44444 forum LUBIN.pl • Historia zakonnic
Strona 1 z 1

Historia zakonnic

: 10 wrz 2005, 21:05
autor: tomi
> Byly sobie dwie zakonnice... > > Jedna z nich nazywana byla Siostra Matematyka (SM), > > a druga znana byla jako Siostra Logika (SL). > > Sciemnia sie a one wciaz sa daleko od klasztoru. > > SM: Czy zauwazylas, ze sledzi nas jakis facet od > trzydziestu osmiu i pól minuty? Zastanawiam sie czego chce. > > SL: To logiczne. Chce nas zgwalcic. > > SM: Oh, nie! W tym tempie dogoni nas w ciagu 15 minut! > > Co mozemy zrobic? > > SL: Jedyna logiczna rzecza jaka mozemy zrobic to oczywiscie isc szybciej. > Obrazek

> SM: Nie dziala. > > SL: Oczywiscie, ze nie podzialalo. Ten facet zrobil jedyna > > logiczna rzecz. Równiez zaczal isc szyciej. > > SM: Wiec co powinnysmy zrobic? W tym tempie dogoni nas w ciagu minuty. > > SL: Jedyna logiczna rzecza jaka mozemy zrobic to oczywiscie rozdzielic sie. > > Ty pójdziesz tamta droga a ja ta. On nie moze sledzic nas obu jednoczesnie. > > Mezczyzna postanowil isc za Siostra Logika. > > > Siostra Matematyka dotarla do klasztoru i zaczela martwic sie o Siostre Logike. > > Siostra Logika w koncu dotarla. > > SM: Siostro Logiko! Dzieki Bogu juz jestes! > Opowiedz mi co sie stalo! > > SL: Wydarzyla sie jedyna logiczna rzecz. > Mezczyzna nie mógl sledzic nas obu wiec poszedl za mna. > > SM: Tak, tak! Ale co bylo pózniej? > > SL: Stala sie jedyna logiczna rzecz. Zaczelam biec najszybciej > > jak potrafie ale on równiez zaczal biec najszybciej jak potrafi. > > SM: I? > > SL: Stala sie jedyna logiczna rzecz. Zlapal mnie. > > SM: Oh, biedactwo! Co zrobilas? > > SL: Jedyna logiczna rzecz. > Podnioslam moja spódnice. > > SM: Oh, Siostro! Co zrobil mezczyzna? > > SL: Jedyna logiczna rzecz jaka mógl zrobic. > Opóscil spodnie. > > Obrazek

> > ! SM: Oh, nie! Co bylo potem? > > SL: Czy to nie logiczne, Siostro? > Zakonnica z uniesiona spódnica moze > > biec szybciej niz facet ze spuszczonymi spodniami. > Obrazek

> A dla wszystkich, którzy mysleli, ze bedzie cos brzydkiego: > > Zmów dwie Zdrowaski!

: 16 wrz 2005, 15:29
autor: mikano
świetne to jest :)

: 16 wrz 2005, 17:03
autor: tomi
były do tego 3 fajne gif-y ale nie wiedziaem jak dodać :( wiec została sama treść :)

: 16 wrz 2005, 20:03
autor: Piotruś
tomi podaj stronę na gg i ja dam Ci url-e do tych gifów

: 17 wrz 2005, 07:29
autor: tomi
no piotruś teraz chyba lepiej :) i dzięki za wyjaśnienia :mrugniecie:

: 21 wrz 2005, 18:44
autor: Alien
Świetne !! nawet bardzo :D hehe :)

: 22 wrz 2005, 20:33
autor: irek
no po raz pierwszy mi się zapodobywowywuwywowywało.......

[ Dodano: Czw Wrz 22, 2005 20:49 ]
a powiem Wam autentyczną historię z lata tego roku ...Wieczorem póżnym wchodzi pani w średnim wieku ,rozgląda się przygląda ....w końcu pyta : -Proszę pana ...a czy tu jest jakaś winda??........ -No jest ,,,jest ale na zewnątrz ..-odpowiadam..-A to przepraszam,,,rzekła i wyszła..i byłbym zapomniał o niej ...ale po 20 minutach wraca..i tak mówi :- Proszę pana tak chodzę i chodzę i nie mogę znależć tej windy...to gdzie ona jest.!?.- No jest proszę pani ....W wieżowcu na Leszczynowej...proszę pani..;........I tu już nie będę pisał ...co się działo .w każdym razie zostawiła niezatarte wrażenie...dobranoc.

: 07 lis 2005, 20:14
autor: tomi
W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut
gaśnie światło i cała sala zaczyna wiwatować.
Zakonnica podchodzi do baru i
pyta:
- Gdzie znajdze toaletę.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego
jedynie listkiem
figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - nie będę patrzyć w
jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje
standardowy barowy hałas. Jednak kiedy goście zauważają
jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić jej brawo.
Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w
toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada
barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w
barze gaśnie światło. :D