MEMENTO DLA ŻONATYCH l TYCH CO CHCĄ SIĘ ŻENIĆ
: 04 wrz 2005, 02:28
Pewna para była świeżo po ślubie dwa tygodnie temu było wesele.
Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się
ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła
drzwi i pokazała piwa z rożnych państw takich jak: Niemiec, Holandii,
Anglii i innych. Maż stanął zaskoczony i jedynie, co zdołał wydusić z
siebie tak:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz., te schłodzone
kufle... Nie zdążył skończyć, gdy żona raz przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu i wyjęła z zamrażarki
wielki oszroniony kufel. Ale maż, choć nieco już blady z
wrażenia nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie, naprawdę świetne i pyszne przystawki.
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam chipsy,
grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie, w barze no wiesz te męskie gadki,
przeklinanie,niewyszukany język.
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Zatem pij to kurew_kie piwo z
jeban_go zmrożonego kufla i żryj te pie_dolone przystawki!!! Jesteś
teraz, do chu_a ciężkiego żonaty i nigdzie kur_a nie
wyjdziesz !!! Pojąłeś skurwy_ynu?!
Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się
ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła
drzwi i pokazała piwa z rożnych państw takich jak: Niemiec, Holandii,
Anglii i innych. Maż stanął zaskoczony i jedynie, co zdołał wydusić z
siebie tak:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz., te schłodzone
kufle... Nie zdążył skończyć, gdy żona raz przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu i wyjęła z zamrażarki
wielki oszroniony kufel. Ale maż, choć nieco już blady z
wrażenia nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie, naprawdę świetne i pyszne przystawki.
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam chipsy,
grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie, w barze no wiesz te męskie gadki,
przeklinanie,niewyszukany język.
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Zatem pij to kurew_kie piwo z
jeban_go zmrożonego kufla i żryj te pie_dolone przystawki!!! Jesteś
teraz, do chu_a ciężkiego żonaty i nigdzie kur_a nie
wyjdziesz !!! Pojąłeś skurwy_ynu?!