44444 forum LUBIN.pl • Ukraina - Strona 7
Strona 7 z 15

: 14 kwie 2014, 13:43
autor: NEVIL
Ukraina: separatyści odrzucają ultimatum władz i są gotowi do walki
Pro­ro­syj­scy se­pa­ra­ty­ści we wschod­nich ob­wo­dach Ukra­iny, do­niec­kim i łu­gań­skim, od­rzu­ci­li po­sta­wio­ne przez wła­dze ul­ti­ma­tum ws. zło­że­nia broni i opusz­cze­nia oku­po­wa­nych bu­dyn­ków pań­stwo­wych. Ter­min upły­nął o godz. 8 czasu pol­skie­go. - Nikt nie ma za­mia­ru się pod­da­wać. Wy­spo­wia­da­li­śmy się. Nie ma dla nas od­wro­tu - oświad­czył jeden z nich.
Obrazek
Na Ukrainie trwa akcja terrorystyczna, w którą zgodnie z dekretem pełniącego obowiązki prezydenta Ołeksandra Turczynowa, ma być zaangażowane wojsko.

- Jesteśmy w patriotycznym nastroju. Pozostajemy na swoich stanowiskach. Ludzie nie tylko nie odchodzą, ale przychodzi ich coraz więcej. Nikt nie ma zamiaru się poddawać. Wyspowiadaliśmy się. Nie ma dla nas odwrotu – powiedział agencji Interfax-Ukraina Aleksiej Czmułenko, przedstawiony jako "członek rady koordynacyjnej obwodu ługańskiego".

W Ługańsku separatyści kontrolują siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Czmułenko oświadczył, że przeciwnicy władz w Kijowie dysponują wystarczającymi środkami dla odbicia ewentualnego ataku.

- Oczywiście, że oczekujemy prowokacji. Będzie ich pewnie coraz więcej, ale sądzę, że nie będzie czystki ani w Słowiańsku, ani w Ługańsku. Przecież popiera nas większość zastępców dowódców posterunków miejskich milicji. Są to ludzie miejscowi, nieprzysłani z Kijowa, jak sami dowódcy – powiedział separatysta.

Według mediów, siły prorosyjskie nie zamierzają się także poddawać w Słowiańsku na północy obwodu donieckiego, gdzie w niedzielę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła akcję antyterrorystyczną.

Stacja telewizyjna "1+1" podała, że w jej wyniku zginęły cztery osoby, m.in. dwaj oficerowie SBU. Portale internetowe piszą, że akcja przeciwko terrorystom w Słowiańsku została wstrzymana, gdyż antyterroryści nie zdecydowali się na wkroczenie do miasta w związku z brakiem ciężkiego sprzętu, który mógłby zabezpieczyć ich działania.

Władze Ukrainy oskarżają o kierowanie wydarzeniami na wschodzie kraju służby specjalne Federacji Rosyjskiej.

Ultimatum na złożenie broni przez separatystów minęło o godz. 9 rano (8 czasu polskiego). Szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko ostrzegł, że jeśli podczas operacji przeciwko terrorystom użyją oni wobec przedstawicieli ukraińskich władz, zostaną zlikwidowani.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina ... alki/49c9w

: 14 kwie 2014, 21:51
autor: NEVIL

Kim jest Serhij Kurczenko? Ukraiński oligarcha ścigany przez Kijów
Obrazek

W ciągu dwóch lat Serhij Kurczenko trafił na listę dziesięciu najbogatszych Ukraińców. Dziś jest objęty sankcjami Unii Europejskiej i poszukiwany przez władze w Kijowie za machinacje na handlu paliwami.


W zeszłym tygodniu unijny magazyn "EUobserver" napisał, że objęty w marcu sankcjami UE przedsiębiorca Serhij Kurczenko wynajął prawników, by odzyskać dostęp do swoich zagranicznych aktywów.

Większość mieszkańców Europy nic nie wiedziała o Kurczence, kiedy na początku marca Unia umieściła go na czarnej liście Ukraińców związanych z ekipą byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, na których nałożono sankcje wizowe i finansowe. Także Ukraińcy dopiero niedawno poznali tego menedżera, ironicznie nazywanego "cudownym dzieckiem" biznesu z okresu rządów Janukowycza.

Miliarder znikąd


O Kurczence na Ukrainie stało się głośno pod koniec 2012 r., kiedy przedsiębiorca ten za 300 mln dol. odkupił od oligarchy Ołeksandra Jarosławskiego klub piłkarski Metalist z Charkowa, który zajmował trzecie miejsce w pierwszej lidze Ukrainy. Dodatkowo Kurczenko podpisał wtedy z władzami Charkowa umowę o zakupie stadionu klubu Metalist za równowartość ponad 80 mln dol.

Wybuchło zamieszanie, bo do czasu tej transakcji nikt na Ukrainie nie słyszał o tak majętnym przedsiębiorcy. Sam Ołeksandr Jarosławski przyznał, że nie zna biznesmena, któremu sprzedał klub piłkarski. A o Kurczence wiadomo było tylko tyle, że kupując klub, miał 27 lat i przedstawiał się jako jeden z największych graczy na ukraińskim rynku płynnego gazu (propan-butan), sprzedawanego głównie jako autogaz.

Ukraińscy dziennikarze zaczęli dochodzić, w jaki sposób tak młody przedsiębiorca zbił fortunę. Miesiącami nie mogli niczego ustalić. Dopiero pod koniec 2012 r. pierwszy tekst o biznesowym imperium Kurczenki opublikowała ukraińska edycja magazynu "Forbes". W artykule po raz pierwszy opublikowano też zdjęcie Kurczenki, przesłane przez anonimowego informatora.

Dziennikarze Forbes.ua opisali imperium Kurczenki jako konglomerat pozornie niezwiązanych ze sobą firm, z których część systematycznie wygrywała przetargi organizowane przez państwowe koncerny energetyczne. Część informatorów "Forbes.ua" sugerowała, że spółki Kurczenki robią majątek, unikając podatków od importowanych paliw. W ślad za tą publikacją posypały się kolejne. Portal "Ukrainskaja pravda" w swoich śledczych artykułach sugerował, że cichymi wspólnikami Kurczenki mogą być Artiom Pszonka, syn byłego prokuratora generalnego Ukrainy, oraz Ołeksandr Janukowycz, syn byłego prezydenta Ukrainy. Obaj zaprzeczali. Kurczenko także zaprzeczał, by korzystał z przywilejów w handlu z państwowymi firmami. Twierdził, że zaczął pracować w jednej ze spółek handlujących autogazem na Ukrainie, gdy miał 16 lat, i w ciągu dwóch lat awansował w niej z gońca na dyrektora. Potem zajął się handlem nieruchomościami, a w 2008 r. założył holding Gaz Ukrainy, który w kilka lat został potentatem na ukraińskim rynku autogazem, posiadając sieć ok. 150 stacji benzynowych. Pod koniec 2012 r. miał kupić w Niemczech sieć 170 stacji autogazu działających pod marką Sparschwein.

Sposób na media

Na początku 2013 r. Kurczenko stworzył holding VETEK, w którym został szefem rady nadzorczej. I pokazał, że nie trzeba procesów, by położyć tamę dociekliwości dziennikarzy.

Przedsiębiorca najpierw spierał się z ukraińską edycją magazynu "Forbes", aż po kilku miesiącach wybuchła sensacja. Ogłoszono, że VETEK wykupuje holding medialny UMH, wydawcę ukraińskiej wersji magazynu. Redaktor naczelny "Forbes.ua" Władimir Fiedorin w oficjalnym oświadczeniu uznał, że to koniec magazynu.

Na skutki transakcji nie trzeba było długo czekać. Zaraz po jej ogłoszeniu dziennik "Kommiersant Ukrainy" na stronie internetowej usunął akapit z tekstu o Kurczence, opublikowanego w papierowym wydaniu gazety. Usunięty fragment mówił o możliwych związkach przedsiębiorcy z synami prezydenta i prokuratora generalnego. Z "Forbes.ua" odeszło wielu dziennikarzy i magazyn przestał śledzić interesy Kurczenki. A te w zeszłym roku rosły jak na drożdżach. W połowie 2013 r. Kurczenko odkupił od koncernu Łukoil rafinerię w Odessie, która nie pracowała od trzech lat. VETEK dostał też zgodę na import gazu ziemnego i kupił 40 proc. akcji banku Brokbiznesbank, 17. co do wielkości na Ukrainie. Pod koniec zeszłego roku dziennik "Korespondent" oszacował majątek Serhija Kurczenki na 2,4 mld dol. i przyznał mu siódme miejsce na liście najbogatszych Ukraińców.

Benzyna dla Belize

Kiedy pod koniec lutego były prezydent Wiktor Janukowycz został obalony i uciekł do Rosji, z Ukrainy wyjechał też Kurczenko. Według nieoficjalnych doniesień - także do Rosji. I zaczęło się sypać jego imperium. W zeszłym miesiącu nowy minister spraw wewnętrznych Arsenij Awakow ogłosił, że wszczęto 11 śledztw w sprawie machinacji finansowych na handlu paliwami przeciwko Kurczence i jego współpracownikom. Za przedsiębiorcą wysłano list gończy.

Śledczy zarzucają przedsiębiorcy, że kupował od państwowej firmy płynny gaz po cenach zaniżonych dla potrzeb ludności. Tymczasem większość tego paliwa miała być sprzedawana po komercyjnych cenach - z dużym przebiciem - jako autogaz.

Śledczy podejrzewają też spółki Kurczenki o fikcyjne transakcje eksportu benzyny pozwalające sprzedawać paliwo na Ukrainie i jednocześnie przelewać pieniądze na konta w rajach podatkowych na Cyprze, w Panamie i Belize, państewkach w Ameryce Środkowej. "Kyiv Post" napisał, że według oficjalnych statystyk tylko w lutym i marcu zeszłego roku odnotowano eksport paliw z Ukrainy do Belize o wartości aż 800 mln dol.

W ostatnich dniach rządów ekipy Janukowycza centralny bank Ukrainy przyznał kontrolowanemu przez Kurczenkę bankowi Brokbiznesbank pożyczkę 2 mld hrywien (niemal 200 mln dol.). Ale już w zeszłym miesiącu z powodu trudności finansowych tego banku trzeba było w nim wprowadzić zarząd komisaryczny. Kurczenko może też utracić stadion klubu Metalist. Władze Charkowa ujawniły, że dotąd dostały tylko jedną szóstą zapłaty za ten obiekt i rozważają, by w sądzie dochodzić jego zwrotu.

Według rozgłośni Deutsche Welle także w Niemczech śledczy sprawdzają, czy nie doszło do przestępstw finansowych w działalności tamtejszych stacji autogazu Kurczenki. Ale na razie trudno oficjalnie ustalić, do kogo należą te stacje. Formalnie ich właścicielem jest zarejestrowana w Holandii firma Stichting Depositary Donau Investment Fund, która z kolei należy do szwajcarskiego funduszu powierniczego Stichting Manstichami. Tym funduszem zarządza zaś firma Amicorp zajmująca się kierowaniem interesami inwestorów, którzy chcą zachować anonimowość.

Wielkie problemy czekają też władze Ukrainy z rafinerią w Odessie. Dopiero teraz okazało się, że szwajcarska spółka Kurczenki kupiła tę rafinerię za 150 mln dol. kredytu zaciągniętego w rosyjskim państwowym banku VTB. I obecnie rosyjski bank chce przejąć rafinerię w Odessie - jak się spekuluje, by odstąpić ów zakład największej rosyjskiej kompanii naftowej Rosnieft.

Serhij Kurczenko odrzuca oskarżenia. Twierdzi, że jest ofiarą "polowania na czarownice" urządzonego przez obecne władze Ukrainy.

źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,157 ... #BoxBizTxt

: 15 kwie 2014, 12:10
autor: NEVIL

Ukrinform: Na wschodzie Ukrainy zginęło 10 separatystów. Turczynow: Rozpoczęła się akcja antyterrorystyczna
Obrazek
- Na wschodniej Ukrainie, na północy obwodu donieckiego, rozpoczęła się akcja antyterrorystyczna przeciwko prorosyjskim separatystom - oświadczył dziś pełniący obowiązki prezydenta tego kraju OłeksandrTurczynow. Według agencji Ukrinform, w nocy zginęło 10 separatystów zastrzelonych przez nieznanych sprawców.

10 separatystów zostało w nocy zastrzelonych przez nieznanych sprawców - podaje na Twitterze agencja informacyjna Ukrinform, powołując się na informacje deputowanej Łesi Orobec.

Sama Orobec na Facebooku pisze, że informacje pochodzą z trzech niezależnych źródeł. Do ataków miało dojść w okolicy punktów blokujących drogi dojazdowe do Słowiańska.

Agencja Interfax-Ukraina podała wcześniej z powołaniem na koordynatora sił separatystycznych o imieniu Nikołaj, że ich posterunki zostały ostrzelane przez niezidentyfikowanych ludzi w czarnych mundurach. W okolicach Słowiańska widziano także transportery opancerzone.

P.o. prezydenta, przedstawiając w parlamencie informacje o działaniach na wschodzie Ukrainy, powiedział, że operacja antyterrorystyczna będzie prowadzona etapami i w sposób odpowiedzialny, a jej celem jest obrona obywateli Ukrainy oraz zachowanie jedności terytorialnej państwa.

Polityk nie uściślił, gdzie dokładnie odbywa się akcja, jednak z doniesień mediów wynika, że może być to Słowiańsk, w którym separatyści okupują posterunek milicji i siedzibę władz miejskich.

Turczynow: Wojny domowej nie będzie; nie damy broni cywilom


Ołeksandr Turczynow jest przekonany, że nie dojdzie do wojny domowej i zapowiada, że władza nie rozda cywilom broni.

- Państwo daje broń tylko tym, którzy pracują w milicji, służą w Gwardii Narodowej i siłach zbrojnych - tak Turczynow skomentował nawoływania, by rozdać broń obywatelom, którzy chcą walczyć z separatystami na wschodzie. - Jeśli damy wolny dostęp do broni, to pamiętajmy, ze damy go też separatystom - podkreślił.

"Rosja ma brutalne plany wobec Ukrainy"

Turczynow powtórzył, że działania separatystów sterowane są z Rosji, która ma wobec Ukrainy "brutalne plany". - Oni chcą, by płonął nie tylko Donbas (donieckie zagłębie węglowe). Oni chcą, by płonął cały wschód i południe Ukrainy - od obwodu charkowskiego do odeskiego - zaznaczył.

P.o. prezydenta wydał dekret o szeroko zakrojonej akcji antyterrorystycznej w niedzielę, a w poniedziałek wprowadził go w życie. Podstawą dokumentu jest decyzja Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, która zgodziła się na użycie w tej operacji wojsk.

Turczynow dał separatystom czas na złożenie broni do godzin porannych w poniedziałek, jednak ludzie, którzy zajmują siedziby instytucji państwowych na wschodniej Ukrainie, odrzucili to ultimatum.

Zgodnie z informacjami, które nadchodzą z tego regionu, siły separatystyczne kontrolują budynki administracyjne w dziewięciu miastach, w tym w Doniecku i Ługańsku, gdzie wywiesili flagi Federacji Rosyjskiej oraz flagi samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt

: 15 kwie 2014, 19:48
autor: NEVIL
Komentarz:

~cep_cep_cepem_pogania

Lepiej nie czytać poniższych komentarzy, tam prawie sami ruscy agenci, rzygać się chce, zupełnie jakbym cofnęła się do czasów wszechobecnego CCCP. Kiście się w swoim czerwonym sosie, my już nareszcie żyjemy w wolnym kraju i - pamiętajcie - żaden normalny i zdrowy psychicznie Polak NIGDY nie uwierzy w ruską propagandę. Nam nie chodzi o to, że w przeszłości były mordy i niesprawiedliwości. Wendetta nie leży w naturze Polaków. Zawsze można się pogodzić, jeśli istnieje dobra wola i przeprosiny, to może być przebaczenie. Rodzą się nowe pokolenia i chcą żyć w zgodzie w WOLNYM kraju. Niestety - w Rosji mentalność się nie zmieniła, tam nadal czczą Lenina i Stalina. TAM tkwi zło. TAM tkwi komuna pod inną nazwą.TAM rządzi KGB-ista Putin i jego banda. POLAKOM KITU NIE WCIŚNIECIE!!!

========================

Ataki na prorosyjskich kandydatów na prezydenta Ukrainy
Prorosyjski kandydat na prezydenta Ukrainy Oleg Cariow został wygwizdany, obrzucony jajkami i poturbowany, gdy wychodził z gmachu telewizji w Kijowie. Mniej więcej w tym samym czasie zaatakowano innego, uważanego za prorosyjskiego kandydata na prezydenta, Mychajłę Dobkina. Gdy zmierzał do tej samej stacji telewizyjnej, został obsypany mąką i oblany zielonym płynem do dezynfekcji ran.

Cariow zdołał opuścić budynek przez tzw. korytarz hańby, czyli między dwoma szeregami zgromadzonych, którzy krzyczeli w jego stronę "hańba!" i kazali mu wyjechać do Rosji.

Cariow został wywieziony z miejsca wydarzeń samochodem, zaś jego służba prasowa poinformowała, że został ciężko pobity i trafił do szpitala. Kilka godzin później Cariow pojawił się przed dziennikarzami w siedzibie prokuratury generalnej, gdzie rozebrany od pasa w górę podziękował "ludziom, którzy go uratowali". Na pytanie dziennikarzy, czy wie, że obronił go Prawy Sektor, polityk odpowiedział twierdząco.

Mniej więcej w tym samym czasie zaatakowano innego, uważanego za prorosyjskiego kandydata na prezydenta, Mychajłę Dobkina. Gdy zmierzał do tej samej stacji telewizyjnej, został obsypany mąką i oblany zielonym płynem do dezynfekcji ran.

Cariow i Dobkin wywodzą się z Partii Regionów obalonego w lutym prezydenta Wiktora Janukowycza. Pierwszy został niedawno usunięty z tego ugrupowania i startuje w wyznaczonych na 25 maja wyborach prezydenckich jako kandydat niezależny. Dobkin jest oficjalnym kandydatem Partii Regionów na stanowisko szefa państwa.

Jest to już druga napaść na Dobkina i Cariowa w ciągu ostatnich siedmiu dni. W ubiegłym tygodniu Cariow został poturbowany w Mikołajowie na południu kraju, gdzie ludzie krzyczeli w jego stronę "Faszysta!", "Won z Mikołajowa!" oraz "Walizka-Dworzec-Moskwa!".

Dobkina zaatakowano w Ługańsku, gdzie prorosyjscy separatyści zabarykadowali się w siedzibie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Kampania wyborcza odbywa się w cieniu akcji separatystów na wschodzie kraju, o inspirowanie których Ukraina i Zachód oskarżają Moskwę.

źródło + video: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html

: 16 kwie 2014, 11:46
autor: NEVIL

Ukraina: Zidentyfikowano ludzi, którzy pojawili się w Słowiańsku i Kramatorsku. To żołnierze rosyjscy
Obrazek
- Liczba rosyjskich żołnierzy we wschodnich obwodach Ukrainy rośnie. Jest to groźny i dobrze wyszkolony przeciwnik - oświadczył szef ukraińskiego Centrum Antyterrorystycznego i dowódca operacji przeciwko prorosyjskim separatystom generał Wasyl Krutow.

Wicepremier Witalij Jarema poinformował, że w obwodach donieckim i ługańskim działają żołnierze z 45. pułku powietrznodesantowego armii Federacji Rosyjskiej. - Zidentyfikowaliśmy ludzi, którzy znajdują się obecnie w Słowiańsku i Kramatorsku. Reprezentują oni 45. gwardyjski pułk wojsk powietrznodesantowych Kupianka-1, który stacjonuje w okolicach Moskwy. Oddział ten znajduje się teraz na terytorium Ukrainy - powiedział.

W ocenie generała Krutowa tylko w ciągu ostatnich dób w objętym operacją antyterrorystyczną regionie pojawiło się ok. 450 rosyjskich żołnierzy. - Ilu ich będzie jutro, to pokaże życie. Pokonanie granicy jest dla profesjonalisty tak łatwe, jak dla nas pójście do kina w dzieciństwie - przekazał mediom Krutow w nocy z wtorku na środę. Generał nie ujawnił szacunków dotyczących ogólnej liczby sił rosyjskich na wschodzie Ukrainy.

"Naszym zadaniem nie jest zemsta"


- Mamy do czynienia z bardzo poważnym, bardzo dobrze wyszkolonym i bardzo profesjonalnym oponentem. Trzeba uczciwie powiedzieć, że reprezentują oni bardzo dobry stopień przygotowania taktycznego i praktycznego. Są to ludzie, którzy bywali w zapalnych punktach i na świecie i na własnym terenie - podkreślił Krutow.

Zaznaczył, że celem akcji, którą dowodzi, nie jest zabijanie. Oświadczył, że operacja odbicia z rąk prorosyjskich separatystów lotniska w Kramatorsku, do której doszło we wtorek, nie pociągnęła za sobą ofiar w ludziach. - Naszym zadaniem nie jest zemsta, czy też fizyczna eliminacja tych ludzi. Prowadzimy uderzenia punktowe, które nie są skierowane ani na pozbawienie zdrowia, ani życia - powiedział generał.

Doniecka Republika Ludowa

We wschodnich obwodach Ukrainy, gdzie separatyści okupują siedziby instytucji państwowych i samorządowych, najtrudniejsza sytuacja panuje w Kramatorsku i Słowiańsku. Z zajętych obiektów w tych miastach zdjęto flagi Ukrainy, a na masztach wywieszono flagi Federacji Rosyjskiej i flagi samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt

: 16 kwie 2014, 12:20
autor: NEVIL
Ukraina sama sobie nie poradzi
16.04.2014. Radio Elka, Tomek Jóźwiak

Zaostrza się sytuacja na Ukrainie. Wielu polityków i obserwatorów tego, co dzieje się u naszych wschodnich sąsiadów uważa, że Ukraina stoi na krawędzi wojny z Rosją. Lubinianin Andrzej Waśkiwski z pochodzenia Ukrainiec przez wiele tygodni żył majdańskim piekłem. Dziś z niepokojem znów patrzy na swoich rodaków.

- To, co wtedy widziałem na Majdanie, ta atmosfera walki i rozpaczy po stracie bliskich, nie pozostawia człowieka obojętnym. Widziałem, co się tam dzieje, doświadczyłem wielu różnych sytuacji, widziałem rannych, to był szok. Pomagaliśmy im, tego nie da się opisać - wspomina Andrzej Waśkiwski.

Po zajęciu przez Rosjan Półwyspu Krymskiego i chwilowym odprężeniu, dzisiaj sytuacja na Ukrainie znów jest napięta. Groźba wojny jest niestety coraz bardziej realna. - Na Ukrainie wciąż nie jest spokojnie. Większość Ukraińców i tymczasowe władze mają nadzieję, że państwa Unii Europejskiej, Stany Zjednoczone i NATO pomoże Ukrainie, że nie dojdzie do eskalacji konfliktu i wojny. Oni sami sobie nie poradzą z Rosją - nie ukrywa lubinianin.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/68533/78/

: 18 kwie 2014, 18:45
autor: NEVIL
Ukraina: prokurator zarzuca Janukowyczowi założenie organizacji terrorystycznej

Prokuratura generalna Ukrainy ogłosiła, że b. prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi jako podejrzanemu w śledztwie zarzuca się stworzenie organizacji terrorystycznej, której działalność doprowadziła do masowego zabójstwa podczas demonstracji w Kijowie.


Wraz z obalonym w lutym prezydentem podejrzani są: były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Ołeksandr Jakymenko i były minister spraw wewnętrznych Witalij Zacharczenko. Wszyscy trzej ukrywają się obecnie w Rosji.

- Ustalono, że Wiktor Janukowycz, Ołeksandr Jakymenko i Witalij Zacharczenko, działając w zmowie, utworzyli organizację terrorystyczną, która 20 lutego 2014 r. doprowadziła do masowego zabójstwa ludzi na ulicy Instytuckiej w Kijowie, oraz zaangażowali w działalność tej organizacji funkcjonariuszy SBU i wojsk wewnętrznych MSW Ukrainy - oświadczył na konferencji prasowej rzecznik prokuratury generalnej Wasyl Zoria.

Poszukują też syna Janukowycza

20 lutego w Kijowie doszło do najtragiczniejszych wydarzeń w czasie protestów przeciwko ekipie Janukowycza, które wybuchły w listopadzie ubiegłego roku. Tego dnia w starciach z siłami bezpieczeństwa zginęło ok. 70 osób. Ogólna liczba śmiertelnych ofiar protestów, które zakończyły się ucieczką Janukowycza do Rosji, wynosi 106 osób.

26 lutego p.o. prokuratora generalnego Ukrainy Ołeh Machnicki poinformował, że władze w Kijowie wydały za Janukowyczem międzynarodowy list gończy. Jakymenko i Zacharczenko również są ścigani takimi listami.

MSW Ukrainy przekazało, że poszukuje także starszego syna Janukowycza, Ołeksandra. Jest on podejrzany o dokonanie "fałszerstwa służbowego", za co ukraiński kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od dwóch do pięciu lat. Młody Janukowycz, który w czasach prezydentury ojca ze zwykłego dentysty przeistoczył się w jednego z najbogatszych obywateli kraju, też ukrywa się w Rosji.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt

: 23 kwie 2014, 13:23
autor: NEVIL

Ukraina: pierwsze zatrzymania separatystów w Dniepropietrowsku

W ob­wo­dzie dnie­pro­pie­trow­skim na Ukra­inie miesz­kań­cy za­trzy­ma­li już ośmiu ro­syj­skich dy­wer­san­tów. To efekt trwa­ją­cej od ty­go­dnia akcji miej­sco­wych władz i biz­nes­me­nów, któ­rzy płacą za za­trzy­ma­nych.

Obrazek
Za każdego rosyjskiego dywersanta można dostać 10 tysięcy dolarów. Jurij Bereza ze sztabu miejscowej samoobrony mówi, że mieszkańcy nie muszą ich osobiście zatrzymywać, wystarczy, że przekażą informację. Jest ona sprawdzana i jeżeli się potwierdza, na miejsce wyjeżdża grupa z funkcjonariuszem służb specjalnych, która zabiera tę osobę, a z tym, który przekazał informację, rozlicza się na miejscu.

Borys Fiłatow z dniepropietrowskiej Administracji Obwodowej zwraca jednak uwagę, żeby mieszkańcy obwodu nie spieszyli się i nie donosili na byle kogo, aby tylko otrzymać nagrodę.

Przewidziano także pieniądze za oddaną broń, od 500 do 2000 dolarów. Oficjalny "cennik" został opublikowany na Facebooku przez Fiłatowa.

"Myślałem długo nad tym, co dzieje się w Doniecku i Ługańsku" - pisze Fiłatow. W jego poście możemy przeczytać, że w wydarzeniach na wschodzie Ukrainy biorą udział "rosyjscy bracia" z Donbasu, którzy "stracili orientację" i uwierzyli "w obietnice łotrów". Według niego, do separatyzmu prowokuje były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, który oferuje ludziom skradzione im wcześniej pieniądze.

O ofercie informował również prasowy oddział Euromajdanu na swoim koncie twitterowym. Na zdjęciu widać ogromny baner zachęcający do pomocy dniepropietrowskim władzom.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina ... wsku/v0lzz

: 24 kwie 2014, 19:58
autor: NEVIL
Obrazek
CZWARTEK NA UKRAINIE

Ukraińskie wojsko szturmuje Słowiańsk - miasto na wschodzie Ukrainy kontrolowane przez separatystów. MSW Ukrainy podało, że w wyniku operacji zniszczono trzy blokady i zabito pięciu prorosyjskich aktywistów. Jeden ukraiński żołnierz został ranny.

Nocą ukraińskie wojsko odparło atak prorosyjskich separatystów na magazyny broni w Artemiwsku w obwodzie donieckim. Według eksperta wojskowego Dmytro Tymczuka z grupy "Informacyjny Opór" napaści dokonało "kilkudziesięciu ekstremistów uzbrojonych w karabiny automatyczne i granatniki". "Ukraińscy żołnierze odparli atak. Widząc ich zbrojny opór, ekstremiści zbiegli" - informował Tymczuk.

Rosyjski Gazprom wystawił ukraińskiemu Naftohazowi rachunku na sumę 11,388 mld USD za nieodebranie zakontraktowanego gazu w 2013 roku zgodnie z zasadą "take-or-pay" (bierz albo płać). Wcześniej Gazprom zażądał od Ukrainy za niezapłacone rachunki za dostawy gazu w tym i ubiegłym roku ponad 2,2 miliarda USD.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... na.html#MT

: 26 kwie 2014, 12:04
autor: NEVIL
Kłopoty Moskwy. Sytuacja jest poważna. Panika na giełdzie, rubel traci
Rosja będzie musiała płacić drożej za kredyty, bo agencja S&P's obniżyła jej ocenę wiarygodności kredytowej. A USA grożą jej sankcjami gospodarczymi w razie inwazji na Ukrainę.

W tym roku ministerstwo finansów Rosji musiało anulować już siedem przetargów na obligacje, gdyż zagraniczni inwestorzy uznali, że ich oprocentowanie jest za niskie w stosunku do ryzyka. Bo ryzyko inwestowania w Rosji gwałtownie wzrosło od czasu podjęcia przez Moskwę militarnych działaą wobec Ukrainy. Koszty aneksji Krymu

Tylko w pierwszym kwartale tego roku z Rosji odpłynęło 64 mld dol., podczas gdy wcześniej przez pięć lat odpływało rocznie średnio 57 mld dol. - wskazała agencja ratingowa S&P's. Wczoraj obniżyła ona przyznany Rosji w grudniu 2008 r. długoterminowy rating BBB do poziomu BBB-. To w klasyfikacji S&P's najniższa ocena przed tą na poziomie spekulacyjnym - "śmieciowym" (junk). Agencja nadała też nowemu ratingowi perspektywę negatywną, co znaczy, że liczy się z kolejną degradacją oceny wiarygodności kredytowej Rosji. - Geopolityczne napięcie w relacjach Rosji z Ukrainą może doprowadzić do dalszego istotnego zwiększenia odpływu zagranicznego i rodzimego kapitału z rosyjskiej gospodarki, co jeszcze bardziej podważy perspektywy wzrostu gospodarczego - ocenili eksperci S&P's. Już w zeszłym roku PKB Rosji wzrosło tylko o 1,3 proc. - najmniej od 1999 r. (nie licząc kryzysowego 2009 r.). A do 2017 r. wzrost gospodarczy Rosji może wynieść średnio tylko o 2,3 proc. rocznie - prognozuje agencja. Wczorajsza decyzja S&P's oznacza, że Rosja i rosyjskie firmy będą musiały płacić wyższe oprocentowanie od walutowych pożyczek. Od marca do koąca tego roku rosyjskie firmy muszą spłacić 67 mld dol. długów, a rosyjskie banki - 36 mld dol. (to dane Banku Centralnego Rosji, które wczoraj przytoczyła kolejna agencja ratingowa Fitch). Fitch od lutego 2009 r. utrzymuje rating Rosji na poziomie BBB (o stopieą powyżej obecnej oceny S&P's), natomiast agencja Moody's w marcu zeszłego roku przyznała Rosji rating Baa1 (dwa stopnie powyżej oceny S&P's). Ale już w marcu Fitch i Moody's nie wykluczyły obniżki swoich ratingów Rosji i przyznały im perspektywę negatywną. Minister rozwoju gospodarczego Rosji Aleksiej Uljukajew uznał, że decyzja S&P's ma częściowo polityczny charakter, ale jednocześnie przyznał, że ma ona również gospodarcze uzasadnienie. Panika na giełdzie

Już w czwartek na wieść o rozpoczęciu przez Rosję manewrów wojskowych przy granicy z Ukrainą moskiewskie giełdy poszły w dół. W piątek po ogłoszeniu decyzji S&P's inwestorzy zaczęli panikować. Zaraz po otwarciu giełd w Moskwie ich indeksy spadły do poziomu nienotowanego od miesiąca. Późnym popołudniem indeks giełdy MMWB, prowadzącej rozliczenia w rublach, stracił 1,6 proc., a indeks dolarowego parkietu RTS spadł o 2,3 proc. Na giełdzie walutowej za 1 dol. trzeba było zapłacić nieco ponad 36 rubli, a z 1 euro - prawie 50 rubli. Były to najniższe notowania rosyjskiej waluty od połowy kwietnia. Inwestorów zaskoczył też Bank Centralny Rosji, który wczoraj podniósł podstawową stopę procentową z 7 do 7,5 proc. Była to już druga podwyżka stóp procentowych w Rosji od początku marca, kiedy to wzrosły one o 1,5 pkt proc. Jednak po tej skokowej podwyżce szefowa Banku Centralnego Rosji Elwira Nabiullina zapewniała, że stopy nie zmienią się co najmniej do połowy roku. Nagłą zmianę tej decyzji Bank Centralny Rosji wyjaśnił wczoraj koniecznością ograniczenia inflacji. Rząd Rosji zakładał, że w tym roku inflacja wyniesie 5 proc., ale ta prognoza jest mało realna, bo w ostatnich tygodniach inflacja w Rosji rosła co tydzień o 0,2 proc. Do tej gonitwy cen przyczyniła się dewaluacja rubla, który z powodu problemów rosyjskiej gospodarki oraz kryzysu na Ukrainie od początku roku stracił na wartości ponad 10 proc. Ale podnosząc stopy procentowe, Bank Centralny Rosji uderzy nie tylko w inflację, ale także w inwestycje i konsumpcję. Już w marcu średnie oprocentowanie rocznych kredytów dla ludności w Rosji wzrosło do 24,11 proc. - poinformował wczoraj rosyjski bank centralny. W tym miesiącu koncerny motoryzacyjne AwtoWAZ i Ford Sollers ogłosiły wiadomość o grupowych zwolnieniach (w sumie ponad 1,5 tys. pracowników) i ograniczeniu produkcji, tłumacząc to zmniejszeniem zakupów nowych aut przez Rosjan. Strzały w kołczanie Obamy

A sytuacja gospodarcza Rosji może się jeszcze pogorszyć. W piątek prezydent USA Barack Obama zapowiedział, że będzie rozmawiać z przywódcami kluczowych paąstw Europy o obłożeniu sankcjami całych sektorów rosyjskiej gospodarki, jeśli Moskwa dokona inwazji na Ukrainę. W zeszłym miesiącu USA i Unia Europejska obłożyły sankcjami finansowymi i wizowymi kilkunastu rosyjskich polityków, a Stany Zjednoczone dodatkowo nałożyły sankcje na kilku rosyjskich oligarchów z najbliższego kręgu prezydenta Rosji Władimira Putina. Do tej pory Obama wykluczał nakładanie szeroko zakrojonych sankcji gospodarczych na Rosję. Jednak teraz z powodu eskalowania przez Moskwę konfliktu z Kijowem prezydent USA zmienił zdanie. - Będziemy trzymać kilka strzał w kołczanie na wypadek pogorszenia sytuacji - powiedział wczoraj Obama. USA już zademonstrowały jedną z takich strzał Rosji. W środę wieczorem USA ogłosiły, że mają największe rezerwy ropy naftowej od 1982 r., a wczoraj na giełdach w Londynie i Nowym Jorku cena ropy naftowej spadła o ponad 1 dol. za baryłkę. Londyąska wyższa cena dziś to 109 dol. Tymczasem według agencji S&P's tegoroczny budżet Rosji będzie zbilansowany tylko wtedy, kiedy średnia roczna cena ropy wyniesie 110 dol. za baryłkę. Spadek cen ropy na świecie oznacza więc spotęgowanie problemów finansowych Rosji. źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,158 ... z2zz8eg6Qc

: 26 kwie 2014, 12:17
autor: NEVIL

Sobota na Ukrainie: Trwają negocjacje w sprawie uwolnienia członków misji OBWE
RELACJA NA ŻYWO

Od piątku separatyści w Słowiańsku przetrzymują ośmiu członków wojskowej misji OBWE - polskiego oficera, Czecha, Duńczyka, Szweda i cztery osoby narodowości niemieckiej. Wciąż trwają negocjacje w sprawie uwolnienia przetrzymywanych.

Porwanie członków misji OBWE potępiły m.in. Stany Zjednoczone. Zarówno USA jak i UE zapowiedziały wprowadzenie nowych sankcji wobec rosyjskich obywateli, w tym osób z najbliższego otoczenia Władimira Putina.

Rosyjskie wojsko wciąż prowadzi manewry wojskowe przy granicy z Ukrainą. Rzecznik rosyjskiej armii twierdzi, że są to jedynie "przygotowania do parady", szczegóły nie są jednak znane.

Pentagon poinformował, że rosyjskie samoloty w ciągu ubiegłej doby kilkakrotnie naruszyły przestrzeń powietrzną Ukrainy.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt

: 30 kwie 2014, 12:06
autor: NEVIL
Turczynow: Zagrożenie terrorystyczne może się rozprzestrzenić
Zagrożenie terrorystyczne, wywołane działaniami prorosyjskich separatystów w obwodach donieckim i ługańskim na wschodzie Ukrainy, może rozlać się na kolejne obwody tego regionu - oświadczył w środę pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow.
Obrazek
Polityk ostrzegł, że akcje dywersyjne oczekiwane są przede wszystkim w obwodzie charkowskim, a także w obwodzie odeskim na południu Ukrainy.

Turczynow oświadczył jednocześnie, że armia ukraińska postawiona jest w stan pełnej gotowości bojowej w związku z groźbą "wywołania przez Federację Rosyjską wojny kontynentalnej przeciwko Ukrainie".

źródło: http://fakty.interia.pl/raport-zamieszk ... gn=firefox

: 01 maja 2014, 07:11
autor: NEVIL
Janukowycz wywiózł z Ukrainy 32 mld dolarów w gotówce. Pieniądze transportował do Rosji ciężarówkami
Obrazek
Po kilku tygodniach śledztwa ws. działań na szkodę państwa obalonego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza i ludzi z jego otoczenia prokuratura wciąż szuka 100 mld dolarów, których brakuje w skarbie państwa. - Prawie 32 miliardy z tej kwoty zostały wywiezione w gotówce do Rosji - mówił prokurator generalny Ukrainy Ołeh Machnicki podczas zakończonego dziś forum, które zebrało się, by debatować o zagrabionym majątku.

Dotychczas zlokalizowano "co najmniej 2,2 mld euro skradzionych aktywów", a według szacunków łączna kwota może być liczona w "dziesiątkach miliardów dolarów" - mówił podczas otwarcia dwudniowego międzynarodowego forum w sprawie wyprowadzonego z Ukrainy majątku szef ukraińskiej prokuratury Ołeh Machnicki.

Całość poszukiwanej kwoty opiewa na blisko 100 mld dolarów, które ukraiński skarb państwa stracił w wyniku działania Janukowycza i jego ludzi. Część pieniędzy, 32 mld dolarów w gotówce, została wywieziona ciężarówkami do Rosji. To z nich pochodzą środki finansujące działania separatystów na wschodzie kraju. Duża część została też ulokowana w europejskich bankach - powiedział Machnicki.

Jak dodał, reżim Janukowycza działał jak zorganizowana grupa przestępcza, która spustoszyła państwową kasę.

Proces śledzenia majątku może trwać latami, ale "nie jest niemożliwy"

Machnicki poinformował też, że mimo "wczesnego etapu śledztwa" prokuratura ma już dowody potwierdzające przywłaszczenie przez rodzinę byłego prezydenta 350 mln dolarów. Duże sumy pieniędzy miały też posłużyć jako łapówki dla urzędników z resortów bezpieczeństwa oraz w administracjach obwodowych na terenie całego kraju - uważa prokurator.

Teraz w zlokalizowaniu i odzyskaniu państwowych aktywów chcą pomóc USA i Wlk. Brytania. Prokurator generalny USA Eric Holder powiedział, że proces wyśledzenia i odzyskania zagrabionego ukraińskiego majątku może potrwać lata, ale "nie jest to niemożliwe". - Jesteśmy zdeterminowani. Chcemy ukarać osoby odpowiedzialne za grabież ukraińskich aktywów i zwrócić te pieniądze Ukraińcom - podkreślił.

Holder zapowiedział również powołanie w ramach FBI "jednostki do spraw kleptokracji", która będzie zajmować się ściganiem korupcji na wysokich szczeblach władzy na Ukrainie oraz w innych krajach.

Także brytyjski Urząd ds. Poważnych Przestępstw Gospodarczych (SFO) zapowiedział otwarcie śledztwa w sprawie możliwego prania brudnych pieniędzy w związku z korupcją na Ukrainie. SFO podał, że uzyskał nakaz zamrożenia opiewających na 23 mln funtów (blisko 28 mln euro) ukraińskich aktywów w Wielkiej Brytanii.

Forum rozpoczęto po tym, jak USA i UE rozszerzyły sankcje dla władz Ukrainy

W zakończonym dziś forum udział brali wysocy przedstawiciele władz Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii (m.in. szefowie MSW Ukrainy i W. Brytanii Arsen Awakow i Theresa May), instytucje finansowe i organizacje międzynarodowe, a także międzynarodowi eksperci ds. walki z praniem brudnych pieniędzy.

Spotkanie rozpoczęło się dzień po tym, jak USA i UE rozszerzyły sankcje wobec Rosji za jej rolę w ukraińskim kryzysie.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... SlotII3img

: 02 maja 2014, 14:29
autor: NEVIL
Ukraina w ogniu walk - zdjęcia
Ukraińskie siły zaatakowały w piątek rano pozycje zajmowane przez separatystów w Słowiańsku na wschodzie Ukrainy - poinformowały prorosyjskie siły. Początkowo Kijów nie potwierdzał tej informacji, ale gdy zginęli żołnierze ukraiński resort obrony podało, że miasto jest szczelnie otoczone przez wojsko.
Obrazek
Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/gid,16576925,ka ... leria.html

: 02 maja 2014, 18:20
autor: NEVIL
MFW: utrata wschodnich obwodów dobije Ukrainę
Obrazek
Świat coraz poważniej bierze pod uwagę rozpad Ukrainy, a nawet aneksję jej wschodnich obwodów przez Rosję. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) przyznał, że plan pomocy dla naszego sąsiada w wysokości 17 mld dolarów zostanie zrewidowany w przypadku utraty przez władze w Kijowie wschodu kraju.

"Jeśli rząd centralny utraci efektywną kontrolę nad wschodem kraju, program zostanie zrewidowany" - zapowiada MFW w raporcie na temat szczegółów pomocy finansowej dla Ukrainy.

Więcej: http://finanse.wp.pl/kat,138596,title,M ... omosc.html