44444 forum LUBIN.pl • Usłyszałeś dobry dowcip podziel się z nami :) - Strona 6
Strona 6 z 37

: 13 kwie 2007, 23:07
autor: tomi
:wesoly: :wesoly: :wesoly:

Przychodzi Maniuś do domu:
- Mamo, żenię się!
- Jak ona ma na imię?
- Roman.
- Maniuś, Roman to przecież chłopiec!
- <font color=red>[...]</font>, coście się wszyscy uparli ?
- w przyszłym tygodniu Romuś kończy czterdzieści lat, a wszyscy w kółko chłopiec i chłopiec...!

:wesoly: :wesoly: :wesoly:

Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! - Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje...

:wesoly: :wesoly: :wesoly:

: 15 kwie 2007, 23:18
autor: NEVIL
Wchodzi facet do baru z krokodylem.
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo miły, i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek, wali pięścią trzy razy w łeb krokodyla i mówi: -Otwórz gębę! Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do środka, następnie wali znowu trzy razy i mówi:
- Zamknij gębę! Krokodyl zamyka, i wszyscy widza jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i mówi:
- Może ktoś chce spróbować? Odzywa się kobiecy głos:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w głowę.

: 18 kwie 2007, 19:07
autor: tomi
Siedem cudow socjalizmu:
1. Kazdy mial prace
2. Mimo, ze kazdy mial prace, nikt nic nie robil
3. Mimo, ze nikt nic nie robil, plan wykonywano w 100 procentach
4. Mimo, ze plan wykonywano w 100 procentach, nigdzie niczego nie
bylo
5. Mimo, ze nigdzie niczego nie bylo, kazdy wszystko jednak mial
6. Mimo, ze kazdy wszystko mial, wszyscy jednak kradli
7. Mimo, ze wszyscy kradli, nigdy nigdzie tego nie brakowalo.......


Siedem cudow kapitalizmu:
1. Nikt nie ma pracy
2. Mimo, ze nikt nie ma pracy, wszyscy pracuja
3. Mimo, ze wszyscy pracuja, plan nie jest wykonywany w 100
procentach
4. Mimo, ze plan nie jest wykonywany w 100 %, wszedzie wszystko
jest
5. Mimo, ze wszedzie wszystko jest, nie kazdy jednak wszystko ma
6. Mimo, ze nie kazdy wszystko ma, kradna jednak ci, co wszystko
maja
7. Mimo, ze kradna ci, co wszystko maja, nigdy nikogo nie zlapali i
wszedzie czegos brakuje.......

: 19 kwie 2007, 07:49
autor: NEVIL
Mąż z żoną leżeli wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany, zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks, mówi:
- Zaczekaj, mały jeszcze nie śpi.
Po trzech minutach mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo nadal męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci: zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i stwierdza, że nie leci woda. Sprawdza w czajniku - wody też nie ma. W końcu wyciąga z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana, woła:
- Co ty tam robisz?!
Na to dziecko:
- Nie chciałaś mu dać d..y, to się zastrzelił! ;-)

: 19 kwie 2007, 20:00
autor: Sakis
W przedziale siedzi Polak, Czech, zakonnica i modelka.
Pociag wjezdza do tunelu, jest zupelnie ciemno i cicho.
Nagle slychac jak ktos dostaje w ryja.
Pociag wyjezdza z tunelu, Czech trzyma sie za policzek.
Zakonnica mysli : debil Czech zlapal modelke za kolano i dostal w ryja.
Modelka mysli: debil Czech chcial mnie zlapac za kolano, pomylil sie, zlapal zakonnice i dostal w ryja. Czech mysli: cham Polak zlapal modelke za kolano, ona chciala go uderzyc, on sie uchylil i ja dostalem w ryja.
Polak mysli: ale ciul z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go <font color=red>[...]</font> :diabel: .

: 19 kwie 2007, 23:27
autor: JasioJasio
Zarys przyszłych autostrad szykownaych na Euro 2012:

Obrazek

Jakis taki znajomy kształ, co? :)

: 20 kwie 2007, 07:56
autor: NEVIL
Kobiety nie można zmienić,
można zmienić kobietę,
ale to niewiele zmienia ...!

========================================

Dziewczyna w sytuacji intymnej z chłopakiem. On pyta:
- Mogę mówić do ciebie Ewa?
- Ale ja mam na imię Danka. Dlaczego Ewa?
- Bo... będziesz moją pierwszą.
- Dobra. A ja mogę mówić do ciebie Peugeot?
- Dlaczego?
- Bo będziesz moim 206...
========================================

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcje. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie kolego.... w d..ie...
===========================================
Przy kiosku warzywniczym klientka zwraca uwagę sprzedającej towar kobiecie:
- Ależ pani ma brudne ręce!
- No bo kiszonej kapusty jeszcze dzisiaj nie sprzedawałam...
==============================================
JAK PIJEMY
Anorektyk - nie zagryza.
Astronom - ma zaćmienia.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór. H
higienistka - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmit.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
=============================================
Blondynka mówi do koleżanki:
- Nie uwierzysz, wczoraj napadł mnie bandyta z rewolwerem, krzycząc: "Śmierć, albo pieniądze!"
- Co zrobiłaś?
- Co miałam zrobić? Śmierdziałam...
================================================

Lekarz w sanatorium wita dobrze sobie znanego "stałego" kuracjusza:
- Znowu pan do nas przyjechał ze wszystkimi swoimi dolegliwościami, panie Kowalski?
- O nie, tym razem przyjechałem bez żony!
====================================================

Jaka jest różnica między IV RP a PRL?
- Za PRLu rząd był w Londynie, a naród w Polsce...
================================================

: 29 kwie 2007, 22:33
autor: NEVIL
Mąż został zaproszony przez kumpli na "imprezę tylko dla facetów".
Obiecał żonie, że wróci na pewno najpóźniej o północy.Piwko, kumple... czas szybko zleciał,
i nasz bohater zauważył, że... już 2:30! Szybko się zmył i tuż przed 3 wchodzi do domu.
Pijany jak skunks. Nagle wybiła 3 i kukułka z zegara zaczęła kukać. Ponieważ narobił trochę hałasu,
więc był pewny, że zbudził żonę, a ta po ilości kuknięć zaraz stwierdzi i zapamięta o której wrócił.
Ale wpadł na świetny pomysł! "Dokukał" najlepiej jak umiał 9 razy, no... będzie, że wrócił o 12:00.
Facet zadowolony z siebie i ze swojego kukania, cichaczem położył się spać na kanapie w salonie.
Rano budzi go żona i pyta o której k... wrócił. Mąż twardo, że o północy. Nawet się nie rozgniewała.
Wow... ale był z siebie dumny, że mu się udało. Wtedy żona stwierdziła że muszą kupić nowy zegar.
Albo chociaż nową kukułkę do starego. Mąż zdziwiony, żona wyjaśnia:- No.. w nocy kukułka zakukała 3 razy,
zaklęła szpetnie, potem zakukała 4, odcharknęła, zakukała 3, zachichotała, znowu kuknęła dwa razy
i na koniec pierdnęła głośno na cały przedpokój.

=========================================

Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni.
- Dokąd to?! - pytają.
- Na randkę - przyznał syn.
- Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki - zakpił ojciec.
- No i popatrz na co trafiłeś...

: 30 kwie 2007, 22:39
autor: NEVIL
Przychodzi chłop do weterynarza:
-Doktorze, świnie nie chcą żreć!
-Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.
Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.
-Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.
-Musi pan je zabrać w nocy.
Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł nocą do lasu i przeleciał po kolei. Wrócił zmęczony nad ranem i położył się spać. Za godzinę budzi go przerażona baba.
-Wstawaj, stary! Wstawaj!
-Co?
-Świnie!
-Żrą?
-Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.

=====================================================

Lew zabrał wszystkie zwierzęta na spotkanie i mówi:
-Zebraliśmy się tu...
A żaba:
-Zebraliśmy się tu...
Lew dalej mówi:
-Chciałem powiedzieć...
Żaba:
-Chciałem powiedzieć...
Lew się zdenerwował:
-Jak to zielone z wyłupiastymi oczkami będzie uczestniczyć w tych zebraniach, to ja ich już nie będę prowadzić!
A żaba na to:
Krokodyl spie**alaj!

=================================================

: 19 maja 2007, 12:37
autor: NEVIL
W knajpie spotyka się dwóch kumpli:
- Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnal kierownica w bok, wjechal na kraweznik,auto wylecialo w powietrze, przeturlalo sie po moim ogrodzie, Staszek wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do mojej sypialni...
Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Lezał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle i nagle zauwazyl taka stara, zabytkowa szafe. Wyciągnął rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości...
Rany, jaka okropna śmierć!
Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało...
Psiakrew, strasznie zginął!
No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało...
<font color=red>[...]</font>, przerażająca taka śmierć!
Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
O rany, okropnie tak umrzeć!
Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
To właściwie jak on zginął?
Zastrzeliłem go!
Zastrzeliłeś go?
No Ku..a, człowieku, przecież on by mi rozpi..olił całą chałupę!
************************************************************
Poszła kobieta na rynek, a tam słyszy jak jeden z gości krzyczy:
- Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 złotych sztuka!
Zdziwiona podchodzi i pyta:
- Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 złotych! Oszalałeś pan czy co?" Facet na to:
- Ależ proszę pani, to są specjalne, tresowane komary. Jak pani kupi takiego jednego, weźmie do domu, położy się i wypuści komara - to on
zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie miała...
- Panie, żarty pan sobie robisz, tresowany komar, też coś!
- Mowie pani, ze to szczera prawda, żaden kit. Zresztą jak się pani nie spodoba, to za komara zwracam pieniądze.
Myśli kobieta, a co tam 5 złotych nie majątek, zobaczymy. Facet zapakował jej komara do słoika.
Baba leci w te pędy do chaty, rozbiera się kładzie na łóżku, rozkłada nóżki, odkręca pokrywkę, komar wylatuje i siada na żyrandolu. Baba, cala napalona czeka, a tu nic! Wkurzona dzwoni do faceta:
- Panie, co za kit! Miało być dobrze, a tu komar siedzi na żyrandolu i nic. Co to za tresowanie!
- Niemożliwe, coś musiała pani zrobić nie tak, za 5 minut do pani przyjadę. Facet przyjeżdża i patrzy, faktycznie - baba leży na łóżku z rozłożonymi nogami, komar siedzi na żyrandolu...
Gość zrezygnowany, zaczyna rozpinać spodnie i mówi groźnie do komara:
- Ostatni raz ci pokazuje....


--------------------

: 19 maja 2007, 21:38
autor: NEVIL
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy. Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panna młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej... Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!

===================================================

Późna noc, całe miasto śpi. Do mieszkania w bloku dzwoni domofon, raz i drugi, w końcu zaspany facet podchodzi i mówi:
-Czego?
-Przepraszam czy mógłby pan mi pomóc i mnie popchnąć?
-Panie jest 3 w nocy, niech pan zadzwoni po pomoc drogową
-Bardzo pana proszę, niech mnie pan popchnie to niedaleko...
Żona faceta mówi:
- Idź pomóż człowiekowi.
Facet rad nie rad schodzi na dół. Ciemna noc a w dodatku mgła nic nie widać, gościa nie ma, więc facet woła
-Halo! gdzie pan jest
-Tutaj - słychać z oddali, więc facet idzie za głosem, ale nadal nie widać ani gościa ani auta, więc znowu
-Gdzie pan jest
-Tutaj
Facet idzie parę kroków i nic. W końcu zniecierpliwiony:
-Niech pan powie dokładnie gdzie jest
-W parku, na huśtawkach...

: 21 maja 2007, 09:54
autor: NEVIL
Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze.
- Cóż... Żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12-15 tysięcy złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje.

=======================================================

W małym amerykańskim miasteczku facet otworzył sklep, w którym sprzedawał wyłącznie trąbki i broń. Któregoś dnia do sklepu wchodzi jakiś obcy klient, przechadza się po sklepie, rozgląda... i po chwili pyta:
– Jak panu idzie ten dziwny biznes?
– Dziwny? Dlaczego dziwny?
– No bo sprzedaje pan tylko trąbki i broń.
– I co z tego?
– No dobrze, to niech mi pan chociaż powie, czego sprzedaje pan więcej – trąbek czy broni?
– A tak po równo. Za każdym razem, jak klient kupi trąbkę, to po paru dniach któryś z jego sąsiadów kupuje broń.

: 22 maja 2007, 06:55
autor: NEVIL
Kiedy Bóg tworzył ciało wszystkie narządy kłóciły się ze sobą, o to który powinien zostać szefem. Mózg mówil: "Ja powinienem zostać szefem, ponieważ mam pod kontrolą wszystkie funkcje ciala". Na to odpowiedziały nogi: "my powinniśmy być szefem bo nosimy mózg i całe ciało tam gdze potrzeba". Wtedy odezwaly sie ręce "to my powinniśmy być szefem ponieważ wykonujemy pracę i zarabiamy pieniądze". I tak po kolei odzywaly się serce, nerki, płuca,oczy itd. Jako ostania odezwala sie dupa, twierdząc, że chce zostać szefem co wywołało tylko śmiech innych narządow. Wtedy dupa zaczęła strajkować. W krótkim czasie oczy zaczęły sie wywracać, ręce wykrzywiać, nogi krzyżowac, serce i płuca wpadly w panikę a mózg dostal gorączki. W koącu wszystkie narządy uzgodniły, że dupa zostaje szefem. Wszystko wrócilo do normy, narządy zajęły się swoją pracą a szef siedział tylko i od czasu do czasu wypuszczal gó..o. Wniosek: Nie potrzebujesz mózgu, żeby zostać szefem, może nim zostać każdy dupek !

: 22 maja 2007, 14:36
autor: NEVIL
Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
- Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających majtek.
Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział:
- A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich staników.
Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:
- A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza, hydraulika i mleczarza!

: 02 cze 2007, 13:50
autor: NEVIL
Książe z bajki inaczej...
Oto najkrótsza i najpiękniejsza bajka jaką kiedykolwiek słyszałam:
Była sobie raz młoda dziewczyna, która zapytała pewnego chłopca, czy chciałby ją poślubić.
Chłopiec odpowiedział:
- Nie!
Dziewczyna żyła szczęśliwie, bez prania, gotowania, prasowania... Często spotykała się z przyjaciółmi, spała z kim chciała, zarabiała na siebie i wydawała pieniądze na co chciała... KONIEC.
Problem jest w tym, ze nikt nigdy w dzieciństwie nam nie opowiadał takich bajek. Za to wsadzili nas w g..no po uszy z tym cholernym księciem z bajki…