Wzruszająca historia...
======================
Zaczyna się nowe życie Marcina
Bezdomny już nie bez domu!
Film o mieszkającym na ogródkach działkowych w Kościanie, w rozpadającej się altanie, bezdomnym Marcinie, szybko obiegł całą Polskę i wyzwolił falę pomocy. W ciągu 10 dni zebrano 30 tysięcy złotych, a dla Marcina znalazł się dom i praca.
Marcin Rozmanowski po powrocie z Włoch, niemal 10 lat temu ,i śmierci rodziców utracił praktycznie wszystko, co posiadał. Został bez rodziny, dachu nad głową i środków do życia. O swojej historii opowiada w filmie nakręconym przez Michała Zerkę, opublikowanym na platformie YouTube. Do tej pory mieszkał w rozpadającej się altance na ogródkach działkowych przy ul. Młyńskiej w Kościanie. W ciągu kilku dni film obejrzało około 100 tysięcy osób. Uruchomiono także zbiórkę, za sprawą Szymona Przyweckiego, który mieszka niedaleko wspomnianej altanki i postanowił pomóc bezdomnemu wyjść na prostą, wynająć mieszkanie i wspomóc w przyszłym życiu.
Skala pomocy zaskoczyła organizatorów zbiórki. - Z początku spodziewaliśmy się, że jakby chociaż 5 tysięcy udało się uzbierać, to byłaby rewelacja, by chociaż przez miesiąc mieszkanie opłacić, znaleźć pracę, a tu w tydzień wpłacono 30 tysięcy, to kwota fenomenalna. Mieszkańcy Kościana się niesamowicie zmobilizowali, bo oprócz tego, że wpłacali pieniądze, to przynosili różne potrzebne rzeczy - opowiada Szymon Przywecki. Udało się też znaleźć mieszkanie w Starachowicach i najprawdopodobniej pracę dla Marcina. Na miejscu obecna jest także osoba, która będzie wszystko nadzorować. Pieniądze przeznaczone zostaną przede wszystkim na roczne opłaty mieszkaniowe, a także doposażenie mieszkania. Na pewno przyda się też pomoc lekarzy specjalistów, a także kursy dokształcające.
Sam Marcin do tej pory nie bardzo wierzył, że uda się uzyskać pomoc. Jednak już w środę pojechał do nowego domu. - Jestem przeszczęśliwym człowiekiem. Zaczynam nowy rozdział, nowy etap życia, jakbym się na nowo urodził. Szczerze mówiąc nie wierzyłem w to, jak Szymon zaczął ze mną rozmawiać, że będzie jakiś wywiad robiony. Mówiłem sobie, że nic z tego nie będzie, żadnych nadziei sobie nie robiłem. Nie liczyłem na wielkie kwoty. Jak 3 tysiące, 5 tysięcy by się udało zebrać to by była bajka, bo chociaż na miesiąc by się mieszkanie wynajęło, a tu nagle się kwoty sypały, że w głowie się nie mieści - opowiada. Jak zaznacza, cieszy się, że będzie miał wreszcie normalne okna w mieszkaniu, a nie zasłonięte kocem dziury. Wielkich planów na przyszłość nie ma. Marzy mu się na razie praca i mieszkanie. Nieśmiało dodaje jednak, że chciałby odzyskać kontakt z córkami, które mieszkają we Włoszech. Nowy etap w życiu może mu to umożliwić.
Sporo osób nadal chce pomóc Marcinowi. W tej sprawie najlepiej kontaktować się z organizatorem zbiórki, Szymonem Przyweckim pod adresem mailowym:
szymon.przywecki@o2.pl
źródło + video :
https://elka.pl/content/view/101760/79/[center][/center]