: 20 sie 2019, 14:13
Komentarze:
~służbista-
Sądy mogą sobie orzekać co chcą, a ludzie te pieniądze nigdy nie zobaczą bo zostały rozkradzione.
------------------------------
~kaszub-
Ten co mówil że państwo polskie istnieje teoretycznie niejaki Sienkiewicz jest na liście POKO, rodacy nie dajcie się wpuścić w maliny.
-----------------------------------
~cnc-
Dalej nie sprawiedliwie. Instytucja finansowa łaskawie odda to co klient wpłacił w 2010r ale w sytuacji jak ma oddawać klient to zawsze z odsetkami. No ale jednak jakiś przełom w walce z banksterką, światełko w długim, mrocznym tunelu.
=======================
Ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (tzw. uefki) wykupiło dekadę temu prawie 5 mln Polaków na łączną kwotę ok. 50 mld zł. Kusiła z jednej strony ochrona ubezpieczeniowa, z drugiej - "lokata" korzystniejsza niż w banku. Sęk w tym, że produkt generalnie okazał się przekrętem: zyskiwali ubezpieczyciele, a tracili klienci. Za wycofanie się w trakcie umowy przedsiębiorcy pobierali ogromne opłaty likwidacyjne, przekraczające nawet 90 proc. włożonego kapitału. Naliczano horrendalne opłaty administracyjne sięgające 20 proc. wartości wpłat.
O pieniądze od kilku lat trwają batalie sądowe. Dotychczas, co do zasady, w niższych instancjach wygrywali konsumenci, ale na poziomie apelacji - ubezpieczyciele. Ten trend przełamuje wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. akt V ACa 451/18). Prawomocnie unieważnił on całą umowę z uefką - nakazał oddanie klientowi tyle, ile ten od 2010 r. wpłacił. Bo skoro w całej umowie element ubezpieczeniowy był iluzoryczny, nie można jej nazywać umową ubezpieczenia. Tym bardziej że niezależnie od okoliczności zyskiwał tylko przedsiębiorca, a tracił klient. Takie podejście na szczeblu warszawskiej apelacji - czyli sądu, który rozpatruje przytłaczającą większość spraw ubezpieczeniowych - to rewolucja.
Więcej: https://biznes.interia.pl/finanse-osobi ... 26726,4141
~służbista-
Sądy mogą sobie orzekać co chcą, a ludzie te pieniądze nigdy nie zobaczą bo zostały rozkradzione.
------------------------------
~kaszub-
Ten co mówil że państwo polskie istnieje teoretycznie niejaki Sienkiewicz jest na liście POKO, rodacy nie dajcie się wpuścić w maliny.
-----------------------------------
~cnc-
Dalej nie sprawiedliwie. Instytucja finansowa łaskawie odda to co klient wpłacił w 2010r ale w sytuacji jak ma oddawać klient to zawsze z odsetkami. No ale jednak jakiś przełom w walce z banksterką, światełko w długim, mrocznym tunelu.
=======================
Przełomowy wyrok: Tysiące ludzi mogą odzyskać utopione pieniądze
Umowa, zgodnie z którą zaledwie 1 proc. kwoty przeznaczano na ochronę ubezpieczeniową, a 99 proc. lokowano w akcjach lub obligacjach, jest nieważna - orzekł prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie. Tysiące ludzi mogą odzyskać utopione pieniądze.Ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (tzw. uefki) wykupiło dekadę temu prawie 5 mln Polaków na łączną kwotę ok. 50 mld zł. Kusiła z jednej strony ochrona ubezpieczeniowa, z drugiej - "lokata" korzystniejsza niż w banku. Sęk w tym, że produkt generalnie okazał się przekrętem: zyskiwali ubezpieczyciele, a tracili klienci. Za wycofanie się w trakcie umowy przedsiębiorcy pobierali ogromne opłaty likwidacyjne, przekraczające nawet 90 proc. włożonego kapitału. Naliczano horrendalne opłaty administracyjne sięgające 20 proc. wartości wpłat.
O pieniądze od kilku lat trwają batalie sądowe. Dotychczas, co do zasady, w niższych instancjach wygrywali konsumenci, ale na poziomie apelacji - ubezpieczyciele. Ten trend przełamuje wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. akt V ACa 451/18). Prawomocnie unieważnił on całą umowę z uefką - nakazał oddanie klientowi tyle, ile ten od 2010 r. wpłacił. Bo skoro w całej umowie element ubezpieczeniowy był iluzoryczny, nie można jej nazywać umową ubezpieczenia. Tym bardziej że niezależnie od okoliczności zyskiwał tylko przedsiębiorca, a tracił klient. Takie podejście na szczeblu warszawskiej apelacji - czyli sądu, który rozpatruje przytłaczającą większość spraw ubezpieczeniowych - to rewolucja.
Więcej: https://biznes.interia.pl/finanse-osobi ... 26726,4141














