: 21 wrz 2014, 19:33
Już niecała godzina i zaczynamy bój o złoto ! ! !
======================
Apel siatkarzy do kibiców. "Zgotujmy Brazylii piekło!"
W niedzielę od godziny 20:25 rozpocznie się starcie siatkarskich tytanów. Polska rywalizować będzie z Brazylią o miano najlepszej drużyny świata. Oba zespoły są już mocno zmęczone turniejowymi trudami. - Jedziemy już na oparach - mówi nawet Włodzimierz Sadalski, który 40 lat temu wywalczył złoto. Dlatego dużą rolę mogą odgrywać inne aspekty. "Canarinhos" to mistrzowie prowokacji i gierek psychologicznych. Biało-czerwoni liczą natomiast na wsparcie swoich fantastycznych kibiców. Marcin Możdżonek mówi wprost - "zgotujmy im piekło".
Już niesamowita atmosfera inauguracyjnego spotkania z Serbami na Stadionie Narodowym zachwyciła większość obserwatorów z całego świata. Byli oni zdania, że... wszystkie mistrzostwa powinny odbywać się nad Wisłą. Polscy kibice pokazali nieprawdopodobną moc, z którą trudno porównać klimat na siatkarskich trybunach w jakimkolwiek innym kraju. - To będą najlepsze mistrzostwa w historii - mówił już wtedy selekcjoner Bułgarów, Płamen Konstantinow.
Warto dodać, że na początku imprezy, wśród wychwalających pod niebiosa Polaków byli m.in... Brazylijczycy. Tamtejszy dziennik dziennik "O Dio" zwrócił uwagę na gościnność, znakomitych kibiców oraz piękne panie. Zapewne fani "Canarinhos" nie spodziewali się, że im bliżej walki o złoto, tym bardziej napięta atmosfera będzie między tymi dwoma obozami.
Pod wrażeniem naszych kibiców byli również niemieccy dziennikarze. "Możemy tylko zazdrościć Polsce tak wspaniałej imprezy" - informowała DPA. Kapitan reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów Jochen Schoeps przyznał wprost - "jestem zakochany w polskich kibicach".
Dlatego dzisiaj fani odegrają bardzo istotną rolę w meczu finałowym. - W Spodku kibice są blisko boiska. Czujemy ich oddech na plecach. To nam bardzo pomaga. Liczę, że w niedzielę zgotują piekło Brazylijczykom, a my będziemy walczyć - mówi Marcin Możdżonek.
Selekcjoner reprezentacji Polski Stephane Antiga docenia klasę rywala, natomiast jako główny atut Polaków uznaje właśnie kibiców. - Brazylia to wielki zespół, ale możemy wygrać. Pokazaliśmy to nieraz w tym roku. A w finale zagramy przed własną publicznością" - powiedział szkoleniowiec.
Pozostali podopieczni francuskiego trenera jak jeden mąż zapowiadają walkę o każdą piłkę. Liczą na wielkie wsparcie i kibicowskie piekło na trybunach.
Niech dzisiaj "Spodek" ponownie odleci w przestworza!
źródło: http://sport.wp.pl/kat,1040785,title,Ap ... aid=1137cb
======================
Apel siatkarzy do kibiców. "Zgotujmy Brazylii piekło!"

Już niesamowita atmosfera inauguracyjnego spotkania z Serbami na Stadionie Narodowym zachwyciła większość obserwatorów z całego świata. Byli oni zdania, że... wszystkie mistrzostwa powinny odbywać się nad Wisłą. Polscy kibice pokazali nieprawdopodobną moc, z którą trudno porównać klimat na siatkarskich trybunach w jakimkolwiek innym kraju. - To będą najlepsze mistrzostwa w historii - mówił już wtedy selekcjoner Bułgarów, Płamen Konstantinow.
Warto dodać, że na początku imprezy, wśród wychwalających pod niebiosa Polaków byli m.in... Brazylijczycy. Tamtejszy dziennik dziennik "O Dio" zwrócił uwagę na gościnność, znakomitych kibiców oraz piękne panie. Zapewne fani "Canarinhos" nie spodziewali się, że im bliżej walki o złoto, tym bardziej napięta atmosfera będzie między tymi dwoma obozami.
Pod wrażeniem naszych kibiców byli również niemieccy dziennikarze. "Możemy tylko zazdrościć Polsce tak wspaniałej imprezy" - informowała DPA. Kapitan reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów Jochen Schoeps przyznał wprost - "jestem zakochany w polskich kibicach".
Dlatego dzisiaj fani odegrają bardzo istotną rolę w meczu finałowym. - W Spodku kibice są blisko boiska. Czujemy ich oddech na plecach. To nam bardzo pomaga. Liczę, że w niedzielę zgotują piekło Brazylijczykom, a my będziemy walczyć - mówi Marcin Możdżonek.
Selekcjoner reprezentacji Polski Stephane Antiga docenia klasę rywala, natomiast jako główny atut Polaków uznaje właśnie kibiców. - Brazylia to wielki zespół, ale możemy wygrać. Pokazaliśmy to nieraz w tym roku. A w finale zagramy przed własną publicznością" - powiedział szkoleniowiec.
Pozostali podopieczni francuskiego trenera jak jeden mąż zapowiadają walkę o każdą piłkę. Liczą na wielkie wsparcie i kibicowskie piekło na trybunach.
Niech dzisiaj "Spodek" ponownie odleci w przestworza!
źródło: http://sport.wp.pl/kat,1040785,title,Ap ... aid=1137cb






