: 20 mar 2015, 11:28
Komentarz:
lukasz_patrykus
..oskarżenia potwierdzone zeznaniami ponad 100 świadków i opiniami kilkunastu biegłych... a księżulo na to: ktoś chce mi zaszkodzić!
A teraz jeszcze będzie stawiał warunki prokuraturze!
Skazanie kogoś na 7 lat w praktyce oznacza że (jak go współwięźniowie nie ukatrupia) to wyjdzie po 3.5 roku czysty jak łza.
15 lat, ale ciężkich robot powinien dostać
==============================
Tvn24.pl: "Ksiądz Wojciech G. chciałby dobrowolnie poddać się karze". Co proponuje prokuraturze w zamian?
Ks. Wojciech G. został oskarżony o wykorzystywanie seksualne nieletnich. "Obrońcy kapłana proponują prokuraturze, że ksiądz się przyzna i dobrowolne podda karze" - podaje nieoficjalnie Tvn24.pl. Jak ustalił portal, w zamian ksiądz, któremu grozi 15 lat więzienia, mógłby zostać skazany jedynie na 7 lub 8 lat.
"Obrońcy sondowali prokuratorów już od dłuższego czasu. W rozmowach prawnicy proponowali przyznanie się do winy i połowę maksymalnego zagrożenia karą, czyli od 7 lub 8 lat więzienia. Prokuratorzy decyzję podejmą dopiero po złożeniu wniosku na rozprawie" - podaje Tvn24.pl.
Portal dodaje, że jeżeli warunki ugody zaakceptuje prokurator, i tak ostateczna decyzja będzie należała do sądu. Może on ją odrzucić i proces będzie odbywał się dalej. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak nie chciał komentować doniesień portalu.
Zeznania ponad 100 świadków
Ks. Wojciech G. jest oskarżony - oprócz wykorzystywania 8 chłopców (6 na Dominikanie, 2 w Polsce), o posiadanie pornografii dziecięcej oraz broni palnej, na którą nie posiadał zezwolenia. Zarzuty są według aktu oskarżenia potwierdzone zeznaniami ponad 100 świadków i opiniami kilkunastu biegłych. Wojciech G. nie przyznał się do popełnienia przestępstw i odmówił złożenia wyjaśnień.
Duchownemu grozi do 15 lat więzienia, jeśli nastąpi skazanie za dwa lub więcej przestępstw z aktu oskarżenia. Prokuratura podała, że Wojciech G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na zadawane mu pytania. Od 19 lutego jest w areszcie.
Ksiądz wskazywał, że ktoś chce mu zaszkodzić
Prok. Nowak przypomniał wcześniej, że z tej sprawy wyłączono do odrębnego postępowania materiały w zakresie doprowadzenia do obcowania płciowego małoletnich poniżej 15 lat na terenie Republiki Dominikańskiej przez Józefa Wesołowskiego - jako obywatela polskiego pełniącego obowiązki nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Postępowanie w tej sprawie pozostaje w toku.
Ks. G. już w 2013 r., kiedy sprawa wyszła na jaw, zaprzeczał, by dopuścił się molestowania dzieci. - Jeżeli je skrzywdziłem, to tylko w takim wymiarze, że być może za bardzo zaufałem wszystkim tym ludziom na Dominikanie - mówił w wywiadach. Sugerował, że oskarżenia sfabrykowali ci, którym nie podobało się to, co robił na Dominikanie. Wskazał na antynarkotykowy program, który wprowadzał w okolicy, gdzie pracował. Ksiądz, który jest michalitą, został zawieszony przez władze tego zakonu. Zakon zatroszczył się też o pomoc pokrzywdzonym.
źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Czolka3Img
lukasz_patrykus
..oskarżenia potwierdzone zeznaniami ponad 100 świadków i opiniami kilkunastu biegłych... a księżulo na to: ktoś chce mi zaszkodzić!
A teraz jeszcze będzie stawiał warunki prokuraturze!
Skazanie kogoś na 7 lat w praktyce oznacza że (jak go współwięźniowie nie ukatrupia) to wyjdzie po 3.5 roku czysty jak łza.
15 lat, ale ciężkich robot powinien dostać
==============================
Tvn24.pl: "Ksiądz Wojciech G. chciałby dobrowolnie poddać się karze". Co proponuje prokuraturze w zamian?
"Obrońcy sondowali prokuratorów już od dłuższego czasu. W rozmowach prawnicy proponowali przyznanie się do winy i połowę maksymalnego zagrożenia karą, czyli od 7 lub 8 lat więzienia. Prokuratorzy decyzję podejmą dopiero po złożeniu wniosku na rozprawie" - podaje Tvn24.pl.
Portal dodaje, że jeżeli warunki ugody zaakceptuje prokurator, i tak ostateczna decyzja będzie należała do sądu. Może on ją odrzucić i proces będzie odbywał się dalej. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak nie chciał komentować doniesień portalu.
Zeznania ponad 100 świadków
Ks. Wojciech G. jest oskarżony - oprócz wykorzystywania 8 chłopców (6 na Dominikanie, 2 w Polsce), o posiadanie pornografii dziecięcej oraz broni palnej, na którą nie posiadał zezwolenia. Zarzuty są według aktu oskarżenia potwierdzone zeznaniami ponad 100 świadków i opiniami kilkunastu biegłych. Wojciech G. nie przyznał się do popełnienia przestępstw i odmówił złożenia wyjaśnień.
Duchownemu grozi do 15 lat więzienia, jeśli nastąpi skazanie za dwa lub więcej przestępstw z aktu oskarżenia. Prokuratura podała, że Wojciech G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na zadawane mu pytania. Od 19 lutego jest w areszcie.
Ksiądz wskazywał, że ktoś chce mu zaszkodzić
Prok. Nowak przypomniał wcześniej, że z tej sprawy wyłączono do odrębnego postępowania materiały w zakresie doprowadzenia do obcowania płciowego małoletnich poniżej 15 lat na terenie Republiki Dominikańskiej przez Józefa Wesołowskiego - jako obywatela polskiego pełniącego obowiązki nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Postępowanie w tej sprawie pozostaje w toku.
Ks. G. już w 2013 r., kiedy sprawa wyszła na jaw, zaprzeczał, by dopuścił się molestowania dzieci. - Jeżeli je skrzywdziłem, to tylko w takim wymiarze, że być może za bardzo zaufałem wszystkim tym ludziom na Dominikanie - mówił w wywiadach. Sugerował, że oskarżenia sfabrykowali ci, którym nie podobało się to, co robił na Dominikanie. Wskazał na antynarkotykowy program, który wprowadzał w okolicy, gdzie pracował. Ksiądz, który jest michalitą, został zawieszony przez władze tego zakonu. Zakon zatroszczył się też o pomoc pokrzywdzonym.
źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Czolka3Img









