: 08 maja 2017, 19:53
Miasto wycofało się z pozyskania niedźwiedzia
Trzy miliony za misia. Za drogo
Pomysłów na zagospodarowanie wolnej przestrzeni w Parku Wrocławskim w pobliżu dinozaurów, na wysokości Castoramy, było wiele. Nie tak dawno prezydent Lubina rzucił hasło sprowadzenia do miasta wilków. A że ssak to niespokojny łowczy i trudny do oswojenia i w towarzystwie innych mieszkańców parku mógłby się czuć za bardzo pobudzony, szybko zrezygnowano z takich planów.
Potem przez myśl przemknęła koncepcja sprowadzenia dostojnych danieli, ale ostatecznie wybór padł na parę niedźwiedzia brunatnego. Najpierw miasto chciało sprowadzić samicę, a później samca. Dzisiaj się okazuje, że także i ten plan spalił na panewce. Miasta zwyczajnie nie stać na taki zoologiczny rarytas.
- W budżecie miasta na ten cel zarezerwowane było dwa miliony złotych, natomiast nie przyjęliśmy oferty sprowadzenia niedźwiedzia z ogrodu zoologicznego, dlatego, że była ona po prostu droższa. Uznaliśmy, że jednak jest to trochę za dużo dla miasta, ale w przyszłości nie wykluczamy sprowadzenia innego, ciekawego zwierzęcia, które może stać się nie lada atrakcją w Parku Wrocławskim i przyciągnie zwiedzających - uzasadnia Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.
Jak się dowiedzieliśmy oferta sprowadzenia do Lubina niedźwiedzia brunatnego opiewała na 3 mln zł.
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/83471/78/
