44444 forum LUBIN.pl • Wojnarowscy rządzą... - Strona 5
Strona 5 z 5

: 09 sty 2014, 11:12
autor: NEVIL
Upomnienie dla posła za taśmy
09.01.2014. Radio Elka

Sejmowa Komisja Etyki ukarała upomnieniem posła Norberta Wojnarowskiego za udział w słynnej aferze taśmowej. I to będzie prawdopodobnie jedyna kara nałożona na lubińskiego parlamentarzystę. Nie należy się raczej spodziewać, że padnie wniosek o wydalenie go z Platformy Obywatelskiej.

Taśmy z zapisu rozmowy posła Norberta Wojnarowskiego z Edwardem Klimką obiegły cały kraj. W nagraniu ujawnionym pod koniec października Wojnarowski przedstawił się jako emisariusz Jacka Protasiewicza z propozycją poparcia w wyborach na szefa dolnośląskiej PO. W zamian za
głos parlamentarzysta obiecał Klimce intratną posadę w KGHM-ie lub wybranej spółce kontrolowanej przez Polską Miedź. W tej rozmowie Wojnarowski nie krył, że jest stronnikiem Protasiewicza, mimo, że wcześniej publicznie deklarował swój głos dla Grzegorza Schetyny.

Kiedy Wojnarowski wchodził na przesłuchanie do legnickiej prokuratury próbował przekonywać dziennikarzy, że nagranie zostało zmanipulowane. - To była przyjacielska rozmowa, dwóch kolegów, którzy długo się znają. Fakt, pozwoliłem sobie na wulgaryzmy, za które już przepraszałem. Powtórze to jeszcze raz - nie było moją intencją sugerowania poparcia politycznego dla Jacka Protasiewicza w zamian za stanowisko pracy. Ponad 30 minut był u mnie kolega, z czego 4 minuty z tej rozmowy ujrzało światło dzienne. Te nagranie jest powycinane i zmanipulowane, nie mniej jednak przepraszam za styl i formę - bronił się poseł Norbert Wojnarowski.

Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie głośnych taśm, a Wojnarowski został ukarany jedynie upomnieniem. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67007/78/

: 10 mar 2014, 13:05
autor: NEVIL

Wojnarowski stanie przed sądem
Jutro kluczowy dzień dla posła Norberta Wojnarowskiego z PO. Polityk stanie przed partyjnym sądem koleżeńskim, który zdecyduje czy i jakie konsekwencje spotkają go za udział w aferze taśmowej. Najwyższa z możliwych kar to wyrzucenie z Platformy. – To byłaby dla mnie bardzo krzywdząca i wręcz bezpodstawna kara – podkreśla parlamentarzysta z Lubina.

Razem z Wojnarowskim przed sądem koleżeńskim stanąć mają czterej inni działacze PO, występujący w nagraniach. W tym jeszcze jeden poseł Michał Jaros. Rzecznik partyjnej dyscypliny Paweł Graś zarzuca im działanie na szkodę partii.

– Za co miałbym być wyrzucony z partii? Przypominam, ze nagranie było tylko luźną rozmową dwóch kolegów. Nawet niezależny organ, jakim jest prokuratura, nie widzi podstaw do wszczynania przeciwko mnie postępowania – broni się poseł. – nawet komisja etyki ukarała mnie wyłącznie upomnieniem czyli najłagodniejszą z możliwych form. A obradowała bez przedstawiciela Platformy, była więc obiektywna. Co więcej, złożyłem odwołania i mam podstawy, by sądzić, że nawet to upomnienie zostanie cofnięte – zaznacza.

Na jutro poseł szykuje linię obrony. Poprosił też o przesłuchanie europarlamentarzysty Piotra Borysa, na którego padły podejrzenia, że to on skłonił Edwarda Klimkę do nagrania rozmów oraz samego Klimkę.

– Będę się bronił. Stanę i będę odpowiadał na pytania. Ja nie mam się czego wstydzić, nie mam nic do ukrycia. Wstydzić powinni się ci, którzy nagrywali – podkreśla. – Nie mogę niczego przesądzać, jutro okaże się, jaką decyzję podejmie sąd, ale jestem dobrej myśli. Tym bardziej, że te nagrania to tylko skrawki rozmów. Nie ma całego nagrania, a przecież wszyscy dobrze wiemy, że dziś wszystko można zmanipulować – dodaje.

Jeśli sąd koleżeński uzna, że wniosek o ukaranie jest poprawny, to wyznaczy termin rozprawy. Musi dać dziesięć dni na przygotowanie się do rozprawy. Postępowanie przed sądem koleżeńskim jest dwuinstancyjne. Każda z instancji ma na rozpatrzenie sprawy do trzech miesięcy. Sąd może ukarać upomnieniem, naganą, zawieszeniem w prawach członka lub wykluczeniem z partii.

– Ja już swoją karę otrzymałem. Od października, a więc już pięć miesięcy jestem zawieszony w prawach członka PO. Nie mam praw czynnych, ani biernych. Nie mogłem brać udziału w wyborach zarządu wojewódzkiego partii, w którym wcześniej zasiadałem. Liczę, że ta sprawa w końcu się zakończy i będę mógł wrócić do pracy – liczy Wojnarowski.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,29812,w ... sadem.html

Czytaj też: http://miedziowe.pl/content/view/67958/78/

: 26 cze 2014, 16:23
autor: NEVIL
I tak się kończą niektórym kariery... :-)Tak się ten Marek Wojnarowski dobrze zapowiadał, a tak marnie skończył
==================
Obrazek
Komornik zajął majątek Wojnarowksiego

Marek Wojnarowski, były szef Platformy Obywatelskiej w naszym powiecie, musiał wpaść ostatnio w spore tarapaty. – Wciąż pewnie nie może wyjść z długów po nieudanej kampanii sprzed czterech lat – zauważa nasz Czytelnik, który przesłał nam skan jednej ze stron z „Gazety Wrocławskiej”. A tam informacja… że w sierpniu komornik zlicytuje dom Wojnarowskiego.


Były kandydat na prezydenta Lubina i znany w naszym mieście polityk Platformy po przegranej w 2010 roku zniknął z lokalnej sceny politycznej. Już wtedy wiele mówiło się, że bardzo zadłużył się w czasie kampanii i musi teraz znaleźć sposób, by wyjść z długów. Inni działacze Platformy mówili z kolei, że potrzebuje czasu, by pogodzić się z porażką.

Wojnarowski odnalazł się w Jeleniej Górze. Jego partyjny kolega, prezydent Jeleniej Góry Marcin Zawiła, uczynił go prezesem Jeleniogórskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, spółki należącej do miasta. Wojnarowski został też szefem innej spółki – Tanie Mieszkanie, która zajmuje się obrotem nieruchomościami.

Wygląda na to, że nowa praca nie poprawiła sytuacji finansowej Wojnarowskiego. W dzisiejszej „Gazecie Wrocławskiej” pojawiło się ogłoszenie o licytacji domu na Ustroniu, które należy do niego i jego żony. 4-pokojowa nieruchomość o powierzchni 153 m kw. będzie zlicytowana w lubińskim sądzie 4 sierpnia. Wartość to prawie 488 tys. zł.

źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,31512,k ... siego.html