Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
akas

Myślę, że przystanek jest tam gdzie był. To raczej Jezus nie przyjechał. Rozbolała go głowa od wybryków księży..
------------------------------
trzeba zaczac od

rozliczenia tego lumpa z torunia
----------------------------
MARi

szacunek za słowa o uchodźcach i o tym ze kościół nie powinien być finansowany przez państwo. Trochę ładnych słów do młodych ale reszta to jednak ładne urabianie owieczek.
------------------------------------
Nick

Przystanek "Jezus" w sąsiedztwie Owsiaka miał być konkurencją. Widocznie ci od "Jezusa" dawali nogę do Owsiaka, że się klerowi ich przystanek posypał. Ale czegóż mieli słuchać: pouczania, że seks przedmałżeński to be, albo antykoncepcja, nie wspominając, że "homo" to zboczenie ? Więc poszli tam, gdzie nie ma ograniczonych horyzontów myślowych, ciemnoty i zabobonu, a jest otwartość na drugiego człowieka i szacunek do bliźnich.
===============================
Pol'and'Rock Festival 2019. O. Wiśniewski powtarza za Owsiakiem: "Róbta, co chceta"
W czasie spotkania z młodymi ludźmi na festiwalu Pol'and'Rock o. Ludwik Wiśniewski z Gdańska mówił, że polski Kościół, w tym Radio Maryja, potrzebuje "posprzątania". "Obecny kryzys Kościoła to dla nas dar, żeby zrobić w nim porządek".
Obrazek
Tam, gdzie jeszcze rok temu na festiwalu Pol'and'Rock stał ogromny namiot Przystanku Jezus, jest pustka. Było to miejsce, gdzie odbywały się spotkania, koncerty, ludzie dawali świadectwo wiary.

W tym roku nie ma Przystanku Jezus.

Co nie znaczy, że nie ma pojedynczych księży czy zakonników na Pol'and'Rock.
Jednym z nich jest ojciec Ludwik Wiśniewski. To związany z Gdańskiem, Lublinem i Wrocławiem dominikanin, w pewnym sensie duchowy wychowawca Pawła Adamowicza, zamordowanego prezydenta Gdańska.

W czasie spotkania z młodymi ludźmi na festiwalu Pol'and'Rock o. Wiśniewski bronił krytykowanego przez Kościół hasła Owsiaka "róbta, co chceta".

– Owsiakowi nie można nic zarzucić. "Róbta, co chceta" to nawiązanie do św. Agustyna, który powiedział: "kochaj i czyń, co chcesz". Owsiak chce, żebyśmy robili to, co uważam za dobre i to, co kochamy. On radzi: ja wam nie będę mówił, co macie myśleć, sami musicie to z siebie wydobyć – mówi o. Wiśniewski.

Pytany o współczesny Kościół w Polsce, dominikanin powiedział:

– Czy nie zatraciliśmy w nim chrześcijaństwa? Oczywiście, przeżywamy kryzys, dramatyczne momenty. Może to nieodwracalny dramat. Ale może to dar? Przyszedł moment, że Kościół też jest grzeszny i trzeba zrobić w nim porządek i posprzątać. Mam nadzieję, że nawet na polu Radia Maryja da się coś posprzątać. Boleję, że ludzie młodzi odchodzą z Kościoła. Mówię im: nie spieszcie się. Kościół jest wam potrzebny. Ja nie nawracam młodych ludzi, ja im tylko towarzyszę. Każdy sam musi dojrzeć do decyzji, czy zawierzy Bogu.

O. Wiśniewski bronił obecnego Episkopatu:

– Niektóre wypowiedzi biskupów są karygodne. Ale to nie są karierowicze. To są mimo wszystko ludzie służby i chcą jak najlepiej. Mamy takich hierarchów i biskupów, z którymi chciałoby się pracować. Wspomagajcie waszych duszpasterzy. Oni też mają trudne momenty.
Duchowny dostał sporo braw od młodych ludzi.

Ojciec Wiśniewski wspomniał też o odmowie przyjęcia uchodźców przez rząd Polski:
– Jak można być chrześcijaninem i zamykać się na drugiego, obcego człowieka? I my mamy uczyć Europę chrześcijaństwa?!

O homoseksualistach o. Wiśniewski mówił: – Twoim bliźnim jest Żyd, muzułmanin, wierzący, niewierzący, homoseksualista. Przed drugim człowiekiem stań z szacunkiem. Białystok to jest dla nas lekcją, że tak nie można. My katolicy musimy odrobić tę lekcję.

źródło: https://gwiazdy.wp.pl/polandrock-festiv ... 443022465a
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
Wanda

Nie bądźmy naiwni. Dbać należy o poprawne z nimi stosunki bo to najwyżej możemy osiągnąć. I reparacje. O żadnej przyjaźni nie ma co mówić. To nigdy się nie stanie. To był zawsze nasz wróg. I jest.
----------------------------------
ego

niezwykły tekst jak na Niemców
-------------------------
t

Niemiecka retoryka bywa - niekiedy - łatwiejsza do strawienia, ale zawsze w służbie bezwzględnej niemieckiej polityki. Nie biorą odpowiedzialności żadnej, dopoki chcą się wyłgać z reparacji.
=========================
Niemiecka prasa o Powstaniu Warszawskim: Wyznacza poczucie wartości narodu polskiego, ale oznacza podwójną niemiecką winę
Obrazek
Niemiecka prasa przypomina w czwartek o przypadającej na ten dzień 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” zaznacza, że zaproszenie na obchody szefa niemieckiej dyplomacji wcale nie jest czymś oczywistym.

„FAZ” podkreśla, że jeszcze w środę przed odlotem do Warszawy szef MSZ Niemiec Heiko Maas mówił, że zaproszenie to „szczególny znak zaufania” ze strony polskiego rządu. Minister jest najwyższym rangą przedstawicielem RFN biorącym udział w uroczystościach od 2004 roku, kiedy do Warszawy przyjechał kanclerz Gerhard Schroeder.

„FAZ” wspomina 200 tys. ofiar, które zginęły z rąk Niemców, rzeź Woli, okrucieństwo SS i Wehrmachtu, wypędzanie pozostałych przy życiu mieszkańców, roboty przymusowe i niemal całkowite wymazanie Warszawy z powierzchni Ziemi.

Powstanie Warszawskie jest centralnym wydarzeniem w zbiorowej pamięci Polaków. W komunistycznej Polsce nie było na nie jednak miejsca. „Burżuazyjna” walka Armii Krajowej była w dużej mierze potępiana. Każdy, kto walczył przeciwko narodowym socjalistom jako powstaniec nie powinien był się tym chwalić. Zmieniło się to w latach osiemdziesiątych, a najpóźniej całkowicie się odwróciło w 2015 r., kiedy PiS doszedł do władzy

— zauważa „FAZ”.

Natomiast „Tagesspiegel” przypomina, że „kiedy armia Hitlera była w odwrocie, polskie państwo podziemne chciało własnymi siłami wyzwolić kraj spod obcego panowania”.

Ale tak, jak było to wielokrotnie w ich historii, Polacy doświadczyli współpracy między potężnymi sąsiadami - Niemcami i Rosjanami. Mimo wszelkich ideologicznych sprzeczności zarówno naziści jak i Sowieci mieli interes, by nie dopuścić do powstania suwerennej Polski

— zauważa.

„Tagesspiegel” zwraca uwagę, że przez 63 oszałamiające dni powstańcy odwagą i uporem nadrabiali braki w uzbrojeniu i zaopatrzeniu. Podczas gdy Wehrmacht i SS dławiły Powstanie, Stalin nakazał Armii Czerwonej czekać na drugim brzegu Wisły. Nie pozwolił też zachodnim aliantom korzystać z lotnisk pod sowiecką kontrolą, uniemożliwiając w ten sposób zaopatrywanie powstańców.

Dla Polski wojna zakończyła się tak, jak się rozpoczęła: paktem między Hitlerem a Stalinem

— konstatuje berliński dziennik.

Fakt, że w 1939 roku Związek Sowiecki był współsprawcą i uniemożliwił wyzwolenie się Polaków w 1944 r. nie zmniejsza niemieckich zbrodni. To ogromne szczęście i łaska, że Niemcy są dziś szanowani przez większość wschodnich sąsiadów. Ma to również związek z tym, że Niemcy biorą odpowiedzialność za swoje winy, podczas gdy dzisiejsza Rosja ma problem, by uczciwie i otwarcie mówić o własnych okrucieństwach w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej

— zauważa komentator „Tagesspiegla”, powątpiewając jednocześnie, by Niemcy rzeczywiście docenili to, że zostali szczęśliwie zrehabilitowani.

Przypomina, że minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas bierze udział w obchodach 75. rocznicy wybuchu Powstania, a prezydent Frank-Walter Steinmeier będzie w Polsce 1 września.

Niemiecki Bundestag nie widzi jednak powodu do uczczenia ani 1 sierpnia, ani 1 września. Czy daty te są za mało ważne, by przerwać wakacje posłów? Byłoby to haniebne

— puentuje „Tagesspiegel.

Monachijski „Sueddeutsche Zeitung” w swojej relacji z Warszawy zwraca uwagę na wypowiedź Maasa, porównującą Powstanie Warszawskie ze spiskowcami, którzy pod kierownictwem Clausa von Stauffenberga próbowali zabić Hitlera 20 lipca 1944 roku.

Kiedy widzę, jak mało ich tam było, a jak wielu tutaj w Warszawie wystąpiło przeciwko Hitlerowi, to dochodzę do wniosku, że powinno to może być bardziej uświadamiane w Niemczech

— powiedział szef niemieckiej dyplomacji cytowany przez gazetę.

Polacy z bólem zdają sobie sprawę, jak mało Niemcy wiedzą o Powstaniu Warszawskim i cierpieniu podczas II wojny światowej

— zauważa dziennik.

Przywołuje on też historię Heinza Reinefartha - generała SS, kata Woli - odpowiedzialnego za wymordowanie 50 tys. cywili. Nie poniósł on żadnych konsekwencji za popełnione zbrodnie. Dostał się on do amerykańskiej niewoli, polskie starania o ekstradycję spełzły na niczym. W 1949 roku w procesie denazyfikacyjnym został oczyszczony. Przez wiele lat pełnił funkcję burmistrza miasteczka Westerland na wyspie Sylt.

Kiedy Polacy w tych dniach czczą pamięć o Powstaniu Warszawskim, to oddają hołd nie tylko odwadze powstańców, ale też sile, która pozwoliła podnieść się po całkowitej katastrofie. Powstanie Warszawskie wyznacza poczucie wartości narodu polskiego, ale oznacza także podwójną niemiecką winę. Winę sprawców, ale także winę zapomnienia. Przez dziesięciolecia cierpienie Polaków odgrywało podrzędną rolę dla wielu Niemców. To podwójne obciążenie dźwiga minister spraw zagranicznych Heiko Maas jako przedstawiciel Niemiec podczas obchodów w Warszawie

— pisze w komentarzu „Sueddeutsche Zeitung”.

Według dziennika ze stolicy Bawarii przed niemiecką dyplomacją stoi ogromne wyzwanie: pogodzenie historycznej odpowiedzialności w nowych warunkach.

W relacjach z rządzoną przez konserwatystów i nacjonalistów Polską chodzi o pogodzenie historycznej odpowiedzialności za wschodniego sąsiada z odpowiedzialnością za projekt integracji europejskiej

— orzeka gazeta.

Stwierdza, że zobowiązania wynikające z historii nie mogą być pretekstem do milczenia w kwestiach praworządności i demokracji. Dziennik nadmienia, że RFN nie jest zobowiązana do lojalności wobec konkretnego polskiego rządu.

Jednocześnie „SZ” opowiada się za znalezieniem jakiegoś sposobu na uczynienie zadość polskim żądaniom reparacji.

Nie odbędzie się to w drodze ich wypłacenia, ale Niemcy mogłyby się zaangażować w symboliczne projekty, jak np. odbudowa Pałacu Saskiego

— proponuje liberalny dziennik. Przypomina też, że brak zaufania Warszawy wobec Berlina wynika z prorosyjskich sympatii w Niemczech.

Żądania ze strony wschodnioniemieckich polityków bezwarunkowego zniesienia sankcji wobec Rosji, budowa Nord Stream 2 oraz dyskusje na temat wydawania 2 proc. PKB na cele wojskowe budzą podejrzenia w Polsce. Na uwagę zasługuje w tym kontekście często padający w RFN argument, że niemieckie zbrojenia zaburzą równowagę w Europie i zaniepokoją sąsiadów. Prawda jest dokładnie odwrotna. Polska oczekuje, że Niemcy dotrzymają zobowiązań NATO. Jeśli Polska obawia się jakichś Niemiec, to takich, które łamią obietnice

— puentuje „SZ”.

źródło: https://wpolityce.pl/swiat/457401-niemi ... wojna-wine
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
Anonim

Widocznie wiązanki były za tanie jak u Trzaskowskiego.

--------------------------
Anonim

Wszystko, co robi samorząd Gdańska jest niewyobrażalne, normalnym Polakom w głowie się nie mieści. To jest zawłaszczenie Gdańska przez mafię, która chce go oderwać od Rzeczpospolitej. Odpowiednie służby powinny się tym zająć jak najszybciej!!!
--------------------------------
Anonim

Czyżby znowu pani Dulkiewicz dała znać o swojej głupocie ?

============================
Oddali hołd Powstańcom, ich kwiaty... usunięto! Poseł Smoliński dla Niezalezna.pl: „To skandal”
Obrazek
Politycy Prawa i Sprawiedliwości, samorządowcy oraz członkowie Klubu "Gazety Polskiej" złożyli wczoraj w Gdańsku kwiaty przed Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego. Był to hołd oddany Powstańcom Warszawskim. Niestety, nawet tak podniosłą chwilę można było zepsuć. Godzinę później w tym samym miejscu miały odbywać się miejskie uroczystości, więc złożone wcześniej wieńce... przerzucono za pomnik. "To niewyobrażalne" - mówi nam poseł Kazimierz Smoliński.

Wczoraj poseł Kazimierz Smoliński, europoseł Anna Fotyga, gdańscy radni, a także przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej z Gdańska złożyli kwiaty pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego w Gdańsku. Oddali tym samym hołd bohaterskim Powstańcom Warszawy, którzy 75 lat temu stanęli do walki z niemieckim okupantem.

Okazało się, że 20 minut później złożonych kwiatów... już pod pomnikiem nie było. Zostały one przeniesione za pomnik, by "nie przeszkadzały" przy kolejnej uroczystości (z udziałem władz Gdańska), która miała rozpocząć się za 40 minut. Poseł Kazimierz Smoliński zamieścił na Twitterze swój komentarz, w którym tę sytuację nazwał skandalem.

Zadzwoniliśmy do posła Smolińskiego, by zapytać go, w jaki sposób doszło do tej sytuacji.

"Najpierw o 12.00 wojewoda składał kwiaty w asyście wojskowej, potem ja z panią poseł Fotygą i przedstawicielami Klubu "Gazety Polskiej" składaliśmy kwiaty o godzinie 16.00. Później poszliśmy na uroczystości do Muzeum II Wojny Światowej, nie braliśmy w tych uroczystościach miejskich z godziny 17.00. O godzinie 16.20 tych naszych kwiatów już nie było, one zostały przerzucone za pomnik. Te kwiaty wojewody i posłów zostały przerzucone za pomnik. Wiemy, że robili to pracownicy Urzędu Miasta"

- mówi Kazimierz Smoliński w rozmowie z Niezalezna.pl.

Poseł nie może zrozumieć, dlaczego kwiaty, które złożone zostały dla upamiętnienia 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, zostały przeniesione za pomnik, tak by nie było ich widać przed rozpoczęciem uroczystości z udziałem władz miejskich.

"To jest skandal. Od kiedy to kwiaty się składa, jak pomnik jest "czysty"? Przecież jak ktoś wcześniej złożył kwiaty, to one leżą i składa się następne. Nie ma z tym problemu. Niedopuszczalne jest, żeby kwiaty wyrzucać czy przekładać je do tyłu za pomnik. Pierwszy raz z czymś takim się zetknąłem, a jestem już wiele lat w polityce. Jako działacz społeczny też brałem udział w wielu uroczystościach i pierwszy raz się zdarzyło, żeby kwiaty były usuwane, bo będzie druga uroczystość. To jest po prostu niewyobrażalne"

- zakończył Smoliński.

Więcej: https://niezalezna.pl/282409-oddali-hol ... to-skandal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Obrazek
Wielu osobom na pewno nie podobało się to, że zajęliśmy się sprawą zbrodni miłoszyckiej. Chodziliśmy jak po polu minowym, bo nie wiedzieliśmy, kto jest kim i gdzie zaczną "wybuchać bomby" – mówi policjant CBŚP Remigiusz Korejwo, który dowiódł niewinności Tomasza Komendy. W rozmowie z Onetem po raz pierwszy opowiada o kulisach śledztwa. – Spotkanie z Tomkiem odbyło się w zakładzie karnym. To było lato 2017. Powiedział: "panowie, czekałem na was 18 lat".

To za udział w zbrodni miłoszyckiej Tomasz Komenda został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia. Po 18 latach odsiadki wyszedł na wolność i został oczyszczony ze wszystkich zarzutów. Teraz Prokuratura Okręgowa w Łodzi wyjaśnia, jak to się stało, że niewinny człowiek trafił na długie lata do więzienia.

Więcej: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... ej/qsvce1j
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
Mike

Janda to już całkiem nie wie co robić żeby zaszkodzić. Całkiem już ogłupiała z zawiści.
Słyszałem że na stałe ma zamieszkać z dwiema koleżnakami. Jedna to Demencja a druga Amnezja.

---------------------------
Petronela

Babie całkiem odbiło - albo weżmie się za leczenie albo wyląduje w wariatkowie
=========================
Adam Andruszkiewicz nie odpuszcza Krystynie Jandzie. Aktorka nie przeprosiła. "Ma trzy dni"
Wiceminister cyfryzacji zapowiada pozew przeciwko popularnej aktorce. Wirtualna Polska publikuje pismo przedsądowe w tej sprawie. Adam Andruszkiewicz domaga się od Krystyny Jandy przeprosin. I wpłaty 10 tysięcy złotych na Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Polityk - jak sam nam mówi - odpuszczać nie zamierza.
Obrazek
Krystyna Janda wywołała ostatnio burzę, zamieszczając na swoim profilu na Facebooku fałszywe zdjęcie z wizerunkiem wiceministra cyfryzacji.
Obrazek
Adam Andruszkiewicz domagał się usunięcia zmanipulowanej fotografii, na której stoi obok mężczyzny z "wklejonym" przez grafika symbolem nazistowskim na koszulce. A także przeprosin.

Aktorka pod presją internautów i samego Andruszkiewicza zdjęcie usunęła, ale wciąż nie przeprosiła. A to był warunek ze strony wiceministra, żeby zamknąć sprawę.

Więcej: https://wiadomosci.wp.pl/adam-andruszki ... a_srt=none
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
abc

I słusznie. Chciała się wystrzelić w kosmos, bo tam jest jej miejsce. Ewentualnie Wronki.
----------------------------------
Austeria

Barbie, wkracza w kompetencje NATO, a ona była komisarzem ds Rynku Wewn.,Przemysłu, Przedsiębiorczości! Ale jaja, ale jaja! Żenująca wiedza i poziom! Mniej botoxu, więcej szczawiu i mirabelek!
-------------------------------
xyz

Wyszło, jak wyszło, bo pańcia przez całą swoją karierę i Polsce, i w UE uprawiała "wodolejstwo polityczne". Wyszła na tym świetnie, bo z dożywotnią pensją w "ojro" a o to przecież szło.
==============================
Śmiech na sali! EUobserver rozlicza Bieńkowską z zapowiedzi "podboju" kosmosu. Skończyło się na dwóch wypowiedziach...
Obrazek
Dziennikarz Peter Teffer z portalu EUobserver rozlicza polską komisarz Elżbietę Bieńkowską z… zapowiedzi „podboju” kosmosu. Była minister infrastruktury i rozwoju w rządzie PO-PSL w styczniu podczas jednego z przemówień zasugerowała, że Unia Europejska powinna posiadać swoje Europejskie Sił Kosmiczne. Bieńkowska nawiązywała wtedy do planów Waszyngtonu, które zakładały wyodrębnienie sił kosmicznych (US Space Force) jako odrębnego, szóstego rodzaju sił zbrojnych USA. I choć pomysł Bieńkowskiej wcale nie był absurdalny, to jak wynika z analizy EUobserver, oprócz dwóch przemówień polskiej komisarz, nic więcej w tej sprawie się nie wydarzyło.

Bieńkowska w styczniu w swoim przemówieniu zaznaczyła, że jest kilka państw europejskich, które „rozważają sposoby wzmocnienia swojej doktryny obronnej w wymiarze kosmicznym”. O jakie państwa chodziło byłej minister? Tego do końca nie wiadomo. Sam szef Europejskiej Agencji Obrony stwierdził, że nic nie słyszał o tym, aby któryś z krajów Wspólnoty podjął jakiekolwiek oficjalne kroku w kierunku utworzenia sił kosmicznych.

Jednak sześć miesięcy później wydaje się, że nie zrobiła nic, aby promować ten pomysł

—pisze Peter Teffer.

Dziennikarz przeprowadził szczegółowe śledztwo ws. działań jakie mogła podjąć Bieńkowska, chcąc promować swój pomysł. Teffer złożył wniosek o udostępnienie pism Komisji ds. Rynku Wewnętrznego, Przemysłu, Przedsiębiorczości oraz MŚP, e-maili, dokumentów i prezentacji na temat europejskich sił kosmicznych, a także udostępnienie wszelkich e-maili, które mogły dotyczyć dyskusji, jakie Bieńkowska mogła przeprowadzić na temat Europejskich Sił Kosmicznych.

Co w odpowiedzi dostał dziennikarz EUobserver? Komisja odesłała mu… dwa wystąpienia, które Elżbieta Bieńkowska wygłosiła w styczniu. Jak czytamy na portalu, oba wystąpienie miały miejsce na TEJ SAMEJ konferencji.

Rzecznik komisji, jak czytamy na EUobserver, przekonywała, że pomysł Bieńkowskiej o utworzeniu Europejskich Sił Kosmicznych, był jej „osobistą” i ”śmiałą wizją Europy w kosmosie”. Ponadto rzeczniczka Komisji ds. Rynku Wewnętrznego, Przemysłu, Przedsiębiorczości oraz MŚP, próbując ratować sytuację, przytoczyła słowa z przemówienia Bieńkowskiej, która podkreślała, że pomysł utworzenia Europejskich Sił Kosmicznych „wykracza daleko poza jej mandat jako komisarza”.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/457659-eu ... ju-kosmosu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
Przedsiębiorca

Czego się boją. Przecież praca była bee. Związkowcy narzekali. I te weekendy i te roznoszenie na półki...... zupełnie jak z górnikami ... praca im się nie podoba do momentu kiedy trzeba zamknąć kopalnię
------------------------------------
Ejonomista

Ale banialuki. TESCO konczy sie bezpodatkowy ulgowy okres w polin,to likwiduja. Pozamykaja ,pozwalniaja,a za chwile jakis inny super,hiper market sie otworzy na to miejsce,bowa spoke nowe ulgi podatkowe na pare lat i cyrk jedzie dalej a malpy biegaja midday polkami. Kasa a podatkow wyjezdza do zagranicznych bankow I wszystko jest ok.
-------------------------------
tamato

jest pokłosie wolnych niedziel bo widac inne markety tez beda padac tylko kwestja czasu rzadzacy o tym wiedza ale im głupio teraz sie wycofac a orban to zrobił w pore
============================
Zmiany w Tesco i zwolnienia. "Pracownicy się boją"
Kolejny etap zmian w sieci Tesco i skupienie się na "mniejszych" formatach może kosztować ponad 2000 osób pracę. Firma poinformowała o planie kolejnych zwolnień grupowych w tym roku. Do tego z części placówek znikną bistra oraz ograniczony zostanie m.in. asortyment przemysłowy.
Obrazek
- Ludzie są zaniepokojeni. Po prostu boją się o swoje miejsca pracy. Najczęściej odbieramy telefony od pracowników hipermarketów, bo to one będą zamykane, sprzedawane lub będą restrukturyzowane. W supermarketach załogi i struktury są takie, jak pracodawca przewiduje - mówi w rozmowie z money.pl szefowa NSZZ "Solidarność" w Tesco Polska Elżbieta Jakubowska.
Telefony właśnie z hipermarketów nie dziwią - w końcu Tesco Polska zamierza skupić się na "mniejszych formatach". To oznacza likwidację niektórych działów - najczęściej z artykułami przemysłowymi, bo ich oferta w preferowanym przez sieć formacie CHM (kompaktowych hipermarketów) jest niewielka. Jak się dowiadujemy, sieć zamierza zlikwidować również większość punktów restauracyjnych "Tesco Bistro". To o tyle zrozumiałe, że na handlu świeżą żywnością można najłatwiej zanotować stratę.

Tesco Polska zdążyło już poinformować związkowców z "Solidarności", że zmiany w sieci pociągną za sobą zwolnienia grupowe do 2154 osób. Będzie to kolejna redukcja zatrudnienia - 31 lipca skończyła się bowiem poprzednia fala zwolnień grupowych - objęto nią około 1300 osób. Informacja o kolejnej pojawiła się dzień później

Co istotne, 2154 to maksymalna liczba osób do zwolnienia. Jak zapewnia nas Elżbieta Jakubowska, związkowcy będą walczyć o zachowanie jak największej liczby miejsc pracy. Także biuro prasowe Tesco Polska podkreśla, że będzie "dążyć do minimalizowania tej liczby" w trakcie konsultacji ze związkowcami.

Rozmowy będą o tyle ciekawe, że związkowcy weszli z Tesco w spór zbiorowy dotyczący wynagrodzeń. - Nie zgadzamy się na te zwolnienia, bo uważamy, że pracowników jest za mało. W szczytowym okresie pracowało w Tesco 15 tys. osób. Teraz pracuje o połowę mniej, a do tego wciąż działają hipermarkety. Ktoś pracę zwolnionych musiał przejąć - przybyło obowiązków, ale pensje nie drgnęły - tłumaczy Jakubowska.

W liście do pracodawcy, którym zapoczątkowano spór zbiorowy związkowcy dokładnie wyliczyli liczbę sklepów w Polsce i Zjednoczonym Królestwie wraz z przypadającą na każdy z punktów liczbą pracowników. Z tej kalkulacji wynika, że w przeliczeniu na jeden sklep na Wyspach pracuje 11 razy więcej pracowników.

Pracownicy Tesco chcą podwyżek. Związkowcy wchodzą w spór zbiorowy

"Pracownicy Tesco Polska z roku na rok i z miesiąca na miesiąc mogą jedynie liczyć na przybywające obowiązki, obciążenie dodatkową pracą w wyniku redukcji zatrudnienia" – podkreślili związkowcy. Szefowa "S" w polskim oddziale brytyjskiej sieci handlowej w rozmowie z nami jasno stawia sprawę: jeśli firma chce zacząć zarabiać na odpowiednim poziomie, musi inwestować w pracowników.

- Ktoś towar musi wyłożyć, ktoś musi klienta obsłużyć i sprawić, żeby sklep był zachęcający. Raz straconego klienta bardzo trudno odzyskać - zaznacza Elżbieta Jakubowska.

Na razie, by zyskać rentowność, Tesco w Polsce chce "przestawić się" na sklepy do 3 tys. m. kw. Dlatego też w pierwszych 7 miesiącach roku sieć zamknęła 36 placówek, a kilka dni temu ogłosiła plan pozbycia się kolejnych ośmiu oraz zamknięcia dwóch, które dziś działają na wynajmowanych powierzchniach. W całym poprzednim roku finansowym sieć zamknęła 62 sklepy.

Już dziś wiadomo, że z ogłoszonej pod koniec lipca listy, przynajmniej cztery zostaną zamknięte przed ewentualną sprzedażą - te w Rzeszowie, Żarach, Gliwicach i Tychach. Brak na tej liście choćby Bydgoszczy może sugerować, że zatrudnieni w tamtejszym Tesco po prostu zmienią pracodawcę.

W tych sklepach, które nie znalazły się na liście do sprzedaży lub zamknięcia, dojdzie do zamykania działów oraz zmniejszania powierzchni handlowej. To właśnie pociągnie za sobą zwolnienia w sklepach, które nadal będą działać.

- Najbardziej o utratę pracy boją się osoby po 50. roku życia - przyznaje szefowa "Solidarności" w Tesco i od razu uspokaja, że przedsiębiorcy "zrozumieli konieczność łączenia w zespołach doświadczenia ze świeżością". W efekcie inne sieci handlowe, które borykają się z brakiem rąk do pracy, chętnie zatrudnią przeszkolonych i doświadczonych pracowników Tesco bez patrzenia na metrykę.

- O ile w pobliżu będą tego rodzaju sklepy - dodaje Jakubowska i przypomina, że większość dzisiejszych pracowników to osoby, które "mają sentyment do sieci i chcą w niej pracować".

źródło: https://www.money.pl/gospodarka/zmiany- ... 6961a.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
smutny
JEŚLI BIEDNA NIE MA SAMA TEGO CO CHCAŁABY MIEĆ TO BIERZE CO JEJ DAJĄ
------------------------------
Prawyobywatel

Lgtb było mi zawsze obojętne, teraz nie mogę na nich patrzeć. Same wynaturzenia, to jest obrzydliwe.
----------------------------------
maria.o

Jak brak talentu to trzeba czymś na siebie zwrócić uwagę. Już się niedobrze robi od tych tęczowych torebek, chorągiewek i wszelkiej maści gadżetów.
========================
Doda w tęczowej pelerynie wystąpiła w Białymstoku. Posłanka PiS komentuje: Czy miasto nie ma prawa do chwili spokoju?
Obrazek
Doda wystąpiła w Białymstoku w ramach koncertu organizowanego przez telewizję Polsat „Disco pod Gwiazdami”. Podczas wykonywania piosenki „Odkryjemy miłość nieznaną” Alicji Majewskiej, piosenkarka zaprezentowała się publiczności w tęczowej pelerynie. Występ skomentowała m.in. posłanka Bernadeta Krynicka.

Tak zaprezentowała się Doda wykonując piosenkę: „Odkryjemy miłość nieznaną”.. Czy mieszkańcy Białegostoku nie mają prawa do chwili relaksu i zabawy bez LGBT? Niedługo, gdy otworzymy lodówkę zaatakuje nas tęczowa flaga! Opamiętajcie się!

— napisała na Twitterze Krynicka.

Pierwszy Marsz Równości przeszedł ulicami Białegostoku 20 lipca po południu pod hasłem „Białystok domem dla wszystkich”. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, w tym przedstawiciele środowisk kibicowskich. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa. Podlaska policja ustaliła do tej pory tożsamość ponad 100 osób podejrzewanych o popełnienie czynów zabronionych podczas marszu, w tym o pobicia jego uczestników.

W odpowiedzi na wydarzenia z białostockiego Marszu Równości, SLD, Wiosna i Lewica Razem zorganizowały w Białymstoku protest pod hasłem „Polska przeciw przemocy”. Wstępnie środowiska lewicowe zapowiadały, że zorganizują marsz, ale ostatecznie zdecydowały, że będzie to manifestacja.

Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/457806-te ... -komentuje
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:
Ciekawy

W okolicach wprowadzenia stanu wojennego przez ślepą sowiecką bestię Jaruzela z WRON-y , w Słupsku była taka bolszewicka czerwona gnida I sekretarzem KW PZPR z nazwą Czarzasty. Był to, taki głupkowaty kurdupel w skórzanym długim czarnym płaszczu. Wyglądał jak SS-man i zachowanie miał podobne do SSmana, wpadał do szkół, zakładów pracy, krzyczał,nie zwracając się faktycznie do nikogo, po odbyciu szaleńczych tańców z wyciem i pianą na mordzie siadał przy zastawionym stole - wokół jego wystraszone kundelki, żarł, chlał, a tym wystraszonym, którzy mu wiernie służyli, wydawał rozkazy np. właz pod stół, a sługus potulnie właził pod stół i tak wymyślał różne bezeceństwa wykorzystując poddańczych wystraszonych, posłusznych służących- dyrektorów śmiejących się na jego rozkaz. To nie są wymysły, to są fakty, to prawdziwa prawda. Czy tamta czerwona bestia Czarzasty w Słupsku ma coś wspólnego z tym żółtym lub czerwonym cweterkiem Włodzimierzem Czarzastym A swoją drogą czy to nie dziwne, że Słupsk trafia na takie kanalie jak Biedroń, Czarzasty, Nowacka, Przewoznik i inną czerwono-pstrą szarańczę, czy te szuję Kijowską od niepłacenia własnym dzieciom alimentów.
============================
Postkomuniści chcą zmienić nazwę? Czarzasty nie potwierdza, ani nie zaprzecza
Obrazek
Liderzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej chcą zmienić nazwę partii na Lewica - dowiedziała się nieoficjalnie PAP. Powodem jest obawa przed startem w najbliższych wyborach w formule koalicji, a jednocześnie niechęć partnerów SLD - Lewicy Razem i Wiosny - do startu z list Sojuszu.

"Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, wszystko ogłosimy w przyszłym tygodniu" - powiedział PAP szef SLD Włodzimierz Czarzasty, a wcześniej także rzeczniczka Sojuszu Anna Maria Żukowska pytani o zmianę nazwy partii.

Zmiana ta, jak dowiedziała się PAP, ma być formą pójścia na kompromis w ramach lewicowej koalicji, tworzonej przez SLD, Wiosnę i Lewicę Razem.

Liderzy tych ugrupowań mają obawy przed rejestracją porozumienia jako koalicji wyborczej, bo to wymagałoby przekroczenia progu 8 procent. W 2015 roku podobnej koalicji lewicowej zabrało niewielu głosów, by ten próg przekroczyć.

Alternatywą, jedyną, w ramach której nie traci się subwencji wyborczej, jest rejestracja list partyjnych i start kandydatów kilku ugrupowań z list jednej partii.

SLD już od jakiegoś czasu dopuszczało rejestrację własnych list partyjnych i zaproszenie na nie kandydatów Lewicy Razem i Wiosny, ewentualnie innych drobnych ugrupowań lewicowych. Jednocześnie, jak kilkakrotnie mówiła rzeczniczka Anna Maria Żukowska, ugrupowanie absolutnie wyklucza start z list innej partii.

Z kolei Wiosna i Lewica Razem niechętnie traktowały perspektywę startu z list SLD - Razem po wyborach europejskich specjalnie nawet zmieniło nazwę na Lewica Razem. Jak przyznawali działacze tej partii, był to gest umożliwiający zapraszanie na własne listy innych formacji.

W końcu, jak się dowiedziała PAP, kompromisem wobec partnerów, na jaki zdecydowały się władze SLD jest zmiana nazwy na Lewica. Ma to ułatwić kandydatom innych partii start z list tego ugrupowania - tak samo bowiem nazywa się cała koalicja, jaką tworzą dziś SLD, Wiosna i Lewica Razem.

SLD jako partia istnieje od 1999 roku. Wcześniej, od 1991 roku pod tą nazwą funkcjonował sojusz wyborczy ugrupowań lewicowych, w którym dominowały partia Socjaldemokracja RP i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.

SLD dwukrotnie sprawował władzę - w latach 1993-97 w koalicji z PSL, a także w latach 2001-05, początkowo z Unią Pracy i PSL, potem w formule mniejszościowej.

źródło: https://niezalezna.pl/282575-postkomuni ... -zaprzecza
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
~Herf-

Najfajniejsze jest to, że od tych strat płaci siê jeszcze podatek od dochodu
----------------------------
mariorzeszow-

Pisałem cymbały, że złoto to jedyna pewna lokata to nikt mnie nie słuchał. Jego cena siê waha ale cały czas jest warte raz mniej a raz wiêcej. Złotówka natomiast cały czas traci :)
==========================
Inflacja zjada oszczêdności. Masz pieniądze na lokacie? Zobacz, ile dokładanie tracisz
Ceny rosną coraz szybciej. Według wstêpnego szacunku Głównego Urzêdu Statystycznego inflacja w lipcu wyniosła 2,9 proc. To znacznie wiêcej niż średnie oprocentowanie lokat bankowych. Oszczêdzanie stało siê nieopłacalne. Jeśli zdecydujemy siê na lokatê z przeciêtnym oprocentowaniem, to realna strata wyniesie -1,71 proc. To najgorszy wynik od 2011 r.
Obrazek
Inflacja w lipcu wyniosła według wstêpnych szacunków 2,9 proc., a to dopiero początek. Wiêkszośæ ekonomistów jest zgodnych, że najbliższe miesiące upłyną pod znakiem jeszcze szybszego wzrostu cen. Na przełomie roku wska¼nik inflacji może przekroczyæ 3,5 proc., czyli górną granicê celu inflacyjnego NBP. To oznacza nie tylko wiêksze wydatki na zakupach, ale i straty na lokatach.

Banki nie zachêcają do oszczêdzania. Według najnowszych danych NBP średnia stawka dla lokat zakładanych w czerwcu spadła do 1,41 proc. Można oczywiście spotkaæ promocyjne stawki lokat - np. Idea Bank i CittBank oferują nowym klientom lokaty (odpowiednio 3- i 4-miesiêczne) oprocentowane na 4 proc., nie zmienia to jednak faktu, że wiêkszośæ usiłujących oszczêdzaæ na lokatach bankowych tylko traci.

Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/finanse-osobi ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
Anonim

Jak były wybory do PE, to szczurzastemu nie przeszkadzało a teraz jak Schettino go w..ał bez mydła, to huzia na Józia! Komuch zawsze będzie komuchem!!!
------------------------------
Anonim

Jeśli Czurzastemu - GORZKO , to niech mu da SŁODKIEJ BUZI stara komuszyca -SENYSZYN, zwana Matką Joanną od Belzebubów z Gdyni.
-------------------------------------
A tacy byli dogadani

Najpierw podzielili Polaków, a teraz dzielą się między sobą (a nawet żrą).

============================
Czarzasty nie wytrzymał. Powiedział co sądzi o Schetynie! Gorzkie słowa o działaniach szefa PO
Obrazek
"Jest mistrzem destrukcji" - tak szef SLD Włodzimierz Czarzasty nazwał dziś Grzegorza Schetynę - lidera Platformy Obywatelskiej. Według Czarzastego, Schetyna tylko stwarza wrażenie, że potrafi zjednoczyć partie opozycyjne. W rzeczywistości - nic z tego nie wychodzi.

W jednym z dzisiejszych porannych programów lider SLD został zapytany o jesienne wybory do Senatu. Mówi się, że opozycja, choć mocno podzielona w wyborach do Sejmu, miałaby się zjednoczyć i wystawić jedną listę przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Ma to związek z tym, że senatorów wybiera się w okręgach jednomandatowych. Okazuje się jednak, że wybranie wspólnego kandydata w każdym z okręgów nie będzie wcale proste.

Jeżeli pan pyta o pakt senacki, my chcemy rozmawiać, mamy kontakt z PSL, ze środowiskami samorządowymi. Nie mamy żadnego kontaktu z Platformą. Tam jest niezainteresowanie"

– stwierdził Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Graffiti” Polsat News.
Dalej padły jeszcze mocniejsze argumenty. Czarzasty nie przebierał w słowach, gdy mówił o Grzegorzu Schetynie, liderze Platformy Obywatelskiej i osobą kreowaną na lidera całej opozycji.

"Pan Schetyna jest mistrzem destrukcji. To polega na tym, że on stwarza takie wrażenie, że wszystkich łączy, wszystkich zaprasza, ze wszystkimi się spotyka. I nic z tego nie wychodzi"

– skwitował.

źródło: https://niezalezna.pl/282646-czarzasty- ... h-szefa-po
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
~zuzanna-

Zapytam tak nieśmiało, kto p.Kuchcińskiemu napisał to oświadczenie?:):)
------------------------------
~T_N_T-

ZBYT duża i długa lista błędów w TEJ sprawie ( panie Prezesie ) a dziennikarze teraz NIE ODPUSZCZĄ przed wyborami wygrzebią do samego spodu skoro podaje się takie "sprzeczności jako informacje kancelarii sejmu"
----------------------------------------
~Ziutka-

Te Kuchcindki,chyba się obsciskiwales z Tuskiem i się czymś zaraziłeś.......
=============================
Twitter po decyzji Kuchcińskiego
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński w poniedziałek pierwszy raz skomentował aferę, jaka narosła wokół jego "rodzinnych lotów". Spodziewano się ogłoszenia dymisji, były przeprosiny. Politycy i dziennikarze na Twitterze szeroko komentują wystąpienie marszałka. Głosów oburzenia nie brakuje.
Obrazek
Przypomnijmy: pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po doniesieniach dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka oraz 10 tys. zł na Caritas Polska w zamian za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.

Sprawę zaczęli jednak badać politycy opozycji, którzy dotarli do dokumentów Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Wynika z nich, że od marca 2018 r. do połowy lipca 2019 r. Kancelaria Sejmu zamówiła 109 lotów dla marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego - ujawnił TVN24.

Oświadczenie marszałka

"Mam świadomość, że liczba lotów była duża, ale wynikała z modelu pracy, jaki przyjąłem" - odczytał w poniedziałek marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Przyznał, że w jednym przypadku z maszyny skorzystała jego żona, bez jego obecności. "Samolot i tak musiał wrócić na swoje lotnisko macierzyste" - tłumaczył. Kuchciński oświadczył, że w związku z tym lotem wpłaci 28 tys. złotych na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych.

Jak wyjaśniał, duża liczba spotkań i uroczystości, w których brał udział, bierze się z jego dużej aktywności na zajmowanym stanowisku. Pod koniec wystąpienia z ust Kuchcińskiego padło słowo "przepraszam".

"Pragnę wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przeprosić. Jednocześnie chciałbym zdecydowanie stwierdzić, że działałem zgodnie z prawem" - powiedział. Wbrew spekulacjom, nie podał się do dymisji.

Na Twitterze zawrzało

"Marszałek Kuchciński uciekł przed pytaniami dziennikarzy, ale nie ucieknie przed odpowiedzialnością" - oświadczył eurodeputowany PO Andrzej Halicki.

Więcej: https://fakty.interia.pl/polska/news-tw ... Id,3132620
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
niestety

Najpierw zamordowali Arka Rosiaka z PiS ... Potem Palikot nawoływał do patroszenia Jarosława Kaczyńskiego, by sprzedać jego skórę Europie... Dzisiaj udają wrażliwców ..? Paszli won, obłudnicy ..!
-----------------------------------
JFK

Nie wiem czy jest sens przepraszania za słowa prawdy.
---------------------------------
Pluton@Pluto

A ja jako członek władzy zwierzchniej żadam: 1. Ustalenia ile razy D. Tusk zdradził Polska Rację Stanu. 2. Udokumentowanie uszczuplenia mienia i majatku narodowego w zwiazku z kolaboracja D. Tuska - głównie - z Niemcami. 3. Ustalenia udział syna B. Komorowskiego w uchwaleniu korzystnego miejscowego planu zagospodarowania dla terenu po byłych zakładach Ursus. 4. Ustalenie szczegółów kolaboracji E. Kopacz z Niemcami, m.in. w kwestii akceptacji przyjmowania emigrantów. 5. Ustalenie zwiazków A. Michnika ze służbami postkomunistycznymi, a w zwiazku z tym ustalenie udziału A. Michnika w kreowaniu oraz stymulowaniu procesu transformacji ustrojowej w Polsce.
--------------------------------------
Uls

Żądamy od POprzedników przeprosin i kar za brak realizacji obietnic wyborczych
==============================
Tacy wrażliwi? PO żąda przeprosin od dolnośląskiego PiS-u za "grafikę obrażającą przedstawicieli naszego kraju" - m.in. Tuska i Michnika
Obrazek
Politycy Platformy Obywatelskiej zażądali we wtorek przeprosin za „grafikę obrażającą i poniżającą wielu przedstawicieli naszego kraju”, która została udostępniona na Twitterze przez dolnośląski PiS.

W poniedziałek w nocy na Twitterze konto dolnośląskiego PiS udostępniło grafikę przedstawiającą ściek, a w nim pływających polityków i dziennikarzy. Na obrazku znaleźli się: b. prezydent Bronisław Komorowski, b. premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz, szef PO Grzegorz Schetyna, unijna komisarz Elżbieta Bieńkowska, b. wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz, b. lider Nowoczesnej Ryszard Petru, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik, redaktor naczelny tygodnika „Newsweek Polska” Tomasz Lis i b. szef KOD Mateusz Kijowski. Tweet został już usunięty z konta PiS na Dolnym Śląsku.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła na konferencji prasowej, że ugrupowanie polityczne powinno odpowiadać treści umieszczane są na swoich oficjalnych stronach.

Na Dolnym Śląsku pojawiła się grafika obrażająca i poniżająca wielu przedstawicieli naszego kraju. Jak partia, która nawołuje wszystkich do tego, żeby mówić odpowiednim językiem, toleruje na swojej stronie obrazki obrażające ważne osoby w naszym państwem, polskich obywateli?

— pytała Kidawa-Błońska.

Posłanka PO-KO zaapelowała do przewodniczącej PiS we Wrocławiu Mirosławy Stachowiak-Różeckiej o jak najszybsze zamieszczenie przeprosin na stronie ugrupowania.

Były europoseł PO Piotr Borys zwracał uwagę, że z Dolnego Śląska pochodzą m.in. pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Adam Lipiński, szefowa MSWiA Elżbieta Witek, czy wiceminister edukacji narodowej Marzena Machałek.

Żądamy jednoznacznego ustosunkowania się tych osób do tego, co zostało przedstawione w internecie. Nie możemy tolerować nawoływania do agresji przez partię rządzącą i dlatego prosimy wszystkie te osoby o jednoznaczne odcięcie się od tych treści, które zostały zamieszczone na oficjalnych kontach PiS

— oświadczył Borys.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/458061-ta ... iego-pis-u
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
~Oj TAM-

ANT-POLSKA INTERIO TO NIE JEST PORAZKA JAKIEGO TYLKO TYSIECY WARSZAWIAKOW OKRADZIONYCH PRZEZ KASTE SEDZIOWSKA ,KOMORNIKOW ,PROKURATOROW ,ADWOKATOW I INNEJ MASCI OSZOSTOW POD PLASZCZYKIEM WLODARZY MIASTA WARSZAWA
------------------------------
~antek-

Czy zauważyliście między wierszami jak redaktorzyna się cieszy?
-------------------------------
~Sir_jk-

Sąd ma rację. Miasto musiało oddać kamienicę pełnomocnikowi 130-letniego właściciela. Ten ją odsprzedał na drugi dzień komuś z rodziny i nastąpiły nieodwracalne zmiany prawne. Właśnie o takie prawo walczą ci co głośno krzyczą Konstytucja! i Wolne Sądy !
==========================
Sąd uchylił decyzje komisji weryfikacyjnej
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił we wtorek decyzje komisji weryfikacyjnej z lipca ubiegłego roku dotyczące nieruchomości przy ul. Lutosławskiego 9 i Jagiellońskiej 27 oraz umorzył postępowania w tym zakresie.
Obrazek
W lipcu ub.r. komisja weryfikacyjna uchyliła decyzje zwrotowe prezydenta m.st. Warszawy ws. nieruchomości przy ul. Lutosławskiego 9 z 2012 i 2013 r., uznała też, że decyzja zwrotowa ws. Jagiellońskiej 27 została wydana z naruszeniem prawa, jednak wobec zajścia nieodwracalnych skutków pranych pozostaje ona w mocy. W przypadku Lutosławskiego 9, komisja nakazała wtedy ponowne rozpatrzenie sprawy i przejęcie nieruchomości w zarząd przez miasto. Od tych postanowień komisji miasto i beneficjenci decyzji zwrotowych złożyli odwołania do WSA.

We wtorek sąd ten, po sześciogodzinnej rozprawie, uwzględnił złożone skargi, uchylił decyzje komisji reprywatyzacyjnej w tych sprawach i umorzył postępowania. "Zdaniem sądu stanowiska komisji nie zasługują na akceptację, a skargi wywiedzione przez miasto i beneficjentów decyzji reprywatyzacyjnych są uzasadnione" - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Agnieszka Jędrzejewska- Jaroszewicz.

Zdaniem sądu, "nie było podstaw do zastosowania przepisu, który nakazuje miastu przejęcie zarządu nad nieruchomością". "W oczywisty sposób zastosowanie tego przepisu może być tylko naturalną konsekwencją naruszeń, które zdaniem sądu w tym postepowaniu nie miały miejsca"

- zaznaczyła sędzia Jędrzejewska-Jaroszewicz.

Sąd pokreślił też, że nie można zarzucić prezydentowi Warszawy, że przy wydawaniu decyzji zwrotowej nie badał przesłanki posiadania, która nie była objęta normą materialno-prawną.

Pełnomocnik miasta mec. Bartosz Przeciechowski, komentując wtorkowe orzeczenia WSA zwrócił uwagę, że "w kolejnych wyrokach sądu możemy zauważyć jednolite podejście do kwestii przesłanki posiadania". "Sądy w kolejnych orzeczeniach mówią, że komisja weryfikacyjna źle rozumie ten przepis w zakresie właścicieli, że ich to nie dotyczy" - podkreślił Przeciechowski.

"Zasługuje na uchylenie"

Jak uzasadniała swoją decyzję w lipcu ub.r. komisja weryfikacyjna, w przypadku kamienicy przy Lutosławskiego 9 wystąpił szereg nieprawidłowości, m.in. nie została sprawdzona przesłanka posiadania gruntu. Zdaniem komisji wydane przez prezydenta stolicy decyzje reprywatyzacyjne z 2012 i 2013 r. w tej sprawie były też rażąco niezgodne z interesem społecznym. Jak wskazywano, sytuacja lokatorów po reprywatyzacji uległa radykalnemu pogorszeniu m.in. poprzez wywieranie na nich presji i nacisku, co miało doprowadzić do dobrowolnego opuszczenia lokali mieszkalnych.

Z informacji, które w ub.r. przekazywała komisja weryfikacyjna wynika, że kamienica przy Lutosławskiego 9 została zburzona na skutek działań wojennych, a po wojnie odbudowano ją ze środków publicznych. Obecna właścicielka jest w sporze z miastem, które domaga się od niej 2,6 mln zł za odbudowę budynku; właścicielka oczekuje z kolei, by to miasto zapłaciło jej 5 milionów zł za bezumowne korzystanie i 4,5 mln zł za sprzedane lokale

KW licpu ub.r. komisja uchyliła też decyzję miasta o zwrocie Jagiellońskiej 27. Komisja uzasadniała wówczas, że decyzja ta została wydana z naruszeniem prawa wskazując, że również wtedy miasto nie ustaliło, czy pierwotni właściciele nieruchomości byli w posiadaniu wskazanego budynku. Komisja wskazywała również, że po reprywatyzacji w kamienicy podnoszone były czynsze, budynek był zaniedbywany oraz dochodziło do licznych pożarów, które mogły wynikać z celowego podpalenia. W ocenie komisji decyzja reprywatyzacyjna doprowadziła w związku z tym "do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym".

Zdaniem komisji decyzja miasta o zwrocie tej nieruchomości "zasługuje na uchylenie, jednak z uwagi na wystąpienie w sprawie nieodwracalnych skutków prawnych w postaci przeniesienia własności nieruchomości na osobę trzecią, nie było to możliwe".

Wyrok WSA jest nieprawomocny, przysługuje od niego skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

źródło: https://fakty.interia.pl/raporty/raport ... Id,3134467
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Afera pedofilska w showbiznesie? To czołowych antyrządowych mediów nie interesuje!
Obrazek
Jak ujawnił wczoraj pisarz i dziennikarz śledczy Mariusz Zielke, znany polski muzyk miał przez wiele lat molestować dziewczynki podczas produkcji programów „Tęczowy music box” i „Co jest grane”, emitowanych w latach 90-ch w TVP i Polsacie. Ta skandaliczna informacja nie zrobiła jednak wrażenia na czołowych mediach sprzyjających parlamentarnej opozycji. Od ujawnienia jej minęła ponad doba, a gazeta.pl, tvn24.pl, czy Onet się nią nie zainteresowały.

- Na swoje cele wybierał osamotnione i zagubione dziewczynki z niepełnych rodzin, zyskiwał zaufanie rodziców, osaczał dzieci i dopiero potem dopuszczał się czynów zabronionych, molestując dziewczynki przez wiele lat, a potem utrzymując nad nimi kontrolę, pomagając w karierze lub przekupując, żeby nie zgłaszały przestępstw

– powiedział Radiu Poznań Mariusz Zielke.

ak podają dziś portale plotkarskie, chodzi o znanego muzyka, ojca wokalistki Marii Sadowskiej - Krzysztofa Sadowskiego.

Sprawa jest bulwersująca, jednak nie na tyle, by zainteresować główne antyrządowe media. Minęła już ponad doba od ujawnienia tych informacji przez Mariusza Zielke, ale na łamach portalu gazeta.pl, należącego do "Gazety Wyborczej", nie ma po nich nawet śladu.

Są za to inne "istotne" newsy. O nowym chłopaku Justyny Żyły, czy o tym, jak Oliwia Bieniuk relaksuje się na basenie. O pedofilii w świecie muzyki ani słowa.

Dla przykładu, oto ostatnie informacje, jakie do godziny 21.00 zamieściła dziś gazeta.pl.

Więcej: https://niezalezna.pl/282862-afera-pedo ... interesuje
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM