: 22 cze 2019, 15:33
Komentarze:
SzczeroUsty
SKOŃCZCIE bić piane na wodzie Zajmijcie sie kontraktami które POprzednicy nam zafundowali ściągając od lat setki milionów ton śmieci i środków chemicznych niebezpiecznych dla ludzi A producentom ( właściwie ich zleceniodawcom ) nakazać przymusowe odzyskiwanie plastików A NIE PRZERZUCANIE WINY NA ZWYKŁYCH LUDZI I ROBIENIA NA NICH BIZNESÓW
--------------------------------
~PRAWDZIWA PRAWDA-
Śmieci były tanie. Później wprowadzili segregację i wciskali nam że jak chcecie mieć taniej to musicie segregować, ale suma summarum i tak podnieśli nam ceny wciskając bzdury że mamy taniej. I teraz znowu się nas straszy że będą podwyżki. Banda złodziei i darmozjadów rządzi nami i całą unią . Politycy to oszuści i złodzieje. Mam was dość. Namawiam wszystkich do totalnej rewolucji bo inaczej nas wykończą. I tak jest ze wszystkim.
===========================
Wskazany cel powinniśmy osiągnąć, podobnie jak inne kraje unijne, do 2020 r. Nakłada go na państwa dyrektywa unijna. Kraje członkowskie mogły wybrać jedną spośród czterech metod liczenia wskazanych w przepisach poziomów. Polska wybrała opcję dotyczącą czterech frakcji - papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła.
Jednak branża alarmuje, że przy dotychczasowym poziomie selekcji te cele są niewykonalne. - Uważam, że to nierealne. Polska nie osiągnie tych poziomów, bo ciężko będzie nadrobić zaległości minionych 5-6 lat. Być może udałoby się dojść do 35-40 proc., ale nie do 50 proc. - uważa Karol Wójcik.
Wstępna selekcja ma sens
Podkreśla on, że wstępna selekcja śmieci w gospodarstwie domowym zdecydowanie poprawia poziomy odzysku w postaci surowców i paliwa alternatywnego (tzw. RDF, używanego przez cementownie jako alternatywa dla węgla). W przypadku śmieci zmieszanych w firmie Byś wynoszą one 70 proc., a w przypadku wstępnie posegregowanych - aż 90 proc.
Dlatego pierwszym krokiem do racjonalnej gospodarki odpadami jest segregacja w gospodarstwach domowych.
Jest to szczególnie istotne w przypadku papieru. Wrzucenie kartonów do odpadów zmieszanych powoduje, że stają się wilgotne i nie nadają się do ponownego użycia. Świetnie w recyklingu sprawują się białe folie. Udaje się zagospodarować również plastikowe butelki, metal i wiele innych odpadów.
To, czego nie da się ponownie zużyć, trafia na legalne składowiska śmieci lub do spalarni, których w całej Polsce jest dwanaście. I w jednym, i w drugim przypadku moce przerobowe są mniejsze niż popyt na usługę. W efekcie wzrosły także cenniki składowania i spalania. To kolejny argument, poza odpowiedzialnością za środowisko, który wskazuje na potrzebę segregacji i odzysku materiałów.
Usługa musi kosztować
Więcej: https://biznes.interia.pl/wiadomosci/ne ... 19671,4199
SzczeroUsty
SKOŃCZCIE bić piane na wodzie Zajmijcie sie kontraktami które POprzednicy nam zafundowali ściągając od lat setki milionów ton śmieci i środków chemicznych niebezpiecznych dla ludzi A producentom ( właściwie ich zleceniodawcom ) nakazać przymusowe odzyskiwanie plastików A NIE PRZERZUCANIE WINY NA ZWYKŁYCH LUDZI I ROBIENIA NA NICH BIZNESÓW
--------------------------------
~PRAWDZIWA PRAWDA-
Śmieci były tanie. Później wprowadzili segregację i wciskali nam że jak chcecie mieć taniej to musicie segregować, ale suma summarum i tak podnieśli nam ceny wciskając bzdury że mamy taniej. I teraz znowu się nas straszy że będą podwyżki. Banda złodziei i darmozjadów rządzi nami i całą unią . Politycy to oszuści i złodzieje. Mam was dość. Namawiam wszystkich do totalnej rewolucji bo inaczej nas wykończą. I tak jest ze wszystkim.
===========================
Grożą nam kary za zbyt niski poziom recyklingu
Trudno będzie w skali całego kraju zrealizować cel, jakim jest uzyskanie 50 proc. odzysku materiałowego z odpadów komunalnych. Bardziej realny wydaje się poziom 35-40 proc. - ocenia Karol Wójcik z działu komunikacji firmy Byś zajmującej się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów. To oznacza, że Polsce grożą kary.Wskazany cel powinniśmy osiągnąć, podobnie jak inne kraje unijne, do 2020 r. Nakłada go na państwa dyrektywa unijna. Kraje członkowskie mogły wybrać jedną spośród czterech metod liczenia wskazanych w przepisach poziomów. Polska wybrała opcję dotyczącą czterech frakcji - papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła.
Jednak branża alarmuje, że przy dotychczasowym poziomie selekcji te cele są niewykonalne. - Uważam, że to nierealne. Polska nie osiągnie tych poziomów, bo ciężko będzie nadrobić zaległości minionych 5-6 lat. Być może udałoby się dojść do 35-40 proc., ale nie do 50 proc. - uważa Karol Wójcik.
Wstępna selekcja ma sens
Podkreśla on, że wstępna selekcja śmieci w gospodarstwie domowym zdecydowanie poprawia poziomy odzysku w postaci surowców i paliwa alternatywnego (tzw. RDF, używanego przez cementownie jako alternatywa dla węgla). W przypadku śmieci zmieszanych w firmie Byś wynoszą one 70 proc., a w przypadku wstępnie posegregowanych - aż 90 proc.
Dlatego pierwszym krokiem do racjonalnej gospodarki odpadami jest segregacja w gospodarstwach domowych.
Jest to szczególnie istotne w przypadku papieru. Wrzucenie kartonów do odpadów zmieszanych powoduje, że stają się wilgotne i nie nadają się do ponownego użycia. Świetnie w recyklingu sprawują się białe folie. Udaje się zagospodarować również plastikowe butelki, metal i wiele innych odpadów.
To, czego nie da się ponownie zużyć, trafia na legalne składowiska śmieci lub do spalarni, których w całej Polsce jest dwanaście. I w jednym, i w drugim przypadku moce przerobowe są mniejsze niż popyt na usługę. W efekcie wzrosły także cenniki składowania i spalania. To kolejny argument, poza odpowiedzialnością za środowisko, który wskazuje na potrzebę segregacji i odzysku materiałów.
Usługa musi kosztować
Więcej: https://biznes.interia.pl/wiadomosci/ne ... 19671,4199













