44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 386
Strona 386 z 467

: 04 maja 2019, 20:57
autor: NEVIL
Komentarze:

Czyj problem?
Michu

Przecież zrywane kontrakty to nie problem GDDKiA czy szerzej państwa, a wykonawców, którzy nabrali zamówień ponad siły. Niewywiązując się z umowy nieuczciwe podmioty gospodarcze obciążane są karami, więc państwo nie traci, a wręcz zyskuje.
----------------------------
Bardzo dobrze
Wroclawianin


Te firmy budowlane są sobie winne. Lata zaniedbań w wynagrodzeniach, chciwość właścicieli i wyzysk pracowników odbija im się czkawka. Zatrudniali Polaków na czarno za marne pieniądze. Jak któryś poszedł po podwyżkę to go zwalniali bo tańszy Ukrainiec. Aż w końcu i oni się zbuntowali i nagle firma nie ma pracowników bo wszyscy co dali się oszukiwać do tej pory zrezygnowali z pracy i wyjechali na zachod.
===============================
Firmy będą uciekać z budów, a przetargi kończyć się fiaskiem. Zobacz, co jest przyczyną
Obrazek
Zerwany kontrakt z Włochami na budowę S3 w pobliżu Polkowic czy unieważnione ostatnio przetargi na remont mostów Średzkich i budowę ścieżek rowerowych w centrum Wrocławia to nie koniec kłopotów.

Zerwany przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad kontrakt z włoską firmą Salini, która zeszła z budowy S3 w okolicach Polkowic, wcześniejsze wyrzucenie z placu budowy hiszpańskiej Balzoli budującej torowisko na ul. Hubskiej we Wrocławiu, a także włoskiej firmy <font color=red>[...]</font>, która miała przełożyć szpecącą most Pomorski rurę ciepłowniczą pod dno Odry. To, jak się okazuje kolejne przykłady szerszego zjawiska - zapaści finansowej wielu firm budowlanych i gwałtownych zmian w branży. Takie wnioski płyną także z raportu Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor, zatytułowanego - „Sytuacja finansowa przedsiębiorstw budowlanych. Boom trwa, ryzyko nie maleje”

[...] Jak wskazują eksperci, to właśnie kontrakty zawierane w budowlanym dołku sprzed czterech, trzech lat ciągną w dół całą branżę. Przykład firmy Salini jest szczególnie jaskrawy. Włosi już dawno przestali budować S3, a opóźnienie sięgnęło 9 miesięcy. Po wezwaniu ze strony inwestora czyli GDDKiA by wrócili na budowę, zażądali dodatkowo około 100 mln zł. Strony się nie dogadały i kontrakt zerwano. Teraz trzeba będzie szukać nowego wykonawcy, co oznacza kolejne, wielomiesięczne opóźnienia. [...]

Więcej : https://gazetawroclawska.pl/firmy-beda- ... 1-14091855

: 04 maja 2019, 21:43
autor: NEVIL
Komentarz:
cris.bok

ich naczelny ekonomista to najwiekszy nieudacznik i idiota ekonomiczny jakiego nosiła ziemia zniszczył polską gospodarkę kompromitował się na każdym kroku jego przewidywania zawsze okazywały sie kompletnym fiaskiem tacy "ekonomiści" rodem z prl tow. balcerowicz z kc pzpr
---------------------------------
Anonim

kosiniak z kamyszem bił brawo jażdżewskiemu a teraz idioci z psl wiją się jak tu głupka wybronić to chamy zbuntowane im chodzi o synekury sa zaprzeć się własnej wiary za stołki
==================================
Obietnice Schetyny wypunktowane. Wystarczyło przypomnieć wyliczenia "głównego ekonomisty" opozycji
Obrazek
Premier Mateusz Morawiecki podczas pikniku patriotycznego w Pułtusku wypunktował polityków Platformy Obywatelskiej. Szef rządu nawiązał w ten sposób do dzisiejszych obietnic Grzegorza Schetyny. - "Ich główny ekonomista dwa lata temu mówił, że 2018 roku zabraknie w budżecie 100 miliardów złotych i pomylił się o 100 miliardów. Takich mają ekonomistów" - przypomniał premier

Morawiecki - podczas swojego wystąpienia na pikniku patriotycznym zorganizowanym przez PiS - odniósł się do słów lider PO Grzegorza Schetyny, który dziś podczas regionalnej konwencji w Białymstoku stwierdził, że Koalicja Europejska gwarantuje, iż po wygraniu wyborów do PE wynegocjuje 100 mld zł więcej niż zrobi to rząd PiS.

- Myśmy uzyskali ponad 500 mld złotych, oni najwyżej 400. To miara klęski Kaczyńskiego i Morawieckiego (...) Jako liderzy Koalicji Europejskiej, mówimy dzisiaj: nasz program w tych wyborach to 100 mld zł więcej niż jest w stanie wynegocjować rząd PiS - 100 mld więcej dla Polaków i dla Polski - twierdził Schetyna.

"Komuś się chyba coś trochę pomyliło (...). Nasi konkurenci polityczni powiedzieli coś o 100 miliardach. Więc najpierw powiem, że ich główny ekonomista dwa lata temu mówił, że 2018 roku zabraknie w budżecie 100 miliardów złotych i pomylił się o 100 miliardów. Takich mają ekonomistów"

- powiedział Morawiecki nawiązując do prognoz Andrzeja Rzońcy (ówczesnego głównego ekonomisty PO), który w sierpniu 2016 roku straszył, że będziemy mieli do czynienia z deficytem "w okolicach 100 mld zł i to przy założeniu utrzymania szybkiego wzrostu gospodarki".

Według Premiera, Schetyna pomylił się "dramatycznie", bo "nie ma pojęcia o tym, jak wyglądają dzisiaj negocjacje budżetu unijnego na kolejne siedem lat".

"My jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi tematami, jesteśmy wiodącym państwem, które zrekonstruowało grupę przyjaciół spójności. 15-16 państw będzie dbało o to, żeby ten budżet był co najmniej tak zasobny, jak ten dotychczasowy"

- wskazał premier.

Szef rządu stwierdził również, że "błędy" poprzedników PiS doprowadziły m.in. do tego, że istnieje zagrożenie, iż mniej zasobne zimie mazowieckie nie będą mogły korzystać z unijnego budżetu. "My zrobimy wszystko, żeby tak nie było i tak nie będzie" - zapewnił Morawiecki.

Premier zaznaczył też, że "patriotyzm nie jest tylko pustym hasłem, słowem - jest wielkim zobowiązaniem do działania na rzecz całego narodu, możliwie wszystkich grup społecznych".

Do obietnic Schetyny odniosła się też dzisiaj na Twitterze rzeczniczka PiS, Beata Mazurek.

- Schetyna podobnie jak Miller potrafi obiecywać gruszki na wierzbie. Obiecywanie 100 mld, gdy w czasie rządów PO rozkradziono 250 mld to kpina z inteligencji oraz pamięci Polaków

- napisała Mazurek.

źródło: https://niezalezna.pl/270014-obietnice- ... y-opozycji

: 04 maja 2019, 21:44
autor: NEVIL
Komentarz:
cris.bok

ich naczelny ekonomista to najwiekszy nieudacznik i idiota ekonomiczny jakiego nosiła ziemia zniszczył polską gospodarkę kompromitował się na każdym kroku jego przewidywania zawsze okazywały sie kompletnym fiaskiem tacy "ekonomiści" rodem z prl tow. balcerowicz z kc pzpr
---------------------------------
Anonim

kosiniak z kamyszem bił brawo jażdżewskiemu a teraz idioci z psl wiją się jak tu głupka wybronić to chamy zbuntowane im chodzi o synekury sa zaprzeć się własnej wiary za stołki
==================================
Obietnice Schetyny wypunktowane. Wystarczyło przypomnieć wyliczenia "głównego ekonomisty" opozycji
Obrazek
Premier Mateusz Morawiecki podczas pikniku patriotycznego w Pułtusku wypunktował polityków Platformy Obywatelskiej. Szef rządu nawiązał w ten sposób do dzisiejszych obietnic Grzegorza Schetyny. - "Ich główny ekonomista dwa lata temu mówił, że 2018 roku zabraknie w budżecie 100 miliardów złotych i pomylił się o 100 miliardów. Takich mają ekonomistów" - przypomniał premier

Morawiecki - podczas swojego wystąpienia na pikniku patriotycznym zorganizowanym przez PiS - odniósł się do słów lider PO Grzegorza Schetyny, który dziś podczas regionalnej konwencji w Białymstoku stwierdził, że Koalicja Europejska gwarantuje, iż po wygraniu wyborów do PE wynegocjuje 100 mld zł więcej niż zrobi to rząd PiS.

- Myśmy uzyskali ponad 500 mld złotych, oni najwyżej 400. To miara klęski Kaczyńskiego i Morawieckiego (...) Jako liderzy Koalicji Europejskiej, mówimy dzisiaj: nasz program w tych wyborach to 100 mld zł więcej niż jest w stanie wynegocjować rząd PiS - 100 mld więcej dla Polaków i dla Polski - twierdził Schetyna.

"Komuś się chyba coś trochę pomyliło (...). Nasi konkurenci polityczni powiedzieli coś o 100 miliardach. Więc najpierw powiem, że ich główny ekonomista dwa lata temu mówił, że 2018 roku zabraknie w budżecie 100 miliardów złotych i pomylił się o 100 miliardów. Takich mają ekonomistów"

- powiedział Morawiecki nawiązując do prognoz Andrzeja Rzońcy (ówczesnego głównego ekonomisty PO), który w sierpniu 2016 roku straszył, że będziemy mieli do czynienia z deficytem "w okolicach 100 mld zł i to przy założeniu utrzymania szybkiego wzrostu gospodarki".

Według Premiera, Schetyna pomylił się "dramatycznie", bo "nie ma pojęcia o tym, jak wyglądają dzisiaj negocjacje budżetu unijnego na kolejne siedem lat".

"My jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi tematami, jesteśmy wiodącym państwem, które zrekonstruowało grupę przyjaciół spójności. 15-16 państw będzie dbało o to, żeby ten budżet był co najmniej tak zasobny, jak ten dotychczasowy"

- wskazał premier.

Szef rządu stwierdził również, że "błędy" poprzedników PiS doprowadziły m.in. do tego, że istnieje zagrożenie, iż mniej zasobne zimie mazowieckie nie będą mogły korzystać z unijnego budżetu. "My zrobimy wszystko, żeby tak nie było i tak nie będzie" - zapewnił Morawiecki.

Premier zaznaczył też, że "patriotyzm nie jest tylko pustym hasłem, słowem - jest wielkim zobowiązaniem do działania na rzecz całego narodu, możliwie wszystkich grup społecznych".

Do obietnic Schetyny odniosła się też dzisiaj na Twitterze rzeczniczka PiS, Beata Mazurek.

- Schetyna podobnie jak Miller potrafi obiecywać gruszki na wierzbie. Obiecywanie 100 mld, gdy w czasie rządów PO rozkradziono 250 mld to kpina z inteligencji oraz pamięci Polaków

- napisała Mazurek.

źródło: https://niezalezna.pl/270014-obietnice- ... y-opozycji

: 05 maja 2019, 21:53
autor: NEVIL
Komentarze:

Ty już nie zwyciężysz, ani te KOSZMARY co stoją wokół ciebie Schetyno. Już się nie produkuj!!!!!!
------------------------------
Komuchy muslimy faszyści won

Czym się Grzesiu naćpał? Co łykają w peło? Jak pełowska ferajna coś obiecuje to trzeba pilnować drzwi, kont, ZUS, szkół, szpitali, kopalni, wojska, dzieci itd itd czerwone szambo
---------------------------------
życzliwy

Grzesiu - idź na całość obiecaj narodowi Niderlandy
=============================
Coraz śmieszniej! Schetyna obiecuje 500 mld zł z UE: Potrzebujemy tylko zwycięstwa w wyborach do PE, a potem do Sejmu i Senatu
Obrazek
Wynegocjujemy dla Polski 500 mld zł środków z UE, to nasza obietnica wyborcza - mówił w niedzielę w Łodzi szef PO Grzegorz Schetyna. Liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer podkreślała, że majowe wybory do PE będą „wielkim wyborem” między „państwem paździerzowym PiS”, a silną Polską w UE.

Schetyna zarzucił Prawu i Sprawiedliwości, że „wynegocjował o 100 miliardów (złotych) mniej”, niż przed laty rząd Platformy Obywatelskiej i PSL.

To jest znak porażki tego rządu, to jest znak porażki PiS

— ocenił lider PO. Zwrócił się też do premiera Mateusza Morawieckiego z pytaniem, dlaczego jego rząd „nieskutecznie negocjuje” wysokość środków europejskich i „stracił 100 miliardów złotych”.

Zapewniał przy tym o skuteczności polityków Koalicji Europejskiej.

My te pieniądze w następnym budżecie (UE) załatwimy i wynegocjujemy. Potrzebujemy tylko do tego trzech kroków - zwycięstwa w wyborach (do PE) 26 maja, zwycięstwa w wyborach październikowych do Sejmu i Senatu, a później - przygotowania fachowej i eksperckiej ekipy do negocjacji dużych pieniędzy, tych 500 miliardów złotych. I to jest dzisiaj nasza obietnica wyborcza

— zadeklarował Schetyna.

Liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer przekonywała, że 26 maja czeka Polskę „wielki wybór”.

To będzie wielki wybór, jakiej Polski chcemy - czy chcemy paździerzowego państwa PiS, takiego, w którym obchodzi się konstytucję, w którym deformuje się edukację, niszczy służbę zdrowia, dokonuje uszczerbku na demokracji i realizuje się to, co jest pewną chorą wizją kraju

— mówiła posłanka.

Alternatywą jest - według niej - „Polska Koalicji Europejskiej”, która jest silna, która chce dzięki przedsiębiorczości Polaków budować rozwój Polski jako lidera Europy.

Czy chcemy iść w kierunku pełzającego polexitu, czy też chcemy Polski, która staje się znowu liderem Unii Europejskiej. I takiego wielkiego wyboru dokonamy 26 maja

— wskazywała Lubnauer.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/445248-sc ... lko-wygrac


: 06 maja 2019, 17:43
autor: NEVIL
Wielki sukces Broniarza
Trzeba przyznać, że Broniarz to prawdziwy człowiek sukcesu. Nie miał wiele czasu, a ma na koncie kilka osiągnięć, na które mniej uzdolnione osoby musiałyby pracować latami. Zdołał zrobić ze strajku, który w początkowej fazie popierała większość społeczeństwa, jedną wielką parodię. Udało mu się w oczach większej części społeczeństwa skompromitować nauczycieli. Dał radę doprowadzić do wściekłości rodziców.

Nic dla nauczycieli nie wywalczył, zaszkodził za to dzieciom, i to w bardzo trudnym dla nich edukacyjnie momencie. A w końcu i tak jego prawdziwy mocodawca, Schetyna, kazał mu „zwinąć strajk”. Chociaż z perspektywy Broniarza to zapewne jego główny cel – pokazać pełną dyspozycyjność wobec Schetyny – został wykonany. Kto wie, może przyjdzie jakiś prezencik w postaci większych apanaży politycznych? Nawet jeśli, to nie teraz, bo oczywiście Broniarz ma kolejne zadanie do wykonania, które zleciła mu Platforma.

Rozpętać następną awanturę, tym razem w okolicach września, przed wyborami. Bo przecież to realna funkcja tej postaci – na rozkaz Schetyny stwarzać wrażenie, że za rządów PiS trwa jeden wielki chaos. Jedyny plus tej sytuacji to fakt, że po hucpie, którą mogliśmy oglądać przez ostatni czas, większość społeczeństwa nie da się nabrać na Broniarza.

Ale plus to niewielki. Bo nauczycieli żal. Skompromitowanych i ośmieszonych. A przecież wiele z ich postulatów było sensownych. Ktoś może powiedzieć, że sami na to zasłużyli, wchodząc w drakę Broniarza, ufając takiej postaci. Patrząc na kuriozalne filmiki z ich udziałem, filmiki, w których udają krowy, śpiewają durne piosenki bądź, co najgorsze, cieszą się z nieszczęścia uczniów – ciężko nie przyznać tej tezie trochę racji. Ale stała się też rzecz dużo smutniejsza. Bo jedno jest pewne – Polska potrzebuje nowego etosu inteligencji. A nie zdoła go stworzyć bez poważnej reformy edukacji. Tymczasem awantura Broniarza dyskusję o tym fundamentalnym zagadnieniu tylko odsunęła na dalszy plan.

I to jest największy „sukces” Broniarza i jego panów.

źródło: https://niezalezna.pl/270203-wielki-sukces-broniarza
[/b]

: 06 maja 2019, 21:09
autor: NEVIL
Komentarze:
kelo

coś w tym jest - Indie - najmniejsza zachorowalność na raka mimo zanieczyszczeń .... ..." Najmniejsze spożycie jest w Indiach – to zaledwie 4 kilogramy na osobę rocznie." ....
-----------------------------------
Maciek

Jak czytam takie wypociny ? naukowców ? to tracę do nich resztki szacunku . Bardziej chyba są marketingowcami na usługach a powinni być bezstronni . Gdyby zebrać ich mądrości to Polak powinien jeść tyle wieprzowiny co D[/size][/center]uńczyk , tyle ryb co Norweg , wołowiny co Argentyńczyk , baraniny co Islandczyk , piwa pić co Niemiec , wina co Włoch , wódki Rosjanin itd itp oczywiście wszystko rodzimej

------------------------------------
pitupiptu

z czego połowa statystycznie jest wyrzucana na śmietnik a statystyka rośnie jako użyte

=============================
Polacy jedzą za mało mięsa - twierdzi branża mięsna. Sprawdzamy, jak jest naprawdę
Jedzcie więcej mięsa, jest zdrowe i smaczne, a do tego niskokaloryczne - tak zachwalają swoje produkty hodowcy, rzeźnicy i sprzedawcy produktów mięsnych. Dodają, że nie służą im mity o rzekomej szkodliwości jedzenia mięsa i moda na wegetarianizm i weganizm. A co na to specjaliści od żywienia i lekarze?
Obrazek
Podczas ostatniego, wielkanocnego spotkania branży mięsnej dr hab. Dariusz Lisiak z Instytutu Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego wygłosił wykład, w którym dowodził, że Polacy powinni jeść o wiele więcej mięsa, niż dotychczas.

– Przede wszystkim jemy za mało mięsa. Jemy 70 kg rocznie na osobę, w porównaniu z Hiszpanami, Duńczykami czy Niemcami statystyka wypada na niekorzyść Polski. Dodatkowo najnowsze badania pokazują, że połowa Polaków chce ograniczyć spożycie mięsa, a jedna czwarta chce przejść na wegetarianizm. Jednak w diecie mięso jest potrzebne – stwierdził naukowiec. W czym dr Lisiak ma rację?

To prawda, że Polacy jedzą stosunkowo niewiele mięsa w porównaniu do mieszkańców krajów rozwiniętych i szybko rozwijających się.

Z danych FAO (Food and Agriculture Organization) wynika, że w ciągu ostatnich 50 lat spożycie mięsa na świecie wzrosło pięciokrotnie. Na początku lat 60. ubiegłego wieku jego produkcja wynosiła 70 milionów ton. W roku 2017 globalnie osiągnęła ona poziom 330 milionów ton.

Za część tego wzrostu odpowiada oczywiście zwiększenie się liczby ludzi na świecie. W analizowanym okresie podskoczyła ona z 3 do 7,6 miliarda. Mimo wszystko wynika z tego, że statystyczny mieszkaniec globu zjada dwa razy więcej mięsa niż 50 lat temu.

Więcej: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomo ... 3345a.html[/b]

: 07 maja 2019, 11:50
autor: NEVIL
Szef Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego ma żal, iż Polacy są traktowani jako ofiary II WŚ
Obrazek
Gideon Taylor, który pełni funkcję szefa Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO), w wywiadzie dla gazety "Jewish Standard" stwierdził, że w akcji dotyczącej restytucji mienia nie chodzi tylko o pieniądze, ale również o opowiedzenie światu na nowo historii II wojny światowej. Jako powód takiego podejścia wskazał Polskę. Zdaniem Taylora jesteśmy "jedynym krajem, który nie dokonał żadnej restytucji", co ma mieć związek z "narracją o tym, iż Polacy byli ofiarami II wojny światowej". Czy WJRO będzie chciało zmienić ten punkt widzenia?


Wygląda na to, że akcja dotycząca restytucji tzw. mienia pożydowskiego zaczyna się rozkręcać. Po tym, jak w lutym Mike Pompeo - sekretarz stanu w administracji Donalda Trumpa - wezwał polski rząd do przyspieszenia prac nad ustawą dotyczącą restytucji mienia utraconego podczas Holocaustu, teraz Gideon Taylor - szef Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego (World Jewish Restitution Organization - dalej WJRO) wyraził żal, że Polacy są traktowani jako ofiary II wojny światowej, bo to - jego zdaniem - utrudnia uzyskanie od Polski restytucji mienia.

W trakcie wywiadu dla ukazującej się w USA gazety "Jewish Standard" szef WJRO podkreślił, że w akcji dotyczącej restytucji mienia nie chodzi tylko o pieniądze. Równie ważnym elementem jest opowiedzenie światu na nowo historii II wojny światowej i narzucenie własnej narracji. Jako powód takiego podejścia wskazał Polskę. Zdaniem Taylora jesteśmy "jedynym krajem, który nie dokonał żadnej restytucji", co ma mieć związek między innymi z "narracją o tym, iż Polacy byli ofiarami II wojny światowej":

"Poland is basically the only country among the former communist bloc that hasn’t done any restitution, and although there also are other parts of that story, in part it’s tied up in a national narrative of Poland being a victim."

Powstaje pytanie - w jaki sposób WJRO będzie chciało narzucić nową narrację? W jaki sposób będą chcieli przykryć bezsprzeczne fakty? Warto w tym miejscu przypomnieć, że w latach 1939 - 1945 zginęło od 5,6 do 5,8 mln polskich obywateli. Uwzględniając fakt, że przed wrześniem 1939 roku II RP liczyła 35 mln obywateli, oznacza to, że w wyniku wojny i okupacji straty sięgnęły ok. 16-17 proc. populacji. Rosjanie oraz Niemcy w trakcie okupacji polskich terytoriów podczas II wojny światowej wielką wagę przykładali do eksterminacji polskich elit. Ich celem była likwidacja inteligencji oraz środowiska naturalnych przywódców, którzy choćby potencjalnie mogliby stanąć na czele narodu w chwili zrywu lub odrodzenia. Symbolami takich działań była np. niemiecka "Operacja AB" czy sowiecka zbrodnia katyńska. Efekt był taki, że w okresie wojennym Polska straciła: 39 proc. lekarzy, 33 proc. nauczycieli szkół niższych szczebli, 30 proc. naukowców i wykładowców wyższych uczelni, 28 proc. księży i 26 proc. prawników.

Polacy, tak jak i Żydzi, byli ofiarami zorganizowanego na wielką skalę przemysłu zbrodni. Próby negowania tego faktu, czy przedstawiania go w innym świetle, tak aby organizacje powiernicze mogły łatwiej uzyskać finansowe rekompensaty za np. mienie bezspadkowe, są bez wątpienia moralnie naganne. Któż jednak przejmowałby się moralnością, gdy w grę wchodzą potencjalnie niewyobrażalne pieniądze. Moralność (jak i historię) można napisać na nowo.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0482 ... a-nowo.htm

: 07 maja 2019, 18:45
autor: NEVIL
Rozdwojenie jaźni u tej baby...
=========================
Komentarze:

Ta facjata sama mówi za sobie. Ignoranctwo, chamstwo, kłótliwość i nienawiść to jej cechy. Ludzie, nie poświęcajmy jej tyle uwagi. G**na' się nie rusza, bo śmierdzi-mówi stare przysłowie
-------------------------------------
Anonim

Ta Pani od dawna stoi w ,,ROZKROKU'' AŻ JEJ MAJTKI WIDAĆ .
---------------------------------
Taka prawda

Ten godny pożałowania deficyt umysłowy, właściwe wnioski wyciąga po czasie

-------------------------------
Murzynek.Bambo

Obrzydliwy pastewny burak i lewacka wywłoka Gasiuk aż piszczy aby dorwać się w pełni do władzy i konfitur. Niestety brakuje jej szlachetności,inteligencji, wdzięku i urody. A przede wszystkim klasy i rozumu.Śmiało można porównać ją do przebiegłego szczura co grasuje PO śmietnikach szukając dla siebie najlepszych kąsków. Ujada,wyje,pyszczy i stęka bo wie, że to jej ostatnie podrygi przed jesiennymi wyborami do parlamentu. Wie, że nic sobą nie reprezentuje więc zniknie; rozpłynie się jak zły sen w niebycie. I więcej tego czegoś-odrażającego nie zobaczymy.
===============================
Polaków ma za głupców? Gasiuk-Pihowicz wspierała strajk nauczycieli. Teraz trzyma z maturzystami
Obrazek
Do niedawna trzymali kciuki za strajkujących nauczycieli. Teraz, gdy udało się przeprowadzić egzaminy gimnazjalne i ósmoklasistów, a większość sejmowa uratowała maturzystów zagrożonych niesklasyfikowaniem – nagle zmieniła się optyka. Kamila Gasiuk-Pihowicz „trzyma kciuki za maturzystów”. A kilkanaście dni temu wspierała protestujących nauczycieli…

Egzaminy gimnazjalne i ósmoklasisty przebiegły bez zakłóceń. Związkowcy planowali nie klasyfikować maturzystów. Plan się nie powiódł. Sejm i Senat przyjęły, a następnie prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw o systemie oświaty i Prawo oświatowe, dotyczącą klasyfikacji maturzystów i przeprowadzenia matur.

I ZNP zdecydowało się zawiesić protesty. Opozycja „trzymała kciuki” za strajkujących związkowców.

Dziś rozpoczęły się matury – pierwsza z języka polskiego. W szeregach opozycji chyba amnezja. Co mówi dziś – wspierająca w połowie kwietnia strajkujących pedagogów Kamila Gasiuk-Pihowicz?

Kilkanaście lat przygotowań, które macie za sobą na pewno przyniesie dobry rezultat. Ja za was trzymam kciuki! Powodzenia, będzie dobrze

– mówi.

A jeszcze w kwietniu strajkujące nauczycielki nazywała „bohaterkami”.

„Protestujące w szkole w Ładach to prawdziwe bohaterki - na placu walki o lepsze jutro zostały jedynie one. Pozostali nauczyciele w wyniku zastraszenia obcięciem pensji z tytułu strajki zawiesili protest. Jedynie Marzena Stańczak i Katarzyna Jankiewicz nie zakończyły protestu!”

Internauci przypomnieli, że dla pań, które obracały się w kręgu Ryszarda Petru to normalne. Jako przykład podano Joannę Scheuring-Wielgus. Posłanka wspierała strajk nauczycieli - i cieszyła się, że syn właśnie... pisze egzamin.

Maturzyści, z którymi rozmawiała PAP, podkreślali, że strajk nauczycieli, który poprzedził matury, nie wpłynął negatywnie na ich przygotowania do egzaminu.

"Było wręcz przeciwnie, ja wykorzystałam przerwę w szkole do powtórzenia materiału"

– powiedziała Aleksandra

źródło: https://niezalezna.pl/270165-polakow-ma ... turzystami

: 07 maja 2019, 22:26
autor: NEVIL
A Broniarza za ,,wszarz", za pierze i na powietrze świeże...
=============================
RMF: Każda szkoła maturalna będzie w nocy pilnowana przez służby
Gigantyczna akcja policji w całym kraju w związku z alarmami bombowymi w szkołach, w których odbywają się matury. Jak ustalili reporterzy RMF FM - placówki, w których trwają egzaminy mają być przez całą noc pilnowane przez służby.
Obrazek
Każda szkoła będzie monitorowana przez funkcjonariuszy policji bądź straży granicznej - łącznie zaangażowanych w akcję będzie ponad 6 tysięcy osób. Pilnowane mają być wszystkie wszystkich budynki w kraju, w których odbywać się mają matury.

Mają to być albo wzmożone patrole przy szkołach, lub obecność policjantów w poszczególnych placówkach. Chodzi o to, by mieć pewność, że nocą nikt postronny nie będzie miał do nich dostępu.

Mają to być albo wzmożone patrole przy szkołach, lub obecność policjantów w poszczególnych placówkach. Chodzi o to, by mieć pewność, że nocą nikt postronny nie będzie miał do nich dostępu.

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-rm ... gn=firefox



: 08 maja 2019, 18:38
autor: NEVIL
Raport dotyczący reparacji wojennych od Niemiec gotowy. Poseł uchyla rąbka tajemnicy
Obrazek
- W przyszłym tygodniu parlamentarny zespół ds. reparacji podsumuje prace nad raportem o stratach wojennych Polski. Raport jest gotowy - poinformował przewodniczący zespołu Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Zespół dzisiaj zajmował się stratami Skarbu Państwa poniesionymi w II wojnie światowej.

Arkadiusz Mularczyk powiedział, że referat w sprawie strat Skarbu Państwa poniesionymi w II wojnie światowej jest ostatnim badaniem przed podsumowaniem prac sejmowego zespołu ds. reparacji wojennych. Podkreślił, że na posiedzeniach prezentowane były już wcześniej m.in. straty demograficzne, materialne, w nieruchomościach i dobrach kultury.

Chciałbym, żebyśmy w przyszłym tygodniu odbyli posiedzenie, na którym podsumujemy prace zespołu parlamentarnego w zakresie raportu o stratach wojennych. Nasz raport jest gotowy, został przygotowany przez wybitnych przedstawicieli polskiej nauki z różnych specjalności

- dodał.

Zastrzegł, że podczas podsumowania mogą jeszcze nie być prezentowane konkretne kwoty.

Poseł PiS powiedział dziennikarzom, że chciałby, aby raport został upubliczniony 1 września, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Podkreślił, że zespół będzie dalej pracował, ponieważ pole do badań jest bardzo obszerne i "niemalże każdego tygodnia czy miesiąca pojawiają się nowe sprawy i okoliczności".


Cały czas jeszcze musimy, tak sądzę, odkrywać nowe elementy, ale też zmierzać w kierunku otwarcia drogi sądowej czy prawnej dla ofiar. Nasza praca jest pracą, która na pewno nie ulegnie wyczerpaniu ani w tej, ani w kolejnej kadencji Sejmu, myślę, że powinny ją kontynuować koleje kadencje i parlamentarzyści

- dodał.

Podczas posiedzenie zespołu prof. Mirosław Kłusek z Uniwersytetu Łódzkiego zaprezentował ekspertyzę nt. strat polskiego Skarbu Państwa w czasie wojny w wyniku okupacji niemieckiej i ze względu na działalność okupacyjnego Banku Emisyjnego w Polsce, pełniącego funkcję banku centralnego Generalnego Gubernatorstwa.

W ocenie Mularczyka, Skarb Państwa poniósł największe straty w czasie II wojny światowej, spośród wszystkich analizowanych przez zespół obszarów, a Bank Emisyjny służył do "drenażu" polskiej gospodarki i finansowania niemieckich działań wojennych.
Kłusek przed oficjalną prezentacją raportu zespołu nie chciał mówić o konkretnej kwocie strat Skarbu Państwa w wyniku wojny.

W wyniku działalności Banku Emisyjnego w Polsce - okupacyjnego, on nie miał nic wspólnego z Polską, to był typowy okupacyjny bank niemiecki - społeczeństwo, naród czy gospodarka polska poniosła ogromne straty

- powiedział.

Dopytywany przez dziennikarzy o orientacyjny poziom strat sektora bankowego i Skarbu Państwa odpowiedział, że należy to liczyć "bardziej w setkach miliardów złotych niż w miliardach pojedynczych".

źródło: https://niezalezna.pl/270488-raport-dot ... -tajemnicy

: 08 maja 2019, 21:13
autor: NEVIL
Komentarze:
Władysław

do twojej wiadomości Śmiszek św.Sebastian nie jest patronem gejów i myślę że nie długo zaczniesz fruwać tak wielka jest twoja głupota i chamstwo
----------------------------------
lach

Ten buc myśli że jest śmiszny.
--------------------------------
monty

Upadek ?? Dno ??? nie wiem już jak to nazwać. Głupota w tym wypadku to pochwała
=========================
To ma być śmieszne? Partner Biedronia nakleił na lodówkę zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego... z tęczową aureolą. WIDEO
Obrazek

Partner Roberta Biedronia niczego się nie nauczył. Gdy okazało się, że na lodówce w jego mieszkaniu są wizerunki komunistycznych zbrodniarzy, zamiast przeprosić za głupotę, postanowił zaprezentować kolejny performance.


Krzysztof Śmiszek opublikował na Twitterze film, na którym przykleja do lodówki wizerunek Jarosława Kaczyńskiego z… tęczową aureolą.
„Dowcip” Śmiszka to nawiązanie do profanacji wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej.

Zdjęcie mojej kuchni, a szczególnie mojej lodówki wy wołało ostatnio sporo komentarzy wśród prawicowych komentatorów. Zapraszam was do zwiedzenia mojej kuchni, a szczególnie powierzchni mojej lodówki. To jest przestrzeń różnorodności i tolerancji

– mówi Śmiszek na filmie opublikowanym na Twitterze.

Mamy tutaj magnes ze „świeckim państwem”, magnes z Mao Zedongiem, podkreślam – praca Andy’ego Warhola, magnes z Matką Boską a także magnes ze św. Sebastianem – ponoć patronem gejów

– dodaje, nazwany tak przez Pawła Kukiza, „żonomąż” Roberta Biedronia.

źródło + video: https://wpolityce.pl/polityka/445786-pa ... czynskiego

: 08 maja 2019, 21:42
autor: NEVIL
Kaz i Isabel. Telenoweli ciąg dalszy... :-)
=========================
Komentarze:
Ludwiczek

No mam nadzieję, że dzięki temu ta telenowela się zakończy, bo patrzeć na tę kobietę nie można.
-------------------------------
Gość

Aleś umoczyl Kaziu...
----------------------------
Gość

Chora psychicznie..

==============================
Kazimierz Marcinkiewicz ZAPOWIADA POZEW przeciwko Isabel! "Sprokurowała wypadek, do czego przyznała mi się w szpitalu"
Obrazek
Małżeńswo Kazimierza Marcinkiewicza i Izabeli Olchowicz skończyło się w 2018 roku po kilku burzliwych rozprawach sądowych. Byli kochankowie nie mogli porozumieć się co do wysokości alimentów, a ostatecznie stanęło na czterech tysiącach złotych miesięcznie. Poetka od tamtego czasu nieprzerwanie informuje w mediach społecznościowych o tym, że były mąż nie wywiązuje się z zobowiązań finansowych wobec z niej, w związku z czym odwiedziła już nawet prokuraturę.

Nieodłącznym atrybutem Olchowicz jest orteza za ramieniu, które ucierpiało w wyniku wypadku odniesionego przez celebrytkę w 2014 roku. Isabel winą za uraz obarczyła Marcinkiewicza, twierdząc, że do kolizji doszło przez to, że jechała zdenerwowała na spotkanie z nim. Kontuzja miała uniemożliwić jej podjęcia pracy, czym argumentowała w sądzie wniosek o wysokie alimenty. Były premier w poście na Facebooku postanowił odnieść się do tamtych wydarzeń i przedstawił ich odmienną wersję.

Pani Stalkerka miała wypadek w grudniu 2014 roku, nie spiesząc się na spotkanie ze mną, tylko przeciwnie, jechała prawie pustymi Al. Jerozolimskimi w stronę Pruszkowa, nie do centrum, gdzie na nią czekałem. Jak zeznał kierowca jadący za nią, jechała najwyżej 50 km/h i sama wjechała w barierki. Sprokurowała ten wypadek do czego przyznała się mi w szpitalu i na co są także inne dowody. W tym czasie nie żyłem już z nią od 2 lat.

Więcej + video: https://www.pudelek.pl/artykul/146340/k ... _szpitalu/

: 09 maja 2019, 11:33
autor: NEVIL
Komentarze:
warszawiak

Wszędzie, gdzie pojawią się ludzie tzw. "platformy obywatelskiej", tam złodziejstwo, wymuszanie i wyłudzanie pieniędzy.
---------------------------------
Albert777

Trzaskowskiego taką sytuację akceptują. Gdyby byli uczciwymi ludźmi, nie głosowaliby na kandydata PO.Cóż, wyborcy
------------------------------
Lucy

Jeśli ktoś oczekiwał jakiejś empatii i ludzkiej twarzy.od nowego prezydenta ,to był bardzo naiwny. Może być tylko gorzej. Współczuję uczciwym, a zwłaszcza oszukanym warszawiakom takiej władzy.
=============================
Szokujące kombinacje prawników Trzaskowskiego i Rabieja, które uderzają w ofiary reprywatyzacji. Lokatorzy znów przeżywają traumę!
Obrazek[/centesposobów, by ukrócić ten bezduszny proceder, przez który cierpią ofiary reprywatyzac]
Prezydent Rafał Trzaskowski, jego zastępca Paweł Rabiej i armia sowicie opłacanych prawników robią wszystko, by nie wypłacać odszkodowań zasądzanych przez Komisję weryfikacyjną. Portal wPolityce.pl dotarł do szokujących kulis spraw sądowych, w trakcie których gnębieni niegdyś lokatorzy na nowo traktowani są w sposób brutalny. Z naszych informacji wynika, że Komisja Weryfikacyjna znalazła kilka kilka sposobów, by ukrócić ten bezduszny proceder, przez który cierpią ofiary reprywatyzacji

Prawnicy Komisji Weryfikacyjnej są zszokowani zachowaniem prawników miasta na rozprawach, dlatego przewodniczący Patryk Jaki i Sebastian Kaleta podjęli decyzje, aby ujawnić działania miasta i napiętnować je. Ustaliliśmy, że pomysłów na ukrócenie praktyk miejskich prawników jest kilka i prawdopodobnie jeszcze dzisiaj przedstawi ma je publicznie Sebastian Kaleta, wiceprzewodniczący Komisji Weryfikacyjnej. Z naszych informacji wynika, że Komisja zaproponuje lokatorom publiczne wysłuchania. Może to postawić w trudnej sytuacji Rafała Trzaskowskiego, który musiałby publicznie odnosić się do każdej sprawy.

Skąd ten pomysł? Wynika on z szokujących praktyk sądowych, z których korzystają miejscy prawnicy. Rozprawy dotyczące odszkodowań odbywają się przed sądem za zamkniętymi drzwiami. Tam prawnicy ratusza masowo składają wnioski o zawieszenie postępowania. To jednak nie koniec. Nagminne jest składanie wniosków dowodowych w dniu rozprawy, tak, by strony nie miały czasu odnieść się do nich z odpowiednim wyprzedzeniem. Umęczeni wieloletnimi procesami i gnębieniem przez handlarzy roszczeniami, lokatorzy, którym komisja przyznała odszkodowania, ponownie przeżywają więc traumę i upokorzenie. Doszło do sytuacji, gdy na jednej z rozpraw, sędzia prowadząca sprawę upomniała prawników ratusza, że stosują działania „wbrew dobrej praktyce”.
Składanie kuriozalnych wniosków o zawieszenie postępowań powodują, że sąd musi je rozpatrzeć co powoduje przewlekłość tych postępowań. Prawnicy ratusza wzywają też na rozprawy beneficjentów decyzji reprywatyzacyjnych, co także powoduje opóźnienia i potęguje chaos. Czy Paweł Rabiej i Rafał Trzaskowski nie wiedzą o praktykach prawników z ratusza? Dlaczego pozwalają na ten proceder? Widać, że w ratuszu nic się nie zmieniło

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/445830-sz ... -rabieja[b][/b]

: 09 maja 2019, 17:48
autor: NEVIL
Komentarze:
ruda

To gimbaza przygotowywana do zbierania szparagów u "bauerów" niemieckich.. Po co wiedza w takich tematach,baraństwo tępe łatwiejsze do STEROWANIA...

-------------------------------------------
Człowiek NIKT

To są efekty pobytu dzieci w szkołach, które przeistoczyły się w ciągu 8 lat rządów PO i PSL w zasadzie w Deprawatornie światopoglądowe i wymóżdżanie osiągnęło zaawansowane stadium
-----------------------------------
Jili

Jeszcze więcej płacić tym pseudo,strajkującym nauczycielom. Poziom wiedzy tej młodzieży jest krytyczny. Broniarz natychmiast powinien odejść,razem z kartą nauczyciela. Wstyd.

================================
Tragiczny poziom wiedzy młodych Polaków dot. II wojny światowej: W 1945 roku było jakieś bombardowanie jakiejś tam wioski
Obrazek
Wystarczyła jedna uliczna sonda do programu „W tyle wizji”, aby pokazać, jak tragiczny jest poziom wiedzy młodych Polaków na temat II wojny światowej. Pytana młodzież nie tylko nie wiedziała nic o pakcie Ribbentrop-Mołotow. Histerycznym śmiechem reagowała też na słowo „Westerplatte” oraz na pytanie o datę wybuchu wojny.

„W 1945 roku”; „coś tam bombardowaniem jakiejś tam wioski, coś takiego”; „leciał jakiś samolot i zaczął zrzucać bomby” - takie odpowiedzi padały z ust młodzieży, zapytanej o datę i miejsce wybuchu II wojny światowej.

Wcale lepiej nie było z odpowiedzią na pytanie o datę zakończenia batalii. Wśród dat padł rok 1949, 1942 oraz 1946. Ktoś wpadł nawet na pomysł, że był to 11 listopada. Zabrakło jednak pewności, czy to data wybuchu czy zakończenia wojny.

Na pytanie, czy 11 listopada na pewno ma związek z II a nie I wojną światową, reporterka „W tyle wizji” usłyszała, że: „oczywiście, że ma, bo najpierw mieliśmy, potem straciliśmy, a potem znowu mamy

Tragiczny poziom wiedzy młodych Polaków dot. II wojny światowej: W 1945 roku było jakieś bombardowanie jakiejś tam wioski

Uczestnicy sondy nie mieli pojęcia, czym był pakt Ribbentrop-Mołotow.

Nagranie dosadnie skomentował jeden z internautów, który ocenił, że filmik przed każdym swoim wystąpieniem powinien odtwarzać publicznie szef ZNP Sławomir Broniarz.

źródło + video: https://wpolityce.pl/polityka/445904-tr ... -swiatowej

: 10 maja 2019, 21:45
autor: NEVIL
Komentarz:
Marek Zawadzki

Połączenia autobusowe, PKSy mają rację bytu jeżeli są pasażerowie. To już nie te czasy kiedy z wiosek i gmin ludzie dojeżdżali do fabryk w powiecie.
=========================
Opóźniają się prace nad projektem przywracającym połączenia autobusowe
Obrazek
W dalszym ciągu nie wiadomo, kiedy rząd zajmie się jednym z elementów tzw. piątki Kaczyńskiego, czyli przywróceniem połączeń autobusowych. Minister Adamczyk zapowiadał, iż do połowy kwietnia zakończą się prace nad ustawą, a do połowy maja podpis złoży prezydent, ale projekt nie został nawet zatwierdzony przez rząd i skierowany do prac parlamentarnych, więc nie ma już szans na wejście w życie nowych przepisów zgodnie z założonym planem.

Ministrowie projektem ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej mieli zająć się 9 kwietnia, ale ostatecznie ten punkt został wykreślony z porządku obrad. 8 kwietnia projektem zajmował się Komitet Stały, także tego dnia pojawiła się nowa wersja projektu, w której m.in. zmniejszono wydatków na ten rok z 800 na 400 mln zł (przepisy nie będą obowiązywać cały rok, w kolejnych latach będzie 800 mln).

Przy obecnym terminarzu posiedzeń parlamentu nie ma już szans, by ustawa została uchwalona do wyborów europejskich, nawet gdyby przyjąć ekspresowe tempo prac. Sejm zbiera się co prawda w połowie maja, ale Senat mógłby zająłby się ustawą dopiero pod koniec miesiąca, dwa dni po wyborach do PE – chyba, że zostałoby zwołane dodatkowe posiedzenie. Tak czy inaczej, nie ma już żadnych szans, by prezydent podpisał ustawę do połowy maja, jak zakładało ministerstwo

PiS-owi na razie udało się zakończyć jeden projekt z piątki, czyli Emeryturę plus, zwaną też Jarkowym. Parlament kończy prace nad rozszerzeniem programu Rodzina 500+ na pierwsze dziecko – 8-10 maja ustawą zajmie się Senat i zapewne zostanie ona przyjęta bez poprawek. Nie wiadomo na razie, co z pozostałymi dwoma projektami – obniżeniem kosztów pracy i zerowym PIT-em dla młodych. Ministerstwo Finansów przedstawiło założenia, ale z rządu dochodzą informacje, że będą one modyfikowane.

źródło: http://300polityka.pl/news/2019/05/05/o ... we/[center][/center]