: 06 mar 2019, 18:50
Komentarze:
sam
Takie bajki, to możesz opowiadać dzieciom na dobranoc. Kraj złodziei
-------------------------------
emeryt
A wszyscy mówią ,że budzetówka mało zarabia.
----------------------------
Polak
Panie prezesie, proszę dać innym sprawdzić czy te panie są takie dobre, może rzeczywiście ich umiejętności są warte takich pieniędzy.
----------------------------------
roberto
Sam siebie to może kompromitować ale stojąc na czele NBP skompromitował całą tę instytucję.
================================
- Mamy bardzo dobry zespół, bardzo dobre kadry. Pracują u nas najlepsi z najlepszych. Bo dajemy dobre wynagrodzenie, stabilność pracy, satysfakcję, możliwość podnoszenia kwalifikacji. U nas wyjeżdża się na staże i szkolenia do Europy i na inne kontynenty - mówił Adam Glapiński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
- Tylko NBP ma zasoby finansowe, informatyczne, informacyjne i ludzkie, które pozwalają nam prezentować analizy i projekcje na najwyższym poziomie - zapewniał.
- Prognozy dotyczące polskiej gospodarki wychodzą nam lepiej niż te przygotowywane przez Europejski Bank Centralny, Komisję Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy - chwalił się prezes NBP. Jak tłumaczył, bierze się to z tego, że NBP najlepiej rozumie polską mentalność i zapał młodych ludzi do pracy. To dlatego nasz rozwój jest nawet lepszy, niż możnaby prognzować na podstawie suchych danych z tabelek.
- Na zachodzie nie wiedzą, jaką motywację do pracy mają młodzi ludzie w Polsce. Na zachodzie ludziom już się nie chce, ale u nas, przez to, że był u nas PRL, motywacja jest teraz ogromna. Tak będzie oczywiście przez kilka pokoleń, potem ludzie też się rozleniwią. Ale obecnie mamy niesamowicie dynamiczne społeczeństwo - mówił.
- Trzeba by zrobić jakąś akcję informacyjną, żeby pokazać, ile robi NBP - dodał Glapiński. - A to na przykład dzięki nam codziennie bezpiecznie posługują się państwo kartami płatniczymi. To jest codziennie kontrolowane i certyfikowane - wyjaśnił.
Ostatnio comiesięczne konferencje po posiedzeniu RPP są najlepszą okazją, by dziennikarze mogli zapytać prezesa NBP o kontrowersje wokół zarobków kadry dyrektorskiej. Chodzi zwłaszcza o pensje dyrektor departamentu ds. komunikacji Martyny Wojciechowskiej i szefowej gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik.
Ta pierwsza co miesiąc zarabia średnio 49 563 zł brutto, ta druga - 42 760 zł (wyliczenie to obejmuje już wszystkie dodatki i nagrody). Te kwoty są dużo wyższe niż średnia pensja dyrektora w NBP, która wynosi 36 tys. zł.
Więcej: https://www.money.pl/gospodarka/nbp-zat ... 4801a.html
sam
Takie bajki, to możesz opowiadać dzieciom na dobranoc. Kraj złodziei
-------------------------------
emeryt
A wszyscy mówią ,że budzetówka mało zarabia.
----------------------------
Polak
Panie prezesie, proszę dać innym sprawdzić czy te panie są takie dobre, może rzeczywiście ich umiejętności są warte takich pieniędzy.
----------------------------------
roberto
Sam siebie to może kompromitować ale stojąc na czele NBP skompromitował całą tę instytucję.
================================
NBP zatrudnia najlepszych ludzi na rynku. Adam Glapiński tłumaczy, dlaczego muszą dobrze zarabiać
- Dyrektorzy w NBP są wynagradzani właściwie, na poziomie banków komercyjnych - mówił w środę prezes NBP Adam Glapiński. Jak tłumaczył, jest to konieczne, żeby do pracy w banku centralnym przychodzili najlepsi specjaliści. 
- Tylko NBP ma zasoby finansowe, informatyczne, informacyjne i ludzkie, które pozwalają nam prezentować analizy i projekcje na najwyższym poziomie - zapewniał.
- Prognozy dotyczące polskiej gospodarki wychodzą nam lepiej niż te przygotowywane przez Europejski Bank Centralny, Komisję Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy - chwalił się prezes NBP. Jak tłumaczył, bierze się to z tego, że NBP najlepiej rozumie polską mentalność i zapał młodych ludzi do pracy. To dlatego nasz rozwój jest nawet lepszy, niż możnaby prognzować na podstawie suchych danych z tabelek.
- Na zachodzie nie wiedzą, jaką motywację do pracy mają młodzi ludzie w Polsce. Na zachodzie ludziom już się nie chce, ale u nas, przez to, że był u nas PRL, motywacja jest teraz ogromna. Tak będzie oczywiście przez kilka pokoleń, potem ludzie też się rozleniwią. Ale obecnie mamy niesamowicie dynamiczne społeczeństwo - mówił.
- Trzeba by zrobić jakąś akcję informacyjną, żeby pokazać, ile robi NBP - dodał Glapiński. - A to na przykład dzięki nam codziennie bezpiecznie posługują się państwo kartami płatniczymi. To jest codziennie kontrolowane i certyfikowane - wyjaśnił.
Ostatnio comiesięczne konferencje po posiedzeniu RPP są najlepszą okazją, by dziennikarze mogli zapytać prezesa NBP o kontrowersje wokół zarobków kadry dyrektorskiej. Chodzi zwłaszcza o pensje dyrektor departamentu ds. komunikacji Martyny Wojciechowskiej i szefowej gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik.
Ta pierwsza co miesiąc zarabia średnio 49 563 zł brutto, ta druga - 42 760 zł (wyliczenie to obejmuje już wszystkie dodatki i nagrody). Te kwoty są dużo wyższe niż średnia pensja dyrektora w NBP, która wynosi 36 tys. zł.
Więcej: https://www.money.pl/gospodarka/nbp-zat ... 4801a.html













