: 09 lut 2019, 13:35
Komentarze:
lw
fałszywki powinny być eliminowane w systemie nadzoru produkcji i dystrybucji hurtowej , min poprzez restrykcyjne kary a nie nakładanie kolejnych obowiązków na apteki, uciążliwych zwłaszcza dla małych funkcjonujących na pograniczu opłacalności
----------------------------------
luc
Kosztuje to rocznie aptekę 490 zł !! Czyli płaci za coś co i tak będzie sprawdzone w hurtowni przed wysyłką takiego leku !! Apteka zeskanuje kod z leku zabezpieczonego i raz jeszcze się upewni ,że lek ,który w 100 % jest zabezpieczony i sprawdzony pod względem jego autentyczności przyjechał z hurtowni i ma ten certyfikat autentyczności w aptece !!Czemu to apteki muszą sprawdzać ? Ano , 14000 aptek x 490 zł = 6.860 000 zł rok w rok !! Podłączył się KOWAL do miodu ???? Podłączył !!!! Co roku po 7 mln zł !! A firma ??? Cóż ,wystarczy chyba 1 komputer ,no może dwa i 20 m2 powierzchni !! O !!! Może być i pokój w mieszkaniu !!!
-------------------------------------
kama55
a co z lekami w sklepach stacjach benz czy innych poza apteką- państwo pozwala na sprzedaż a tam ani nadzoru farmaceutycznego a okosztownym systemie antyfałszywkowym kowal-juz ni wspomńę koszty ponoszą apteki a ludzie i tak kupują bez zastanowienia w różnych dziwnych miejscach
-------------------------------------
czyt
Też myślę, że to powinno odbywać się na poziomie produkcji, bez nakładania kolejnych obowiązków na apteki. Systemy powinny być po to, żeby ułatwiać, a nie sztucznie komplikować życie, jak np. RODO czy komiczne informacje o plikach cookie.
--------------------------------------
inga
dlaczego maja byc falszywki w aptekach to teraz wiem chodzi o te tansze zamienniki ktore nam serwuja aptekarze z mafii FARMACJA i lykaj czlowieku to goffno żeby cieszyc sie zdrowiem a tu odwrotnie mamy coraz wiecej ludzi jak roslinki naszpikowanych tymi zamiennikami wiec uwazajcie !!!
=================================
- Od 9 lutego w życie wchodzi tak zwana unijna "dyrektywa fałszywkowa". Producenci leków, przede wszystkim tych na receptę, będą musieli podwójnie zabezpieczać opakowania leków przed ich sfałszowaniem - mówi money.pl Michał Komar, radca prawny w kancelarii prawnej D. Dobkowski stowarzyszonej z KPMG w Polsce.
Na opakowaniu producenci leków muszą umieszczać zabezpieczenie przed nieuprawnionym otworzeniem. Może to być np. naklejka czy plomba. Poza tym pojawi się też kod QR.
Jak tłumaczy nam prawnik, od soboty każde pudełko leku trafiające od producenta do obrotu będzie miało swój indywidualny numer. Tak ma być w całej Unii Europejskiej. W Polsce numery zapisane QR kodem będą ewidencjonowane w systemie KOWAL, czyli Krajowej Organizacji Weryfikacji Autentyczności Leków. Apteki mają obowiązek się do niego podłączyć.
Przed wydaniem leku pacjentowi farmaceuta będzie musiał zeskanować z pudełka kod QR.
W ten sposób dowie się, czy to konkretne opakowanie leku rzeczywiście pochodzi od producenta, czy jest to fałszywka.
Więcej: https://www.money.pl/gospodarka/od-sobo ... 6193a.html
lw
fałszywki powinny być eliminowane w systemie nadzoru produkcji i dystrybucji hurtowej , min poprzez restrykcyjne kary a nie nakładanie kolejnych obowiązków na apteki, uciążliwych zwłaszcza dla małych funkcjonujących na pograniczu opłacalności
----------------------------------
luc
Kosztuje to rocznie aptekę 490 zł !! Czyli płaci za coś co i tak będzie sprawdzone w hurtowni przed wysyłką takiego leku !! Apteka zeskanuje kod z leku zabezpieczonego i raz jeszcze się upewni ,że lek ,który w 100 % jest zabezpieczony i sprawdzony pod względem jego autentyczności przyjechał z hurtowni i ma ten certyfikat autentyczności w aptece !!Czemu to apteki muszą sprawdzać ? Ano , 14000 aptek x 490 zł = 6.860 000 zł rok w rok !! Podłączył się KOWAL do miodu ???? Podłączył !!!! Co roku po 7 mln zł !! A firma ??? Cóż ,wystarczy chyba 1 komputer ,no może dwa i 20 m2 powierzchni !! O !!! Może być i pokój w mieszkaniu !!!
-------------------------------------
kama55
a co z lekami w sklepach stacjach benz czy innych poza apteką- państwo pozwala na sprzedaż a tam ani nadzoru farmaceutycznego a okosztownym systemie antyfałszywkowym kowal-juz ni wspomńę koszty ponoszą apteki a ludzie i tak kupują bez zastanowienia w różnych dziwnych miejscach
-------------------------------------
czyt
Też myślę, że to powinno odbywać się na poziomie produkcji, bez nakładania kolejnych obowiązków na apteki. Systemy powinny być po to, żeby ułatwiać, a nie sztucznie komplikować życie, jak np. RODO czy komiczne informacje o plikach cookie.
--------------------------------------
inga
dlaczego maja byc falszywki w aptekach to teraz wiem chodzi o te tansze zamienniki ktore nam serwuja aptekarze z mafii FARMACJA i lykaj czlowieku to goffno żeby cieszyc sie zdrowiem a tu odwrotnie mamy coraz wiecej ludzi jak roslinki naszpikowanych tymi zamiennikami wiec uwazajcie !!!
=================================
Od soboty nowa rzeczywistość w aptekach. A te nie są gotowe
Co czwarta apteka nie ma dostępu do systemu ostrzegającego o fałszywych lekach. Wymagają tego nowe przepisy, które obowiązują od soboty. - Pierwsze miesiące będą dla aptek dużym wyzwaniem - mówi Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej. 
Na opakowaniu producenci leków muszą umieszczać zabezpieczenie przed nieuprawnionym otworzeniem. Może to być np. naklejka czy plomba. Poza tym pojawi się też kod QR.
Jak tłumaczy nam prawnik, od soboty każde pudełko leku trafiające od producenta do obrotu będzie miało swój indywidualny numer. Tak ma być w całej Unii Europejskiej. W Polsce numery zapisane QR kodem będą ewidencjonowane w systemie KOWAL, czyli Krajowej Organizacji Weryfikacji Autentyczności Leków. Apteki mają obowiązek się do niego podłączyć.
Przed wydaniem leku pacjentowi farmaceuta będzie musiał zeskanować z pudełka kod QR.
W ten sposób dowie się, czy to konkretne opakowanie leku rzeczywiście pochodzi od producenta, czy jest to fałszywka.
Więcej: https://www.money.pl/gospodarka/od-sobo ... 6193a.html











