44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 354
Strona 354 z 467

: 10 wrz 2018, 18:54
autor: NEVIL
Nielegalne odpady wracają do Wielkiej Brytanii
Obrazek

Dzięki działaniom Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, w dniach 6-10 września, dwie pierwsze partie odpadów komunalnych przywiezionych nielegalnie do Polski z Wielkiej Brytanii zostały zwrócone do kraju wysyłki - poinformował w poniedziałek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

Jak przypomniano, od 28 czerwca do 12 lipca br. Urząd Celno-Skarbowy w Gdyni i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku zatrzymały 45 kontenerów zawierających łącznie ok. 1097 ton odpadów z Wielkiej Brytanii.

Odpady te transportowane były jako tworzywa sztuczne, jednak oględziny wykazały, że były to zmieszane odpady pochodzenia komunalnego - podkreślono.


Główny Inspektor Ochrony Środowiska - jako właściwy organ w zakresie transgranicznego przemieszczania odpadów w Polsce - negocjował zwrot odpadów z brytyjską agencją ds. środowiska. Jak wyjaśniono w wyniku tych działań 6 września do Wielkiej Brytanii zwrócono 6 kontenerów o masie 225 ton, a w poniedziałek 10 września - pięć kontenerów o masie 600 ton.

Zwrot pozostałych kontenerów planowany jest w najbliższych dniach. Agencja Brytyjska podjęła kroki w celu skontrolowania firm, które wysłały odpady - zapewnił Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

Jak informował na początku lipca br. WIOŚ w Gdańsku nielegalny transport został ujawniony w Porcie Gdynia, odpady miały trafić na południe kraju.

Akcja była prowadzona w ramach ogólnoświatowej operacji pod nazwą Demeter IV - ukierunkowanej na kontrolę transgranicznego przemieszczania odpadów w obrocie morskim i lądowym - uczestniczyli, m.in. funkcjonariusze Izby Administracji Skarbowej i Straży Granicznej, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego i WIOŚ w Gdańsku. W ramach działań w całym kraju zatrzymano blisko 1,5 tys. ton różnego rodzaju niedozwolonych odpadów, z tego prawie 1,1 tys. ton w Porcie Gdynia.

Inicjatorem Demeter IV jest Światowa Organizacja Ceł (WCO), w Polsce jej koordynatorem jest departament ceł w Ministerstwie Finansów. W operacji od 4 czerwca do 8 lipca br., oprócz Polski, wzięły udział 73 państwa.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/53736- ... j-brytanii

: 11 wrz 2018, 10:01
autor: NEVIL
Polska - przez wieki jeden z najbardziej tolerancyjnych regionów Europy, dziś musi się zmagać z roszczeniami podszytymi zawiścią
Obrazek

Przez setki lat Polacy byli jednym z najbardziej tolerancyjnych narodów w Europie. To do Polski uciekali Żydzi przed prześladowaniami, jakie ich spotykały w Europie Zachodniej. To Polska była jedynym krajem, który nie wprowadził kar za homoseksualizm. To tutaj kobiety uzyskały prawa wyborcze niemal najszybciej na świecie. Nie było Ku Klux Klanu, sprowadzania niewolników z Afryki czy palenia na stosach. Obecnie, w ramach specyficznej polityki "zawiści", próbuje się od nas wyłudzić pieniądze za błędy popełnione przez rządy innych państw.


Wiele środowisk opiniotwórczych w Polsce bagatelizuje kwestię odszkodowań za mienie pozostawione w Polsce w wyniku działań hitlerowskich Niemiec oraz stalinowskiej Rosji (wszak nie wolno zapominać, że to, co działo się w Polsce bezpośrednio po 1945 roku było w 100 proc. uzależnione od decyzji podejmowanych na Kremlu). W mojej ocenie bagatelizowanie tego tematu to przysłowiowe chowanie głowy w piasek. Po pierwsze - nie powstrzyma to roszczeniowych środowisk skupionych wokół Światowego Kongresu Żydów, które zrobią wszystko, aby Polska wypłaciła bliżej niesprecyzowanym organizacjom powierniczym dziesiątki miliardów dolarów w ramach "rekompensat" za "mienie utracone". Po drugie - udawanie przed opinią publiczną w Polsce, że problem żydowskich roszczeń nie istnieje, to de facto oszukiwanie własnego społeczeństwa.

Jeszcze pod koniec 2017 roku wydawało się, że rząd spróbuje ten problem realnie rozwiązać. Przypomnijmy - w połowie października ub.r. ministerstwo sprawiedliwości zaprezentowało projekt tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej. Projekt ten przewidywał kompleksowe rozwiązanie kwestii restytucji mienia m.in. pożydowskiego, poprzez np. wyłączenie możliwości dokonywania zwrotów nieruchomości w naturze wraz z lokatorami oraz racjonalną wycenę wartości gruntów (uwzględniającą stan z dnia dokonania nacjonalizacji, a nie stan z dnia dokonania zwrotu). Przede wszystkim jednak projekt ten przewidywał, że prawo do rekompensaty będzie przysługiwało tylko i wyłącznie byłym właścicielom znacjonalizowanych nieruchomości oraz ich bezpośrednim spadkobiercom (wyłączono by zatem udział kuratorów / organizacji powierniczych itp.). Ponadto wnioski z roszczeniami co do przedwojennego mienia byłoby można składać tylko przez rok, od momentu wejścia w życie ustawy. Miało to definitywnie zamknąć temat wszystkich reprywatyzacji w Polsce.

Co się działo później wiemy doskonale. Przeciwko Polsce rozpętała się bezprecedensowa akcja dyfamacyjna prowadzona przez wiele izraelskich, amerykańskich i zachodnioeuropejskich ośrodków politycznych oraz opiniotwórczych. Niby chodziło o ustawę o IPN. W rzeczywistości powodem rozpętania przeciwko Polsce wizerunkowego piekła był projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej, który w swoich założeniach przekreślał szanse na uzyskanie pieniędzy za mienie pożydowskie przez wszelkiego rodzaju organizacje skupione wokół Światowego Kongresu Żydów. Rząd Mateusza Morawieckiego nie miał innego wyjścia - musiał podkulić ogon i wyrzucić wspomniany projekt ustawy do kosza.

Przez setki lat Polacy byli jednym z najbardziej tolerancyjnych narodów w Europie. Na terytorium, na którym mieszkali Polacy nie było żadnego Ku Klux Klanu czy sprowadzania niewolników z Afryki. Palenie na stosach czy inkwizycja miały bardzo ograniczony charakter (w porównaniu do innych państw), a Żydzi znajdowali tu schronienie przed pogromami dokonywanymi na zachodzie Europy. Aż nagle doszło do wybuchu II wojny światowej, za której konsekwencje próbuje się dziś obciążyć Polskę finansową odpowiedzialnością. Wszystko podszyte jest zawiścią "organizacji powierniczych", które w swoim cwaniactwie znalazły metodę na wyłudzanie miliardów dolarów. W tych okolicznościach odwracanie wzroku od problemu i życzeniowe myślenie, że "jakoś to będzie" jest przepisem na gwarantowaną katastrofę.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0454 ... actwem.htm

: 11 wrz 2018, 12:56
autor: vase7
dobrze że są gdzies tam prawdziwi historycy

: 11 wrz 2018, 15:15
autor: NEVIL
Komentarze:

Anonim

Rysiek ktoś cię podpuścił że ci się kasa należy, jak nie wjeżdżasz samochodem na teren sejmu i że przez to nie możesz wypełniać funkcji posła - robią już z ciebie durnia na ostro, ty jednak jesteś w gorszym stanie psychicznym niż przypuszczałem - to jest już więcej jak imbecylizm.


------------------------------------

krakers

Rysiu Pierdu kup sobie koło i pierd**nij się nim w czoło! Nie wiem czy to w twym wypadku coś pomoże ale warto spróbować!

===============================

Petru wystawia... wezwanie do zapłaty. Chce kasy za zakaz wjazdu na teren Sejmu
Obrazek
Dziś rano dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka, powiedział, że zakaz dotyczący możliwości wjazdu autem na teren Sejmu przez Ryszarda Petru nie może być cofnięty, gdyż "dotychczasowe działania posła nie dają rękojmi bezpieczeństwa". Teraz Petru skierował do marszałka Sejmu pismo, w którym domaga się... 50 tys. złotych zadośćuczynienia.

Cała historia ma swój początek w połowie lipca 2018 r., gdy podczas protestów antyrządowych probówano w bagażniku samochodu osobowego "przemycić" na teren Sejmu dwóch działaczy Obywateli RP - Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. W proceder zamieszani byli posłowie koła Liberalno-Społeczni.

- Joanna Scheuring-Wielgus, Ryszard Petru i Joanna Schmidt, którzy uczestniczyli w zorganizowaniu transportu na teren kompleksu sejmowego osobom postronnym - w dość specyficznych okolicznościach - do parlamentu wjeżdżać nie mogą do końca 67. posiedzenia [do 20 lipca - red.]. Sprawa była omawiana na Prezydium Sejmu

- mówił 19 lipca Andrzej Grzegrzółka.

Dziś dowiedzieliśmy się, że zakaz wjazdu nie został wobec parlamentarzystów cofnięty z powodu "braku rękojmi bezpieczeństwa".

- Komendant Straży Marszałkowskiej przesłał odpowiedź do p. Ryszarda Petru ws. ograniczeń związanych zawieszeniem możliwości wjazdu autem na teren Sejmu. Jak wskazano w korespondencji, zakaz nie może być cofnięty gdyż dotychczasowe działania posła nie dają rękojmi bezpieczeństwa

- napisał Grzegrzółka na Twitterze.

Petru postanowił działać i zażądał wypłaty zadośćuczynienia w wysokości... 50 tys. złotych.

"Za naruszanie mojego dobra osobistego w postaci prawa do wykonywania mandatu poselskiego żądam zadośćuczynienia. To bezpodstawne naruszenie prawa do reprezentowania moich 129 tys. wyborców! Całą kwotę przekażemy na cele społeczne"

- napisał na Twitterze były szef Nowoczesnej i załączył skan dokumentu skierowanego do marszałka Sejmu, swoistego wezwania do zapłaty, w którym nie omieszkał dopisać swojego numeru konta, na które wspomniana suma miałaby zostać przelana.

Więcej: http://niezalezna.pl/235654-petru-wysta ... eren-sejmu

: 11 wrz 2018, 19:17
autor: NEVIL
Komentarze:

Ras Putinek

TEN atak na PJ świadczy o tym, że Totalsi zatracili resztki rozsądku. A odżegnując się od wspólnych obchodów Święta Niepodległości, potwierdzają, że dla NICH - - - Polskość to NIENORMALNOŚĆ !!!! Zrobią wszystko, aby było tak, jak było ! Aby największy niemiecki LAND w Europie - znowu nazywał się PO -- Land !!!!

---------------------------------

Orlik Lwowski

Tego Budke to w psychiatryku trzeba umiesciec to Totalny idiota.

------------------------------

czezmu

ta łysa pała budka jest na prawdę tępym matołem ,i jak taki głupek był min. sprawiedliwości?już nie chce się patrzeć na te gęby,kiedy on wreszcie znikną z polityki?

==========================

Nic ich nie powstrzyma, nawet taka tragedia! „Totalni” bez namysłu atakują Patryka Jakiego
Obrazek
Posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej nawet z tragicznych sytuacji potrafią zrobić walkę polityczną. Tak jest w przypadku zbrodni, do jakiej doszło w sobotę w Warszawie. Dziś „totalna opozycja” domaga się... dymisji wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, obarczając go winą za tę sytuację. - To obrzydliwe - komentuje sam zainteresowany.

W sobotę więzień Artur K., przebywając na przepustce, miał zamordować konkubinę i jej dziecko. Artur K. sam zgłosił się na policję. W niedzielę usłyszał zarzut podwójnego zabójstwa i został tymczasowo aresztowany. Śledczy nie informują, czy mężczyzna się przyznał. Wiadomo, że złożył obszerne wyjaśnienia.

Wiadomo było, że politycy "totalnej opozycji" będą chcieli wykorzystać tę tragedię do rozgrywek politycznych. Na dzisiejszej konferencji prasowej poseł PO Borys Budka oświadczył, że osobą odpowiedzialną za to wydarzenie jest... wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Gdyby Patryk Jaki był politykiem odrobinę honorowym, to już dzisiaj na biurku premiera leżałaby jego dymisja. Niestety, jak widać, Patryk Jaki nie wyciąga żadnych wniosków, nie składa dymisji, wobec czego my, politycy opozycji domagamy się natychmiastowego zdymisjonowania wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który zamiast wykonywać swoje obowiązki, zajmuje się wyłącznie kampanią wyborczą

- mówił Budka.

Wtórowała mu Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Każdy polityk sprawujący funkcję ministerialną, ponosi szczególną odpowiedzialność za obszar, który zdecydował się nadzorować. Nawet jeśli za poszczególne błędy nie odpowiada karnie, to za tragedie, które wydarzają się w nadzorowanym obszarze, ponosi odpowiedzialność polityczną

- stwierdziła. W ocenie Gasiuk-Pihowicz, sobotnie zabójstwo dwóch osób pokazuje, że Patryk Jaki "nie jest w stanie utrzymać nadzoru nad więziennictwem".

W końcu do tych zarzutów odniósł się także sam Patryk Jaki.

To jest coś wyjątkowo obrzydliwego, żeby taką tragedię wykorzystywać w polityce (...) takich tragedii za czasów rządów Platformy było pełno, naprawdę dużo więcej, niż za naszych rządów

- powiedział Jaki.

Bardzo dobrze państwo wiecie, że ja nie mam na to co się zdarzyło żadnego wpływu, ale to jest gigantyczna tragedia (...) jeżeli zostały popełnione jakieś błędy, to gwarantuje państwu, że będą wyciągane twarde wnioski

- przyznał.

Jaki podkreślił, że za rządów PiS Służba Więzienna przeszła pierwszą poważną modernizację od 1989 roku. Zaznaczył, że o tym, czy ktoś może wyjść z zakładu karnego, czy otrzymuje przepustkę, decyduje całe grono specjalistów, a o wysokości wyroków decyduje sąd.

Wróćmy jednak do czasów rządu PO-PSL. Czy w ich trakcie nie wydarzyły się podobne sytuacje, jak ta z Warszawy? Spójrzmy... Wojciech P. z Siemiatycz odsiadywał karę za handel narkotykami. We wrześniu 2010 roku wyszedł z więzienia na przepustkę i zamordował swoją żonę. Niespełna trzy lata później na warszawskich Bielanach doszło do szokującej zbrodni - Artur Ł. w czasie przepustki zabił swoją byłą konkubinę i jej 8-letniego synka. To tylko dwa przykłady, a podobnych mogło być dużo więcej. Pozostaje zadać pytanie: gdzie wtedy byli politycy PO na czele z Borysem Budką?

Patryk Jaki reaguje i zapowiada szczegółową kontrolę sytuacji, jaka miała miejsce w stolicy. Dodaje, że w kontroli biorą udział doświadczeni sędziowie, doświadczone osoby, które wcześniej pracowały również w służbie więziennej, jak również osoby z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zależy mi, żeby wyniki kontroli były szybkie

- kończy Jaki.

źródło: http://niezalezna.pl/235677-nic-ich-nie ... ka-jakiego

: 12 wrz 2018, 08:32
autor: NEVIL
Nadmierne rozdawnictwo, zabójcze koszty energii oraz wysokie kursy walut - to rozwali polską gospodarkę
Obrazek
O ile przemyślana redystrybucja przychodów podatkowych, której celem jest promowanie pożądanych postaw (np. polityki prorodzinnej) jest jak najbardziej OK, to gorzej gdy jest ona prowadzona nieracjonalnie i przeobraża się w nadmierne rozdawnictwo "na kredyt" (które w sferze gospodarczo-społecznej rozbudza PRL-owski sentyment). Niestety ostatnie pomysły "kierownictwa partii" idą w tym kierunku. To, w połączeniu z zabójczym kosztem produkcji energii elektrycznej oraz wysokimi kursami walut, już niebawem może się przyczynić do załamania polskiej gospodarki.

Jarosław Kaczyński ogłosił kilka dni temu, że w rządzie i kierownictwie PiS trwają "zaawansowane prace nad projektem 500 plus dla emerytów". Mimo, iż - jak przyznał sam prezes PiS - jest to sprawa "bardzo trudna", bo "emerytów i rencistów jest ogromna liczba", to środki na wspomniany projekt "mają się znaleźć".

Niestety nie ma nic za darmo. Każdy dodatkowy wydatek w sytuacji istniejącego już deficytu budżetowego, tylko pogłębia ten deficyt. W praktyce oznacza to, że nasze państwo będzie musiało pożyczyć jeszcze więcej pieniędzy, a tym samym powiększyć całkowite saldo zadłużenia. Na marginesie warto wspomnieć, że po pierwszym kwartale tego roku dług sektora general government pierwszy raz w historii przekroczył 1 bilion złotych (obecnie, tj. po drugim kwartale całkowity dług general government wynosi już 1032 mld zł).

W kontekście najnowszych planów Jarosława Kaczyńskiego należy podkreślić, że o ile redystrybucja kwot uzyskanych z tytułu pobranych podatków jest przemyślana i promuje w społeczeństwie pożądane postawy (np. politykę prorodzinną), to można zaryzykować stwierdzenie, że wszystko jest OK (wszak większa ilość rodzących się dzieci to gwarancja długofalowego rozwoju). Gorzej, gdy celem redystrybucji (wspartej kredytami) jest generowanie "kiełbasy wyborczej", z której - co do zasady - niewiele perspektywicznego wynika.

Warto o tym pamiętać, szczególnie gdy spojrzymy przez pryzmat obecnej sytuacji gospodarczej naszego kraju. Dobra koniunktura nie jest dana raz na zawsze. Wysokie ceny produkcji energii elektrycznej (wczoraj cena prądu na Towarowej Giełdzie Energii z dostawą na przyszły rok przebiła 300 zł/MWh, a to oznacza, że od początku roku odnotowano w tym zakresie 69 proc. wzrost) już niebawem istotnie wpłyną na konkurencyjność całego sektora przemysłowego. To z kolei wpłynie na ceny wytwarzanych w Polsce dóbr i usług. Ludzie będą wydawać coraz więcej, ale zarobki nie będą "nadążały" za cenami. Wiele osób i firm, których dzisiejsze dochody pozwalają wiązać koniec z końcem, nagle stanie się niewypłacalnych. W efekcie zmniejszą się dochody budżetowe i pogorszy wiarygodność kredytowa Polski na międzynarodowym rynku długu. Nie dość, że rentowności polskich obligacji pójdą do góry (trzeba będzie płacić więcej odsetek za pożyczane pieniądze), to pogarszająca się sytuacja osłabi polskiego złotego i wpłynie na kursy walut, których pozyskanie będzie coraz droższe. Automatycznie większe koszty obsługi będą generowały kredyty walutowe lub indeksowane do walut obcych. Generalnie - trzeba będzie płacić za wszystko więcej w sytuacji, gdy pieniędzy będzie mniej.

Aby do powyższego nie dopuścić należy być zapobiegliwym już teraz. Zamiast generować kolejne wydatki o charakterze publicznym, na które nie ma pieniędzy i które nie mają jednoznacznie pożądanego celu, lepiej poszukać oszczędności. Zmniejszenie kwotowego deficytu budżetowego, ograniczenie kredytowania wydatków państwa, czy przemyślana polityka fiskalna zawsze w takiej sytuacji pomagają. Niestety ekipa Jarosława Kaczyńskiego wydaje się iść w innym kierunku. Nieracjonalne rozdawnictwo "na kredyt" staje się kolejnym balastem, który - w powiązaniu z innymi problemami strukturalnymi - może już niebawem sprowadzić naszą gospodarkę do parteru.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0454 ... odarke.htm

: 12 wrz 2018, 08:54
autor: NEVIL
Komentarze:

Lustro

Portal 'wpolityce" kompletnie oszalał nazywając tę łachudrę dezinformatorkę "REDAKTORKĄ" ., na dodatek robi tej łachudrze narracyjny wizerunek zamieszczając zdjęcie łachudry

-------------------------------------------

stąd

Czemu oni chodzą do tej przeterminowanej, czerwonej Dzidzi Piernik?

------------------------------------------

Konrad

Rotmistrz Pilecki nie ma grobu za sprawa takich ubeckich zbirow jak ojciec tej pozal sie Boze "dziennikarki".

==============================
Olejnik: "Pilecki przewraca się w grobie!". Internauta: "Czy ktoś może przekazać Pani Redaktor, że Rotmistrz nie ma swojego grobu?"
Obrazek
Prowadząca program „Kropka nad i” (TVN24) Monika Olejnik uznała za stosowne, by w czasie burzliwej dyskusji z ministrem Andrzejem Derą użyć szokującego sformułowania „Rotmistrz Pilecki przewraca się w głowie!”. Dziennikarka wykazała się tym samym sporą ignorancją…

Monika Olejnik przed chwilą powiedziała, że Rotmistrz Pilecki „przewraca się w grobie”. Czy ktoś może przekazać Pani Redaktor, że Rotmistrz nie ma swojego grobu, że ciągle Jego szczątki są poszukiwane? Jak już się chce mieszać nawalanki z historią to warto sprawdzić

— trafnie zauważa użytkownik Twittera Marcin Czapliński.

Oprócz problemów z wiedzą, Monika Olejnik najwyraźniej ma również kłopot z wyczuciem. Do politycznych połajanek nie powinno mieszać się bohaterów.

źródło: https://wpolityce.pl/media/411825-koszm ... e-w-grobie

: 13 wrz 2018, 13:56
autor: NEVIL
Komentarze:

jarek

Inwestowanie w firmę skupującą długi nie jest zbyt mądre

----------------------------

Tarantula@Tarantula

Informując o wizerunkowych zagrożeniach dla rządu, Kąkolewski w korespondencji do Morawieckiego kilka razy używa określenia „piramida finansowa PiS” (wszystkie cytaty podajemy tak jak w oryginale). Już na wstępie jako „główny problem” hasłowo podaje „niepokoje społeczne/ piramida finansowa PiS, realne zagrożenie utratą płynności spółki”. Jak stwierdza, „zagrożony będzie interes ekonomiczny kilkunastu tysięcy rodzin nagłośnione jako afera PiS-owskiej piramidy finansowej, bo spółka mocno od długiego czasu wspiera działania obozu wolnościowego”. /GW/
Potem Kąkolewski przechodzi do szczegółowego wyliczenia tego, co GetBack zrobił dla władzy i jej mediów. Wymienia: „Aktywne wsparcie obozu wolnościowego – spółka od dłuższego czasu angażuje się we wsparcie organizacji mediów, takich jak Gazeta Polska, W Sieci, Telewizja Republika, Do Rzeczy, Wprost, Fundacja Instytut Wolności Igora Janke, w tym otwieranie oddziałów tej fundacji w Izraelu i w USA. Spółka bierze również udział wspólnie z Fundacją Instytut Wolności w tworzeniu pierwszego polskiego think tanku w USA. Byliśmy też sponsorami strategicznymi takich wydarzeń jak Człowiek Roku organizowanych przez spółkę Fratria, a także Gali 25 lecia Gazety Polskiej i Gali Strefy Wolnego Słowa”. /GW/

-----------------------------------

Bruno@brunoj

Żadna komisja nie powstanie, afera wybuchła gdy pełny nadzór nad rynkami finansowymi przejął PiS. To "odzyskany" KNF wydał zgodę na emisje akcji i obligacji, a politycy PiS brylowali na galach sponsorowanych przez Get Back.
Należy dodać, że publiczna emisja obligacji opiewała na 300 mln, a w tym czasie Get Back sprzedał w ofercie niepublicznej obligacji za 1,5 mld. Nadzór nic podejrzanego nie zauważył.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju ... 67519.html https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju ... 67520.html


==============================
Powstanie podkomisja, która wyjaśni największą aferę finansową III RP? Poszkodowani złożyli wniosek w Sejmie
Obrazek
Afera spółki GetBack była największą aferą finansową III RP. Ponad 9 tysiącom osób skradziono ponad 3 miliardy oszczędności! Straty są znacznie większe niż w Amber Gold, gdzie Polacy stracili około 851 milionów złotych.

Poszkodowani przez spółkę GetBack to w większości starsi ludzie, którym w oszukańczy sposób odebrano oszczędności życia. Nie przypadkowo wyjaśnieniem wątku sprzedaży obligacji GetBack zajmuje się prokuratura.

Ujawnienie oszukańczych mechanizmów jest istotne nie tylko dla poszkodowanych w tej aferze. Jest to sprawa kluczowa dla funkcjonowania i przejrzystości rynku finansowego w Polsce. Jeżeli sprawa GetBack nie zostanie wyjaśniona i nie zostaną z niej wyciągnięte wnioski, historia może się powtórzyć… Będzie kolejna wielka afera, później następna, a po niej jeszcze wiele. Wszystkie będzie łączył jeden wspólny mianownik – uczciwi ludzie zostaną oszukani, a ich pieniądze zostaną ukradzione. Aferze spółki GetBack można było zapobiec, jednak zawiodły instytucje kontrolne. W niektórych aspektach afera jest bliźniaczo podobna do sprawy funduszu inwestycyjnego Idea Premium SFIO. Jednak nie wyciągnięto z niej wniosków… O sprawie pisaliśmy na portalu wPolityce.pl.

Poszkodowani to głównie osoby starsze w wieku emerytalnym, w tym kobiety. Utracili oszczędności, które gromadzili przez całe życie, aby zapewnić sobie godną i spokojną emeryturę. Wielu pokrzywdzonych to osoby, które dziś toczą walkę z poważnymi chorobami a oszczędności, które utracili miały zostać przeznaczone na ich życie i leczenie

– pisze we wniosku do sejmowej Komisji Finansów Publicznych Artiom Bujan, prezes zarządu Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A.

Władze sejmowej Komisji Finansów Publicznych do której skierowany jest wniosek zapowiadają wnikliwe przyjrzenie się sprawie. Przewodniczący komisji ma świadomość, że jest to poważny problem.

Jeżeli otrzymamy wniosek o powołanie podkomisji, zapoznamy się z nim i rozważymy sprawę. Temat jest bardzo poważny, kwota strat jest wysoka, kilka tysięcy obywateli zostało dotkniętych tym nieszczęściem

mówi portalowi wPolityce.pl przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych, poseł PiS Andrzej Szlachta. Dodaje, że przed wakacjami zwołał debatę na temat Get Back.
Brali w niej udział posłowie, przedstawiciele KNF i Związku Banków Polskich. Pojawili się poszkodowani i prokurator, który prowadzi sprawę. Przez kilka godzin rozmawialiśmy na temat GetBack. Ustaliśmy jaki jest zakres zjawiska i jak sprawa chronologicznie wyglądała

opowiada poseł Szlachta.
W podobnym tonie wypowiada się zastępca przewodniczącego komisji, poseł PiS Janusz Szewczak.

Komisja stara się wyjaśnić tę kwestię. Na jednym z naszych posiedzeń wskazywałem, że oskarżenia totalnej opozycji próbujące wiązać sprawę spółki Get Back z PiS są absurdalne. To idzie raczej w odwrotną stronę. Najlepszym przykładem jest Leszek Balcerowicz, który robił wykłady dla GetBack.

Prof. Leszek Balcerowicz był gościem specjalnym GetBack Bussines Forum w Łodzi. Konferencja odbyła się kilka miesięcy przed wybuchem afery.

Czekamy na decyzję sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Będziemy Państwa informować o sprawie.

Więcej: https://wpolityce.pl/gospodarka/412016- ... ry-getback

: 14 wrz 2018, 08:58
autor: NEVIL
Komentarze:

visor

Dlugowieczni w tej Warszawie,ale tylko dlatego ,ze byli wlascicielami wartosciowych kamienic.Jak tu nie mowic o cudzie.

------------------------------------------------

tyle na temat

Jakiż to tym razem SĘDZIA ze specjalnej KASTY,ustanowił kuratora na 120 -to latka?Nazwisko proszę razem z fotką;)))Poznajmy "artystę"i jego majątek:)))))

==============================
Kolejna nieruchomość oddana 120–latkom? Dla ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz nie było rzeczy niemożliwych
Obrazek
Kolejna kamienica oddana „zmarłemu”! Portal wPolityce.pl ustalił, że Komisja Weryfikacyjna odkryła nowy przekręt. Tym razem chodzi o nieruchomość przy ulicy Smolnej 32. Ustalone przez nasz portal informacje są wyjątkowo bulwersujące. CZęść nieruchomości wydano osobpm, które gdyby żyły miałyby po 120 lat

Sprawa rozpoczyna się w 1948 roku. To wtedy jeden z współwłaścicieli nieruchomości rozpoczął starania o jej odzyskanie. W 1955 roku, komunistyczne władze odmówiły ustanowienia prawa wieczystego. Sprawa czekała do roku 2004, gdy na nowo można było starać się o prawa do Smolnej.

I tu rozpoczynają się reprywatyzacyjne czary, które tak dobrze ujawniła Komisja Weryfikacyjna. W 2008 roku urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz wydali decyzję zwrotową dla jednej z działek należącej do tej nieruchomości. Oczywiście pojawia się tez kurator, który reprezentować ma właścicieli, których miejsca zamieszkania nie da się ustalić. Nie ma się co dziwić. Obaj już dawno nie żyją, ale to nie przeszkadza wydać „im” nieruchomość.

Jak udało nam się ustalić, „beneficjenci” urodzili się jeszcze w XIX wieku i zmarły w czasie II Wojny Światowej oraz tuż po niej. Łatwo obliczyć, że w momencie wydania decyzji zwrotowej musieliby mieć ponad 120 lat!

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/412130-ko ... 120-latkom

: 14 wrz 2018, 22:46
autor: NEVIL
Komentarze:

Anonim

Jeżeli ktoś pobiera nienależne mu pieniądze, to przyjdzie taki moment , że będzie musiał je zwrócić. Z odsetkami.

-------------------------------

Anonim

TE OGROMNE WYNAGRODZENIA NIEDOUCZONEJ NADZWYCZAJNEJ KASTY - TO JAKAŚ PARANOJA

===========================

To już przesada! Gersdorf w stanie spoczynku zarabia krocie - ta kwota robi wrażenie...
Obrazek
Niebywałe! Choć Małgorzata Gersdorf jest już sędzią w stanie spoczynku, to wciąż pobiera wynagrodzenie, jakie należy się pierwszemu prezesowi Sądu Najwyższego. To blisko 30 tysięcy złotych brutto miesięcznie! Teraz już wiemy, dlaczego Gersdorf nie zamierza odpuszczać i chce przychodzić "do pracy" aż do 2020 roku.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia b.r., w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogli dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyraził zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia, ale - jak informował zespół prasowy SN - była I prezes nadal zamierza przychodzić do pracy.

Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego podał, że wynagrodzenie Małgorzaty Gesrdorf po 4 lipca nie uległo zmianie i otrzymuje je w takiej wysokości, jaka należy się pierwszemu prezesowi Sądu Najwyższego.

"Nie ma również dyspozycji, aby w najbliższej przyszłości sytuacja ta uległa zmianie" - dodał.

Z informacji przekazanych przez zespół prasowy Sądu Najwyższego wynika, że miesięczne wynagrodzenie, które otrzymuje obecnie Gersdorf wynosi 29 tys. 120 zł brutto.

Michałowski wskazał też, że "prezesi SN, zastępujący pierwszego prezesa SN podczas jego nieobecności, nie otrzymują z tego tytułu żadnych dodatków i otrzymują wynagrodzenie przewidziane dla prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracami izby".


Teraz już wiadomo, dlaczego Małgorzata Gersdorf nie chce przyjąć do wiadomości swojego odejścia w stan spoczynku. W wypowiedziach medialnych wielokrotnie podkreślała, że jest dalej pierwszym prezesem Sądu Najwyższego i będzie tak do 2020 roku. Mówiła nawet, że z tej funkcji zwolnić ją może tylko... śmierć.

źródło: http://niezalezna.pl/235984-to-juz-prze ... i-wrazenie

: 15 wrz 2018, 12:00
autor: NEVIL
Komentarze:

Anonim

Niech się leczy idiotka i to u dobrego lekarza..

-------------------------------

Wit

Tak to jest jak w studio idiotycznej telewizji spotkają się dwie intelektualistki.Jedna twierdzi,że ma talent a druga,że jest pisarką

--------------------------------

oko

Zatem Panie Trzaskowski, bierze Pan 500+ i jest Pan..... powiem tak ja Pana nie lubię, ale ja bym Pana tak nie obraził... A co do poziomu zwolenników PiS, Proszę Pani, mam zdecydowanie lepsze wykształcenie niż Pani, jednak dziękuję za te wszystkie obraźliwe słowa, które mnie i mnie podobnych utwierdzają w poczuciu głębokiej pogardy dla samozwańczych pseudoelit, które odziane w waciaki z głębi Rosji przywiozły sowieckie tanki. Nigdy, przenigdy nie oddam głosu na takich jak wy, ponieważ wasza pogarda dla narodu przekłada się na jakość rządzenia nim. Udowodniło to PO podczas 8 lat swoich rządów. Rozkradając kraj, rozkradając społeczeństwo i rozdając sobie. Szczerze brzydzę się takimi jak wy.

==========================

Skąd w niej tyle pogardy? Znana pisarka znów perfidnie obraża zwykłych Polaków
Obrazek
Zdaniem pisarki Marii Nurowskiej, Prawo i Sprawiedliwość kieruje swoją ofertę do ludzi... "nieinteligentnych, do dołów społecznych". – Te doły społeczne ich wyniosły, bo dostały "500 plus". To jest absurd, przekupywanie ludzi. To jest oszustwo, kłamstwo – stwierdziła. To nie pierwszy raz, kiedy Nurowska obraża Polaków.

Maria Nurowska ubliżała już m.in. Małgorzacie Wassermann, wyborcom Patryka Jakiego, donosiła na Polskę zagranicę, śniła o podziale Polski...

Później, na swoim profilu na Facebooku zamieściła wpis z odezwą do polskiej armii. Tym razem wzywała wojsko... do puczu.

Na antenie Superstacji Nurowska obraziła tym razem zwykłych Polaków, beneficjentów programu "500 plus". Jej zdaniem to oferta dla ludzi "nieinteligentnych, do dołów społecznych".

Nurowska ubliżała również prezydentowi, Andrzejowi Dudzie. Jej zdaniem prezydent jest "człowiekiem psychicznie przetrąconym, możliwe, że to choroba psychiczna"...

Czy jest na sali lekarz?

Więcej + video: http://niezalezna.pl/236035-skad-w-niej ... ch-polakow

: 16 wrz 2018, 15:25
autor: NEVIL
Kobieta musiała dokonać zakupu przez internet i zapłacić kartą, dlatego ją namierzyli...

===============================

krzywe lustro

W najbliższym czasie podobnych wezwań moga spodziewać się wszyscy, którzy:
* jedli mięso w piatek,
* za mało dali w niedzielę na tacę,
* nie wysłali przelewu na Radio Maryja,
* głosowali w sposób inny niż ksiądz proboszcz nakazywał z ambony,
*śmiali się z Jarosława Kaczyńskiego,
* krytykowali Ojca Rydzyka,
* pobierali należne im 500+ pomimo, że średni dochód na głowę w rodzinie przekraczał minimum socjalne,
* nie posyłali dzieci na katechezy,
* publicznie krytykowali pedofilię wśród księży
i tak dalej.

Pełna lista przestępstw jest dopiero w przygotowaniu.


------------------------------------


lina555

To już nie jest PRL, to Rumunia Słońca Karpat!

------------------------------

eclipse23

Policyjne gnidy chroniące państwo koscielne gnębią obywatela

===============================

Kobieta twierdzi, że kupiła tabletkę "dzień po" i dostała wezwanie na policję. Nowe informacje
Policja w Szczecinie potwierdziła, że zajmuje się sprawą sprzedaży środka, który kupiła jedna z mieszkanek Warszawy. Kobieta twierdzi, że chodzi o tzw. tabletkę "dzień po", policja - że o środek "wczesnoporonny". Postępowanie toczy się przeciwko sprzedawcy produktu.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... NajCzytSST

: 16 wrz 2018, 22:21
autor: NEVIL
Komentarze:

Anonim

TE debile mogą być sobie nawet "królami " , ale w Warszawie , bo w całej Polsce takie głupie profanowanie pomnika króla spotka sie jedynie z pogardą .Waza jest wasz , to jest wasz pomnik ? Kretynizm !

------------------------------------------

Jasio 1

Kto wydał zgodę na wjazd tam ciężkiego sprzętu i gdzie policja , czemu nie reagowała , kto zaplaci za zdjęcie tej szmaty

------------------------------------

popeo

Totalna opozycjo nie jesteście konstytucją tylko prostytutkami politycznymi na usługach Rosji i Niemiec.Cytują klasyka jesteście kurwami i złodziejami.

=========================

Zygmunt III Waza w koszulce z "konstytucją". KOD-ziarze o czymś chyba jednak nie wiedzieli?!
Obrazek

Demokracji. Na tym "osobliwym" wydarzeniu nie zabrakło czołowych polityków totalnej opozycji, w tym m.in. kandydata na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, czy "nowej siły" w Koalicji Obywatelskiej - Barbary Nowackiej. A twitterowicze pytają, kto wydał zgodę na taką szopkę.

W demonstracji na Placu Zamkowym, podczas której za pomocą wysięgnika, założono koszulkę na figurę króla, uczestniczyło kilkaset osób, którzy mieli ze sobą flagi Polski, Unii Europejskiej i z logo KOD. Część protestujących trzymała egzemplarze Konstytucji RP. Skandowali m.in.: "Konstytucja", "Zygmunt jest nasz", "Obronimy konstytucję". Na niesionych transparentach można było przeczytać: "Idę na wybory w koszulce konstytucja".

Całe wydarzenie skrupulatnie transmitowali na swoich profilach w mediach społecznościowych Obywatele RP.

Filmiku z ubierania króla w koszulkę nie omieszkał wrzucić na Twittera również kandydat na prezydenta stolicy, Rafał Trzaskowski, okraszając wpis tagiem #Myjesteśmykonstytucją

"Szopka" z ubieraniem figury Zygmunta III Wazy przyciągnęła także Barbarę Nowacką, działaczkę lewicy, ostatnio blisko współpracującą z Platformą Obywatelską.

Internauci zasugerowali, że chyba królowi Zygmuntowi III Wazie niekoniecznie byłby w smak taki happening...

Pojawiło się też wiele pytań o to, czy na pewno cała impreza z ubieraniem króla była prawnie "w porządku"

Więcej + video: http://niezalezna.pl/236154-zygmunt-iii ... -wiedzieli

: 17 wrz 2018, 16:41
autor: NEVIL
Zwolennik PiS bez obsługi w sklepie Żabka?
Sieć sklepów Żabka może mieć poważne kłopoty, po tym jak jeden ze sklepów w Ostrowie Wielkopolskim w niedzielę niehandlową wywiesił charakterystyczną karteczkę informującą, iż klienci popierający PiS nie będą obsługiwani.

Jak informuje NaTemat.pl w ostatnią niedzielę niehandlową w Ostrowie Wielkopolskim w sklepie Żabka (który w wyniku zastosowania prawnego kruczka omija zakaz handlu) odczytać można było karteczkę z informacją:

W związku z niedzielą niehandlową członków i sympatyków PiS nie obsługuje, ponieważ nie pozwalam mi na to klauzula sumienia
Obrazek
Informacja pojawiła się w sklepie przy ul. Kaliskiej w Ostrowie Wielkopolskim. Jak dodaje serwis NaTemat powołując się na stronę TubaOstrawa za kasą stał mężczyzna w charakterystycznej koszulce z napisem „Konstytucja”.

To kolejny przypadek traktowania klientów o konkretnych poglądach politycznych z lekceważeniem. Wcześniej pewien lekarz z Pomorza wywiesił na swoim gabinecie karteczkę z informacją, iż nie będzie obsługiwał pacjentów z PiS.

Sama sieć Żabka odniosła się już do sprawy:

Sklepy Żabka są prowadzone przez ponad 3, 5 tys. franczyzobiorców, którzy niezależnie zarządzają swoimi placówkami. Charakter naszej współpracy nie odnosi się do ich poglądów politycznych. Bez wątpienia sklep nie jest miejscem do organizowania happeningów politycznych, na co zwrócimy uwagę franczyzobiorcy. Komunikat został zamieszczony w sklepie bez naszej wiedzy i zgody. Niedopuszczalne jest sugerowanie dyskryminacji jakiejkolwiek grupy klientów. To stoi w sprzeczności z ogólnymi zasadami naszej umowy z franczyzobiorcą. Dlatego obecnie analizujemy jakie kroki powinniśmy podjąć w związku z tym zdarzeniem

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/53996- ... epie-zabka

: 18 wrz 2018, 08:22
autor: NEVIL
Polska importuje ponad dwa razy więcej węgla, niż go eksportuje! Tak złego wyniku nie było jeszcze nigdy!
Obrazek
W 2017 roku Polska eksportowała w świat 6,4 mln ton węgla. W tym samym czasie import węgla do naszego kraju był ponad dwukrotnie większy i wyniósł 13,4 mln ton. Tegoroczne statystyki będą pod tym względem jeszcze gorsze. Tylko w okresie styczeń - lipiec importowaliśmy do Polski ok. 11 mln ton (wzrost o +87 proc. r/r), z czego większość pochodziła z Rosji. Tymczasem eksport za granicę węgla z polskich kopalni zanotował rekordowe minima. Zajmująca się tym państwowa spółka "Węglokoks" potwierdza, że za granicę wysłała jedynie ok. 1 mln ton węgla!

Należąca do Skarbu Państwa spółka "Węglokoks" była niegdyś największym eksporterem węgla w Europie i jednym z największych eksporterów węgla na świecie. W rekordowym 1984 roku firma ta wysłała za granicę aż 43 mln ton węgla wydobytego w polskich kopalniach. Jeszcze nie tak dawno (2005 rok) spółka ta była w stanie wyeksportować 18 mln ton polskiego węgla. Tegoroczny eksport to - zdaniem wiceprezesa tej spółki Tomasza Heryszka - zaledwie 1 mln ton.

Spadający eksport idzie w parze z rosnącym importem węgla z zagranicy. W ubiegłym roku do Polski sprowadzono 13,4 mln ton tego surowca. Zdecydowana większość importu (bo ok. 70 proc.) pochodziła z Rosji. W tym roku skala importu będzie jeszcze większa. Okazuje się bowiem, że tylko w okresie od stycznia do lipca do naszego kraju wwieziono aż 11 mln ton czarnego surowca. To o 87 proc. więcej niż przed rokiem.

Jeśli sytuacja się nie zmieni (a nic na to nie wskazuje), to do końca roku wolumen importu może przekroczyć rekordowe i nigdy wcześniej nie notowane 17 mln ton.

Co istotne - polskie firmy z branży energetycznej i ciepłowniczej coraz bardziej uzależniają się od rosyjskich dostaw. Poniekąd są na to skazane. Jeśli bowiem od polskich kopalni otrzymują one informacje o ryzyku niedostarczenia zakontraktowanej ilości węgla, bo z miesiąca na miesiąc spada wydobycie, to muszą podejmować czynności zaradcze. Rosja jest najbliżej, a jednocześnie węgiel sprowadzany z tego kraju jest tańszy od węgla sprowadzanego z innych kierunków.

Rząd Mateusza Morawieckiego chciał ograniczyć import węgla ze wschodu. Póki co jednak, to mu się nie udało. Pomimo, że zaczęły już obowiązywać przepisy znowelizowanej ustawy porządkującej handel węglem dla gospodarstw domowych i małych kotłowni (które istotnie utrudniają handel węglem niesortowanym, a taki najczęściej wjeżdża z Rosji do Polski), to nadal brakuje odpowiednich rozporządzeń wykonawczych. Efekt? - Przepisy pozostają martwe, a to oznacza, że przed sezonem grzewczym w kwestii sprowadzania rosyjskiego węgla do Polski zupełnie nic się nie zmieni.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0454 ... storii.htm