Strona 32 z 37
: 15 sty 2014, 16:04
autor: NEVIL
---------OooO---------
- Jak sprawić, żeby Rosjanin stał się podobny do Azjaty?
- Dać mu się napić ciepłej wódki.
---------OooO---------
Sędzia do oskarżonego:
- Czy przyznaje się pan do winy?
- Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny!
---------OooO---------
Dziewczyna do chłopaka:
- Tej nocy będziemy robić to, czego nie wolno!
- Dzielić przez zero?
---------OooO---------
Jedno piwo to nie piwo,
dwa piwa to pół piwa,
cztery piwa to piwo i można się napić...
a jak człowiek się napije, to staje się innym człowiekiem...
a inny człowiek też musi się napić
---------OooO---------
Żona wróciła od fryzjera, założyła najlepszą sukienkę i pokazała się mężowi:
- I co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Oczywiście.
- Jesteś plotkara i źle gotujesz.
---------OooO---------
Kiedyś Czukcza pojechał po przyjemności do miasta. Wstąpił do burdelu. Wybrał jedną z dziewczyn i poszedł z nią do pokoju. Po zakończeniu usługi Czukcza płaci. Dziewczyna widząc większą gotówkę naciąga na jeszcze jedną usługę. Wreszcie Czukcza się zgadza. Po wszystkim zabiera jej wcześniej dane pieniądze.
- Co robisz? Zostaw moje pieniądze. Dlaczego mi je zabierasz?
- Czukcza chciał, Czukcza płacił. Ty chciałaś, ty płacisz ...
------------OooO----------------
Wraca dwóch kolegów z kręgli. Bawili się świetnie .. Po prostu niczym nie skrępowane męskie spotkanie mocno zakrapiane alkoholem. Wracają rozbawieni i weseli nocą pustymi ulicami .. Idą i idą ale z każdym krokiem jeden z nich markotniej. Robi się co raz smutniejszy .. coś go gryzie .. cos trapi. No to ten drugi zagaduje :
- Ej no co jest ? źle się bawiłeś ? coś Ci zaszkodziło ? co jest ?
- Nie no ok. ...było bez zarzutów - odpowiada
- No to co jest ?
- A nie chce mi się wracac do domu ..znowu będzie żona "trzeszczała" znowu będzie marudziła .. zawsze tak jest. Wracam do domu. Buty już na klatce schodowej ściągam. Rozbieram się ostrożnie, po ciemku stąpam po mieszkaniu, nawet do łazienki nie wchodzę żeby hałasu nie narobić ! Do łóżka wślizguję się 5 minut ..jak złodziej w banku .. Ale Stara zawsze się obudzi i marudzi ..nie no wieczór super ..tylko te powroty ..
- Ej to ty źle wracasz ! Ja jak wracam do domu to świece wszystkie światła, robie se jeszcze drinka siadam i oglądam notowania z giełdy, potem jak idę pod prysznic to puszczam se muzykę .. śpiewam pod prysznicem .. potem jeszcze tylko mój ulubiony kawałek na full odśpiewuje na tapczanie i idę do sypialni. Otwieram drzwi i mówię: A TERAZ, BEJBE, BĘDZIE SEX!
No i ona udaje że śpi.
-------------------OooO--------------
: 29 sty 2014, 20:26
autor: NEVIL
---------OooO---------
Skacowany facet budzi się w wyrku, rozgląda... obok niego na łóżku leży jakaś kobitka. Przygląda się jej i nic z wczorajszego wieczoru nie pamięta.
Zagaduje:
- My się chyba znamy?
Ona do niego:
- No myślę... w końcu jesteśmy już 15 lat po ślubie!
---------OooO---------
Agent 007 spotyka na pustyni wielbłada.
- Bond. James Bond.- przedstawia się.
- Błąd. Wielbłąd.- słyszy w odpowiedzi
--------OooO---------
Sekretarka do szefa:
- Nie chciałabym naciskać, ale jak nie dostanę podwyżki, to będe zmuszona opublikować pamiętniki.
---------OooO---------
Chłopak mówi do dziewczyny:
- Jak już jesteśmy jakiś czas razem to może byś mi powiedziała z iloma facetami spałaś.
- Dobrze. Z pięcioma.
- Aha, to ja jestem szósty.
- Nie, trzeci.
--------OooO---------
Straciłem niedawno bardzo bliskiego przyjaciela i kumpla od flaszki. Straszna tragedia! Jego palec utknął w obrączce ślubnej
---------OooO---------
- Córeńko, chcesz mieć braciszka?
- Tak, tatku.
- To śpij!
---------OooO---------
- Jak się nazywa biseksualny Niemiec?
- Biszkop.
--------OooO---------
Kumpel do kumpla:
- Wygrałem milion złotych w totka!
- Gratulacje! A co na to twoja żona?
- Odebrało jej mowę!
- Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia na raz.
--------OooO---------
Kobieta ma w życiu trzy okresy:
- w pierwszym działa na nerwy ojcu,
- w drugim mężowi,
- w trzecim zięciowi.
---------OooO---------
Dzwonek do drzwi został uznany za najlepszy środek antykoncepcyjny ubiegłego roku...
---------OooO---------
Mocno pijany gościu do taksówkarza:
- Wolny pan?
- Tak.
- Zatańczymy?
---------OooO---------
Z raportów MO
* Był to pies marki wilczur.
* W czasie interwencji leciały na nas wyzwiska w postaci ch*jów i sk*rwysynów.
* Poszkodowany doznał wybicia zębów w postaci sztucznej szczeki.
* Podkomendny twierdził, że kupił skradziony samochód w celu odzyskania.
* Właściciel bił konia aż do zdechnięcia.
* Patrolując ulice zauważyłem spokój.
* Na miejscu zdarzenia spotkałem trzech denatów, z których dwoje dawało oznaki życia w postaci przekleństw, a trzeci był całkiem nieżywy
* Przybywszy zastałem zezwłok krowy o trudnej do ustalenia płci, ponieważ nie posiadała głowy i tylnej części ciała.
* W miejscu zgwałcenia ustaliłem w kroczu pokrzywdzonej obłych rozmiarów ogórek.
* Na miejscu libacji zastaliśmy nierząd w postaci nieprzestrzegania WC.
* W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.
* Powódka skarżyła się na impotencje policji i wymiaru sprawiedliwości.
* Była gwałcona doustnie i doodbytniczo - prawdopodobnie pedał lub gej.
* Podkreślam ponownie, że patrol pieszy nie jest w stanie w żaden sposób skutecznie ująć i zatrzymać uciekającego samochodu.
* Przestałem go ścigać, bo wbił mi w nogę widły.
* Za odstąpienie od czynności służbowych zaproponowała mi obciągnięcie tak zwanego druta.
* Poszukiwany udawał, że nie wiedział, że jest poszukiwany.
* Rozpytywany nie widział poszukiwanej, ani niczego, bo był niewidomy.
* Oświadczam, że służbowy pies "Pluton", będący na moim stanie, zagryzł kurę poszkodowanego prywatnie, kiedy nie był już na służbie.
* Wspólnie z psem służbowym podjęliśmy pościg.
* Przyjechałem z matką, która urodziła się w Gdańsku w celach turystycznych.
--------OooO---------
Kto to jest prawdziwy narciarz?
- To człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości górskiej, przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu...
--------OooO---------
- Nie taka kobieta straszna... jak się umaluje.
- Ten się śmieje ostatni... kto wolniej kojarzy.
- Kto pod kim dołki kopie... ten szybko awansuje.
- Nie pożądaj żony bliźniego swego... nadaremno.
- Jak cię widzą...to pracuj.
- Tym chata bogata... co ukradnie tata.
- Kto rano wstaje ten... idzie po bułki.
- Nie ma tego złego... co by nam nie wyszło.
- Jak sobie pościelisz... to mnie zawołaj.
- Takich trzech jak nas dwóch... nie ma ani jednego.
- Gość w dom... żona w ciąży!
---------OooO---------
Dwóch kolegów rozmawia sobie przy piwku:
- Wiesz, nie spałem ze swoją żoną przed naszym ślubem, a ty?
- A jakie miała panieńskie nazwisko?
--------OooO---------
Przychodzi kobieta do hotelu:
- Mąż zamawiał tu na dzisiaj pokój...
- Na jakie nazwisko?
- Nowak... Nowacki... czy jakoś tak.
---------OooO---------
Żona do męża:
- Przedtem to z miłości chcialeś zjeść mnie całą, a teraz to ci mój jeden włos w zupie zawadza...
-----------------OooO------------------
: 14 lut 2014, 21:02
autor: NEVIL
Ostra rodzinna awantura. Żona cała czerwona ze złości:
- Mam dosyć życia z tobą!
Maż dość spokojnie:
- To się wyprowadź do matki.
- Przecież wiesz, że moja mama dwa lata temu umarła.
- No właśnie.
-------------------------
Mąż do żony:
- Kochanie, czy chciałabyś być mężczyzną?
- A ty?
--------------------------------------
Spotyka się dwóch przyjaciół.
- Miałem dzisiaj fantastyczny sen - mówi pierwszy. Śniło mi się, że mój ojciec był dyrektorem w wesołym miasteczku. Całą noc jeździłem na karuzelach i wiesz, jeszcze MI się w głowie kręci.
Na to drugi:
- Eee, ja to miałem dopiero sen. Mnie się śniło, że wygrałem jakiś konkurs w audiotele i w nagrodę spędziłem upojną noc w hotelu z Claudią Schiffer i Jennifer Lopez. No wiesz pół nocy z jedną, a pół z drugą.
Na to pierwszy z wyrzutem:
- I ty jesteś przyjacielem? Nie mogłeś po mnie zadzwonić?
- Dzwoniłem całą noc - mówi drugi - ale mi powiedzieli, że jesteś w wesołym miasteczku..
-------------------------------------------------------
Babcie rozmawiają o swoich wnukach.
- Mój będzie ogrodnikiem: cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi.
- Mój będzie lekarzem: cały dzień bandażuje lalki.
- A mój będzie pilotem: cały dzień macza szmatę w acetonie, wącha ją i mówi :
- "Babciu, ale odlot!"
----------------------------------------------------------
Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa...
-----------------------------------------------------------------
Trzej przyjaciele zginęli w wypadku samochodowym i zostali wysłani do nieba na próbę. Aby móc tam zostać, musieli odpowiedzieć na pytanie: - Co byś chciał usłyszeć od bliskich leżąc w trumnie?
Pierwszy odpowiada:
- Ja chciałbym usłyszeć, jaki był ze mnie dobry doktor, mąż, ojciec i przyjaciel.
- Ja to bym chciał, aby mówiono o mnie, że byłem dobrym nauczycielem, ojcem, mężem i przyjacielem - mówi drugi.
Na to trzeci:
- A ja to chciałbym, aby ktoś powiedział: patrzcie on się jeszcze rusza.
--------------------------------------------------------------------
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl....
-----------------------------------------------------
W salonie mody:
- Najpierw sukienka, teraz płaszcz! Kobieto do czego ty chcesz nas doprowadzić?!- mówi maż.
- Do stoiska z butami.
----------------------------------------
Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie.
Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się:
- Przynieś mi, <font color=red>[...]</font>, tej kawy szybko!
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos:
- Wybrałeś zły numer ! Wiesz z kim rozmawiasz ?!
- Nie!
- Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!!
- A wiesz, z kim ty, kur.a, rozmawiasz?!
- Nie!
- I bardzo dobrze!!
----------------------------------------------
Przychodzi zdenerwowany facet do baru i pyta barmana:
- Czy ja tu byłem wczoraj w nocy?
- Był pan.
- Czy przepiłem sto złotych?
- Przepił pan.
- No to chwała Bogu, bo już myślałem, że zgubiłem.
---------------------------------------
Na porodówce młody tatuś fotografuje swego synka to z jednej, to z drugiej strony. Położna pyta:
- To pana pierwsze dziecko?
- Nie, trzecie, ale pierwszy aparat...
----------------------------
- Córeczko, proszę, nie chodź codziennie do tej dyskoteki. Jeszcze tam ogłuchniesz!
- Nie, dziękuję, już jadłam...
------------------------------
- Zabraniam ci używania brzydkich słów - strofuje ojciec syna..
- Ależ tato, tych słów używał Mikołaj Rej!
- No więc już więcej się z nim nie baw!
-----------------------------------
Pamiętnik studenta:
- poniedziałek: jestem głodny,
- wtorek: jestem głodny,
- środa: dostałem stypendium,
- czwartek: nic nie pamiętam...
- piątek: nic nie pamiętam...
- sobota: jestem głodny!
-----------------------------------
Zmęczonego lekarza budzi w środku nocy dzwonek telefonu.
- Proszę, niech pan natychmiast do nas przyjedzie - usłyszał głos zrozpaczonej matki - moje dziecko połknęło prezerwatywę!!!
Lekarz w pośpiechu wrzucił na siebie ubranie i kiedy już miał wychodzić, telefon zadzwonił ponownie.
- Już w porządku - powiedziała kobieta z ulgą w głosie. - Mój mąż znalazł jeszcze jedną...
------------------------------------------------
: 05 mar 2014, 16:17
autor: NEVIL
---------OooO---------
Dwaj znajomi spotykają się na ulicy.
- Cześć, skąd idziesz?
- Od dentysty.
- Ile ci wyrwali?
- Dwie stówy.
---------OooO---------
Poszedłem do lekarza i zapytałem, czy ma coś dobrego na wiatry. Dostałem latawiec.
---------OooO---------
- Ilu mężczyzn potrzeba, żeby zmienić rolkę papieru toaletowego?
- Tego nikt nie wie. To się jeszcze nie zdarzyło.
---------OooO---------
Blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
- Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach?
- W tamtych czasach, to znaczy kiedy? - pyta koleżanka.
- No wiesz, zanim wynaleziono pieniądze...
---------OooO---------
- Co jest rude i szkodzi na zęby?
- Cegła.
---------OooO---------
- Towarzystwo Ubezpieczeniowe, słucham?
- Dzień dobry. Z tego co wiem moja rozbudowana polisa obejmuje wszystkie kłopoty związane z samochodem?
- Dokładnie proszę Pana. Jaki jest problem?
- Martwa prostytutka w bagażniku.
---------OooO---------
Pierwsza klasa liceum, godzina wychowawcza, którą postanowiono poświęcić rozmowie na temat środków uzależniających. Nasz wychowawca staje na środku sali, spogląda na nas z powagą i rozpoczyna monolog:
- Każdy normalny wychowawca na moim miejscu, z godną noworodka naiwnością, przestrzegałby was przed zażywaniem alkoholu. Ja jednak wiem, że czego bym nie powiedział, wy i tak będziecie chlać na umór przy każdej nadarzającej się sytuacji. Muszę was jednak ostrzec przed korzystaniem z komunikacji publicznej w stanie ewidentnego upojenia. W tamtym roku, jadąc nocnym autobusem numer 12, spotkałem ówczesnych maturzystów, moich uczniów. Stali sobie beztrosko na środku pojazdu, podśpiewując przeboje Ich Troje. Nagle jeden z nich zaczął wymiotować. I nie byłoby w tym niczego złego, gdyby nie to, że zwymiotował na moje nowe spodnie.
Tak więc, radzę uważać. Później to oni chodzili z tymi spodniami po pralniach chemicznych, bo wierzcie albo i nie, ale denaturat trudno się spiera.
---------OooO---------
- Co się tak cieszysz, stara?
- Leszek od wojska się wywinął.
- Super. Zapłaciliście lekarzowi?
- Nie, do wiezienia idzie.
---------OooO---------
Młody fotograf przynosi swoje zdjęcia do znanej gazety codziennej. Redaktor stwierdza:
- Nasza redakcja przyjmuje tylko zdjęcia od fotografów o bardzo znanych nazwiskach.
- To wspaniale! Nazywam się Mickiewicz.
----------OooO--------------
: 26 mar 2014, 17:00
autor: NEVIL
---------OooO---------
Nauczycielka przepytuje uczniów:
- Masza, co mamy od kury?
- Jajka i mięso.
- Dobrze. Pietia, co mamy od owcy?
- Mięso i wełnę.
- Dobrze. Wowaczka, co mamy od krowy?
- Zadania domowe.
---------OooO---------
Kobieta słucha uważnie mężczyzny tylko wtedy, gdy ten rozmawia przez telefon z inną kobietą.
---------OooO---------
- Chyba mój sąsiad znowu bimber pędził...
- Skąd ten wniosek?
- Jego króliki znów sprały mojego dobermana!
---------OooO---------
Dla dojrzałego mężczyzny w seksie istnieje tylko jedna niespodzianka.
Dzwonek do drzwi.
---------OooO---------
Zaczepia gościa menel:
- Psss. Koleś. Lubisz ptaki?
- Eee... Tak. A co?
- A pożyczyłbyś sępowi na wino?
---------OooO---------
Przychodzi sierżant-szef kompanii do domu, a tu obiadu nie ma, a żona labiedzi:
- Caluteńki dzień tyram, ani razu nie przysiadłam! - powiada.
Użalił się sierżant nad żoną i kazał jej zrobić dwieście przysiadów.
---------OooO---------
Synek wielbłąda pyta tatę:
- Tato, po co nam są potrzebne te garby?
- Widzisz, synku, kiedy przemierzamy pustynię, przechowujemy w nich wodę, która jest nam potrzebna na długą wędrówkę.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- Żeby nam łatwiej było iść po piasku.
- A po co nam tak gęsta sierść?
- W dzień chroni nas ona przed palącym słońcem, a nocą przed chłodem na pustyni.
- Tato, a po co nam to wszystko, skoro my mieszkamy w ZOO?
---------OooO---------
Siedzi facet na ławce, obok dosiada się mała dziewczynka z pluszowym misiem. I zaczyna tego misia metodycznie rozrywać na drobne kawałki. Facet nie wytrzymuje i pyta:
- Dziecko, ty zupełnie nie lubisz zwierząt?
Ona patrzy na niego spode łba i odpowiada:
- Ja i za ludźmi nie przepadam...
---------OooO---------
W samolocie nad pasażerem pochyla się stewardesa. Ogromne niebieskie "oczy" o mało nie wyskoczą z dekoltu w bluzeczki.
- Kawę czy herbatę? - pyta stewardesa.
- A w którym jest kawa...?
---------OooO---------
Sześciolatek i czterolatek siedzą w pokoju przed zejściem na śniadanie. Starszy mówi:
- Uważam, że pora zacząć przeklinać. Dzisiaj przy śniadaniu obaj użyjemy słowa "<font color=red>[...]</font>". Niech się przyzwyczajają.
Zeszli do kuchni, gdzie matka się pyta, co chcą na śniadanie. 6-latek:
- <font color=red>[...]</font>, nie wiem, może płatki kukurydziane...
Ledwo skończył, już dostał dwa szybkie na dupę i został za rekę odholowany do pokoju. Matka trzasnęła za nim drzwiami i:
- Posiedzisz sobie w sypialni, aż ci powiem, że możesz wyjść!
Schodzi do kuchni, gdzie młodszy siedzi wyraźnie wstrząśnięty i z wytrzeszczonymi oczami. Matka się pyta:
- A ty, co chcesz na śniadanie?
- Na pewno nie te cholerne płatki.
---------OooO---------
Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.
--------------OooO----------------
Rozmawiają studenci V roku Akademii Muzycznej na temat pracy dyplomowej:- Słuchaj. Może przepisz ostatnie dzieło naszego profesora od końca.
Po kilku dniach przy piwie:
- Przepisałeś?
- Tak. Wyszła piąta symfonia Beethovena...
---------OooO---------
Profesor psychologii podczas wykładu zadaje pytanie studentom:
- Jak byście opisali pacjenta, który nagle zrywa się z krzesła, wrzeszczy na wszystkich, aż sinieje na twarzy, a potem spokojnie siada, jakby nigdy nic się nie stało?
Cisza na sali, studenci myślą, nagle ktoś z ostatniej ławki pyta:
- Trener koszykówki?
--------OooO---------
Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił: "Chcę pisać rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!". Dziś pracuje dla Microsoftu, pisząc komunikaty o błędach...
--------OooO---------
Laryngolog pyta pacjenta:
– Czy ma pan jakieś kłopoty z nosem albo z uszami?
– Bardzo często, panie doktorze!
– A kiedy?
– Wtedy, kiedy wkładam albo zdejmuję golf...
---------OooO---------
Przychodzi informatyk do sklepu i zwraca się do sprzedawcy:
- Poproszę środki do czyszczenia portów wejścia/wyjścia.
- Że co?
- Tfu... Pastę do zębów i papier toaletowy.
---------OooO---------
- Halo?
- Sklep obuwniczy, słucham?
- Przepraszam, pomyliłem numer...
- Nic nie szkodzi. Niech pan przyjdzie, wymienimy!
---------OooO---------
Przychodzi facet do psychiatry i czołga się po podłodze.
- Co pan jest? Jaszczurka czy wąż? - pyta lekarz.
- Nic z tego, mam tylko lęk wysokości - odpowiada pacjent.
---------OooO---------
Przychodzi baba do lekarza i od progu skacze sztywno na dwóch nogach:
- Panie doktorze, mógłby pan sprawdzić, czy sobie dobrze spiralę założyłam?
---------OooO---------
Mąż kłóci się z żoną. Doprowadzony do ostateczności mówi:
- Nie, no teraz to ci powiem całą prawdę. Dziesięć lat temu gwizdnąłem na taksówkę, a nie na ciebie.
--------OooO---------
Aby uniknąć wypadków na drogach, mężczyznom nie wolno nalewać alkoholu, a kobietom - benzyny
---------OooO--------
: 18 kwie 2014, 13:46
autor: NEVIL
---------OooO---------
Lekarz telefonuje do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą. Którą chce pan najpierw usłyszeć?
- Dobrą.
- Zostało panu 7 dni życia.
- A zła wiadomość?
- Nie mogłem się do pana dodzwonić od sześciu dni.
---------OooO---------
Żona się do mnie nie odzywa, a wszystko dlatego, że nie otworzyłem jej drzwi od samochodu. To nie moja wina! Po prostu spanikowałem i jak najszybciej płynąłem do powierzchni!
---------OooO---------
- Co to jest tygrys?
- Taki kot kreskowy.
---------OooO---------
- Tato!
- Co, Jasiu?
- Chyba powinienem iść do okulisty!
- Dlaczego, synu?
- Bo od dawna nie widziałem kieszonkowego!
---------OooO---------
Do baru wchodzi 9 pięknych długonogich blondynek. Zamawiają 10 butelek szampana, po czym siadają przy dużym stoliku, podnoszą kieliszki do toastu i krzyczą radośnie:
- 56!!!
Kolejny toast i znowu huczne :
-56!!!
Nagle do baru wchodzi dziesiąta blondynka z jakimś obrazkiem pod pachą. Kładzie go na środku stołu, natychmiast podnosi się krzyk radości i kolejny toast:
- 56!!!
Barman zupełnie skołowany podchodzi do nowo przybyłej blondynki i pyta wprost:
-Co właściwie świętujecie, co to jest to 56?
Blondynka tylko się uśmiecha, wskazując dumnie na obrazek leżący na stole.
-Widzi pan te puzzle? Na pudełku było napisane ''2 do 3 lat'', a my złożyłyśmy je w zaledwie 56 dni.
---------OooO---------
Przed wejsciem do kina mężczyzna staje obok młodej dziewczyny:
- Czy mogę tu stanąć? Zgubiłem żonę w tłumie. Ale, jak tylko stanę obok pani, żona natychmiast się znajdzie..
---------OooO---------
- Ratunku! Szerszeń mnie użądlił! - krzyczy kobieta do słuchawki.
- A gdzie? - pyta dyspozytor.
- W parku, na ławce, pod drzewem.
- Rany! W jaką część ciała?!
- Aaa... W palec.
- A który konkretnie?
- Nie wiem. Wszystkie szerszenie są podobne.
---------OooO---------
Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spadło mu coś na głowę, ocknął się i rzuca hasło do gościa obok:
- Przepraszam, gdzie my jesteśmy?
- W Łodzi - odpowiada facet.
- To wiem, ale dokąd płyniemy?
---------OooO---------
- W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi. W sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, aż w końcu zdenerwowany woła:
- Ty! Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!
---------OooO---------
Zaginęła dziesięcioletnia dziewczynka. Cechy szczególne jeszcze nie urosły.
---------OooO---------
Kącik ogłoszeń:
"Sprzedam Zaporożca z 1970 roku z pięknym widokiem na park."
"Zamienię rozbity motocykl na wózek inwalidzki
---------OooO---------
Ksiądz, pastor i rabin spotkają się, by w końcu ustalić, kiedy zaczyna się życie.
- W chwili poczęcia - stanowczo stwierdza ksiądz.
- Dopiero w szóstym tygodniu ciąży - uważa pastor.
Rabin długo myśli. Wreszcie odpowiada:
- Zycie zaczyna się, gdy dzieci wyjdą z domu, a pies zdechnie.
--------OooO---------
Jeśli nie powinniśmy się obżerać po nocach, to do czego służy światełko w lodówce?
---------OooO---------
Samolot leci nad Atlantykiem. Pasażerowie sączą wytworne trunki, dopisuje im dobry humor. W pewnym momencie kapitan samolotu wzywa stewardessę:
-Proszę powiedzieć pasażerom, że samolot się pali...
Stewardessa idzie do kabiny pasażerskiej i przekazuje turystom złą wiadomość. Po chwili wraca do kapitana.
-Nie uwierzyli, kapitanie. Nadal śpiewają i bawią się na całego.
-W takim razie musi pani przekazać im tę wiadomość śpiewająco!
Stewardessa staje pośrodku samolotu i śpiewa:
-Samolot się pali...
A pasażerowie:
-Siaaa, la, la, la, la..
---------OooO---------
- Jak stwierdzono, pozwany mieszkał w dniach 16-17 sierpnia br. w hotelu nie z kobietą, lecz z żoną.
- Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią dobrą,
wszelkie zarobki przepija z kolegami.
: 28 kwie 2014, 17:22
autor: NEVIL
---------OooO---------
Wraca żona z pracy i mówi do męża:
- Wiesz kochanie? Dzisiaj w autobusie dwóch mężczyzn ustąpiło mi miejsca!
- I co? Zmieściłaś się?
---------OooO---------
Profesor na wykładzie myśli A, mówi B, a na tablicy pisze C. A student słyszy D, widzi E, do kajetu pisze F, a i tak G.... z tego rozumie.
---------OooO---------
Pewna dziewczyna miała piersi różnej wielkości. Wzięła udział w konkursie mokrego podkoszulka... zajęła pierwsze i trzecie miejsce!
---------OooO---------
Wczoraj w pubie zdecydowanie za dużo wypiłem. Gdy wróciłem do domu, żona stała już na klatce. I się zaczęło:
- Jak ty wyglądasz?! Zrób coś ze sobą! Sąsiedzi cię widzą w takim stanie! Zrób chociaż makijaż! – powiedziałem.
---------OooO---------
W pewnym szpitalu w Czelabińsku:
- Ma pan we krwi 98% alkoholu!
- 98%?! Po kiego ja piłem z lodem...
---------OooO---------
- Kochanie, wyczyściłaś mi płaszcz?
- Taak
- A garnitur?
- Taak
- A buty?
- Cooooo? To one też mają kieszenie?
---------OooO---------
Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu 14-letni chłopiec z papierosem w ustach i butelką piwa w ręku. Na kanapie za jego plecami leży naga prostytutka.
- Aaaa, dzień dobry, młody człowieku... Czy tatuś albo mamusia są może w domu? - wyjękuje zszokowany domokrążca.
Chłopiec patrzy na niego nieco zaskoczony i mówi:
- A jak się panu wydaje?
--------OooO---------
Zmarła teściowa... Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej... Żałobnicy znając napięte relacje zięcia z teściową podchodzą i pytają...
- Widzę, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem...
- Nie, nie o to chodzi... Jak się dowiedziałem wczoraj, że umarła to piłem ze szczęścia z kumplami całą noc, a teraz mnie tak głowa piekielnie boli, a ona taka zimniutka...
------OooO------------
: 18 maja 2014, 19:41
autor: NEVIL
---------OooO---------
- Czy ma pan jakichś krewnych w okolicy?
- Tak. Mój pies i pies mojego sąsiada są z tego samego miotu.
---------OooO---------
Na księżycu ląduje pierwsza amerykańska, załogowa ekspedycja. Neil
Amstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech
gości: Chińczyk, Rusek i Polak.
-Jak to tak ? - Amerykanin ma głupią minę
Chińczyk:
-Nas jest dużo, brat podsadził brata i jestem.
Rusek:
-Nasza agentura spisała się na medal i byliśmy szybsi.
-No a ty ? - pyta Amerykanin Polaka
-Daj mi spokój, z wesela wracam ...
---------OooO---------
Przychodzi Iwanow do sklepu:
- Mięsa nie ma?
- U nas nie ma ryb. Mięsa nie ma w sklepie obok.
---------OooO---------
Facet przyszedł do szpitala:
- Proszę mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien?
- Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich:
- I jak, operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił?
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie, ...
- To może chciał się pan obrzezać?
- A co ja powiedziałem?
---------OooO---------
Jeśli nie powinniśmy się obżerać po nocach, to do czego służy światełko w lodówce?
---------OooO---------
Biolog, fizyk i matematyk obserwują drzwi do windy.
Najpierw weszły dwie osoby, a po jakimś czasie wyszły trzy.
Biolog: Rozmnożyli się.
Fizyk: Błąd pomiaru.
Matematyk: Jak do środka wejdzie jeszcze jedna osoba, to winda będzie pusta...
---------OooO---------
Z zasad dobrego wychowania:
- Jeśli pukasz po pijaku w drzwi od kredensu i nikt ci nie otwiera, zastanów się dobrze, czy na pewno jesteś tam potrzebny...
--------OooO---------
Początkujący poeta do żony:
- Nie mogę nigdzie znaleźć wiersza, który wczoraj napisałem. Może nasz Michałek go wyrzucił?
- No co ty? On jeszcze nie umie czytać.
---------OooO---------
- Kto obejrzał wszystkie odcinki Mody na Sukces?
- Lektor.
---------OooO---------
Pewnego kapitana statku, będącego już prawie na emeryturze, dopadła pewna dziennikarka. Przeprowadzając z nim wywiad, zadała pytanie:
- Kiedy pan przeżył największą burzę?
Kapitan zamilkł... Widać po jego zmęczonych oczach, że wspomina w myślach życie wilka morskiego. W końcu rzecze:
- To było zaraz po ślubie. Jak splunąłem w domu na dywan.
---------OooO---------
- Tato, to jest Ewelina. Będzie z nami mieszkać.
- Ile czasu?
- Godzinę, maks półtorej.
---------OooO---------
Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku:
- Co ten facet robi w moim łóżku?!
- Cuda, cuda .....
---------OooO---------
Przychodzi debil do lekarza:
- Dwa mleka poprosze.
- Zaszla pomylka, nie jestem mleczarzem tylko lekarzem!
- Eee... wiec to nie jest mleczarnia?
- Nie. To jest lecznica.
- Aaa, no to chrzanic mleko - moze byc leczo..
---------OooO-----------
: 31 maja 2014, 13:08
autor: NEVIL
---------OooO---------
Kobieto, jeśli chcesz uchodzić za młodszą niż jesteś, udawaj, że nie wiesz co to takiego dyskietka.
---------OooO---------
kumpel ma kantor
i taką scenę opowiadał wczoraj w knajpie
dawaj:)
w kantorze u niego przy uczelni przyszła panna z koleżanką w piątek i wymienia 100 rubli, ten mówi że to strasznie mało i się nie opłaca bo dostanie 8/9zł a ta do niego, że niemożliwe musi być więcej, on jej pokazuje kurs i daje 8 czy tam 9zł a jej koleżanka ryknęła ze śmiechu i mówi "dałaś d*py za 8 zł"
---------OooO---------
Przychodzi zajączek do apteki.
- 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
- E... przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
Zajączek się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi:
- No dobra ... biorę ... ale oświadczam, że mi pani z lekka spartoliła wieczór!
---------OooO---------
Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
Spotykają się po paru dniach:
- Hej! I co ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co? Pomaga?
- Pewnie. Wczoraj kładłem się osiem razy.
---------OooO---------
Do dentysty przychodzi facet z bolącym zębem.
- Trza rwać! - mówi stomatolog.
- Ile to będzie kosztować?
- Hmmm... Niedużo. Jestem tuż po studiach, nie mam zbyt wielkiego doświadczenia... Więc tylko 100 złotych za godzinę.
---------OooO---------
I Wojna Światowa. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po grobach, czytając przy okazji, kto tam leży:
- Albert Hess.
- Bruno Schwercmauer.
- Herman Guttman.
- Edward von Klinkerhoffen.
- Achtung Minen.
---------OooO---------
- Czarownicę spalić!
- Ale ona taka piękna...
- OK. Ale potem spalić!
----------OooO-----------
: 03 lip 2014, 22:25
autor: NEVIL
---------OooO---------
Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą?
Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny, a mężczyzna wymaga jednego od wszystkich kobiet.
---------OooO---------
Idzie facet chodnikiem po moście i widzi jak policjant wyrywa płytki chodnikowe i wrzuca do wody. Pyta go zatem:
- Pane władzo! Co pan robi?!
- Panie! Tu jakieś cuda się dzieją! Wrzucam kwadraty, a wychodzą koła!
---------OooO---------
Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego.
- A nie zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? - pyta kumpel.
Biznesmen na to:
- Jego też szukamy.
---------OooO---------
Pani pyta Jasia:
- Co to jest: ma cztery nogi i jest najlepszym przyjacielem człowieka?
Na to Jasio:
- Łóżko.
---------OooO---------
Klient pyta się sprzedawcy:
- A ten odkurzacz to mocno ssie?
- Panie, aż łzy lecą.
---------OooO---------
Widzę Cię!
Zdejmij nogę z nogi, usiądź prosto, prawa ręka z myszki, lewy łokieć z biurka, przestań dotykać twarzy lewą ręką, czemu w twoim pokoju panuje taki bałagan?
---------OooO---------
Radiowóz wpada na drzewo. Z rozbitego pojazdu gramoli się dwóch "wesołych" funkcjonariuszy. Jeden mówi do drugiego:
- No, Stasiu, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nigdy nie byliśmy.
---------OooO---------
Czekam dzisiaj na lotnisku w Balicach po odbiór bagaży (właśnie wróciłem z urlopu) i słyszę, jak jedna para, komentuje samoloty:
- LOT to ma takie duże samoloty, a te tanie linie lotnicze takie małe... Ale za to ładniej wymalowane... A ten to co? PCK?
- Nie, kochanie, to SwissAir...
---------OooO---------
- W tym pomieszczeniu ubierali się gladiatorzy, którzy mieli walczyć z lwami - mówi przewodnik, oprowadzając wycieczkę po rzymskim Koloseum.
- A jak oni się ubierali? - pada pytanie.
- Baaardzo powoli.
---------OooO---------
Z instytucji publicznych najsprawniej działa dom publiczny, bo jest prywatny.
---------OooO---------
Gość w restauracji do kelnera:
- Co to znaczy, że wasz lokal daje gwarancję na potrawy?
- A to znaczy, że jeżeli szanownemu panu jedzenie nie posłuży,
to może je pan zwrócić.
---------OooO---------
Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. A że nie umiał pływać, zawołał na pomoc wędkarza:
- Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać!
Wędkarz wskoczył do wody, uratował babę i powiedział do faceta:
- Dawaj stówę, którą mi obiecałeś.
Facet na to:
- Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod wodą, myślałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teściowa.
- Rozumiem. - mówi wędkarz, sięgając do kieszeni. - Ile ci jestem winien?
---------OooO---------
W przedziale pociągu pasażerowie zaczynają opowiadać dowcipy
- Dlaczego policjanci nie jedzą ogórków kiszonych?
- ?
- Bo im się głowa do słoika nie mieści
Na to mała dziewczynka
- Wcale nie! Mój tatuś jest policjantem i je ogórki!
Odzywa się milczący dotąd pasażer
- Chyba z beczki.
---------------OooO-------------------
: 15 lip 2014, 21:22
autor: NEVIL
---------OooO---------
- Tato, czym różni się mężczyzna od kobiety?
- Synku, u mnie, mężczyzny, rozmiar nogi to 45, u mamy 36. A zatem między nogami różnica.
---------OooO---------
- Czym oddycha por?
- Pornosem.
---------OooO---------
W IKEI:
- Dzień dobry. Czy to dział zwrotów?
- Tak. Co by pan chciał zwrócić?
- To.
- A co to jest?
- A ja nie wiem. Jak próbowałem składać, to czasem przypominało kanapę, czasem szafę, a raz nawet łapało białoruską telewizję.
--------OooO---------
Blondynka mówi do męża:
- Kochanie, zgubiłam numer do wujka Staszka. Może ty pamiętasz?
- Nie, nie pamiętam - burczy mąż oglądając mecz.
- No to może chociaż w przybliżeniu?
---------OooO---------
Filozoficzna zagadka: Jak wytłumaczyć obcokrajowcowi, że dla dwóch prawdziwych Polaków butelka wódki to w sam raz, dwie - dużo, a trzy - mało?
---------OooO---------
Fryzjer do klientki z tłustymi włosami:
- Strzyżenie, czy wymiana oleju?
---------OooO---------
Kowalska jak zwykle przesoliła zupę, lecz mąż tylko machnął na to ręką.
Skubana zdążyła zrobić unik.
---------OooO---------
Teściowa do zięcia:
- Dziś w radiu puścili przebój mojej młodości!
- "Bogurodzicę"?!
---------OooO---------
- Ile pielęgniarka wypija kaw dziennie?
- Strzykawki
---------OooO---------
(K)atolik próbuje wytłumaczyć (A)teiscie, co to jest cud.
K - Nooo, na przykład, jak jakiś człowiek spadnie z wieży wysokości pięćdziesięciu metrów i nic mu się nie stanie.
A - Nooo... To jest wtedy przypadek.
K - OK. A jak on wyjdzie na tę wieżę, skoczy i znowu nic się nie stanie?
A - Mmmm... To wtedy jest szczęście.
K - O, rany. A jak trzeci raz skoczy z tej wieży i nic?!
A - Przyzwyczajenie.
---------OooO---------
- Wyobraźcie sobie taką sytuację: wraca mąż wcześniej z delegacji, ale idzie nie do domu, ale do kochanki. Tam zastaje kochankę w łóżku ze swoją żoną.
- No i?
- No i kto w takiej sytuacji powinien schować się do szafy?
--------------OooO-------------
: 17 sie 2014, 17:12
autor: NEVIL
---------OooO---------
Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzący obok niej chłopak zauważa to i mówi:
- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...
---------OooO---------
Wchodzi Murzyn w Moskwie do baru, patrzy po półkach i nie wie, co zamówić. Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklankę spirytusu.
Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zmrożoną butelkę i nalewa do szklanki.
Rusek wypija, robi ''huuu'' i nic. Murzyn krzyczy:
- Dla mnie to samo!
Barman nalewa. Murzyn wypija, zaczyna się skręcać, kaszleć, rzygać, łzy mu ciekną... Rusek klepie go w plecy i pyta:
- Co, Murzyn, za zimne?
---------OooO---------
- Biust - ozdoba czy ciężar?
- Gdyby ozdoba - kobiety nosiłyby go na wierzchu, gdyby ciężar - na plecach
---------OooO---------
Męskie myśli o małżeństwie
Małżeństwo to bardzo sprawiedliwe urządzenie: żona musi codziennie gotować, mąż musi codziennie jeść.
Żonaci mężczyźni żyją dłużej niż samotni, mimo że chcą szybko umrzeć.
Żonaty facet powinien zapominać o swoich błędach. Nie ma sensu, żeby dwie osoby pamiętały o tym samym.
Marzenie idioty zawsze wygląda jak żona sąsiada.
Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.
Żona kolegi jest zawsze lepsza, niż kolega żony.
Moja żona zawsze się śmieje podczas uprawiania seksu - wszystko jedno, co akurat czyta.
Są dwie metody postępowania z kobietami. I żadna nie działa.
Nie ma brzydkich kobiet - są tylko kiepskie karty graficzne.
Niektóre kobiety mocno drażni fakt, iż na drugim końcu penisa znajduje się mężczyzna
Jedynym mężczyzną, który nie może żyć bez kobiet, jest ginekolog.
/Arthur Schopenhauer/
Nie ma nic bardziej gadatliwego niż kobieta, która cierpi w milczeniu.
/Paul Geraldy/
Siła kobiet nie tkwi w tym co mówią, ale ile razy to powtarzają.
---------OooO---------
- Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej? - zażartował ojciec
- Mam, ale jest już zmęczona. - odpowiedział poważnie kandydat.
---------OooO---------
Szewc zdenerwował się na swojego praktykanta tak bardzo, że aż rzucił w niego kopytem. Chłopak jednak miał na tyle refleksu, że zdążył się uchylić i kopyt trafiło w żonę szewca. Szewc popatrzył i mówi:
- Ha! Dobre i to.
---------OooO---------
Aula studencka. Trwa wykład, a za oknem robotnicy kładą ocieplenie i co chwilkę zaglądają przez okno na aulę.
Nagle wykładowca nie wytrzymał:
- Co oni tak tu zerkają???
- A, bo to studenci zaoczni - pada odpowiedź z sali.
---------OooO---------
Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
--------OooO---------
Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary:
- Urlop?
- Tak...
- A dzieci państwo posiadają?
- Posiadają...
- A to tym razem państwo nie zabrali?
- Nie zabrali...
- Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
- Tak...
- A kto został z dziećmi?
- Żona.
-----------OooO----------
: 20 sie 2014, 12:25
autor: krata
Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny.
Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi:
- Jasiu, podziękuj dziadziusiowi.
- Ale jak?
- Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje mi pieniążki.
Jasiu zwraca się do dziadzia:
- Czemu tak mało?
: 23 sie 2014, 21:40
autor: NEVIL
---------OooO---------
Do taksówki wsiadły dwie paniusie typu "damulka z pretensjami". Po drodze gwarzą sobie o tym i o owym.
- To doprawdy okropne, jacy ludzie bywają niekulturalni! Wyobraź sobie moja droga, byłam ostatnio na przyjęciu, gdzie do ryby podano mi nóż do befsztyków!
- O tak, szokujący brak ogłady. Mnie znowu zaproponowano sherry w kieliszku do szampana!
W tym momencie wtrąca się taksówkarz:
- Panie nie wezmą mi za złe, mam nadzieję, że ja tak tyłem do pań siedzę?
---------OooO---------
Gdy inny facet skradnie ci zonę, najlepszą zemstą będzie pozwolić mu ją u siebie zatrzymać...
---------OooO---------
- Co Miś Uszatek je na kolacje?
- Pora na dobranoc...
---------OooO---------
Wraca mąż do domu i pyta żonę: "Kochanie co dziś na obiad?"
Żona: "Nic"
Mąż: "Ale wczoraj też nic nie było...."
Żona: "Tak, ugotowałam na dwa dni"
---------OooO---------
Lekarz radzi pacjentce:
– Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
– Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro.
---------OooO---------
Sytuacja w sklepie komputerowym. Klient przychodzi z reklamacją bo komputer mu szłechce.
- Co robi komputer?
- Szłechce!
- Ale jak?
- Jak wkładam płytę to zaczyna: szłech, szłech, szłech...
---------OooO---------
Lekarz zwraca się do blondynki, która chce poddać się kuracji odchudzającej:
- A ile pani ważyła najmniej ?
- 2 kg 80 dkg panie doktorze.
---------OooO---------
Poranek. Z obolałą głową i wirującym przed oczyma Rajem podnosi się z wolna Adam.
- Boże?
- Tak, Adamie?
- Co się wczoraj wieczór działo? Gdzie moje trzy żebra?
- Jak to gdzie? Popiłeś wczoraj ostro i zachciało ci się dziewczynek.
---------OooO---------
- Co jest zarośnięte, spocone i lata miedzy majtkami?
- Bosman
---------OooO---------
Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem.
- Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
- To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód.
- No... masz szczęście.
---------OooO---------
Był sobie kościół i był sobie bar po drugiej stronie ulicy. Proboszcz od dawna zabiegał o to, by bar zamknąć, lecz właścicielowi wciąż udawało się jakoś swój interes bez szkody dla zysku prowadzić. Ksiądz groził karą boską, wyklinał, przeklinał i wzywał wiernych do modlitwy, aby niewygodnego przedsiębiorcę z pomocą bożą usunąć. Bez efektu. Aż kiedyś przydarzyła się burza, pioruny waliły gdzie popadnie, a jeden rzeczywiście trafił w knajpkę, która niewiele myśląc wzięła się i spaliła do imentu. Właściciel także się nie zastanawiał, tylko wziął i z miejsca podał proboszcza do sądu, za to, iż to z jego przyczyny szkodę on sam jako człowiek interesu poniósł. Proboszcz oczywiście zaprzeczył: "To jakiś absurd!", a po jego stronie opowiedziała się większość wiernych z parafii. Rzecz jasna wkrótce spotkali się wszyscy w sądzie. Na rozprawie sędzia rozłożył przed sobą akta, przewertował, potoczył wzrokiem po sali i powiedział:
- Nie wiem, co się tu, kurde, dzieje, ale z tego, co widzę w tych papierach, to mamy tu jednego szynkarza, który wierzy w potęgę sił boskich i setkę parafian wraz z księdzem, którzy temu stanowczo zaprzeczają...
---------OooO---------
Przy wspólnym obiedzie rozmawiają katolik, protestant, muzułmanin i żyd.
Katolik: jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant: Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin: Ja jestem bajecznie bogatym księciem... Kupię Microsoft
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na pozostałych biesiadników i mówi: A ja nie sprzedaję.
---------OooO---------
Blondynka kupiła szczotkę toaletową, ale po dwóch dniach przyszła ją oddać.
- Czy coś jest nie tak z tą szczotką? - pyta zaskoczony sprzedawca.
- Właściwie, to nie, ale chyba jednak wolę papier toaletowy.
---------OooO---------
- Ilu elfów potrzeba do zabicia krowy?
- Pięciu. Czterech podnosi krowę, a piąty wyjada wkoło całą trawę.
--------OooO---------
- Doktorze, co mnie teraz czeka? Operacja? Amputacja?
- Nie mogę panu teraz powiedzieć, bo niespodziankę szlag trafi
---------OooO---------
W sklepie:
- Poproszę ziarnko kawy!
Ekspedientka znacząco kręci palcem po czole
- Może być zmielone?
---------OooO---------
Wiejski płot z krzywymi, częściowo wyłamanymi sztachetami. Pod płotem leży facet, ubrany w białą bluzę, białe spodnie i czarny pas. W jego głowie tkwi siekierka, wokół plama krwi.
A nad facetem stoi baca, który mówi:
- Karate karatem, a siekierka siekierkom!
: 23 wrz 2014, 14:04
autor: NEVIL
---------OooO---------
"Ostatni raz byłem w kobiecie, zwiedzając Statuę Wolności..."
Woody Allen
---------OooO---------
Więzień pyta współwięźnia:
- Więc jak do tego doszło?
- Jak wchodziłem do środka, zacząłem wiercić kasę wiertarką, nagle słyszę dźwięk radiowozów, wziąłem sprzęt, pobiegłem na zewnątrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili?
- Przez przedłużacz...
---------OooO---------
Przychodzi baba do lekarza z niewiadomym schorzeniem.
Dotychczasowe leczenie nie daje rezultatów, lekarz mówi:
- Przepiszę pani czopki.
Baba się zgadza i po tygodniu stosowania znowu się pojawia:
- Panie! Te czopki w ogóle nie działają! Co to za szajs?!
Lekarz wnerwiony brakiem efektu leczenia:
- To co?! Pani żre te czopki?!
- A co?! Mam se je w d*pę wsadzać?!
---------OooO---------
- Jaka jest różnica między słonicą a teściową?
- 15 kilo.
---------OooO---------
Jak rozpoznać płeć naszej rybki?
- Wrzucamy jej do akwarium pokarm. Jak wziął - to on, jak wzięła - to ona.
---------OooO---------
Klinika stomatologiczna. Przychodzi pacjent z karteczką:
"Wczoraj u was ząb leczyłem i teraz mi się szczęka nie otwiera. Zróbcie coś."
Lekarz odpowiada:
- Zrobimy. Będzie to kosztować 20 tysięcy rubli.
Pacjentowi z wrażenia opada szczęka. Lekarz mówi:
- I gotowe. Zapraszam do kasy przy wyjściu.
---------OooO---------
- Stój, bo strzelam!
- Stoję!
- Strzelam! - krzyknął do bramkarza skoncentrowany Rasiak
---------OooO---------
Siedzi facet nad brzegiem szamba i grzebie w nim. Przechodzi ktoś obok i pyta:
- Panie. Co pan robisz?
- A wie Pan. Wpadła mi marynarka...
- Ale chyba nie będziesz Pan w niej chodził?!
- Nie, ale w kieszeni miałem kanapki.
---------OooO---------
Anglia. Rodzina spożywa śniadanie, a głowa rodziny - lord, czyta gazetę na głos:
- "Wczoraj na przedmieściu Londynu pluton żołnierzy zgwałcił pielęgniarkę".
Matka (z trwogą):
- Och! Pluton żołnierzy...
Córka (z rozmarzeniem):
- Ach! Pluton żołnierzy...
Służąca (z lekceważeniem):
- Też mi coś, pluton żołnierzy.
---------OooO---------
Kobiety dzielą się na dwa typy:
1) Dobrze ubrane,
oraz
2) Dobrze, że ubrane.
---------OooO---------
Student pyta studenta:
- Powtarzałeś coś przed egzaminem?
- Tak.
- A co?
- "Będzie dobrze", "będzie dobrze"!
---------OooO---------
Wpada kobieta do sklepu i mówi:
- Poproszę kwas dysoksyrybonukleinowy w butelce.
- Przeprzaszam, w czym?
---------OooO---------
Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.
---------OooO---------
- Czy mogę na pani polegać ?
- Legnij pan.
---------OooO---------
Do wędkarza podpływa krokodyl:
- Biorą?
- Nie
- To olej ryby, chodź się wykąpać!
---------OooO---------
- Dzieci moje, ja umieram. Przynieście mi szklankę wody...
- Ojciec, jest pierwszy stycznia, wszyscy umierają, idź se sam przynieś.
---------OooO---------
Są pewne plusy anoreksji... Pewna anorektyczka była tak chuda, że, kiedy nadepnęła na grabie, to jej nie trafiły!