: 23 sty 2018, 16:02
Komentarze:
ewagosia3
Czy my jako platnicy rozrywek poslow i senatorow nie powinnismy z tym nic zrobic?Trzeba sprawdzic liste obecnosci w biurach poselskich i sejmie,dowiemy sie po co tak czesto lataja.
-----------------------------
nie mogę
to skandal !!Większość ludzi nie może sobie pozwolić na jedną wycieczkę w życiu nie mówiąc o emerytach a te ....jeżdżą za nasze pieniądze! co ci ludzie zrobili dobrego dla ludzi oprócz zadym w Sejmie
--------------------------------
Iti
Gdzie sa limity na takie wydatki,to jest po prostu ohyda.Dymanie podatnikow w bialy dzien.
==============================
Ponad 4 miliony złotych wydaliśmy z naszych kieszeni na podniebne podróże posłów w 2017 roku! W pierwszej trójce posłów, których loty kosztowały podatników najdrożej znajdują się znani posłowie Platformy Obywatelskiej: Bartosz Arłukowicz, Marta Globik oraz Borys Budka. Sporo kosztował podatników także poseł Prawa i Sprawiedliwości Wiesław Janczyk, który zajął czwarte miejsce. Koszta przelotów tylko tej czwórki wyniosły ponad 330 tys. złotych!
Rekordzistą w lotów podniebną poselską taksówką był w ubiegłym roku poseł Bartosz Arłukowicz! Ten „obrońca” lekarzy rezydentów 158 latał za publiczne pieniądze. Kosztowało to budżet państwa 90 439 złotych. Na drugim miejscu uplasowała się Marta Globik także z PO, która wylatała 79536 zł i 139 razy wzbijała się w powietrze za pieniądze podatnika. Na podium znalazł się także Borys Budka, który 138 razy korzystał z samolotu i wylatał 78 991 złotych.
Tuż za podium uplasował się Wiesław Janczyk z Prawa i Sprawiedliwości, który wylatał 78 418 złotych, latając sejmową taksówką powietrzną 137 razy. „Niezły” wynik osiągnął również Jacek Protasiewicz z Unii Europejskich Demokratów, za którego bilety lotnicze zapłaciliśmy 76 129 złotych (133 loty). Niewiele mniej wylatał Ryszard Petru, który 119 razy latał za nasze pieniądze, a tych trzeba było wydać na jego loty 68 115 złotych. Swoim wynikiem może „pochwalić” się również posłanka Joanna Schmidt, która 114 razy latała za pieniądze Sejmu. Na jej przeloty wydano ponad 60 tys. złotych.
Uprawnienie posłów do bezpłatnych przejazdów i przelotów na terenie kraju nie jest ograniczone jakimkolwiek limitem. Posłowie sami podejmują decyzje, kiedy i w jaki sposób z niego korzystają, sami też dokonują odpowiednich rezerwacji. Zadaniem Kancelarii Sejmu jest natomiast stworzenie posłom warunków umożliwiających realizację przedmiotowego uprawnienia - w tym celu zawierane są umowy z przewoźnikami, które następnie są rozliczane.
– czytamy w oświadczeniu rzesłanym nam do redakcji z Centrum Informacji Sejmu.
Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/377889-uj ... awdz-liste
ewagosia3
Czy my jako platnicy rozrywek poslow i senatorow nie powinnismy z tym nic zrobic?Trzeba sprawdzic liste obecnosci w biurach poselskich i sejmie,dowiemy sie po co tak czesto lataja.
-----------------------------
nie mogę
to skandal !!Większość ludzi nie może sobie pozwolić na jedną wycieczkę w życiu nie mówiąc o emerytach a te ....jeżdżą za nasze pieniądze! co ci ludzie zrobili dobrego dla ludzi oprócz zadym w Sejmie
--------------------------------
Iti
Gdzie sa limity na takie wydatki,to jest po prostu ohyda.Dymanie podatnikow w bialy dzien.
==============================
Ponad 4 mln zł wylatali posłowie w 2017 r.! W czołówce posłowie PO i .N, ale jest też rekordzista z PiS. Sprawdź listę!

Rekordzistą w lotów podniebną poselską taksówką był w ubiegłym roku poseł Bartosz Arłukowicz! Ten „obrońca” lekarzy rezydentów 158 latał za publiczne pieniądze. Kosztowało to budżet państwa 90 439 złotych. Na drugim miejscu uplasowała się Marta Globik także z PO, która wylatała 79536 zł i 139 razy wzbijała się w powietrze za pieniądze podatnika. Na podium znalazł się także Borys Budka, który 138 razy korzystał z samolotu i wylatał 78 991 złotych.
Tuż za podium uplasował się Wiesław Janczyk z Prawa i Sprawiedliwości, który wylatał 78 418 złotych, latając sejmową taksówką powietrzną 137 razy. „Niezły” wynik osiągnął również Jacek Protasiewicz z Unii Europejskich Demokratów, za którego bilety lotnicze zapłaciliśmy 76 129 złotych (133 loty). Niewiele mniej wylatał Ryszard Petru, który 119 razy latał za nasze pieniądze, a tych trzeba było wydać na jego loty 68 115 złotych. Swoim wynikiem może „pochwalić” się również posłanka Joanna Schmidt, która 114 razy latała za pieniądze Sejmu. Na jej przeloty wydano ponad 60 tys. złotych.
Uprawnienie posłów do bezpłatnych przejazdów i przelotów na terenie kraju nie jest ograniczone jakimkolwiek limitem. Posłowie sami podejmują decyzje, kiedy i w jaki sposób z niego korzystają, sami też dokonują odpowiednich rezerwacji. Zadaniem Kancelarii Sejmu jest natomiast stworzenie posłom warunków umożliwiających realizację przedmiotowego uprawnienia - w tym celu zawierane są umowy z przewoźnikami, które następnie są rozliczane.
– czytamy w oświadczeniu rzesłanym nam do redakcji z Centrum Informacji Sejmu.
Więcej: https://wpolityce.pl/polityka/377889-uj ... awdz-liste













