44444 forum LUBIN.pl • Zimowa Olimpiada w Soczi 2014 - Strona 4
Strona 4 z 5

: 16 lut 2014, 19:28
autor: NEVIL
Bachleda-Curuś: bieg był naprawdę świetny
Obrazek
Katarzyna Bachleda-Curuś zajęła 6. miejsce w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1500 m. Polka była zadowolona ze swojego wyniku. - Bieg był naprawdę świetny - przyznała.

- 6. miejsce w tak znamienitej stawce to bardzo dobry wynik. Jestem bardzo zadowolona z biegu, z miejsca i czasu. Ten bieg był naprawdę świetny. Prognozowałam dla siebie 1:56 i była blisko tego, co chciałam.

Pierwsze cztery miejsca zajęły Holenderki, które mają najlepsze warunki do przygotowań i największe budżety. Kolokwialnie można powiedzieć, że Katarzyna Bachleda-Curuś zajęła drugie miejsce spośród "normalnych" zawodniczek.

- Może powinni dawać za to medale (śmiech). To, co robią na tych igrzyskach, brak słów. Oni srebro uważają za porażkę, co o czymś świadczy. Tym bardziej mój wynik jest wartościowy, zwłaszcza po dwóch latach przerwy.

Występy reprezentantek Polski napawają optymizmem przed startem drużynowym. - Wszystkie dziewczyny zmieściły się w "15", jest to bardzo dobry prognostyk.

Katarzyna Bachleda-Curuś skomentowała również zwycięstwo Zbigniewa Bródki. - Odwalił kawał świetnej roboty. Jest mistrzem olimpijskim, pokazał wszystkim, że można.

Niedzielne zawody kobiet na 1500 m wygrała Holenderka Joriet ter Mors, kolejne trzy miejsca zajęły jej rodaczki. Luiza Złotkowska zajęła 11. miejsce, a Natalia Czerwonka była 15.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,1039833,title,Ba ... omosc.html

: 16 lut 2014, 19:59
autor: NEVIL
Soczi 2014. Kmiecik: Tory zadaszyć, ze straży nie rezygnować
Obrazek
- Zagotowało się we mnie, jak zobaczyłem, że sześciu Holendrów biegiem ruszyło do sędziów. 3,8 cm - taka przewaga dała nam złoto na dystansie 1500 metrów. Niepojęte - mówi Wiesław Kmiecik. Trener Zbigniewa Bródki w niedzielę wysłał mistrza olimpijskiego na rower, a resztę zawodników już szykuje na walkę o medal w drużynie.
Łukasz Jachimiak: Po złotym medalu Zbigniewa Bródki wszyscy ważni deklarują, że w Polsce powstanie kryty tor dla panczenistów. W niedzielę zaczęliście rozmawiać z zawodnikami, jak fajnie będzie trenować w kraju i nie spędzać już 3/4 roku na obcym lodzie?


Wiesław Kmiecik: Nie ma sensu psuć sobie nerwów, zwłaszcza że mamy tu jeszcze coś do zrobienia. W niedzielę wstaliśmy i poszliśmy na trening.

Od razu zagonił pan mistrza olimpijskiego do pracy?

Więcej: http://www.sport.pl/soczi2014/1,134692, ... BoxSlotIMT

: 16 lut 2014, 20:30
autor: NEVIL
Obrazek
Obrazek

Kamil Stoch, który w sobotę, wygrywając konkurs na dużej skoczni, zdobył drugi złoty medal olimpijski na igrzyskach w Soczi, dzisiaj wieczorem odebrał złoty krążek i wysłuchał, a także odśpiewał ze łzami w oczach Mazurka Dąbrowskiego. Jest to specjalny medal, zawierający fragment meteorytu, który spadł w okolicach Czelabińska przed rokiem - 15 lutego 2013 roku. Po Stochu złoty medal odebrał Zbigniew Bródka.


Kamil Stoch w sobotę zdobył złoty medal igrzysk w Soczi w konkursie na dużej skoczni. To jego drugi złoty medal - pierwszy zdobył na skoczni normalnej. Srebro wywalczył Japończyk Noriaki Kasai, a brąz Słoweniec Peter Prevc.

Więcej: http://olimpiada.interia.pl/news-kamil- ... Id,1106825

===================================

Zbigniew Bródka kilkanaście minut po Kamilu Stochu odebrał w Soczi złoty medal igrzysk olimpijskich, a potem wysłuchał i odśpiewał wraz z kibicami polski hymn. Polak wywalczył złoto w sobotę w wyścigu na 1500 metrów. Piękna sobota i piękna niedziela dla Polski w Soczi!
Obrazek
Krążek wręczył Polakowi prezydent Międzynarodowej Federacji Łyżwiarskiej Włoch Ottavio Cinquanta.

W sobotniej dramatycznej rywalizacji Bródka zaledwie o 0,003 s wyprzedził Holendra Koena Verweija i o 0,22 Kanadyjczyka Denny'ego Morrisona.

W przeliczeniu na dystans Bródka pokonał Verweija o niespełna 4,5 cm.

Strażak z Domaniewic jest pierwszym polskim łyżwiarzem szybkim, który został mistrzem olimpijskim w łyżwiarskim wyścigu indywidualnym. Przed nim w medalowych annałach zapisały się Elwira Seroczyńska i Helena Pilejczyk, które stanęły na podium w Squaw Valley w 1960 roku, też na dystansie 1500 m. Pierwsza z nich wywalczyła srebrny, a druga brązowy medal. Wyprzedziła je Lidia Skoblikowa (ZSRR).

Bródka, podobnie jak Stoch, otrzymał medal z kawałkiem meteorytu, który spadł w okolicach Czelabińska przed rokiem - 15 lutego 2013 roku.

źródło: http://olimpiada.interia.pl/news-zbigni ... Id,1106829

: 17 lut 2014, 21:34
autor: NEVIL
Obrazek
Obrazek
Soczi 2014: złoty medal dla Niemców, Biało-Czerwoni tuż za podium

Złoty medal olim­pij­ski w dru­ży­no­wym kon­kur­sie sko­ków nar­ciar­skich zdo­by­ła re­pre­zen­ta­cja Nie­miec. Po za­żar­tej walce sre­bro przy­pa­dło Au­stria­kom, zaś brąz Ja­po­nii. Bia­ło-Czer­wo­ni wal­czy­li dziel­nie, ale za­wo­dy za­koń­czy­li na czwar­tej po­zy­cji, tuż za Sa­mu­ra­ja­mi.
Obrazek
Wobec dwóch złotych medali olimpijskich Kamila Stocha w Soczi, oczekiwania polskich ekspertów i kibiców zwróciły się w stronę rywalizacji drużynowej, w której wszyscy liczyli na medal Biało-Czerwonych. Miała go zapewnić drużyna wybrana przez Łukasza Kruczka w składzie: Piotr Żyła, Maciej Kot, Jan Ziobro i Kamil Stoch. Na olimpijskiej skoczni w Soczi zanosiło się na wspaniałą walkę, bo chrapkę na medal miało w poniedziałek przynajmniej osiem ekip.

Więcej: http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/sko ... dium/23mtd

: 17 lut 2014, 22:22
autor: NEVIL
Wojciech Fortuna, który zdobył złoty medal olimpijski w Sapporo zaledwie 0,1 punktu przed następnym zawodnikiem, uważa się teraz za wielkiego eksperta od skoków. Będzie teraz mówił : - A co ? Nie mówiłem ? Trzeba było zabrac do Soczi Klemensa Murańkę.
Zarówno Piotr Żyła jak i Klemens Murańka mieli wielkie wahania formy. Trener Kruczek postawił na Żyłę, ale naprawdę trudno było wybrać, który bardziej zasługuje na start w Soczi. Gdyby jednak pojechał Murańka, a skoki by mu się nie udały, to Fortuna pewnie by powiedział, że jednak trzeba było wysłać Żyłę. Niech ten Fortuna lepiej zamilknie. Jego czas już minął. A tak przy okazji - Szaranowicz w transmisji TV beznadziejny.

: 18 lut 2014, 14:33
autor: NEVIL
Medaliści z Soczi podzielą się otrzymaną premią z fiskusem
Obrazek
Polscy olimpijczycy nie rozlicza się z fiskusem od nagród wypłacanych przez komitety olimpijskie: polski i międzynarodowy. Nie unikną podatku jednak, gdy uhonoruje ich Ministerstwo Sportu.

Jacek Trusiński, partner w kancelarii Pałucki Trusiński Prawo i Podatki, wyjaśnia, że każde z miast kandydujących do organizacji igrzysk musi – już na etapie składania oferty – zagwarantować zwolnienie podatkowe dla nagród z Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Przykładowo, składając ofertę na organizację igrzysk zimowych w 2022 r., Kraków, musiał zapewnić, że nagrody z MKOl nie będą objęte daniną.

Po wyborze zwycięskiej oferty tę samą preferencję musi potwierdzić państwo będące gospodarzem igrzysk.

– Naruszenie tej reguły może prowadzić nawet do odebrania prawa do organizacji imprezy – mówi Jacek Trusiński.

Zwolnione nagrody także z PKOl

Polscy sportowcy dostaną też premie pieniężne od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Złoci medaliści z Soczi mogą otrzymać maksymalnie po 120 tys. zł, srebrni – jeśli takowi będą – po 80 tys. zł, a brązowi – po 50 tys. zł. To mniej, niż na poprzednich igrzyskach z 2010 r. w Vancouver, gdzie złoty medalista mógł dostać nawet i ćwierć miliona złotych.

Nagrody równe połowie kwot dla olimpijczyków otrzymają także trenerzy, z tym że o podziale zadecydują ostatecznie związki sportowe, które ich zatrudniają.

Medale drużynowe są wyceniane słabiej; odpowiednio po 90 tys. zł, 60 tys. zł i 37,5 tys. zł.

Premie od PKOl są wolne od podatku dochodowego, co wynika wprost z art. 21 ust. 1 pkt 40a ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.). Przepis ten zwalnia z podatku nagrody wypłacane za wyniki na igrzyskach przez PKOl oraz analogiczny komitet paraolimpijski.

Z ministerstwa z podatkiem

Opodatkowane są z kolei nagrody ministra sportu. Kamil Stoch, Justyna Kowalczyk i Zbigniew Bródka mogą dostać maksymalnie po 32,2 tys. zł. Wynika to z par. 7 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia ministra sportu i turystyki z 2 października 2012 r. w sprawie określenia rodzajów wyróżnień i wysokości nagród pieniężnych za wybitne osiągnięcia sportowe (Dz.U. z 2012 r. nr 0 poz. 1107). Nagrody wynoszą odpowiednio 14-krotność, 10-krotność i 8-krotność podstawy określonej w art. 34 ust. 3 ustawy o sporcie (Dz.U. z 2010 r. nr 127, poz. 857 z późn. zm.). Wynosi ona 2,3 tys. zł.

Ze związków i samorządów

Zwolnienie podatkowe nie obejmuje jednak premii otrzymywanych przez sportowców od związków i federacji sportowych lub prywatnych sponsorów – podkreśla Jacek Trusiński.

To samo dotyczy nagród przyznawanych przez lokalne samorządy. Z interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 8 listopada 2011 r. (nr IBPBII/1/415-719/11/HK) wynika, że wszelkiego rodzaju premie przyznawane zawodnikom i ich trenerom są przychodami z innych źródeł, a gmina musi w takiej sytuacji wystawić i przesłać sportowcom oraz urzędowi skarbowemu informację PIT-8C.

Ubiór sportowców także bez daniny

Prezentem od fiskusa jest dla olimpijczyków i paraolimpijczyków zwolnienie z PIT wartości otrzymanego przez nich ubioru reprezentacyjnego i sportowego. Mówi o tym art. 21 ust. 1 pkt 10a ustawy o PIT. Sportowcy zazwyczaj otrzymują wiele takich strojów.

źródło: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly ... kusem.html

: 18 lut 2014, 17:36
autor: NEVIL

Soczi 2014: gdzie się podziało 30 mld dolarów?
Obrazek
Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi będą najdroższymi w historii. Całkowity koszt przygotowań do imprezy pochłonął ponad 50 miliardów dolarów. To szokujące dane. Jeszcze bardziej szokujące jest jednak to, że w trakcie przygotowań w niewyjaśnionych okolicznościach "rozpłynęło się"... 30 miliardów.

Wielkie imprezy jak igrzyska olimpijskie czy piłkarskie mistrzostwa świata czy Europy wiążą się z wielkimi wydatkami. Idące w miliardy inwestycje przyciągają osoby, które chciałyby uszczknąć z tego tortu jak najwięcej dla siebie, nie zawsze legalnymi sposobami.

Tak wygląda sytuacja z organizacją igrzysk w Soczi. Według rosyjskiej opozycji z całej kwoty przeznaczonej na organizację imprezy większość trafiła w "nieznane" ręce. Dla tych "nieznanych sprawców" igrzyska w Soczi już okazały się sukcesem.

Soczi zostało wybrane gospodarzem XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich 4 lipca 2007 roku. Początkowo zakładano, że koszt organizacji imprezy wyniesie ok. 12 miliardów dolarów. Jak się okazało, pierwotnie podana kwota nijak miała się do rzeczywistości.

Organizacja igrzysk w Soczi była pomysłem i "oczkiem w głowie" prezydenta Władimira Putina. Jeden z najsłynniejszych letnich kurortów miał się przekształcić w najwyższej klasy ośrodek narciarski.

Dla Putina koszty początkowo nie grały roli. W pewnym momencie sam inicjator igrzysk w Soczi przeraził się skalą "znikających" pieniędzy. Wściekłości nie ukrywała również opozycja oraz zwykli Rosjanie. Putin jednym z kozłów ofiarnych uczynił Achmeda Bilalowa, wiceprzewodniczącego Komitetu Olimpijskiego w Rosji i przewodniczącego rady dyrektorów firmy "Kurorty Kaukazu Północnego".

Zwolnienie Bilalowa odbyło się na oczach kamer, gdy Putin wizytował skocznie olimpijskie. Koszt dwóch skoczni siedmiokrotnie przekroczył pierwotne założenia, a obiekty został oddane do użytku z dwuletnim opóźnieniem. Putin w transmisji na żywo skrytykował pracownika, a ten następnego dnia został zdymisjonowany.

Kwoty wyłożone na organizację igrzysk w Soczi są porażające. Zamiast zakładanych 12 miliardów dolarów wydano grubo ponad 50. Dla porównania koszt letnich igrzysk olimpijskich w Londynie wyniósł 14,3 mld dolarów, a koszt poprzednich igrzysk w Vancouver zamknął się w kwocie 6 miliardów.

Przygotowanie do organizacji igrzysk w Soczi nie wiązały się jedynie z wybudowanie stadionu olimpijskiego, trzech wiosek olimpijskich, skoczni narciarskich, areny hokejowej i tras narciarskich. Doszły do tego remonty dróg, mostów, hoteli, stacji kolejowej i portu lotniczego. Mimo wszystko tak wysokie koszty są szokujące.

Opozycja nie ma wątpliwości. Większość środków została najzwyczajniej rozkradziona. - Igrzyska były osobistym projektem Putina - mówi Borys Niemcow. - To jest jasne, kto ukradł te pieniądze. Ci, którzy są blisko Putina.

W przygotowaniu igrzysk pomagali przyjaciele prezydenta. Kontrakty podpisali między innymi magnat metalurgiczny Władimir Potanin oraz miliarder Arkady Rotenberg. Ten pierwszy jeździ z Putinem na nartach, drugi - miłośnik judo, jest sparingpartnerem prezydenta.

Borys Niemcow jest zaciekłym krytykiem Władimira Putina. Przekonuje, że prezydent nieuczciwie dorobił się miliardów dolarów. Kreml odrzuca oskarżenia ze strony Niemcowa, przekonuje, że jego raporty opierają się na plotkach i spekulacjach.

Czy igrzyska okażą się sukcesem? Niektórzy nie muszą zadawać sobie takiego pytania. Dla nich stały się sukcesem na wiele miesięcy przed tym, jak do Rosji dotarł ogień olimpijski.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,1039833,title,So ... omosc.html

: 19 lut 2014, 19:19
autor: NEVIL
Rozpacz w Rosji, "Sborna" za burtą!
Obrazek

Naszpikowana gwiazdami NHL reprezentacja Rosji w hokeju na lodzie nie wywalczy złotego medalu olimpijskiego, na który tak czekali rosyjscy kibice z prezydentem Władimirem Putinem na czele. W ćwierćfinale "Sborna" uległa 1:3 Finlandii. Dla Rosjan to narodowa klęska.


Rosjanie swoją postawą nie przekonywali już w fazie grupowej, ale kibice wierzyli, że w fazie play-off gwiazdy pokroju Aleksandra Owieczkina czy Pawła Dacjuka poprowadzą zespół do upragnionego złota. Nic z tych rzeczy.

Ćwierćfinałowy mecz z Finlandią co prawda zaczął się dla "Sbornej" znakomicie, bo od gola Kowalczuka zdobytego w przewadze, ale odpowiedź Finów była błyskawiczna. Półtorej minuty później wyrównał Aaltonen, a kolejne gole autorstwa Selanne i Granlunda były już gwoździem do trumny rosyjskich marzeń o złocie.

Finowie w półfinale turnieju olimpijskiego zmierzą się z reprezentacją Szwecji. "Trzy Korony" w swoim ćwierćfinale pewnie ograły Słowenię 5:0.

Rosja odpadła w ćwierćfinale, tak samo, jak cztery lata temu w Vancouver, gdy w tej samej fazie turnieju ulegli 3:7 Kanadzie. Medalu ekipa Rosji nie wywalczyła także osiem lat temu w Turynie, gdzie zajęła czwartą lokatę. W półfinale przegrała także z Finami 0:4, a o brązowy medal z Czechami 0:3.

Na tych igrzyskach wszystko miało wyglądać inaczej. Rosjanie ściągnęli do Soczi wszystkie swoje największe gwiazdy a przyświecał im jeden cel - olimpijskie złoto. To ono miało być zwieńczeniem dorobku medalowego gospodarzy. Mecze "Sbornej" z trybun śledził Prezydent Władimir Putin. Niestety dla Rosjan, turniej w Soczi zakończył się narodową klęską a media już obiega zdjęcia zdruzgotanej głowy państwa.
Obrazek
źródło:
http://sport.wp.pl/kat,1039827,title,Ro ... omosc.html

: 19 lut 2014, 19:34
autor: NEVIL

Kowalczyk i Jaśkowiec piąte w finale sprintu
Obrazek

Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec zajęły piąte miejsce w finale sprintu drużynowego. Zwyciężyły Norweżki (Ingvild Flugstad Oestberg, Marit Bjoergen) przed Finkami (Aino-Kaisa Saarinen, Kerttu Niskanen) i Szwedkami (Ida Ingemarsdotter, Stina Nilsson).

Więcej: http://olimpiada.interia.pl/zdjecia/kow ... iAId,99785

: 21 lut 2014, 16:06
autor: NEVIL
Czerwonka w drużynie powalczy o medal
21.02.2014. Radio Elka

Fantastyczny występ polskich panczenistek na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Biało-czerwone, w składzie których jest lubinianka Natalia Czerwonka, w biegu drużynowym okazały się o ponad 3 sekundy lepsze od Norweżek i pewnie wywalczyły awans do półfinału.

Dziś Polki już nie startują. Jutro czeka je starcie z Rosjankami. Jeśli wygrają ten bieg - powalczą o złoto. Jeśli lepsze okażą się miejscowe zawodniczki - wówczas biało-czerwonym przyjdzie rywalizować o brązowe krążki. W drużynie oprócz N. Czerwonki startują: Luiza Złotkowka i Katarzyna Bachleda-Curuś.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67695/78/

: 22 lut 2014, 12:36
autor: NEVIL
Obrazek
Justyna Kowalczyk zeszła z trasy biegu na 30 km stylem dowolnym w Soczi. Polka już po 10 km dystansu kończącego olimpijskie zmagania straciła szanse na medal, bo Marit Bjoergen, Therese Johaug i Kristin Stoermer Steira uciekły i powiększały przewagę. Po zdjęciu nart Kowalczyk utykała i była podtrzymywana przez swojego sparingpartnera, Macieja Kreczmera. Na początku biegu w kolizji z Ainą-Kaisą Saarinen ucierpiała złamana, lewa stopa Polki. Bieg wygrała Bjoergen.

Od początku sobotniego biegu Kowalczyk miała problemy. Na pierwszych kilometrach plasowała się w okolicach 20. miejsca, później przesunęła się na szóstą-siódmą pozycję, ale kontakt z najlepszymi utrzymywała krótko.

Więcej: http://www.sport.pl/soczi2014/1,134861, ... oxSlotIIMT

: 22 lut 2014, 14:47
autor: NEVIL
Gratulujemy naszym panczenistkom z Natalią Czerwonką w składzie. Mamy już pewny srebrny medal ! W walce o finał raczej nie pokonamy panczenistek z Holandii. One dzisiaj ustanowiły nowy rekord olimpijski. Myślę, że rządzący spowodują, aby wreszcie w Polsce powstał kryty stadion do uprawiania tego sportu.

: 22 lut 2014, 17:27
autor: NEVIL

Łyżwiarstwo szybkie: srebro polskich łyżwiarek
Obrazek
Reprezentacja polskich łyżwiarek wywalczyła srebrny medal w rywalizacji drużynowej na igrzyskach olimpijskich w Soczi. W finale biało-czerwone musiały uznać wyższość Holenderek.

Holenderki były zdecydowanymi faworytkami i nie zawiodły oczekiwań swoich kibiców. Na mecie zameldowały się z czasem 2:58.05 - nowym rekordem olimpijskim. Polki uzyskały czas o niemal osiem sekund wolniejszy - 3:05.55.

W zwycięskim półfinale z Rosją Polki pojechały w składzie Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska i Natalia Czerwonka. W finale Czerwonkę zastąpiła Katarzyna Woźniak.

Gdyby nie doszło do zamiany, zawodniczka Woźniak nie zaliczyłaby występu w drużynie i tym samym wróciłaby do domu bez medalu. Cztery lata temu właśnie z tego powodu brązowego krążka nie otrzymała Czerwonka, wówczas pełniąca rolę rezerwowej.

Brązowe medale wywalczyły Rosjanki, które w bezpośredniej rywalizacji pokonały reprezentację Japonii.

Kilkadziesiąt minut przed finałem pań brązowy medal w biegu drużynowym mężczyzn wywalczyli Zbigniew Bródka, Konrad Niedźwiedzki i Jan Szymański. W walce o 3. miejsce nasi zawodnicy pokonali Kanadyjczyków. Złoto przypadło Holendrom, a srebro ekipie Korei Południowej.

Medale naszych drużyn łyżwiarzy i łyżwiarek szybkich są piątym i szóstym krążkiem dla Polski na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Tym samym nasi sportowcy wyrównali dorobek sprzed czterech lat z Vancouver.

Wówczas biało-czerwoni zdobyli jednak tylko jeden złoty medal, a oprócz tego trzy srebrne i dwa brązowe. Z Soczi Polacy wrócą natomiast aż z czterema złotami - dwa wywalczył Kamil Stoch, a po jednym Justyna Kowalczyk i Zbigniew Bródka. W sobotę drużyny panczenistów i panczenistek dołożyły do złotych medali srebro i brąz.

źródło: http://sport.wp.pl/kat,1039839,title,Ly ... omosc.html

: 22 lut 2014, 19:37
autor: NEVIL
Komentarz:

~adam

ilość nie poszła w jakość PARTYKA zrezygnował z olimpiady bo był w słabej dyspozycji a nie chciał pojechać tylko za zasługi ale TAJNER wziął ponad 25 nieudaczników bo dzięki temu mogła pojechać na wycieczkę duża grupa działaczy teraz zamydlą oczy medalami garstki która faktycznie miała szanse na medale i będzie wszystko ok żal ''biathlonistów'' może trzeba było poprosić MKOIL żeby im powiększył tarcze i kazał strzelać z 10 m i biec tylko połowę dystansu a bobsleiści powinni startować z połowy toru pewnie by kogoś wyprzedzili nie lepsi byli snowbordziści i nawet nie pojechali po naukę oni nic nie umieja a LIGOCKI to zalicza OLIMPIADY na nasz koszt a wyniku żadnego podobnie narciarze zjazdowi i slalomiści wystarczy brać przykład z Holendrow startuja w dyscvyplinach w kórych wajcza o podium a nie wysyłaja wycieczkowiczów chociaż ich związek stać na to
======================
Soczi 2014: wygrana Rosjan w biathlonowej sztafecie mężczyzn, dramat Norwegów, blamaż Polaków
W ostat­niej kon­ku­ren­cji bia­th­lo­no­wej na igrzy­skach olim­pij­skich w Soczi złoto w mę­skiej szta­fe­cie 4x7,5 km zdo­by­li Ro­sja­nie, któ­rzy po walce na ostat­nich me­trach po­ko­na­li Niem­ców. Trze­cie miej­sce za­ję­li Au­stria­cy, a czwar­te fa­wo­ry­zo­wa­ni Nor­we­go­wie. Po­la­cy za­ję­li ostat­nie miej­sce.
Obrazek
Na pierwszych dwóch zmianach w Norwegii biegli bracia Boe, ale dopiero Johannes wyprowadził swoją reprezentację na ponad 20-sekundowe prowadzenie. Drugie miejsce zajmowali Niemcy. Polacy byli na ostatniej pozycji.

Przed trzecią zmianą sporo stracił Ole Einar Bjoerndalen, który dał się dogonić przez Niemców, Rosjan i Austriaków.

Jednak to nie Bjoerndalen zawinił najbardziej, a biegnący na końcu Svendsen, który zaliczył karną rundę i przez niego norweska sztafeta spadła aż na czwartą pozycję.

W tej sytuacji liczyły się tylko trzy drużyny. O zwycięstwie zadecydował fantastyczny finisz Rosjan, który mieli trzy sekundy przewagi nad Niemcami. Trzeci na metę wpadli Austriacy, a na czwartym dopiero Norwegie z prawie minutową stratą.

Fatalnie zaprezentowali się Polacy, którzy zostali zdublowani, co poskutkowało zdjęciem z trasy. Biało-Czerwoni w składzie Krzysztof Pływaczyk, Łukasz Szczurek, Łukasz Słonina i Rafał Lepel zajmowali wówczas ostatnią pozycję.

źródło: http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/bia ... amaz/qyhyb

: 23 lut 2014, 22:23
autor: NEVIL
Mama cieszy się szczęściem córki
23.02.2014. Radio Elka

Nie ma większego szczęścia dla rodziców, niż radość dzieci, kiedy spełniają się ich marzenia. Barbara Czerwonka ze wzruszeniem wspomina decydujące o medalu wyścigi drużyny polskich panczenistek. Jest dumna z córki, która po latach wyrzeczeń i ciężkiej pracy stanęła na podium w Soczi.

Rodzina Natalii Czerwonki kibicowała jej przed telewizorem. - Nie byliśmy sami, przyjechał mój brat, jego córki z Krakowa i Wrocławia, moja mama oraz sąsiedzi - wylicza Barbara Czerwonka.
Największe emocje wzbudził oczywiście wyścig półfinałowy, w którym Polki pokonały Rosjanki,
przegrana z Holenderkami o złoto nie miała już większego znaczenia, zdobycie srebrnego medalu było wielkim sukcesem. - Widzieliśmy, jaka była szczęśliwa podczas ceremonii wręczania medali, płakała z radości. Jak się spełniają marzenia dzieci, to rodzice są tak szczęśliwi, że już chyba większego szczęścia nie ma. Wczoraj wpadł do nas też prezydent Raczyński z bukietami kwiatów. To było bardzo miłe, popłakał się razem z nami, powiedział, że jest szczęśliwy i dumny, że ma taką sąsiadkę.

Gratulowali też inni lubinianie. - Jako rodzice dostaliśmy tysiące SMSów od kibiców, znajomych. Chcemy wszystkim podziękować za to, że wierzyli i nie zwątpili w Natalię.

Barbara Czerwonka przypomina jednak, że sukces jest okupiony ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami. - Trzeba wykonać plan treningowy bez względu na pogodę, samopoczucie. Nasi zawodnicy żyją na walizkach, ciągle są w drodze, nierzadko w spędzają setki kilometrów w busach. Nie zrozumie tego ktoś, kto nie ma z wyczynowym sportem do czynienia. Mam tylko nadzieje, że sukcesy polskich panczenistów sprawią, że poprawią się w Polsce warunki treningowe.

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/67716/78/