44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 4
Strona 4 z 467

: 22 sie 2012, 19:28
autor: NEVIL
Jaworski: Michał Tusk zarabia na lotnisku trzy razy więcej niż dyżurny portu


Prezes pomorskiego PiS i poseł Andrzej Jaworski zarzucił dzisiaj władzom Portu Lotniczego Gdańsk, że Michał Tusk został zatrudniony na specjalnych warunkach i zarabia trzy razy więcej niż dyżurny portu lotniczego.

Obrazek

- Syn Donalda Tuska zarabia dużo więcej niż dyżurny portu, który odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów (...) Osoby, które pilnują bezpieczeństwa na lotnisku zarabiają jedną trzecią tego, co zarabia syn Donalda Tuska - powiedział Jaworski podczas konferencji prasowej w Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy.

Jaworski dodał, że Michał Tusk dostał pracę na lotnisku z nadania politycznego. Wyjaśnił, że w rzeczywistości za zatrudnieniem syna premiera stała osoba publiczna z Platformy Obywatelskiej z Gdańska. Jej nazwisko władze lokalnego PiS zamierzają ujawnić we wrześniu.


Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jaworski ... omosc.html

: 25 sie 2012, 07:50
autor: NEVIL

Sąd nie zgodził się na upadłość OLT Express. To problem dla klientów

Obrazek

Sąd oddalił wniosek OLT Express o ogłoszenie upadłości. Jego zdaniem spółka nie dysponuje wystarczającym majątkiem, by ponieść koszty postępowania. To problem dla klientów, którzy kupili bilety, ale z nich nie skorzystają - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Sąd oddalił wniosek na podstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego i naprawczego - ustalił "DGP" w Wydziale Gospodarczym ds. Upadłościowych i Naprawczych Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy. Do tej pory do sądu nie wpłynęło zażalenie na postanowienie w tej sprawie.

A to może skomplikować sytuację niedoszłych pasażerów przewoźnika, którzy kupili bilety na odwołane loty.


"Oddalenie wniosku o upadłość oznacza, że spółka nie ma gotówki na kontach oraz nie posiada majątku, który można łatwo sprzedać. Należy pamiętać, że sąd, stosując ten przepis, zwraca głównie uwagę na to, czy spółka ma pieniądze przynajmniej na pierwszy okres postępowania upadłościowego, by syndyk sfinansował pierwsze czynności, jak np. wysłanie listów do wierzycieli. Jeśli środki nie zostaną wykazane, wniosek o ogłoszenie upadłości zostaje oddalony" - tłumaczy w "DGP" Anna Maria Pukszto, partner w kancelarii Salans.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oblem.html

: 25 sie 2012, 13:15
autor: NEVIL
Amber Gold dostanie... odszkodowanie
Obrazek

Spółka Amber Gold ma niejako dwa oblicza. Z jednej strony to firma zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym, istnieje więc podstawa prawna do jej działalności. I nawet osoba skazana, jak Marcin P., ma pełne prawo do zarejestrowania takiej spółki – przepisy jedynie zabraniają zajmować mu w niej stanowiska kierownicze. Problematyczny jest natomiast przedmiot jej działalności – twierdzi Michał Jaskólski.

(...)

Niestety, wadliwe działanie państwa daje argumenty Marcinowi P. Prokuratura wielokrotnie przecież była informowana o możliwości popełnienia przestępstwa przez niego osobiście oraz jako prezesa zarządu Amber Gold nie postawiła mu wcześniej zarzutów i nie zapadł prawomocny wyrok sądu. Oznacza to, że społeczny osąd stoi w sprzeczności z demokratycznymi gwarancjami, które przysługują każdemu obywatelowi, a więc również i Marcinowi P.

Nie ulega wątpliwości, iż Amber Gold stała się niewypłacalna, a jej klienci zostali pokrzywdzeni. Pytanie jednak, czy pokrzywdzenie to stanowiło element zaplanowanej operacji mającej na celu sprzeczne z prawem działanie, czy też stało się wypadkową procesów gospodarczych oraz utraty zaufania spowodowanego właśnie wpisem na listę ostrzeżeń KNF. Obecnie wszystko leży w rękach prokuratury i sądu.

Niestety, obawiam się, że pewność siebie Marcina P. ma poparcie w odpowiednim zabezpieczeniu prawnym i uniknie on odpowiedzialności za utratę oszczędności klientów jego spółki. Wówczas nie tylko winnych nie spotka kara, ale państwo zostanie upokorzone koniecznością przeprosin Marcina P. oraz Amber Gold Sp. z o.o. Nie może więc dziwić ostrożność dotycząca wyrokowania o winie Marcina P., gdyż istnieje różnica pomiędzy prawdą obiektywną a prawdą sądową. Wydaje się, że klienci Amber Gold powinni życzyć Marcinowi P. uniewinnienia oraz odszkodowania dla spółki, gdyż w ten sposób będą mogli odzyskać swoje oszczędności.

(...)

Więcej:
http://media.wp.pl/kat,1022947,wid,1487 ... omosc.html

: 26 sie 2012, 19:01
autor: NEVIL
Stanowiska w państwowych spółkach dla znajomych polityków. Zarabiają nawet 40 tys. zł miesięcznie
Dzięki członkostwu w radach nadzorczych dyrektorzy z ministerstw zarabiają nawet 40 tys. zł miesięcznie. Nie tylko koledzy i znajomi rządzących polityków znajdują ciepłe posadki w spółkach Skarbu Państwa. Miejsce tam czeka również na wybranych urzędników. Najczęściej na tych na wysokich stanowiskach. Potwierdza to sonda DGP przeprowadzona w ministerstwach i urzędach wojewódzkich. W ten sposób urzędnicy wysokiego szczebla mogą dorobić nawet drugą pensję.

W spółkach Skarbu Państwa zasiada m.in. pięciu pracowników resortu zdrowia. Z tego aż czterech to dyrektorzy. Ministerstwo Rolnictwa na członkostwo w radach zezwoliło 12 pracownikom. W tej grupie aż 10 to osoby na wyższych stanowiskach. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ma ich pięciu, a tylko jeden z nich nie zajmuje kierowniczego stanowiska. Resort finansów ma 27 pracowników w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Z tego 16 to dyrektorzy. Prawdziwym rekordzistą jest jednak resort skarbu, który powierzył nadzór w podległych mu podmiotach aż 30 osobom na wyższych stanowiskach. Ministerstwo Transportu (MT) ma w spółkach 10 pracowników. W tym gronie znalazła się Katarzyna Szarkowska, dyrektor generalna MT, która jest jednocześnie członkiem rady nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego. W resorcie spraw wewnętrznych w spółkach zasiada sześciu pracowników. Pięciu z nich to osoby na wyższych stanowiskach. Podobnie jest w resorcie obrony.

W kancelarii premiera też można z łatwością znaleźć takich dyrektorów, którzy poza pracą urzędniczą mają czas na członkostwo w radach. Małgorzata Hirszel, dyrektor departamentu komitetu Rady Ministrów, jest członkiem grupy Lotos. Również Angelina Sarota, dyrektor departamentu prawnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zasiadała już w kilku spółkach. Obecnie pełni funkcję sekretarza rady nadzorczej PKN Orlen.

W urzędach wojewódzkich zjawisko wpychania urzędników do rad nadzorczych jest mniej widoczne, co nie znaczy, że w ogóle nie występuje. W Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim zgodę na pracę w radach otrzymała jedna osoba na kierowniczym stanowisku. O takie zezwolenie wystąpił też dyrektor generalny tego urzędu.

– To patologia i premier powinien się temu przyjrzeć, bo ministrowie nie powinni w ten sposób rekompensować stosunkowo niskiej pensji szefom departamentów – alarmuje prof. Krzysztof Kiciński, etyk, członek Rady Służby Cywilnej.


Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... cznie.html

: 29 sie 2012, 08:45
autor: NEVIL
Jeżeli paąstwo nie stworzy warunków do posiadania większej ilości dzieci, to w tej materii nic się nie zmieni przez długie lata. Brak pracy, niskie dochody, brak tanich mieszkaą i kredytów oraz emigracja zarobkowa, są jednymi z przyczyn tego zjawiska. ===========================================================
Luksus teraz nazywa się dziecko
Środa, 29 sierpnia (06:11) Wskaźnik dzietności wynosi u nas zaledwie 1,3. Zajmujemy 208 miejsce na świecie na 228 krajów, podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Specjaliści biją na alarm - zbliża się zapaść demograficzna.

Obrazek

Aby zachować stabilność społeczeąstwa i gospodarki co roku nad Wisłą powinno przychodzić na świat 600-650 tys. dzieci. Tymczasem w tym roku urodzi się ich zaledwie 370-380 tys. Paradoksalnie, Polek które mogłyby zadbać o przyszłość demograficzną kraju, mamy pod dostatkiem. Obecnie wiek 28-30 lat osiągają kobiety, które przyszły na świat w czasie wyżu demograficznego z lat 80. W okresie 1982-1984 rodziło się rocznie 700 tys. dzieci - prawie dwa razy więcej niż obecnie. Ponadto zapoczątkowane w latach 90. zmiany demograficzne spowodowały wzrost średniego wieku rodzących kobiet. W 1990 r. wynosił on 26,2 roku, podczas gdy obecnie zbliża się do 29 lat. Rośnie także grupa kobiet gotowych rodzić dzieci jeszcze później - w wieku 30-34 lat. Demografowie twierdzą, że wciąż jeszcze mamy szansę, aby wykorzystać to pokolenie kobiet do zwiększenia populacji Polaków. Później w wiek najwyższej płodności będą wchodzić już znacznie skromniejsze liczebnie grupy paą. źródło: http://fakty.interia.pl/polska/news/luk ... ko,1836673 czytaj też : http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/6 ... zieci.html

: 29 sie 2012, 08:55
autor: NEVIL
Trwa masowy wywóz leków z polskich aptek
Minister zdrowia chciał zaoszczędzić na refundacji i tak zbijał ceny leków, że teraz zamiast do Kowalskiego jadą one za granicę i to często nielegalnie, twierdzi "Puls Biznesu".

Obrazek

Według tej gazety resort zdrowia wylał dziecko z kąpielą. W ramach wejścia w życie ustawy refundacyjnej zmusił producentów leków do drastycznego obniżenia cen farmaceutyków, w efekcie czego niektóre specyfiki są w Polsce kilkakrotnie tańsze niż w Niemczech czy Francji.

Doprowadziło to do sytuacji, że leki - przede wszystkim innowacyjne - zaczynają być masowo wywożone z kraju. Już teraz są takie, które w 80 proc. trafiają na eksport, prowadzony zarówno przez hurtownie jak i przez łamiące prawo apteki.

Ocenia się, że rocznie polski rynek staje się uboższy o leki warte 800 mln zł. Eksperci przewidują, że w najbliższych kilku latach ta kwota może się potroić, bo w aptekach - jak twierdzi rozmówca "PB" - jest wielu kreatywnych księgowych potrafiących ukryć to czego nie powinien widzieć Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

źródło: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... ek,1836687

: 29 sie 2012, 21:12
autor: NEVIL
IG: zadłużenie Polski przekroczyło bilion złotych
Szacunkowe zadłużenie Polski przekroczyło psychologiczną barierę biliona złotych i stale się powiększa – informuje Instytut Globalizacji. Według ostatnich danych Ministerstwa Finansów dług publiczny wynosi 824,3 mld zł (dane z końca marca), według szacunków Forum Obywatelskiego Rozwoju, wartość długu publicznego to ponad 842 miliardy złotych.

Obrazek

Pierwszy, stworzony w Polsce przez ekonomistę Marka Łangalisa, zegar długu, przekroczył kwotę biliona złotych. Te kwoty będą musiały być spłacone przez kolejne pokolenia – ostrzega Instytut Globalizacji.

– Problemem w ustaleniu rzeczywistego zadłużenia naszego kraju jest ukrywanie wydatków państwowych. Prawdopodobnie nawet minister finansów, nie wie jak bardzo zadłużone jest państwo polskie – ujawnia Marek Łangalis, ekspert Instytutu. Największą grupą wydatków nie wykazywaną w statystykach są obligacje emitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego w imieniu Krajowego Fundusz Drogowego.

Wartość tych emisji na dzień dzisiejszy wynosi ok. 40 mld złotych. Do tego dochodzą zobowiązania z tytułu budowy autostrad, zadłużenie spółek komunalnych, szpitali oraz zadłużenie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Politycy stosują różne sztuczki księgowe, aby nie przekraczać dopuszczalnych poziomów zadłużenia na papierze. Samorządowcy zamiast bezpośrednio dotować spółki komunalne zaciągają komercyjne kredyty, których spłata przerzucana jest na przyszłe okresy. W ten sposób oficjalny dług miast wojewódzkich na koniec 2011 r. wynosi 19,7 mld zł, ale gdy dodać do tego zadłużenie spółek miejskich, wzrasta do 27,4 mld zł, a więc o 39 proc.

Państwo dopłaca także do nierentownych spółek takich jak LOT czy PKP, generujących rokrocznie wielomilionowe straty. Według szacunków, rząd w ciągu dwóch ostatnich kadencji zwiększył zadłużenie państwa już o 400 mld złotych. Obsługa całego długu państwa kosztuje rocznie podatników aż 55 mln złotych. Jeśli państwo nie będzie zmniejszało zadłużenia kolejne podwyżki podatków wydają się nieuchronne – uważa Instytut Globalizacji.

źródło: http://biznes.onet.pl/ig-zadluzenie-pol ... news-detal

: 31 sie 2012, 08:51
autor: NEVIL
PwC: Uwolnienie rynku gazu obniżyło ceny w innych krajach. Podobnie ma być w Polsce
Piątek, 31 sierpnia (06:00)

Liberalizacja rynków gazu w Europie Zachodniej przyniosła spadek cen. Podobny efekt spodziewany jest w Polsce. Taryfy gazowe mogłyby spaść także, gdyby doszło do pozytywnego rozstrzygnięcia postępowania przed sądem arbitrażowym pomiędzy PGNiG a Gazpromem ws. cen importowanego z Rosji gazu. - Szanse na wygraną są duże - ocenia Wojciech Słowiński, partner w PwC Polska.
Obrazek

Podstawą do liberalizacji rynku gazu jest infrastruktura, jej rozbudowa i połączenie Polski z innymi systemami gazociągowymi w innych krajach.

-To jest warunek konieczny i niezbędny, bo tylko dodatkowe strumienie gazu i umożliwienie jego importu będzie warunkowało liberalizację rynku - wyjaśnia w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Wojciech Słowiński z Grupy Energetycznej PwC Polska.

Inną ważną, zdaniem eksperta, kwestią jest wzmocnienie roli prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Ta, którą odgrywa w procesie uwalniania cen gazu jest kluczowa. Dlatego powinien zostać wyposażony w uprawnienia, które pozwoliłyby mu stymulować rozwój rynku gazu, dbać o konkurencję i nakładać sankcje na dostawców w przypadku, gdy stwierdzi nieprawidłowości w ich działaniach.

Obok rozbudowy i stworzenia odpowiedniej infrastruktury niezbędne są więc nowe regulacje prawne.

Więcej: http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... ch,1837335

: 31 sie 2012, 22:50
autor: NEVIL

Niemiecka prasa o polskim ministrze: jego majątek szacowany jest na 7 milionów euro

Berlińska gazeta "Die Welt" przedstawiając Polskę jako wzorowy europejski kraj analizuje aktualne nastawienie Polaków do UE.


"Uważano ich za wzorowych Europejczyków: zdyscyplinowani i pracowici, entuzjaści Europy. Tymczasem w Polsce pojawia się uczucie otrzeźwienia i wkrótce może skończyć się stan niemiecko-polskiej harmonii" pisze Gerhard Gnauck, korespondent gazety "Die Welt" w artykule zatytułowanym "Koniec euforii".

Jak pisze Gnauck komentarze polskiego ministra finansów Jacka Rostowskiego na temat kryzysu w strefie euro świadczą o "zdrowym poczuciu własnej wartości ministra (…). Zresztą ma on ku temu uzasadnione powody, bowiem należy do najzamożniejszych posłów w kraju. Jego majątek obejmujący również nieruchomości szacowany jest "zaledwie" na 7 milionów euro.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deuts ... omosc.html

: 01 wrz 2012, 12:44
autor: NEVIL
Warszawa jak Wielka Brytania, Podkarpacie jak Afryka
Wirtualna Polska wyliczyła jak się żyje w różnych regionach Polski. Wyszło nam, że warszawiacy są bogatsi od Brytyjczyków i tylko nieznacznie ustępują Niemcom i Francuzom, za to mieszkańcy najbiedniejszych regionów żyją jak w Afryce.

Według MFW nominalny produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca w 2011 roku wyniósł w Polsce 13 552 dolary. Dało nam to 50. miejsce w świecie. Uwzględniając parytet siły nabywczej PKB wzrasta do ponad 20 tys. dolarów na osobę (45. miejsce w świecie). Jednak gdy spojrzymy na poszczególne województwa i regiony okazuje się, że rozwarstwienie społeczne jest w naszym kraju ogromne.

Biorąc pod uwagę PKB na głowę mieszkańca, najbogatsze, jest Mazowsze. Mieszkańcy tego województwa osiągnęli poziom Portugalii. Najbiedniejsze są województwa lubelskie i podkarpackie, w tym wypadku równamy do Rumunii i afrykańskiej Botswany.

Nawet w obrębie jednego województwa różnice mogą być ogromne. W Radomiu PKB na osobę równe jest 75 proc. średniej krajowej (poziom Meksyku), tymczasem w Warszawie PKB na osobę równe jest 300 proc. średniej krajowej! Mieszkańcy stolicy są bogatsi niż przeciętny mieszkaniec Wysp Brytyjskich. Gdyby Warszawę liczyć jako oddzielne państwo zajęłaby 22. miejsce na świecie. Tuż za Niemcami i Francją!

Najbiedniej jest w Przemyskiem, gdzie PKB na osobę nie przekracza nawet 55 proc. średniej krajowej. To poziom południowoamerykańskiej Kolumbii. W światowym rankingu dałoby to dopiero 75 miejsce. Duże rozwarstwienie obserwujemy nie tylko w województwie mazowieckim. W Małopolsce Kraków osiągnął poziom Arabii Saudyjskiej, tymczasem region nowosądecki ma PKB na osobę zbliżone do RPA. Różnica jest 2,5-krotna!

Wyliczenia PKB na świecie pochodzą z 2011 roku, dane GUS o PKB per capita w regionach pochodzą sprzed trzech lat (są to najświeższe dane na ten temat). Tymczasem już wiadomo, że wyniki są niedoszacowane. Z danych MRR za 2010 rok wynika, że Mazowsze się wzbogaciło, a Podkarpacie i lubelskie jeszcze bardziej zbiedniały.

Więcej: http://infografika.wp.pl/title,Warszawa ... omosc.html

: 01 wrz 2012, 12:56
autor: NEVIL
Polska pożycza...
Obrazek

Zaraz obok słynnego licznika długu Balcerowicza, powinien stanąć licznik pokazujący, ile Polska pożycza innym krajom. A są to kwoty niebagatelne. W ubiegłym roku wydaliśmy na ten cel blisko 5 mld 750 mln zł.

Ile będzie to w tym roku? Któremu krajowi pożyczyliśmy najwięcej?



Dane do rankingu pochodzą z informacji uzyskanych od Ministerstwa Finansów. Pod uwagę wzięliśmy tylko należności Skarbu Państwa RP z tytułu udzielonych kredytów zagranicznych. Zadłużenie wyliczone zostało na dzień 31 maja 2012 roku. Kwoty denominowane w euro i dolarach zostały przeliczone na złotówki po kursie średnim NBP z dnia 31 maja 2012.

W sumie Polska pożyczyła innym krajom 5 mld 701 mln 160 tys. zł. To o blisko 50 mln zł mniej niż rok wcześniej.

Kwota może szokować, ale gdy porównamy ją do wartości długu publicznego, okaże się, że jest kroplą w morzu naszych potrzeb. Według licznika Leszka Balcerowicza wynosi on obecnie ok. 838 mld zł.

W przyszłym roku kwota zadłużenia wobec Polski może wzrosnąć. - W chwili obecnej prowadzone są rozmowy na temat ewentualnego udzielenia nowych kredytów eksportowych następującym krajom: Wietnam, Bośnia i Hercegowina, Kirgizja, Tadżykistan, Uzbekistan - poinformowało Wirtualną Polskę Ministerstwo Finansów.

źródło: http://infografika.wp.pl/title,Ile-Pols ... omosc.html

: 01 wrz 2012, 13:32
autor: NEVIL
Najgorszy rok dla gospodarki po 1989?
Wirtualna Polska | 30.08.2012 | 14:53

Firmy same nie wiedzą, co dziś robić - uważają analitycy Deloitte, którzy opracowali raport o 500 największych przedsiębiorstwach Europy Środkowej. Ich zdaniem powinniśmy przygotować się nawet na gwałtowne hamowanie gospodarki. A rok 2012 może być pod pewnymi względami najgorszy od 1989 roku.

- Nigdy w historii Polski nie mieliśmy problemów z gwałtownym zahamowaniem spożycia indywidualnego. Zawsze bowiem rosły wynagrodzenia, a dochody do dyspozycji wzrastały uzupełniane między innymi kredytami. Konsumpcja jednak nie będzie rosła wiecznie. Jeśli gospodarstwa domowe orientują się, że 25. dnia miesiąca kończą się pieniądze, a wcześniej kończyły się 30., to zaczynają oszczędzać. A wtedy nasz wzrost gospodarczy będzie wielką niewiadomą - uważa członek zarządu Deloitte Rafał Antczak.

Więcej: http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,N ... omosc.html
=====================================
Może ci co głosowali na PO wypowiedzą się w temacie ? :-)

: 01 wrz 2012, 14:27
autor: NEVIL
Amber Gold? "Za dużo niewyjaśnionych faktów, żeby to był przypadek"
Obrazek

Dziewięć wyroków w zawieszeniu, niezarządzenie wykonania kary, zaniechania pani prokurator. Za dużo jest niewyjaśnionych faktów, żeby to był przypadek - mówi o aferze Amber Gold Ryszard Kalisz. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" szef komisji sprawiedliwości postuluje reformę polskiej prokuratury.

Czy za dopuszczenie do afery odpowiada system, czy może "błędy konkretnych ludzi" (jak mówili w Sejmie prokurator Seremet, premier, czy minister Jarosław Gowin)? - Oczywiście że błędy popełnili ludzie, ale system je umożliwiał - odpowiada Kalisz. I wylicza: - Z powodu mnogości studentów i czasami niezbyt dobrej kadry obniżył się poziom szkolenia na wydziałach prawa. Reformy aplikacji do zawodów prawniczych, które wprowadził Zbigniew Ziobro, doprowadziły do tego, że obniżył się też poziom tych aplikacji.(...) wybierane są osoby, które nie prezentują należytego poziomu.

- W prokuraturze ze świeczką szukać ludzi, którzy znają się na rynku kapitałowym - twierdzi Kalisz. - Prokuratorzy nie mając o tym pojęcia, proszą o opinie biegłych, a takich biegłych też jest niewielu. Kierują więc pytania do biegłych z zakresu rachunkowości, księgowości, a to zupełnie inna dziedzina - zwraca uwagę polityk lewicy.


Jak przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości chce reformować prokuraturę? Więcej w wywiadzie z politykiem SLD


Zobacz więcej na temat:

SDL,
Ryszard Kalisz,
Amber Gold
źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... _zeby.html

: 02 wrz 2012, 12:33
autor: NEVIL
Premier poirytowany prokuraturą. Seremet na celowniku
Łukasz Konarski TOK FM

02.09.2012 , aktualizacja: 02.09.2012 12:17

Premier czeka na program naprawczy prokuratury. Potem podejmie decyzję, czy odrzucić sprawozdanie Andrzeja Seremeta. Prokurator generalny znalazł się na celowniku po tym, jak w sprawie Amber Gold kierowana przez niego służba popełniła wiele rażących błędów.


- Premier ma prawo czuć się poirytowany i zawiedziony takim, a nie innym funkcjonowaniem zwłaszcza prokuratury, którą bezpośrednio nie kieruje ani on, ani żaden z jego ministrów, ale która jest częścią państwa. I dlatego jej słabe działania również rzutują na ocenę państwa kierowanego przez premiera - mówi wiceszef Platformy Obywatelskiej Jacek Protasiewicz.

Teraz Donald Tusk czeka na propozycje prokuratora generalnego. - Myślę, że to będzie zależało od tego, jaki program naprawczy przedstawi prokurator Seremet i czy będzie to program konkretnych zmian, umocowanych w konkretnym kalendarzu, i to krótkoterminowym, a nie długoterminowym, a na ile to będą "pobożne życzenia", co powinno się zmienić, ale bez konkretnej treści - mówi Protasiewicz.

Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski uważa, że to premier powinien się tłumaczyć. - Dlaczego przygotował tak fatalną zmianę w prokuraturze, która ubezwłasnowolniła i sparaliżowała prace prokuratury. Dzisiaj prokuratura w wielu sprawach umarza postępowanie zamiast prowadzić śledztwo, bo to jest najprostsza droga do tego, by pozbyć się pracy - mówi Ziobro. - Sprawa prokuratora Seremeta jest sprawą otwartą. My opowiadamy się za tym, by powołać komisję śledczą po to, by zbadać jego odpowiedzialność i wtedy podjąć decyzję, czy może nadal sprawować swój urząd - podkreśla polityk.

Sprawozdanie z pracy Prokuratury Generalnej leży na biurku Donalda Tuska. Jeżeli premier go nie przyjmie, trafi ono do Sejmu i wtedy parlament w głosowaniu może Andrzeja Seremeta odwołać.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... wniku.html

: 02 wrz 2012, 18:40
autor: NEVIL
Zamiast tropić nieprawidłowości ws. Amber Gold tropią dziennikarzy
- Prokuratura chce nam zakneblować usta. Dla niej dobrym dziennikarzem jest ten, który bezmyślnie przepisuje komunikaty zawieszane na stronach prokuratury. Nie jesteśmy rzecznikami prokuratury a zwykłych ludzi, którzy powinni być poinformowani o stanie tego śledztwa - mówi Sylwester Latkowski z "Wprost", który razem z Michałem Majewskim i Maciejem Dudą z TVN24 ujawnili plan działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczący śledztwa w sprawie Amber Gold.

- Nie jestem zdziwiony tym śledztwem. Prokuratury nie lubią, gdy dziennikarze krytycznie, z zachowaniem rzetelności, przyglądają się ich pracy - mówi Maciej Duda, dziennikarz śledczy TVN24.pl, który razem z Sylwestrem Latkowskim i Michałem Majewskim z "Wprost" zajmuje się sprawą Amber Gold.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html