44444 forum LUBIN.pl • PRACA - Strona 4
Strona 4 z 32

: 28 lip 2012, 10:05
autor: NEVIL
100 pytań, które mogą zostać zadane podczas rozmowy kwalifikacyjnej

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej może paść wiele różnych pytań, ponieważ każdy z rekruterów jest inny. Warto jednak być przygotowanym, chociaż na część z nich. Czy spotkałeś się już z tymi pytaniami? Mamy nadzieję, że nie wszyscy rekruterzy są tak wymagającymi. Czy raczej tylko z kilkoma z nich? Prawdopodobnie tak. Czy chcesz być przygotowany na te pytania? Wierzymy, że tak. W związku z tym przygotowaliśmy dla Was listę 100 najczęściej zadawanych pytań.

Pytania podstawowe:

Powiedz mi coś o sobie
Jakie są Twoje mocne strony?
Jakie są Twoje słabe strony?
Dlaczego chcesz pracować na tym stanowisku?
Co chciałbyś robić za 5 lat?
Jaka byłaby dla Ciebie idealna firma?
Dlaczego zdecydowałeś się odpowiedzieć na naszą ofertę pracy?
Dlaczego powinniśmy Cię zatrudnić?
Co lubiłeś najbardziej w swojej poprzedniej pracy?
Która praca była dla Ciebie najbardziej satysfakcjonująca?
Co możesz dla nas zrobić, a czego nie mogą inni kandydaci?
Jaki był Twój zakres obowiązków na ostatnim stanowisku?
Dlaczego opuściłeś poprzednie miejsce pracy?
Co wiesz o naszej branży?
Co wiesz o naszej firmie?
Czy jesteś gotowy się przeprowadzić?
Czy masz jakieś pytania?

Więcej: http://poradnik-kariery.monsterpolska.p ... ticle.aspx

: 29 lip 2012, 09:56
autor: NEVIL
Co powinieneś wiedzieć o ofertach pracy?

Dziś na rynku pracy pracodawcy rywalizują ze sobą, by przyciągnąć jak najlepiej wykwalifikowanych kandydatów. Popularne kiedyś zwyczajne oferty pracy, które jeszcze kilka lat temu dominowały wśród ogłoszeń, zastąpiły profesjonalnie przygotowane oferty pracy mające na celu zainteresowanie każdego, kto na nie trafi.

Pisanie ofert pracy stało się obecnie także pracą. Jednak przy wysokich kosztach reklam oraz ograniczonym miejscu na każde ogłoszenie, działy HR musiały oprzeć się na pewnych modelach tworzenia większości ofert pracy.

Określenia takie jak: „dynamiczny, optymistycznym, aktywny, lubiący pracę w zespole” mówią kandydatom bardzo mało o tym, czego tak naprawdę pracodawca poszukuje. Mimo tego, że badania dowiodły, iż większość poszukujących pracy woli, gdy informacje i oferty formułowane są w sposób jednoznaczny, to nadal najczęściej spotykamy ogólnikowe stwierdzenia. Co one tak naprawdę znaczą?

Oto kilka najpopularniejszych określeń pojawiających się w ofertach pracy:

Lubiący pracę w zespole

To oczywiste, że nikt nie będzie twierdził, że nie lubi pracy w zespole i dlatego określenie tego typu jest bez znaczenia. Kiedy ostatnio widziałeś ogłoszenie, w którym szukano „odludka”? Po prostu pracodawca poszukuje osoby, która będzie w stanie bez problemu współpracować i nie wprowadzi zamieszania w zespole.

Zorientowany na wyniki

Pracodawcy chcą, by inwestycje w pracowników się zwróciły. Dlatego poszukują osób, które chcą pracować, są gotowe do poświęceń, by wypełniać swoje obowiązki, a także zwracających uwagę na to, jaki ich praca wpływa na rozwój firmy i jej dobro.

Dynamiczny

Innymi słowami - czy jesteś osobą dynamiczną, nowoczesną, kreatywną i inteligentną. Jesteś pełen pomysłów, które mogą wpłynąć na polepszenie sytuacji w firmie? To określenie zastąpiło stosowane kiedyś słowo „młody”, zanim nie wprowadzono zakazu prawnego pytania kandydatów o wiek. Nie martw się jednak, jeśli lubisz swoją pracę i cieszysz się z dobrych wyników, bez względu na wiek jesteś osobą dynamiczną.

Dyspozycyjny

Bądź przygotowany na pełne poświęcenie się firmie. Może oznaczać to nawet przeniesienie do biura w innym mieście, pracę w nadgodzinach, a nawet w weekendy.

Konkurencyjne wynagrodzenie

Lepszym określeniem jest „atrakcyjne”. Wiadomo, że nie zapytasz o jazdę próbną samochodem, którego ceny nie znasz. Dlaczego więc rekrutujący ukrywają informacje o wysokości wynagrodzenia? Może dlatego, że jeszcze jej nie ustalili? A może chcą ją ukryć?

Nie daj się zwieść i postaraj się dowiedzieć o wysokości wynagrodzenia jak najwcześniej, by zaoszczędzić czas, który być może tracisz na pracę niespełniającą Twoich wymagań finansowych.

Wynagrodzenie wynikowe

Oznacza to, że Twoje wynagrodzenie będzie składało się częściowo z podstawowej pensji oraz ze środków uzależnionych od Twoich wyników. Zapytaj jakie są wymagania pracodawcy jeśli chodzi o wyniki i wysokość wynagrodzenia za ich spełnienie, a następnie pomyśl, czy są one możliwe do osiągnięcia.

Rekrutacja to gra handlowa. Pracodawcy sprzedają posady i chcą pozyskać na nie najlepszych pracowników. Ty sprzedajesz siebie w momencie, kiedy wysyłasz swoje CV. Dlatego nie daj się zwieść mało znaczącym określeniom i zastanów się co mogą one oznaczać. Przejrzyj dokładnie każdą ofertę pracy zanim złożysz aplikację. Unikniesz tym samym ubiegania się o posadę, która niekoniecznie Cię interesuje.

źródło: http://poradnik-kariery.monsterpolska.p ... ticle.aspx

: 29 lip 2012, 10:10
autor: NEVIL
Jak odbudować poczucie własnej wartości po utracie pracy

Klik : http://www.dbm.pl/UserFiles/File/serwis ... _pracy.pdf

: 30 lip 2012, 08:35
autor: NEVIL

Będzie praca dla młodych? W urzędach pracy rusza program aktywizacji osób do 30. roku życia



Pilotaż dla młodych, który od sierpnia rozpocznie się w 23 urzędach pracy i pochłonie 40 mln zł, może zmienić ustawę z 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.).

– Po zakończeniu programu w grudniu 2013 roku dowiemy się, czy wdrożenie nowych rozwiązań okaże się bardziej efektywne od dotychczasowych działań ustawowych – mówi Hanna Świątkiewicz-Zych, dyrektor departamentu rynku pracy w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

Jeśli rezultaty projektu będą zadowalające, do porządku prawnego zostaną wprowadzone na stałe nowe rozwiązania dotyczące aktywizacji zawodowej osób do 30. roku życia, takie jak bony szkoleniowe czy stażowe.

Na czym to polega

Dla celów programu w wybranych urzędach pracy powstały po dwie równorzędne grupy bezrobotnych przed 30. rokiem życia. W Nowym Mieście Lubawskim są dwa takie zespoły po 30 osób, w Chojnicach i Sieradzu po 70 osób. Jedna grupa bierze udział w pilotażu, a druga nie. Po zakończeniu programu okaże się, ilu znajdzie pracę z grupy objętej pilotażem, a ilu z zespołu korzystającego z instrumentów określonych w ustawie.

– Bezrobotni z grupy pilotażowej nie będą pozostawieni sami sobie. Każdy będzie miał doradcę zawodowego. Wspólnie zdecydują, czy młoda osoba powinna pójść do szkoły policealnej, na studia podyplomowe, szkolenie czy praktykę do firmy – wyjaśnia Alicja Gonera, zastępca dyrektora w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sieradzu.

Biorący udział w programie muszą wykazać się inicjatywą.

– Sami mają znaleźć firmę, która ich zatrudni czy przyjmie na staż, albo instytucję, w której chcą odbyć szkolenie – tłumaczy Wojciech Adamowicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Chojnicach.

Urząd zapłaci za naukę, szkolenie, dojazd do firmy czy egzamin na podstawie bonu dostarczonego przez bezrobotnego.

Jaka pomoc

Bezrobotni mogą dostać następujące bony:

● stażowy – otrzymają 953,10 zł stypendium przez pół roku; firma dostanie 1,5 tys. zł po zakończeniu stażu, jeśli zatrudni praktykanta przez pół roku;

● szkoleniowy – maksymalnie 3646 zł (średnia płaca);

● na kształcenie zawodowe lub policealne – 7292 zł (200 proc. średniej płacy);

● na kształcenie podyplomowe – 7292 zł; pracodawca za zatrudnienie absolwenta szkoły wyższej przez 12 miesięcy otrzyma refundację jego wynagrodzenia wraz ze składkami na ubezpieczenie społeczne w wysokości zasiłku (794,20 zł/miesiąc). Musi go jednak zatrudniać przez co najmniej 18 miesięcy.

Bezrobotny może liczyć też na 5 tys. zł dotacji na przeprowadzkę. Otrzyma ją, jeśli wyjedzie do miejscowości oddalonej o co najmniej 80 km. Otrzyma pieniądze, gdy wynajmie mieszkanie i udowodni to opiekunowi z urzędu pracy. Jeśli w ciągu 8 miesięcy nie udokumentuje, że pracował co najmniej 6 miesięcy, będzie musiał oddać dotację.

Sytuacja na rynku pracy jest dla młodych osób szczególnie niekorzystna. Mają oni kłopot z podjęciem zatrudnienia, bo brak im doświadczenia. A brak im doświadczenia, bo nikt ich nie chce zatrudniać.

Poza tym pracodawcy podkreślają, że wiedza i umiejętności takich ludzi są niedostosowane do wymagań rynku pracy.

– Firmy nie chcą też ponosić wysokich pozapłacowych kosztów ich pracy – ocenia Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku.

Zdaniem Tadeusza Ławickiego, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Mieście Lubawskim, pilotaż to dobry pomysł.

– Młodzi z wyższym wykształceniem wręcz garną się do projektu, bo liczą na to, że przy wsparciu bonów znajdą dobrą pracę czy szkolenie – podkreśla nasz rozmówca

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... zycia.html

: 30 lip 2012, 08:56
autor: NEVIL
Zawody przyszłości w branżach

Jakie branże zawodowe będą cieszyły się szczególnym powodzeniem w najbliższej przyszłości?

OBSZAR BIOTECHNOLOGII


Rozwój biotechnologii należy do strategicznych celów Unii Europejskiej. Biotechnologia stanowi dziedzinę generującą nowe miejsca pracy, w niej powstaje najwięcej nowych firm. W rezultacie zakłada się, że do roku 2005 w UE wzrost produkcji w tym obszarze zwiększy się pięciokrotnie. W roku 2000 w przemyśle biotechnologii pracowało już 150 tys. osób, a obroty produktami biotechnologii wynosiły 70 mld. dolarów. Prognozy Międzyresortowego Zespółu ds. Prognozowania Popytu na Pracę działającego przy Rządowym Centrum Studiów Strategicznych przewidują jeszcze większą dynamikę wzrostową. Największy rozwój przewiduje się w krajach Unii Europejskiej oraz Japonii. W obu przypadkach szacuje się, że zatrudnienie w dziedzinie biotechnologii wzrośnie pięciokrotnie.

OBSZAR NOWOCZESNYCH OPERACJI FINANSOWYCH

Głównym czynnikiem kształtującym w nadchodzących latach popyt na nowe zawody w sektorze usług finansowych (ubezpieczenia, fundusze powiernicze itp.), będzie rozwój techniki i technologii informatycznych. W ocenie specjalistów z Międzyresortowego Zespołu do Prognozowania Popytu na Pracę rozwój tego obszaru będzie miał charakter trójkierunkowy:

po pierwsze - w pakiecie produktów (usług) bankowych wzrastać będzie znaczenie produktów elektronicznych i pojawiać się będą nowe generacje tych usług, co będzie rodziło zapotrzebowanie na określone kwalifikacje pracowników, którzy będą je sprzedawali,

po drugie - tradycyjne kanały sprzedaży produktów (usług) bankowych bazujące na sieci placówek bankowych będą wypierane przez elektroniczne kanały dystrybucji (home banking, phone banking, Internet itp.), co będzie rodziło zapotrzebowanie na kwalifikacje związane z budowaniem tych kanałów, ich obsługą i konserwacją,

po trzecie - dotychczasowy podział rynku usług finansowych będzie ulegał zatarciu; należy np. oczekiwać integracji produktów bankowych i ubezpieczeniowych; miejsce dotychczasowej segmentacji rynku usług finansowych zajmie model usług finansowych świadczonych w jednym miejscu.
Nowymi procesami i zjawiskami w tym sektorze będą m.in. operacje handlowe przy pomocy komputera oraz bankowość elektroniczna i operacje finansowe.

Więcej: http://poradnik-kariery.monsterpolska.p ... ticle.aspx

: 30 lip 2012, 11:40
autor: NEVIL
Pracownik ze smartfonem - pracownikiem kontrolowanym

Piątek, 27 lipca (11:06)

Wciąż rosnąca liczba firm zatrudniających pracowników zdalnych i mobilnych oraz konieczność optymalizacji kosztowej przedsiębiorstw stwarzają rynek dla usług monitoringu GPS pracowników. Już jesienią nowa usługa pojawi się w ofertach operatorów telefonii komórkowej.

Obrazek

Stworzona przez dostawcę mobilnej nawigacji GPS, spółkę NaviExpert, oraz firmę Finder usługa wykorzystuje aplikację w telefonach komórkowych zintegrowaną z platformą lokalizacyjną. To narzędzie wykorzystujące technologie GPS, WiFi i GSM do efektywnego zarządzania pracownikami jako mobilnym potencjałem firmy.

Jak zapewniają dostawcy rozwiązania, usługa będzie skierowana nie tylko do firm posiadających własną flotę aut, ale też do przedsiębiorstw, w których pracownicy używają auta prywatnego do czynności służbowych. Rozwiązanie ma także umożliwić kontrolę zdalnych pracowników, którzy nie poruszają się autem. NaviExpert liczy, że usługa spotka się z zainteresowaniem firm głównie z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, zatrudniających m.in. sprzedawców, serwisantów, monterów czy kurierów.

Prywatne wyjazdy pod kontrolą


Celem usługi monitoringu jest przede wszystkim redukcja zbędnych kosztów, z którymi wiążą się chociażby prywatne eskapady pracowników w godzinach pracy. Niestety w ogromnej większości przypadków wprowadzenie jakiegokolwiek rodzaju monitoringu podwładnych lub floty ujawnia bowiem nieprawidłowości. Pracownicy zbyt często poruszają się nieoptymalnymi trasami, a to przekłada się chociażby na większe zużycie paliwa, za co pracodawca ponosi dodatkowe koszty. Z drugiej strony zdecydowana większość pracodawców pozwala pracownikom na korzystanie przez nich z pojazdów służbowych w celach prywatnych, wyznaczając przy tym wyraźne zasady i granice.

- Na rynku funkcjonują już systemy monitoringu floty, dzięki, którym można na bieżąco sprawdzać, gdzie są w danej chwili auta z floty, z jaką prędkością jadą samochody, czy zboczyły z trasy, czy kierowca dokonał optymalnego jej wyboru. Jednak nasze rozwiązanie pozycjonujemy bardziej jako monitoring osobisty/pracowniczy, a nie samochodowy. W przypadku pracowników nie liczy się bowiem tylko czas spędzony "za kółkiem", ale także czas wizyt u klienta, to czy odwiedzają wyznaczone miejsca, jak długie przerwy robią sobie podczas pracy - wyjaśnia Paweł Kozłowski, Prezes Zarządu NaviExpert.

Prosta instalacja, zero kosztów

Atutem nowej usługi ma być możliwość prostej i samodzielnej instalacji. Wprowadzenie usługi nie będzie wymagało dodatkowych inwestycji po stronie klientów. W dotarciu do szerokiego grona odbiorców ma pomóc współpraca z operatorami. W związku z tym, że rynek wymusza na nich ciągłe obniżki taryf połączeń, ci poszukują atrakcyjnych usług dodatkowych, także takich, skierowanych do biznesu. Usługa monitoringu może zaś stać się ciekawą propozycją dla przedsiębiorców, bo przecież jej celem jest przede wszystkim redukcja zbędnych kosztów.

O krok od inwigilacji?

Wprowadzenie tego typu usługi na rynek rodzi pytania o to, czy narzędzia wspomagające biznes nie staną się prędzej czy później narzędziami regularnej inwigilacji. - Pracodawcom nie zależy na stałej inwigilacji podwładnych. Dla pracodawcy najważniejsze jest, czy pracownik realizuje zadania. Uczciwy pracownik nie ma się więc czego obawiać. Jednak ważne jest, by przy wprowadzaniu monitoringu zachować transparentność. Pracownik musi wiedzieć, że pracodawca korzysta z systemu do lokalizacji i znać powód wprowadzenia takiego rozwiązania. Należy również pamiętać o tym, że monitorowanie można i należy wyłączyć w czasie prywatnym poza godzinami pracy, czy chociażby na urlopie. System jest do tego przygotowany i pracownik ma tu pewność, że poza praca nie będzie monitorowany - podkreśla Paweł Kozłowski.

źródło: http://nt.interia.pl/news/pracownik-ze- ... mpaign=RSS

: 31 lip 2012, 08:00
autor: NEVIL
Skuteczny networking (budowanie sieci kontaktów)

"Networking" (budowanie sieci kontaktów) - to jedno z tych słów, które powoduje przyspieszone bicie serca poszukujących pracę i przedsiębiorców.

Przywodzi ono na myśl sytuację, w której spacerujesz po sali starając się wręczyć swoją wizytówkę tak wielu osobom, ilu to możliwe, zdając sobie sprawę, że większość z nich wyrzuci ją od razu, albo następnego ranka. Nienawidzimy idei "networkingu" ponieważ sądzimy, że czyni on z nas obraz ludzi przesadnie przebojowych, fałszywych lub zwyczajnie zdesperowanych. Prawdą jest, że nachalne pytanie ludzi, których prawie nie znamy, czy nie słyszeli o wolnych stanowiskach pracy, odniesie taki właśnie skutek. Ale "networking" - odpowiednio prowadzony jest jednym z najważniejszych elementów strategii efektywnego poszukiwania pracy. Zgodnie z badaniami 80% ogłoszeń o wolnych stanowiskach nigdy nie jest publikowana, a około 60% stanowisk kierowniczych jest obsadzanych dzięki "networkingowi". Jest to zatem skuteczna strategia poszukiwania pracy.

Jak zatem budować efektywnie swoją "sieć"? Oto kilka podstawowych wskazówek:

Nie proś o pracę. Najistotniejszą rzeczą jest aby pamiętać, że networking to NIE jest proszenie o pracę. On koncentruje się na proszeniu o informację, radę czy wsparcie. Networking to w tej samej mierze pytanie co możesz zrobić dla innych, jak co oni mogą zrobić dla ciebie.

Dziel po równo. Pomyśl o "networkingu" jak o pozyskiwaniu i dzieleniu informacji - wyobraź sobie siebie jako źródło informacji, im więcej ludzi spotkasz, tym więcej informacji pozyskasz i będziesz mógł się nimi podzielić. Uczyń z siebie cenny kontakt dla innych, bądź przygotowany na rewanżowanie się informacjami i kontaktami.

Kogo włączyć do swojej sieci? Zacznij od ludzi, których znasz. Jest to nie tylko prostsze, ale zajmuje także mniej czasu, niż próbowanie budowania wszystkiego od zera. Myślisz, że nikogo nie znasz? Pomyśl o ludziach, z którymi pracujesz, albo pracowałeś w poprzedniej pracy. Przypomnij sobie ludzi, z którymi dorastałeś - przyjaciół, kolegów, rodziców, partnerów. Jeżeli każda z tych osób zna powiedzmy 10 osób, nie trudno policzyć, że masz dojście do setek, a nawet tysięcy ludzi.

Poszukuj nowych dróg. Staraj się rozwijać swoją sieć także o ludzi, z którymi normalnie nigdy nie utrzymywałbyś kontaktu - prawdopodobnie różniących się od ciebie zawodem, kulturą i przeszłością. To jest świetna okazja do poszerzenia swoich horyzontów i bardziej kreatywnego spojrzenia na swoją karierę.

Jasno określ co chcesz osiągnąć. Pamiętaj, że nie wykorzystujesz swoich kontaktów do proszenia o pracę. Możesz natomiast zapytać poznane osoby o ich pomysły na rozwój kariery, poprosić o szersze informacje na temat rozwiązań, które rozważasz lub na temat CV. I pamiętaj, być każdy kontakt, który masz w swojej sieci przekuwać w dwa lub więcej kolejnych - tym sposobem twoja sieć rośnie!

Spotykaj się osobiście. W ten sposób znacznie prościej jest nawiązać bliższą więź i zostać zapamiętanym - w przyszłości osoby tak poznane dostarczą dużo więcej informacji tobie, niż tym, których poznali przez telefon lub e-mail. Gdy prosisz o spotkanie, proś o 15 minut. Większość ludzi nie ma czasu, aby znaleźć godzinę, natomiast jest szansa, że jeśli rozmówca zgodzi się na 15 minut, ty zabierzesz mu nawet pół godziny.

Przygotuj się. Upewnij się, że na temat osoby, z którą masz się spotkać, wiesz tak dużo, jak to tylko możliwe. Dowiedz się w jaki sposób będzie ona mogła ci pomóc - podczas spotkania potrzebujesz konkretnej rozmowy, a nie miłej lecz nieefektywnej pogawędki. Rozmówcy będą także pod wrażeniem jeśli będziesz dobrze przygotowany, a jeżeli nie, będą mogą odnieść wrażenie, że tracą swój czas, tak jak ty tracisz swój.

Podsumowanie. Podsumuj wszystkie informacje, które otrzymałeś, nawet jeżeli nie wyglądają one obiecująco na pierwszy rzut oka. Po pierwsze, nigdy nie mów na ile ktoś może być użyteczny, dopóki z nim nie porozmawiasz i nie dowiesz się z kolei z kim może cię skontaktować. Po drugie, ponieważ dla kogoś może być kłopotem przekazać ci informacje lub kontakty, tym bardziej nie odwracaj się od tego człowieka. Upewnij się także, że napisałeś lub ewentualnie wysłałeś e-mail z podziękowaniem do osoby, która poświęciła ci twój czas.

Ustal sobie cele. Na przykład załóż sobie nawiązanie trzech nowych kontaktów w tygodniu. Nie ustanawiaj sobie celów niemożliwych do zrealizowania i nie myl ilości z jakością. Upewnij się, że masz czas na przygotowanie się przed każdym spotkaniem i odpowiednie podsumowanie po jego zakończeniu.

Prowadź rejestr kontaktów. Notuj o czym rozmawiałeś, wszystko co wiesz o danej osobie itd. Nie oszukuj się, że będziesz w stanie zapamiętać wszystkie informacje - nie będziesz! Dlatego prowadź dobry system ewidencji od samego początku.

Bądź cierpliwy. Na koniec pamiętaj, że "networking" to strategia długoterminowa. Nie zniechęcaj się, jeżeli pierwsza spotkana osoba nie zaproponuje ci od razu pracy. Poświęć czas na budowanie i pielęgnowanie swojej sieci, a zaprocentuje to w twojej dalszej karierze.

źródło: http://poradnik-kariery.monsterpolska.p ... ticle.aspx

: 01 sie 2012, 12:33
autor: NEVIL
Polak - chory, czy symulant?


Co miesiąc ZUS na zasiłki chorobowe wydaje ponad 600 mln zł. Co miesiąc Polacy na chorobowym spędzają ok. 10 mln dni. W czerwcu tego roku Zakład wypłacił 623 mln zł za 9,9 mln dni, podaje „Gazeta Wyborcza”.


Dziennik zastanawia się jak wyleczyć symulantów, którzy przez kilka lat siedzą na chorobowym wyłudzając zasiłki i podaje, że rozmowy na ten temat lada moment ruszą w Komisji Trójstronnej.

Obowiązujące przepisy przewidują, że na chorobowym nie można być dłużej niż 182 dni. Od czego jednak triki. Wystarczy, że po 182 dniach odzyska się zdolność do pracy na jeden dzień, a później przedstawi pracodawcy zwolnienie na inną chorobę. Wtedy można znów chorować przez 182 dni. Sztuczkę można powtarzać w nieskończoność. Nawet do emerytury.

PKPP Lewiatan proponuje, aby po pierwszych 182 dniach na chorobowym nie było już możliwości przedłużania zwolnienia. Już w tym momencie zapadałaby decyzja, czy ktoś wraca do pracy, będzie rehabilitowany czy musi iść na rentę.

Związki zawodowe nie mówią tej propozycji „nie”, twierdzi „GW”.

źródło: http://biznes.onet.pl/polak-chory-czy-s ... rasa-detal

: 01 sie 2012, 13:42
autor: NEVIL
Komentarz internauty:

~myśl tygodnia: Młodzi Polacy dla rozrywki chodzą z nozemi i zaczepiaja niewinnych przechodniów,wszystko dla rozrywki,wczoraj w 22latek upuścił krwi 38letniej kobiecie, dla zmniejszenia zadłużenia ZUSu - zmarła,i tak Tusk mu wynagrodzi odsiedzi krucej jak za psa,w ramach nagrody -ukrywaja dane bandyty.
===========================================================
Co robią młodzi Polacy po godzinach pracy?

Osoby młode, mieszkające w dużych miastach, cieszące się sprawnością fizyczną i dobrą sytuacją materialną są najbardziej mobilne pozazawodowo. Oznacza to, że spędzają najwięcej czasu poza domem na spotkaniach towarzyskich i rozrywkach. To wyniki najnowszego badania CBOS, dotyczącego aktywności pozazawodowej Polaków.

Zupełny brak dostępu do środków transportu również bardzo silnie wpływa na aktywność badanych. Osoby nie mające możliwości korzystania z samochodu lub komunikacji publicznej spędzają poza domem w celach pozazawodowych dużo mniej czasu niż te, które są w stanie korzystać z tego typu udogodnień.

Z badań wynika także, że osoby pracujące są bardziej aktywne, niż bezrobotni. Spędzają oni poza domem średnio 62 godziny tygodniowo, czyli około 9 godzin każdego dnia. Natomiast osoby niepracujące - zaledwie kilka godzin dziennie.

Mimo niewielkiej aktywności zawodowej, najmniej czasu poza domem spędzają osoby w wieku emerytalnym. Prawie całymi dniami przebywają w domach, a wiele z nich spędza czas samotnie. Jak pokazują badania CBOS, to najczęściej oni skarżą się na poczucie osamotnienia.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/co-robia ... omosc.html

: 01 sie 2012, 19:16
autor: NEVIL
Urlop wypoczynkowy, a choroba pracownika.

01.08.2012, 00:50



Urlop wypoczynkowy a choroba pracownikaPracownik ma zaplanowany urlop i wszystko wygląda pięknie, aż tu nagle... dopada go choroba. W przeddzień urlopu! Albo - co gorsza - na urlopie! Jak pracodawca ma reagować na takie przypadki?

Urlop powinien być zasadniczo udzielony w terminie zapisanym w planie urlopów (sporządzając go pracodawca uwzględnia wnioski pracowników co do terminu urlopu, o ile nie stoi temu na przeszkodzie konieczność zapewnienia normalnego toku pracy), lub w terminie ustalonym między pracodawcą a pracownikiem - jeżeli w zakładzie nie ma planu urlopów (z planu można zrezygnować, jeśli w zakładzie nie ma związków, lub związki zgodziły się na rezygnację z planu).
Są jednak przewidziane prawem przypadki, kiedy
można przesunąć zaplanowany wcześniej urlop mocą decyzji pracodawcy lub na wniosek pracownika ale za zgodą pracodawcy lub
trzeba z mocy prawa przesunąć zaplanowany wcześniej urlop

Są nawet sytuacje, gdy trzeba przerwać urlop już rozpoczęty.

Więcej: http://www.prawo.egospodarka.pl/83743,U ... ,34,3.html

: 01 sie 2012, 20:31
autor: NEVIL
Jak wykształcone są Polki?

Z badań wynika, że w ciągu ostatnich lat nastąpiły istotne zmiany w hierarchii wartości kobiet. Wykształcenie i kariera zawodowa osiągnęły znaczenie priorytetowe. Przedstawiamy najnowszy raport o wykształceniu Polek.

Kobiety uzyskały pełny dostęp do edukacji dopiero na przełomie XIX i XX wieku, po wielu latach starań. Na przestrzeni lat kształcenie kobiet zmieniało się wraz z transformacjami ustrojowymi oraz społeczno-gospodarczymi. Bardzo długo mężczyźni przeważali wśród studiujących na wyższych uczelniach. Wyrównanie poziomów nastąpiło dopiero w latach 80. A od lat 90. systematycznie rośnie przewaga kobiet w niemal każdej kategorii wykształcenia.

Jak wyglądają statystyki?

Raport z badań ludności w wieku produkcyjnym realizowanych w 2010 r. w ramach projektu „Bilans Kapitału Ludzkiego” wskazuje, że struktura wykształcenia według płci wygląda następująco:

wykształcenie podstawowe / gimnazjalne – kobiety: 17,2%, mężczyźni: 20,1%;
wykształcenie zasadnicze zawodowe – kobiety: 22,3%, mężczyźni: 33,4%;
wykształcenie średnie– kobiety: 42,1%, mężczyźni: 34,2%;
wykształcenie wyższe – kobiety: 18,5%, mężczyźni: 12,3%.

Z analizy powyższych danych wynika, że mężczyźni częściej niż kobiety wybierają wykształcenie zasadnicze zawodowe lub poprzestają na podstawowym szczeblu edukacji. Natomiast więcej kobiet uzyskuje wykształcenie średnie i wyższe.

Według danych GUS systematycznie zwiększa się liczba kobiet studiujących. Jak bardzo? Odsetek kobiet wśród wszystkich studiujących w roku akademickim 2010/11 wyniósł 58,8%, w 1990/91 był równy 50,2%, natomiast w latach 2000/2001 i 2005/2006 odpowiednio 56,8 i 56,5.

Aby uzyskać pełny obraz należy przeanalizować również statystyki związane z podejmowaniem przez kobiety studiów podyplomowych i doktoranckich. Coraz większą popularnością cieszą się tego typu studia. GUS podaje, że liczba dokształcających się na studiach podyplomowych kobiet w roku akademickim 2009/10 stanowiła 68,1% wszystkich słuchaczy. Udział kobiet na studiach doktoranckich również jest przeważający, stanowi bowiem 52,4% ogółu studentów. Dla porównania warto nadmienić, ze w roku szkolnym 2005/06 doktorantki stanowiły 49,3% uczestników tej kategorii studiów.

Profil wykształcenia Polek

Porównując dane statystyczne dotyczące udziału kobiet i mężczyzn na poszczególnych kierunkach studiów, można dostrzec istotne różnice w profilu wykształcenia obu płci.

Najnowsze analizy BKL – Badanie Ludności 2010 wykazują, że najczęściej kończone kierunki według płci to:

ekonomiczne i administracyjne – kobiety: 32%; ekon. i administracyjne – mężczyźni: 28%;
pedagogiczne – kobiety: 22%; inżynieryjno-techniczne – mężczyźni: 16%;
humanistyczne – kobiety: 11%, informatyczne – mężczyźni: 8%;
medyczne – kobiety: 8%; pedagogiczne – mężczyźni: 8%;
społeczne – kobiety: 7%, humanistyczne – mężczyźni: 7%;
biologiczne – kobiety: 3%, społeczne – mężczyźni: 7%;
prawne – kobiety: 3%, architektura i budownictwo – mężczyźni: 5%;
usługi dla ludności – kobiety: 3%; produkcja i przetwórstwo: 4%;
matematyczne i statystyczne – kobiety: 3%, prawne – mężczyźni: 4%;
rolnicze, leśne i rybactwo – kobiety 3%, medyczne – mężczyźni 4%.

Kierunki z grupy ekonomiczno-administracyjnej cieszyły się największą popularnością wśród obu płci. Dalej już preferencje kobiet i mężczyzn znacznie się różniły. Wśród mężczyzn na drugim i trzecim miejscu znalazły się kierunki należące do grupy inżynieryjno-technicznej i informatycznej. Natomiast kobiety wybierały, jak od wielu lat, szczególnie często kierunki pedagogiczne i humanistyczne. W porównaniu z poprzednimi latami wzrósł przyrost procentowy udziału kobiet na kierunkach grupy ekonomiczno-administracyjnej oraz usług dla ludności. Należy zauważyć, że na kierunkach z grupy medycznej kobiet jest dwukrotnie więcej niż mężczyzn. Ten stan nie zmienia się od lat. Ostatnio w środowisku medycznym pojawiły się głosy o wprowadzeniu parytetu na uczelnie o tym profilu.

Idą zmiany

Dane GUS wskazują, że w roku akademickim 2009/10 kobiety najrzadziej wybierały kierunki z grupy: informatycznych (10,0%), usług transportowych (14,9%), inżynieryjno-technicznych (19,2%) oraz ochrony i bezpieczeństwa (32,5%). Należy zauważyć, że pomimo niskiego procentowo udziału kobiet na kierunkach tradycyjnie uznawanych za męskie to ogólna tendencja na wydziałach o najmniejszej liczbie kobiet jest jednak rosnąca. Według badań przeprowadzonych przez Fundację Edukacyjną Perspektywy, w ciągu trzech ostatnich lat liczba studentek na polskich uczelniach technicznych wzrosła o 10 241. Ten wzrost świadczy o zmianach, jakie powoli dokonują się w preferencjach kobiet. Do zwiększenia liczby kobiet na kierunkach zmaskulinizowanych przyczyniły się kampanie „Dziewczyny na Politechniki” i „Dziewczyny do ścisłych”, promujące kierunki inżynieryjne, techniczne i ścisłe wśród młodych kobiet. Akcje podejmują walkę ze stereotypowymi podziałami na kobiece i męskie kierunki studiów.

Kobiety w Polce z każdym rokiem dążą do coraz lepszego wykształcenia. Przemiany jakie zachodzą w edukacji są związane z rosnącą pozycją kobiet we współczesnym świecie. Wraz z burzeniem stereotypów dotyczących podziału ról społecznych przypisywanych kobietom i mężczyznom, zmienia się profil kształcenia kobiet. Coraz częściej decydują się na kierunki, które zapewnią im dobrze płatną pracę, prestiż i niezależność.

źródło: http://poradnik-kariery.monsterpolska.p ... ticle.aspx

: 05 sie 2012, 12:23
autor: NEVIL
Kogo nie zatrudniają pracodawcy? Sprawdź, czy jesteś!


Długotrwale bezrobotny.

Dane GUS nie kłamią: ponad 33 procent bezrobotnych to osoby, które długotrwale (czyli co najmniej 12 miesięcy) pozostają bez pracy. Ich liczba rośnie lawinowo, w ostatnim roku o ponad 15 procent. Na takich kandydatów pracownicy mogą patrzeć podejrzliwie, problemem może też być ich niskie poczucie własnej wartości.
Jest wielu potencjalnych kandydatów, których nie zatrudniają pracodawcy. Obawiają się, że może ich to narazić na zbyt wysokie koszty, nie wierzą w efektywność takich osób. Im o wiele trudniej znaleźć zatrudnienie, gdyż znajdują się na potencjalnej czarnej liście. Kto najdłużej pozostaje bez pracy, często dłużej niż 12 miesięcy? Na podstawie danych MPiPS.

Więcej: http://biznes.onet.pl/kogo-nie-zatrudni ... to12523319

: 06 sie 2012, 13:52
autor: NEVIL
Wysyłanie CV - brak informacji zwrotnej

Wysyłanie CV - brak informacji zwrotnejW dzisiejszych czasach wysyłanie CV jest jak wrzucanie listu w butelce do morza. Zdarza się, że ktoś potwierdzi otrzymanie dokumentu, ale jest to niezwykle rzadka praktyka. Jeśli więc mija kilka tygodni, a telefon milczy, warto, byś poznał kilka powodów, dla których pracodawca nie zdecydował się do Ciebie odezwać.

Po prostu Cię nie chcieli

Być może jesteś dobrym kandydatem, ale ktoś był ciut lepszy. „Pracodawcy w mają obecnie bardzo wyśrubowane i konkretne oczekiwania. Oczywiście miło byłoby otrzymać krótką informację zwrotną, ale zdarza się to bardzo rzadko” – podkreśla Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

Twoje CV „utknęło”

Czasami odpowiedzi na Twoje zgłoszenie możesz spodziewać się miesiąc, a nawet dłużej od momentu wysłania. Firmy i działy rekrutacyjne mają często tyle pracy, że faktycznie potrzebują więcej czasu na zweryfikowanie Twoich dokumentów.

Niezgodność z kryteriami zawartymi w ogłoszeniu

W wielu ogłoszeniach o pracę znajdują się takie określenia, jak „mile widziane” czy „pożądane”. Jeśli więc odpowiadasz na taką ofertę, musisz tak sprofilować swoje CV, by spełniać wymagania. Jeśli tego nie zrobisz – istnieje mała szansa, że pracodawca się odezwie. Prawdopodobnie będzie miał dużo innych zgłoszeń od osób spełniających kryteria. Wysyłając swoją aplikację upewnij się, że Twoje kwalifikacje odpowiadają dokładnie wymaganiom pracodawcy. Traktuj poważnie to, co jest napisane w ofercie. Zwróć uwagę na oczekiwane doświadczenie, czy znajomość języków.

Wiele osób poszukujących pracy wysyła swoje aplikacje na niewłaściwe stanowiska. Ponadto nie dostosowuje swoich dokumentów do poszczególnych ofert pracy. Zawsze przygotowuj CV pod konkretne ogłoszenie. Jeśli rekruterzy zorientują się, że masowo rozsyłasz tą samą aplikację, Twoje dokumenty wylądują w folderze ze spamem. Zawsze dokładnie czytaj oferty i upewnij się, że jest to na pewno praca dla Ciebie.


Nieaktualne ogłoszenie

Czasami zdarza się, że z różnych powodów ogłoszenie jest nieaktualne, zanim zakończy się rekrutacja. Być może zdarzyło się tak, że firma postanowiła z różnych względów zrezygnować ze stanowiska, na które prowadziła rekrutację.

Zdarza się, że firmy nawet już po wystawieniu oferty pracy, zmieniają plany i nie decydują się na zatrudnienie nowego pracownika. Bywa też tak, że pracodawcy chcą stworzyć bazę CV, nawet jeśli aktualnie nie mają zamiaru wybrać żadnego kandydata.

Co możesz zrobić, by dowiedzieć się, jakie są Twoje szanse?

Zadzwoń do firmy, najlepiej do osoby, która odpowiada za rekrutację na dane stanowisko. W żadnym wypadku nie zostawiaj wiadomości na poczcie głosowej. Najlepiej dzwonić wcześnie rano lub po południu – wtedy masz największe szanse, że rekruter będzie miał dla Ciebie czas na rozmowę. Jeśli wysyłałeś e-mailowe podziękowanie po rozmowie kwalifikacyjnej, to z takim telefonem wstrzymaj się co najmniej tydzień.
Może się zdarzyć, że podczas jednego z kontrolnych telefonów, dowiemy się, że nie otrzymamy stanowiska, o które się staraliśmy. Jeśli upewnimy się, że rekruter ma chwilę czasu, by z nami porozmawiać i jest do nas przychylnie nastawiony, warto zapytać o powód. Jeżeli otrzymamy szczerą informację zwrotną, może ona nam bardzo pomóc w kolejnych podejmowanych krokach. Powody odrzucenia kandydatury mogą być bardzo różne, np.:
- brak odpowiedniego doświadczenia,
- zbyt słaba znajomość języka obcego,
- zbyt częste wcześniejsze zmiany pracy,
- chaotyczne wypowiedzi podczas rozmowy kwalifikacyjnej, itp.
Przeczytaj jeszcze raz ogłoszenie, na które odpowiedziałeś. Czy na pewno odpowiedziałeś na nie zgodnie z kryteriami? Czy nie zapomniałeś o czymś?
Zrewiduj swoje CV. Pokaż je kilku specjalistom i dopytaj, czy nie wymaga żadnych zmian.

Na niektóre powody nie mamy wpływu, ale nad niektórymi możemy efektywnie pracować, aby w przyszłości nie stały się przeszkodą w zdobyciu odpowiedniego stanowiska.

źródło: http://www.praca.egospodarka.pl/83791,W ... ,46,1.html

: 07 sie 2012, 18:53
autor: NEVIL
Polacy w Niemczech pracują fizycznie, nawet ci po studiach

Praca poniżej posiadanych kwalifikacji, zablokowana ścieżka rozwoju zawodowego, pytania o powrót do Polski - to rozterki, z którymi spotykają się Polacy posiadający wyższe wykształcenie, a pracujący w Niemczech, jako pracownicy fizyczni.

Otwarcie niemieckiego rynku pracy spowodowało napływ także wielu absolwentów różnych uczelni z Polski, którzy często podejmują proste prace, co niestety odbija się negatywnie na ich wyuczonym zawodzie.

Niskie płace i mało ofert zatrudnienia

Po ukończeniu filologii germańskiej pan Krzysztof podjął w Polsce pracę w dużej firmie outsourcingowej, zajmującej się obsługą mailową i telefoniczną klientów niemieckojęzycznych. Może dzięki temu uczestniczyć w różnych projektach i szkoleniach, zatrudnienie wydaje się być stabilne, a dla najbardziej ambitnych i wydajnych jednostek istnieje szansa na awans na jedno z kierowniczych stanowisk.

Minusem są natomiast niezbyt imponujące zarobki, zwłaszcza, że życie w Warszawie jest dosyć drogie. W międzyczasie Krzysztof kończy też podyplomową socjologię - studiowanie tego dodatkowego kierunku daje mu dużo satysfakcji, program studiów idealnie współgra z jego zainteresowaniami.

Przez kilkanaście miesięcy pozostaje on na tym samym stanowisku pracy, w międzyczasie rozsyła swoje CV do różnych ośrodków i instytucji zajmujących się badaniami opinii publicznej, fundacji, w jego kręgu zainteresowań jest też praca w ogólnopolskim dzienniku lub tygodniku, gotowy jest pójść tutaj nawet na staż. Wszystkie te wysiłki nie przynoszą pożądanego skutku, dla humanisty pracy jest jak na lekarstwo. Sytuacja ta rodzi w nim frustracje, ma dwa skończone fakultety, a zarabia tyle, że może tylko opłacić stancję, wyżywić się i kupić kartę miejską. Z wypłaty zostaje raptem 200 - 300zł.

W końcu stwierdza, że ma tego wszystkiego dosyć: wyścigu szczurów w firmie, spotkań z kierownikami teamów, na których prezentowane są statystyki efektywności pracy, ponagleń i podkręcania tempa pracy, niskich zarobków. Dochodzi też do wniosku, że po otwarciu rynku pracy w Niemczech bez problemu znajdzie tam zatrudnienie.

Brak czasu na rozwijanie zainteresowań

Pan Krzysztof, zatem decyduje się na skorzystanie z oferty biura pośrednictwa pracy, w szybkim tempie załatwia formalności i zaskakuje rodzinę oraz znajomych informacją o podjęciu pracy w fabryce żaluzji w dużym mieście w Bawarii.

Na miejscu spotyka wielu rodaków, którzy przybyli w ciągu ostatnich kilku miesięcy, z zaskoczeniem obserwuje też, że pracę podejmują tu Polacy nie tylko w młodym i średnim wieku, ale także Ci, którzy powinni cieszyć się już emeryturą lub lada chwila na nią przejść.

Dzień pracy w fabryce rozpoczyna się o godzinie 7 a kończy o 17. To 10 godzin pracy, do tego doliczyć należy dojazd. Niestety miejsce pracy jest oddalone znacznie od kwatery, w której zameldowany został Polak. Wynajęte mieszkanie na peryferiach miasta jest stosunkowo tanie, jednak na dojazd do fabryki potrzeba godziny czasu.

Po pracy Krzysztof myśli tylko o odpoczynku, nie ma na nic innego chęci i czasu, w końcu trzeba przecież następnego dnia wcześnie rano wstać. Od czasu wyjazdu z Polski nie rozwija swoich zainteresowań, nie bierze do ręki żadnej książki, wieczorami ogląda telewizje, a przez internet wysyła wiadomości do rodziny i znajomych.

Jedyną satysfakcją jest dla niego wypłata: po uregulowaniu należności za kwaterę i po odjęciu kosztów na wyżywienie zostaje mu 800 euro. To wielokrotnie więcej niż udałoby mu się uzbierać w poprzedniej pracy. Jednak myśli o powrocie do Polski przyprawiają go o ból głowy: wie, że ceny nieruchomości w Polsce są tak duże, że chcąc zakupić mieszkanie musiałby popracować w Niemczech ładnych parę lat. Poza tym po powrocie musiałby w kraju zaczynać wszystko od zera.

Zdaje też sobie sprawę, że wpisanie do CV adnotacji o kilkuletniej pracy na stanowisku robotnika nie ułatwiałoby mu znalezienia dobrze płatnej pracy w Polsce w swojej branży. Z kolei pracując w Niemczech Krzysztof nie afiszuje się swoim wykształceniem, bo wie, że budzi to tylko politowanie wśród pozostałych pracowników fabryki.


Zostać w Niemczech czy wrócić do Polski?

W podobnej sytuacji jest pani Iwona, która ukończyła bankowość, a pracuje w Niemczech w restauracji. Z jednej strony wie, że jej zarobki są wyższe niż kierownika oddziału banku w Polsce, z drugiej zaś szkoda jej studiów i ma wrażenie, że życie ucieka jej przez palce.

Jej koleżance Marcie udało się znaleźć w Niemczech pracę biurową, ale dopiero po kilku latach pobytu w tym kraju. Wcześniej pracowała tak jak Iwona w restauracji, potem w supermarkecie, tam też po pewnym czasie miała okazję pomagać w księgowości w papierach, gdy jej niemiecki okazał się wystarczająco dobry do swobodnej komunikacji.

Pani Iwona po pracy często rozmyśla, czy uda się jej powtórzyć sukces koleżanki i znajdzie w Niemczech pracę odpowiednią do swoich kwalifikacji czy też lepiej będzie jak popracuje tu jeszcze przez pewien czas, zgromadzi więcej kapitału i wróci do Polski.

Nieprzemyślane decyzje o wyjeździe z Polski

Ekspert serwisu praca.pl Michał Filipkiewicz w rozmowie z Wirtualną Polską zauważa, że dla wielu Polaków wyjeżdżających do pracy do Niemiec najważniejsze jest samo zdobycie pracy, nawet poniżej własnych kwalifikacji i umiejętności. W ich mniemaniu najważniejszy jest start, a potem przyjdzie czas na myślenie o zmianie pracy na lepszą. Jednak szybko okazuje się, że szanse na znalezienie lepszej pracy są ograniczone, nie ma też możliwości awansu. W efekcie zdarza się, że polscy pracownicy pracują poniżej swoich kwalifikacji przez lata i jest to okres stracony z punktu widzenia ich kariery. Ciężko, bowiem wrócić do wyuczonego zawodu po kilkuletniej przerwie.

- Decyzje o wyjeździe do pracy za granicą są czasem podejmowane krótkowzrocznie. Przykładowo, świeży absolwent polskiej uczelni wyższej po zapoznaniu się z możliwościami pracy i płacy w Polsce, decyduje się na wyjazd do Niemiec, gdyż stwierdza, że tam może zarobić więcej, nawet wykonując pracę fizyczną. Jednak gdyby zdecydował się na podjęcie zatrudnienia w wyuczonym zawodzie w kraju, po jakimś czasie jego wynagrodzenie zaczęłoby się stopniowo zwiększać, podczas gdy za granicą pozostawałoby prawdopodobnie ciągle na tym samym poziomie. W efekcie polscy emigranci po powrocie do kraju są często w punkcie wyjścia w stosunku do czasu, kiedy wyjechali, tyle tylko, że mają więcej oszczędności niż przed wyjazdem - dodaje Filipkiewicz.

źródło: http://polonia.wp.pl/title,Polacy-w-Nie ... omosc.html

: 08 sie 2012, 09:18
autor: NEVIL
"Solidarność" donosi UE na umowy śmieciowe

Skarga NSZZ Solidarność do Brukseli na przepisy regulujące zawieranie umów na czas określony jest już gotowa - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

Działacze związku zapewniają, że nie chcą walczyć z umowami czasowymi, tylko z patologiami na rynku pracy. - Bo dzisiaj już co druga umowa jest czasowa, mówi rzecznik "Solidarności" Marek Lewandowski.

Zdaniem związkowców nasze regulacje dotyczące umów czasowych są niezgodne z duchem europejskiej dyrektywy z 1999 roku, której celem było ograniczenie takich umów.

Gdyby Komisja Europejska podzieliła zdanie "Solidarności", nakaże Polsce zmianę prawa.

źródło: http://praca.wp.pl/title,Solidarnosc-do ... omosc.html