Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:
~Anonimus :

Krew mnie zalewa czytając ten artykuł. Ludzie nie wierzcie w te bzdury. Zarabiamy mało ponieważ państwo nam odbiera prawie połowę pensji. Wyszukajcie sobie kalkulator wynagrodzeń i sprawdźcie jakie pracodawca wypłaca pensję a jaką otrzymuje pracownik. Przykład jeśli otrzymujecie 2000zł netto to pracodawca musi wyłożyć na nas 3500zł. Co państwo oferuje w zamian? Prawdziwą przyczyną jest obecnie panujący rząd opierający się na wizerunku polityka celebryty który jest medialny przez co zapamiętywany i niosący za sobą lektorat.
-------------------------------

~nowa :

To wszystko prawda. Mam koleżankę, której mąż jest rozwozi towar po całej Europie. Z tego co mówiła, to zarabia od 5-7 tys.zł na rękę ale na umowie ma najniższą krajową. Podobno kierowcom należy się delegacja, ale pieniędzy z tego tyt. nie widzi mimo, że podpisuje odbiór. Z drugiej strony, gdyby od tej kwoty miał zapłacić ZUS i podatek to niewiele z tej pensji by zostało, bo za np.3-4 tys netto nikt by takiej pracy nie podjął. Biorąc pod uwagę pozostałe zakłady pracy, to tak długo, jak długo nie będzie odpowiednich przepisów, które będą jasno mówiły jaki procent zysków pracodawca zobowiązany jest przeznaczyć na wynagrodzenia pracowników a jaki na inwestycje, tak długo pracodawcy będą pracowników wyzyskiwać na wszelkie możliwe sposoby, byle tylko jak najwięcej zagarnąć dla siebie. Uczciwą pracą raczej nikt nie jest w stanie dorobić się setek milionów złotych, nawet w ciągu 20-30 lat.
=============================
Pensja minimalna 1782 zł. Dlaczego Polacy tak mało zarabiają?
Obrazek
Przez najbliższy rok pensja minimalna powinna wzrosnąć o... 32 złote wyliczyli pracodawcy RP. Sęk w tym, że pracodawcy mają pieniądze na podwyżki, ale wolą trzymać je w bankach niż podzielić się z pracownikami. Powód? Wysokie bezrobocie.

Jak wyliczyli Pracodawcy RP płaca minimalna w Polsce powinna wzrosnąć w 2016 o 32 zł., czyli do kwoty 1782 zł. Według organizacji wyliczając tę kwotę jej eksperci wzięli pod uwagę prognozowany wzrost PKB (o 3,8 proc.), czy inflację (1,7 proc.). Jedak zdaniem przedstawicieli Związków Zawodowych tak symboliczny wzrost płac jest kuriozalny. - To bezczelność - grzmi Solidarność, która od lat domaga się by minimalna pensja sięgała 50 proc. średniej krajowej. Dziś średnia to 3942,78 zł., czyli i tak jedna z najniższych w Europie. Czy nasza gospodarka jest konkurencyjna tylko dlatego, że dysponuje tanią siłą roboczą? Dlaczego w stosunku do innych krajów zarabiamy mało?

Ze wszystkich statystyk międzynarodowych (Eurostat, OECD, MFW) jasno wynika, że Polacy wśród obywateli cywilizowanego świata należą do czołówki nacji spędzających w pracy najwięcej czasu. I są w ogonie jeśli chodzi o wynagrodzenia. W ujęciu netto singiel zarabiający średnią krajową w Polsce dostaje o kilka, kilkanaście procent więcej niż Węgier czy Rumun, ale o 10 – 30 proc. mniej niż Słowak, Czech czy Łotysz. O dystansie płacowym do Niemiec, Danii czy nawet Włoch szkoda wspominać. Dlaczego tak mało zarabiamy?

Najprostszą odpowiedzią jest niska wydajność. Nie ma w tym winy pracowników, raczej pracodawców. Przeciętne miejsce w pracy jest słabo doinwestowane, brakuje nowoczesnych maszyn a i pod względem organizacji pracy wyraźnie odstajemy od europejskiej czołówki. Ale to tylko częściowo tłumaczy zaskakująco niski poziom płac w Polsce. Przecież magazynier czy kelner w Polsce wykona w ciągu dniówki podobną pracę jak jego koledzy po fachu z Niemiec, wydajność jest podobna, a jednak dostanie czterokrotnie niższe wynagrodzenie (przeciętnie).

Przedsiębiorcy z każdej właściwie branży podkreślają że Polska jest rynkiem ceny. Czy chodzi o sprzedaż kanapek, butów czy mebli klienci jak Polska długa i szeroka szukają przede wszystkim tanich towarów i usług.

Zbijając ceny przedsiębiorcy oszczędzają na czym się da. A że nie bardzo da się przyciąć koszty energii czy wynajmu biura to oszczędzają na wynagrodzeniach. Wachlarz dostępnych instrumentów jest szeroki. Jedne firmy zastępują doświadczonych ale droższych pracowników gorzej wykształconymi, ale za to tańszymi. Inne przenoszą etatowców na tzw. umowy śmieciowe, a jeszcze inne po prostu zwalniają część pracowników zwiększając zakres obowiązków pozostałym. Nawet te firmy które inwestują w modernizację, kupują maszyny robią to głównie z myślą o ograniczeniu kosztów. Dlatego zakup nowej linii technologicznej to często nie przyczynek do rozwoju i ekspansji, tylko ograniczenia kosztów pracowniczych i zwolnień.

Pracodawcy mogą sobie na takie praktyki pozwolić, bo sytuacja na rynku pracy jest marna. Kilkunastoprocentowe bezrobocie utrzymuje się od lat, i nie ma widoków na poprawę w tym zakresie. W Polsce rezerwy w wydajności pracy są tak ogromne, że bezrobocie zaczyna spadać dopiero kiedy wzrost gospodarczy wyraźnie przekracza 3 proc. Dodatkowo na rynek pracy płynie rzesza młodych ludzi po studiach i szkołach średnich i rośnie aktywność zawodowa kobiet.

Więc nawet te przedsiębiorstwa, którym wiedzie się dobrze, przynoszą spore zyski ograniczają fundusz płac jak mogą. Praca to towar jak każdy inny, a skoro podaż przewyższa popyt to po co przepłacać?

Owszem przeciętne wynagrodzenia w Polsce rosną, statystyczny zatrudniony zarabia już prawie tysiąc euro. Szkopuł w tym, że wydajność przeciętnego pracownika rośnie znacznie szybciej. To znaczy, że efekty coraz wyższej wydajności pracodawcy zostawiają dla siebie i nie zamierzają się nimi dzielić z załogami. Widać to bardzo wyraźnie w statystykach. Dekadę temu łączne wydatki na wynagrodzenia były równe 58 proc. naszego PKB. Teraz to już tylko 46 proc.

Wniosek z tego taki, że pracodawcy korzystając z korzystnej dla nich sytuacji na rynku pracy wyciskają swoich pracowników jak cytrynę. Pieniądze na podwyżki mają – na lokatach bankowych firmy zgromadziły już 220 mld zł. To zamrożony kapitał, wskazówka, że przedsiębiorcy nie bardzo wierzą w rozwój swoich biznesów, albo nie mają na to pomysłu.

Szansa na poprawę sytuacji pracowników pojawi się tylko wtedy kiedy wzrost gospodarczy przyspieszy, zacznie przybywać miejsc pracy. Na impuls prowzrostowy z Zachodu nie ma co liczyć, nasi najwięksi partnerzy gospodarczy z UE balansują na granicy recesji. A rodzimi konsumenci nie ruszą na zakupy dopóki będą tak słabo zarabiać.

źródło: http://biznes.newsweek.pl/zarobki-polak ... 195,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Selekcja
Do zawodu sprzątaczki dziś aplikuje się wieloetapowo. Pierwszym krokiem jest kreatywnie sformułowany list motywacyjny. Jak przekonująco wyrazić pasję do mopa?
Obrazek
Teresa, z pomocą syna, ponawia gorące prośby na forach kobiecych: Kochani, co napisać w liście motywacyjnym na sprzątaczkę? Nadmienia, że nigdy nie robiła tego za pieniądze. Raczej tak u siebie, w domu, bez specjalnej filozofii.

Tymczasem od kilku dni wydziera kartki z zeszytu A4, po czym je zgniata i rzuca pod biurko. Jak Teresa, z 15-letnim stażem biurowym w Akademii Sztuk Pięknych, ma ubrać w słowa motywację względem mopa, żeby nie narazić się na podśmiechujki komisji ds. naboru? Każda nowa wersja siebie wypada groteskowo. Czy nietaktem będzie, jeśli człowiek pisemnie zmotywuje się trójką dzieci potrzebujących jeść?

Kreatywnie sformułowany LM (list motywacyjny) sięgnął już terakoty – wymagany od przedszkola w Parczewie, przez szkołę podstawową w Piotrówce, po ekskluzywne Centrum Kopernika, obiekty premium, czyli biurowce, powierzchnie retaile typu galeria handlowa i inne.

Aplikujący na stanowiska podłogowe są weryfikowani wieloetapowo. Etapem basic jest zaintrygowanie sobą. Więc w imieniu swoich zdezorientowanych matek buszują po forach ich mające więcej kompetencji sieciowych dzieci: Jak zrobić w tym segmencie dobre pierwsze wrażenie, unikając kompromitacji?

Dezorientacja

Ludzie, co pisać? Żeby nie powiedzieć prawdy: chcę pracować u was, bo nie mam gdzie. Kluczą, ale końcowy efekt ciągle ośmieszający. Nawet w autorze tak sobie inteligentnym zasiewa dyskomfort.

Podczas gdy Zachód szybko dostrzegł ubliżający kontekst pisemnej motywacji do job (czyli roboty, w odróżnieniu od stanowiska), poprzestając na zwięzłym cover letter, u nas rozkręca się rekrutacyjna nowomowa – jak oryginalnie stylistycznie nie powiedzieć wprost, że wezmę cokolwiek.

Więcej: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka ... arczy.read
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tu kobiety zarabiają najwięcej w Polsce. Na wsi. W Zabierzowie pod Krakowem
Obrazek
Wieś gminna pod Krakowem, około pięciu tysięcy mieszkańców. W całej gminie – ponad 20 tysięcy. Zapewne drugie tyle pracuje w Business Parku, gdzie swoje siedziby otwierają międzynarodowe koncerny. Trzeba podkreślić – skuszone specjalną strefą ekonomiczną, która powstała w okolicy Krakowa, a także sąsiedztwem lotniska Balice. Tu przeciętne wynagrodzenie kobiet to 6500 zł. W Warszawie – 5200 zł.

To wyniki Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, które przeprowadziła firma Sedlak&Sedlak. Zabierzów jawi się w nich niczym raj na ziemi. Okazuje się, że 25 procent kobiet zarabia tu powyżej 8600 zł. Dla porównania – w Oławie, która zajęła trzecie miejsce (również strefa ekonomiczna), przeciętna pensja to 4500. Różnica ogromna. A jakie korzyści dla samej gminy Zabierzów? Gigantyczne. Tym bardziej, że zarobki ogólnie, należą do jednych z najwyższych w Polsce.

– W Business Parku pracuje bardzo dużo młodych ludzi. Widzę mnóstwo młodych kobiet. Mówi się, że zarobki tam są bardzo wysokie – przyznaje Lucyna Drelinkiewicz z lokalnej gazety ”Znad Rudawy”.

Więcej: http://natemat.pl/145199,tu-kobiety-zar ... d-krakowem
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Dżejms

Pozostaje spytać:- Co dostaję za te 10485,12 zł rocznie? Tanią komunikację ? Dostęp do wszelkich świadczeń lekarskich? Może wysoką emeryturę? A może Państwo może zagwarantować obronę mojego mienia w razie najazdu obcych wojsk? Połowa , jeśli nie większość, idzie na utrzymanie źle funkcjonującej ADMINISTRACJI PAŃSTWOWEJ. Szkoda ze nie mogę być dumnym "opłacaczem" podatków, tak jak to jest w krajach cywilizowanych. Płacę ale wiem na co i za co.

------------------------------

Gość

Za pozno, juz dawno, temu, wyjechalem, z Polski!

=====================
Pensja pracownika: Aż dziwne, że ludzie nie wychodzą na ulicę tylko wstawiają sobie tęczowe fotki
Obrazek
Odpalamy program komputerowy pozwalający obliczyć pensję netto oraz wszelkie składki, zarówno po stronie pracownika jak i pracodawcy.

Płaca brutto/miesiąc*: 3100 złotych.

Płaca netto (na rękę): 2226,24 złote.

Składki po stronie pracodawcy (ZUS, NFZ, FP, PIT): 638,91 złotych.

Całkowity koszt zatrudnienia miesięcznie wynosi dla pracodawcy: 3738,91 złotych.

A teraz jak Państwo niszczy pracownika? Otóż potrąca mu na daniny i składki (ZUS, PIT itd) 873,76 złotych miesięcznie. Czyli 10485,12 złotych rocznie. Słownie: dziesięć tysięcy czterysta osiemdziesiąt pięć złotych i dwanaście groszy (tylko nie płacz, proszę).

Aż dziwne, że ludzie nie wychodzą na ulicę tylko wstawiają sobie tęczowe fotki na profilowe FB.

Konkluzja ostateczna - osoba nie zostanie zatrudniona bowiem swoją pracą mówiąc kolokwialnie "nie wyrobi" na koszty pracodawcy. Nie opłaca się jej zatrudniać, bo to firma, a nie instytucja charytatywna.

Ku przemyśleniom zostawiam...

*wszystkie dane miesięczne, oprócz tych opisanych wyraźnie w tekście.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/20328-pens ... zowe-fotki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

sandra

To tak jak w obozach koncentracyjnych niemieckich i ruskich. Gratulacje Polacy, a gdzie wasza godność i honor. gdybyście byli solidarni, a nie przestraszeni, to byście wygrali z bydlęcym zarządem.

=========================
Boją się o pracę, więc godzą się na nieludzkie warunki w hipermarkecie. Łyk wody? Tylko jeśli masz zaświadczenie od lekarza!
Obrazek
Klienci dziwią się, że nie możemy się napić, zwłaszcza podczas upałów

—opowiada jedna z pracownic hipermarketu Leclerc przy ul. Turystycznej w Lublinie.

Na złe traktowanie pracowników w hipermarkecie narzekają zatrudnieni przez agencje pośrednictwa pracy. Jedna już grozi im sądem - informuje „Dziennik Wschodni”.

Okazuje się, że kasjerka, nawet w czasie upałów, nie może mieć przy sobie butelki z wodą, chyba że ma odpowiednie zaświadczenie od lekarza.

Lekarz, którego o nie poprosiłam, powiedział, że głupszego dokumentu w życiu nie wystawił

—opowiada jedna z kasjerek.

Inne przykłady złego traktowania pracowników to:

wspólna przebieralnia dla mężczyzn i kobiet,

traktowanie pracowników jako potencjalnych złodziei

zbyt krótkie przerwy w stosunku do liczby przepracowanych godzin.

Pracownicy, którzy zgodzili się o warunkach pracy rozmawiać z dziennikarzem „Kuriera Lubelskiego”, mówią też o zastraszaniu przez kierownictwo.

Sprawa traktowania pracowników hipermarketu Leclerc wypłynęła, gdy znajomy jednej z pracownic opisał cała sytuację na Facebooku. Po kilku dniach wpisy zniknęły, a opisana przez mężczyznę agencja pośrednictwa pracy zarzuciła mężczyźnie rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Sprawa trafiła też do prokuratury.

W rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” mężczyzna tłumaczył:

Usunąłem wpisy (przyp.red.) ze względu na ogromną presję ze strony rodziny, a szczególnie mojej dziewczyny

—mówi i deklaruje, że sprawy nie zostawi:

Nadal będę opisywał złe praktyki tej agencji i Leclerca, bo to wszystko prawda. Niejeden pracownik może to potwierdzić, choć większość boi się stracić pracę.

Informacje pojawiające się na portalu Facebook są krzywdzące i godzą w dobre imię spółki. Zarząd rozważa podjęcie kroków prawnych skierowanych przeciwko osobie prowadzącej ten profil

—mówi Małgorzata Wójcik-Szymuś, prezes spółki Turisdis i dyrektor hipermarketu E. Leclerc przy Turystycznej w Lublinie.

Podkreśla ona, że dłuższego czasu nikt z pracowników nie skarżył się na warunki pracy. Sprawdzi je jednak inspekcja pracy.

Będziemy wyjaśniać tę sprawę. Byłoby dobrze gdyby pracownicy wysłali do nas skargę, w której opiszą wszystkie nieprawidłowości

—apeluje Danuta Serwinowska z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/26015 ... od-lekarza
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~Ewa

Mój kuzyn jest księdzem i bardzo dobrze zarabia, co roku ma nowy samochód.

======================
Sprawdź, ile powinieneś zarabiać
Obrazek
Zapraszamy do wzięcia udziału w kolejnej edycji badania i podzielenia się wiedzą o swoich zarobkach. Po wypełnieniu ankiety każdy respondent otrzyma indywidualny raport, zawierający porównanie jego płac z rynkowymi stawkami oferowanymi przez firmy, z uwzględnieniem:

- podanego stanowiska

- wykształcenia

- płci

- stażu pracy

- województwa

- wielkości firmy

Dodatkowo badani otrzymują bezpłatny dostęp do analizy płac dla dwóch innych, dowolnie wybranych stanowisk. W raporcie stanowiskowym znajdują się takie informacje jak:

* mediana zarobków na danym stanowisku,

* zróżnicowanie zarobków w zależności od stażu pracy, wykształcenia czy miejsca pracy,

* informacje na temat premii i rodzajów benefitów.

Ankieta jest przeznaczona dla osób zatrudnionych na umowę o pracę na terenie Polski. Jej wypełnienie zajmuje około 3 minut.

Zapraszamy do udziału w badaniu!
Artykuł pochodzi z kategorii: Zarobki
Przejdź na początek artykułu
wynagrodzenia.pl


Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/zarobki/news-sp ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Upały w pracy: Jakie obowiązki ma pracodawca?
Upały to powód do radości dla urlopowiczów, ale nie dla tych, którzy w skwarze muszą pracować. To nie lada wyzwanie nie tylko dla tych, którzy pracują na otwartej przestrzeni, ale również w budynkach.

Zgodnie z przepisami w takie dni pracodawcy są zobowiązani szczególnie zadbać o swoich pracowników. "Mamy takie dwie cezury: jeżeli chodzi o pracę na zewnątrz to jest 25 stopni, wewnątrz budynku to jest 28 stopni. Jedni i drudzy pracownicy powinni mieć dostęp do zimnych napojów, wody, a przy pracy na zewnątrz również do natrysków" - tłumaczy Andrzej Kubisiak z Work Service.

W budynkach powinny być klimatyzatory, wentylatory albo przynajmniej żaluzje, aby zasłonić okna. Andrzej Kubisiak dodaje, że brak organizacji tych warunków może dla pracujących skutkować utratą zdrowia, a dla firm będzie się wiązać z karami finansowymi i odpowiedzialnością przed sądem. Podstawowe mandaty, które może nałożyć Państwowa Inspekcja Pracy kształtują się od tysiąca do dwóch tysięcy złotych. Jeżeli jest to nagminne łamanie praw pracowniczych, wówczas takie sprawy mogą być oddawane do sądów i wtedy kary mogą sięgać nawet 30 tysięcy złotych.

Upały nie zwalniają pracownika od wykonywania pracy, ale pracodawca może skrócić jej czas albo wprowadzić dodatkowe przerwy. Są to tzw. przerwy regeneracyjne. Zależy to jednak wyłącznie od dobrej woli pracodawcy. Pracownicy, którzy z powodu wysokiej temperatury poczują się słabo, mogą opuścić miejsce pracy. Jeśli powiadomią o tym przełożonego, nie stracą prawa do wynagrodzenia.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja ... dawca.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

sebastian

warto byc synem tatusia, to najlepszy zawod dzis w POlsce, taka prawda, nawet najlepsze studia nie gwarantuja niczego w tym chorym kraju

======================
Obrazek
„Pracodawcy przychylniej patrzą na tych, którzy ukończyli studia nie tylko pierwszego, lecz także drugiego stopnia” – mówi Ewa Podgórska z Biura Karier Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Kreowany przez lata wizerunek bezrobotnego z tytułem magistra nie pokrywa się z rzeczywistością. Pracodawcy wciąż chętniej zatrudniają osoby po magisterce, które na dodatek, jak pokazują wyniki badań, mają wyższe zarobki, niż ich koledzy po licencjacie.

Tytuł magistra to przepustka do lepiej płatnych stanowisk pracy, a także do tych drzwi, których nie otwiera licencjat – wyjaśnia dr Iwona Leonowicz-Bukała, Prodziekan w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie.

Wyniki Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2014, przeprowadzonego po raz 12. przez Sedlak&Sedlak na próbie ponad 125 tys. uczestników, pokazały, że wbrew powszechnemu przekonaniu poziom wykształcenia w dużym stopniu wpływa na wysokość zarobków. Coroczne badania prowadzone od 2004 roku jednoznacznie wskazują, że bardziej opłaca się nie zatrzymywać po I stopniu studiów, gdyż przeciętny magister zarabia średnio o półtorej tysiąca więcej, niż jego kolega licencjat czy inżynier. Magister inżynier natomiast zarabia średnio ok. 5750 zł brutto, podczas gdy zwykły magister otrzymuje znacznie mniej - 4500 zł brutto.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... owisk.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Pracoholizm naszą specjalnością?

Według danych Eurostatu pracujemy ponad normę. Polacy w zestawieniu z 2014 roku znaleźli się na 8 miejscu w Europie pod względem liczby przepracowanych w tygodniu godzin. Psycholodzy ostrzegają, że pracoholizm jest poważnym nałogiem, który szkodzi nie tylko naszej psychice, ale także wyczerpuje fizycznie.


W dzisiejszym świecie praca jest jedną z największych wartości, a o sukcesie często stanowi duże zaangażowanie, często ponad siły. Praca dla wielu z nas stała się priorytetem, który zabiera czas na odpoczynek. Jeśli czujesz, że problem pracoholizmu dotyka także Ciebie, najwyższa pora na zmiany!

Przesiadywanie w biurze, ciągłe pilnowanie telefonu służbowego, odbieranie i odpisywanie na maile nawet w czasie urlopu. Praca dla wielu z nas stała się priorytetem, który zabiera czas na odpoczynek. Jeśli czujesz, że problem pracoholizmu dotyka także Ciebie, najwyższa pora na zmiany!

Błędne koło

Pracoholicy podporządkowują pracy całe swoje życie. Na skutek wyczerpania popełniają coraz więcej błędów, a próbując naprawić potknięcia i nadgonić stracony na nie czas, popadają w błędne koło. Zwykle pracoholizm dotyka osoby skłonne do pedanterii i perfekcji, ciągłej obawy o stanowisko, niskiej samooceny i niezaspokojonej potrzeby kontroli. Często w uzależnienie od pracy popadają także osoby, które chcą uniknąć mierzenia się z kłopotami w życiu prywatnym - mówi Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.
Kroki, jakie należy podjąć

Z pracoholizmem można i trzeba walczyć. Jak każde uzależnienie, jest problemem złożonym i z reguły wymaga wsparcia ze strony osób trzecich. Mając jednak jego świadomość możemy sami podjąć kilka kroków, które pomogą nam się od niego uwolnić.

Przygotuj plan. Pracoholicy są zwykle dobrze zorganizowanymi osobami. Dlatego wszystkie pozazawodowe aktywności, których się podejmują, powinni dokładnie rozplanować. Wieczory filmowe, treningi sportowe czy inne aktywności w czasie terapii warto zapisywać w kalendarzu, jak dawne obowiązki w pracy czy spotkania z klientami. Poszukaj sedna problemu.


Znalezienie przyczyny pracoholizmu jest równie ważne. Może być to złość, brak zaufania czy próba udowodnienia swojej wartości. Brak pewności siebie i przerost ambicji bardzo często leżą u podstaw tego zjawiska. Jeśli uda nam się znaleźć przyczynę, łatwiej będzie walczyć z problemem.

Wyznacz granice

Kolejnym krokiem dla pracoholika powinno być powolne wprowadzanie w życie standardowej biurowej rutyny - wychodzenie z biura o 17 i zostawianie pracy na następny dzień. Wymaga to koncentracji i samodyscypliny, dlatego najlepiej, gdy znajdzie się ktoś, kto będzie nad wszystkim czuwał. Możesz poprosić zaufanego kolegę lub przełożonego, aby zwracał Ci uwagę na porę zakończenia pracy - podpowiada Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

Deleguj obowiązki

Bardzo często osobom uzależnionym wydaje się, że są jedynymi, którzy mogą wykonać poprawnie wszystkie zlecone zadania. Nauka powierzania pracy innym jest również ważną składową, która pomoże uwolnić się z dysfunkcji pracoholizmu. Czasem okazuje się jednak, że niezbędna jest pomoc specjalisty. Terapia u psychologa pomoże rozłożyć skumulowany punkt nacisku z pracy na inne działania, jak odpoczynek i rekreacja.

Pracoholizm to choroba, dlatego tak ważne jest, aby nie bagatelizować sygnałów i zwrócić się o pomoc do odpowiednich osób, jeśli poczujemy, że straciliśmy kontrolę nad naszym życiem.

źródło: http://praca.interia.pl/news-pracoholiz ... Id,1867562
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Pensje szefów za wysokie? Zobacz, gdzie prezes zarabia 2 tys. razy więcej od pracownika

Za oceanem rozgorzała dyskusja na temat różnic w wynagrodzeniach członków zarządów i przeciętnych pracowników. Jak wynika z danych serwisu Glassdoor, w firmach notowanych na amerykańskiej giełdzie prezes zarabia średnio aż 204 razy więcej niż szeregowy pracownik!


Zobacz, w których firmach - również tych nad Wisłą - nierówności w wynagrodzeniach są największe, gdzie prezes zarabia nawet 2 tysiące razy więcej niż jego podwładny. Oznacza to, że zwykły pracownik na jedną miesięczną pensję swojego pryncypała musi pracować ponad 38 lat!

Warto jednak pamiętać, że są i tacy szefowie, którzy nie pobierają pensji w ogóle.

Więcej: http://www.biztok.pl/biznes/pensje-szef ... ika_s22111
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

antysystemowiec

Jak to jest, że im większy postęp w technice, tym dłużej pracujemy!! Logicznie zakładając - powinno być odwrotnie, skoro technika wyręcza pracę człowieka - powinniśmy pracować krócej! I tak oto doszliśmy do sedna - to jest współczesna forma niewolnictwa, gdzie człowiek z uśmiechem na ustach spędza codziennie 14 godzin w korporacji zamiast wypoczywać z rodziną!!

=============================

Pracujemy coraz dłużej. Wbrew prawu
Obrazek
Przybywa osób wykonujących obowiązki w nadgodzinach niezgodnie z kodeksowymi normami. To skutek m.in. optymalizacji zatrudnienia w firmach.

W 2014 r. aż 40 proc. pracodawców nie zapewniało zatrudnionym dni wolnych z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy. W praktyce bez wolnej soboty pracowało już 1/5 zatrudnionych. W porównaniu z 2013 r. aż o 29 proc. wzrosła liczba firm, które naruszają przepisy o rekompensacie za pracę w nadgodzinach wynikających z przekroczenia normy tygodniowej, a o 13 proc. tych, którzy nieprawidłowo rekompensowali nadgodziny dobowe.

To tylko przykładowe dane wynikające z kontroli przestrzegania przepisów o czasie pracy, jakie w 2014 r. przeprowadziła Państwowa Inspekcja Pracy.

Zdaniem PIP nieprawidłowości, zwłaszcza te dotyczące pracy ponadwymiarowej, wynikają m.in. z tego, że przedsiębiorcy zatrudniają mniej pracowników, niż faktycznie potrzebują. Winne są też skomplikowane i niejednoznaczne przepisy o czasie pracy. Dlatego inspekcja postuluje ich korektę.

Zła polityka

– Na pewno jedną z przyczyn naruszeń przepisów jest zbyt niska liczba pracowników w firmach w stosunku do potrzeb. To pokłosie optymalizacji zatrudnienia. Nawet jeśli pracodawca zatrudnia akurat tyle osób, ile potrzebuje aby nie przekraczać norm czasu pracy, to jednak nie bierze pod uwagę usprawiedliwionych nieobecności pracowników. A ktoś musi ich przecież zastępować w razie choroby czy urlopu – tłumaczy Piotr Wojciechowski, adwokat z kancelarii Raczkowski Paruch.

Podobnie uważa Grzegorz Orłowski, radca prawny z kancelarii Orłowski Patulski Walczak.

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... prawu.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~pracownik :

Szanowni Państwo. Naprodukowano magistrów jak siana. Wymyślono kierunek ,, marketing i zarządzanie". Wszystkie uczelnie rzuciły się na te studia, ponieważ do ich prowadzenia potrzebnych jest parę ławek i wolna sala. A zarobić można krocie. Jest tylko jeden problem.
Człowiek kończący ten kierunek pozostaje bez zawodu. Nie umie nic. Wiadomo żeby dobrze zarządzać czymkolwiek potrzeba wiadomości i praktyki. Dobry menedżer zdarza się raz na stu szefów. Adept kończący ten kierunek jest totalnie zielony. Nikt o zdrowych zmysłach nie powierzy mu kierowania jakąkolwiek firmą czy grupą ludzi. Żaden szef nie traktuje tych ludzi poważnie. A co do umiejętności handlowych i marketingowych: to dopiero pokaże życie. Handlowcem trzeba się urodzić. Tak więc naprodukowaliśmy masę ,, zarządzających i marketujących". Zrobiono świństwo tym ludziom. Dlatego życie to wszystko weryfikuje i zarobki tych po studiach spadają. W tym kraju8 każdy chciałby być szefem, tylko pracować nie ma komu. Życie jednak wszystko weryfikuje. Powodzenia.

======================

Zawody, w których w Polsce zarabia się coraz mniej
Z najnowszej Diagnozy Społecznej wynika, że w większości zawodów w Polsce zarobki rosną, jest jednak grupa stanowisk, która w ostatnich latach straciła - wynika z listy zarobkowej Diagnozy Społecznej opublikowanej przez „Dziennik Gazetę Prawną”.

Największymi beneficjentami rosnących zarobków są lekarze – mogą się cieszyć wynagrodzeniem wynoszącym średnio 5,5 tys. zł na rękę, czyli o tysiąc złotych więcej niż w 2011 r. Na duże wzrosty płac załapali się także nauczyciele akademiccy i informatycy. Te wzrosty są jednak wyjątkiem wobec głównej tendencji. Rosną przede wszystkim dochody pracowników fizycznych, natomiast zarobki osób lepiej wykształconych zasadniczo spadają – zwraca uwagę „Dziennik Gazeta Prawna”.

Choć zarobki pracowników fizycznych nadal nie są wysokie, w ciągu czterech lat wynagrodzenia mechaników, kierowców czy robotników zwiększyły się o kilkaset złotych. To efekt rosnącego zapotrzebowania na pracowników fizycznych.

O optymistycznych wynikach najnowszej Diagnozy Społecznej opowiada w bieżącej „Polityce” jej autor, prof. Janusz Czapiński. Polakom żyje się coraz lepiej, rosną ich dochody, majątki oraz oszczędności, a nawet zaufanie do innych. Zmniejsza się grupa ludzi, którym nie starcza do pierwszego. Maleje także rozwarstwienie społeczne - dochody tych, którzy zarabiali mało rosną szybciej niż osób zarabiających dużo.

źródło: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/z ... iej/v3mp5r
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rzuciła wszystko i kieruje TIRem: Iwona Blecharczyk na TEDx Warsaw
Obrazek
Młoda dziewczyna, z wykształcenia nauczycielka, decyduje się rzucić posadę i postawić wszystko na jedną kartę. Stary schemat? W tym przypadku jest trochę inaczej, bo Iwona Blecharczyk najbardziej lubi zwiedzać świat… ciężarówką.

Pracuje dla dużej firmy przewozowej i większą część roku spędza za kółkiem, robi jednak to, co kocha. Dodatkowo prowadzi własny vlog, a jej fanpage na Facebooku lubi ponad 120 tysięcy osób.

Zanim zaczęła swoją przygodę, imała się różnych zajęć, m.in. projektowała sukienki, a w trakcie studiów dorabiała sobie jako kierowca busa, wożąc pasażerów po Europie. Ta praca zainspirowała ją później do rzucenia pracy nauczycielki, która nie dawała jej poczucia spełnienia, a co więcej czyniła nieszczęśliwą. Zaryzykowała i opłaciło się, bo teraz pracuje tak, jak lubi. Podczas swojej prezentacji na TEDxWarsaw opowiadała pokrótce o swojej historii, inspiracjach, a także perspektywach na pracę kierowcy ciężarówki.

źródło + video: http://innpoland.pl/121119,rzucila-wszy ... edx-warsaw
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Według Eurostatu zarobki w Polsce od kilku lat stoją w miejscu, podczas gdy w "starych" państwach UE pną się mocno do góry
Obrazek
Unijny Eurostat od czasu do czasu podaje statystki, z których można odczytać bardzo niewygodne dla obecnego establishmentu informacje. Jedną z nich są dane na temat godzinowych kosztów pracy w gospodarce, na które przede wszystkim składa się wynagrodzenie wypłacane pracownikowi. Okazuje się, że o ile w zachodnich państwach UE od kilku lat godzinowe koszty pracy podawane w euro pną się mocno w górę (co oznacza, że rosną wynagrodzenia), o tyle w Polsce stoją one w miejscu. Złoty okres?

Godzinowe koszty pracy w gospodarce składają się z dwóch elementów - większego i mniejszego. Tym większym jest wynagrodzenie wypłacane za pracę. Drugim - mniejszym - są obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne. Eurostat wylicza ww. koszty dla każdego państwa w Europie, przeliczając dostępne dane na euro. Okazuje się, że w ubiegłym roku godzina pracy przeciętnego pracownika w Polsce kosztowała średnio 7,6 euro. Kwota ta była tylko o +0,1 proc. wyższa od kwoty kosztów pracy przeciętnego polskiego pracownika w 2008 roku.

Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku pozostałych państwach Unii Europejskiej. W Austrii godzinowe koszty pracy w latach 2008 - 2014 wzrosły o +18,9 proc. (z 26,4 do 31,4 euro). W Belgii o +15,4 proc. (z 32,9 do 38,0 euro). We Francji o +9,9 proc. (z 31,2 do 34,3 euro). W Holandii o +11,7 proc. (z 29,8 do 33,2 euro). W Niemczech o +12,2 proc. (z 27,9 do 31,3 euro). W Szwecji o +26,9 proc. (z 31,6 do 40,1 euro). Średni wzrost dla wszystkich państw UE (28 krajów) wyniósł +10,2 proc. (z 21,5 do 23,7 euro). Przypomnijmy - w Polsce było to jedynie +0,1 proc., mimo że czynniki rządowe oficjalnie podają nam, że średnie zarobki wyrażone w złotówkach urosły w tym czasie znacznie powyżej wartości +0,1 proc.

Problem w tym przypadku jest siła nabywcza polskiej waluty. Okazuje się bowiem, że w 2008 roku za 1 złotówkę można było nabyć o wiele więcej euro, aniżeli obecnie. Tym samym statystyczny Polak mógł za swoją pensję kupić znacznie więcej dóbr i usług. Był de facto bogatszy, aniżeli Polak z roku 2014, który za 1 złotówkę może kupić mniej euro (mimo, że jego nominalne wynagrodzenie w złotówkach urosło).

W zakresie siły nabywczej polskich wynagrodzeń warto również przytoczyć raport OECD, który porównywał zmiany jakie zaszły w przypadku przeciętnych pensji w poszczególnych krajach na przestrzeni lat 2004-2013. Zdaniem tej organizacji w 2004 roku statystyczny Polak zarabiał rocznie 11,9 tys. dolarów. Po upływie dekady, w 2013 roku kwota ta podskoczyła jedynie do 13,6 tys. USD (tj. o 1,7 tys. USD). W Europie w ciągu tego okresu słabsze rezultaty osiągnęły jedynie kraje pogrążone w głębokim kryzysie (Grecja czy Hiszpania). Inne państwa poradziły sobie w tej klasyfikacji znacznie lepiej: na Węgrzech odnotowano wzrost o 3,0 tys. USD do poziomu 13,2 tys. USD, w Czechach o 4,3 tys. USD do poziomu 15,2 tys. USD, a w Estonii aż o 5,9 tys. USD. do poziomu 15,0 tys. USD.

Co ciekawe - we wspomnianym okresie nie wiele zmniejszyła się również różnica pomiędzy przeciętnymi zarobkami statystycznego Niemca i Polaka po ich przeliczeniu na dolary. Statystyczny Muller zarabiał w 2004 roku 44,0 tys. USD, natomiast w 2013 było to niemal 47,0 tys. USD. Współczynnik wysokości polskiej płacy do niemieckiej (przeliczonych na dolary) wynosił zatem w 2004 roku 3,7-krotności (44,0 / 11,9 = 3,7 - to oznacza, że statystyczny Niemiec zarabiał równowartość 3,7-krotności płacy przeciętnego Polaka), natomiast w 2013 roku wynosił 3,46-krotności (47,0 / 13,6 = 3,46). Okazuje się, że w takim tempie płace naszych zachodnich sąsiadów dogonimy gdzieś za mniej więcej 130 lat...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0251 ... iejscu.htm
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 149
Rejestracja: 01 paź 2015, 12:13
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: krastin »

U mnie powoli idą do góry, ale to dlatego, że mam coraz więcej etatów, a to chyba nie o to chodzi.
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM