44444 forum LUBIN.pl • Usłyszałeś dobry dowcip podziel się z nami :) - Strona 26
Strona 26 z 37

: 10 gru 2010, 20:43
autor: NEVIL
Pewien facet, przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę. Któregoś dnia oświadczyła, że jest w ciąży. On nie chcąc zrujnować swojej reputacji i małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu. Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia na dziecko. Ona się zgodziła, ale spytała:
- Jak mam przesłać Ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi?
- Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres domowy, z jednym tylko słowem "spaghetti", wtenczas zacznę słać Ci alimenty na utrzymanie dziecka. I ona wyjechała...
Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu żona mówi:
- Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem co to za kartka.
Maż na to:
- Daj mi tę kartkę, zobaczę co to?
Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać pocztówkę, zbladł jak ściana i... zemdlał...
Na kartce było napisane: spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti. Trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez. Wyślij więcej sosu.
----------------OooO-------------------

Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
- Dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, można korzystać do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak.
Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

: 15 gru 2010, 23:07
autor: NEVIL
---------OooO---------

Przychodzi student na egzamin z historii transportu u jakiegoś upierdliwego profesora i ten zadaje mu na dzień dobry pytanko:
- Proszę podać ile wynosiła długość linii kolejowych w Polsce?
Student początkowo zdębiał ale pyta:
- A w którym roku?
W odpowiedzi słyszy:
- Wie pan co, jest mi to obojętne.
Odpowiedź studenta:
- Rok 1493 - kilometrów 0.

---------OooO---------

: 16 gru 2010, 09:02
autor: tomi
:wesoly: :wesoly: :wesoly:

Jak się nazywa chiński złodziej mazaków?
Kosimazaki.


:wesoly: :wesoly: :wesoly:

Umarł stary, zapalony Quake´owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.

:wesoly: :wesoly: :wesoly:

Są zawody kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1 min. i wszyscy ludzie go pytają jak to zrobił. A on odpowiedział:
- 'Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 2 min. i znowu wszyscy ludzie go pytają jak to zrobił. A on odpowiedział:
- 'Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 3 min. i wszyscy ludzie pytają jak to zrobił. A on na to:
- Trening...
Następny pan przyszedł, wchodzi do wody - 1 min. nic, 2 min. nic, 3 min. nic, po 4 minucie wychodzi, ledwo oddycha, więc lekarze szybko podbiegli, ale na szczęście nic się nie stało, wszyscy ludzie pytają jak on to zrobił, a on na to:
- Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!

:wesoly: :wesoly: :wesoly:

: 16 gru 2010, 18:52
autor: NEVIL
---------OooO---------

Do starego Srula, bankiera przychodzi syn, Moszek.
- Tate, jak to jest - ludzie dają pieniądze i wyjmują. Dostają to, co
włożą. A u nas i mercedes, i jacht, i willa w Milanówku?
- Dam ci przykład, synu - mówi Srul. - Idź do kuchni. W lodówce, tfu,
tfu... Boże przebacz, kawałek słoniny leży. Przynieś go.
Mosze poszedł i przyniósł.
- A teraz odnieś go, tfu, tfu... - mówi Srul.
Mosze odniósł i wraca:
- Odniosłem i co?
- Przyniosłeś, odniosłeś, a paluszki tłuste.

---------OooO---------

Promocja PKP! Jedziesz dwa razy dłużej za tę samą cenę!

...........OooO...........

: 27 gru 2010, 17:36
autor: NEVIL
Obrazek

: 30 gru 2010, 23:03
autor: NEVIL
---------OooO---------

Wieś. Facet jedzie do swojego gospodarstwa. Nagle psuje mu się samochód, więc musi go zostawić w warsztacie. Musi iść do domu na piechotę. Zabiera ze sobą uprzednio kupiony kubełek i puszkę farby. Po drodze spotyka znajomka, który oddaje mu gęś i dwie kury. Facet nie bardzo wie, jak się z tym wszystkim zabrać. Kiedy się organizuje, podchodzi babka i pyta się go, czy nie wie, gdzie jest gospodarstwo Iksińskiego. Facet odpowiada, że wie i chętnie by ją odprowadził, bo właśnie w tamtą stronę idzie, ale nie wie, jak sobie poradzić z całym tym majdanem. Babka mówi:
- Bardzo łatwo. Włóż puszkę farby do kubełka, w drugą rękę gęś, a kury pod pachy.
Facet podziękował za radę i, tak zrobił. Idą.
On: - wiesz, zamiast iść drogą, możemy pójść skrótem przez las. Jak myślisz?
Ona, patrząc podejrzliwie: - No, nie wiem, bo cię nie znam. Nie wiem, czy gdzieś nie będziesz chciał oprzeć mnie o drzewo i mnie zgwałcisz?
On: - Ależ gdzież! Nawet gdybym chciał, to jak miałbym cię przycisnąć pod drzewem, kiedy mam kubeł, puszkę farby, gęś i dwie kury.
Ona: - Bardzo łatwo. Postawisz gęś na ziemi, przykryjesz ją kubełkiem, na wierzchu postawisz puszkę farby, a kury to ja ci potrzymam.

---------OooO---------

: 24 sty 2011, 19:44
autor: NEVIL
---------OooO---------

Na świecie są dwie rzeczy, na które można patrzeć bez końca:
- Zachód Słońca i parkującą kobietę.

---------OooO---------

Pytają się Czapajewa:
- Gracie na akordeonie?
- Tak, gram.
- A na fortepianie?
- Też gram.
- A na kontrabasie?
- Nie
- A dlaczego?
- Bo karty się zsuwają.

---------OooO---------

Biblioteka:
- Dzień dobry. Macie może jakąś książkę na temat biegunki?
- Tak, ale brakuje w niej połowy stron.

---------OooO---------

Żona opowiada mężowi historyjkę. Mąż zainteresował się: - Czy ty czasem nie zmyślasz, kochanie?
Żona:
- Ja zmyślam? To znaczy, chcesz powiedzieć, że mówię nieprawdę? Mówię nieprawdę - znaczy łżę. Jest takie powiedzenie - "łżesz jak pies". Draniu! Nazwałeś mnie suką?!

---------OooO---------

Jedna blondynka do drugiej:
- Jak spędziłaś Sylwestra?
- Sam zszedł.

---------OooO---------

- Męska definicja bezpiecznego seksu?
- Co najmniej 50 km od domu.

---------OooO---------

Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
- Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap jo i zabij.
- Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.

---------OooO---------

Zięć spotyka teściową:
- A mama dzisiaj bez stanika?
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A ty skąd to, u licha, wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie:
- Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły...

---------OooO---------

: 08 lut 2011, 00:00
autor: NEVIL
---------OooO---------

- Słuchaj, stary. Wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, byłem sobie elegancko z lalą, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No, co?
- A, no, kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał.

---------OooO---------

Śpieszmy się kochać mężczyzn... Tak szybko dochodzą.

---------OooO---------

Pub. Facet pyta sąsiada:
- Przepraszam, czy mogę panu postawić drinka? Taki Pan przystojny.
- Och, jak pan sympatyczny. Jest pan gejem?
- Nie, a pan?
- Też nie.
- Szkoda.
- No, szkoda.

---------OooO---------

Poranna rozmowa w kuchni:
- Mamo! Mamo! Zrób mi śniadanie!
- To, że sypiam z twoim ojcem, nie oznacza, że masz do mnie mówić "mamo".
- To jak mam mówić?
- Tadeusz.

---------OooO---------

Kiedyś na wykładzie z ekonometrii, po dwudziestu minutach wywodu pewnego pana magistra, jedna studentka westchnęła:
- Boże, jakie to jest ciężkie!
Wykładowca na to:
- Proszę pani, chodzenie w ciąży i urodzenie dziecka to jest dopiero ciężkie!
Koleżanka zripostowała:
- No tak, ale chociaż początek jest przyjemny.

---------OooO---------

Wzięto do niewoli oficera "białych" i, żeby wymusić od niego zeznania, spito do nieprzytomności. Po jakimś czasie okazało się, że oficer, ku rozpaczy Rżewskiego, dalej nic nie chce powiedzieć.
- Mam pomysł - odzywa się nagle Jaworny, asystent Rżewskiego. - Wszystko powie, jak jutro nie damy mu klina!
- Ależ ty jesteś potworem, Jaworny... - szepnął z podziwem Rżewski.

---------OooO---------

: 20 lut 2011, 19:58
autor: NEVIL
---------OooO---------

- Wiem, że to tylko formalność - mówi młody nowoczesny człowiek do ojca swojej dziewczyny - ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.
- Kto ci, do cholery, powidział, że to jest tylko formalność? - piekli się jej ojciec.
- Ginekolog...

---------OooO---------

Wpada przerażona kobieta do domu i od progu krzyczy do męża:
- Kochanie ktoś właśnie ukradł nam samochód!
- Zapamiętałaś jego twarz? - pyta mąż.
- Nie, ale spisałam numery rejestracyjne.

---------OooO---------

Dwaj kolesie w kawiarni.
- A wiesz, Czesław, że każdy człowiek ma jakieś nawyki?
- Taaa, naprawdę? A ja też mam?
- Tak. Ty, Czesław, na przykład, zawsze mieszasz herbatę prawą ręką.
- No i co z tego?
- A większość ludzi używa łyżeczki.

---------OooO---------

Siedzi malutki pajączek na malutkiej, obwisłej, poszarpanej pajęczynce i płacze. Spazmy raz po raz wstrząsają jego wątłym ciałkiem. Taki wstyd - chlipie pod nosem, taki wstyd!
Przechodzi drugi pająk.
- Co jest, czemu buczysz?
- Dzisiaj rano... mucha... przeleciała...
- Nie becz, nie ma się co mazać. Jutro zbudujesz większą i lepszą pajęczynę!
- Nie rozumiesz, kuźwa. MNIE przeleciała! Buuuuuu...

---------OooO---------

Podczas wykładu pyta Profesor:
- Proszę państwa, kto z was współżyje codziennie - proszę podnieść rękę do góry...
- Dziękuję. Kto współżyje raz na tydzień?..
- Dziękuję. Kto raz na miesiąc?..
- Dziękuję. Kto raz na rok?
- To ja! Ja! Ja! raz na rok! tu jestem!
- Dziękuję bardzo.
- Tak, tak to ja! Ja, raz na rok!
- Tak wiem, ale dlaczego pan się tak cieszy?
- Bo... Bo to już jutro!

---------OooO---------

Dwie blondynki na basenie:
- A ty jaki styl wolisz? Kraula czy klasyczny?
- Najbardziej lubię na plecach i od tyłu...

---------OooO---------

: 25 lut 2011, 14:02
autor: NEVIL
Facet postanowił wybrać się z żółwiem do kina. Trzyma zwierzątko pod pachą, podchodzi do kasjerki i prosi o bilet.
- Poproszę jeden normalny i jeden ulgowy, dla żółwia.
- Przykro mi, ale to nie jest zoo, nie może pan wejść z żółwiem!
- Ależ to mały żółw, zachowuje się cichutko, przecież nikomu nie będzie przeszkadzał.
- To porządne kino, proszę nie blokować kolejki!
- Ależ proszę pani, kupię dwa normalne...
- Nie i już. Następny!
Facet odszedł jak niepyszny, za zakrętem wsadził sobie żółwia w spodnie i po chwili wrócił do kasy - pod pachą nie miał już żółwia
tylko pudełko z popcornem, w ręce colę. Tym razem dostał normalny bilet bez większych problemów.
W środku seansu postanowił pozwolić biednemu zwierzęciu pooddychać trochę świeżym powietrzem - rozpiął więc rozporek,
aby żółw mógł w końcu wychylić szyję...
Rozmowa w tym samym rzędzie - kilka siedzeń dalej:
- Stary - widziałeś?
- Co?
- Ten facet tam - ma fiuta na wierzchu!
- No i co z tego? To erotyczny film - ty też prawie masz.
- No... ale mój nie wpieprza popcornu!

: 07 mar 2011, 22:02
autor: NEVIL
---------OooO---------

Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny - rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi się leniwie i, grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
- Wyjdziesz za mnie...
Ona... Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała:
-Tak.
On , nie przestając miętolić bokserek:
- ...ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się?

---------OooO---------

Z cyklu wiersze dla dzieci. Na podwórzu jest kałuża. Coś z kałuży się wynurza. "Hipopotam?" - zapytacie. Nie! To tata po wypłacie!

---------OooO---------

(K)atolik próbuje wytłumaczyć (A)teiscie, co to jest cud.
K - Nooo, na przykład, jak jakiś człowiek spadnie z wieży wysokości pięćdziesięciu metrów i nic mu się nie stanie.
A - Nooo... To jest wtedy przypadek.
K - OK. A jak on wyjdzie na tę wieżę, skoczy i znowu nic się nie stanie?
A - Mmmm... To wtedy jest szczęście.
K - O, rany. A jak trzeci raz skoczy z tej wieży i nic?!
A - Przyzwyczajenie.

---------OooO---------

: 11 mar 2011, 18:04
autor: NEVIL
---------OooO---------

Czy zauważyliście, że wg. reklam przyrządów gimnastycznych ten sam produkt użytkowany w taki sam sposób sprawi, że będziesz mieć ciało szczupłe jak patyk, jeśli jesteś kobietą, albo, że będziesz mieć mięśnie jak bochny chleba, jeśli jesteś mężczyzną? Ciekawe, co na to sceptycy, którzy nie chcą uwierzyć w możliwość stworzenia sztucznej inteligencji!

---------OooO---------

: 19 mar 2011, 22:12
autor: NEVIL
---------OooO---------

Kochany, zerknij przez okno, co to za sarenka biega w naszym ogrodzie.
- Po pierwsze, to nie sarenka, ale krowa. A po drugie, to nie okno, tylko lustro.

---------OooO---------

- Jak nazywa się Egipt bez Internetu?
- Gipt.

---------OooO---------

Przychodzi informatyk do sklepu i zwraca się do sprzedawcy:
- Poproszę środki do czyszczenia portów wejścia/wyjścia.
- Że co?
- Tfu... Pastę do zębów i papier toaletowy.

---------OooO---------

W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca.
- Baco, nie zimno wam?! - pytają się turyści.
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- A jak wam jest?
- Jędrzej.

---------OooO---------

- Dwadzieścia prezerwatyw poproszę!
- Torbę dać?
- Aż taka brzydka nie jest.

---------OooO---------

Jasiu dostał nowy rower. Idzie poćwiczyć z mamą na boisku. Jasiu jeździ i woła:
- Mamusiu, umiem jeździć bez jednej ręki!
Po 5 minutach:
- Umiem jeździć bez dwóch rąk!
Po chwili niewyraźnym głosem:
- Umiem jeździć bez zębów!

---------OooO---------

: 23 mar 2011, 15:20
autor: NEVIL
---------OooO---------

Stirlitz, już wiem, co oznacza skrót WWW - powiedział Muller.
Zapadła cisza...
Wsiewołod Władimirowicz Władimirow - pomyślał Stirlitz.
To World Wide Web – dokończył po chwili Muller.

---------OooO---------

Synku, jesteś taki niegrzeczny! Weź przykład z tatusia.
- Mama, ale tata siedzi w więzieniu.
- Tak, ale niedługo wyjdzie za dobre sprawowanie.

---------OooO---------

Mąż wchodzi do łóżka i szepcze żonie do ucha:
- Nie mam slipek!
- Jutro ci wypiorę...

---------OooO---------

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, źle się czuję.
Lekarz zbadał babę:
- Niech pani codziennie rano wypija jedno jajko.
- Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek.
- A kto je pani każe znosić?

---------OooO---------

: 08 kwie 2011, 20:19
autor: NEVIL
---------OooO---------

Przychodzi pijany facet do domu. W drzwiach zastaje żonę, która na niego czeka. Widać, że nie jest zadowolona. Na to mąż:
- To ja cię szukam po wszystkich barach, a ty w domu?!

---------OooO---------

Przyjeżdża Ślązak do Warszawy i kupuje w monopolowym:
- Poproszę flaszkę wódki.
- A co to jest flaszka?
- Ma pani rację. Poproszę dwie.

---------OooO---------

Nowy Rok w Zakopanem. Do zatłoczonej knajpy przy Krupówkach wchodzi młody mężczyzna. Rozgląda się za wolnym miejscem i w końcu podchodzi do stolika, przy którym siedzi tylko jeden gość.
- Przepraszam, czy to miejsce jest wolne?
Siedzący schyla się pod stolik i pyta:
- Janeeek, będziesz jeszczeee siedziaaał?

---------OooO---------

Jeśli góra idzie do ciebie, a ty nie jesteś Mahometem, to machaj stópkami prędzej niż wiatr trzepocze skrzydełkami motyla w pochmurny dzień, bo to z pewnością jest lawina!

---------OooO---------

Z opowieści paintballistów:
- Skończyła mi się amunicja, więc wziąłem pędzel i ruszyłem do walki wręcz...

---------OooO---------

- Ubieraj się, Jasiu!
- Dlaczego?
- Idziesz do babci.
- Mamo, ja nie chcę do babci. Tam jest strasznie nudno!
- Nie pyskuj i ubieraj się! Zostaniesz tam tylko do szesnastej.
- Ale co ja mam robić cztery godziny na cmentarzu?!


---------OooO---------

- Dlaczego chciałaby pani pracować w naszej firmie na stanowisku sekretarki?
- Potrafię odbierać telefony.
- Rozumiem. W takim razie oddzwonimy do pani.

---------OooO---------