Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


​Sprawa faktur Kijowskiego przeniesiona
Obrazek
Prokuratura Okręgowa w Legnicy będzie prowadzić postępowanie sprawdzające ws. usług świadczonych przez Mateusza Kijowskiego na rzecz Komitetu Obrony Demokracji i rozliczeń z tego tytułu. Taką decyzję podjęła Prokuratura Krajowa, dotychczas postępowanie było prowadzone w Warszawie.

– Decyzja ma na celu usprawnienie działań prokuratury i wiąże się z obciążeniem Prokuratury Okręgowej w Warszawie wieloma innymi postępowaniami. Dlatego sprawa trafi do Legnicy – powiedziała PAP rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Od stycznia Prokuratura Okręgowa w Warszawie analizowała kilka zawiadomień w sprawie świadczenia i rozliczania usług Kijowskiego świadczonych na rzecz KOD. Jak informował wtedy PAP rzecznik warszawskiej prokuratury Michał Dziekański, zawiadomienia składały osoby prywatne. Jedno z nich złożył także były skarbnik KOD.
Analizujemy je pod kątem możliwej kwalifikacji prawnej, a także zasadności połączenia ich do jednego postępowania

– dodawał Dziekański. Nie chciał spekulować, jakie ewentualnie artykuły Kodeksu karnego mogłyby wchodzić w grę.

źródło: http://niezalezna.pl/95917-sprawa-faktu ... zeniesiona
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Lustracja naukowców i sędziów jest konieczna – podkreśla Kornel Morawiecki
Obrazek
– Chciałbym, aby ludzie nauki oraz sędziowie, u których niejawne powiązania biznesowe z PRL-u są nadal żywe, byli zlustrowani. Ta kwestia do tej pory nie została wyjaśniona – mówi Kornel Morawiecki, założyciel koła poselskiego Wolni i Solidarni, w rozmowie z Klaudią Dadurą.

Powiedział Pan dzisiaj podczas konferencji prasowej, że należałoby zlustrować osoby należące do środowiska naukowego. Dlaczego?

Ważne jest oparcie nauki na takich wartościach jak prawda, rzetelność i transparentność. Nie ma rozwoju również bez sprawdzenia, jakie w danym środowisku są powiązania rodzinne czy biznesowe. Niestety w Polsce są instytucje, gdzie niejawne zależności z czasów PRL-u są nadal żywe. To nie jest normalna sytuacja, ponieważ ci ludzie pilnują tylko swojego interesu. Nie widzą tego, że nauka jest konieczna i niezbędna dla rozwoju Polski. Kariera i pieniądze, nie powinny być motorem odkryć naukowych, ale pasja.

Na ten temat podobno rozmawiał Pan z synem i wicepremierem Mateuszem Morawieckim. Jaka była jego reakcja?

Mój syn również dostrzega ten problem. Uważa, że w Polsce, wśród wielu naukowców, brakuje patriotycznego spojrzenia na kształtowanie młodych umysłów.

Kogo konkretnie należałoby zlustrować?

Wolałbym uniknąć podawania takich przykładów. Faktem jest jednak, że różne środowiska nadal uważają byłego prezydenta Lecha Wałęsę za autorytet. Ale lustracja jest konieczna nie tylko w nauce, ale również wśród sędziów. Stąd nasz apel o reagowanie na wszelkie prywaty w nauce oraz eliminowanie osób, które naruszyły zasady etyczne w tym zawodzie. Chciałbym, aby również politycy zaczęli się tą sprawą interesować.

źródło: http://niezalezna.pl/95927-lustracja-na ... morawiecki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Qbanczyk

Przestańcie ekscytować się ludżmi co maja głowę do interesu. Wiadomo, że najwięcej zarabia się na alkoholu, papierosach, narkotykach. Nie nazywajmy ich bandytami bo jak nazwiecie drodzy dziennikarze ludzi, którzy bez przeszkód produkują papierosy i nie płacą podatków, a podejrzewam, że państwo polskie oddaje jeszcze im VAT i wszystko idzie w obce ręce. Jeżeli państwo jest demokratyczne, czemu nie zezwoli na normalna produkcję papierosów alkoholu dla wszystkich obywateli polskich. Polacy na pewno będą płacić podatki, a w ten sposób dojdzie do prawdziwej konkurencji. Ja proszę dziennikarzy tego portalu zróbcie artykuł na temat firm produkujących papierosy w Polsce ujawniając ile podatku CIT i VAT odprowadzają te firmy bo podejrzewam, że państwo polskie na tym traci. Mylę się?

============================
Perpetuum mobile papierosowej mafii. Maszyny na wagę złota
Obrazek
Maszyny używane do produkcji nielegalnych papierosów często pochodzą z… sądowych depozytów. Wszystko dlatego, że po zakończeniu postępowań są wystawiane na sprzedaż i wykupywane przez kolejne grupy przestępcze oszukujące fiskusa - pisze "Gazeta Polska".

Na nielegalnej produkcji papierosów Skarb Państwa traci rocznie miliardy złotych. Obecnie – oprócz wyłudzeń podatku VAT przy okazji handlu paliwami – to jeden z najbardziej dochodowych przestępczych interesów. Od lat koncerny tytoniowe i Ministerstwo Finansów starają się walczyć z tym procederem. Papierosowa mafia ma się jednak dobrze. Wszystko dlatego, że posiada bardzo łatwy dostęp do maszyn umożliwiających produkcję nielegalnych papierosów. Można je nabyć nawet przez Internet za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Problem jednak w tym, że pochodzą one najczęściej z sądowych depozytów – ustaliła „Gazeta Polska”.

Są to bowiem maszyny zabezpieczone jako dowody w ramach postępowań dotyczących nielegalnej produkcji papierosów. Część z nich jest zwalniana jeszcze podczas postępowań prokuratorskich. Niektóre ulegają przepadkowi i są wystawiane na sprzedaż po wyrokach sądów. Te nie zawsze decydują bowiem o ich zniszczeniu. W ten sposób – legalnie (!) – wracają w ręce przestępców, którzy po raz kolejny wykorzystują je do nielegalnej produkcji. Skala zjawiska nie jest znana. Jednak resort finansów zdaje sobie sprawę z problemu. Dlatego – jak dowiedziała się „GP” – pracuje nad nowelizacją przepisów, które nakazywałyby sądom wydawanie obligatoryjnych decyzji o niszczeniu maszyn używanych do nielegalnej produkcji papierosów.

Według szacunków koncernów tytoniowych, w Polsce może działać ponad 100 fabryk nielegalnie produkujących papierosy. Ich uruchomienie kosztuje 150–200 tys. zł. Z tego najdroższe są maszyny do produkcji papierosów. Te używane przez przestępców pochodzą z lat 60. i 70., dlatego ich poszczególne części można kupić po kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych.

– Liczba takich maszyn jest ograniczona. To przestarzałe modele o niewielkiej wydajności – mówi „GP” urzędnik Ministerstwa Finansów. Maszyny, z których korzystają przestępcy, mogą wyprodukować średnio 2 tys. sztuk papierosów na minutę. To daje ponad 830 zł straty Skarbu Państwa. Koszt maszyny zwraca się już po ponad godzinie pracy. Łatwo więc policzyć, że w ciągu miesiąca jedna nielegalna fabryka oszukuje fiskusa na blisko 36 mln zł.

– Przestępcom nie opłaca się wydawać kilku milionów złotych na nowoczesne maszyny do produkcji papierosów. Szybciej i łatwiej jest skorzystać ze starych urządzeń

– podkreśla rozmówca "GP". Z nowoczesnych maszyn korzystają więc tylko legalnie działające firmy tytoniowe. Dla porównania ich średnia wydajność to 20 tys. sztuk papierosów na minutę, czyli dziesięć razy więcej niż przestarzałe urządzenia. Maszyny takie sprzedają tylko dwie firmy na świecie. Pozwala to w praktyce kontrolować ich obrót.

źródło: http://niezalezna.pl/95924-perpetuum-mo ... wage-zlota
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Koszt wywozu śmieci dla 4-os. rodziny w Dreźnie to 80 euro/rok. We Wrocławiu - 240 euro/rok. Oto efekt przyjętej za Tuska ustawy śmieciowej
Obrazek
Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak potężne finansowe konsekwencje przyniosła obowiązująca od 2013 roku tzw. nowa ustawa śmieciowa. Miała ona zrewolucjonizować gospodarkę odpadami w Polsce. W praktyce doprowadziła do skokowego wzrostu kosztów wywozu śmieci. W niektórych miastach Polski opłaty z tego tytułu wzrosły nawet 3-krotnie i są dziś wyższe niż w dużo bogatszych niemieckich miastach. Problemy pozostały jednak wciąż takie same. Mimo formalnego obowiązku segregacji nadal większość śmieci trafia ostatecznie na "jedną hałdę".

Przyjęta za Donalda Tuska ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach miała wprowadzić prawdziwą rewolucją w zakresie recyklingu śmieci w Polsce. Ustawa nałożyła na gminy obowiązek przygotowania oraz wdrożenia systemu, który zapewni selektywne zbieranie odpadów, doprowadzi do ograniczenia składowania i w konsekwencji umożliwi jak najlepsze ich zagospodarowanie, zapobiegając nielegalnemu pozbywaniu się śmieci (głównie dzikie wysypiska w lasach).

Po dwóch latach jej obowiązywania NIK wydała krytyczny raport, w którym stwierdziła, iż żaden cel tej ustawy nie został w praktyce zrealizowany.

Okazało się, że nowy system gospodarowania odpadami komunalnymi nie doprowadził do rozwiązania problemu "dzikich wysypisk". Kontrolerzy stwierdzili, że urosły koszty gospodarowania odpadami, bo gminy nie potrafiły rzetelnie oszacować ilości wytwarzanych śmieci i asekuracyjnie nałożyły na mieszkańców wyższe opłaty. Poza tym z firmami odbierającymi śmieci rozliczają się ryczałtem, niezależnie od ilości wywożonych nieczystości. W efekcie w nowym systemie mieszkańcy płacą więcej, choć często rzeczywiście mogliby mniej.

Dla przykładu - we Wrocławiu roczne koszty wywozu śmieci dla 4-osobowej rodziny zajmującej dom jednorodzinny w 2016 roku wyniosły 1056 zł, tj. równowartość ok. 240 euro. Tymczasem w oddalonym o 250 km niemieckim Dreźnie taka sama rodzina zapłaciła w ciągu roku za wywóz śmieci jedynie 80 euro...

Kilka dni temu NIK wydała kolejny krytyczny raport o gospodarowaniu odpadami komunalnymi. Kontrolerzy nie mieli wątpliwości - działania organów administracji publicznej na rzecz prawidłowego zagospodarowania odpadów komunalnych są niedostateczne i nieskuteczne. Nieprawidłowości stwierdzono na wszystkich szczeblach funkcjonowania systemu gospodarki odpadami.

Wygląda więc na to, że tuskowa ustawa śmieciowa okazała się być totalną klapą. Jej realnym efektem był skokowy wzrost opłat za wywóz śmieci ponoszonych przez zwykłych ludzi.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul8/0367 ... smieci.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:


Justyna


Myślę, że on jako członek sprawdził się.

======================
Członka PiS wyrzucili za granie w pornosie
Obrazek
Grzegorz Zubowicz, sekretarz komitetu terenowego partii: - Jak zobaczyłem film porno z udziałem naszego działacza, myślałem, że padnę. Człowiek ten działał z niskich pobudek - dla pieniędzy

Uważa, że w wolnym czasie może robić co chce. Nawet grać w filmiku pornograficznym. Dlatego domaga się przywrócenia do Prawa i Sprawiedliwości. Bo, jak poinformował lokalne media, chce być w partii i na jej rzecz pracować.

- Może powinien zgłosić się do innej formacji - proponuje Grzegorz Zubowicz, sekretarz komitetu terenowego PiS w Sejnach. - Bo w naszych strukturach miejsca dla takich ludzi nie ma.

Były członek PiS ma 38 lat, niebieskie oczy i nosi buty nr 44. Uwielbia fotografować, pisze teksty piosenek, chciałby pracować w modelingu. Dba o kondycję, często chodzi na siłownię. I tam właśnie pięć lat temu poznał Grzegorz Zubowicza, sekretarza komitetu terenowego PiS w Sejnach.

- Dopytywał mnie, co to za partia, do której należę, jaki ma program - wspomina działacz. - Zaproponowałem mu, że jeśli chce, to może wypełnić deklarację. Poręczyłem za niego.

Zubowicz nie ukrywa, że liczył na znacznie większą aktywność nowego członka. Tym bardziej, że jest on osobą samotną i bez stałego zajęcia. Tymczasem sejnianin wciąż, jak wynika z jego wpisów na portalach społecznościowych, marzył o wielkiej karierze.

- Uaktywnił się nieco, gdy wygraliśmy wybory - dodaje rozmówca. - Być może liczył na jakieś profity.

A gdy tych nie było, zaangażował się w filmie pornograficznym. Jak nawiązał kontakt z realizującym go studiem, trudno powiedzieć. Bo mężczyzna na ten temat rozmawiać nie chce. Fakt, że filmik z jego udziałem w ostatnich dniach stycznia trafił do sieci. A wiadomość o tym niebawem dotarła do rodzinnego miasteczka i partyjnych władz. Zubowicz mówi, że ktoś podesłał mu link

. - Gdy to zobaczyłem, to myślałem, że padnę - dodaje. - Jako sekretarz musiałem natychmiast zareagować.

We wniosku do władz regionalnych o wyrzucenie aktora z partyjnych struktur napisał, że działał on z niskich pobudek, bo dla pieniędzy. Trzy dni później mężczyzna był już bezpartyjny. Ale się nie poddaje i walczy o przywrócenie, bo uważa, że godnie reprezentował partię. Brał udział w licznych głosowaniach, wyjazdach i spotkaniach partyjnych.

Nie znam tej sprawy i nie decydowałem o wykreśleniu tego pana z list PiS-u. Natomiast jeśli to prawda, że zagrał w filmie pornograficznym, to decyzja była słuszna z uwagi m.in. na etos, który budujemy od lat - Jarosław Zieliński poseł, członek komitetu politycznego PiS

Mężczyzna, jak się dowiedzieliśmy, próbował oczyścić się z zarzutu. Organy ścigania zawiadomił, że ktoś podszywa się pod niego w filmiku, a ujawniając czynności seksualne szkodzi jego wizerunkowi. Ale śledztwa w tej sprawie nie będzie. Prowadzący postępowanie uznali bowiem, że sejnianin podpisując umowę z agencją i przyjmując od niej pieniądze powinien wiedzieć, że projekcja będzie rozpowszechniona.

Ale to nie koniec sprawy. Bo były działacz pozwał Zubowicza do sądu podnosząc, iż ten wszedł z butami w jego prywatne życie i rozpowszechnił informację o pornusie.

- Zarzut jest absurdalny - uważa sekretarz PiS. - To ja zostałem wystawiony na pośmiewisko, bo poręczyłem za niepoważnego człowieka. Posiedzenie sądu odbędzie się 6 kwietnia.

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/polska-i ... ,11915864/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

fdg

Taki człowiek był dziennikarzem ?
Niech on idzie do kościoła, ale pomodlić się o lepszy rozum.


====================
Do czego oni jeszcze są zdolni. Dziennikarz z Polski poszedł na skargę do papieża!
Obrazek

Były już korespondent Polskiego Radia Marek Lehnert postanowił najwyraźniej wciągnąć papieża Franciszka w polski spór polityczny. Dziennikarz próbował przekonać papieża, że w Polsce źle się dzieje, a dziennikarze są „wyrzucani z pracy z przyczyn politycznych”. O tym, że już rok temu osiągnął wiek emerytalny i nie zgodził się na proponowane przez Polskie Radio warunki raczej nie wspominał.


Jak informuje portal wirtualnemedia.pl Marek Lehnert wykorzystał watykańskie kontakty i poskarżył się papieżowi Franciszkowi na los swój i kolegów, którzy rzekomo mają być wyrzucani z pracy za poglądy polityczne.

- Zrobiłem to po to, aby papież wiedział, że w Polsce zwalnia się z pracy z powodów politycznych – twierdzi Lehnert.

Papież usłyszał od Lehnerta jego historię na temat zakończenia współpracy z Polskim Radiem. Ciekawe, czy wspominał o tym, że Polskie Radio nie przedłużyło z nim umowy korespondenckiej ze względu na fakt, iż rok temu wszedł on już w wiek emerytalny. Lehnert otrzymał propozycję powrotu do Warszawy i podpisania umowy freelancerskiej, z której nie skorzystał.

- Papież mówił niedawno o tym, jakim smutkiem przepełnia go zwalnianie ludzi z pracy z przyczyn ekonomicznych, o rodzinach cierpiących z tego powodu. Czułem się w obowiązku poinformować, że w Polsce są też inne powody zwalniania: mianowicie powody polityczne. Papież przyjął mój list, ale nic nie powiedział, miał tylko bardzo zmartwioną twarz - relacjonuje Marek Lehnert w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

O całej sprawie były już korespondent Polskiego Radia poinformował na Twitterze. Reakcje internautów były jednoznaczne:

Więcej: http://niezalezna.pl/95949-do-czego-oni ... do-papieza
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Wiemy, dlaczego HGW nie chciała podpisać protokołu pokontrolnego CBA. Pojawiły się w nim nazwiska jej współpracowników!
Obrazek

Kolejna odsłona przekrętu reprywatyzacyjnego, który ujawnił dziś rano portal wPolityce.pl. Napisaliśmy, że ważni urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz mogli brać udział w przekręcie dotyczącym wydania decyzji o ustanowienie użyteczności wieczystej na nieruchomościach przy ul. Zielnej, Złotej, Wielkiej i Chmielnej. Sprawa, która znalazła się we wniosku CBA do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez bliskich Hannie Gronkiewicz-Waltz b. urzędników BGN Jakuba R i Jerzego M., była znana Hannie Gronkiewicz-Waltz. Przekręt przedstawiony został bowiem w protokole po kontroli CBA w warszawskim ratuszu. Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chciała podpisać protokołu, bo znalazły się w nim nazwiska jej b. bliskich współpracowników.


Dziś portal wPolityce.pl ujawnił, że Centralne Biuro Antykorupcyjne przekazało do Prokuratury Okręgowej w Warszawie nowe zawiadomienia o uzasadnione podejrzenie przestępstwa przy reprywatyzacji działek m.in. przy Placu Defilad. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy dziś ze źródeł zbliżonych do prokuratury chodzi o Jerzego M. byłego p.o. Zastępcy Dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami m.st. Warszawy oraz Jakuba R. - wszechwładnego niegdyś bliskiego współpracownika Hanny Gronkiewicz-Waltz i jednocześnie byłego Zastępcę Dyrektora BGN.

Tymczasem początkiem marca, CBA, przedstawiło Hannie Gronkiewicz-Waltz protokół podsumowujący kontrolę w ratuszu dotyczącą reprywatyzacji. Wynikało z niego, że skontrolowano 52 reprywatyzacje, do 12 spraw zgłoszono uwagi, a w trzech sprawach CBA złożyło zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw.

Prezydent wytknięto w nim brak należytego nadzoru nad procesem reprywatyzacyjnym, bałagan i inne nieprawidłowości. W niemal 150 stronicowym dokumencie opisano także sprawę nieruchomości przy Zielnej, Złotej, Wielkiej i Chmielnej. CBA wymienia też nazwiska Jakuba R. i Jerzego M. z BGN oraz opisuje sprawę, która skończyła się wczorajszym przekazaniem do prokuratury i którą dziś opisaliśmy. Dlaczego więc ratusz nie zdecydował się na podpisanie protokołu? Czy prezydent Warszawy wpadła w panikę, że szykuje się kolejny skandal reprywatyzacyjny. Jej zastępca szybko zrobił dobrą minę do złej gry.

Zwalniając osoby odpowiedzialne za popełnione błędy, a nawet za umyślne działanie, udowodniliśmy, że powinny one ponieść konsekwencje karne. Do protokołu zgłosiliśmy szereg uwag, część z nich uwzględniono. Nie można wywnioskować, aby słuszny był zarzut niedociągnięć nad sprawowaniem nadzoru nad polityką reprywatyzacyjną, stąd decyzja ratusza o niepodpisywaniu dokumentu doręczonego przez CBA.

– stwierdził wiceprezydent Warszawy Witold Pahl.

Pahl uznał, że „z kilku spraw” nie można wywnioskować ogólnych tez dla całego raportu CBA. Najwyraźniej ustalenia pokontrolne nie są dla warszawskiego ratusza zbyt pochlebne. Ciężko by było inaczej, skoro w areszcie siedzi już kilku urzędników, w tym niegdyś prawa ręka Hanny Gronkiewicz-Waltz Jakub R., były zastępca szefa Biura Gospodarki Nieruchomościami. Miliony wypłacane często oszustom reprywatyzacyjnym zatwierdzane były przez ludzi prezydent Warszawy, a ponad setką spraw zajmują się dziś śledczy. Odmowa podpisu pokontrolnego to całkowita kompromitacja władz Warszawy, które najwyraźniej chcą utrudniać właściwe wyjaśnienie afery reprywatyzacyjnej.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/332827-nas ... w?strona=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Groteskowa manifestacja opozycji totalnej. "Przeciwstawić się barbarzyńskim planom PiS-u, który planował nas mordować i torturować"
Obrazek

Na warszawskim Placu na Rozdrożu rozpoczęła się manifestacja pod nazwą „Kocham Cię Europo”.


Partie opozycji totalnej wspierane przez środowiska lewackie oraz Komitet Obrony Demokracji zwołały manifestacje, która ma przemaszerować przez Warszawę.

Wśród uczestników znalazła się m.in. Krystyna Janda. Na mównicy stali politycy Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i KOD.

Do zgromadzonych przemawiała m.in. Marta Lempart z inicjatywy „Ogólnopolski Strajk Kobiet”. Lempart mówiła o planach „mordowania i torturowania” Polaków przez Prawo i Sprawiedliwość.

Pani Krystyna pytała czy polskie kobiety są w stanie przeciwstawić się barbarzyńskim planom PiS-u, który planował nas mordować i torturować w październiku. Jestem pewna pani Krystyno, że miała pani w sobie te nadzieję

– powiedziała.

Nie dacie nam rady. To się jeszcze nikomu nigdy nie udało

– krzyczała Lempart.

Swoimi złotymi myślami popisywał się też poseł Szczerba z Platformy:

Europo, masz 60 lat, jesteś dojrzała. Tylko masz problemy z córką: 13 lat, wiek gimnazjalny. Ma swoje chore zasady, nikt jej w rodzinie nie rozumie

— mówił.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/332933-gro ... torturowac
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Senator PiS chce oznaczać media z obcym kapitałem jak papierosy
Obrazek
- Z punktu widzenia standardów, jakie powinny być w obszarze mediów stosowane, to w tych mediach, które są o pełnym czy przeważającym kapitale niemieckim, powinno się stosować rozwiązania znane chociażby z... paczek papierosów - powiedział senator PiS Jan Maria Jackowski w rozmowie z portalem Fronda.pl.

- Tak jak na papierosach czytamy ostrzeżenia, że palenie powoduje choroby, tak w materiałach prasowych powinniśmy mieć informację o tym, że czytamy materiał propagandowy polityki niemieckiej - powiedział polityk. - Wtedy czytelnik sam mógłby wyrobić sobie właściwy stosunek do materiałów publicystycznych publikowanych przez podmioty o obcym kapitale - uważa senator Prawa i Sprawiedliwości, zastrzegając, że "to w pewnym sensie ironia, ale tłumaczy to o czym mówimy".

Jan Maria Jackowski jest zdania, że "kapitał ma narodowość". - W niemieckiej tradycji jest bardzo silnie zakorzeniona tendencja, aby instytucje publiczne realizowały cele polityki niemieckiej - powiedział, jako dowód przedstawiając brak informacji w niemieckich mediach o zdarzeniach z poprzedniego Sylwestra w Kolonii. - Niemcy pokazują swoje klasyczne poczucie wyższości i misji cywilizacyjnej, coś co swego czasu nazywało się Drang nach Osten - dodał senator.

Polityk PiS uważa, że list szefa Ringier Axel Springer Media AG Marka Dekana przyspieszy proces wdrażania ustawowych zmian na rynku mediów w Polsce. - (List - przyp. red.) uświadomił opinii publicznej, że to realne zagrożenie dla jakości naszej demokracji i jakości krwiobiegu informacyjnego, jakim jest system medialny w naszym kraju - zauważył Jackowski.

Więcej: http://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc ... .html#ap-1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

sympatyk

Do Lisa i reszty donosicieli na Polskę. Poddajecie towarzyszu Lis do sondażu ferajnę złodziei z POkrętnych i aferzystów(to tak delikatnie).Więc wyobrazmy sobie że taka ferajna złodziei, zaczęła by to samo robić w którymś z krajów arabskich co robiła przez 8 lat w Polsce, to w tej ferajnie złodziei sami inwalidzi by byli,bez rąk a nawet bez wszystkich kończyn ,bo nie byłoby co obcinać za kradzieże i nadużycia itd.... Śmiem TWIERDZIĆ że wielu z was czekałaby egzekucja. NIEWĄTPLIWIE PO to zgraja kryminogenna! Z tym jesteście UTOŻSAMIANI.

======================
Panika w redakcji „Newsweeka”. Te wyniki sondażu będą się Lisowi śniły po nocach
Obrazek
Newsweek Polska urządził na Twitterze sondaż. Redaktorzy jak widać cały czas łudzą się, że w końcu będzie „po ich myśli”. Nic z tego. „Na kogo głosujesz?” – zapytali dając do wyboru Prawo i Sprawiedliwość, Kukiz’15, Platformę Obywatelską i Nowoczesną. A wyniki znów im nie na rękę…

Tygodnik kierowany przez Lisa postanowił zrobić sondaż. I jak to bywało już wcześniej (niejednokrotnie!), po raz kolejny nie poszło po ich myśli. Miny w redakcji „Newsweeka” musieli mieć nietęgie, widząc, że Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 60 proc. poparcia ankietowanych. Plasująca się na drugim miejscu Platforma Obywatelska uzyskała niemal trzy razy mniej - bo zaledwie 23 proc. poparcia

W sondzie głos oddało 7783 osób.Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego otrzymało aż 60 proc. poparcia! Na drugim miejscu znalazła się Platforma Obywatelska – 23 proc., na trzecim Kukiz’15 – 9 proc., a na czwartym Nowoczesna – 8 proc.

Więcej: http://niezalezna.pl/95987-panika-w-red ... -po-nocach
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Hakerzy zastosowali taktykę wodopoju. Kulisy koreańskiego cyberataku na polskie banki
Obrazek

Zeszłoroczny atak północnokoreańskich hakerów na banki w Polsce pokazał, że komunistyczny reżim dysponuje potencjałem do groźnych działań w cyberprzestrzeni - podkreśla dziennik „New York Times”. Gazeta informuje, że atak na instytucje bankowe w Polsce rozpoczął się w październiku ubiegłego roku, kiedy hakerzy zainfekowali złośliwym oprogramowaniem strony „polskiego regulatora finansowego i czekali aż banki nieświadomie pobiorą je, odwiedzając stronę urzędu”. Amerykański dziennik odnosi się tu do Komisji Nadzoru Finansowego. Działania te dotyczyły ponad 20 banków w Polsce.


Jak podkreślono cyberprzestępcy wykorzystali tzw. taktykę wodopoju, która polega na zaatakowaniu konkretnej organizacji czy grupy. Hakerzy obserwują, z jakich stron internetowych często korzystają ich cele, a następnie infekują te witryny szkodliwym oprogramowaniem. Następnie z tych stron wirusy przenoszą się na dalsze komputery, w tym na te, które są celem operacji - tłumaczy amerykański dziennik. Do takiej sytuacji doszło właśnie m.in. w Polsce.

Analitycy badający to wydarzenie zwracają uwagę, że polskie instytucje nie były jednymi celami hakerów działających dla rządu Korei Północnej. Cyberprzestępcy uderzyli m.in. w banki w Stanach Zjednoczonych takie jak: State Street Bank and Trust, Bank of New York Mellon czy Bank of America.

Lista celów, o których wcześniej nie mówiono pokazuje, że odcięta od światowej gospodarki Korea Północna coraz bardziej próbuje korzystać z cyberataków do zdobywania środków finansowych i coraz śmielej sobie poczyna

- ocenia „NYT”. Przypomina, że w poprzednich latach działania północnokoreańskich hakerów ograniczały się głównie do włamań na zagraniczne serwisy internetowe.

Dziennik podaje, że w dla Korei Północnej pracuje grupa 1,7 tys. hakerów, wspomaganych przez 5 tys. osób. Ze względu na złą infrastrukturę w kraju wielu z nich pracuje poza granicami np. w Chinach, a nawet w Europie. Swoje zdolności do działań w cyberprzestrzeni Pjongjang rozwija od wczesnych lat 90. - ocenia Korea Południowa.

Według przedstawicieli firmy Symantec, cyberprzestępcy stojący za cyberatakami na banki w Polsce mogą być również odpowiedzialni za włamanie do banku centralnego Bangladeszu oraz atak na komputery Sony w 2014 roku. W tym pierwszym przypadku skradziono 81 mln dolarów.

Znaleźliśmy wiele powiązań dających nam duże przekonanie, że to ta sama grupa stoi za atakami na Bangladesz i Polskę

- mówił dziennikowi analityk Symantec Eric Chien.
Na szczycie listy celów północnokoreańskich hakerów były właśnie polskie instytucje finansowe, a po nich amerykańskie

- wylicza „NYT”.

Zaatakowano też banki w takich państwach jak Rosja, Wenezuela, Meksyk, Chile czy Czechy.

źródło: http://niezalezna.pl/96043-hakerzy-zast ... skie-banki
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Są pieniądze na nowe geotermie. I na poszukiwania
Obrazek
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej chce dopomóc w rozwoju geotermii w Polsce. Temu mają służyć konkursy, w ramach których można dostać pieniądze na poszukiwania gorącej wody w Polsce oraz na wprzęgnięcie ciepła z wnętrza ziemi do ogrzewania istniejących już sieci ciepłowniczych

W ostatnim czasie geotermia nie była modnym tematem. Większe wsparcie ze strony państwa szło m.in. na stawianie wiatraków. Tyle że te instalacje nie produkują energii w sposób ciągły, na dodatek są dość uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wraca do finansowania odnawialnych źródeł energii, które są bezodpadowe, nie ingerują w krajobraz i nie pozostawia po sobie śladów poza instalacją do produkcji i dystrybucji ciepła – powiedział Artur Michalski, wiceprezes NFOŚiGW.

Obecnie trwają dwa konkursy, w ramach którego można uzyskać środki na geotermię. Jeden zorganizowany przez Fundusz, przeznaczony jest na dofinansowanie badań geologicznych, które mają na celu rozpoznanie możliwości wykorzystania wód termalnych ewentualnie możliwości wykorzystania do produkcji ciepła energii suchych skał.

Do wzięcia jest 200 mln zł w formie bezzwrotnej. Z pomocy mogą korzystać samorządy (w ich przypadku dofinansowaniem można objąć 100 proc. kosztów) oraz firmy. W tym ostatnim przypadku wielkości dofinansowania to 50 proc. kosztów kwalifikowanych, choć jeśli firma prowadząca odwierty zaliczana jest do kategorii średnich, może dostać jeszcze 10 pkt. proc., a jeśli do małych i mikrofirm – to wartość dofinansowania może sięgnąć łącznie 70 proc. kosztów.

Do uzyskania dofinansowania konieczne jest spełnienie kilku warunków, jak choćby pozytywna opinia głównego geologa kraju i NFOŚiGW, posiadania tytułu prawnego do gruntów itp. W ramach tego konkursu jak na razie wpłynęło 30 wniosków, choć planowane jest ogłoszenie nowego naboru.

Drugi konkurs, ogłoszony przez NFOŚiGW, o wartości 500 mln zł, dotyczy budowy, rozbudowy lub modernizacji instalacji do wytwarzania ciepła, w tym również tych wykorzystujących energię geotermalną. Warunkiem jest jednak wykorzystanie istniejących sieci ciepłowniczych. To efekt doświadczeń z działania Geotermii Podhalańskiej, gdzie największa część nakładów – ponad 200 mln zł z całej kwoty 248 mln zł – to właśnie koszty budowy sieci. Znacznie taniej jest zbudować ciepłownię geotermalną, która będzie wykorzystywać już istniejące rozprowadzenie ciepła.

W tym konkursie o wsparcie mogą ubiegać się przedsiębiorcy – czyli np. firmy ciepłownicze – i jest to wsparcie zwrotne. Ale istnieje także możliwość wejścia kapitałowego NFOŚiGW do spółki, budującej ciepłownię geotermalną. To także efekt doświadczeń z Podhala, jako że w PEC Geotermia Podhalańska Fundusz ma prawie 90 proc. udziałów. Osoby ze spółki przyznają, że jej rozwój bez wsparcia kapitałowego funduszu byłby niemożliwy.

Jest jeszcze konkurs z udziałem środków unijnych, z którego pieniądze w formie dotacji przeznaczone są na inwestycje w wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych. W tym przypadku geotermia jest jednym z możliwych rozwiązań. Łączna wartość środków przeznaczonych na konkurs to 210 mln zł.

Tu zgłoszenia zostały już zebrane, wiadomo, że 6 wniosków dotyczy właśnie geotermii. Nie oznacza to jednak, że powstanie tyle nowych instalacji, wykorzystujących geotermię do produkcji ciepła. Jeden z wniosków został złożony przez PEC Geotermia Podhalańska, który za środki z dotacji chce przyłączyć do swojej sieci miasto Nowy Targ.

Nową lokalizacją jest bez wątpienia Sieradz, o czym mówił burmistrz tego miasta. Pozostałe miejscowości nie są znane, jako że z warunków konkursu wynika, że nie można ich upublicznić przez zakończeniem oceny, aby nie wpływać na wynik. A ocena wniosków nadal trwa.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/34868- ... szukiwania
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Polscy przedsiębiorcy nie ufają rządowi
Obrazek

Polska ma najbardziej niestabilne prawo w Unii Europejskiej, mimo to rząd uparcie zachęca przedsiębiorców do inwestycji przekonując ich jednocześnie, że pierwszeństwo w biznesie ma państwo, a własność i wolny rynek to zagadnienia drugoplanowe.


W 2016 roku polskie prawo wzbogaciło się o 31,9 tys. stron nowych rozporządzeń i ustaw, a aż 2 tys. z nich dotyczyło podatków. To najwyższy wskaźnik od 1918 roku, czyli od kiedy zaczęto publikować „Dziennik Ustaw”. W konsekwencji zajmujemy 1. miejsce w całej Unii Europejskiej jeśli chodzi o zmienność i nieprzewidywalność otoczenia legislacyjnego, wyprzedzamy m.in.: Włochy, Grecję, Hiszpanię i Francję.

Tylko w latach 2012-2014 w Polsce wygenerowano 56-krotnie więcej regulacji niż w Szwecji, 11-krotnie więcej niż na Litwie i 2-krotnie więcej niż na Węgrzech. Prawo w Polsce wdrażane jest także w coraz szybszym tempie, pozostawiając coraz mniej czasu na zapoznanie się z regulacjami nie tylko przedsiębiorcom, ale także zwykłym obywatelom. W praktyce oznacza to, że jeśli ktokolwiek chciałby poświęcić czas na zapoznanie się ze wszystkimi zmianami, musiałby zarezerwować sobie ponad 4 godziny dziennie przez 365 dni w roku.

Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 87705.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Prezes Przyłębska odpowiada sędziemu Biernatowi: "Nie może się pan zrzec urlopu".
Obrazek
Portal wPolityce.pl dotarł do listu, który prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska przesłała sędziemu Biernatowi, który stanowczo domaga się powrotu do pracy z urlopu, na który prezes TK wysłała go 9 stycznia. Zdaniem Julii Przyłębskiej wiceprezes Biernat powinien przebywać na urlopie do 26 czerwca.

W piątek Stanisław Biernat ogłosił, że zamierza wrócić do pracy z urlopu juz 1 kwietnia. W swoim stylu zarzucił prezes TK, że ta celowo przedłuża mu urlop, by Biernat nie mógł orzekać.

Uprzejmie deklaruję stanowczy zamiar rozpoczęcia pełnienia funkcji w Trybunale od 1 kwietnia 2017 r.(…) Zmiany te polegały na usuwaniu mnie z tych składów i zastąpieniu innymi osobami.(…)Rzeczywistym celem jest usunięcie mnie z udziału w rozpoznawaniu w ok. 40 proc. spraw zawisłych w TK. Dalszym celem jest dalsze pozbawienie mnie wykonywania funkcji wiceprezesa Trybunału i przedłużenie powierzenia tych funkcji p. Mariuszowi Muszyńskiemu, który kieruje w rzeczywistości Trybunałem.


– grzmiał Biernat w swoim oświadczeniu Biernata.

Portal w Polityce.pl dotarł do odpowiedzi Julii Przyłebskiej, którą skierowała do Stanisława Biernata.

Z przykrością i smutkiem odebrałam Pana korespondencję skierowaną do mnie w dniu 22 marca 2017 roku. Uprzejmie informuję, że od dnia 1 kwietnia do dnia 26 czerwca 2017 roku udzieliłam Panu urlopu wypoczynkowego. Proszę o wykorzystanie tego urlopu zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jednocześnie informuję, że zgodnie z obowiązującymi, również sędziów TK przepisami, nie może się Pan zrzec urlopu wypoczynkowego.


– czytamy w liście prezes Julii Przyłębskiej do sedziego Biernata, do którego dotarła redakcja wPolityce.pl.

Z naszych informacji, które publikowaliśmy w portalu wPolityce.pl wynika, że Stanisław Biernat nie mógł pogodzić się z faktem, że Julia Przyłębska skierowała go na urlop. Jedną z patologii, którą ujawniła w grudniu ubiegłego roku nowa prezes TK, a która była normą w czasach prezesury Andrzeja Rzeplińskiego, był fakt, że sędziowie nie wykorzystywali swoich urlopów i w ten sposób po zakończeniu kadencji pobierali sute odprawy. Tak stało się choćby z Andrzejem Rzeplińskim, który pobrał ponad 100 tys. złotych ekwiwalentu.

Z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl wynika, że wiceprezes TK Stanisław Biernat wypłacił odchodzącemu z urzędu Andrzejowi Rzeplińskiemu ponad 200 tys. złotych odprawy i ekwiwalentu urlopowego rankiem 19 grudnia 2016 roku, czyli na dobę przed możliwością zakwestionowania wypłaty odprawy przez nową prezes TK Julię Przyłębską. 20 grudnia wchodziły też w życie przepisy, które utrudniłyby Rzeplińskiego możliwości podjęcia tak gigantycznej odprawy.

Podobnie miało być w przypadku sędziego Biernata. Tak się jednak nie stało. W połowie stycznia Państwowa Inspekcja Pracy skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wystąpienie o niezwłoczne udzielenie, m.in. sędziom, niewykorzystanych urlopów wypoczynkowych za lata 2014 i 2015.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/333128-nas ... resc-listu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Prognozy na nadchodzący tydzień. "Wiosno, ach to Ty!"
W tym tygodniu pogoda będzie nas rozpieszczać. Synoptycy zapowiadają coraz więcej słońca, więc przyroda zacznie na nowo rozkwitać. Mimo że czwartek może okazać się nieco pochmurny, to w piątek we Wrocławiu temperatura osiągnie aż 20 stopni Celsjusza!
Obrazek
Więcej: https://pogoda.interia.pl/wiadomosci/ne ... Id,2374266
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM