: 17 sty 2013, 09:45
Fala złodziejstwa zaleje polskie sklepy?
Handlowcom naraził się Jarosław Gowin. Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Co ma Gowin do sklepów? Ano w resorcie pana ministra powstał pomysł aby podnieść granicę wykroczenia z 250 zł do 1000 zł przy kradzieży(druk sejmowy nr 870). Wielkie sklepy dostały piany na ustach bo już dziś mają spory problem z kradzieżami. Zorganizowane szajki wynoszą ze sklepów różne rzeczy pilnując przy tym aby nie przekroczyć granicy 250 zł.
Ot przykład forum internetowe.
Pytanie:
„Wlasnie kolezanka (pelnoletnia) mi sie zwierzyla ze zostala zlapana na kradziezy sklepowej. zostala wezwana policja i dostala mandat karny w wysokosci 150zl. teraz siedzi i placze jakie z tego beda konsekwencjie. czy po zaplaceniu mandatu bedzie to gdzies umieszczone ?? bedzie widniala w jakims rejestrze?? czy znajomy rodziny policjant bedzie mogl znalezc to gdzies??”
I odpowiedź:
„NIc nie bedzie, zadnego wpisu do rejestru to tylko wykroczenie. Powiem wiecej jesli kolezanka zaplaci ten mandat w ciagu 7dni to za tydzien znowu moze dopuscic sie tego wykroczenia i nic nie powiedza ze juz dostala za to mandat, tego nie ma w rejestrach policyjnych jesli juz to tylko w danej jednostce kotra takowy mandat wystawila. Wiec do 250zl mozna krasc i jedynie co mozna dostac to mandat wynoszacy max 500zl. Poczytaj sobie na internecie Kradzieze sklepowe do 250zl dobry biznes dla osob niepracujacych nasze prawo jest tak skonstruowane ze to jest wykroczenie,a nie przestępstwo.
Niech sie nie martwi i nawet maly ten mandat dostała ja kiedys za glupi sweter wart 99zl dostałem 450zl!!! ale to w łodzi i tam nie lubią warszawiakow i dlatego tak mi wprzysolili.”
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, która broni interesów sieci handlowych twierdzi że pomysł resortu jest bez sensu bo:
- Następuje stały wzrost kradzieży w naszych sklepach, a co za tym idzie, strat. Obecnie jest to 1,41% przychodu. Koszty strat to 1,282 mld EURO (inwestycje w bezpieczeństwo 240 mln EURO oraz straty 1042 mln EURO) – źródło: V Światowy Raport o Kradzieży w Handlu Detalicznym - twierdzi organizacja.
Nawiasem mówiąc moją ulubioną historią z tego zakresu jest ta jak ochroniarze na bramce złapali pana, który wsadził w spodnie pół litra wódki. Poprosił o zaprowadzenie do toalety, bo "chce siusiu". Tam wskoczył do kanału wentylacyjnego, gdzie siedział tak długo, aż policyjny negocjator obiecał mu dać pół litra wódki.
Ale wracając do buntu sieci:
„Jako argumenty na rzecz tej zmiany przywołuje się fakt przeciążenia sądów i prokuratur, potrzebę ekonomizacji kosztów postępowań, wreszcie poprawienie statystyk przestępczości, powiększanych postępowaniami w sprawach „błahych”. Błahe zaś sprawy są przyczyną nie tylko strat, ale i zuchwałości przestępców, którzy w poczuciu faktycznej bezkarności, bądź w perspektywie niedolegliwej kary, organizują się w wyspecjalizowane grupy przestępcze, dokonujące notorycznych kradzieży mienia placówek handlowych i obywateli”.
A jak się tłumaczy ministerstwo sprawiedliwości?
- Kwoty te zostały ustalone w 1998 roku, a więc w czasie zbliżonym z wejściem w życie nowych kodyfikacji karnych i do dnia dzisiejszego nie uległy zmianie. Wielokrotnie formułowane były postulaty związane z potrzebą podniesienia kwoty progowej, jako nieodzwierciedlającej obecnych realiów finansowych i ekonomicznych, gdzie wielokrotnie od 1998 r. wzrosła kwota minimalnego i średniego wynagrodzenia i tak w I kwartale 2012 r. – kwota średniego wynagrodzenia miesięcznego wynosi 3646,09 zł jak wynika z komunikatu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 11 maja 2012 r. - pisze w uzasadnieniu projektu resort.
Oczywiście sklepy sa od tego aby pilnować swojego towaru. Ale zgadzam się z jednym z ich argumentów - głównym powodem tej nowelizacji jest polepszenie statystyk.
źródło: http://supermarket.blox.pl/2013/01/Fala ... #BoxBizTxt












