: 12 gru 2016, 12:03
Komentarze:
Rybak
Oj ludzie, ale wy głupcy! Przecież ta "inwestycja" była tylko po to, aby dziabnąć kasą z UE i Ministerstwa Gospodarki!
------------------------
madzia
Kiedy ruszy program CELA+ i KAMIENIOŁOM+ ?
============================
Ludzie Komorowskiego i niemieccy biznesmeni. Straty w milionach euro
Pierwszy kontrakt w szczecińskiej fabryce ST3 Offshore, budującej fundamenty do morskich farm wiatrowych, według szacunków zakończy się stratą w wysokości ok. 10 mln euro. Przyczyną są błędy w zarządzaniu i nieuzasadnione koszty dla zewnętrznych doradców i wykonawców. Fabryka miała być sztandarową inwestycją w Zachodniopomorskiem, otrzymała milionowe dotacje z Unii Europejskiej i Ministerstwa Gospodarki. W jej radzie nadzorczej zasiadał Wojciech Dąbrowski, zaufany człowiek prezydenta Bronisława Komorowskiego, były prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Budowa fabryki produkującej podstawy do morskich farm wiatrowych rozpoczęła się pod koniec grudnia 2013 r. Inwestycja realizowana była na terenie wyspy Brdowskiej, w szczecińskim porcie w bezpośrednim sąsiedztwie stoczni remontowej Gryfia. Budowa fabryki została zakończona w ubiegłym roku. Spółka ST3 Offshore zatrudnia ok. 600 osób, przy czym kadrę menedżerską stanowią głównie Niemcy.
(...) Straty w wysokości ok. 10 mln euro przyniósł także pierwszy kontrakt, który spółka ST3 Offshore zawarła z duńską firmą DONG. Na złe wyniki przedsiębiorstwa miały wpływ również koszty błędnego zarządzania. W szczególności chodzi o nieuzasadniony wydatek ponad 5 mln euro – pieniądze zostały przeznaczone na wynagrodzenia i świadczenia. Kwoty, jakie płacono niemieckim doradcom i usługodawcom często wielokrotnie przekraczały pensje prezesa firmy (12 tys. euro mies.) i jego zastępcy. Jeden z zewnętrznych konsultantów w lipcu ub.r. za pracę i usługi otrzymał 32 tys. euro. Inny Niemiec za trwające nieco ponad 2 tyg. prace zlecone otrzymał 15 tys. euro. Na liście takich wysokich wydatków na usługi doradcze i prace zlecone jest kilkadziesiąt pozycji.
Podczas gdy jeden z polskich doradców zewnętrznych dostawał 6 tys. zł mies., niemieckim pracownikom zewnętrznym płacono nawet za przejazdy do swojego domu rodzinnego. Tak zwana „kilometrówka” w wypadku jednego z nich uzbierała się do kwoty prawie 13 tys. euro. Inny otrzymywał nawet za czas przejazdu do domu stawkę godzinową w wysokości 85 euro. Dodatkowo pracownicy zewnętrzni z Niemiec mieli zapewnione mieszkania służbowe w Szczecinie na koszt spółki. (...)
Więcej: http://niezalezna.pl/90582-ludzie-komor ... onach-euro
Rybak
Oj ludzie, ale wy głupcy! Przecież ta "inwestycja" była tylko po to, aby dziabnąć kasą z UE i Ministerstwa Gospodarki!
------------------------
madzia
Kiedy ruszy program CELA+ i KAMIENIOŁOM+ ?
============================
Ludzie Komorowskiego i niemieccy biznesmeni. Straty w milionach euro

Budowa fabryki produkującej podstawy do morskich farm wiatrowych rozpoczęła się pod koniec grudnia 2013 r. Inwestycja realizowana była na terenie wyspy Brdowskiej, w szczecińskim porcie w bezpośrednim sąsiedztwie stoczni remontowej Gryfia. Budowa fabryki została zakończona w ubiegłym roku. Spółka ST3 Offshore zatrudnia ok. 600 osób, przy czym kadrę menedżerską stanowią głównie Niemcy.
(...) Straty w wysokości ok. 10 mln euro przyniósł także pierwszy kontrakt, który spółka ST3 Offshore zawarła z duńską firmą DONG. Na złe wyniki przedsiębiorstwa miały wpływ również koszty błędnego zarządzania. W szczególności chodzi o nieuzasadniony wydatek ponad 5 mln euro – pieniądze zostały przeznaczone na wynagrodzenia i świadczenia. Kwoty, jakie płacono niemieckim doradcom i usługodawcom często wielokrotnie przekraczały pensje prezesa firmy (12 tys. euro mies.) i jego zastępcy. Jeden z zewnętrznych konsultantów w lipcu ub.r. za pracę i usługi otrzymał 32 tys. euro. Inny Niemiec za trwające nieco ponad 2 tyg. prace zlecone otrzymał 15 tys. euro. Na liście takich wysokich wydatków na usługi doradcze i prace zlecone jest kilkadziesiąt pozycji.
Podczas gdy jeden z polskich doradców zewnętrznych dostawał 6 tys. zł mies., niemieckim pracownikom zewnętrznym płacono nawet za przejazdy do swojego domu rodzinnego. Tak zwana „kilometrówka” w wypadku jednego z nich uzbierała się do kwoty prawie 13 tys. euro. Inny otrzymywał nawet za czas przejazdu do domu stawkę godzinową w wysokości 85 euro. Dodatkowo pracownicy zewnętrzni z Niemiec mieli zapewnione mieszkania służbowe w Szczecinie na koszt spółki. (...)
Więcej: http://niezalezna.pl/90582-ludzie-komor ... onach-euro














