: 14 gru 2014, 18:21
Jak dzisiaj skakali nasi ? Lepiej nie mówić. Do drugiej serii nie zakwalifikował się nikt. Można rzec, iż sporty zimowe, w których zaliczano nas do najlepszych, upadły. Może za wcześnie tak diagnozuję? Nie wiem. Jednak dzisiejszy występ naszych skoczków i biegowych narciarek, skłonił mnie do tak pesymistycznych refleksji. Wszyscy pamiętamy świetne osiągnięcia Adama Małysza. Adam wiedział, kiedy należy sobie już dać spokój ze skokami i odejść w glorii chwały. Świetnie go zastąpił Kamil Stoch. Ale gdy go zabrakło z powodu kontuzji w naszej reprezentacji skoczków, to Polska prezentuje się gorzej niż źle. Były tam pojedyncze dobre skoki w wykonaniu Żyły, Kubackiego i jeszcze tam kogoś, ale znamy powiedzenie, że jaskółka wiosny nie czyni. Taki dla przykładu Murańka z najwyższego rozbiegu skoczył w wieku 12 lat 136 m. Jego tato zachwycony. Dzisiaj ma 18 lat i skacze mizernie. Skoczek Kot. Gdyby jego ojciec nie piastował tego stanowiska, które ma, jego synalek w ogóle by nie znalazł miejsca w reprezentacji skoczków. Podobnie jak wcześniej syn Apoloniusza Tajnera. Ci skoczkowie wymienieni przeze mnie, poprzednio potrafili czasami dobrze skoczyć. Ale to były tzw ,,fuksy". Liczy się regularność w skokach.
A teraz weźmy pod rozwagę nasze biegaczki narciarskie. Poza Justyną Kowalczyk nie ma polskich zawodniczek, które mogły by się z nią równać. Akurat ten sezon Justyna ma fatalny. Były wcześniej konkursy biegowe, gdy inne, polskie zawodniczki, ogrywały Justynę. Ale co z tego ? Należy spojrzeć, jakie one zajęły miejsca w stosunku do innych zawodniczek tam startujących.
Uważam, że Justyna powinna już sobie dać spokój z biegami, szczególnie teraz , gdy doping norweskich ,,astmatyczek" jest legalny.
Justyna Kowalczyk, już tyle przyniosła radości swoim rodakom, że gdy odejdzie z biegów, nikt nie będzie miał o to do niej pretensji. Niech założy rodzinę i będzie szczęśliwa.
A teraz weźmy pod rozwagę nasze biegaczki narciarskie. Poza Justyną Kowalczyk nie ma polskich zawodniczek, które mogły by się z nią równać. Akurat ten sezon Justyna ma fatalny. Były wcześniej konkursy biegowe, gdy inne, polskie zawodniczki, ogrywały Justynę. Ale co z tego ? Należy spojrzeć, jakie one zajęły miejsca w stosunku do innych zawodniczek tam startujących.
Uważam, że Justyna powinna już sobie dać spokój z biegami, szczególnie teraz , gdy doping norweskich ,,astmatyczek" jest legalny.
Justyna Kowalczyk, już tyle przyniosła radości swoim rodakom, że gdy odejdzie z biegów, nikt nie będzie miał o to do niej pretensji. Niech założy rodzinę i będzie szczęśliwa.




