Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A jak z opłatą za śmieci radzi sobie prezydent Wrocławia ? O tym poniżej...

=====================
Pożyczka dla Śląska Wrocław z naszych rachunków za wodę
Obrazek
Zadłużony Śląsk Wrocław, którego miasto jest mniejszościowym udziałowcem, potrzebował pieniędzy na pensje dla piłkarzy. 4 mln zł pożyczki udzieli mu komunalna spółka MPWiK. Firma, tłumacząc ostatnie podwyżki, przekonywała mieszkaąców, że potrzebuje pieniędzy na inwestycje w rozbudowę wodociągów.

Finansowa sytuacja wrocławskiego klubu, aktualnego mistrza Polski, którego właścicielami są grupa Polsat oraz miasto Wrocław, jest dramatyczna. Przed weekendem "Gazeta" informowała o wystawionym przez sąd nakazie zwrotu miastu 12 mln zł, które samorząd pożyczył klubowi w 2012 r. Pieniądze jednak do miasta na razie nie wrócą. Jak przyznał prezes klubu Piotr Waśniewski, spółka nie ma z czego oddać długu. Stare długi to niejedyny problem Śląska. Brak ich choćby na bieżące wypłaty pensji piłkarzom. Dlatego w ostatnich tygodniach potrzebne były kolejne pożyczki. Pożyczka krótkoterminowa

Jak dowiedziała się "Gazeta", tym razem klub wsparło nie bezpośrednio miasto, ale należąca w 100 proc. do miasta spółka - Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Funkcję walnego zgromadzenia pełni w niej prezydent Rafał Dutkiewicz, a w radzie nadzorczej zasiada m.in. Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta i równocześnie wiceszef rady nadzorczej Śląska Wrocław. Na razie na konto klubu z MPWiK przelano 2 mln zł, ale łączna wartość pożyczki wynieść ma 4 mln zł. Gdy na początku roku wzrastały opłaty za wodę i ścieki (w przypadku ścieków ceny wzrosły o 11 proc.!), wiceprezes MPWiK tłumaczył podwyżki koniecznością gromadzenia środków na wkład własny konieczny do uzyskania kredytu na inwestycje. Chodzi m.in. o rozbudowę północnej magistrali wodociągowej, doprowadzenie kanalizacji do nowo budowanego szpitala wojewódzkiego i na osiedle Nowe Żerniki. Jak to możliwe, że w takiej sytuacji spółka ma pieniądze na pożyczkę? Rzecznik MPWiK Konrad Antkowiak powiedział: - Plany inwestycyjne budowane są w perspektywie wieloletniej, a pożyczka dla klubu jest krótkoterminowa i zostanie zwrócona jeszcze w tym roku. Dlatego nie wpływu na realizację planowanych inwestycji. Chcieliśmy zapytać Antkowiaka, czy mimo wszystko pożyczanie pieniędzy spółce, która ma kłopoty finansowe i nie jest w stanie terminowo spłacać długów wobec miasta, nie jest dla MPWiK ryzykowne i co zrobi spółka, jeśli pieniędzy nie odzyska, ale odpowiedzi się nie doczekaliśmy. Magistrat nie widzi związku

Magdalena Okulowska, rzeczniczka magistratu, zapytana przez nas, także nie widzi związku między pożyczką udzieloną przez MPWiK klubowi a podwyżkami cen za wodę i ścieki. Przy okazji Okulowska przyznała, że miasto nie zamierza twardo egzekwować swoich wierzytelności wobec klubu. Powiedziała bowiem: - Sądowy nakaz zwrotu 12 mln zł jest konsekwencją koniecznych działaą prawnych, które musieliśmy podjąć w zgodzie z ustawą o finansach publicznych. Rozważamy obecnie różne ścieżki prawne dla rozwiązania tej sytuacji, ale nie zamierzamy zajmować klubowych kont. Na polecenie prezydenta

Operacja wspierania klubu ze środków miejskich spółek krytykuje opozycja. - Pan prezydent miesza w pustym worku, przerzucając środki z jednej spółki do drugiej. Wizji rozwiązania tego kryzysu jednak nie widać. Przecież dla nikogo nie jest tajemnicą, że Śląsk po prostu nie ma pieniędzy, by pożyczone pieniądze zwrócić. Co wtedy zrobi MPWiK - pyta Renata Granowska, szefowa klubu PO w radzie miejskiej. Niezrzeszony Leszek Cybulski zasiadający w komisjach budżetu i finansów oraz rewizyjnej rady miejskiej przekonuje z kolei, że miejskie spółki dokonują takich wydatków nie z własnej inicjatywy, po analizie potencjalnych zysków, a na polecenie prezydenta miasta. - Mówił mi o tym zresztą sam prezes MPWiK, kiedy pytałem go o wydatki tej spółki na kartę Open Wrocław - mówi "Gazecie" Cybulski. - Kredyt, o który stara się MPWiK, związany jest z dużym rygorem dotyczącym finansów spółki. Jeśli klub nie zwróci jej pieniędzy, trzeba będzie podwyższyć jej kapitał, zatem pieniądze na Śląsk tak naprawdę znów wyłoży miasto. Na początku roku Cybulski apelował do władz miasta, by w cyklu półrocznym ratusz informował opinię publiczną o przepływach finansowych miejskich spółek, stanie realizowanych przez nie inwestycji, a także środkach, jakie przeznaczają one na działania związane ze sponsoringiem. Jego wniosek spotkał się z odmową. źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ow_za.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Śmieci odbierze konsorcjum
Konsorcjum firm z Legnicy i Zabrza będzie od lipca odbierało śmieci od lubinian. To ono bowiem wygrało przetarg ogłoszony przez MPWiK, proponując najniższą cenę.

Miejska spółka właśnie ogłosiła wyniki przetargu. Stanęły do niego cztery firmy: MPO z Lubina, WPO Alba, Sita Zachód – obie z Wrocławia – oraz konsorcjum trzech spółek – A.S.A. Eko Polska z Zabrza, Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych van Gansewinkel z Legnicy, a także Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej z Zabrza. Konsorcjum zaproponowało za odbiór śmieci z Lubina najniższą cenę: 133 632 928,44 zł. Na jej podstawie MPWiK zaproponuje teraz opłatę za śmieci od mieszkaąca. Potem rada miejska zajmie się podjęciem odpowiedniej uchwały. – Mamy nadzieję, że radni zajmą się tym już na najbliższej sesji – mówi prezes MPWiK Jarosław Wantuła. Nie zdradza jednak, jaką cenę zaproponuje spółka, ponieważ ostateczna decyzja i tak należała będzie do radnych miejskich. W czerwcu lubinianie będą musieli jeszcze złożyć deklarację, w której określą, czy będą segregować śmieci czy nie. Ci pierwsi będą płacić mniej, zaś ci, którzy nie będą segregować odpadów – więcej. Przypomnijmy, że wszystkie zmiany to skutki nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, której zasady zaczną obowiązywać od 1 lipca. źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,25427,s ... rcjum.html Czytaj też : http://miedziowe.pl/content/view/63134/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Petycja o skierowanie do TK tzw. ustaw "śmieciowych"

Ponad 6 tys. indywidualnych wniosków o skierowanie tzw. ustaw "śmieciowych" od Trybunału Konstytucyjnego złożyli w środę mieszkańcy Dolnego Śląska we wrocławskim biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.


Inicjatorzy przedsięwzięcia z Ruchu Społecznego Obrony Mieszkańców podkreślają, że niektóre zapisy Ustawy o odpadach oraz Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach są niezgodne z konstytucją.

- Występujemy do Rzecznika Praw Obywatelskich w imieniu ponad 6 tys. Dolnoślązaków o zaskarżenie w Trybunale Konstytucyjnym ustaw "śmieciowych" przynajmniej w dwóch punktach. Po pierwsze chodzi o to, że ustawa wprowadza zbiorową odpowiedzialność, po drugie zaś wprowadza na rynek monopol - powiedział Mirosław Lach z Ruchu Społecznego Obrony Mieszkańców.

Jego zdaniem podatek od wywozu śmieci będzie odprowadzany do gminy przez spółdzielnie bądź zarządców budynku. „W niemal każdej spółdzielni są osoby, które nie płacą czynszu, bądź, które spóźniają się z opłatami. Pytamy, kto zapłaci za tych ludzi” - powiedział Lach.

Monopol zaś, zdaniem inicjatorów zaskarżenia ustaw "śmieciowych", wiąże się z koniecznością wywozu odpadów do Regionalnych Instalacji do Przetwarzania Odpadów Komunalnych. - Musimy odprowadzać śmieci do Regionalnych Instalacji i płacić ceny, które przez nie są ustalane. Poza tym ceny wywozu będą dyktowane przez dwie trzy duże firmy, ponieważ małe nie mają szans w przetargach - dodał Lach.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wr ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Szkoły boją się podatku śmieciowego
Prawie trzy razy więcej mogą zapłacić za śmieci po wejściu w życie nowych przepisów poznańskie szkoły. Nie mają na to pieniędzy.

Dla przykładu jedna z placówek, która teraz płaci ok. 560 zł miesięcznie, według nowych wyliczeń dyrekcji, będzie musiała znaleźć prawie 1600 zł.

– Skądś te pieniądze muszę wziąć. Dla mnie oznacza to np. rezygnację z zakupu pomocy dydaktycznych dla uczniów. Na nie rocznie wydaję ok. 13 tys. zł – mówi dyrektor szkoły.

Jeżeli jakaś placówka nie zdecyduje się segregować odpadów, za ich wywóz zapłaci jeszcze więcej. Jak widać ustawa śmieciowa może uderzyć w szkoły bardzo mocno, a to może odbić się na uczniach. Nie jest dobrym pomysłem oszczędzanie na pomocach dydaktycznych. Dyrektorzy muszą jednak jakoś znaleźć pieniądze na opłacenie wywozu odpadów.

W tym roku mają dostać dofinansowanie z miasta, bo w swoich rocznych budżetach nie założyli przecież o tyle większych wydatków. – Przypadki poszczególnych placówek będziemy rozpatrywać indywidualnie. Różne są możliwości wypracowywania dochodu przez poszczególne szkoły. Skala problemu może więc być różna – mówi dyrektor wydziału oświaty Przemysław Foligowski.

źródło: http://biznes.onet.pl/faktpl-szkoly-boj ... news-detal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jak segregować śmieci ? -- http://www.odpady.lubin.pl/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

MPO będzie dalej funkcjonować
21.05.2013. Radio Elka

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Lubinie nie zostanie zlikwidowane. Komunalna spółka nie wygrała przetargu na odbiór śmieci w mieście i od lipca będzie odpowiadała tylko za utrzymanie czystości na ulicach.

Wcześniej zakładano, że to gminna firma wygra przetarg i dlatego jego organizację powierzono Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji. Teraz okazuje się, że nadzór nad
wywozem śmieci będą sprawować wodociągi, a ich odbioru dokona konsorcjum firm z Legnicy i Zabrza. Jacek Mamiński, rzecznik prasowy prezydenta Lubina, w mailu do redakcji napisał, że teraz po przegranym przetargu w MPO nic się nie zmieni. - Firma nie będzie zlikwidowana, ma sprzęt i ludzi, nadal będzie świadczyć usługi, zapewne jako podwykonawca innych. W całej Polsce niedługo zabraknie śmieciarek i obsługi, każda taka firma będzie więc na wagę złota - twierdzi rzecznik.

Podczas dzisiejszej sesji rady miejskiej ustalone zostaną stawki, jakie mieszkańcy będą płacić za wywóz śmieci. Określone zostaną też wzory deklaracji i sposób pobierania opłat. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63220/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Już wiadomo ile za śmieci

13 zł od osoby, jeśli będziemy segregować śmieci i 15,50 zł jeśli nie będziemy – takie stawki za odbiór odpadów ustalili dziś radni miejscy. Pierwsze rachunki według nowych zasad zapłacimy do 14 sierpnia.


Rewolucja śmieciowa to wynik przyjętej przez Sejm ustawy. – Ta ustawa to fatalny bubel. Jej efekty będziemy spijać jeszcze długo, bo gminy nie są na to przygotowane. A zapłacą za to oczywiście mieszkańcy – potwierdza posłanka PiS Elżbieta Witek, która była obecna na dzisiejszych obradach lubińskich radnych. – My jako PiS mamy już przygotowany projekt zmian, który złożymy. Niestety jako opozycja nie możemy zrobić więcej – dodaje

Więcej: http://www.lubin.pl/aktualnosci,25522,j ... mieci.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Ustawa śmieciowa powinna zostać zmieniona. To wylewanie dziecka z kąpielą
Ustawę śmieciową trzeba zmienić, a prawo Unii Europejskiej na to pozwala – przekonują eksperci Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju. Ich zdaniem Polska przyjęła zbyt restrykcyjne przepisy, na których stracą obywatele – bo zapłacą dużo więcej, i przedsiębiorcy z branży – bo wielu z nich będzie musiało zakończyć działalność. Zdaniem FOR, o sposobie wywozu śmieci powinno się decydować w gminnych referendach, a obecny system wcale nie zlikwiduje nielegalnych wysypisk.

Nowa ustawa śmieciowa weszła w życie w styczniu 2012 roku, część jej zapisów będzie obowiązywać od 1 lipca tego roku. Zgodnie z nimi właściciele lokali nie będą już mogli zawierać indywidualnych umów z firmami na odbiór śmieci. Obowiązek ten weźmie na siebie gmina, która wyłaniać będzie odbiorcę śmieci w drodze przetargu. Ustawa narzuca też obowiązek segregacji odpadów.

Więcej: http://finanse.wp.pl/kat,61158,title,Us ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Problemów śmieciowych ciąg dalszy...

=============================
Wrocław: Nowe przepisy śmieciowe do śmieci. Skłamiesz w oświadczeniu, nikt tego nie sprawdzi...
Obrazek
Rząd z Sejmem stworzyły prawny bubel, z którym teraz muszą się zmagać samorządy i mieszkaący. Bo kto i jak sprawdzi, czy w mieszkaniu wrocławianina, który od lipca po nowemu zapłaci za śmieci, mieszka rzeczywiście taka liczba osób, jaką podał w oświadczeniu śmieciowym? - Dane będą weryfikowane w oparciu o bazy danych urzędu miejskiego. W przypadku podania nieprawdziwych danych będą wydawane decyzje administracyjne w sprawie wysokości opłaty - tłumaczy lakonicznie Julia Wach z magistratu.

Co to oznacza konkretnie? Nie wiadomo. W gminie Długołęka przyznają, że to pracownicy gminy będą sami sprawdzać, czy mieszkaący nie skłamali. - Jedną z form będzie wywiad środowiskowy. Sprawdzimy też, ile osób jest zameldowanych w lokalu oraz zużycie wody - mówi Tadeusz Luty z Urzędu Gminy w Długołęce. Dodaje, że pracownicy gminy mogą też sami odwiedzać mieszkaąców, bo mają dotego uprawnienia. - Na mocy ustawy Prawo ochrony środowiska mieszkaniec ma obowiązek wpuścić na posesję urzędnika odpowiedzialnego za gospodarkę odpadami - zapewnia Luty. A jeżeli ktoś odwoła się od decyzji, tłumacząc, że np. zużywa dużo więcej wody, niż wynosi średnia nie dlatego, że mieszka u niego więcej osób, a dlatego, że często robi pranie? Samorządowcy rozkładają ręce. - Skoączy się donosicielstwem, masą postępowaą, odwołaą i bałaganem. Ale co mamy zrobić? Ta ustawa zawiera tyle luk, że lepiej nie mówić - dodaje Luty. Zarzuty odpiera wiceminister środowiska. - Wszystko zależy o tego, jaki sposób naliczania opłat przyjęto. Ten od głowy mieszkaąca niekoniecznie się sprawdza. Zwłaszcza tam, gdzie jest dużo przyjezdnych. Tak jest właśnie we Wrocławiu. Można było zastosować choćby metodę naliczania od powierzchni, wtedy problemu by nie było. - twierdzi wiceminister Stanisław Gawłowski. Ale co wtedy zrobić z osobą mieszkająca samotnie na 100 mkw.? Co się stanie, gdy wrocławianin skłamie w oświadczeniu śmieciowym i, żeby zaoszczędzić na opłatach, nie przyzna się, że pokój w swoim mieszkaniu wynajmuje np. czterem studentom? Okazuje się, że urzędnicy są w tej sprawie bezradni. - Nie jesteśmy w stanie zweryfikować, ile osób rzeczywiście mieszka w danym lokalu. Możemy sprawdzić tylko meldunek, ale nie każdy musi być zameldowany. Z kolei nie mamy prawa wejść do mieszkania, a nawet gdyby, to osoba nieuczciwa może twierdzić, że ktoś zatrzymał się u niej tylko na kilka dni - przyznaje szczerze Julia Wach z magistratu. Ewentualne podanie nieprawdziwych danych będzie przyczyną wszczęcia postępowania administracyjnego. Ministerstwo Środowiska twierdzi, że gminy mają wiele możliwości sprawdzenia rzeczywistej liczby mieszkaąców w lokalu: w oparciu np. o listy wyborcze, listy podatników, listy osób korzystających ze szkół i przedszkoli, inne dokumenty ewidencji ludności. Dodaje też, że np. zużycie wody mogłyby kontrolować spółdzielnie mieszkaniowe. - Jako zarządcy nieruchomości rozliczają się z gminą zgodnie z uchwałą rady gminy, natomiast wewnętrznie z lokatorami mogą stosować inne metody kontroli, np. za pomocą liczników jednostkowych zużycia wody (średnio szacuje się, że mieszkaniec zużywa ok. 6 m sześc. wody) lub innych danych potrzebnych do wyliczania czynszu - twierdzi Ministerstwo Środowiska. Problem w tym, że wrocławscy zarządcy już zapowiedzieli, że oświadczeą nie są w stanie zweryfikować i nie chcą brać odpowiedzialności za ewentualne nieprawdziwe informacje podane przez lokatora. Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski uważa, że Wrocław mógł uniknąć problemów, wybierając inną metodę liczenia stawek za śmieci. - Stawki od głowy niekoniecznie sprawdzają się w wielkich miastach, gdzie jest dużo przyjezdnych, np. studentów - tłumaczy. Przypomnijmy: Wrocław wybrał mieszany system liczenia stawek. Jeżeli na jednego mieszkaąca przypada więcej niż 27 mkw. powierzchni lokalu, opłata za śmieci będzie ustalona na podstawie liczby mieszkaąców. Jeśli metraż na osobę jest mniejszy niż 27 mkw., stawka zostanie naliczona od powierzchni. źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy opłaca się skłamać w deklaracji "śmieciowej"?
Ustawa z dnia 01 lipca 2011 roku o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw nałożyła nowe obowiązki na gminy. Zmiana przepisów polegała przede wszystkim na przejęciu przez gminy obowiązków właścicieli nieruchomości w zakresie gospodarowania odpadami komunalnymi. Ustawa weszła w życie z dniem 01 stycznia 2012 r., jednakże gminy miały aż 18 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy na przygotowanie się do całkowitego przejęcia obowiązku odbierania i zagospodarowania odpadami komunalnymi od właścicieli nieruchomości. Termin wejścia w życie ostatnich przepisów objętych tą nowelizacją upływa więc z dniem 01 lipca 2013 roku. W związku z powyższą nowelizacją każdy właściciel miał obowiązek złożenia deklaracji, w której co do zasady złoży oświadczenie, czy będzie segregował odpady oraz wskaże liczbę osób zamieszkujących w danej nieruchomości.

Należy tylko wspomnieć, iż w myśl ustawy, opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi będzie niższa w przypadku, gdy właściciele nieruchomości będą prowadzili selektywną zbiórkę odpadów – ma się to przyczynić do zwiększenia poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych, przede wszystkim papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła w poszczególnych gminach.
Każda gmina w drodze uchwały zakreślała termin do kiedy przedmiotową deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właściciele poszczególnych nieruchomości są zobowiązani złożyć. W przypadku Warszawy dopiero 19 lipca upływa termin składania deklaracji dotyczących wysokości tzw. opłaty śmieciowej, uiszczanej od lipca 2013 r. w zamian za odbiór śmieci.

Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie określiła wzoru deklaracji. Artykuł 1 ust. 11 Ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw dodał do Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach między innymi art. 6n ust. 1 "Rada gminy, uwzględniając konieczność zapewnienia prawidłowego obliczenia wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, określi, w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego, wzór deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi składanej przez właścicieli nieruchomości, obejmujący objaśnienia dotyczące sposobu jej wypełnienia oraz pouczenie, że deklaracja stanowi podstawę do wystawienia tytułu wykonawczego. Uchwała zawiera także informacje o terminach i miejscu składania deklaracji."

Z perspektywy czasu należy stwierdzić, że ustawodawca popełnił błąd nie wprowadzając ujednoliconego wzoru deklaracji. Gminy przygotowując i uchwalając wzory deklaracji okazały się bowiem bardzo kreatywne, szczególnie biorąc pod uwagę chęć uzyskania jak największej liczby danych osobowych osób zamieszkujących w poszczególnych nieruchomościach na terenie gminy, a przecież gospodarka odpadami komunalnymi nie może być podstawą do "inwigilacji" obywateli. Powyższy problem zauważył również Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) Wojciech Rafał Wiewiórowski. W związku z powyższym w dniu 27 maja 2013 roku odbyła się konferencja prasowa GIODO. Rafał Wiewiórkowski potwierdził, iż niektóre gminy żądają podania w deklaracjach danych osobowych nie tylko właścicieli nieruchomości, do czego uprawniają je przepisy prawa, ale również podania danych o osobach zamieszkujących konkretną nieruchomość, złożenia oświadczeń potwierdzających, że osoby zameldowane pod danym adresem przebywają np. w więzieniu lub domu opieki społecznej, stopniu pokrewieństwa z właścicielem nieruchomości, etc. Należy twardo powiedzieć, iż takie zapisy w deklaracjach są niezgodne z polskim porządkiem prawnym i w związku z czym GIODO zaapelował do wojewodów, aby uchylili niezgodne z prawem uchwały.

Część gmin w Polsce zdecydowała się również, w mojej ocenie niezgodnie z prawem, zamieścić oświadczenie o świadomości odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdziwych informacji. W szczególności można spotkać w deklaracjach informację, iż oświadczenie właściciela nieruchomości dotyczące liczby zamieszkujących w danej nieruchomości osób składane jest pod rygorem odpowiedzialności karnej wynikającym z art. 233 § 1 Kodeksu karnego (kk). Gwoli przypomnienia zgodnie z art. 233 § 1 kk "kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Biorąc pod uwagę, iż co do zasady wysokość opłaty za odbiór odpadów komunalnych zależy od liczby osób faktycznie zamieszkujących w danej nieruchomości, najprawdopodobniej gminy umieszczając takowe oświadczenia o odpowiedzialności karnej, chciały uzyskać od właściciela nieruchomości prawdziwe informacje.

Zamieszczenie powyższego oświadczenia o odpowiedzialności karnej jest niezgodne z prawem, ponieważ zgodnie z art. 233 § 6 kk między innymi art. 233 § 1 kk "stosuje się odpowiednio do osoby, która składa fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej". W przedmiotowej sprawie Ustawa o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw nie przewidziała możliwości odebrania takiego oświadczenia. Moje stanowisko potwierdza również Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Rafał Wiewiórski który twierdzi, iż "gmina nie ma prawa, by w drodze uchwały wprowadzać rygor odpowiedzialności karnej, gdyż rygor taki mógłby wynikać najwyżej z treści aktu rangi ustawy".

źródło: http://biznes.onet.pl/czy-oplaca-sie-sk ... lizy-detal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Protesty "śmieciowej" konkurencji
04.06.2013. Radio Elka

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Lubinie złożyło protest w sprawie rozstrzygnięcia przetargu na wywóz odpadów komunalnych w mieście. Od wyników przetargu odwołano się także w Legnicy. Teraz obie sprawy zbada Krajowa Komisja Odwoławcza w Warszawie. Ma na to ustawowy termin 15 dni.


Przetarg na odbiór i wywóz śmieci w Lubinie wygrało konsorcjum trzech firm z Legnicy i Zabrza, które zaproponowało najniższą cenę za tę usługę. Porażka MPO, które do tej pory odpowiadało w mieście za gospodarkę śmieciową, była zaskoczeniem nawet dla radnych klubu Lubin 2006, którzy rządzą w Lubinie. Prezes komunalnej spółki, Krzysztof Kubiak, nie chciał oficjalnie zabierać w tej sprawie komentarza, ale przyznał, że złożył już odwołanie
w sprawie przetargu.

Podobną sytuację mamy w Legnicy. Tam jednak przetarg wygrała spółka w pełni kontrolowana przez miasto. Legnickie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej zaproponowało 6,5 mln zł za wywóz śmieci. Propozycja tej spółki była o 5,5 miliona tańsza od oferty innego wrocławskiego przedsiębiorstwa i o ponad 10 milionów tańsza od oferty zaproponowanej przez konsorcjum trzech firm. Co ciekawe, unieważnienia przetargu w Legnicy domaga się to samo konsorcjum, które wygrało przetarg w Lubinie.

Podczas gdy postępowania przetargowe w obu miastach zostały zawieszone, trwa wojna o ceny śmieci. Legniccy radni Platformy Obywatelskiej już złożyli wniosek o obniżenie opłat za śmieci posegregowane z przyjętych już 13,80 do 7 zł i za nieposegregowane z 17,80 zł na 12 zł. Podobnie w Lubinie radny Porozumienia Samorządowego, Krzysztof Olszowiak zaapelował na ostatniej sesji do radnych o zmniejszenie stawek za śmieci. - Stawki, które zaproponował prezydent Lubina to jest podwyżka o sto procent za osobę w gospodarstwie domowym i aż o 500. procent dla firm prowadzących działalność gospodarczą. To są kolosalne pieniądze a koszty przerzuca się na firmy. Podejrzewam, że wiele z nich nie udźwignie takiego ciężaru i zamknie swoją działalność albo będą pilnować śmietników. Ustawodawca dał nam możliwość zróżnicowania ceny odbioru śmieci w gospodarstwach domowych, ale tego w Lubinie nie ma. W 2004 roku weszliśmy do Unii i już wtedy mądre gminy zaczęły przygotowywać się do nowych dyrektyw dotyczących gospodarki odpadami i dzisiaj te gminy nie podnoszą tak drastycznie stawek za wywóz śmieci - uważa radny Olszowiak.

Od 1 lipca mieszkańcy Lubina zapłacą za śmieci 15,50 zł a za posortowane - 13 zł. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63445/78/
==================
A we Wschowie można taniej. Czytaj - http://elka.pl/content/view/64613/82/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kompromitacja Warszawy: Do koąca roku śmieci wywożone po staremu
Obrazek
Wprowadzane od 1 lipca w całej Polsce nowe zasady wywozu śmieci i gospodarowania odpadami nie wejdą w życie w Warszawie. Jak zapowiedziała prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz, do koąca roku nie ulegną zmianie zasady wywozu śmieci w Warszawie.

To efekt wyroku, jaki wydała Krajowa Izba Odwoławcza, uznając, że kryteria przetargu na firmy, które od 1 lipca miały wywozić śmieci w Warszawie, przygotowano błędnie. Krajowa Izba wczoraj uznała racje czterech przedsiębiorstw, które zaskarżyły warunki przetargu śmieciowego. Izba uwzględnia wszystkie odwołania firm startujących w przetargu i nakazała zmianę specyfikacji istotnych warunków zamówienia w taki sposób, by uwzględniały hierarchię postępowania z odpadami. Przewodnicząca składu orzekającego podkreśliła, że miasto może premiować najlepszy sposób postępowania ze śmieciami, ale kryteria oceny musi rozbudować - mają być jasne i sprawiedliwe. Ponadto, jak podkreślano w orzeczeniu, miasto nie określiło maksymalnej ilości śmieci, które trzeba wywieźć z każdego rejonu Warszawy (firmy nie mogą więc skalkulować oferty), nie podało liczby pojemników, które trzeba dostarczyć na posesje (nikt nie wie, ile spółdzielni czy wspólnot ma własne kubły, a ilu właścicieli dzierżawi je od firm, które je zabiorą z altan, gdy będą odchodzić z warszawskiego rynku), ponadto nie dało czasu firmom na przygotowanie się do wykonywania usług. Zamieszanie z przetargiem na wywóz śmieci oznacza, że miasto nie zdąży do 1 lipca z wprowadzeniem założeą ustawy śmieciowej. Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... aremu.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:

~POdatki

: Ustawa śmieciowa przygotowana i narzucona przez PO jest niczym innym, jak kolejnym podatkiem. Wszyscy płacimy podatki. Od 1 lipca nasze zobowiązania podatkowe wzrosną o jakieś 15-20%. To bardzo dużo! Co z tego, że ewidentny podatek nie jest nazywany po imieniu, skoro w praktyce podatkiem JEST. Mówi sie o segregowaniu śmieci po stronie obywateli, ale nikt nawet nie zająknął się, czy reszta systemu jest na to przygotowana. Założę sie, że posegregowane śmieci będą wywożone na dotychczasowe wysypiska na dotychczasowych zasadach! Jaka zmiana nastąpi? Ano właśnie. Jedna, jedyna... - zapłacimy więcej za coś, co mamy już teraz. Dodatkowo wymuszą na nas dodatkowe zajęcie... bezsensowne segregowanie.
Po tych wszystkich podłościach, które rząd PO-PSL przygotował dla obywateli RP, w każdym normalnym kraju, obie te partie nie weszłyby w ogóle do sejmu w kolejnych wyborach. I mam nadzieję, że tak się stanie. Polską rządzą drobni geszefciarze i oszuści. Tak, oszuści, bo PO oszukała swoich wyborców.
Kolejnym gwoździem do trumny PO powinno być blokowanie kont bankowych i zwrotu podatku z powodu zaległości w opłatach abonamentu rtv. Platforma Oszustów? Czytam na forach takie określenia partii Tuska i teraz juz sie z nimi zgadzam. To Profesjonalni Oszuści.


============================================

Ustawa śmieciowa: minister Korolec się chwali, a PiS mówi o "bublu"
Ustawa śmieciowa wchodzi w życie 1 lipca. Ministerstwo Środowiska chwali się, że jest sukcesem. Elżbieta Witek (PiS) ocenia jednak: - To jest jedna z najgorszych ustaw, jakie uchwalił ten Sejm. Kłopoty z jej wdrożeniem są wielu miastach - także w Warszawie.

Wedle wiedzy Ministerstwa Środowiska, opartej na ankietach przesłanych przez 37 proc. gmin (913 spośród 2500), 17 proc. już zakończyło przetargi na odbiór i unieszkodliwianie odpadów komunalnych. 66 proc. pozostałych gmin ma szansę zdążyć z rozstrzygnięciem przetargów przed 1 lipca. W 15 proc. gmin trwają procedury przetargowe, jednak mogą się zakończyć po 1 lipca. A 2 proc. wymaga pilnego powiadomienia mieszkańców o ich prawach.

Danych z pozostałych gmin (niemal 2/3 wszystkich) resort nie ma. - Skoro tylko ok. jednej trzecia samorządów odpowiedziała, to znaczy, że reszta ma kłopoty - ocenia posłanka PiS Elżbieta Witek.

Przetargi, co do których ministerstwo ma wiedzę, wygrywały głównie firmy prywatne (75 proc. rozstrzygniętych przetargów); w 17 proc. wyłoniono spółki z pełnym udziałem gminy. A w 8 proc. firmy z częściowym udziałem gminy.

Cytowany na stronie internetowej resortu minister Marcin Korolec ocenił, że w związku z realizacją ustawy śmieciowej "stoi przed nami ogromna cywilizacyjna zmiana". - Przez lata nie zastanawialiśmy się, co się dzieje z naszymi śmieciami. Wdrożenie ustawy zakończy niechlubny proceder wyrzucania odpadów do lasu czy palenia ich w domu. Porównując się do innych krajów europejskich, np. Niemiec, widzimy jak dużo mamy jeszcze do zrobienia. A ta ustawa daje nam szansę uporządkować kraj.

Zupełnie odmienną opinię ma posłanka PiS Elżbieta Witek. - To jest jedna z najgorszych ustaw, jakie uchwalił ten Sejm. Jest zupełnie niedopracowana - podkreśla, dodając, że należałoby się z tego "bubla" wycofać - podkreśla.

W rozmowie z Onetem dodaje, że w innych państwach do właściwej segregacji śmieci dochodzono w kilka lat, tymczasem w Polsce koalicja PO-PSL chciała to zrobić w ekspresowym tempie, co - jak podkreśla - musi skutkować wielkim bałaganem. - A ile w lasach było śmieci, to tyle będzie, a może jeszcze ich przybędzie.

W Warszawie już wiadomo, że przetarg nie zakończył się sukcesem, a wręcz przeciwnie - zakwestionowano go z uwagi na to, iż był rozpisany pod miejską spółkę. Nowy system nie będzie więc działał od 1 lipca, jak przewiduje ustawa śmieciowa. Przez to zdymisjonowany został wiceprezydent miasta, Jarosław Kochaniak.

Ponadto, jak podał prezes Urzędu Zamówień Publicznych Jacek Sadowy, w maju co czwarte odwołanie od przetargów dotyczyło właśnie śmieci. Takie odwołanie w stolicy zakończyło się zakwestionowaniem przetargu. Krajowa Izba Odwoławcza nakazała miastu zmianę warunków przetargu na odbiór i zagospodarowanie śmieci.

Według Prawa i Sprawiedliwości ustawa śmieciowa jedynie "drenuje kieszenie Polaków", bo wiąże się z podwyżką opłat. Politycy tej partii podnosili też, że 1 lipca Polska może "utonąć w śmieciach". Ustawę więc zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Rewolucja śmieciowa do kosza: Samorządy przegrały z chciwością firm
Obrazek

Gminy miały półtora roku na przygotowanie się do śmieciowej rewolucji, która ma wejść w życie 1 lipca. Ale okazało się, że to za mało. W Warszawie właśnie przełożono ją na początek 2014 r., za co stanowiskiem zapłacił wiceprezydent miasta. Inne samorządy także na wszelki wypadek przygotowują scenariusze awaryjne. Problem jest zazwyczaj ten sam – firm odpadowe dyktują gminom horrendalne ceny.

W Łodzi Krajowa Izba Odwoławcza przygląda się przetargom w dwóch z pięciu sektorów, na jakie podzielono miasto. Kraków mówi wprost, że w razie problemów znajdzie zastępcę, który po 1 lipca będzie odbierał odpady od mieszkańców bez przetargu. Jednak w jeszcze gorszej sytuacji są małe gminy, gdzie do przetargów na odbiór odpadów zgłosiły się pojedyncze firmy, narzucając za swoje usługi abstrakcyjne stawki.

Władze Warszawy przyznały, że są nieprzygotowane do wywozu śmieci na nowych zasadach. Dzień wcześniej Krajowa Izba Odwoławcza nakazała stolicy zmianę specyfikacji istotnych warunków zamówienia przetargu, gdyż faworyzowały spółkę miejską. W efekcie stanowisko stracił wiceprezydent miasta Jarosław Kochaniak, odpowiedzialny za przetarg.

Mimo bałaganu, i to na trzy tygodnie przed zaplanowanym wejściem w życie rewolucji, stołeczny ratusz uspokaja: „Warszawiacy nie utoną w śmieciach”. – Opracowaliśmy program pomostowy – zapewnia prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i tłumaczy, że 81 firm, które obecnie odbierają śmieci, będzie robiło to nadal po 1 lipca. I to aż do końca 2013 r. Różnica będzie taka, że od lipca rozliczać się będzie z nimi miasto, a nie mieszkańcy. Jeszcze dziś ratusz ma rozpocząć spotkania z firmami, by ustalić zasady rozliczeń.

Inne duże miasta zapewniają, wszystko idzie zgodnie z planem. Ale i one nie wykluczają problemów i przygotowują alternatywne scenariusze. Wrocław w tym tygodniu ma podpisać umowy z wykonawcami wybranymi w przetargach, a Gdańsk wybrał ich już 19 kwietnia. Lublin ma rozstrzygnąć przetarg 13 czerwca, a Katowice – trzy dni wcześniej. A co, jeśli komuś powinie się noga?

– Większość firm odbierających odpady skonstruowała swoje wypowiedzenia tak, aby umowy mogły być kontynuowane w przypadku problemów z dochowaniem przez gminy terminu przejęcia odpadów – twierdzi Dariusz Czapla z urzędu miejskiego w Katowicach. Innymi słowy, jeżeli w stolicy Śląska rewolucja śmieciowa nie wybuchnie 1 lipca, to odbiór śmieci będzie się odbywał na starych zasadach.

Kraków dopiero wczoraj otworzył oferty przetargowe. – Jeśli nastąpią jakieś problemy, zostanie zlecone wykonawstwo zastępcze, które może być bezprzetargowe na określony czas – tłumaczy Jan Machowski z krakowskiego urzędu.

Niepewna jest sytuacja Łodzi. W dwóch z pięciu sektorów, na które podzielono miasto, firmy biorące udział w przetargu złożyły odwołania do KIO. – Po rozstrzygnięciu sprawy będzie wiadomo, czy odwołania wpłyną na terminy podpisania umów – ocenia Grzegorz Gawlik z urzędu miasta.

O ile duże miasta mogą sobie pozwolić na „programy pomostowe” po 1 lipca, o tyle prawdziwy paraliż grozi setkom mniejszych gmin. Problem jest zazwyczaj ten sam – firm odpadowych jest tam niewiele, więc dyktują gminom horrendalne ceny. W Łapszach Niżnych (woj. małopolskie) były trzy przetargi – do każdego z nich zgłosiła się tylko jedna, ta sama firma.

– W pierwszym podejściu gmina miała zarezerwowane 150 tys. zł na rok, a oferta złożona przez firmę opiewała na ok. 764 tys. zł. W drugim podejściu oferta była na 726 tys. zł. Za trzecim razem udało się podpisać umowę, ale jedynie na pół roku, za ok. 193 tys. zł. Do tego oferent dostarczy tylko worki na odpady segregowane. Mieszkańcy muszą sami się zaopatrzyć w pojemniki – opowiada Krystyna Stanek z urzędu gminy.

Na problem wyśrubowanych cen napotkały też władze Rabki-Zdroju. Tam przetarg już unieważniono. – Może w tym tygodniu uda się ogłosić kolejny – usłyszeliśmy w urzędzie. Komplikacje pojawiły się też w Krzeszowicach. Jedna z firm startujących w przetargu złożyła odwołanie. Urzędnicy czekają na rozstrzygnięcie KIO, ale już rozpatrują plany awaryjne, np. wybór operatora z wolnej ręki.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad ... _firm.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kto inny posprząta
Obrazek
Zmieniły się władze MPO. Na czele komunalnej spółki stoi teraz jednoosobowy zarząd w osobie Edwarda Siwaka, który do dziś był wiceszefem firmy.

– Dotychczasowemu prezesowi Krzysztofowi Kubiakowi skoączyła się kadencja – mówi szef rady nadzorczej spółki, Witold Kulesza i tłumaczy, że tym samym nikogo z zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania nie odwołano. Witold Kulesza nie ukrywa, że MPO – które przegrało przetarg na odbiór nieczystości – znalazło się w trudnej sytuacji, stąd nadzór oczekuje od nowego szefa spółki szybkiego przedstawienia korekty planu finansowego na drugie półrocze tego roku. źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,25741,k ... rzata.html =============================
Pilne. Krzysztof Kubiak odwołany
Po przegranym przetargu na wywóz odpadów komunalnych, odwołany został Krzysztof Kubiak prezes MPO w Lubinie.

Na jego miejsce został powołany wiceprezes tej spółki miejskiej Edward Siwak. Zmieniła się struktura zarządu, teraz będzie on jednoosobowy. źródło: http://www.elubin.pl/wiadomosci,10053.html> http://www.elubin.pl/wiadomosci,10053.html ==================
Siwak nowym prezesem MPO
06.06.2013. Radio Elka Krzysztof Kubiak nie jest już prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Lubinie. Jego następcą został Edward Siwak, dotychczasowy wiceszef tej komunalnej spółki. Od tej pory zarząd MPO będzie jednoosobowy. Nieoficjalnie mówi się, że Kubiak zapłacił posadą za porażkę w wyścigu przetargowym na wywóz śmieci.

Kubiakowi zakończyła się kadencja na stanowisku prezesa MPO, a Rada Nadzorcza w składzie: Witold Kulesza jako przewodniczący oraz Adam Myrda, Piotr Midziak i Krzysztof Pępkowski powołali na nowego szefa Edwarda Siwaka, dotychczasowego zastępcy Kubiaka. Oficjalna przyczyna zmiany na stanowisku szefa tej miejskiej spółki to upływ kadencji i prawo Rady Nadzorczej do powołania nowego prezesa. Nieoficjalnie jednak mówi się, że Kubiak "zapłacił głową" za przegrany przetarg na wywóz śmieci komunalnych. Intratne zlecenie wygrało bowiek konsorcjum firm z Legnicy i Zabrza, a w mieście wszyscy zastanawiają się teraz, na czym będzie MPO zarabiać i co stanie się ze sprzętem wykorzystywanym na odbiór śmieci. Nowy prezes Edward Siwak będzie musiał odpowiedzieć na te pytania i w najbliższym czasie przygotować właścicielowi, którym jest gmina miejska, nową strategię działania. (tom) źródło: http://miedziowe.pl/content/view/63482/78/
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM