Regulamin forum
Co się dzieje w Lubinie? Informacje z regionu, najświeższe doniesienia i komentarze.
Początkujący


Bo ta droga nie była w momencie budowy drogą wojewódzką. Dopiero po wybudowaniu została w taką przekształcona. I cytat "Jaka to obwodnica? Jaki ruch wyprowadza z miasta? Ta droga łączy Polne z Przylesiem, a nie jest obwodnicą dla ruchu tranzytowego....(poza krótkim fragmentem od KEN do drogi na Chojnów)." To ze strony: http://miedziowe.pl/content/view/79688/78/ (komentarze).
Gdyby przed jej budową podpisano porozumienie to jeszcze rozumiem, ale tak nie było.
I inny cytat ze wspomnianej wyżej strony: "Jeśli obwodnica jest drogą wojewódzką winien zrobić ją marszałek a prezydent ewentualnie na zasadzie porozumienia dołożyć dotację. A tak to jest jego problem."
Nie wspomnę o innych gminach i powiatach. Wielu burmistrzów po cichu wieszało psy na prezydencie Lubina, że podbiera ich pieniądze, a właściwie pieniądze na drogi biegnące przez ich samorządy.
Gdyby przed jej budową podpisano porozumienie to jeszcze rozumiem, ale tak nie było.
I inny cytat ze wspomnianej wyżej strony: "Jeśli obwodnica jest drogą wojewódzką winien zrobić ją marszałek a prezydent ewentualnie na zasadzie porozumienia dołożyć dotację. A tak to jest jego problem."
Nie wspomnę o innych gminach i powiatach. Wielu burmistrzów po cichu wieszało psy na prezydencie Lubina, że podbiera ich pieniądze, a właściwie pieniądze na drogi biegnące przez ich samorządy.
daydream
Miała być już umowa, a wszystko skończy się w sądzie
Kasa za obwodnicę przeszła koło nosa
Polityczne zawirowania w sejmiku województwa dolnośląskiego, które sprawiły odwołanie z funkcji wicemarszałka Tymoteusza Myrdy i w konsekwencji upadek Bezpartyjnych Samorządowców, oznacza już teraz dla prezydenta Lubina sądową batalię o zwrot pieniądzy za wybudowanie południowej obwodnicy miasta. Robert Raczyński bardzo liczył na te środki, które nieco wyprostowałyby budżet i mogły być przeznaczone np. na sfinansowanie budowy parku militarnego.Jeszcze w czerwcu prezydent Lubina był spokojny o utrzymanie szerokiej koalicji w sejmiku dolnośląskim. Publicznie nawet ogłosił, że miasto jest w przededniu sfinalizowania umowy z Urzędem Marszałkowskim na zwrot 27 mln zł za wybudowanie południowej obwodnicy łączącej Przylesie z Ustroniem. Ale wszystkie te plany pokrzyżował prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz, dzięki ktoremu doszło do kolejnego przewrotu w sejmiku. Z funkcji wicemarszałka odwołano stronnika Raczyńskiego, Tymoteusza Myrdę, a kilkanaście dni później Bezpartyjni sami się rozwiązali.
W obliczu nowej sytuacji politycznej w sejmiku, 27 mln zł obiecanych dla Lubina, przejdzie koło nosa. - W sprawie odzyskania pieniędzy za południową obwodnicę Lubina, tak naprawdę wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli do negocjacji i konieczności jakieś formy ugody zawartej przed sądem. Prezydent Lubina cały czas jest konsekwentny domagając się oddania tych pieniędzy przez Urząd Marszałkowski za drogę, która już jest wojewódzka. Przypomnę, że marszałek przejął już tę drogę, ona nie należy do miasta - mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/79930/78/

Informacje
0 użytkowników » 1 gość
