Strona 3 z 4
: 08 kwie 2005, 21:22
autor: reggaem_anka
no to pewnie dlatego aniolki sa teraz w zhp:P
hihi...
a w zhrze co jak co,ale bylo spoko
co zle odrzucmy w niepamiec...

: 08 kwie 2005, 21:25
autor: Alien
: 08 kwie 2005, 21:49
autor: misioo:)
Tak Alien to prawda że te dwa związki sie bardzo od siebie różnią.....dobrymy stronami i złymi
: 08 kwie 2005, 21:50
autor: Alien
a masz może dokładniej do powiedzenia coś na tan temat...? bo jestem ciekawy

: 09 kwie 2005, 09:35
autor: Aneczka
chodz kcialam tu zauwazyc, ze na ostatnim obozie bylo tego trochu za duzo...godzinki i td;/
...hcialam tu zacytowac zdanie aniolkow..."oni by sie tylko modlili"
Wcale nie było za dużo....i te modlitwy nie były takie jak zawsze sie odmawia...zgadzam sie z Alienem że godzinki to wspaniała modlitwa....ja nie odczułam tych modlitw jakby było ich za dużo...modlitwy nigdy za dużo
: 09 kwie 2005, 10:15
autor: Alien
Tak... Aneczka piękne słowa...

poprotu jak prawdziwi katolicy...

niektórzy sobie poprostu to wyolbrzymiają
reggaem_anko 
to jest właśnie jedna z tych różnic... ktoś widzi jeszcze jakieś ?
: 09 kwie 2005, 10:42
autor: JasioJasio
Ale chrzanicie!
Nikt w ZHP nie zabraniał (piszę o moich czasach, czyli jakieś5-15 lat temu) modlić się czy pójść do kościoła. Chodziliśmy na msze w mundurach, wzbudzając nawet lokalne sensacje w co mniejszych miasteczkach czy wioskach. Przez kilka lat spotykaliśmy się drużyną i przyjaciółmi na pasterkach. Z pewnością religia katolicka jest bardziej uwypuklonaw ZHR, w ZHP po prostu tę sferę pozostawiało się samym harcerzom.
Czy to, na co kładliśmy nacisk nie jest jednak silnie związane z chrześcijańskim postępowaniem? Pomoc innym, doskonalenie się, kształcenie ducha i ciała? Czym jak nie ofiarowaniem innym swoich umiejętności i czasu było/jest organizowanie rajdów, pomoc chorym, czy biednym?
Nie dajmy się zwariować, religia nie dzieliła tych dwóch organizacji.
PS Czy ktoś z Was, harcery ZHR kojarzy takie nazwiska:
Pociejkin, Alfred Torbiński, Witek Luśnia?
PS2 Zwrot "kółko wzajemnej adoracji" żyłem zupełnie nie złośliwie po lekturze postów Aliena, Aneczki i reggaem anki, widać że się znają:)
: 09 kwie 2005, 10:52
autor: Alien
No tak...

łatwo można było zobaczyć że się znamy...

Więc tak... Nie pisaliśmy że w ZHP jest to zabraniane... nic takiego nie zostało napisane... tam poprostu każdy ma swoje prawo do tego rozwoju...jeden jak chce nich się modli jeden niechce no to nie... W ZHR tak niema... jest tak że nawet może być osoba która jest innego wyznania ale musi tolerować to co tu sie dzieje...musi brać udział we wszystkich modlitwach itd. Może za Twoich czasów tak było... ale teraz raczej nie... no dla mnie to jest naprzykład normalne że drużyna idzie na co niedzielną msze Św. razem... czy przynajmniej raz w miesiącu... na wszystkie uroczystośći... święta... znasz taką drużyna ZHP ? to jest jednak wielka różnica... znam dużo ludzi z tych dwóch organizacji... i się im przyglądam i widze kto jak jest dojrzały w sferach duchowych w tej i tej organizacji... ale może zejdźmy już z religii i przejdźmy na inne różnice...
Czy to, na co kładliśmy nacisk nie jest jednak silnie związane z chrześcijańskim postępowaniem? Pomoc innym, doskonalenie się, kształcenie ducha i ciała? Czym jak nie ofiarowaniem innym swoich umiejętności i czasu było/jest organizowanie rajdów, pomoc chorym, czy biednym?
Tak... jest związene...ale teraz powoli to zanika... harcerstwo staje się raczej zabawą... tak to powinna być zabawa...ale to powinno być doskonalenie siebie poprzez zabawe/... ale zostaje tylko to drugie...
PS Nie jesteśmy już harcerzami

: 10 kwie 2005, 15:38
autor: Aneczka
No nie jestesmy już harcerzami...bo jak dla mnie tam było wiecej gadania niż działania... ale to gadanie tez sie na coś nawet przydało... ale jednak pod koniec to wszystko już było troche...hmmm bez sensu
: 10 kwie 2005, 20:44
autor: Alien
no tak... każdy ma swók powód...ale gdybyś tez nie gadała tylko robiła to by się wszystko zmieniło...

tak jest zawsze... najłatwiej zganiać na kogoś

: 10 kwie 2005, 21:55
autor: Aneczka
Niee mi chodzi o te ciagłe kazania....za dużo tego było...troche przegiecie:/:/:/ to nie jest tak ze zwalam..ale to prawda...i mój powód odejscia:/:/
: 10 kwie 2005, 22:05
autor: Alien
: 10 kwie 2005, 22:11
autor: Aneczka
Muwisz tak jakbyś nigdy nie był w zhr....i jakbyś nigdy nie chciał z tamtąd odejść...no moze ciebie takie rozmowy tam trzymały ale tez nie na długo...bo po jakims czasie wszystko zaczynało sie od nowa....i tak w kółeczko:/:/:/
: 10 kwie 2005, 22:21
autor: Alien
no tak... każdy ma swoje zdanie....

: 17 kwie 2005, 18:03
autor: misioo:)
No aniu w Zhr niee da sie być za długo ..

:P:P:P