CEP dla dinoparku i ptaszarni
21.01.2014. Radio Elka
1 marca swoją działalność w Lubinie rozpocznie Centrum Edukacji Przyrodniczej. Nowa jednostka budżetowa będzie zarządzała ogrodem zoologicznym w Parku Wrocławskim, prościej mówiąc - ptaszarnią. Szefa tej placówki wkrótce powoła prezydent miasta. Opozycja wykpiła decyzję o utworzeniu CEP-u, urzędnicy miejscy tłumaczą, że taka jest konieczność i potrzeba.
Zielone światło na utworzenie nowej jednostki budżetowej dali dziś miejscy radni, którzy większością głosów przychylili się do wniosku prezydenta Roberta Raczyńskiego. - Do tej pory w Lubinie nie było tradycji jednostki budżetowej, która zajmowałaby się opieką nad zwierzętami, przyrodą, dlatego celowe jest powołanie takiej instytucji. Będzie ona ściśle współpracowała z wrocławskim Ogrodem Zoologicznym, gdzie jest doświadczenie i fachowcy. Posiadając Centrum Edukacji Przyrodniczej z żywymi zwierzętami, miasto musi to w jakiś sposób zorganizować i uporządkować, trudno byłoby obarczyć odpowiedzialnością
za tę dziedzinę jakąś inną istniejącą dzisiaj spółkę miejską - tłumaczy Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta.
Radni opozycyjni nie zostawili suchej nitki na prezydenckiej propozycji. - Moim zdaniem to jest kpina z nas wszystkich, mieszkańców Lubina. Zastanawiam się, dlaczego nie może się tym zająć np. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, które już nie ma tylu zadań, jak wcześniej. Tworzy się jednostkę budżetową po to, by uruchomić stanowisko dyrektora i w pewnien sposób dać swoim ludziom pracę, trzeba powiedzieć to wprost, nic innego nie przychodzi na myśl. Rewitalizacja Parku Wrocławskiego ma kosztować już ponad 18 mln zł, a sama ptaszarnia może pochłonąć 9 milionów. Wolałbym, żeby za te pieniądze wybudowano nową drogę, chodniki lub parkingi - mówi Krzysztof Olszowiak, szef klubu radnych Porozumienie Samorządowe.
Doradca prezydenta Andrzej Pudełko tłumaczy zasadność powołania takiej instytucji. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami Centrum Edukacji Przyrodniczej będzie zarządzało ogrodem zoologicznym. Ze względu na ilość zwierząt, które będą tam eksponowane i hodowane, ogród zoologiczny powstanie tam niejako z mocy prawa. Dlatego potrzebna jest osoba, która będzie zarządzała taką instytucją. Funkcja tego ogrodu będzie mocno edukacyjna i popularyzatorska, stąd pomysł powołania jednostki, która będzie wykonywała te funkcje razem. Czy można było powierzyć prowadzenie ogrodu MPO? Wtedy musielibyśmy ogłosić przetarg, a MPO nie jest przecież od zoo - dodaje Andrzej Pudełko.
Wkrótce mamy poznać dyrektora CEP-u, który będzie zarządzał nie tylko ptaszarnią, ale również całym Parkiem Wrocławskim, w którym znajdują się już figury dinozaurów. Faworytem prezydenta do objęcia funkcji szefa Centrum jest podobno Piotr Chojnacki, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej TERMAL, które dzisiejszą decyzją radnych zostało wystawione na sprzedaż. - Trudno ocenić, kto będzie dyrektorem powołanego Centrum, bo to jest w gestii prezydenta miasta. Natomiast, jeśli likwiduje się jedną jednostkę, a niemal od razu powołuje się drugą, to o czymś świadczy i możemy się tylko domyślać - kwituje radny Olszowiak.
Swoją siedzibę Centrum będzie miało prawdopodobnie w pomieszczeniach ośrodka kultury "Wzgórze Zamkowe". (tom)
źródło:
http://miedziowe.pl/content/view/67218/78/