Niedzwiedz powiada " jak zarycze w lesie to wszystkie zwierzeta drza
ze strachu"
Lew mowi : " jak zarycze na stepie to wszystkie zwierzeta
uciekaja
Kurczak na to : A jak ja kichne to caly swiat sra w gacie"
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym
zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry
swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie,
kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a
ukochana majtki.
Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie, Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy
wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i
łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę,
którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla ciebie i
wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich
przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem,
albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku.
Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak, by widać było trochę futerka.
Facet łapie stopa, zatrzymuje się TIR z wielką naczepą, facet wsiada.
Jadą... Po kilkunastu kilometrach TIR zaczyna zwalniać, silnik wyje,
kierowca redukuje biegi a samochód traci siłę i zatrzymuje się. Kierowca
wyjmuje spod siedzenia "bejsbola" i wali dookoła w plandekę. Autostopowicz
zrobił wielkie oczy, ale widzi że kierowca wkurzony więc o nic nie pyta.
Ruszają dalej. Po kilkunastu kilometrach sytuacja powtarza się, ale tym
razem autostopowicz nie wytrzymuje i pyta co jest grane. Kierowca na to:
- Wiozę 30 ton kanarków, samochód ma ładowność 15 ton, wiec nie ma mowy,
połowa musi latać!
[ Dodano: Pią 31 Mar, 2006 22:15 ]
Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać klientów :
Patrzcie i uczcie się ode mnie ...!!!
Wchodzi klientka do sklepu :
- Poproszę proszek do prania firanek .
- Proszę bardzo , ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien . Skoro pierze pani firany , to może pani również przy okazji umyć okna .
Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca , teraz twoja kolej - mówi szef , widząc wchodzącą następną klientkę ....
- Poproszę podpaski ....
- Proszę bardzo , ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien ....
- Co proszę ....???
- Skoro nie może pani dawać dupy ... - to niech pani chociaż okna umyje ....
Przyjaźń między kobietami i przyjaźń między mężczyznami.
Przyjaźń między kobietami.
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu, następnego dnia
powiedziała, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do 10 jej
najlepszych przyjaciółek...
Żadna nie potwierdziła.
Przyjaźń między mężczyznami.
Pewnego dnia maż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia
powiedział, że spał u kolegi.
Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół.
8 potwierdziło, że spał, a 2 że jeszcze jest.
[ Dodano: Pią 31 Mar, 2006 22:54 ]
Tata Eskimos z synkiem Eskimoskiem poszli na polowanie. Widzą białego
> niedźwiedzia. Tata Eskimos złożył się do strzału. Wypalił.
Niedźwiedź padł.
> - Słuchaj mój synu - mówi tata Eskimos - to jest biały niedźwiedź.
Jest
> bardzo pożyteczne polowanie na niedźwiedzia, bo zwierz ów ma
bardzo ciepłe
> futro, z którego można zrobić wyśmienite odzienie.
> - Rozumiem mój ojcze - odpowiedział Eskimosek
> Poszli dalej. Widzą białą fokę. Tata Eskimos złożył się do strzału,
> wypalił i zwierzę padło.
> - Popatrz mój synu - powiada tata Eskimos - to jest foka. Z niej
możesz
> mieć futro oraz wyborny tłuszcz.
> - Tak mój ojcze - pokiwał głową Eskimosek
> Idą dalej. Widzą białego człowieka. Tata Eskimos złożył się do
strzału,
> wypalił i człowiek padł.
> -Popatrz mój synku, to jest myśliwy z Europy. Ani z niego nie
wytopisz
> tłuszczu, a jego skóra też na nic Ci się nie przyda.
> Tata Eskimos pochylił się nad zwłokami Europejczyka, wsunął rękę do
> kieszeni kurtki denata.
> - Europejczyk w zasadzie na nic nie przyda, ale pudełko zapałek
zawsze
> przy nim znajdziesz.
Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko
puka do kaplicy:
> - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka ! Ksiądz się utopi !
> - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
> Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii.
Podpływa motorówka:
> - Proszę księdza, niech ksiądz płynie z nami ! Ksiądz się utopi !
> - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
> Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy, nadlatuje
helikopter.
> - Proszę księdza, niech ksiądz wsiada ! Ksiądz się utopi !
> - Nigdzie nie idę, wierzę w opatrzność boską.
> Po chwili utopił się, staje przed Panem Bogiem i mówi z wyrzutem:
> - Panie Boże, no jak tak można, Swojego wiernego sługę utopić... A
tak wierzyłem w Opatrzność...
> - Głupcze !!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem !!!
> Pewien włamywacz planuje skok swojego życia.
> Realizując swój perfekcyjny plan dostaje się nocą bez problemu na
teren okazałego banku.
> Po chwili stoi przed pokaźnym sejfem. Z dziecinną
łatwością otwiera go i znajduje w środku... - 2 jogurty.
Szok jest wielki, więc dla poprawy nastroju wtranżala je bez wahania.
> Bezzwłocznie udaje się do ...
> kolejnego sejfu licząc, że tam się obłowi.
> Po jego otwarciu zaskoczenie jest spore ale wtórne - w
środku znajduje 12 jogurtów... Wchłania je i zastanawia się
gdzie może podziewać się ta cała kasa...
> Musi być w trzecim sejfie, który stoi już po chwili otworem.
> Zawartość: 30 jogurtów. Już nie głodny, ale z czystej chęci
podreperowania własnego ego pochłania je wszystkie co do ostatniego.
> "Te cholerne banki też już nie są tym czym były kiedyś myśli sobie wkurzony włamywacz opuszczając z pełnym brzuchem
budynek banku.
> Na drugi dzień rano kupuje gazetę i czyta jej nagłówek:
> "Niecodzienne włamanie do Banku Spermy SA...
> W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod
oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz.
> Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się
uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
> - Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan
miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech
lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
> - Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na
egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
> - No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
> - A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma
średnią 5.0.
> Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
> - Od jutra nie piję;
> - Od jutra się uczę;
> - Dziękuję, nie jestem głodny...
> Przychodzi Jasiek do spowiedzi:
> - Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
> - O ciężki grzech. A z kim?
> - Nie mogę księdzu powiedzieć .
> - Może z Kryśką od Zarębów?
> - Nie
> - A może z Kaśką od Kowali?
> - Nie
> - Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
> - No naprawdę nie mogę proszę księdza.
> - To może z Zośką od Graboszy?
> - Nie
> - Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
> Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
> - I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
> - Nie. Ale mam parę namiarów.
[ Dodano: Pią 31 Mar, 2006 23:07 ]
UWAGA Oszustki!
Nie wiem, czy robicie też zakupy w marketach, ale te
informacje mogą się przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło.
Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w TESCO, ale mogło
i gdzie indziej i komuś innemu. Oszustki działają następująco: Dwie ładne
dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do
bagażnika.
Zaczynają myć szyby a piersi im dosłownie wyskakują z bluzek.
Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za
wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by ich lepiej podrzucić do
następnego TESCO.
Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy
się zaczną nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na
przednie siedzenie i zabierze się do robienia laski. W tym czasie
druga kradnie wasz portfel.
Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też !
I dzisiaj znowu pojadę.
[ Dodano: Pon 17 Kwi, 2006 21:36 ]
Przychodzi zajaczek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poprosze pól kilo soli.
- Wiesz zajaczku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do dupy se nasyp debilu!
[ Dodano: Sro 26 Kwi, 2006 16:10 ]
Co należy zrobić gdy ptak narobi na głowę?
- Podziękować Bogu, że nie dał skrzydeł krowom!
- Jaki jest szczyt ubóstwa?
- W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony student i ceruje prezerwatywę.
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka.
-Ile pan ma lat? - pyta.
-Osiemdziesiąt dwa. - odpowiada pacjent.
-Nie dałabym panu! mówi pielęgniarka.
-Nie śmiałbym prosić...
Idzie niedźwiedź przez las i widzi na drodze jeża, który coś sobie zajada:
- Co jesz? - pyta niedźwiedź.
- Co niedźwiedź? - odpowiada jeż.
Niedźwiedziowi zrobiło się trochę głupio, więc postanowił zapytać inaczej:
- Co jesz, jeżyku?
- Co niedźwiedź, misiu?
Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"?
- Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.
- Czym różni się mężczyzna od telefonu ?
- Niczym. Albo pomyłka, albo zajęty, albo poza zasięgiem.
Co mówi kanapka do pijaka?
- Zaraz wrócę...
Czym się różni baba od stodoły?
Do stodoły wjezdza sie całym wozem , a do baby tylko dyszlem.
[ Dodano: Pon 05 Cze, 2006 00:56 ]
Dzwoni babka do profesora Miodka i pyta:
- Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi?
A Miodek na to:
- Wie pani lepiej byloby powiedzieć PANOWIE PROSZĘ POCZEKAĆ
------------------------------------------
Idzie facet do rzeźnika i mówi:
-Proszę o ręke pana córki
na to rzeźnik:
-A z kością czy bez?
---------------------------------------------
Do domu wraca żul, gruby, spocony obleśny itp. Siada na fotel, włącza
pornola na wideo i zaczyna się onanizować a drugą ręką sączy taniego
winiacza za 3 zł. Po chwili mówi:
- Kurde! To jest życie... Dziwki i szampan...
Idzie Adam z Ewą w raju i nagle Ewa pyta:
-Adasiu kochasz mnie?
a Adam na to:
-A kogo kur.. mam kochać?!?!
