: 22 lis 2016, 16:57
Komentarze:
jerzor
,,denerwuje się burmistrz Lądka Zdroju Roman Kaczmarczyk."
Panie burmistrzu ja wiem co to jest lecznicze powietrze . I gdzie ono jest . W Czernobylu bo wybija do nogi wszystkie zarazki .
-----------------------------
hh44
Już straszą klejące łapska. Uzdrowiska to był niezły szwindel do wyłudzania publicznej kasy z całą szajką. Zamiast uzdrowisk będziecie mieli wolny rynek.
--------------------------
Stefan C
I jak to wszystko będzie nic nie warte, to wtedy przejmie to niemiecki kapitał za złotówkę, zainwestuje, wyremontuje, zmieni sobie za łapówki przepisy i będą się tam leczyć starzy Niemcy. A Polacy będą sprzątać kible i podcierać tyłki. Na własnej ziemi. Tak będzie. Zobaczycie.
======================
Za dwa lata w Polsce może nie być uzdrowisk. Przez lukę w prawie
Już za dwa lata w Polsce może nie być uzdrowisk. W 2018 r. mija termin, w którym polskie miasta zdrojowe mają udowodnić, że klimat u nich sprzyja leczeniu. Większość z nich nie będzie w stanie tego zrobić. Wszystko przez brudne polskie powietrze i lukę w prawie.
W Lądku Zdroju – najstarszym polskim uzdrowisku – urządzenia kąpielowe istniały już w trzynastym wieku. I ta prawie osiemsetletnia historia uzdrowiska może się wkrótce skończyć. A to dlatego, że samorządy muszą udowodnić, że powietrze na ich terenie ma lecznicze właściwości.
– Konia z rzędem temu, to nam powie, co to jest to "lecznicze powietrze" – denerwuje się burmistrz Lądka Zdroju Roman Kaczmarczyk.
Utrata statusu uzdrowiska byłaby problemem nie tylko dla Lądka, ale dla każdego miasta zdrojowego w Polsce. Jak szacuje Jan Golba, burmistrz Muszyny i prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP, w ośrodkach leczniczych w uzdrowiskach pracuje około 16 tysięcy osób, a kolejne 80 tysięcy w ich otoczeniu, czyli w turystyce, hotelarstwie, gastronomii, usługach. Uzdrowiska dają więc pracę większej rzeszy ludzi niż górnictwo węgla kamiennego.
Poza zatrudnieniem, od posiadania statusu uzdrowiska zależy także reputacja miasta - jeśli gmina straci prawo do nazywania się "zdrojem", będzie to bardzo trudno naprawić.
Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 04595.html
jerzor
,,denerwuje się burmistrz Lądka Zdroju Roman Kaczmarczyk."
Panie burmistrzu ja wiem co to jest lecznicze powietrze . I gdzie ono jest . W Czernobylu bo wybija do nogi wszystkie zarazki .
-----------------------------
hh44
Już straszą klejące łapska. Uzdrowiska to był niezły szwindel do wyłudzania publicznej kasy z całą szajką. Zamiast uzdrowisk będziecie mieli wolny rynek.
--------------------------
Stefan C
I jak to wszystko będzie nic nie warte, to wtedy przejmie to niemiecki kapitał za złotówkę, zainwestuje, wyremontuje, zmieni sobie za łapówki przepisy i będą się tam leczyć starzy Niemcy. A Polacy będą sprzątać kible i podcierać tyłki. Na własnej ziemi. Tak będzie. Zobaczycie.
======================
Za dwa lata w Polsce może nie być uzdrowisk. Przez lukę w prawie

W Lądku Zdroju – najstarszym polskim uzdrowisku – urządzenia kąpielowe istniały już w trzynastym wieku. I ta prawie osiemsetletnia historia uzdrowiska może się wkrótce skończyć. A to dlatego, że samorządy muszą udowodnić, że powietrze na ich terenie ma lecznicze właściwości.
– Konia z rzędem temu, to nam powie, co to jest to "lecznicze powietrze" – denerwuje się burmistrz Lądka Zdroju Roman Kaczmarczyk.
Utrata statusu uzdrowiska byłaby problemem nie tylko dla Lądka, ale dla każdego miasta zdrojowego w Polsce. Jak szacuje Jan Golba, burmistrz Muszyny i prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP, w ośrodkach leczniczych w uzdrowiskach pracuje około 16 tysięcy osób, a kolejne 80 tysięcy w ich otoczeniu, czyli w turystyce, hotelarstwie, gastronomii, usługach. Uzdrowiska dają więc pracę większej rzeszy ludzi niż górnictwo węgla kamiennego.
Poza zatrudnieniem, od posiadania statusu uzdrowiska zależy także reputacja miasta - jeśli gmina straci prawo do nazywania się "zdrojem", będzie to bardzo trudno naprawić.
Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 04595.html














