Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wyłudzenia VAT to największe finansowe bagno niszczące budżet naszego kraju. Dlaczego PO i .N nie chcą podwyższenia kar za to przestępstwo??!
Obrazek
Partie Ryszarda Petru i Grzegorza Schetyny chyba nie rozumieją skali wyłudzeń VAT-u i ogromu szkód jakie to przestępstwo powoduje. Przypomnijmy bystrzakom z PO i .N, że w samym tylko 2015 roku na terenie Polski wystawiono 360,7 tys. lewych faktur na kwotę - uwaga - 81,9 miliardów zł! Luki w unijnych przepisach powodują, że wspomniane lewe faktury mogły się przyczynić do wyłudzenia z budżetu państwa aż 12,0 mld zł zwrotu fikcyjnego VAT-u! Dlaczego PO i .N nie chcą, aby przestępcy trafiali za to na wiele lat do paki?!

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Najwyższą Izbę Kontroli - w latach 2013-2015 na szeroką skalę występowało zjawisko wprowadzania do obiegu gospodarczego faktur dokumentujących czynności fikcyjne, które stanowiły poważne zagrożenie dla dochodów budżetu państwa. W 2014 roku kontrolerom skarbowym udało się ujawnić 207 tysięcy takich faktur na kwotę 33,7 mld zł. W 2015 roku liczba wykrytych lewych faktur wyniosła już 360,7 tysięcy sztuk (wzrost o 75 proc.), a ich wartość osiągnęła 81,9 mld zł (wzrost o 150 proc.)!

Dlaczego przestępcy zaczęli wystawiać na masową skalę lewe faktury VAT, którymi dokumentowali czynności fikcyjne? To proste - chodzi o wyłudzenie od państwa kwoty podatku VAT do zwrotu. Wykorzystywana w tym celu jest unijna regulacja dotycząca tzw. eksportu wewnątrzwspólnotowego. Jeśli oszust z państwa "A" eksportuje do państwa "B" swój towar, który będzie dalej sprzedawany w państwie "B", to może on żądać od urzędu skarbowego z państwa "A" zwrotu podatku VAT wskazanego na fakturze. Wykorzystując ten mechanizm podatkowi oszuści tworzą zorganizowane, wielopoziomowe struktury organizacyjne w różnych państwach, aby poprzez wystawianie fikcyjnych faktur pozorować przepływ towarów między krajami UE. Oczywiście żadnego przepływu towarów nie ma, a zapłata za fikcyjne faktury krąży między rachunkami bankowymi należącymi do tej samej grupy przestępczej. To jednak wystarczy, aby zwrócić się do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT wskazanego na fakturze dokumentującej rzekomy eksport wewnątrzwspólnotowy. W ten oto sposób tylko w ubiegłym roku z budżetu naszego państwa przestępcy mogli wyłudzić nawet 12,0 miliardów złotych tytułem zwrotu podatku VAT!

Niestety z uwagi na fakt, że przepisy umożliwiające wyłudzenia VAT-u muszą funkcjonować jako unijne regulacje, organom naszego państwa nie pozostaje nic innego jak nieustannie uganiać się za przestępcami oraz podejmować doraźne decyzje, takie jak ostatni projekt nowelizacji kodeksu karnego przewidujące zaostrzenie sankcji za wyłudzanie podatku VAT na wielką skalę. Przewiduje on wprowadzenie kary do 25 lat więzienia w przypadku fałszowania faktur VAT przekraczających kwotę 10 mln zł i karę więzienia od 3 do 15 lat w przypadku, gdy dochodzi do fałszowania faktur przekraczających kwotę 5 mln zł.

Tego rodzaju sankcje miałyby ukrócić dotychczasowe łagodne podejście polskich sądów do przestępców wyłudzających zwrot VAT-u. Okazuje się, że w latach 2014-2016 za proceder wyłudzania na wielką skalę przed sądami odpowiadało 253 osób, jednak na karę bezwzględnego więzienia skazano zaledwie 31 osób (!).

W tym kontekście zastanawiające jest zachowanie posłów PO i Nowoczesnej, którzy krytycznie wypowiadali się na temat zaostrzenia przepisów karnych w/s wyłudzania zwrotu podatku VAT. Partia Ryszarda Petru złożyła nawet wniosek o odrzucenie tej nowelizacji w całości! Pytanie - w czyim interesie oni działają? Dlaczego tak bardzo dbają o to, by powodujący gigantyczne straty w budżecie państwa przestępcy nie trafiali do więzienia na wieloletnie odsiadki?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0337 ... en-VAT.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kulisy śledztwa ws. kamienicy Waltzów! HGW wraz z mężem oraz Sławomir Nowak zostaną przesłuchani przez prokuraturę!
Obrazek
Prezydent Warszawy wraz z mężem zostaną przesłuchani przez prokuraturę w sprawie kamienicy przy Noakowskiego 16 - ustalił portal w Polityce.pl. Od kilku dni postępowanie sprawdzające w sprawie przestępstwa urzędniczego,dotyczącego kamienicy przejętej przez rodzinę Waltzów zostało bowiem zamienione na formalne śledztwo. Możliwe, ze śledczy będą też chcieli przesłuchać także b.ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomira Nowaka, który miał poinformować urzędników Hanny Gronkiewicz–Waltz, że kamienica przy Noakowskiego 16 została przejęta wcześniej na podstawie przestępstwa.

Formalne śledztwo w sprawie Noakowskiego 16 zostało wszczęte kilka dni temu.Dotyczy ono niedopełniania obowiązków przez urzędnika, który miał wiedzieć, iż kamienicę m.in. przy ulicy Noakowskiego 16 wyłudzono od prawowitych właścicieli, ale nie zdecydował on o ponownym przeanalizowaniu sprawy lub wzruszenia tej decyzji, która w 2003 roku przekazała prawo własności tej nieruchomości w ręce osób do tego nieuprawnionych.

Oznacza to, że były szef BGN w warszawskim ratuszu nie wziął po uwagę, że kamienice przejęto na podstawie fałszywych aktów własności. Kamienicę, która trafiła w ręce rodziny Waltzów, a potem na zasadzie dziedziczenia, część jej udziału znalazła się w rękach Andrzeja Waltza. Rodzina męża prezydent Warszawy, szybko sprzedała tę nieruchomość, zarabiając na tej transakcji spore pieniądze.

Z informacji, do których dotarł portal wPolityce.pl wynika, że śledczy doskonale wiedza, że o przestępczych perypetiach z kamienicą przy Noakowskiego 16 wiedział nie tylko Andrzej Waltz, ale także jego żona Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wczoraj prezydent Warszawy złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego pismo, w którym przyznaje, że kamienica mogła zostać zwrócona na podstawie fałszywych dokumentów.

Prezydent powołuje się na decyzję Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 2012 roku, która zablokowała zwrot sąsiedniej nieruchomości pod numerem 12. W powojennej historii tej kamiennicy pojawia się ten sam oszust, który wyłudził od prawowitych właścicieli także budynek przy Noakowskiego 16 i od którego kupił nieruchomość między innymi wuj Andrzeja Waltza

— czytamy w jej oświadczeniu.

Śledczy biorą więc teraz pod uwagę przesłuchanie w charakterze świadków tak Andrzeja Waltza, jak i Hanny Gronkiewicz–Waltz. Chodzi o to, by skonfrontować widzę wynikająca ze śledztwa prowadzonego w sprawie urzędnika BGN z informacjami, które mogło posiadać małżeństwo Waltzów. Prokuratorzy sprawdzą tez, dlaczego w latach ubiegłych, prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie zajmowali się sprawa kamienicy Noakowskiego 16, mimo doniesień w tej sprawie.

Biorąc pod uwagę zakres przedmiotowy i podmiotowy w tej sprawie nie sposób tego wykluczyć. Zeznania tych osób mogą rzucić nowe światło na całą sprawę.

– przyznaje jeden z prokuratorów.

Z ustaleń portalu wPolityce.pl wynika też, że decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz o przekazaniu sprawy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego nie była przypadkowa. Śledczy z Prokuratury Regionalnej w Warszawie już wcześniej sprawdzali kwestie kamienicy przy Noakowskiego w SKO. Informacja ta mogła zostać przekazana Hannie Gronkiewicz-Waltz od jednego z urzędników tej instytucji samorządowej.

Hanna Gronkiewicz-Waltz wykonała manewr wyprzedzający, ale to nie ma większego znaczenia. Sprawa kamienicy jest już przedmiotem śledztwa więc tak, czy inaczej będziemy sprawdzali wszelką dokumentację. Aktywność prezydent Warszawy nieco nas jednak szokuje, biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej Hanna Gronkiewicz-Waltz twierdziła, że sprawy Noakowskiego nie ma, a wszystko odbywało się zgodnie z prawem.


– mówi nam jeden z prokuratorów.

Śledczy twierdza też, że widzą związek między oświadczeniem Andrzeja Waltza, który wczoraj opublikował swoje oświadczenie w sprawie kamienicy przy Noakowskiego 16, a pismem Hanny Gronkiewicz-Waltz do SKO.

Sprawa zostanie gruntownie zbadana, a działania państwa Waltzów nie mają na to żadnego wpływu.

– zapewnia jeden z prokuratorów.

Problemy Hanny Gronkiewicz-Waltz mogą okazać się jeszcze większe, gdy sprawa kamienicy przy Noakowskiego 16 zajmie się powstająca komisja weryfikacyjna. Ta może bowiem podjąć decyzję o ponownym, administracyjnym wzruszeniu decyzji o przekazaniu rodzinie Waltzów kamienicy. Może to w efekcie oznaczać, że Waltzowie będą musieli zwrócić pieniądze, które zainkasowali po sprzedaży tej nieruchomości. Jedno jest pewne. Sprawa Noakowskiego 16 jeszcze długo spędzać będzie sen z powiek tak Hanny Gronkiewicz-Waltz, jak i jej małżonka.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/313107-nas ... rokurature
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Abuelo

Tak jest w całej Polsce, dotyczy to także sędziów. Moim zdaniem to bezkarna mafia w togach. Już czas oczyścić to "szambo" , rozliczyć rozliczyć szkodników i przykładnie ukarać. Ku przestrodze.

---------------------
ala

No ale co na to Ziobro? Czy ta prokurator jeszcze pracuje? Powinna zostać zawieszona bez wynagrodzenia i czekać kilka lat na rozstrzygnięcie? Gdzie biskup? Poruszyła mnie ta sprawa


=================
Porażająca historia księdza zniszczonego przez pomorską prokuraturę. Dowody niewinności „zagubiono”. Prokurator awansowała
Obrazek
Nierzetelne śledztwo, pochopne orzeczenie winy, zignorowanie i ZAGUBIENIE przez prokuraturę dowodów świadczących o niewinności oskarżonego. Oto realia pomorskiego wymiaru sprawiedliwości. Bezkarność i układ. Gdańska prokuratura i tamtejszy sąd doprowadziły do zniszczenia ks. Mirosława Bużana, oskarżonego o molestowanie piętnastolatki. Od 6 lat kapłan bezskutecznie walczy o swoje dobre imię. Mimo wielu dowodów świadczących o jego niewinności, zderza się z murem. Adwokat dziewczyny - Bolesław Senyszyn, mąż Joanny Senyszyn – żąda 170 tys. zł odszkodowania, a prokuratura odmawia księdzu ponownego wszczęcia postępowania. Co więcej, Prokuratura Krajowa, do której zwrócił się kapłan, odesłała jego pismo do rozpatrzenia przez prokuraturę w Gdańsku, która ma być sędzią w sprawie własnych zaniedbań. Gdzie tu prawo? Gdzie sprawiedliwość?

W 2009 roku ks. Mirosław Bużan padł ofiarą obrzydliwej intrygi. Został pomówiony przez 15-letnią Aleksandrę M. o podjęcie wobec niej „innych czynności seksualnych” i podanie jej alkoholu. Nie było, świadków, nie było dowodów, były jedynie pomówienia. Ksiądz, znający dziewczynę od przedszkola wszystkiemu zaprzeczył. W jego obronie stanęło ponad dwa tysiące parafian z niewielkiej podwejherowskiej miejscowości Bojano, gdzie przed laty ksiądz założył parafię, zbudował kościół, przedszkole i tchnął życie w lokalną społeczność. Parafianie skierowali do arcybiskupa list, w którym ręczyli za swojego proboszcza.

Więcej: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/31320 ... awansowala
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla wygraża Radiu Maryja. Wałęsa: Młotkiem trzeba by ich uczyć porządku! WIDEO
Obrazek
„Mogę jako doradca doradzić, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” - ogłosił Lech Wałęsa i zapowiedział współpracę z PO. Wszystko po to, by odsunąć PiS od władzy.

Schetyna dodawał, że podczas najbliższych kilku miesięcy Wałęsa będzie zapraszany na prezentacje programu PO w terenie. Może to być kłopotliwe towarzystwo, bo były prezydent nie panuje nad emocjami i swoim językiem. Lech Wałęsa stwierdził we wtorek, że Radia Maryja należałoby uczyć porządku młotkiem.

Nieszczęście PiS-u, który dziś rządzi krajem, jest tak wielkie, że trzeba coś tu zrobić. Trzeba jak najszybciej odsunąć ich od władzy, bo nie pozbieramy się długie lata. A jeszcze do tego ludzie z Torunia włączyli się i wiarę jeszcze włączają

—mówił dziennikarzom stojąc u boku szefa Platformy Obywatelskiej.

Na tym jednak nie koniec. Na pytanie dziennikarza TV Trwam o powody tej współpracy („Czym przekonał pana przewodniczący?”) Lech Wałęsa odpowiedział:

Tym, że Toruń za dużo ma do powiedzenia. Szkoda słów. Ich nie nauczy… Młotkiem trzeba by, to może by nauczył ich porządku

—stwierdził były prezydent.

Czyli urokiem osobistym

—próbował ratować sytuację Schetyna…

Więcej + video: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/31320 ... adku-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Lenistwo, Chciwość, Obżarstwo. Nowy program .Nowoczesnej?
Przeciwnicy polityczni nie muszą wytykać błędów .Nowoczesnej, bo nikt tak nie potrafi skompromitować działań tej partii, jak jej działacze. Tym razem zrobili sobie fotkę, która już hula po internecie i wzbudza salwy śmiechu. Partyjne logo i "zarys programowy"? Pycha, Chciwość, Nieczystość, Zawiść, Obżarstwo, Gniew, Lenistwo. - Wreszcie mamy jasność - kpią internauci.

Ryszard Petru często dostarcza powodów do kpin. A to tworzy nową historię Polski, a to składa gratulacje i myli imiona, itp., itd. Było tego mnóstwo.

Zachodniopomorska Nowoczesna chciała wyliczyć "grzechy" PiS. Wyszło jak zwykle... Działaczom Nowoczesnej chyba zrobiło się żal szefa, że ciągle się z niego śmieją. I postanowili zwrócić uwagę szyderców na siebie.

Taką o to fotkę sobie zrobili. Z logo partii i trzymali karteczki z hasłami.
Obrazek
Nie trudno zgadnąć, że zdjęcie stało się hitem internetu.

To tylko dwa z bardzo licznych komentarzy.

Więcej: http://niezalezna.pl/88182-lenistwo-chc ... owoczesnej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

O wykształceniu tego prof. Biniendy też już gdzieś przeczytałem wiele niepochlebnych słów, więc teraz już nie wiem, komu wierzyć...

=========================

Komentarz:

mówiwamtocoś

przy okazji, z youtuba skasowano filmik pokazujący jak rosyjskie IL-76 robią sztuczną mgłę, taki właśnie IL-76 godzinę latał nad lotniskiem, to jego pilot powiedział, "zrzuciłem, odchodzę..."

====================
Kuriozum! W komisji Millera zasiadali eksperci od ruchu drogowego, paralotni i... walki z otyłością. To oni mieli wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej
I pomyśleć, że wyznawcy ustaleń tego zespołu chcieli kwestionować dorobek takich ludzi jak prof. Binienda czy prof. Nowaczyk.
Obrazek
W ciągu ostatnich lat byliśmy świadkami nieustannych ataków na zespół Antoniego Macierewicza badający przyczyny katastrofy smoleńskiej. Mimo, że w jego skład wchodziły osoby z tytułami profesorskimi, eksperci nieustannie byli stawiani pod pręgierzem. W tym samym czasie nikt nie kwestionował kompetencji komisji Jerzego Millera.

A szkoda, bo co do profilu specjalizacji niektórych osób można mieć poważne zastrzeżenia.

Warto zacząć od samego Jerzego Millera, który w przeszłości był ministrem spraw wewnętrznych, wiceministrem finansów, a także… prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak widać, inżynier automatyk przeszedł długą drogę do zajmowania się sprawą Smoleńska.

Na tym jednak nie koniec. W komisji zasiadają: mgr Agata Kaczyńska, specjalista w zakresie wyszkolenia, budowy i eksploatacji spadochronów i paralotni; prof. dr hab. inż. Ryszard Krystek, analityk ruchu dwukierunkowego na drogach dwupasmowych; płk dr Olaf Truszczyński, psycholog lotniczy, specjalista do walki z otyłością; dr Agnieszka Kunert – Diallo, specjalista od kolizji praw w międzynarodowym transporcie lotniczym.

I pomyśleć, że wyznawcy ustaleń tego zespołu chcieli kwestionować dorobek takich ludzi jak prof. Binienda czy prof. Nowaczyk.

źródło: http://wpolityce.pl/smolensk/313266-kur ... molenskiej
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


NIK: Przepłacamy za pochówki. Gminy nie kontrolują cen
Obrazek

Zróżnicowane stawki za grób, przepełnione cmentarze czy powierzanie opieki nad nimi bez żadnej umowy księdzu – to tylko niektóre nieprawidłowości wskazane przez NIK.


255 zł w Luboniu (Wielkopolskie) kosztuje dwuosobowy grób na 20 lat, tymczasem w Koninie trzeba za niego zapłacić 1980 zł. Skąd te różnice? Zarządcy nekropolii (np. spółki gminne, samorządowe zakłady budżetowe), którym włodarze powierzyli opiekę nad nimi, dyktują ceny i to często bez żadnego nadzoru. Tak wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Bezprawne regulaminy

Zasady korzystania z cmentarzy komunalnych oraz wysokość opłat (np. za miejsce grzebalne, przechowywanie zwłok w domu przedpogrzebowym, wjazd na teren cmentarza) powinny określać rady gmin lub upoważnieni wójtowie, burmistrzowie oraz prezydenci miast. Tymczasem w większości skontrolowanych jednostek były one ustalane przez nieuprawnione podmioty – zarządców cmentarzy. A nieprzestrzeganie zasad stanowienia prawa miejscowego w zakresie korzystania z gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej stanowi naruszenie art. 40 ust. 2 pkt 4 ustawy o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 446 ze zm.). Ustalenie zaś stawek opłat przez organy nieuprawnione, to z kolei złamanie art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy o gospodarce komunalnej (t.j. Dz.U. 2016 r. poz. 573 ze zm.). Izba zauważyła też, że podmioty, którym gminy powierzyły opiekę nad nekropolią, kierowały się przede wszystkim zyskami. Ponadto zdarzało się, że wszystkie czynności związane z prowadzeniem i utrzymaniem cmentarzy komunalnych przez lata wykonywała bezumownie, na własny rachunek, osoba duchowna czy fizyczna.

Więcej: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/9 ... owkow.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

bum

To nawalony narkoman, ktory wyglasza swoje pierdy, bredzi i nie ma kontroli nad tym co mowi.Ten szmaciarz mowi o sobie, ze chce byc premierem z tymi kretynkami obok siebie, a tak naprawde to intelektualny smiec, bachor Balcerowicza, ktorego miejsce jest na smietniku polityki.

------------------------

ermini

Zdarzają się idioci z elementarnym poczuciem honoru.Rysiek do nich nie należy,bo spełnia tylko jeden warunek-jest półgłówkiem, mimo to lata po mediach,gdzie wciąż potwierdza diagnozę,którą dostrzegają nawet laicy.

===========================
Petru ekspertem od rodzenia. Mówi, że można "wykonać zabieg ciąży"!!!
Obrazek

Pamiętają Państwo wypowiedź Ryszarda Petru o tym, że do ginekologa chodzą też "chłopaki"? Ostatnie słowa lidera Nowoczesnej są jeszcze ciekawsze. Stwierdził on, że "można po prostu bardzo istotnie ograniczyć możliwości... dokonywania ciąży". A potem dodał, że "dzisiaj na terenie województwa podkarpackiego nie ma możliwości, zgodnie z obowiązującą ustawą, wykonania zabiegu ciąży przez to, że lekarze podpisali klauzule sumienia".


Czy w Polsce można ograniczyć "dokonywanie ciąży"? Dlaczego PiS zabrania "wykonywania zabiegu ciąży"? Jak w ogóle można wykonać taki zabieg?

Te i inne pytania należałoby zadać Ryszardowi Petru po jego kolejnej wiekopomnej wypowiedzi. Oto i ona:
Nie każdy strzał musi być ustawowy. Można po prostu bardzo istotnie ograniczyć możliwości dokonywania ciąży. Dzisiaj na terenie województwa podkarpackiego nie ma możliwości, zgodnie z obowiązującą ustawą, wykonania zabiegu ciąży przez to, że lekarze podpisali klauzule sumienia.

Trudno uwierzyć? Oto dowód:

źródło + video: http://niezalezna.pl/88204-petru-eksper ... bieg-ciazy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Airbus zwalnia setki Francuzów. Czy to ich miejsca pracy miał ratować polski podatnik?
Obrazek
Setki osób stracą pracę w Airbus Helicopters - czyli u francuskiego producenta śmigłowców, który liczył na ogromny kontrakt w Polsce. Media komentują, że 600 trafi na bruk, gdyż firma nie ma zamówień, a Polska zerwała negocjacje na wielką dostawę helikopterów. Jeżeli to prawda, to można zrozumieć nerwową reakcję Paryża: polski podatnik miał uratować francuskie miejsca pracy.

Zwolnienia mają potrwać do 2018 r. W sumie pracę straci ok. 600 osób. Trudno powiedzieć, czy do tak wielkich zwolnień doszłoby, gdyby Warszawa zdecydowała się kupić od Airbus Helicopters śmigłowce bojowe. Ale wszystko wskazuje na to, że polski kontrakt miał uchronić francuski koncern od konieczności kryzysowych działań.

Popsucie stosunków polsko-francuskich, policzek wymierzony naszemu sojusznikowi, zdrada Paryża, wojna z kolejnym europejskim państwem - to wyrażenia, jakie padały po zakończeniu nieudanych negocjacji z francuskim Airbusem na dostawę śmigłowców dla polskiej armii. Najgłośniej ubolewało nad przerwaniem rozmów środowisko Platformy Obywatelskiej. I od razu pojawiły się komentarze wskazujące, że prowadzone właśnie przez rząd PO negocjacje z Airbusem były częścią większej umowy politycznej. Wskazywały na to francuskie media.

Kilkanaście dni temu doniesienia te potwierdził były prezydent Aleksander Kwaśniewski, przyznając, że zakup przez Polskę caracali miał zrekompensować Francuzom finansowe skutki związane z zerwaniem kontraktu na sprzedaż Rosji okrętów desantowych Mistral. – Wtedy było gentlemen’s agreement w Unii Europejskiej i w NATO, że (…) nadchodzące kontrakty na sprzęt wojskowy będziemy rozpatrywać z pewną większą sympatią dla oferty francuskiej, żeby oczywiście jakby spłacić (…) zadośćuczynić niesprzedane mistrale – powiedział były prezydent.

Dziś okazuje się, że mieliśmy jeszcze dodatkowo ratować francuskie miejsca pracy - za pieniądze polskich podatników.

źródło : http://niezalezna.pl/88220-airbus-zwaln ... i-podatnik
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

dingo8@dingo8



Gronkowiec nadaje na psiapsiółki. Czym się skończy taka polityka? - psiapsiółki nadadzą na gronkowca. PO jest uczciwa.

-------------------------------------------

fort legionów


podobno jest już gotowa decyzja HGW o zwrocie Cytadeli Rosjanom, wątpliwości budził podobno podpis cara na jednym z dokumentów, ale kto by się tam tym przejmował

---------------------------------------

niuniek

Dobrze Hanka kombinujesz! Jedyny dla ciebie ratunek to sypać koleżanki i kolegów ;-) Zgłoś się na świadka koronnego to może chociaż uratujesz własny tyłek

=================================

Cóż za olśnienie po latach afer! Stołeczny ratusz donosi na mec. Nowaczyka oraz Marzenę K. ws. układów reprywatyzacyjnych
Obrazek
Ależ oni są spanikowani! Warszawski ratusz złożył doniesienie na mec. Rafała Nowaczyka oraz jego siostrę Marzenę K., słynną „milionową” urzędniczkę w ministerstwa sprawiedliwości, która na reprywatyzacji zarobiła niemal 40 milionów złotych. Zdaniem urzędników, na których doniesienie powołuje się portal Onet.pl, adwokat Robert Nowaczyk i Marzena K. mięli fałszować dokumenty, związane z przejęciem kamienicy przy ul. Piaseczyńskiej 32. Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wiedziała o tym wcześniej? A może ukrywała tę tajemnicę chroniąc interesów ze osób ze swojego najbliższego otoczenia.

Z informacji, do których dotarł portal Onet wynika, że urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz podejrzewają Nowaczyka oraz jego siostrę o fałszowania pełnomocnictw i wyłudzenie kamienicy przy Piaseczyńskiej 32.

W sprawie chodzi o warszawską nieruchomość mieszczącą się przy ul. Piaseczyńskiej 32. Według Biura Audytu Wewnętrznego stołecznego Ratusza mogło dojść do sfałszowania podpisów na pełnomocnictwach udzielonych przez spadkobiercę nieruchomości. Mogło też dojść do wyłudzenia zawarcia umowy w celu wzbogacenia się przy ewentualnej decyzji reprywatyzacyjnej.

– czytamy w portalu Onet.pl

Z ustaleń portalu wynika, że w grudniu 2013 roku mecenas Nowaczyk złożył wniosek o ustalenie i przyznanie odszkodowania za pozbawienie faktycznej możliwości władania działką, objętą tzw. dekretem Bieruta. Zrobił to w imieniu wówczas 93-letniego Andrzeja Górskiego, będącego następcą prawnym spadkobiercy.

Do wniosku została załączona kopia pełnomocnictwa z 5 grudnia 2013 r. udzielonego Nowaczykowi przez Górskiego. W aktach sprawy znajduje się także drugie pełnomocnictwo udzielone już w 2015 r. innemu warszawskiemu adwokatowi do przeglądania akt sprawy. (…)Wątpliwości audytorów wewnętrznych budzą – jak wskazano w zawiadomieniu - znacznie różniące się podpisy Górskiego, znajdujące się na obu pełnomocnictwach: z 2013 i 2015 roku. „Nakreślone zostały raczej wprawioną ręką, nie zaś ręką osoby 93-letniej (w 2013 roku) i 95-letniej (w 2015 roku)”

– informuje portal Onet.pl

Z kolei Marzena K. jest także podejrzana o fałszowanie swoich oświadczeń majątkowych, w których nie umieściła informacji o niemal 30 milionach złotych, które uzyskała z tytułu roszczeń reprywatyzacyjnych. We wtorek, portal w Polityce.pl poinformował, że na konto Marzeny K. urzędnicy ratusza potrafili przelewać na wet 5 milionów złotych miesięcznie w związku z jej roszczeniami. Wtedy nie zwracali uwagi na kwoty i informacje o licznych przekrętach, związanych z osobą Marzeny K. i mec. Nowaczyka. Skąd więc ta nagła wolta i doniesienie? chodzi oczywiście o pokazanie, że Hanna Gronkiewiz-Waltz „walczy” z dziką reprywatyzacją.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/313356-coz ... yzacyjnych
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Podwyżkami podatków ekipa Tuska wydrenowała z naszych kieszeni dodatkowe 60 miliardów zł. Dlaczego wówczas wszyscy "podatkowi eksperci" siedzieli cicho?
Obrazek
Nie dajmy się zwieść propagandzie środowisk zbliżonych do "Soku z Buraka" - by żyło się lepiej (swoim) ekipa "liberałów" spod znaku PO podniosła nam VAT, akcyzę na paliwo, składkę rentową, podatki lokalne. Dodatkowo podatkiem Belki obciążyła wszystkie rachunki bankowe, zlikwidowała ulgę budowlaną oraz internetową i na 8 długich lat zamroziła kwotę wolną od PIT. Dlaczego wszyscy dzisiejsi "podatkowi eksperci" siedzieli wówczas cicho? Dlaczego nie krytykowali władzy mimo, że koszty tej fiskalnej paranoi wyniosły z grubsza licząc 60 mld zł?!!

Nieustanne podwyżki podatków oraz dorzucanie nowych obciążeń publiczno-prawnych w latach 2008 - 2015 kosztowało nas wszystkich dodatkowe 60 miliardów złotych! Powtarzam: 60 MILIARDÓW! (Zobacz także: Ranking najbardziej kosztownych podwyżek podatków autorstwa PO & PiS). W 2007 roku spora grupa Polaków została najzwyczajniej w świecie oszukana. Przypomnijmy, że Donald Tusk zachęcał wówczas do głosowania na PO następującymi słowami:

"Przysięgam Polakom, że każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony"

Platformiana ekipa, tuż po dojściu do władzy, zamiast zostawić podatki na takim samym poziomie, rozpoczęła prawdziwy festiwal ich podwyższania i dorzucania nowych obciążeń publiczno-prawnych. Niestety w zamian za dociskanie fiskalnej śruby Polacy nie dostali nic w zamian. Nie było programu 500+, nie było istotnych podwyżek emerytur, nie było darmowych leków dla seniorów. Najgorsze jest jednak to, że dzisiejsi "podatkowi eksperci" występujący na łamach "Wyborczej" czy antenie TVN24, którzy dziś - często słusznie - jadą po PiS za same tylko pomysły zmian w systemie podatkowym, wówczas zapadli się pod ziemię i milczeli. Milczeli mimo, iż ówczesna władza zabierała nam podwyżkami podatków grube miliardy złotych. Przebudzili się dopiero teraz, gdy ekipa Tuska została definitywnie odsunięta od władzy na co najmniej 4 lata. Zasadnym jest postawienie pytania - co stanie z tymi medialnymi "ekspertami", gdy w kolejnych wyborach władzę znowu przejmie ekipa PO/PSL/N/KOD? Czy znowu zejdą do podziemia, by móc tam sobie pomilczeć?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0338 ... szenie.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Groteska! Blokująca komentarze pod niewygodnymi tematami "Wyborcza" została przez organizację Reporterzy bez Granic nominowana do Nagrody Wolności Słowa (LOL!)
Obrazek
Skrajnie stronnicza oraz blokująca komentarze internautów michnikowa "Gazeta Wyborcza" została nominowana przez organizację Reporterzy bez Granic do "Nagrody Wolności Słowa". Na pierwszy rzut oka - czysta groteska i absurd! Gdy jednak zaczniemy szperać, to okażę się, że w radzie fundacji nominującej do nagrody zasiada, nie kto inny, jak sam Adam Michnik, a nagroda jest de facto sponsorowana przez francuski rząd, któremu ostatnio "Wyborcza" robiła dobrze zaciekle broniąc kontraktu na Caracale. Czy zatem groteska? A może zwykłe kolesiostwo?

Nagroda Wolności Słowa przyznawana jest przez organizację Reporterzy bez Granic wspólnie z francuską telewizją publiczną TV5 Monde. W tym roku wśród 22 podmiotów i osób nominowanych znalazła się również michnikowa "Gazeta Wyborcza". W krótkim uzasadnieniu do nominacji napisano, że "założona przez Adama Michnika proeuropejska >> Gazeta Wyborcza << jest symbolem sprzeciwu wobec nadużyć rządu PiS, który prowadzi krucjatę przeciw mediom" (sic!).

W pierwszej chwili nie wiedziałem jak to skomentować. Pomyślałem, że na ideę nominacji "Wyborczej" do tej nagrody mogli wpaść jedynie ludzie, którzy z Polską nie mają najmniejszego związku i totalnie nie wiedzą jakimi działaniami przez lata charakteryzował się flagowy okręt Agory. Wystarczy tylko wspomnieć jej skrajną stronniczość w ocenie rzeczywistości oraz częste blokowanie komentarzy internautów pod tekstami publikowanymi na łamach wydania elektronicznego "Wyborczej". Z wolnością słowa ma to nie wiele wspólnego.

Ciekawego odkrycia dokonał jednak bloger Stanislas Balcerac. Ujawnił on informację, że w radzie fundacji Reporterzy bez Granic zasiada, nie kto inny, jak sam Adam Michnik. Ponadto nagroda, do której nominowana została "Gazeta Wyborcza" jest finansowana przez publiczną francuską telewizję TV5 Monde, będąca częścią France Televisions (pieniądze francuskiego rządu). Warto zauważyć, że nominacja gazety Michnika ogłoszona została kilka dni po masowej kampanii tej gazety w obronie francuskiego kontraktu na Caracale dla polskiego wojska.

Czy zatem nominacja dla "Wyborczej" to groteska (jakby się na pierwszy rzut oka wydawało), czy może efekt zwykłego kolesiostwa?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0338 ... orczej.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rękojmia do korekty. Trzeba skończyć z iluzją dbania o klientów
Obrazek
Nowelizacja przepisów konsumenckich przeprowadzona w 2014 r. działa na korzyść obywateli, ale jeden artykuł wymaga poprawy. W przeciwnym razie przedsiębiorcy będą nadal uciekali od odpowiedzialności za sprzedaż trefnego towaru.

Posłowie chcą skończyć z iluzją dbania o klientów. I postulują: jeśli zepsuty sprzęt został wymieniony na sprawny, rękojmia musi biec od nowa i realnie wynosić dwa lata

Badania nie pozostawiają złudzeń: żywotność sprzętu RTV i AGD systematycznie się skraca. Jeszcze 12 lat temu problemy w pierwszych latach użytkowania dotykały zaledwie 4 proc. zakupionych towarów. Obecnie psuje się już co dziesiąte urządzenie.

Kuchenki mikrofalowe, które działają ponad 5 lat, należą do rzadkości. Elektryczna szczoteczka do zębów wytrzymuje średnio poniżej 2 lat. Efekt? Rosnąca liczba skarg. Z najnowszych danych rzeczników konsumentów wynika, że tylko w 2014 r. o pomoc w problemach związanych ze sprzętem RTV i AGD zwróciło się do nich ponad 40 tys. osób. Skargi najczęściej dotyczyły działania smartfonów i drobnych urządzeń kuchennych.

Posłowie dostrzegają ten problem i postulują zmianę prawa. Do laski marszałkowskiej trafi ponadpartyjny projekt nowelizacji kodeksu cywilnego, który wzmocni konsumentów w starciach ze sprzedawcami wadliwych towarów. Bo to, że muszą być lepiej chronieni, nie ulega wątpliwości.

Obecne przepisy są tak skonstruowane, że rękojmia za wady fizyczne rzeczy przysługuje kupującym przez dwa lata od ich otrzymania. Problem jest w interpretacji tej regulacji. A ta stosowana przez biznes jest niekorzystna dla nabywcy. Zgodnie z nią, jeśli Kowalskiemu zepsuje się telefon po roku od jego nabycia i sprzedawca wyda mu nowy, będzie on objęty ochroną u sprzedawcy tylko przez rok. A nie dwa lata. To rozwiązanie, zdaniem posłów, nie sprawdza się, bo coraz częściej zdarzają się sytuacje, gdy w ciągu dwóch lat od zakupu sprzętu trzeba go wymieniać nawet kilkakrotnie. I nie ma żadnego powodu, by dokonanie wymiany na krótko przez upływem dwóch lat pozbawiało konsumenta realnej ochrony.

– Gdy wadliwy towar zostaje zastąpiony nowym, logiczne jest, że czas przysługującej ochrony także powinien być liczony od początku – przekonuje poseł Sławomir Piechota (PO).

Należy realnie wzmocnić klientów w starciu ze sprzedawcami

Sejmowa komisja ds. petycji zobowiązała się do przygotowania projektu ustawy zmieniającego regulacje dotyczące rękojmi za wady fizyczne rzeczy. Powinien on być gotowy w najbliższych tygodniach. Analiza powszechnie chwalonych regulacji przyjętych w 2014 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 827 ze zm.) ukazała bowiem jedną nieścisłość, która jest interpretowana przez biznes na niekorzyść konsumentów.

Konsument bez ochrony

Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/poradnik ... rawki.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

miro

dziwny gośc'Z Jaruzelem się obściskiwał, z Urbanem biesiadował. Ale własnego brata nie chce znać...

--------------------------------

Adok

Gościu jest wielki a Michnik to sprzedajny dziad

-------------------------

Młody złóż pozew o wyzwiska

Fajny ten młody chłopak bardziej światły od tego betonu na tym forum hehe . Jeśli ktoś nie potrafi korzystać z internetu to pewnie twierdzi ze Michnik nie ma brata hehe

=====================
Michnik nerwowo reaguje na przypomnienie jego brata: "Jest pan po prostu głupim chamem! To klasyczne ubeckie argumenty". ZOBACZ WIDEO
Obrazek
Adam Michnik angażuje się w spotkania Komitetu Obrony Demokracji. Tym razem odwiedził podwarszawskie Piaseczno, gdzie spotkała go mała niespodzianka.

Redaktor naczelny coraz słabiej sprzedającej się „Gazety Wyborczej” wziął udział w spotkaniu sympatyków Komitetu Obrony Demokracji. W budynku miejscowego Urzędu Miast i Gminy Michnik snuł swoją opowieść o dzisiejszej Polsce, odpowiadał na pytania widowni, a wsparcie zapewniła mu nieoceniona Renata Kim z tygodnika „Newsweek”.

Spotkanie przebiegało w spokojnej atmosferze, gdy nagle jeden z młodych ludzi obecnych na spotkaniu, wychodząc z sali, postanowił pożegnać Michnika.

Do widzenia panie Adamie, pozdrowi pan brata

– powiedział mężczyzna w stronę naczelnego „Wyborczej”.

Przyrodni brata Adama Michnika to Stefan Michnik, były stalinowski prokurator, który od 1968 roku mieszka w Szwecji. Stefan Michnik wydawał wyroki śmierci na polskich patriotów. Jest oskarżony o zbrodnie stalinowskie.

Adam Michnik, w pełni świadomy tego kim jest jego brat, na przypomnienie jego postaci zareagował bardzo nerwowo:

Wie pan co? Jest pan po prostu głupim chamem!

– odpowiedział młodemu człowiekowi.

Następnie próbował przekonywać zebranych, że przypomnienie postaci jego brata to… ubeckie argumenty.

Klasyczne ubeckie argumenty. (…) Jeżeli ktoś nie umie dyskutować, to posługuje się oszczerstwem i tego typu plotkami.

Reakcja Michnika od ok. 17 minuty nagrania:

źródło + video: http://wpolityce.pl/polityka/313348-mic ... bacz-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Pelagia

Ojciec Kurwińskiego został generałem za umacnianie przyjaźni polsko-radzieckiej. Pomiot takiego "bohatera" ma cnoty wyssane z mlekiem matki...

-----------------------------

pepe

Zastanawiające-1998-1999 pracował w Optimusie. W 2000 było po Optimusie.
------------------------------

kantata

Chociaż nie lubię nikomu dowalać, to jednak, gdy zobaczyłem tego osobnika z tymi malutkimi wschodnimi ślepkami, nie mogłem pomyśleć inaczej jak: skąd się toto wzięło?

===========================
Resortowe dziecko Platformy. Ojciec posła Kierwińskiego zasłużony dla Sowietów
Obrazek
PiS to dla niego partia komunistyczna, mówiąca językiem propagandy PRL-u, a Antoni Macierewicz jest opętany obsesjami. Poseł Marcin Kierwiński, bo o nim mowa, zapomina jednak o swoim ojcu gen. Andrzeju Kierwińskim, człowieku cieszącym się najwyższym zaufaniem władz PRL-u, wyznaczonym do realizacji ściśle tajnych zadań militarnych ZSRS. Poseł PO w życiorysie ojca nie widzi nic niewłaściwego.

Dotarliśmy do akt personalnych żołnierza LWP Andrzeja Kierwińskiego, ojca posła Platformy, znajdujących się w zbiorach Wojskowego Biura Historycznego. W archiwach można prześledzić ścieżkę jego kariery, zwieńczonej w 1999 r. stopniem generalskim, który nadał mu prezydent Aleksander Kwaśniewski. Ojciec posła PO był w służbie wojskowej od 1970 r. do 2003 r. Już w 1979 r. trafił do Sekretariatu Komitetu Obrony Kraju – komórki kluczowej w systemie militarnym PRL-u.

– W KOK-u podejmowano wszystkie najistotniejsze decyzje dotyczące obronności PRL-u, doktryny militarnej państwa. KOK stanowił wąskie grono wtajemniczonych – powiedział nam historyk dr Lech Kowalski. – Na forum KOK-u omawiano to, co chciano ukryć przed wszystkimi innymi ludźmi władzy – wyjaśnił historyk.

Co więcej, jak wynika z akt gen. Kierwińskiego, jeszcze w latach 70. ulokowano go w Sekretariacie KOK-u, w oddziale zajmującym się obiektami specjalnymi. Oddział ten był jednym z najistotniejszych ogniw w strukturze KOK-u.

– Obiekty specjalne były stanowiskami służącymi ukryciu się władz w razie niebezpieczeństwa i kierowaniu aparatem państwowym po wybuchu rozruchów przeciw władzy lub na wypadek inwazji z zewnątrz – wyjaśniał dr Kowalski. – Do obiektów specjalnych na terenie kraju zaliczały się też wszystkie związane z sowieckimi silosami atomowymi, które były rozmieszczone w Polsce. Jeżeli ktoś zajmował się obiektami specjalnymi, posiadał najwyższą klauzulę zaufania ze strony władz – mówił historyk.

Ojciec posła PO pozostał w oddziale KOK-u do 1989 r., stale awansując. W 1980 r. został wysłany do ZSRS na kurs specjalistyczny.
Przez 20 lat był w PZPR-ze. Udzielał się m.in. jako członek partyjnej egzekutywy.

Syn generała Marcin Kierwiński to znaczący polityk PO. Były szef biura politycznego premier Ewy Kopacz i człowiek numer jeden sztabu wyborczego premier. Przez Hannę Gronkiewicz-Waltz nazywany „moim Marcinkiem”. Ustawia się dziś w pierwszym szeregu bojowników o demokrację w Polsce, nie szczędząc krytyki PiS-owi.

– Od strony gospodarczej PiS jest partią skrajnie komunistyczną. Partią, która mówi językiem propagandy PRL-owskiej – mówił Kierwiński w styczniowym wywiadzie dla Superstacji.

Rozmawialiśmy z posłem, który bagatelizował rolę, jaką jego ojciec odegrał, pełniąc wysokie funkcje w PRL-u w aparacie władzy.

– Nie mam takiego wrażenia, że ojciec robił coś znaczącego dla władzy – stwierdził Marcin Kierwiński.

Zaprzeczył, by jego ojciec był w egzekutywie PZPR-u.


źródło: http://niezalezna.pl/86772-resortowe-dz ... a-sowietow
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM