11 rzeczy, które musisz wiedzieć o walce ze "śmieciówkami" i planach premiera Tuska
Od kilku dni narasta lawina spekulacji związanych z tzw. umowami śmieciowymi. Zatrudnieni na nich ludzie spekulują: "Zyskamy? Stracimy? O co chodzi premierowi". Wyborcza.biz postanowiła odpowiedzieć na najczęściej padające pytania. Jeśli okaże się, że ozusowanie składek będzie jedyna zmianą w sprawie "śmieciówek", to będzie to dowód, że premierowi zależało na finansach ZUS, a nie poprawie sytuacji młodych ludzi.
Wszystko zaczęło się od wypowiedzi premiera o tzw. "umowach śmieciowych". Wywołała ona lawinę pytań, na które teraz szukamy odpowiedzi.
1. Na jakich zasadach pracujemy w Polsce?
Nieco upraszczając, można założyć, że w Polsce legalnie można pracować na trzech typach umów: umowie o pracę, zleceniu, umowie o dzieło (są też np. umowy agencyjne itp., ale mają one mniejsze znaczenie).
Zlecenie i dzieło nazywane są umowami cywilnymi, gdyż reguluje je kodeks cywilny, a nie kodeks pracy.
2. Jakie przywileje daje umowa o pracę w porównaniu z umowami cywilnymi?
Umowa o pracę powoduje, że:
* odprowadzane są składki ubezpieczeniowe od zarobków,
* pracownicy mają prawo do urlopu,
* płatnego zwolnienia chorobowego.
* W przypadku wypowiedzenia umowy - korzysta się z okresu wypowiedzenia.
* Osoby na etacie mają ochronę na wypadek wypadku w pracy,
* mogą należeć do związków zawodowych,
* w dużych firmach korzystają z funduszu socjalnego.
* Łatwiej im sądzić się z pracodawcą, bo mogą korzystać z procedury w sądzie pracy, korzystnej dla pracownika.
Osoby na umowach-zleceniach i o dzieło nie mają żadnego z tych przywilejów.
Dodajmy, że pracownik na umowie "śmieciowej":
* nie ma prawa do płatnego urlopu,
* zwolnienia.
* Okresy przepracowane na zleceniu i dziele nie wliczają się do stażu pracy. *
3. O co chodzi? Przecież umowy-zlecenia są już oskładkowane!
Tak, od umowy-zlecenia odprowadza się wprawdzie składki ubezpieczeniowe, ale z reguły od jednej, najniższej. Często wykorzystują to firmy (i pracownicy, którzy chcą dostać więcej na rękę) i odprowadzają składkę od umowy na bardzo niską sumę, a kolejne umowy z tą samą osobą opiewają już na wyższe kwoty.
Osoby z umowami o dzieło nie mają odprowadzanych składek wcale.
4. Czy każdą taką umowę powinno się nazywać "śmieciową"?
Nie, nie zawsze. Bardzo często zlecenie (albo dzieło) jest odpowiednią umową np. w wydawnictwach, gdzie liczy się stworzenie dzieła (np. książki czy reportażu filmowego), a nie czas spędzany w pracy. Czasem pracownikowi zależy na elastyczności - np. nie ma ochoty spędzać czasu w biurze.
Jednak w Polsce zbyt często zastępuje się umowy o pracę tańszymi, właśnie cywilnymi. Dotyczy to szczególnie wielu młodych ludzi. Człowiek pracuje tak, jakby miał umowę o pracę - spędza w pracy określoną liczbę godzin, jest podporządkowany określonemu szefowi, ma swoje miejsce w strukturze, wykonuje takie same czynności jak pracownicy, ale... nie ma umowy o pracę, tylko np. umowę-zlecenie. Dlaczego? Bo tak jest taniej dla pracodawcy, łatwiej też pozbyć się pracownika, który nie jest etatowcem. Gdy człowiek zamiast umowy o pracę dostaje zlecenie, ale wykonuje pracę jak pracownik, np. nosi cegły na budowie, to jest to omijanie prawa przez firmę i nadużycie, które nie powinno mieć miejsca.
5. Skąd obecne zamieszanie wokół umów-zleceń i umów o dzieło?
Emocje zaczęły się w piątek, od wypowiedzi premiera Donalda Tuska. Zapowiedział on koniec "niechlubnej ery śmieciówek". Co dokładnie powiedział premier?
"Likwidację 'śmieciówek' rozpoczniemy od oskładkowania umów-zleceń, nie w ten sposób jak jest dzisiaj, (...) będziemy uśredniali dochód z umów-zleceń. To nie będzie najniższa umowa-zlecenie. Oskładkowanie będzie takie, jak teraz od pracy minimalnej".
6. Kto za to zapłaci?
Szczegółów na razie nie ma, ale coś wiemy.
Z jednej strony ozusowanie umów sprawi, że państwo będzie zapisywać te składki na indywidualnym koncie emerytalnym pracownika, co ma podnieść jego emeryturę. Część osób uzyska ubezpieczenie zdrowotne, którego do tej pory nie miało. Ale ktoś za te składki musi zapłacić.
Zapewne szef powie nam, że od dziś dostajemy netto mniej, bo część idzie na składkę. Trudno wierzyć w to, że pracodawcy wezmą na siebie w całości koszty tych składek, raczej potrącą je (przynajmniej częściowo) z wynagrodzenia pracownika.
Ale zapewne zdarzą się tacy przedsiębiorcy, którzy wezmą na siebie całą składkę od umowy, czyli po prostu podwyższą stawkę na umowie.
No i zapewne będą też tacy, którzy zwolnią pracownika zleceniobiorcę, bo nie będą chcieli dopłacać, a on sam nie zgodzi się pracować za mniej niż dotychczas. I tego argumentu używają przedsiębiorcy. Przekonują, że oskładkowanie umów uderzy w pracowników, bo albo dostaną mniej pieniędzy, albo zostaną zwolnieni.
7. Jak będzie wyglądało w praktyce?
Wciąż nie ma szczegółów, ale premier zapowiedział, że punktem odniesienia do naliczanych składek będzie pensja minimalna (obecnie to 1680 zł). Składka do ZUS przypadająca na pracownika od takiej pensji to około 350 zł. To oznaczałoby, że tyle będziemy płacić dodatkowo od każdej umowy-zlecenia bez względu na liczbę umów i sumy, jakie na nich widnieją.
Ale z drugiej strony wydaje się zupełnie nieprawdopodobne, żeby ktoś od swojej jedynej umowy-zlecenia na np. 500 zł będzie płacił 350 zł. Więc trzeba poczekać na szczegóły.
Tak jak napisaliśmy wyżej, te pieniądze będzie musiał oddać pracownik, dołożyć pracodawca albo strony podzielą się tym kosztem.
8. Po co premier wprowadza tę zmianę?
Możliwe odpowiedzi są trzy i to równocześnie.
Po pierwsze, premier chce dorzucić pieniędzy do ZUS. Budżet musi co roku dopłacać na wypłatę emerytur dziesiątki miliardów i Tusk chce zapewnić dodatkowe pieniądze tej instytucji. Rocznie ZUS zbiera w formie składek ponad 140 mld zł. Ozusowanie umów cywilnych ma dać do 2 mld zł dodatkowych skład wpływów (choć inne szacunki mówią zaledwie o 1 mld zł). To sporo, ale taka kwota nie decyduje o sytuacji finansowej ZUS.
Drugi argument jest taki, że "śmieciówki" nie dają też stabilizacji zatrudnionym na nich ludziom. Nie mogą brać kredytów, mniej chętnie zakładają rodziny. Być może ozusowanie umów cywilnych (i wzrost kosztów ponoszonych chociaż w części przez pracodawców) sprawi, że chętniej będą oni zatrudniać na umowy o pracę. Być może.
Wreszcie, po trzecie, wiele uczciwych firm skarży się na nieuczciwa konkurencję firm zatrudniających na "śmieciówkach". Firma z pracownikami na etatach nie ma np. szans w przetargu, bo jest droższa. To patologia, którą premier chce ukrócić.
Ozusowanie umów cywilnych może, ale nie musi zmienić sytuacji na rynku pracy.
9. Niełatwo będzie ozusować umowy o dzieło.
Największym prawnym kłopotem będzie ozusowanie umów o dzieło. Są to umowy zupełnie inne niż umowa o pracę czy zlecenie. W umowie o dzieło liczy się bowiem efekt pracy, a nie to, ile czasu spędziło się w biurze czy na sali produkcyjnej. W dodatku "dzieło" musi być niepowtarzalne i charakterystyczne. Do tego - umowę o dzieło zawiera się nie na określony czas, ale do osiągnięcia określonego efektu (artykułu, filmu, książki). A ubezpieczenie społeczne i zdrowotne związane musi być z okresem czasu. Nie wiadomo, czy rządowi uda się stworzyć stosowne reguły dotyczące umów o dzieło.
10. Czy ozusowanie umów cywilnych ukróci patologie na rynku?
Nie, bo to tylko jeden z kroków do wykonania. Współpracownicy nadal nie będą chronieni przez prawo pracy, nie będą mogli wstępować do związków. Wynagrodzenie pracownika jest chronione przed komornikiem (można zająć tylko połowę wynagrodzenia), a wynagrodzenie współpracownika - nie jest. Współpracownicy nie będą też uprawnieni do płatnych urlopów, nie będą mieli świadczeń związanych np. z wypadkami przy pracy.
11. Więc czy rząd zamierza wprowadzić kolejne zmiany mające poprawić sytuację osób pracujących na umowach cywilnych?
Nie wiadomo. Z wypowiedzi premiera wynika, że ozusowanie umów cywilnych będzie początkiem zmian w tym zakresie. Ale jakie to miałyby być zmiany i kiedy wprowadzane, nie wiadomo. Jeśli jednak okaże się, że ozusowanie składek będzie jedyną zmianą, to będzie to raczej dowód na to, że premierowi zależało na finansach ZUS, a nie poprawie sytuacji młodych ludzi.
źródło:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,152 ... SlotII3img