44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 172
Strona 172 z 467

: 08 sie 2016, 13:36
autor: NEVIL
Kumple kumplom, czyli dlaczego Komisja Europejska tak bardzo wspiera ekipę Platformy w atakowaniu polskiego rządu
Obrazek
Komisja Europejska to nie jest żaden obiektywny czy nieuprzedzony politycznie organ. To zbiór ludzi, którzy mają określone poglądy i sympatie. W efekcie wyborów do Europarlamentu z 2014 roku, które wygrała Europejska Partia Ludowa (w jej skład wchodzi PO), zasiadają w niej osoby zaprzyjaźnione z Platformą Obywatelską. I właśnie dlatego KE jest tak nieprzychylna aktualnemu rządowi w Warszawie. Rzekome zagrożenie demokracji, to tylko wymyślony na poczekaniu i bardzo wygodny powód uzasadniający przeprowadzanie ataków.

Czy ktoś kiedyś się zastanawiał dlaczego Komisja Europejska atakuje tylko jedną ze stron politycznego sporu w Polsce? Dlaczego eurokraci z Brukseli milczeli, kiedy ekipa Platformy Obywatelskiej w trybie pilnym zmieniała ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, tak aby tuż przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi obsadzić swoimi ludźmi wszystkie wolne stanowiska sędziowskie w Trybunale? Dlaczego nie widzi błędów po stronie partii, którą założył obecny szef Rady Europejskiej, czyli Donald Tusk?

Odpowiedź jest prosta - Komisja Europejska to nie żaden obiektywny organ. To konkretni ludzie, którzy mają określone poglądy i sympatie. Tak się składa, że w wyniku wyborów do europarlamentu z 2014 roku, czołowe stanowiska pozajmowali tam kumple Platformy Obywatelskiej z Europejskiej Partii Ludowej (EPP) z Donaldem Tuskiem na czele. Tak się też składa, że władzę u naszych zachodnich sąsiadów piastują również ludzie powiązany z EPP. Platforma Obywatelska, Merkel i Komisja Europejska to zatem jedno, powiązane wspólnymi poglądami i interesami towarzystwo. W takim układzie nie trudno przewidzieć unijną nawalankę w rząd, który nie ma kumpli w EPP, lecz w opcji alternatywnej dla EPP, tj. wśród Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR).

Mogę się założyć, że gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego z 2014 roku wygrali przedstawiciele ECR, a dzięki temu obsadzili kluczowe stanowiska w Komisji Europejskiej, to dziś nie byłoby żadnego postępowania Unii przeciwko Polsce w/s TK, demokracji i praworządności, a niemieccy politycy oraz niemieckie media byłyby zdecydowanie bardziej powściągliwe. Warto o tym pamiętać.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0320 ... tforme.htm

: 09 sie 2016, 13:06
autor: NEVIL
PiS zamyka sędziowskie eldorado w TK. Długa lista przywilejów, z którymi prezes Rzepliński nie chce się pożegnać. Jest czego bronić
Obrazek
Gdyby od nagłośnienia tych przywilejów zacząć naszą wojnę z Trybunałem, ludzie byliby w tym sporze po naszej stronie

— mówi „Faktowi” poseł PiS. W tekście „Eldorado w Trybunale” dziennik przypomina o bajecznych warunkach w jakich pracują sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. O sprawie jako pierwszy pisał na łamach portalu wPolityce.pl Stanisław Janecki.

W zeszłym tygodniu - 5 sierpnia, Prawo i Sprawiedliwość poinformowało o trwających pracach nad projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, mającej na celu ograniczenie przywilejów jego członków. Ustawa ma na celu m.in. pozbawienie sędziów uposażenia, które obecnie otrzymują po przejściu w stan spoczynku. W poniedziałkowym wydaniu „Fakt” przypomina jak mają się sędziowie Trybunału, a mają się jak „u Pana Boga za piecem”. Lista przywilejów, które przysługują sędziom Trybunału Konstytucyjnego jest długa. Członkowie TK mają więc czego bronić.

Przywilej pierwszy - pensja.

Sędziowie Trybunału przez 9 lat sprawowania urzędu otrzymują pensje przewyższającą zarobki premiera czy prezydenta. Na ich konta co miesiąc przelewane jest 20 tys. zł wraz z licznymi dodatkami.

Przywilej drugi - odprawa.

Członkom TK przysługuję półroczna odprawa na koniec kadencji, która wynosi co najmniej 140 tys. zł.

Przywilej trzeci - uposażenie w stanie spoczynku.

Nawet w stanie spoczynku sędziowie otrzymują większe uposażenie aniżeli premier czy prezydent. Wynosi ono 75 proc. wynagrodzenia, czy co najmniej 15 tys. złotych na rękę od momentu odejścia z TK do końca życia, bez względu na wiek.

Przywilej czwarty - asystenci.

Sędziowie mają licznych asystentów, którzy biorą znaczną część pracy na siebie. Pensje asystentów po kilku latach mogą sięgać nawet 10 tys. zł.

Przywilej piąty - służbowe mieszkanie.

Sędziom, którzy mieszkają poza Warszawą mają możliwość otrzymania mieszkania ok 50 mkw. niedaleko siedziby Trybunału.

Przywilej szósty - darmowe przejazdy.

Członkowie TK otrzymują co miesiąc 700 zł na korzystanie z prywatnego samochodu w celach w celach służbowych oraz zwrot kosztów przejazdu pociągiem w I klasie.

Z całą pewnością prof. Rzepliński widząc co planuje Prawo i Sprawiedliwość może zastanawiać się czy warto było tak zawzięcie „bronić demokracji”.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/303762-pis ... ego-bronic

: 09 sie 2016, 22:50
autor: NEVIL
Mąż posłanki PO za udział w gigantycznym wyłudzeniu VAT dostał grzywnę i 2 lata w zawieszeniu. Oto dowód na to, że przestępcy okradający nasz kraj mogli czuć się bezkarnie!
Obrazek

Wyłudzenia podatku VAT to jeden z najpoważniejszych problemów z jakimi Polska musi się zmierzyć. Szacuje się, że tylko w 2015 roku złodzieje ukradli w ten sposób z budżetu naszego kraju kwotę ok. 12 mld zł! Do tej pory mogli czuć się bezkarnie, bowiem sądy potrafiły wymierzać symboliczne kary. Ot dla przykładu - mąż posłanki PO, który wystawił lewych faktur na kwotę 6,6 mln zł (pozwoliły wyłudzić 1,4 mln zł VAT) został skazany na 25 tys. zł grzywny i 2 lata w zawieszeniu. Przecież to jest wołanie o to, aby kraść więcej!

Przypomnijmy - W 2014 roku kontrolerom skarbowym udało się ujawnić 207 tysięcy takich faktur na kwotę 33,7 mld zł. W 2015 roku liczba wykrytych lewych faktur wyniosła już 360,7 tysięcy sztuk (wzrost o 75 proc.), a ich wartość osiągnęła 81,9 mld zł (wzrost o 150 proc.)! Te lewe faktury mogły być użyte do wyłudzania od państwa zwrotu nigdy nie zapłaconego podatku VAT w ramach unijnej procedury dotyczącej tzw. eksportu wewnątrzwspólnotowego i obowiązku stosowania w takim przypadku zerowej stawki VAT. Szacuje się, że w ten sposób tylko w ubiegłym roku przestępcy wykradli z budżetu kraju kwotę ok. 12 miliardów złotych!

Ktoś zapyta - jak to wszystko jest możliwe? Jak przestępcom udaje się okradać nasze państwo na tak wielkie pieniądze? Odpowiedź jest prosta i składa się z dwóch części: po pierwsze organy skarbowe nie są w stanie prześwietlić wszystkich VAT-owych transakcji, a co za tym idzie - ryzyko, że trafią na przestępców, którzy generują lewe faktury tylko po to, aby wyłudzić pieniądze od państwa, jest stosunkowo niewielkie (szczególnie jeśli chodzi o działalność wielopoziomowych, wykorzystujących mnóstwo firm-słupów międzynarodowych karuzel podatkowych). Po drugie - nawet jeśli ktoś wpadnie na wyłudzaniu VAT, to na 80 proc. nie pójdzie za to siedzieć do więzienia. Sądy, zamiast wymierzać bezwzględne i surowe wyroki, jak do tej pory były raczej łagodne dla tego typu przestępców. Zamiast więzienia w większości przypadków jest zawieszenie i symboliczna (do skali wyłudzonych pieniędzy) grzywna.

Niech jako przykład posłuży nam sprawa Grzegorza D., męża szefowej świętokrzyskiej PO, który w latach 2008 - 2011 wystawił 190 fałszywych faktur na blisko 6,6 mln zł. Dzięki temu możliwe było wyłudzenie z budżetu naszego kraju kwoty 1,4 mln zł. Jaki był wyrok sądu w tej sprawie? Oprócz zwrotu korzyści sąd ukarał go grzywną w wysokości - bagatela - 25 tys. zł i 2 latami więzienia w zawieszeniu. Proszę mi powiedzieć - jak tak niska kara może mieć wymiar prewencyjny? Czy tego typu wyrok ma szansę odstraszyć potencjalnych przestępców? W mojej opinii - nie. Powiedziałbym nawet, że wyrok w zawieszeniu i symboliczna grzywna wręcz zachęcają innych do popełniania tego typu przestępstw.

Pozostaje mieć nadzieję, że skuteczność organów skarbowych w ściganiu mafii wyłudzającej VAT będzie wzrastać, a sądy będą robiły użytek z przewidzianych przez kodeks karny sankcji i wobec przestępców odpowiedzialnych za wielomilionowe wyłudzenia będą stosować oraz surowe i bezwzględne kary więzienia.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul7/0320 ... karnie.htm

: 10 sie 2016, 12:30
autor: NEVIL
Komentarze:

mary

ja proponuje kabaret pod nazwa"sekta kodziarska pod wezwaniem alimenciarza"-ubaw po pachy...

------------------------------

jan

ten alimenciarz z kucykiem niech jedzie bronić demokracji do turcji albo jeszcze lepiej do krajów skąd przybywają do europy ubogaczacze kultury.


--------------------------

Faust

Czy to nie jest aby nieudaczna podróbka tow.I.Lenina?

============================

Szykuje się niezła zabawa. KOD chce „bronić demokracji” nie tylko w Polsce
Obrazek
Mateusz Kijowski najwyraźniej nie może przeboleć, że ostatnie działania „obrońców demokracji”, którym patronuje, to niewypały. Na przykład rok po zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zorganizowali demonstrację, która okazała się wielką klapą. Teraz lider KOD podobno „otrzymuje sygnały” z zagranicy, że tam też demokracja ma się nie za dobrze. Zapowiedział, że planuje rozszerzyć działalność i wyjść z KOD-em poza Polskę.

Kijowski dwoi się i troi, by jakoś uzasadnić działanie tworu, na którego czele stoi. Ostatnio zorganizowano przed Pałacem Prezydenckim manifestację pod hasłem „Andrzej Duda pod Trybunał”. Ta okazała się klapą i przyznał to nawet reporter TVN24.

Jest jedna rzecz warta odnotowania. Ten tłum, który widzą państwo za moimi plecami (…) nie jest aż tak liczny, jak w czasie wcześniejszych zgromadzeń, organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji. (…) Część tych ludzi, których tutaj widać, to są po prostu turyści, którzy przechodzą i zatrzymują się z ciekawości

– relacjonował TVN-u z Krakowskiego Przedmieścia.

Do tego wyszło na jaw, jak demokrację pojmują ci, co jeszcze idą za Kijowskim. Przekonał się o tym jeden z mężczyzn, sprzedający znaczki z wizerunkiem Andrzeja Dudy na Krakowskim Przedmieściu. W niewybrednych słowach określił zachowanie sympatyków KOD.

Ostatnio Kijowski gościł u Jacka Nizinkiewicza w programie #RZECZoPOLITYCE. Oznajmił, że zamierzają rozszerzyć działalność komitetu na inne kraje europejskie. Tam też są problemy z demokracją.

Rozmawiamy o tym, że być może trzeba by rozszerzyć działalność KOD na inne państwa Europy. Może tak się zdarzyć, bo mamy coraz więcej głosów ze strony polityków europejskich, że problemy z demokracja nie są wyłącznie polską domeną i być może należy się zająć na nieco szerszym forum, zdefiniowania od nowa pewnych standardów demokratycznych

– mówił Kijowski cytowany przez 300polityka.pl.

Odniósł się również do frekwencji na demonstracjach organizowanych przez jego organizację.
KOD nie gaśnie. Zajmujemy się pracą nad uporządkowaniem siebie wewnętrznie

– powiedział.

A nie tak dawno sam śmiał się ze Schetyny i radził, by „uporządkowali się wewnętrznie”...

źródło: http://niezalezna.pl/84503-szykuje-sie- ... o-w-polsce

: 10 sie 2016, 22:54
autor: NEVIL
Cenckiewicz:„UOP tak pracował, że jeździł po całej Polsce i kradł dokumenty z miejsc związanych z Lechem Wałęsą”
Obrazek

Gromosław Czempiński to człowiek, który był bezpośrednio zaangażowany w wyprowadzenie akt obciążających Lecha Wałęsę w związku ze współpracą z SB. Wyniesione dokumenty przechował w mieszkaniu konspiracyjnym UOP na Piaskach. W 2000 r. był, w jakimś sensie, fałszywym świadkiem obrony Lecha Wałęsy w procesie lustracyjnym


-– tak prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Wojskowego Biura Historycznego mówił w „Minęła dwudziesta” o wybuchu w jednym z gdańskich bloków w 1995 r. i o notatce wskazującej, że w dniu, w którym doszło do tragedii, funkcjonariusze UOP przeszukali mieszkanie płk. Adama Hodysza i przejęli kopie akt, mających obciążać Wałęsę. Szefem UOP w tym czasie był gen. Czempiński, który zaprzecza, by funkcjonariusze mogli dopuścić się przestępstwa.

W święta Wielkiej Nocy w bloku przy ulicy Wojska Polskiego 39 w Gdańsku-Wrzeszczu wybuchł gaz, w efekcie czego budynek częściowo zawalił się, a później został wyburzony za pomocą ładunków wybuchowych. W tej tragedii zginęły 22 osoby. Prokuratura uznała, że sprawcą katastrofy był mieszkaniec z parteru, który również zginął w wybuchu.

O tym wydarzeniu napisał we wtorek na swoim profilu na Facebooku historyk Sławomir Cenckiewicz:

„Minęło ponad 10 lat, kiedy pracując kilka lat nad sprawą Wałęsy i przygotowując książkę >>SB a Lech Wałęsa>wybuch gazu w Gdańsku był operacją UOP, zaś ofiary niezamierzonym wypadkiem przy pracy>Bolka>Upozorowali wybuch gazu – mówił – żeby wyprowadzić później wszystkich mieszkańców i wejść do mieszkania Hodysza. Przesadzili, budynek się zawalił i zginęli ludzie. Ale do mieszkania i tak weszli>SB a Lech Wałęsa<<… Prezydent Wałęsa i jego ludzie czyścili wówczas archiwa ze wszystkich komprmateriałów.”

W TVP Info historyk podkreślał, że nie przesądza o tym, że wybuch w 1995 r. był dziełem tajnych służb, ale uważa, że w świetle odnalezionego dokumentu i relacji różnych osób, należałoby ponownie zbadać tę sprawę.

Opublikowałem ten dokument, ze względu na to, że do tej pory wielu funkcjonariuszy, przeczy, aby kiedykolwiek dokonano przeszukania w w mieszkaniu przy ul. Wojska Polskiego. Nie ma teraz przeszkód, aby zwrócić się do szefa ABW, aby odtajnił meldunek sporządzony po tym przeszukaniu

-– mówił Cenckiewicz.

Prof. Cenckiewicz przekonywał, że on sam nie ma żadnych dowodów wskazujących, że za wybuchem stoją funkcjonariusze służb specjalnych.

Uważam jednak, że sprawę należałoby ponownie zbadać. Tylko lepiej, żeby robiła to prokuratura z innego miasta

-– dodał.

Gen. Gromosław Czempiński, były szef UOP, w rozmowie z TVP przekonywał, że jego podwładni nie dopuścili się żadnego przestępstwa i nie mają nic wspólnego z wybuchem. Te słowa nie przekonują jednak historyka, który nazywa generała „człowiekiem mało wiarygodnym”.

Gromosław Czempiński to człowiek, który był bezpośrednio zaangażowany w wyprowadzenie akt obciążających Lecha Wałęsę w związku ze współpracą z SB. W książce „SB a Lech Wałęsa”, ujawniliśmy z Piotrem Gontarczykiem, że w 1993 r. Czempiński przekazał Lechowi Wałęsie materiały zagrabione u byłego funkcjonariusza SB

-– opowiadał Cenckiewicz.

Mamy także relację Leszka Millera, że generał przechował wyniesione dokumenty w mieszkaniu konspiracyjnym UOP na Piaskach. W 2000 r. był, w jakimś sensie, fałszywym świadkiem obrony Lecha Wałęsy w procesie lustracyjnym

-– dodał.

Cenckiewicz zwrócił uwagę, że w pierwszej połowie lat 90,. „UOP tak pracował, że jeździł po całej Polsce i kradł dokumenty z miejsc związanych z Lechem Wałęsą”. Wskazał, że część dokumentów była niszczona.

Wyrwano kartki, a gdy okazało się, że został spis treści, to wyrywano i spis treści. Często z okładkami

— mówił.

Historyk ujawnił, że ostatnio natrafił na dokumenty mogące świadczyć, jego zdaniem, o akcji chronienia Lecha Wałęsy przed zarzutami o agenturalną współpracę z SB.

Po książce „SB a …” „Gazeta Wyborcza” zarzuciła nam, że uśmierciliśmy kpt. Graczyka (byłego funkcjonariusza SB, który miał w 1970 roku zwerbować do współpracy Lecha Wałęsę). A my przepisaliśmy tylko wyrok sądu lustracyjnego z 2000 r., w którym napisano, że sąd nie był w stanie przesłuchać świadka, ponieważ ten nie żyje. Teraz okazuje się, że UOP dysponował nie tylko informacją o tym, że Graczyk żyje, ale także gdzie mieszka

— mówił Cenckiewicz.

Profesor mówił, że przeszłość Lecha Wałęsy powinna być dokładnie wyjaśniona.

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że po mnie przyjdą historycy, którzy nie będą mieć pozytywnego stosunku do ruchu antykomunistycznego, do „Solidarności”, dla których wszystkie świętości będą niczym. I mogą tak podkręcić swoje ustalenia, że niektórzy czytając ich książki będą się wstydzić, że „Solidarność” kiedykolwiek powstała

-– mówił.

źródło: http://wpolityce.pl/historia/304054-cen ... hem-walesa

: 11 sie 2016, 19:01
autor: NEVIL
Komentarze:

Lidia.Izabella@Lidia.Izabella

Czy nie sadzi Pan, Panie Redaktorze, ze p. Prezes TK, bez aplikacji sedziowskiej i bez uprzedniego doswiadczenia sedziowskiego, za to z wieloletnim doswiadczeniem na stanowisku szefa Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR w komunistycznej prokuraturze, wzorem wielu czerwonych baronow i ich dzieci, ma ambicje skierowane na stanowisko u bylego kapitalistycznego wroga, tzn. dobrze platna synekure w lewackiej organizacji miedzynarodowej?
----------------------------------

W końcu

sam sobie z Komorowskim pisał status Boga, bo prezes TK nie odpowiada przed nikim, a jego wyroki są ostateczne i nie podlegają apelacji.
========================
Prezes Rzepliński celuje w najwyższe zaszczyty dostępne w systemie III RP. I nie jest to bynajmniej prezydentura
Obrazek

Niemal wszyscy komentatorzy są przekonani, że prezes Andrzej Rzepliński marzy o prezydenturze, tylko się do tego nie przyznaje z powodu wrodzonej skromności.


W końcu to on w końcu został ogłoszony strażnikiem państwa prawa przez samego Ryszarda Petru, który nie rzuca nominacjami z głupia frant, więc musi być coś na rzeczy. Poza tym tu w grę wchodzi konstytucyjna ciągłość III RP, gdyż Rzepliński wraz z innym strażnikiem konstytucji Bronisławem Komorowskim razem pisali ustawę o Trybunale Konstytucyjnym.

Owszem, tak może to wyglądać, lecz tylko wtedy, gdy zadowolimy się pobieżną analizą polityki TK pod sprężystym kierownictwem prezesa Rzeplińskiego. Jednak analiza pogłębiona, także o kwestie merytoryczne i wizerunkowe, pozwala przypuszczać, że prezes TK celuje znacznie wyżej niż pałac prezydencki. Gdyby chodziło mu o prezydenturę, to przecież skupiłby się na czystej polityce. Tymczasem Gazeta Wyborcza przenikliwie zauważa, że nasz mistrz praworządności prowadzi znacznie subtelniejszą grę.

Otóż Rzepliński nie nie odrzucił w całości ustawy o TK autorstwa PiS, co według redakcyjnej konstytucjonalistki ma świadczyć, że jest bardzo przywiązany do praworządności. Redaktor Siedlecka z tego powodu wznosi takie peany na cześć Rzeplińskiego, że musi uważać go za chlubny wyjątek wśród sędziów pod względem przestrzegania prawa. I tu jest moim zdaniem pies pogrzebany. Otóż wygląda na to, że prezes TK nie liczy na wybór do pałacu, lecz celuje w tytuł Człowieka Roku Gazety Wyborczej.

To jest coś na jego miarę i tu również w chodzi w grę ciągłość III RP, gdyż pamiętamy, że wśród Człowieków Roku Gazety Wyborczej odnalazł się również jego kolega Komorowski po porażce wyborczej. Tym bardziej Rzepliński jest godny tego honoru, że jemu porażka nie grozi, w grudniu odejdzie w glorii męczeńskiej chwały, jako ofiara pisowskich siepaczy konstytucyjnych. Niechybnie też zostanie pierwszym męczennikiem KOD-u. Stanąłby zatem nasz Rzepliński w długim szeregu honorowych człowieków roku, wraz z czerskim prorokiem Sorosem oraz komsomolcem Chodorkowskim.

Nawet starannie wyreżyserowany wizerunek prezesa TK świadczy, że to nie prezydentura jest jego celem. Proszę zauważyć tę jego niedbałą elegancję w stylu Wysokich Obcasów – niechlujny zarost, kunsztownie rozchełstana koszula i głębia intelektu wyzierająca z dna przekrwionego oka. Wypisz, wymaluj czerski redaktor po urlopie wypoczynkowym w wersji all inclusive.

Powiedzmy sobie szczerze, czym jest żyrandol wobec dożywotniej chwały autorytetu moralnego?Prezydentem jest się marne 5 lub 10 lat, a Człowiekiem Gazety Wyborczej do końca życia. A może nawet dłużej, o ile redakcja utwierdzi w Rzeplińskim nadzieję na życie wieczne, którą demonstrowała z okazji Światowych Dni Młodzieży.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/304162-pre ... ezydentura

: 11 sie 2016, 19:35
autor: NEVIL
Komentarze:

Gość


Polski rząd powinien Niemcom wystawić rachunek za II Wojnę Światową.

---------------------------

Gość

Szwaby myślą że żyją w IV Rzeszy i POdbili już całą Europę!!! Oni już są mniejszością we własnym kraju to było widać po manifestacji poparcia Turków mieszkających w Niemczech dla swego sułtana!!!!

=========================
„Jeśli nie przyjmiecie uchodźców, zabierzemy wam dotacje”. Niemcy znowu straszą Polskę.
Obrazek
Niemieccy europosłowie po raz kolejny wykazują się niebywałą arogancją i próbują straszyć Polskę w kwestii problemu z relokacją uchodźców.

– Krajom, które nie przestrzegają prawa unijnego, albo państwom, które niewystarczająco biorą udział w przyjmowaniu czy rejestrowaniu uchodźców, będą obcinane unijne dotacje – powiedziała Inge Graessle (CDU), przewodnicząca Komisji Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego, w wywiadzie dla gazety „Die Welt”.

Kraje, które ma na myśli niemiecka europoseł, to przede wszystkim Polska i Węgry, które od początku bronią swojego racjonalnego stanowiska w kwestii konfliktu migracyjnego.

Skandaliczna wypowiedź Inge Graessle nie jest jednak odosobnionym przypadkiem. Podobne głosy publikuje na swoich łamach również niemiecki portal „Deutsche Welle”.

– Rząd Niemiec musi teraz, przy zaplanowanym na jesień przeglądzie unijnego budżetu, zadbać o to, aby kraje-beneficjenci netto w UE, takie jak Polska i Węgry, zachowywały się bardziej solidarnie w kwestiach migracji i respektowały też wartości europejskie – powiedział wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Alexander Graf Lambsdorff (FDP).

Pytanie brzmi tylko: dlaczego Polska czy Węgry mają ponosić odpowiedzialność za nieodpowiedzialną politykę Niemiec, z kanclerz Angelą Merkel na czele? Bezczelność niektórych polityków nie zna granic.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/28474- ... sza-polske

: 12 sie 2016, 12:51
autor: NEVIL

Czy Rzepliński uznał już zdobycie złotego medalu przez polską dwójkę podwójną za zgodne z Konstytucją? MEMY i KOMENTARZE
Obrazek

Andrzej Rzepliński nie ustaje w staraniach i cały czas dostarcza rozrywki internautom. Każda jego oficjalna wypowiedź to kolejna okazja do żartów i tworzenia memów.


Prezes TK raczej nie spodziewał się, że większość Polaków nie będzie traktować go poważnie - mówiąc bardzo delikatnie.

Serial pt. #TrybunałKonstytucyjny będzie mieć więcej odcinków, niż „Moda na sukces”…

Rzepliński może też ogłosić, że radość polskich siatkarzy po wygranym meczu była niekonstytucyjna

—piszą użytkownicy Twittera.

Co jeszcze internauci myślą o ostatnim wystąpieniu Andrzeja Rzeplińskiego?

Więcej: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/30422 ... komentarze

: 12 sie 2016, 13:09
autor: NEVIL

Ale ona bezczelna - Lis żali się na brak pieniędzy. I chwali wakacjami w Grecji
Obrazek
Przez długie lata Hanna Lis zarabiała krocie na "gwiazdorskim kontrakcie" - podobnie zresztą jak jej mąż Tomasz. Teraz, gdy straciła posadę, żali się, że musi oszczędzać. Uderza w dramatyczne tony wykorzystując do tego dzieci i chorą mamę. Żałosne. Tabloidy złapały się jednak na ten lep. "Zaczął się jej dramat życiowy" - pisze "Super Express". Równocześnie Lisowa chwali się wakacjami na greckiej wyspie i startem nowego programu. Litości!!!

Hanna Lis udzieliła ckliwego wywiadu magazynowi "Viva". Pojawiają się tam takie absurdy, że nóż w kieszeni...
- Utrata pracy i środków do życia, bo wbrew temu, co się mówiło, nie dostałam żadnej odprawy, nie jest czymś szczególnie przyjemnym, gdy ma się na utrzymaniu dwoje dzieci i chorą mamę - wyznała w wywiadzie dla "Vivy".

Później jeszcze raz wykorzystuje najbliższych do takich gierek.
- Nigdy nie byłam szczególnie rozrzutna, a teraz muszę być bardzo oszczędna, bo od stycznia nie zarabiam, a muszę zapewnić byt dzieciom i mamie - stwierdziła.

A mąż gdzie?

Więcej: http://niezalezna.pl/84610-ale-ona-bezc ... i-w-grecji

: 12 sie 2016, 18:07
autor: NEVIL
Dyrektywa tytoniowa wdrożona - co się zmieni?
Obrazek

Koniec z paleniem e-papierosów w miejscach publicznych - autobusach czy pociągach. To tylko jedna ze zmian w nowelizacji, którą podpisał prezydent Andrzej Duda.


E-papierosów nie będą mogły nabywać osoby niepełnoletnie, nowelizacja ustawy wprowadza też zakaz palenia tego typu wyrobów na przystankach autobusowych, w szkołach, autobusach, tramwajach i pociągach, a także wszystkim miejscach, w których funkcjonuje zakaz palenia normalnych wyrobów tytoniowych.

Nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia jest efektem tzw. dyrektywy tytoniowej z 2014 roku. Termin wdrożenia tych przepisów przez państwa UE minął 20 maja bieżącego roku. Kancelaria Prezydenta w komunikacie skomentowała nowe przepisy:

"Zakres zmian wprowadzonych ustawą jest bardzo szeroki – począwszy od znacznego rozszerzenia słowniczka pojęć używanych w ustawie, poprzez uregulowanie kwestii dotychczas nieobjętych ustawą (...), zmiany w zakresie obowiązków ciążących na producentach i importerach, czy wreszcie wprowadzenie nowych wymagań w stosunku do opakowań wyrobów tytoniowych"

Po wejściu w życie nowych przepisów stosowanie e-papierosów będzie obłożone takimi samymi obostrzeniami jak w przypadku normalnych wyrobów.

Jednak nie tylko e-papierosy zostały objęte ograniczeniami. Zakazane zostało również prowadzenie sprzedaży papierosów posiadających charakterystyczny aromat, z wyjątkiem papierosów mentolowych, na które ustanowiono okres przejściowy do 2020 roku.

Na kartonikach i opakowaniach pojawią się też nowe ostrzeżenia, znikną natomiast znajdujące się tam obecnie informacje o substancjach smolistych i tlenkach węgla.

Przepisy obejmują też kwestie reklamowe - reklamy i promocje e-papierosów czy zapasowych pojemników będą zakazane.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/28505- ... sie-zmieni

: 13 sie 2016, 18:25
autor: NEVIL
Komentarze:

mortyr

To są celowe prowokacje GW żeby wywoływać nastroje antyżydowskie. A przecież wielu polskich Żydów to byli patrioci np. Jacek Kaczmarski. Ale spoko, bez dotacji państwowych szybko zdychają.

------------------------------

kocur


Jak długo będziemy tolerować V kolumnę?!!!

--------------------------------

Joselewicz


Powstanie Warszawskie to była wielka tragedia. Zginęło 200 tys. ludności cywilnej, zrównana z ziemią została stolica Polski, państwa z 1000 letnią tradycją i historią. Ciszej nad tą klęską !
=========================
Skandaliczny poziom żartów Wyborczej! Toasty za poległych w koszulkach z Polską Walczącą
Obrazek
Kotwica”, jako znak Polski Walczącej pojawiła się w Warszawie 20 marca 1942 roku. Część kombatantów uważa, że ich znak jest szargany i wykorzystywany w złych celach, np. na gadżetach. Jak więc nazwać to, co zrobił serwis wyborcza.pl?

Na stronie pojawił się kolejny rysunek komiksu pt. „Polska mistrzem Polski”. Zrobiło się o nim głośno dzięki Twitterowi.
Obrazek
Rysunek spotkał się ze zdecydowaną i krytyczną oceną internautów.

Jak przypominają kombatanci, symbol Polski Walczącej jest znakiem męczeństwa, bohaterstwa i poświęcenia bez granic. Może redaktorzy wyborcza.pl nie wiedzą co to znaczy.

Więcej: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/30435 ... a-walczaca

: 13 sie 2016, 21:02
autor: NEVIL
Komentarze:

Celebryta z Koziej Wólki

P.J.Kaczyński jest lepiej ubrany w czasie urlopu niż Kużniar w czasie swojej pracy,zawsze jest ubrany w te swoje kraciaste koszulki i pomięte marynarki.Ogólne wrażenie pomięty i niedomyty.

--------------------------

Kuźniar idol dla jełopów


Nie nagłaśniajcie wyPOcin tego chłopaczyny, który sam jest mega burakiem z aparycji i intelektualnie. Ale jedno ma zapewnione- POklask od zakodziałych hejterów i niech tak im zostanie.


--------------------------

and


cytujcie ale nie pokazujcie tego gnoja

======================================

Jakie to małe... Kuźniar w żenujący sposób ocenia wakacyjny strój Kaczyńskiego i jego polityczne kompetencje..
.
Obrazek
Jarosław Kuźniar słynie z krytykowania swoich rodaków. Postanowił zająć się też oceną ubrania, w którym na ryby wybrał się Jarosław Kaczyński. Internauci od razu wytknęli mu cwaniactwo w Wallmarcie i bardzo płytkie spostrzeżenia.

Nie dam się przekonać, że ktoś, kto nie potrafi zadbać o siebie zrobi to skutecznie z 38 mln ludzi

—napisał Kuźniar na Facebooku i zamieścił zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego z wakacji.
Obrazek
Wpis Kuźniara doczekał się mnóstwa komentarzy, w większości krytycznych. Nawet ci, którzy otwarcie piszą, że głosowali na PO podkreślają, że były prezenter TVN pozwolił sobie na wyjątkową płytką ocenę.

Nie sądziłem, że można tak płytko oceniać pewne sprawy. Cieszy mnie, że tylko Anna Lewandowska i Ewa Chodakowska mogą poprowadzić ten kraj do wielkiego wzrostu gospodarczego…

Kaczyński jest na rybach i ubrany jest w strój odpowiedni do łowienia.Dziwne to by było gdyby ubrał się w krawat i garnitur.Nie jestem zwolennikiem pisu ale mówiąc jaki wygląd taki rzad jest to zwykle k……

To już normalnie fobia! Zresztą większość odsuniętych od koryta tak ma

Na szczęście strój nie jest wyznacznikiem ani inteligencji,ani klasy. Gdyby na te ryby wybrali się w ‘modnych stylizacjach’ hejtowałby Pan, że za pieniądze podatników żenada ..a Pana strój czym się różni od strojów Panów ze zdjęcia? Nie ocenia się ludzi po wyglądzie!

—piszą internauci.

Kilka osób przypomniało też zdjęcie Bronisława i Anny Komorowskich z wakacji w Budzie Ruskiej, Lecha Wałęsy na rybach i Kuźniara w sweterku…

Jak słusznie i złośliwie zauważają internauci Jarosław Kuźniar kupiłby sobie stylowe ubranie na ryby… a później po wycieczce oddałby je do sklepu…

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/30434 ... ompetencje

: 14 sie 2016, 17:50
autor: NEVIL
Komentarze:

Man Dżi

Niby Miecugow zna się na swojej robocie.W propagandzie robi to od dawna a nie rozumie,że przedawkowali tak totalnie,że pacjent zwrócił im wszystko z nawiązką. Szkło pękło-zwrot na twarz musi przyjąć.

-------------------------

Liwex@Liwex

Synalek stalinisty.Jeden z tych co marzyli o 17 republice.

----------------------

gall @gall

Moje pieniądze to wy kradliście przez 8 lat. Nadszedł czas zapłaty za to całe wasze zło komuchy.


========================

Zaczynamy się bać... Miecugow ostrzega: "PiS nie robi nic dobrego. Oni się bawią za moje pieniądze"
Obrazek
Grzegorz Miecugow dołączył do grona tych, którym przeszkadza odradzający się polski patriotyzm i duma z własnej historii i ojczyzny. Nie podobają mu się zmiany jakie po zmianie prezydenta i rządu zachodzą w Polsce. Komentator TVN24 ostrzega przed nacjonalizmem, który według niego w Polsce może być groźny.

Niepokoi mnie ogólnoeuropejska tendencja do stawiania na ruchy nacjonalistyczne, które w Polsce Macierewicz chce uzbroić. Choć w samym nacjonalizmie nie widzę nic złego. Uważam, że jego przejawem jest każde wzruszenie, gdy zdobywamy medal olimpijski

—mówi dziennikarz.

Czyżby duma, radość jaka przezywany gdy biało-czerwoni wygrywają i walczą była naganna?

To też jest jakiś odłam nacjonalizmu. Dlaczego kibicujemy naszym? Bo to nasi.Zagrożenie widzę raczej w nacjonalizmie, który sens swojego istnienia czerpie z niszczenia innych

—tłumaczy Miecugow w rozmowie z weekend.gazeta.pl.

Czy ktoś wie o co mu chodzi?

Wszystko staje się jasne, gdy Grzegorz Miecugow zaczyna atakować rząd PiS, a szczególnie ministra Antoniego Macierewicza. Komentator TVN24 też chciałby żeby było tak jak było…

Jego ( Macierewicza przyp. red.) gadanie o tym, żeby ludzie mieli karabiny w domach, jest tak piramidalnie głupie i tak nieprzystające do naszych obaw… Choć zarządzanie strachem jest bardzo skuteczne, jeśli chce się manipulować ludźmi, o czym doskonale wiedział prezes Kaczyński, mówiąc kiedyś z trybuny sejmowej o uchodźcach i pierwotniakach. Jakoś nie mówił o nich, jak były Światowe Dni Młodzieży, a przecież mnóstwo ludzi przyjechało wtedy do Polski z całego świata

—atakuje manipulując słowami Jarosława Kaczyńskiego.

Ciekawie brzmi odpowiedz Miecugowa na pytanie o to, co dobrego robi PiS.

Oni nie robią nic dobrego. Oni się bawią za moje pieniądze i za chwileczkę tych pieniędzy zabraknie

—podkreśla.

Zaczynamy się bać…

źródło: http://wpolityce.pl/media/304687-zaczyn ... -pieniadze

: 14 sie 2016, 23:48
autor: NEVIL
Komentarze:
Gość

Legenda bolka to prysła już dawno, wtedy kiedy w nocy obalał rząd pana premiera Olszewskiego a potem wyprowadził z akt ubeckich dokumenty tyczące tw bolka. Ja czekam tylko kiedy wreszcie odbierze się temu konfidentowi wszelkie przywileje, które posiada z tytułu bycia prezydentem i wspierania lewej nogi.

---------------------------

Mickdegrey

Jaką legendę ? Przecież każdy w miarę inteligentny Polak wie że tej legendy już nie ma. Że to kompletna bzdura a Bolek niczego nie obalał tylko współpracował by urwać jak najwięcej dla siebie. Tak mniej więcej powiedziała w podstawówce moja córka, dostała za tą wypowiedź szóstkę.

----------------------------

all

To mnie ucieszyłeś, że chociaż w szkołach przestali mieszać dzieciom w głowach. Pamiętam jak kilka lat temu masowo pędzili szkoły do kin na te kity Wajdy ,,Człowiek z nadzieji", czy jakoś tak. Całe roczniki młodzieży skołowali. Do tego to lotnisko w Gdańsku....tragedia

==============================
„Jeśli ludzie związani z b. prezydentem spowodowali masakrę, to nie da się obronić legendy Wałęsy”
Obrazek
– Te wydarzenia będą znamienne w historii Polski. Jeżeli ludzie związani z byłym prezydentem, i to jeszcze esbecy, spowodowali taką masakrę, to, moim zdaniem, nie da się już w żaden sposób obronić legendy Lecha Wałęsy – podkreślał Tomasz Sakiewicz na antenie TV Republika, komentując nowe fakty w sprawie wybuchu w jednym z gdańskich bloków.

Wybuch gazu w gdańskim jednoklatkowym wieżowcu miał miejsce 17 kwietnia 1995 o godzinie 5.50. Blok mieszkalny przy ul. Wojska Polskiego 39 w dzielnicy Strzyża został poważnie uszkodzony – zapadły się całkowicie trzy dolne kondygnacje (dwa piętra zostały wbite w ziemię). Ponieważ uszkodzony budynek groził w każdej chwili zawaleniem, komisja pod przewodnictwem Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oceniła, że stan techniczny budynku nie pozwala na prowadzenie jakichkolwiek prac zabezpieczających i podjęła decyzję o wysadzeniu pozostałej części budynku w dniu 18 kwietnia 1995 r. Akcję ratunkową prowadzono dopiero na gruzowisku. W wyniku katastrofy zginęły 22 osoby.

Ostatnio dr Sławomir Cenckiewicz odnalazł i ujawnił dokument, który rzuca nowe światło na całą sprawę.

M.in. o tym rozmawiali goście programu Tomasza Sakiewicza „Polityczna kawa” w Telewizji Republika.

Dzisiaj wygląda na to, że są jacyś świadkowie, którzy twierdzą, że byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, pracujący być może w Urzędzie Ochrony Państwa, dokonali celowej eksplozji gazu, która im się wymknęła spod kontroli

– przypomniał Tomasz Sakiewicz.

Tak jak to opisał pan profesor Cenckiewicz, dysponowaliśmy kilkuźródłowymi informacjami ustnymi, że tak mogło być już w czasie pisania książki „SB a Lech Wałęsa”. Problem polegał na tym, że samo zmierzenie się ze sprawą przeszłości Lecha Wałęsy było na tyle istotne, że staraliśmy się nie dotykać wielu kontrowersyjnych wątków, na które nie mieliśmy twardych dowodów, jakichś dokumentów. (…) Informacje, jakie wtedy dostaliśmy, wyglądały mniej więcej tak, że współpracownicy i przyjaciele Lecha Wałęsy z dawnej SB, tzw. wałęsowicze, usiłowali doprowadzić do ulatniania się gazu, żeby był pretekst do ewakuacji mieszkańców, ale to się wymsknęło spod kontroli. Nikt nie planował wybuchu i ofiar, natomiast posunęli się do tego. Trudno stwierdzić, jak było. Na skutek tego, że ten dom wysadzono w powietrze, a nie sądzę, żeby główni zainteresowani mieli coś w tej sprawie do powiedzenia, myślę, że nie uda się wszystkiego do końca wyjaśnić i ten znak zapytania będzie. Ale sam fakt, że dochodzi do takiej eksplozji i do takiego wydarzenia w jednym z gdańskich bloków, a nie w kilkunastu chyba tysiącach innych budynków w tym mieście, tylko akurat tam gdzie mieszkał major Hodysz, jest czymś bardzo niepokojącym. I na pewną nie można z tą sprawa przejść do porządku dziennego

– tłumaczył historyk dr Piotr Gontarczyk.

Te wydarzenia będą znamienne w historii Polski. Jeżeli ludzie związani z byłym prezydentem, i to jeszcze esbecy, spowodowali taką masakrę, to, moim zdaniem, nie da się już w żaden sposób obronić legendy Lecha Wałęsy. Ani z przeszłości, ani z teraźniejszości

– podkreślił redaktor Sakiewicz.

Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15 zgodził się z Piotrem Gontarczykiem, że „nigdy nie dojdziemy do stu procent prawdy i nie odkryjemy szczegółów, jak to było w rzeczywistości”. – Natomiast to jest znamienne, że akurat w budynku, w którym mieszkał wysoki funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który miał wiedzę na temat agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy, doszło do wybuchu. Mamy też wydarzenia, które miały miejsce kilka lat później, gdzie tak samo szkolona bezpieka rosyjska wysadzała bloki, aby wywołać wojnę w Czeczenii, więc to są sprawdzone metody – mówił.

Jak zauważył Tomasz Sakiewicz, sytuacja może się zmienić, jeśli „ktoś zacznie sypać”. – Zwykle w gangach jest tak, że jak gangsterzy się pokłócą, to wtedy coś wychodzi na wierzch – dodał.

Łukasz Schreiber z Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył z kolei, że jeśli to wszystko prawda, to sprawa jest bulwersująca. – Jedno jest bezsprzeczne – wymaga to wyjaśnienia – stwierdził.
Trzeba podsumować, że w czasie prezydentury Lecha Wałęsy działy się rzeczy, o którym się filozofom nie śniło. Organy państwa – takie jak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Urząd Ochrony Państwa – dokonywały operacji przestępczych, na przykład próby likwidacji wszystkich dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy, a przede wszystkim TW „Bolek. Naginanie prawa, łamanie prawa, kradzież dokumentów przez urzędników państwowych było rzeczą nagminną. To wyglądało, jak państwa pół-afrykańskie, a nie cywilizowane państwo w Europie. To obarcza Lecha Wałęsę

– mówił Piotr Gontarczyk.

Tomasz Sakiewicz zauważył natomiast, że sprawa prawdopodobnie się nie przedawniła, bo w takich przypadkach, jak gdański, przedawnienie następuje po upływie trzydziestu lat. W związku z tym, wobec ludzi za to odpowiedzialnych – zarówno inspiratorów, jaki i wykonawców – może toczyć się śledztwo prokuratorskie.

źródło: http://niezalezna.pl/84697-jesli-ludzie ... ndy-walesy

: 15 sie 2016, 23:56
autor: NEVIL
Komentarze:

lop

Dosyć prosta twarz typowej "Hreczkosiejki", Kaprawe oczka jak szpilki i służalczy charakter

---------------------------------

Anty PO i przed

Tadla sfotografowała miejsce po imprezce swojej elytarnej rodzinki. Chyba nie 500+ bo tacy nie lubią dzieci
----------------------

Chii

Taka wredna kurdupelka, co ją ego boli. Niezrównana funkcjonariuszka telewizyjna, zawsze po stronie aferzystów.

========================
Beata Tadla podlizuje się „Newsweekowi” i tropi Hunów nad Bałtykiem
Obrazek
Była dziennikarka TVP Beata Tadla wypoczywając we Władysławowie zadała sobie sporo trudu, by sfotografować śmieci na plaży i ten wstrząsający obrazek umieścić na swoim Twitterze. Oczywiście bałagan to raczej nie wina cudzoziemców, ale Polaków nazwanych w „Newsweeku” hunami. Hunowie piją, rzygają i śmiecą gdzie popadnie nad Bałtykiem. No i oczywiście to głównie ci, którzy dostali 500 zł na dziecko. Czyżby Beata Tadla szukała zatrudnienia w tygodniku Lisa?

Hunowie, jogini… Nie wiem, kto to zrobił. Raczej nie cudzoziemcy. I to jest kiepskie! Lubicie taką plażę? Ja nie..

– napisała pod zdjęciem.
Obrazek
To kolaż ciasno skadrowanych zdjęć butelek, puszek i innych śmieci. Pani Beata musiała się naprawdę potykać o stosy odpadów skoro zamiast fotografować zachody słońca skupiła się na tak ohydnych obrazkach. Jak napisała Tadla pod fotografią „to jest kiepskie”, nawiązując tym samym do wcześniejszych żali Agaty Młynarskiej. Ta narzekała na totalny armagedon, że nad morze zjechali się państwo Kiepscy z rodzinami, że ryby smażone na oleju niepierwszej świeżości, królują gofry i fryty. A wszędzie gra muzyka, w każdej knajpie faceci w gastronomicznej ciąży. Po tym wpisie na głowę dziennikarki posypała się lawina krytyki.

Tym razem do grona narzekających dołączyła jak widać Beata Tadla.

Więcej: http://wpolityce.pl/media/304766-beata- ... -baltykiem