Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Świat młodych: Nie założą brunatnych koszul. Zrywają się do protestów, tylko gdy ktoś chce im „odebrać internet”
Obrazek
Nie założą brunatnych koszul. Nie wzniecą rewolucji. Są odporni na populizm, polityka ich jak nudziła, tak nudzi. Wierzą w wolny rynek i nie chcą, by państwo rozdawało zasiłki. To mit, że polska młodzież skręciła skrajnie w prawo. Konserwatywna jest od dawna, ale tak, jak reszta społeczeństwa.

Młodzież wcale nie stała się tak skrajnie prawicowa, jak się powszechnie sądzi. Nie ruszyła także tłumnie do wyborczych urn, przyczyniając się – jak głosi kolejny mit – do zwycięstwa PiS. W głowach młodych nie tlą się rewolucyjne myśli. Odwrotnie, oni popadają w coraz większą apatię, zrywając się jedynie do protestów, gdy myślą, że ktoś chce im „odebrać internet”. – To jedyne, co może ich wyrwać z kokonów portali społecznościowych. Wyniki naszych badań dość jasno pokazują, że wokół postaw młodych ludzi w naszym kraju narosło wiele legend – tłumaczy prof. Mikołaj Cześnik z Instytutu Nauk Społecznych Uniwersytetu SWPS.

– Są generalnie tacy sami jak reszta społeczeństwa. Nie ma żadnego konfliktu pokoleń. Jesteśmy narodem o konserwatywnych poglądach, które wyznaje zarówno ta młodsza, jak i ta starsza część obywateli. Różnice pokoleniowe oczywiście są, bo z wiekiem światopogląd się zmienia, jednak zachodzi tu ewolucja, a nie rewolucja, i fali radykalizmu nie obserwujemy – dodaje dr Agnieszka Kwiatkowska z tej samej uczelni.

Prof. Cześnik i dr Kwiatkowska są członkami zespołu badawczego Polskiego Generalnego Studium Wyborczego (PGSW), realizowanego w Uniwersytecie SWPS. Projekt ten pod kierownictwem prof. Radosława Markowskiego od 1997 r. analizuje na dużych reprezentatywnych próbach postawy i świadomość polityczną Polaków po każdych wyborach parlamentarnych. Dwójka ekspertów z SWPS w ramach projektu „Młodzi w Centrum LAB” na podstawie najnowszych, jeszcze niepublikowanych badań PGSW po wyborach w 2015 r. stworzyła portret polityczny młodych Polaków.

Obraz mocno się różni od utartych opinii, że młodsze pokolenia zaczęły się radykalizować, stały się skrajnie prawicowe czy wręcz nacjonalistyczne. Tymczasem powyborcze badania ukazują inną rzeczywistość, w której młoda Polska nie stanie się ostrą amunicją w politycznym starciu, co najwyżej ślepakami. Młodzi ani szerokim frontem nie wsparli dobrej zmiany, ani masowo nie rzucili się bronić rzekomo zagrożonej demokracji. W poglądach i postawach zbytnio nie odstają od reszty społeczeństwa, no, może różnią się w jednym – polityka ich nie interesuje.

Zachowania wyborcze


Więcej: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/931 ... odych.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Stalinowski zbrodniarz ma się stać symbolem stolicy?! Bierut w Muzeum Warszawy
Obrazek
Pierwszy dyktator komunistycznej Polski, marionetka Stalina, morderca Żołnierzy Niezłomnych – to pierwsze skojarzenia przychodzące na myśl na hasło „Bolesław Bierut”. Nie dla władz Muzeum Warszawy, które czerwonego bandytę chcą umieścić jako główny punkt swojej nowej ekspozycji. Zasługą Bieruta ma być odbudowa Warszawy z wojennych zgliszcz. Problem w tym, że odbyła się ona w bolszewickim duchu, de facto zabiła charakter przedwojennej Warszawy - informuje "Gazeta Polska Codziennie. Dodatek dla Warszawy".

Morderstwa na Żołnierzach Wyklętych, brak aktu łaski dla bohaterów, jak choćby dla generała Fieldorfa „Nila”, masowy terror – tych faktów dotyczących epoki stalinowskiej w Polsce i rządów Bolesława Bieruta nie kwestionuje nikt.

Od jakiegoś czasu wśród ludzi odpowiedzialnych w Warszawie za ochronę zabytków pojawiła się jednak moda na chwalenie Bieruta za wkład w odbudowę Warszawy, zarysował się też silny nurt obrońców niszczenia przedwojennej tkanki miasta. Problem w tym, że plac Defilad z pałacem Stalina, Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa czy wiele innych projektów uniemożliwiły realną odbudowę wspaniałej przedwojennej stolicy, określanej mianem Paryża Północy.

Dawanie komunistycznemu zbrodniarzowi, który to firmował, sali na ekspozycji w Muzeum Warszawy jest niedopuszczalne.

Przypominamy, że wczoraj Sejm przyjął ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Teraz przepisami zajmie się Senat.

źródło: http://m.niezalezna.pl/78479-stalinowsk ... m-warszawy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Niemcy spalają blisko połowę węgla, jaki zużywa cała UE. Ale dzięki propagandzie to Polskę uważa się za największego truciciela w Europie!
Obrazek

Niemiecka hipokryzja w sprawie CO2 nie zna granic. Zdaniem naszych zachodnich sąsiadów Polska spala za dużo węgla i emituje przy tym do atmosfery zbyt wiele gazów cieplarnianych. Problem w tym, że to niemiecka gospodarka spala o wiele więcej węgla niż polska (Niemcy: 240 mln ton; Polska: 152 mln ton), a poziom emisji CO2 na osobę jest tam znacznie wyższy niż w naszym kraju (Niemcy: 10,4 tony/1 os.; Polska: 8,6 tony/1 os.).


Niemcy lubią nam wytykać, że emitujemy do atmosfery za dużo gazów cieplarnianych. Sami jednak z miesiąca na miesiąc spalają coraz więcej węgla i planują budowę nowych elektrowni węglowych. Warto zauważyć, że od 2008 r. nasz zachodni sąsiad zbudował pięć nowych elektrowni opalanych węglem o łącznej mocy ok. 4,3 tys. MW. W tym samym czasie nieudolny rząd Tuska dopuścił do likwidacji zaawansowanego projektu budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce oraz dał się ograć ekologom w sprawie nowych bloków elektrowni w Opolu. Niemcy jednak nie próżnują, bo do 2018 r. zamierzają wybudować kolejne elektrownie węglowe o łącznej mocy 6,6 tys. MW.

Zdaniem Niemców spalamy za dużo węgla i emitujemy przy tym zbyt wiele gazów cieplarnianych. Problem w tym, że niemiecka gospodarka spala o wiele więcej węgla niż polska, a poziom emisji CO2 na osobę jest znacznie wyższy niż w naszym kraju. Świadczą o tym statystyki Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) oraz Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego. W roku 2011 Niemcy emitowały do atmosfery 802,3 mln ton CO2. W roku 2013 emisja CO2 naszego zachodniego sąsiada wyniosła 842,8 mln ton. W ciągu dwóch lat nastąpił zatem wzrost emisji o 5 proc. Jeśli chodzi o Polskę to w 2011 roku emitowaliśmy do atmosfery 337,0 mln ton CO2. Dwa lata później emisje spadły do poziomu 331,1 mln ton CO2. To oznacza procentowy spadek w wysokości -1,8 proc.

Bardziej miarodajną statystyką jest poziom emisji CO2 na głowę jednego mieszkańca. W przypadku Niemiec wynosił on w 2013 roku 10,4 tony. W tym samym czasie statystyczny Polak emitował do atmosfery jedynie 8,6 tony CO2. Jeśli chodzi o węgiel brunatny to z danych Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego wynika, że w 2012 roku Niemcy wyprodukowały 185,4 mln ton. W tym czasie Polska wydobyła 64,2 mln ton. Jeśli chodzi o węgiel kamienny to tutaj proporcje są odmienne: to Polska w 2012 roku wydobyła go więcej - 78,1 mln ton, podczas, gdy Niemcy jedynie 11,6 mln ton. Problem jednak w tym, że nasi zachodni sąsiedzi masowo importują ten węgiel z zagranicy. W 2012 roku zaimportowano do Niemiec 43 mln ton węgla kamiennego, podczas gdy w Polsce import węgla kamiennego wynosił jedynie 10,1 mln ton. Ogólny bilans kształtuje się następująco: 240 mln ton węgla w Niemczech - 152,4 mln ton w Polsce.

Widząc powyższe statystyki jasnym się staje, że to niemiecka gospodarka spala o wiele więcej węgla niż polska, a statystyczny poziom emisji CO2 na osobę jest znacznie wyższy niż w Polsce. Dlaczego zatem nasi zachodni sąsiedzi uprawiają hipokryzję, twierdząc że jesteśmy "największym trucicielem" w Europie? Czy chodzi im o jeszcze wyraźniejsze osłabienie polskiej gospodarki i ostateczną likwidacje naszego przemysłu, który jest nadal groźny dla przemysłu niemieckiego?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0293 ... Polski.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Cesia

Ale 90% mediów jest w rekach obcych i oni mogą się nie zgodzić pisać w Polsce prawdę tylko dalej manipulować Narodem Polskim.Napiszcie kto sprzedał obcym polskie media?


-----------------------------

Op

Przecież te prywatne media dostają od państwa częstotliwości na których mogą nadawać.Chyba warunki nadawania powinny nakazywać przekazywanie prawdziwych wiadomości?!?!

-------------------------

wrbunius

Popieram, popieram, popieram.Sam już wcześniej pisałem,że nie może być dowolnoci w kłamstwie, szkalowaniu kraju, pomówieniu i działanie na negatywny obraz Polski, dlatego,że media prywatne,niemieckie!

===================================

Czy media komercyjne mogą bezkarnie kłamać?
Obrazek

Na dniach zaprezentowany zostanie projekt „dużej” ustawy medialnej, która ma dotyczyć TVP, Polskiego Radia i PAP; do Sejmu trafi jako inicjatywa poselska. Będą to właściwie dwie ustawy - jedna przewidująca ustrój mediów publicznych, a druga wprowadzająca nowe zasady finansowania mediów publicznych.


Sposób finansowania ww. nie wzbudza większych kontrowersji – najważniejsze, żeby był skuteczny. Najwięcej emocji spowoduje zapewne nowy, narodowy status Polskiego Radia i Telewizji.

Przy okazji ustalania ustroju mediów publicznych należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem istotnych regulacji dotyczących mediów komercyjnych. Kto wie, czy nie równie ważnych w kontekście dobrej zmiany i realnej naprawy Rzeczypospolitej.

Przyjęło się jako pewnik, że media komercyjne mogą emitować w eter cokolwiek, ponieważ … są prywatne. I to wyłącznie właściciel stacji decyduje o tym, jakie treści chce za jej pośrednictwem upowszechniać.

Nie jest to do końca prawdą, bo w cywilizowanym świecie żadne media nie mogą kłamać! Ani tym bardziej działać na szkodę swego państwa.

Może by więc tak – za przykładem zachodnich demokracji – wprowadzić zasadę, że po trzykrotnym, udowodnionym działaniu wbrew interesowi własnej ojczyzny – odbierać medialnej V kolumnie licencję na nadawanie! Otwarte działanie np. proniemieckie, prorosyjskie czy antypolskie nie może być tolerowane na obszarze suwerennego kraju…

W Rzeczypospolitej wolność słowa często jest utożsamiana z wolnością do obrażania Polski i Polaków. W niektórych środowiskach istnieje ciche przyzwolenie, wręcz moda na wyśmiewanie naszej tradycji, narodowej kultury, wiodącego wyznania religijnego a zwłaszcza na fałszowanie najnowszej historii.

Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/287345-czy ... nie-klamac
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

wszystkie_loginy_zajete_2

A jakim prawem te staruchy ją próbowały siłą zatrzymać w kościele? Powinna od razu zadzwonić na policję.

-------------------------

sa.sa

To co już nawet sobie nie można z kościoła wyjść? Niedługo pewnie religia będzie obowiązkowa, msze w niedziele również, oj czarno to widzę. Czego te pis...y jeszcze nie wymyślą? Czego się spodziewać? Zakaz aborcji, środków antykoncepcyjnych, handlu ziemią.
Tylko kościół i księża będą wyłączeni. To jest dopiero skandal!


--------------------------

bling.bling

Najlepiej zaprotestować nie wchodząc w ogóle do tego kościoła. Nie będzie potrzeby wychodzić z niego w wyrazie protestu. Wysłuchiwanie bredni tam opowiadanych jest wystarczającą obrazą intelektu by trzymać się jak najdalej od tej instytucji

==========================

Przepychanki w kościele św. Anny: protest kobiet przeciw żądaniom biskupów [WIDEO]
1. Grupa kobiet opuściła kościół w momencie odczytywania listu o aborcji 2. W kościele doszło do wymiany zdań i przepychanek. "Skandal" - krzyczano 3. Oto relacja naszego reportera, Tomasza Golonko, który był na miejscu

W kościołach w całej Polsce odczytywany był dziś list Episkopatu w sprawie aborcji.

Grupa przeciwników zaostrzenia prawa aborcyjnego postanowiła zaprotestować w tej sprawie i założyła na Facebooku wydarzenie, w którym zapraszano do "ostentacyjnego wyjścia z kościoła" św. Anny w Warszawie podczas jednej z niedzielnych mszy.

Gdy ksiądz zaczął odczytywać komunikat biskupów, zaczynający się od słów "Życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem Dekalogu: Nie zabijaj!", kilka kobiet wstało i wyszło z kościoła. - Tego nie da się słuchać! - rzuciła jedna z kobiet.

- Skandal - wtórowały zarówno pozostałe przeciwniczki całkowitego zakazu aborcji, jak i wierni oburzeni zachowaniem kobiet w kościele. Jedną z opuszczających świątynię kobiet zatrzymała na chwilę grupa starszych osób. Wywiązała się ostra wymiana zdań i przepychanka.

Ostatecznie kobieta, tak jak i kilkanaście innych, opuściła kościół w ramach protestu przeciwko proponowanym przez PiS i Episkopat zmianom dot. prawa aborcyjnego w Polsce.

- To moje jednorazowe wystąpienie i jest sprzeciwem wobec tego, co dzieje się na każdej mszy w kościołach w Polsce. Wierni słuchają opinii, które mnie bulwersują. Powiedziałem też, że ustawa, którą proponuje rząd, będzie obowiązywać wszystkie kobiety. To dla mnie skandal. Moralnością powinni zajmować się ludzie z czystym sumieniem. Księża mają problem z pedofilią - powiedziała nam Anna Zawadzka, która wdała się w dyskusję z częścią uczestników mszy.

I dodała: - Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że doszło do szarpaniny. Spodziewam się konsekwencji jako osoba prywatna - mówi.

źródło + video: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Czolka3Img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Miller krytykuje KOD: "To ruch polityczny. Poklask zdobywają tam ci, którzy są radykalnie antypisowscy. Wszystko inne, jak mówi pan Kijowski, jest nudne"
Obrazek
Przykład Zielonych pokazuje, jak bardzo KOD jest ruchem politycznym. Zieloni wystąpili tam z hasłami socjalnymi, to dla pana Kijowskiego jest nudne. Poklask na tego rodzaju spotkaniach zdobywają ci, którzy są radykalnie antypisowscy. A wszystko inne, jak pan Kijowski mówi, jest nudne

— mówi Leszek Miller, komentując w rozmowie z „Wprost” działania Komitetu Obrony Demokracji.

Były premier przekonuje, że dotychczasowa formuła organizacyjna KOD nie sprzyja wiarygodności tego ruchu.

Na początku było widoczne, że cały ten ruch służył głównie ekspozycji liderów Platformy Obywatelskiej. Z punktu widzenia społeczeństwa obywatelskiego i samego ruchu to bardzo groźne. Szkoda, że liderzy partyjni nie rozumieją, że dla wiarygodności tego typu inicjatyw znani politycy powinni się trzymać od nich z daleka

— przekonuje Miller.

Były szef SLD dodaje, że nie wybiera się na żaden marsz, właśnie dlatego, że ma znaną twarz, a sam spór jest zbyt ostry.

Część polityków i część mediów rysuje czarno-biały świat. Na przykład Jacek Żakowski należy do takich dziennikarzy, którzy w ten sposób malują rzeczywistość. Albo jesteś zwolennikiem PiS, albo zwolennikiem PO. To nie jest prawdziwy obraz

— ocenia b. szef rządu.

W rozmowie krytykuje też unijną politykę w sprawie relokacji imigrantów i uchodźców, jaką próbowała realizować i narzucić kanclerz Merkel.

Kiedy słyszę, że Polska musi wykazać solidarność, to przypominam, że nie ma solidarności bez dobrowolności. Ponadto podzielam pogląd, że skoro sporo Polaków jest rozsianych po świecie i są na Ukrainie, to oni powinni otrzymać ofertę przyjazdu do Polski. Powinni być przyjmowani w pierwszej kolejności

— czytamy.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/287476-mil ... jest-nudne
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Przyznaję Czarzastemu rację. Niech naród zdecyduje w drodze referendum.
==================

Komentarz:

łowczy 54


Uważam,że najbardziej sprawiedliwe i wiarygodne byłoby referendum w sprawie aborcji,niech wypowie się całe społeczeństwo,a nie tylko wąskie grono wyborcze PIS i kler,jestem pewny,że większość Polaków będzie przeciw propozycji biskupów o całkowitym zakazie aborcji.Trzeba zahamować wprowadzanie ubezwłasnowolnień wobec kobiet.Takim działaniem PIS straci bardzo dużo swoich sympatyków,a przekonają się przy następnych wyborach,bo emeryci też będą dziękować za tą waloryzację w wysokości 4 zł.brutto.
=========================
Czarzasty: Będzie referendum ws. aborcji
Obrazek

- Gwarantuję, że zbiorę pół miliona podpisów o referendum w sprawie aborcji - zapewnił Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD,gość programu #RZECZoPolityce.


Podobnie jak inni liderzy partii biorących udział z prezesem PiS, ja tez byłem zadowolony, jak wszyscy - to kwestia dwulicowości w polityce - stwierdził szef SLD. - Mandela też spotykał się ze swoim oprawcą, Le Clerkiem, a potem obaj dostali pokojowego Nobla - żartował Czarzasty.

Zarówno PiS, jak i PO i .Nowoczesna żywią się wzajemną nienawiścią, tyle że obywatele nic z tego nie mają - uważa Czarzasty. Jego zdaniem Sejm bez lewicy nie jest w stanie rozwiązać pewnych problemów. - Gdyby był, nie byłoby takiego spotkania - oceniał. Stwierdził, że zawsze warto rozmawiać, ale szans na rozwiązanie konfliktu nie widać.

- Mam 55 lat i sporo dystansu - mówił Czarzasty. - Kiedy patrzę na tych młodych kogucików, to oni podskakują, podskakują i g**no z tego wynika. Mam też swoje emocje. Gdy widzę człowieka, który zapowiada, że zmieni Polskę, a w Sejmie złożył zaledwie projekty kilku ustaw, mówię mu: do roboty, chłopie!

- Zaczyna się totalna wojna w sprawie aborcji. Pytam Petru i Schetyny: jesteście w stanie zablokować w Sejmie tę ustawę? Nie odpowiadają, bo się boją. Nie są w stanie, więc trzeba rozmawiać - uważa Czarzasty. Przypomniał, że SLD zaproponowało referendum w sprawie aborcji i zapewnił, że SLD jest w stanie zebrać pół miliona podpisów pod tym wnioskiem.

Czarzasty przyznał, że to błędy lewicy spowodowały, że znalazła się ona poza Sejmem, ale wciąż działa i występuje z nowymi inicjatywami. Oprócz referendum ws. aborcji zgłoszone zostały m.in. inicjatywy ws. dofinansowywania in vitro. - Lewica ma szanse na ponowne zaistnienie w Sejmie - zapewnił szef SLD.

źródło + video: http://www.rp.pl/RZECZoPolityce/1604096 ... orcji.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

stary pryk

W rzeczypospolitej właśnie podano, że cytuję: "w ciągu 5 lat w Janowie Podlaskim padły 52 konie – aż 12 w ubiegłym i 3 w tym roku" - to znaczy, że poprzedni dyrektor wysłał kopytkami do góry 50 szt...
-------------------------------

mar szyj

Nawet 7 zdechłych koni w Janowie nie przebije tych dżdżownic, które zdemontowały budowę obwodnicy augustowskiej. Tym bardziej, że glisty przeżyły, a konie nie.

---------------------------------

weteryniarz

Koń, który mówi (bzdety), chabeta, która bredzi, oto polska oPOzycja. Co jest gorsze, skręt kiszek u koni, czy skręt półkul mózgowych u POmylonych. Może jakiś konował by się wyPOwiedział?


==============================
Koń a sprawa polska. Czyżby mąż kanclerz Merkel trzymał w Janowie Podlaskim swoje konie i czy stać go na taki luksus?
Obrazek
W ciągu kilku tygodni w stadninie koni arabskich w Janowie Podlaskim padły trzy drogocenne klacze, własność żony perkusisty The Rolling Stones, Shirley Watts. To niesłychane, to się nie może zdarzyć, te klacze kosztują miliony i kto za nie zapłaci? I co na to opinia zagraniczna, a zwłaszcza światowa?

W TVN 24 specjalistka od wdrażania gender w polskim szkolnictwie, była minister edukacji narodowej, Joanna Kluzik - Rostkowska zapewniła, że jest to skandal, jaki nie zdarzył się od 200 lat istnienia tej stadniny, z czego należałoby wnosić, że te araby są nieśmiertelne i zaczęły padać dopiero wtedy, kiedy do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość. Joanna Kluzik - Rostkowska zna się na koniach, bo takowe posiada, wie też, że by nie padły gdyby rząd PiS nie wymienił prezesa tej stadniny. Najwyraźniej ten nowy przyprawił własność Shirley Watts o skręt kiszek,tak zareagowały na sam dźwięk jego nazwiska.

A co na to prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, czy powiadomił wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, Fransa Timmermansa z którym rozmawiał w Warszawie, o tragicznych skutkach nie opublikowania „wyroku” TK przez Beatę Szydło dla życia i zdrowia koni polskich choć arabskich. Komisja Europejska powinna wyciągnąć z tego daleko idące wnioski i zakazać prezydentowi Dudzie i premier Szydło sprawowania swoich urzędów. i przywrócić do władzy III RP, z „Europejczykiem” Grzegorzem Schetyną na czele. To, że w paszy dla tych koni znaleziono antybiotyk dla kurczaków a nie dla koni, to także wina nowego rządu, bo może jego ludzie celowo otruli te klacze, w ramach demontażu standardów demokratycznych panujących w elitach brukselskich.

Na ten demontaż zwrócił uwagę miłościwie nam panujący w UE rząd niemiecki, który zlecił - jak podaje „Super Express” - swoim mediom skopanie i oplucie partii Jarosława Kaczyńskiego i jej rządu. Media mają o Polsce pisać, że panuje u nas „putinowski model władzy”, że mamy „Dziki Wschód”, a paraliżowanie państwa prawa w Polsce zagraża bezpieczeństwu całej UE. Bardzo ładnie, czyżby mąż kanclerz Merkel trzymał w Janowie Podlaskim swoje konie i czy stać go na taki luksus? Zmarła Zyta Gilowska, wybitny ekonomista, wybitny polityk, wspaniały człowiek, należała do Platformy Obywatelskiej, lecz przeszła Do PiS -u i w jego rządzie przeprowadziła liczne reformy, w tym obniżyła podatki, gdyż pragnęła ulżyć kieszeni obywateli, czego nie pragnęła Platforma… jak jej tam. Ale jej osobie mainstream poświęcił znacznie mniej miejsca niż zmarłym klaczom Shirley Watts. Bo Zyta Gilowska była tylko człowiekiem, ludzie umierają codziennie, wielcy i mali, co innego konie arabskie, wizytówka Polski Ludowej i III RP, istoty warte miliony, które reprezentują nasz kraj na równi z Donaldem Tuskiem, a nawet bardziej.

Co tu jeszcze wymyślić, żeby pognębić rząd Prawa i Sprawiedliwości i doprowadzić go do upadku? Program 500 plus funkcjonuje i nawet Misio Kamiński nie widzi powodu, żeby z niego nie skorzystać, choć człek to zamożny zegarkami na przykład, te klacze i ich skręt kiszek jest znakomity tematem zastępczym, demontującym sukces władzy. No widzicie, obywatele Platformy, miało być dobrze, a tymczasem PiS kompromituje się na forum międzynarodowym, bo nawet konie dostają od niego skrętu kiszek. I działacze PO też, o czym świadczy bunt w jej aktywie oraz w partyjnych szeregach. Nic dziwnego, skoro Schetyna uprawia totalną opozycję, która walczy w imię maksymy sprzed wieków, a brzmi ona „koń a sprawa Polska”. Wprawdzie chodziło o słonia, ale w Janowie Podlaskim słoni nie hodują, lecz wszystko przed nami, Platforma potrafi, musi tylko przejąć władzę. Niestety, nie pomoże jej w tym ani Merkel, ani tym bardziej Frans Timmermans, ani wrogie Polsce i Polakom media niemieckie, bo ważniejsza jest wola narodu niż wola Rzeplińskiego i Romana Giertycha, konia, który mówi.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/287703-kon ... aki-luksus
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Hipokryzja Kijowskiego: Ciągle straszy, że PiS ograniczy swobody, a gdzie był kiedy PO uderzyła w wolność zgromadzeń czy dostęp do informacji publicznej?
Obrazek
Lider KOD Mateusz Kijowski stwierdził kilka dni temu: "Jeśli PiS zmieni prawo dotyczące demonstracji, będziemy wychodzić na ulice nielegalnie, mamy dużo doświadczeń z lat 80". Po pierwsze - nie wiem skąd mu się wzięło, że PiS chce zmienić prawo dotyczące demonstracji. Po drugie - gdzie był, kiedy w 2012 roku Platforma Obywatelska przyjęła ustawę autorstwa B. Komorowskiego ograniczającą wolność zgromadzeń publicznych? Dlaczego wówczas nie straszył nielegalnymi demonstracjami i swoim " doświadczeniem z lat 80-tych"?!

Przypomnijmy, bo może już nie wszyscy pamiętają - w dniu 16/09/2011, na ostatnim posiedzeniu Sejmu VI kadencji, posłowie PO i PSL przyjęli poprawkę do nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej, której efektem miało być istotne ograniczenie zwykłym Polakom dostępu do informacji publicznej. Prezydent Bronisław Komorowski - mimo wielu głosów płynących z różnych środowisk o zawetowanie zmian w ustawie - nowelizację podpisał. Warto zauważyć, że przeciwko tej poprawce protestowały organizacje pozarządowe, w tym m. in.: Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Dwa miesiące później, tuż po największych (jak do tamtej pory) manifestacjach niepodległościowych 11 listopada, na których doszło do policyjnych prowokacji i wywołania zamieszek, prezydent Bronisław Komorowski wniósł do Sejmu projekt ustawy zaostrzającej Prawo o zgromadzeniach publicznych. Zaproponowane przez prezydenta zmiany zostały miażdżąco skrytykowane przez wiele organizacji pozarządowych, w tym między innymi wspomnianą już Helsińską Fundację Praw Człowieka, a także Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundację "Panoptykon" czy stowarzyszenie "Marsz Niepodległości". Pomimo tego posłowie PO-PSL prezydencki projekt przyjęli.

W tym miejscu powstaje pytanie - jaką formę protestu proponował Mateusz Kijowski na wieść ograniczeniu wolności zgromadzeń czy dostęp do informacji publicznej przez posłów PO? Gdzie byli wówczas główni aktywiści dzisiejszego KOD? Dlaczego nie bronili demokracji?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0293 ... wobody.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"PiS zabija konie!" - grzmią sympatycy KOD-u i PO. Tymczasem od I 2010 do X 2015 w Janowie padło 50 koni. Tak, że tego...
Obrazek
Sprawa tajemniczej śmierci klaczy, należącej do żony znanego muzyka, urosła już do rangi jednego z głównych tematów medialnego streamu ostatnich dni. Wszystko dzięki misternie tworzonej narracji, jakoby padnięcie konia mogło mieć związek z przejęciem władzy przez PiS. Tymczasem zgodnie z oficjalnymi dokumentami Janowskiej stadniny - od stycznia 2010 do października 2015 padło tam łącznie 50 koni. Czy to oznacza, że poprzedni zarząd "zabijał konie"...?

Żółte paski na TVN24, czerwone alerty na gazeta.pl, ogólne uniesienie przy każdej - nawet pierdółkowatej - informacji. Temat stadniny w Janowie stał się jednym z głównych dla większości mediów elektronicznych w Polsce. Ostatnio przybrał nawet na sile, kiedy okazało się, że klacz należąca do Shirley Watts (żony muzyka światowej sławy) prawdopodobnie została otruta. Zanim jednak wyszło na jaw, to że wspomniana klacz została uśmiercona celowo, media misternie knuły narrację jakoby za nagłymi padnięciami w ciągu ostatnich kilku miesięcy łącznie 3 koni stał nowy zarząd stadniny wybrany przez Ministerstwo Rolnictwa w rządzie PiS. Na manifestacjach KOD sympatycy Mateusza Kijowskiego, Ryszarda Petru i Grzegorza Schetyny zaczęli nawet podnosić hasło, że oto "PiS zabija konie!"

Tymczasem z ujawnionych wczoraj dokumentów dotyczących padnięć koni w stadninie w Janowie wynika niezbicie, że w okresie od od I 2010 do X 2015 padło tam łącznie 50 koni. Powstaje pytanie - czy media tak samo jak teraz interesowały się tą kwestią? Czy serwisy informacyjne robiły "news dnia" z faktu padnięcia każdego kolejnego konia? Czy sympatycy ówczesnej opozycji tworzyli narracje, jakoby za śmiercią koni stał rząd PO-PSL?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0293 ... anowie.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Surmacz: "Cała afera taśmowa to afera dotycząca Jana Kulczyka i Donalda Tuska, z transakcją zakupu CIECH-u w tle
Obrazek

Wszystko wskazuje na to, że prokuratura szuka korupcji. (…) Poszukuje się korupcji w transakcji sprzedaży CIECH-u


— powiedział redaktor naczelny „Gazety Bankowej” Wojciech Surmacz w „Poranku Radia Wnet”.

Nie jest to polityczna nagonka, nie jest to nic nowego. Śledztwo jest prowadzone od roku i wszczęła je poprzednia ekipa

— zaznaczył dziennikarz.

Surmacz zwrócił uwagę na zagraniczne wątki w sprawie prywatyzacji spółki CIECH.

Pojawia się tam bardzo ciekawa historia z Wiaczesławem Kantorem, który nazywa się obywatelem, Izraela, który dużo inwestuje w Rosji. (…) Jest uznawany za prawa ręką Putina ws. branży chemicznej

— powiedział gość Radia Went.

Kantor przybył do Polski na zaproszenie Pawła Tamborskiego, pewnego wiceministra skarbu, a później prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. (…) Powstało duże zagrożenie zaangażowania rosyjskiego kapitału w polską chemię

— dodał.

Dziennikarz śledczy zwrócił również uwagę na rolę, jaką odgrywał Jan Kulczyk.

Jan Kulczyk był handlarzem. Uczestniczył w dzikiej prywatyzacji. Kupowało się tanio, sprzedawało drogo. Zakładam, że również CIECH kupił po to, żeby go sprzedać. Mówi się, że kupił ten CIECH, żeby sprzedać do Mosze Kantorowi. Skończyło się jak się skończyło. Przegrane wybory przez poprzednią ekipę rządzącą postawiły kropkę nad i. Nie doszło do realizacji transakcji, której skutki byłyby tragiczne dla naszego rynku

— powiedział Surmacz.

Cała afera taśmowa to afera dotycząca Jana Kulczyka i Donalda Tuska, z transakcją zakupu CIECH-u w tle

— zaznaczył.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/287879-sur ... ch-u-w-tle
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"Demokracja w Polsce nie jest zagrożona" - stwierdza sekretarz generalny Rady Europy, a tym samym demoluje główną ideę funkcjonowania KOD-u
Obrazek

Thorbjoern Jagland, sekretarz generalny Rady Europy, po dwudniowej wizycie w Polsce stwierdził rzecz następującą: "Demokracja w Polsce nie jest zagrożona". Opinią tą Jagland zdemolował jedną z głównych idei Komitetu Obrony Demokracji, który - jak wiele wskazuje - z tygodnia na tydzień będzie powoli gasnąć, tak jak każdy płomień, który niczego konkretnego nie oświeca.

Sekretarz generalny Rady Europy przyznał co prawda, że Trybunał Konstytucyjny "jest sparaliżowany" i trzeba "jak najszybciej znaleźć rozwiązanie tego problemu", nie mniej główną tezą jego wypowiedzi należy traktować sformułowanie, że "demokracja w Polsce nie jest zagrożona".

Podejrzewam, że Jagland swoją opinią mógłby jeszcze mocniej zdemolować KOD, gdyby zrozumiał, że oceny kryzys w linii prostej wynika z jesiennej porażki Platformy w wyborach parlamentarnych, a w konsekwencji utraty setek (jeśli nie tysięcy) ciepłych stołków i wpływu na rozdzielnictwo wielkiej publicznej kasy, z czym czołowi przedstawiciele tej partii nie mogą się do dziś pogodzić. Stąd też lament, krzyk i odstawianie Rejtana w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0293 ... lowana.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

NIK potwierdza: Rząd Tuska nieudolnie przeciwdziałał wyłudzeniom VAT. Efekt? - Ponad pół miliona lewych faktur i gigantyczne straty dla budżetu
Obrazek

NIK opublikował raport za okres I 2014 r. - VI 2015 r. dotyczący przeciwdziałania wyłudzeniom VAT przez organy państwowe. Wnioski kontrolerów są zatrważające: skuteczność działań Ministerstwa Finansów w okresie szefowania resortem przez Rostowskiego/Szczurka była niska, rząd nieudolnie przeciwdziałał fiskalnym przestępstwom, a zamiast zwalczania prawdziwych (najgroźniejszych) grup przestępczych skupiono się na tzw. firmach "słupach".


Z informacji Najwyższej Izby Kontroli wynika, że z uwagi na nieudolność rządu w przeciwdziałaniu przestępstwom podatkowym, w ostatnich latach nasiliło się zjawisko generowania fikcyjnych faktur i na ich podstawie wyłudzania podatku VAT. O ile w 2014 roku kontrolerom udało się ujawnić 207 tysięcy takich faktur na kwotę 33,7 mld zł, to w 2015 roku liczba wykrytych lewych faktur wyniosła już 360 tysięcy sztuk (wzrost o 75 proc.), a ich wartość osiągnęła 82 mld zł (wzrost o 150 proc.)! Większość z tych faktur została wystawiona w trakcie procederu tzw. karuzeli. Oszuści podatkowi tworzą zorganizowane, wielopoziomowe struktury organizacyjne, by poprzez wystawianie setek fikcyjnych faktur pozorować przepływ towarów między krajami UE i wyłudzać w ten sposób podatek.

NIK w swoim najnowszym raporcie potwierdził, że skuteczność działań Ministerstwa Finansów w okresie szefowania resortem przez Rostowskiego/Szczurka (badano okres od I 2014 r. do VI 2015 r.) była niezwykle niska. Wspomniane 207 tysięcy lewych faktur na kwotę 33,7 mld zł w 2014 roku i 360 tysięcy o wartości 82 mld zł w 2015 roku, to prawdopodobnie wierzchołek góry lodowej. Straty budżetu państwa są gigantyczne i jednym w priorytetowych zadań nowego rządu winno być rozwiązanie tego problemu, a nie dyskusje na temat wprowadzenia obowiązkowej karty rowerowej...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0294 ... en-VAT.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

eleonora 43


to nie skarb państwa, tylko urzednicy ze skarbówki powinni płacic, sprzedac ich majątek do 7 pokolenia, tak jak w przypadku rpzestępców i koniec, może nieuki sie naucza szanować ludzi, debili wyrzucac z urzędu po ściągnieciu aksy na pokrycie kosztów

-------------------------

Niesforny

Człowieku postaw państwo przed trybunałem w Strasburgu to po prostu odliczą ci odszkodowanie z
pieniędzy przeznaczonych dla Polski z funduszu strukturalnego i po sprawie.


--------------------------

refleksja

Budżet państwa zapłaci wielkie odszkodowanie, urzędnicy otrzymają nagrody i awanse, adwokaci wysokie prowizje, czyli wszyscy będą usatysfakcjonowani, z wyjątkiem podatników.

==========================
Skarbówka zniszczyła firmę. Skarb Państwa broni się przed rekordowym odszkodowaniem
Obrazek

Po blisko 20 latach nie widać końca batalii prowadzonej przez Marka Isańskiego. Jego firma upadła przez błędy urzędników skarbówki. Po latach zmagań, oczyszczony z zarzutów dostał zwrot 7 milionów odsetek. Teraz dochodzi odszkodowania. Prokuratoria Generalna zakwestionowała właśnie wyliczenia uniwersyteckich biegłych, którzy przekonują, że Marek Isański mógłby domagać się od Skarbu Państwa nawet 800 mln zł.


Chodzi o opinię, którą na zlecenie sądu, przygotował zespół z Katedry Finansów Korporacji Uniwersytetu Łódzkiego. Zespół pod kierownictwem prof. Radosława Pastusiaka stwierdził, że działania jednostek Skarbu Państwa uniemożliwiły firmie prowadzenie jakiejkolwiek działalności od 1996 r. Wartość utraconych korzyści do końca 2015 r. obliczono na kwotę 793 086 950 zł.

Sam przedsiębiorca swoje roszczenia szacował w pozwie na 157 mln zł. W wywiadzie dla money.pl twierdził, że na samej kwocie mu nie zależy, zaś istotne jest, by dzieci miały ostateczne potwierdzenie, że ich ojciec nie złamał prawa.

Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 55610.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Proaborcyjna histeria! Przez Polskę przetoczyły się lewicowe demonstracje "Odzyskać wybór". ZDJĘCIA
Obrazek
Nie godzimy się na to, aby o naszych ciałach i naszym życiu decydował ktokolwiek inny niż my same - podkreślają organizatorzy demonstracji „Odzyskać wybór”, która w sobotę odbyła się przed Sejmem. Protesty odbyły się też w innych miastach, także poza granicami Polski.

Sobotnią manifestację zorganizowało Porozumienie „Odzyskać wybór”, które definiuje się jako „koalicja organizacji, grup i osób, walcząca o zabrane nam 23 lata temu prawo do aborcji”. Porozumienie podkreśla, że nie zrzesza się z partiami politycznymi i podmiotami komercyjnymi.

Uczestnicy demonstracji przynieśli transparenty z hasłami: „Martwe nie będziemy rodzić”, „Prawo do aborcji prawem człowieka”, „Edukacja seksualna zamiast kościelnej propagandy”. Skandowano także: „Matka Polka ma już dość”, „To nie kompromis to kompromitacja”, „Nie chcesz aborcji, to jej sobie nie rób”, „Moja macica nie pani broszka”. Część protestujących przyniosła wieszaki, które stały się symbolem sprzeciwu wobec zaostrzenia przepisów aborcyjnych.

Politykom i polityczkom popierającym zakaz aborcji, hierarchom Kościoła, fundamentalistkom i fundamentalistom katolickim nie chodzi o ochronę życia. Chodzi o władzę i kontrolę nad kobiecymi ciałami. Jedynym celem zakazu aborcji jest terroryzowanie i torturowanie kobiet

— mówiła Natalia Broniarczyk z Porozumienia Kobiet 8 Marca. Podkreśliła, że zakazywanie aborcji nie przyczynia się do spadku ich liczby, ale zwiększa liczbę zgonów i powikłań zdrowotnych u kobiet.

Jesteśmy wkurzone, że w Polsce prowadzi się krucjaty wymierzone przeciwko wyimaginowanym mordercom i morderczyniom płodów, kosztem zdrowia i życia kobiet, i kosztem dobrostanu narodzonych dzieci

— mówiła Kamila Kuryło z Codziennika Feministycznego. „Za długo wmawiano nam, że obecne rozwiązanie to kompromis. To nie jest kompromis: to jest kompromitacja polskiego rządu i Kościoła” - podkreślała.

Przed rozpoczęciem demonstracji Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Ratujmy Kobiety” poinformował, że w sobotę rozpoczęto zbiórkę podpisów pod projektem liberalizującym przepisy antyaborcyjne.

Państwo Polskie nie może opierać się na hipokryzji i udawać, że prawo dotyczące aborcji dzisiaj działa

— mówiła pełnomocniczka Komitetu Barbara Nowacka. Podkreśliła, że każdego roku od 80 tys. do 100 tys. Polek wykonuje aborcję za granicą.

My chcemy, żeby w Polsce przede wszystkim istniała dobra edukacja seksualna, łatwo dostępna antykoncepcja i żeby aborcja w Polsce była legalna, wtedy kiedy musi

— mówiła Nowacka.

Podczas demonstracji zbierano także podpisy pod zapowiadanym przez SLD wnioskiem o referendum ws. aborcji w Polsce.

Organizatorzy szacują, że w manifestacji przed Sejmem wzięło udział ok. 8 tys. osób. Broniarczyk w rozmowie z PAP podkreśliła, że protesty odbywały się też w innych miastach także poza granicami Polski m.in. Bydgoszczy, Bukareszcie, Pradze, Londynie, Brukseli i Tokio. W najbliższych dniach demonstracje zaplanowano także m.in. w Łodzi, Melbourne, Paryżu i Nowym Jorku.

W sobotę ok. 200 osób zebrało się na wrocławskim Placu Solnym. Uczestnicy manifestacji mieli ze sobą wieszaki oraz transparenty z napisami: „Aborcja w obronie życia”, „Nie potrzebujemy rózgi mamy mózgi”. Skandowano: „Tak dla kobiet, tak dla równości” oraz „Prawo do zdrowia, prawo do wolności”. Podczas demonstracji głos zabrała m.in. Ewa Skibińska, aktorka Teatru Polskiego we Wrocławiu.

W tej chwili historia zatacza koło, cofamy się do XIX w. Urzędnicy kościelni próbują nas wpędzić w poczucie winy, w lęk. Nie chcemy robić kroku wstecz; mam nadzieję, że projekt tej ustawy, gdy trafi do Sejmu, to zostanie zablokowany i to nie jest naiwność, to jest żądanie

— mówiła.

W Poznaniu - według szacunków policji - protestowało prawie 3 tys. osób. Zebrani na placu Adama Mickiewicza trzymali w rękach wieszaki i transparenty: „Oprócz macic mamy mózgi, to my decydujemy!”, „Chrońmy kobiety przed episkopatem”.

W manifestacji wziął udział także prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Nie zgadzam się z tymi zmianami, które tak ograniczają wolność kobiet. (Uważam, że (aborcja- PAP) to jest bardzo trudna decyzja kobiet i należy działać na rzecz uświadamiania, by takich trudnych decyzji nikt nie musiał podejmować. Natomiast penalizowanie tego jest, moim zdaniem, błędne

— zaznaczył.

W tym tygodniu, również w ramach protestu, na poznańskim moście Jordana, poza kłódkami zakochanych pojawiły się także przymocowane do barierek wieszaki. Most znajduje się nieopodal poznańskiej katedry i kurii metropolitalnej - siedziby poznańskiego abpa Stanisława Gądeckiego.

W Brukseli przed ambasadą RP protestowała grupa około stu osób, w tym działaczki europejskich organizacji przeciwnych zaostrzaniu przepisów antyaborcyjnych oraz członkinie partii socjalistycznych. Demonstranci nieśli tablice i transparenty z hasłami w języku polskim angielskim i francuskim: „Prawo wyboru”, „Solidarność z polskimi kobietami”, „Biskup nie jest lekarzem”.

Jesteśmy częścią ruchu feministycznego, przeprowadziliśmy podobne akcje również w Hiszpanii, ale także Belgii. Dziś jesteśmy solidarne z polskimi kobietami

— powiedziała PAP Sylvie Lausberg z europejskiej platformy „Abortion Rights”.

Może się wydawać, że polskiemu rządowi i Kościołowi w ogóle nie zależy na życiu kobiet

— dodała.

W Polsce, w myśl obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 r., aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W czwartek w Sejmie został zarejestrowany Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”, która będzie zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującej aborcji. W projekcie są zapisy uchylające dotychczasowe, prawne możliwości przerwania ciąży, a także nakładające na administrację rządową i samorządową obowiązek pomocy materialnej i opieki dla rodzin wychowujących dzieci upośledzone oraz matek i ich dzieci poczętych w wyniku czynu zabronionego.

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/28819 ... skac-wybor

Czytaj też: http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,1382 ... tml#TRwknd
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM