44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 147
Strona 147 z 467

: 24 sty 2016, 19:04
autor: NEVIL
Podatki bankowy i od supermarketów to nic w zestawieniu z zahamowaniem stosowania cen transferowych
Obrazek
Komentatorzy koncentrują się na wprowadzeniu przez rząd Prawa i Sprawiedliwości dodatkowych tzw. podatków sektorowych (bankowego i od supermarketów), ale tak naprawdę prawdziwym sukcesem tego rządu będzie wyeliminowanie stosowania cen transferowych głównie przez firmy z udziałem kapitału zagranicznego.

Przypomnijmy tylko, że tzw. podatek bankowy to dodatkowe obciążenie całego sektora finansowego (banków, firm ubezpieczeniowych i pożyczkowych), które już obowiązuje od 1 lutego tego roku, a wpływy z niego są szacowane na 6-6,5 mld zł.

Trwają konsultacje z przedsiębiorcami dotyczące projektu podatku od sklepów wielkopowierzchniowych (najprawdopodobniej będzie to podatek o stawce progresywnej zależny od wielkości obrotów, a nie od powierzchni), minister finansów zapowiedział, że wejdzie on w życie od 1 kwietnia tego roku i przyniesie do budżetu przynajmniej 2-3 mld zł rocznie.

Sumarycznie obydwa obciążenia w wymiarze rocznym wyniosą około 10 mld zł i generalnie o mniej więcej takie sumy powinny zostać obniżone zyski podmiotów (głównie zagranicznych), które zostaną nimi obciążone.

Ale znacznie poważniejszym posunięciem ministra finansów, które ma doprowadzić do poważnego zmniejszenia wypływu nieopodatkowanych zysków z Polski z zagranicę jest ograniczenie stosowania cen transferowych.

Otóż pod koniec grudnia poprzedniego roku resort finansów zwrócił się do podatników podatku dochodowego od osób prawnych (CIT), którzy stosowali tzw. ceny transferowe w latach 2011-2015 do złożenia stosownych korekt w zeznaniach podatkowych, za ten okres. W oświadczeniu stwierdzono także, że spółki, które zdecydują się na dobrowolna korektę deklaracji podatkowych za lata 2011-2015, będą mogły skorzystać z 50% obniżki stawki ustawowych odsetek za zaległe zobowiązania podatkowe.

Przypomniano, że każda transakcja prowadzona przez podmioty gospodarcze powinna odpowiadać naturalnym warunkom rynkowym, a jej cena powinna być zbliżona do ceny rynkowej, podczas gdy w przypadku podmiotów powiązanych bardzo często zdarza się, że spółka-córka płaci spółce- matce w grupie, znacznie wyższa kwotę niż wynosi wartość rynkowa określonego dobra lub usługi (najczęściej jest to korzystanie z logo, doradztwo, dostarczanie know-how).

Najczęściej tego rodzaju operacje nazywane w teorii podatków stosowaniem cen transferowych, dokonywane są przez firmy zagraniczne mające swoje spółki -córki w Polsce z reguły w ostatnim kwartale roku podatkowego, wtedy kiedy jest jasne, że musiałyby one zapłacić duże kwoty podatku dochodowego w naszym kraju.

W komunikacie zawarto ostrzeżenie, że stosowanie cen transferowych przez podmioty powiązane, będzie przedmiotem wnikliwych badań urzędów skarbowych w II kwartale 2016 roku.

Przypomnijmy także, że rozrastanie się zjawiska niepłacenia CIT przez firmy z udziałem kapitału zagranicznego potwierdza raport przygotowany przez Komisję Europejską w którym autorzy powołując się na ekspertyzy przygotowane na zlecenie Komisji Europejskiej, a w odniesieniu do Polski na opracowania profesora Dominika Gajewskiego z warszawskiej SGH, stwierdzają że wielkie korporacje unikają płacenia podatku dochodowego w całej Unii Europejskiej.

W skali całej UE uszczuplenia z tego tytułu to kwota ponad 120 mld euro, w przypadku Polski oszacowano je na ponad 11 mld euro rocznie, co daje astronomiczną kwotę blisko 46 mld zł utraconych dochodów podatkowych (w ostatnich latach wpływy z tego podatku w Polsce wynoszą około 28-31 mld zł).

Oznacza to, że utracone każdego roku wpływy z podatku CIT od firm z udziałem kapitału zagranicznego znacznie przekraczają dochody budżetowe z tytułu tego podatku.

Tak więc to działania resortu finansów dążące do zahamowania stosowania cen transferowych, niepokoją firmy z udziałem kapitału zagranicznego i to one przywitałyby z radością zmianę władzy w Polsce.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/22654-poda ... nsferowych

: 25 sty 2016, 11:55
autor: NEVIL
Zagraniczne sieci handlowe nie płacą w Polsce podatku CIT! Osiągając gigantyczne przychody wykazują zerowe dochody! Zobacz szokujące zestawienie
Obrazek
Działające na terytorium naszego kraju wielkie sieci handlowe osiągają gigantyczne przychody (w 2013 roku 18 największych sieci wykazało przychody na poziomie 102,9 mld zł), ale jednocześnie generują olbrzymie koszty podatkowe, które odliczają od dochodu. Dzięki temu mogą całkowicie uniknąć płacenia podatku CIT! Sytuacja zmieni się zasadniczo po wejściu w życie nowego podatku od sieci handlowych. Tzw. "optymalizacja podatkowa" najzwyczajniej w świecie przestanie się opłacać...

Z danych opublikowanych przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) wynika, że w 2013 roku 18 największych sieci handlowych działających na terytorium naszego kraju wykazało przychody w łącznej wysokości 102,9 mld zł. Dzięki jednak zastosowaniu różnych form tzw. "optymalizacji podatkowej", aż 7 z nich nie zapłaciło ani jednej złotówki podatku CIT (podatku od dochodów)! Jak to możliwe? To proste - koszty związane z budową nowych sklepów, remontów starych lub wprowadzaniem nowych usług i innowacji sieci handlowe wliczają do kosztów uzyskania przychodu. Kwoty te, często liczone w dziesiątkach milionów złotych odliczane są od dochodu do opodatkowania, co w końcowym efekcie pozwala obniżyć należność podatkową do zera.

Poniżej zestawienie największych sieci handlowych w Polsce dotyczące podatku CIT za 2013 roku opublikowane przez ZPP:

Więcej: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0277 ... ku-CIT.htm

: 25 sty 2016, 12:08
autor: NEVIL
Marian Kowalski: "Gdzie są młodzi w KOD? Widzę tylko samych emerytowanych UB-eków, którzy drą mordy, bo kończą się im przywileje!"
Obrazek
"Pamiętacie kto stał po tamtej stronie? Młodzi wykształceni z wielkich miast. Śmiali się z Waszych dziadków, że to moherowe berety. Przyszła kryska na Matyska. Gdzie ich młodzi? Sami emerytowani UB-ecy, cwaniaki na wysokich emeryturach przyszli drzeć mordę, bo kończą im się przywileje" – powiedział Marian Kowalski w trakcie dzisiejszej manifestacji w Lublinie organizowanej w kontrze do demonstracji KOD.

Zobacz przemówienie Mariana Kowalskiego:

źródło + video: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0277 ... -w-KOD.htm

: 25 sty 2016, 12:56
autor: NEVIL
Polska obiektem nielegalnego drenażu kapitału. Ekspert: Potrzebujemy klauzuli obejścia prawa podatkowego
Obrazek
W wielu opracowaniach można przeczytać, że Polska jest obiektem nielegalnego, legalnego i na wpół legalnego drenażu kapitału. Niejaką trudnością jest precyzyjne zdefiniowanie tych trzech kategorii. Global Financial Integrity (GFI) określa, jako nielegalne transfery finansowe, płatności unikające podatku dochodowego, VAT, cła i innych obciążeń prawno-podatkowych – podkreślił Reszka, menedżer z firmy Relacje.com.pl

Osobnym problemem jest transfer zysków, w postaci dywidendy, za granicę z firm osiągających swoje przychody w Polsce - zazwyczaj te dywidendy opodatkowane są za granicą. Według GFI - podał ekspert - "szkody, z tytułu nielegalnych transferów wynoszą około 90 mld zł rocznie, czyli około 5 proc. PKB. "Żeby unaocznić skalę problemu, należy dodać , że wśród krajów rozwijających się (do takich zostaliśmy zaliczeni) jesteśmy w rankingu na osiemnastej pozycji, jako jedyny kraj z UE, swoisty +reprezentant+ brudnych interesów UE" - powiedział Reszka.

Zgodnie z raportem, ponad 80 proc. transferów to oszustwa fakturowe w wymianie handlowej. "Głównymi beneficjentami tych praktyk są korporacje międzynarodowe, w tym firmy niemieckie z szacunkiem około 30 mld zł rocznie, czyli 33 proc. wszystkich nielegalnych transferów. Specjaliści z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego oszacowali, że z samego uszczuplenia podatku CIT, za granicę wypływa, co roku około 10 mld zł, co w kontekście raportu GFI, może być kwotą zaniżoną" - mówił Reszka.

Więcej: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly ... olsce.html

: 26 sty 2016, 13:00
autor: NEVIL
Komentarze:

Qa

Lis, popros o egzorcyzm.

-----------------------

www

takich wrogów jak ty wredny lisie to Pan Kaczyński ma w du....ie, masz chłopie manię wielkości
--------------------------

jot @jot

Zostały biedaczynie tylko niemieckie szmatławce.Nie jesteś dla Kaczyńskiego wrogiem,jesteś NIKIM!!!

========================
Obrazek
„Kaczyńskiego napędza chęć zemsty. Jestem na jego liście osobistych wrogów” - lamentuje Tomasz Lis w wywiadzie z niemieckim dziennikiem „Die Welt”.*

Według naczelnego Newsweeka istnieją dwie Polski - z jednej strony są zwykli obywatele, a z drugiej rząd i „wierni mu ludzie’.

Między nimi przebiega rów, który staje się coraz głębszy. Wielu Polaków jest przerażonych zmianami i zadaje sobie dziś pytanie, jak mogli być tak szalonym i oddać głos na PiS

—przekonuje Lis. Jego zdaniem są zaskoczeni „radykalną” polityką nowych władz, bowiem podczas kampanii wyborczej PiS starał się stworzyć wrażenie partii „umiarkowanej”.

Maski opadły od razu po wyborach. Polacy zorientowali się, że Szydło jest tylko marionetką Kaczyńskiego i że to on „pociąga za sznurki” w partii oraz w rządzie

—tłumaczy naczelny Newsweeka dalej. Najbardziej ze wszystkich cierpi oczywiście on sam. Bo Kaczyński, mściwy, się na niego zawziął.

Jestem na jego liście osobistych wrogów. […] Ale w Polsce szkalowany jest praktycznie każdy, kto odważy się krytykować Kaczyńskiego. Mamy obowiązek być jako dziennikarze bezstronnym, ale jak można zachować obiektywizm, gdy toczy się walka o wolność słowa i państwo prawa. Gdy zajmuje się jasną pozycję, o wrogów nietrudno

Jego zdaniem nie oznacza to, że Polska - jak mówi Martin Schulz - uległa „putinizacji”.

Porównania do Rosji są mocno przesadzone. Porównanie z Węgrami natomiast jest całkiem stosowne. […] Tylko w przeciągu ostatnich pięciu dni zwolniono z mediów publicznych 10 najbardziej znanych dziennikarzy politycznych

—skarży się Lis. Według niego „Kaczyński pokazuje nam i reszcie Europy „środkowy palec”.

Kaczyński demontuje liberalną demokrację i niszczy osiągnięcia ostatnich 25 lat. Napędza go chęć zemsty. Mści się za to, że już raz był u władzy, a potem przegrał wybory. On uważa, że wyborcy zrobili mu wtedy krzywdę. Teraz powrócił i może zrobić to, co mu się wtedy nie udało: przebudować państwo i wyjaśnić katastrofę Smoleńską. On potrzebuje konfliktu i wrogów, by móc funkcjonować

—dodaje. Jak twierdzi, krytyka płynąca z Niemiec jest - nawet gdy jest wyraźnie uzasadniona - kontr-produktywna.

Większość Polaków reaguje na to nacjonalistycznym refleksem. Jednocześnie Polacy nie chcą być czarnymi owcami UE. Dlatego presja płynąca z Berlina i innych europejskich stolic jest słuszna

—zaznacza. Według niego zarówno Orban jak i Kaczyński odrzucają Zachód, liberalną demokrację oraz społeczną wolność, która jest jej następstwem.

W nadchodzących miesiącach będziemy świadkami batalii o Polskę. Czy pozostanie ona pełnowartościowym członkiem UE czy zamieni się w stały problem. Czy zachowamy naszą demokrację , czy podążymy za Orbanem. Czy skierujemy się na Zachód czy na Wschód —mówi naczelny Newsweeka. Jeśli chodzi zaś o jego własną przyszłość, ta również zależy od Kaczyńskiego.

Czy wyląduje w więzieniu czy w polityce zależy od niego. Wciąż istnieje garstka dziennikarzy, których nie jest ws tanie uciszyć

—przekonuje Lis.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/279463-naj ... hec-zemsty

: 27 sty 2016, 12:05
autor: NEVIL
Tomasz Lis dostał dyplom. Jak przeczytał za co, to go zatkało
.
Obrazek
Takiej niespodzianki na promocji swojej najnowszej książki Tomasz Lis się raczej nie spodziewał. Wręczono mu dyplom. Kiedy przeczytał za co, nie bardzo wiedział, jak zareagować. Co innego jego zwolennicy. – Zrobiło się bardzo nieprzyjemnie – opowiadała portalowi niezalezna.pl Justyna Świerzy, szefowa Młodzieżowego Klubu „Gazety Polskiej” w Warszawie, który akcję zorganizował.

Tomasz Lis promował we wtorek swoją najnowszą książkę w jednym ze stołecznych Empików. W spotkaniu wzięło udział ponad sto osób – w zdecydowanej większości byli to zwolennicy naczelnego „Newsweeka”. Choć nie zabrakło i przeciwników. Wśród nich byli m.in. członkowie Młodzieżowego Klubu „Gazety Polskiej” Warszawa II oraz otwockiego Klubu „Gazety Polskiej”.

Młodzi ludzie postanowili wręczyć Lisowi dyplom „w uznaniu zasług za szczególne osiągnięcia w dziedzinie szerzenia propagandy i dbania o niemieckie interesy, oraz za nadzwyczajne zaangażowanie w zwalczanie rodzimych dążeń niepodległościowych na terenie Rzeczypospolitej Polskiej”.

– Sam Tomasz Lis był wyraźnie zaskoczony i nie bardzo wiedział, jak się zachować. Próbował żartować. Jednak jego zwolennikom obecnym na spotkaniu niezbyt podobała się nasza akcja. Zrobiło się bardzo nieprzyjemnie – mówiła nam Justyna Świerzy z Młodzieżowego Klubu „GP”. – Zresztą tak było w czasie całego spotkania. Jakikolwiek krytyczny głos od razu był przez osoby znajdujące się na sali tłumiony. W ogóle publiczności pozwolono zadać tylko trzy pytania – dodaje.

Więcej + video: http://niezalezna.pl/75469-tomasz-lis-d ... go-zatkalo

: 27 sty 2016, 12:34
autor: NEVIL
Komentarze:

bb


banki mają armię prawników którzy za godzinę swojej pracy wyciągają więcej niż niejedna średnia pensja w Polsce. Pewnie wymyślą jakąś luke i się wyśmigają z tych oskarżeń.

-----------------------------

talar

A jak było na Islandii? Chyba upaństwowiono część banków i powsadzano do pierdla co większych banksterów. I mają spokój. Ale tam mądrzejsi politycy.


=========================
Banki na dywaniku za podnoszenie opłat
Obrazek
Na piątek wstępnie zaplanowane jest nadzwyczajne posiedzenie sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Posłowie zamierzają zapytać szefów baków dlaczego kierowane przez nich instytucje finansowe podnoszą teraz opłaty i czy nie jest to zemsta za nowy podatek bankowy – podaje RMF FM.

Posłowie chcą przepytywać prezesów banków na podstawie samej ustawy o podatku bankowym. - Tam jasno jest napisane, że nie wolno podnosić opłat z powodu nowego podatku – cytuje rozgłośnia szefa sejmowej Komisji Finansów Publicznych, posła Andrzej Jaworski z PiS. - Art. 14 podatku bankowego mówi wprost, że banki nie mają prawa przenosić na klientów kosztów, które są związane z tym nowo wprowadzonym podatkiem - podkreśla Jaworski.

Na piątek mają być zaproszony prezes PKO BP, który to bank wczoraj podniósł opłaty, jak również szefowie banków prywatnych. - Prawo obowiązuje wszystkich. Jeżeli doszłoby do złamania prawa, będziemy o tym informować odpowiednie służby - zapewnia poseł.

Podatek bankowy wejdzie w życie od początku lutego. W tym roku banki mają z jego tytułu zapłacić od 4 do 5 miliardów złotych. Wyższe opłaty mają im zrekompensować te straty.

źródło: http://niezalezna.pl/75468-banki-na-dyw ... enie-oplat

: 27 sty 2016, 16:04
autor: NEVIL
Śpiewają o posłance Pawłowicz
Obrazek
Kabaret pod Wyrwigroszem nagrał piosenkę „Kryśka, Kryśka" o posłance PiS Krystynie Pawłowicz.

Internautom utwór przypadł do gustu, samej posłance nie za bardzo. – Ładna melodia, tylko słowa takie chamskie – mówi „Rzeczpospolitej" posłanka Pawłowicz.

Utwór zatytułowany „Kryśka, Kryśka" podbija sieć. W ciągu kilkunastu dni obejrzało go ponad 100 tys. osób.

„Strasznie się boję, to trudna miłość" – zaczyna swe wyznanie do posłanki kabareciarz. I dalej leci już gładko: - „Ja przez całe życie marzę, o kobiecie silnej ręki, gdybym zbroił coś, ukarze mnie pejczykiem maluteńkim. Wdzięk sarenki, gracja łani, mózg jak u doktora praw, tylko takiej właśnie pani, mógłbym wyznać swoją love...."

Autor piosenki Maurycy Polaski mówi „Rzeczpospolitej", że jest na świecie wiele znakomitych kobiet, na których cześć powstawały piosenki.

- Jak ogólnie wiadomo, sprawą kabaretu jest żartowanie ze zjawisk. A pani doktor jest zjawiskiem. To niezwykle wyrazista postać. I jako zidentyfikowany obiekt nadaje się doskonale. Żartowanie z byle kogo nie ma sensu- tłumaczy.

Przyznaje, że krótko pracował nad tym utworem. - Gdy do głowy przylezie pomysł, wówczas piosenka powstaje piorunem. Inną rzeczą jest, czy zostanie zaakceptowana przez słuchaczy – opowiada kabareciarz. - Często podoba się głównie autorowi. Tu wygląda, że jest nieźle – dodaje.

Artysta zdradza, że chętnie by poznał poseł Pawłowicz. - Miło poznawać niesztampowe osoby. Nie zawsze jednak Twórca i Tworzywo mają taką okazję – wyjawia.

Internautom utwór bardzo się podoba: "Dawno się tak nie uśmiałam! Proszę o więcej! Jesteście wspaniali!"- piszą w komentarzach. Inna osoba dodaje: "Celne i po prostu świetne". A któryś pyta: "A co na to Kryśka?"

W odpowiedzi kolejna osoba radzi,że może ktoś odważny podeśle jej w końcu linka, to się przekonamy. "Ale nie sądzę, żeby tłumy wyrywały się ryzykować życiem" - dodaje zaraz.

Posłanka Pawłowicz piosenkę już słyszała. – Melodia ładna, ale ten tekst taki chamski – powiedziała „Rzeczpospolitej". Kabaretem przejmować się nie zamierza.

– Każdy ma swój poziom. Nie obchodzi mnie dlaczego zajął się właśnie mną. Nie mam czasu się tym zajmować – dodaje posłanka Pawłowicz.

Maurycy Polaski: - Na zakończenie dodam, głównie dla Państwa, którym "Kryśka, Kryśka" jest nie w smak, że to przecież jednak tylko kabaret - komentuje.

źródło + video: http://www.rp.pl/Polityka/301279907-Spi ... .html#ap-2

: 27 sty 2016, 20:18
autor: NEVIL
Absurd! Po 8 latach rządów PO-PSL Komisja Europejska wyraziła zaniepokojenie poziomem długu publicznego w Polsce. Dlaczego dopiero teraz?!
Obrazek
Po 8 latach nieustającego powiększania długu publicznego przez ekipę Platformy Obywatelskiej i PSL, eurokraci z Brukseli wyrazili zaniepokojenie jego aktualnym poziomem. Powstaje pytanie - dlaczego tak późno?! Dlaczego Komisja Europejska nie interweniowała już kilka lat temu, kiedy Tusk z Rostowskim "skokowo" powiększając zadłużenie, zdecydowali się dokonać grabieży środków zgromadzonych w OFE? Dlaczego "niepokój" pojawił się dopiero teraz, kiedy odsunięto od władzy partię skrajnych euroentuzjastów?

Zgodnie z treścią najnowszego raportu Komisji Europejskiej na temat wyzwań w polityce fiskalnej państw członkowskich UE - w Polsce nagle pojawiło się ryzyko związane ze stanem finansów publicznych. Zdaniem eurokratów z Brukseli mamy zbyt wysoki poziomu długu publicznego oraz niewłaściwą jego strukturę (ok. 50 proc. polskiego długu jest w rękach zagranicznych wierzycieli).

Powstaje pytanie - dlaczego Komisja Europejska dopiero teraz zauważyła problem, który istniał już co najmniej 2011 roku? Dlaczego nikt z eurokratów nie interweniował, kiedy Platforma w 2013 roku zawiesiła istnienie progu ostrożnościowego, bo całkowicie rozsypał się budżet kraju? Dlaczego nikt z unijnych polityków nie wyrażał "zaniepokojenia", kiedy Tusk z Rostowskim organizowali "skok" na oszczędności Polaków zgromadzone w OFE?

Czy nagłe przypomnienie sobie o wysokości polskiego długu publicznego i jego strukturze ma związek z tym, że od władzy w naszym kraju odsunięta została partia skrajnych euroentuzjastów, bezrefleksyjnie realizujących dyspozycje płynące z Brukseli i Berlina, a jej miejsce zajęła formacja uchodząca za eurosceptyczną?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0278 ... zez-PO.htm

: 28 sty 2016, 12:47
autor: NEVIL
NIK potwierdza: Prywatyzacja PKP Energetyki przez ekipę PO-PSL może mieć fatalne skutki dla interesów państwa!
Obrazek
Eksperci już wcześniej ostrzegali, że prywatyzacja PKP Energetyki jest pozbawiona sensu gospodarczego, biznesowego i funkcjonalnego. Firma ta jest monopolistą w zakresie dostarczania energii elektrycznej krajowym przewoźnikom kolejowym, a dodatkowo posiada strategiczną pod tym względem infrastrukturę. Kontrolerzy NIK badający sprawę tej prywatyzacji odkryli, że w umowie sprzedaży jest kuriozalny zapis o gwarancji dostaw energii elektrycznej przez nowego nabywcę dla trakcji kolejowej o państwowym znaczeniu tylko przez 4 lata!

Przypomnijmy, że ekipa PO-PSL sprzedała spółkę PKP Energetykę we wrześniu ubiegłego roku luksemburskiemu funduszowi private equity CVC Capital Partners za 1,41 mld zł. PKP Energetyka to piąty największy sprzedawca energii w Polsce. Spółka ta odpowiada za 5,3 proc. krajowej sprzedaży energii i zatrudnia ok. 7 tys. pracowników. Co jednak najważniejsze - ma ona monopol (infrastrukturę) na dostarczanie energii elektrycznej wszystkim działającym w Polsce podmiotom kolejowym, dzięki czemu przynosi co roku spore zyski.

Eksperci rynku kolejowego, którzy wcześniej wypowiadali się na temat sprzedaży PKP Energetyki prywatnemu funduszowi, nie mieli wątpliwości, że prywatyzacja ta jest pozbawiona sensu gospodarczego, biznesowego i funkcjonalnego. Janusz Zubrzycki, dyrektor zarządzający w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, w wypowiedzi dla portalu Rynek-Kolejowy.pl stwierdził, że taki właściciel będzie mógł "zrobić ze spółką to co zechce i niekoniecznie będzie się kierował interesem polskiej kolei, w rozumieniu sprawnego funkcjonowania PKP PLK. Nie trudno jest sobie wyobrazić sytuację dwukrotnego wzrostu cen. W końcu będzie to monopolista prywatny".

Kontrolerzy NIK niestety potwierdzili ww. obawy. Co prawda umowa sprzedaży zawarta z CVC Capital Partners zabezpiecza interesy państwa gwarantując dostawy energii elektrycznej dla trakcji o państwowym znaczeniu, ale gwarancja ta obejmuje tylko cztery lata! NIK zwrócił ponadto uwagę na potencjalne ryzyko, że ewentualny kolejny właściciel spółki "może być podmiotem niepożądanym z punktu widzenia polskiego rynku przewozów kolejowych". Nie musi on bowiem być zainteresowany długoterminowym i jakościowym rozwojem usług świadczonych przez PKP Energetykę, a sprawi, że oferta spółki może zacząć rozmijać się z potrzebami innych spółek Grupy PKP.

Pisałem już o tym wcześniej, ale nie zaszkodzi powtórzyć - nie powinno podlegać dyskusji to, że spółki kluczowe dla bezpieczeństwa kraju, które zarządzają strategiczną infrastrukturą czy siecią przesyłową, nie mogą być prywatyzowane, a przynajmniej nie powinny być sprzedawane zagranicznym podmiotom. Niestety ekipa Platformy Obywatelskiej uważała inaczej.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0278 ... getyki.htm

: 28 sty 2016, 15:11
autor: NEVIL

Minister Cyfryzacji w "Gazecie Bankowej": państwo polskie zinformatyzowało się tylko teoretycznie
Obrazek
Minister cyfryzacji Anna Streżyńska w rozmowie z Wojciechem Surmaczem, redaktorem naczelnym "Gazety Bankowej", mówi o tym, jakie porządki zastała w resorcie cyfryzacji w spadku po ministrze z PO, o rozgardiaszu w planach informatycznych państwa i o skandalicznych okolicznościach, w jakich upadały projekty cyfrowego VAT, które mogły zapobiec wyciekaniu z kasy państwa dziesiątków miliardów złotych rocznie.

- Teoretycznie państwo się zinformatyzowało. Wydajemy kupę forsy na urzędników i informatyzację chorych procedur, ale jak się popatrzy na efekty, to zysk jest zerowy
– mówi Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, w okładkowym wywiadzie najnowszego lutowego wydania „Gazety Bankowej”

Jej zdaniem realizacja hasła „Cyfrowa Polska” jest priorytetem.

- Procesy cyfryzacyjne, jeśli spojrzeć na wszystkie obszary państwa, mają bardzo transformacyjny wpływ na gospodarkę, życie społeczne, polityczne i w ogóle na aktywność obywateli. Cyfryzacja zmienia rzeczywistość i daje ludziom zupełnie nowe szanse na rozwój - podkreśla Anna Streżyńska na łamach „GB”.

W „Gazecie Bankowej” zabiera głos także Roman Kluska, guru polskiego biznesu. Założyciel Optimusa, współtwórca Onet.pl, a dziś rolnik i szef firmy Prawdziwe Jedzenie mówi w rozmowie z Jackiem Krzemińskim o swoim marzeniu: „Marzę o tym, żeby w Polsce był znów wolny rynek. Dziś go nie mamy. Jego przywrócenie to jedyna szansa na kolejny skok gospodarczy naszego kraju. Biznes jest u nas tak uciemiężony przez coraz bardziej rozrastającą się biurokrację, a polska gospodarka tak przeregulowana, że to je paraliżuje, dławi, że przestają się z tego powodu rozwijać”. Roman Kluska twierdzi, że „biurokrację mamy już większą niż za PRL. Szacuję, że 20 proc., a niektórzy oceniają, że jeszcze więcej, czasu i energii przedsiębiorców pożerają urzędowe procedury, które na domiar złego bardzo zwiększają koszty firm” (...) „Przez nadmiar przepisów i ich skomplikowanie stajemy się biedakami i wasalami innych krajów”. Jednym z ruchów, które Kluska rekomenduje każdej ekipie próbującej reformować kraj są radykalne zmiany systemu podatkowego, by podatki były „proste i bezdyskusyjne”.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/22709- ... oretycznie

: 29 sty 2016, 16:44
autor: NEVIL
Pokrętna logika Platformy: Podatki dla zwykłych ludzi? - Nie ma problemu. Podatki dla banków? - Zamach na wolność gospodarczą!
Obrazek

Kiedy ekipa Tuska wprowadzała "konieczne reformy" w postaci podwyżek podatku VAT, akcyzy na paliwo czy składki rentowej dla przedsiębiorców, to nikt nie litował się wówczas nad ofiarami tego fiskalnego amoku, którymi byli zwykli Polacy. Kiedy nowa ekipa chce wprowadzić podatek bankowy, który dotknie największe - głównie zagraniczne - banki działające na terytorium Polski, to nagle rozpętał się lamet i histeria, że to prawdziwy zamach na wolność gospodarczą naszego kraju! Zaiste, pokrętna logika...


Co do zasady każda podwyżka podatków jest zła. Konsekwencją każdej podwyżki jest to, że mniej pieniędzy jest w prywatnej kieszeni, a więcej w państwowej łapie. Jeśli jednak trzeba już to robić, to lepiej, aby podwyżki dotknęły głównie tych, którym pieniądze się ze wspomnianej kieszeni wylewają, a jeszcze lepiej kiedy ta kieszeń należy do kogoś z zagranicy...

Rząd Tuska słynął z ciągłych podwyżek podatków i obciążeń fiskalnych. Nikt jednak nie lamentował, że przewodniczący PO wraz z Janem Vincentem Rostowskim organizują w ten sposób "zamach na wolność gospodarczą". Podwyżki VAT, składki rentowej dla przedsiębiorców, akcyzy na paliwa, zamrożenie kwoty wolnej czy likwidacja różnych ulg podatkowych najmocniej dotykały zwykłych ludzi, ale nikt w mediach nie uruchamiał histerycznego jęku, że oto mamy do czynienia z działaniami rozwalającymi polską gospodarkę. Co innego teraz, kiedy nowy podatek ma dotknąć banki...

Przypomnijmy, że sektor bankowy w Polsce co roku generuje gigantyczne, wielomiliardowe zyski. Większość z tego zysku wędruje do największych zagranicznych banków, które działają na terytorium naszego kraju. Teraz te banki miałyby płacić dodatkowy podatek, którego finansowe efekty w sali roku byłyby porównywalne z tuskową podwyżką VAT-u o 1 proc. Skala histerii, jaka się z tego powodu wywiązała, jest jednak niesamowita! Przedstawiciele banków, lobbyści, politycy PO i Nowoczesnej przekonują, że PiS podatkiem bankowym organizuje zamach na gospodarkę, że teraz nastąpi załamanie i krach.

Obłuda i kłamstwo nie znają jednak granic. To, że banki będą musiały się w ciągu roku pożegnać z 1/3 swoich gigantycznych zysków (ok. 4 mld zł) nie oznacza, że polska gospodarka runie w przepaść. Po prostu zagraniczni właściciele banków będą musieli się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Ich zyski nadal będą olbrzymie i nadal będą pozwalały na rentowne prowadzenie biznesu w Polsce. Stąd też uważam, że histeria bankowego lobby jest zupełnie nieadekwatna do skutków i znaczenia nowego podatku.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0278 ... tformy.htm

: 29 sty 2016, 17:08
autor: NEVIL
Zmiany w PKO BP po podwyżkach
Obrazek
Po wprowadzeniu podwyżek opłat i prowizji przez PKO BP, minister skarbu Dawid Jackiewicz zapowiedział dymisje w radzie nadzorczej tego banku.

Minister Jackiewicz nie ukrywa niezadowolenia z powodu podniesienia opłat dla klientów PKO BP. Zwrócił też uwagę na "pozostawiający wiele do życzenia" sposób komunikowania się z akcjonariuszami.

- Z tego powodu wyciągniemy stosowne wnioski. W najbliższym czasie odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy i nastąpią zmiany w radzie nadzorczej, które sprawią, że będzie większa wrażliwość ze strony rady nadzorczej na decyzje zarządu - powiedział.

"Na 9 lutego planowane jest posiedzenie sejmowej komisji finansów publicznych w której udział wezmą szefowie kilku największych polskich banków, zarówno PKO BP jak i banków komercyjnych. Zostali oni zaproszeni, ponieważ parlamentarzyści chcą usłyszeć wyjaśnienia na temat powodów wprowadzenia podwyżek" - przypomina wprost.pl

źródło: http://niezalezna.pl/75604-zmiany-w-pko ... podwyzkach

: 29 sty 2016, 18:11
autor: NEVIL

Koniec z bizancjum w państwowych spółkach: Będzie nowy system dla prezesów
Obrazek
*Do końca tego półrocza powinniśmy mieć nowe zasady wynagradzania członków rad nadzorczych i zarządów spółek Skarbu Państwa - poinformował dziś minister skarbu Dawid Jackiewicz. Dodał, że chodzi o uniknięcie wielomilionowych wynagrodzeń i odpraw, gdy spółki na to nie stać.

"Doszliśmy do wniosku, że to czego najbardziej potrzeba w skutecznym nadzorze, to uregulowanie kwestii związanych z władzami tych spółek, abyśmy mieli dobrych menadżerów, abyśmy mieli dobre organy zarządzające spółkami Skarbu Państwa. Trzeba oczywiście zaproponować należyte, godne wynagrodzenie, ale nie może być tak, że prezesi spółek skarbu państwa niezależnie od ich wielkości, niezależnie od tego za jaki majątek odpowiadają, ilu zatrudniają pracowników, otrzymują bardzo podobne, zbliżone wynagrodzenie" - mówił na konferencji prasowej Jackiewicz.

"Chcielibyśmy, aby było pewne rozróżnienie pomiędzy prezesem, zarządem spółki, której kapitalizacja wynosi kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt miliardów złotych, a władzami spółek, których wartość jest szacowana na kilkanaście milionów, czy też spółkami, które zatrudniają kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy pracowników, a spółkami, których zatrudnienie (...) wynosi kilkadziesiąt, czy kilkaset osób" - argumentował.

Jak zaznaczył, żeby wprowadzić takie rozróżnienie, resort przygotowuje projekt ustawy o sposobie wynagradzania członków rad nadzorczych i zarządów.

"Jest już ona na końcowym etapie prac i myślę, że pod koniec pierwszego kwartału tego roku zostanie publicznie zaprezentowana, poddana pewnym konsultacjom, a potem przeprowadzimy proces legislacyjny, który oczywiście siłą rzeczy też potrwa kilkanaście tygodni" - powiedział szef resortu skarbu. "Zatem do końca tego półrocza powinniśmy mieć nowe zasady wynagradzania członków rad nadzorczych i zarządów oparte o zasadę solidaryzmu społecznego, oparte o zasadę przyzwoitego sposobu wynagradzania, ale przede wszystkim o zasady dostosowane do możliwości finansowych poszczególnych spółek tak, aby nie tworzyć wielomilionowych wynagrodzeń, wielomilionowych odpraw w sytuacji, kiedy spółki po prostu na to nie stać" - podsumował Jackiewicz.

Wiceszef MSP Filip Grzegorczyk informował w czwartek, że w MSP trwają analityczne prace dotyczące zasad kształtowania wynagrodzeń członków organów spółek z udziałem Skarbu Państwa. "Obecnie obowiązuje mocno wadliwa, mocno kontrowersyjna tzw. ustawa kominowa. (...) Postanowiliśmy zmienić filozofię wynagradzania menedżerów, a także członków rad nadzorczych" - podkreślił. Zapowiedział, że "prace analityczne w tym zakresie dobiegają końca". "Myślę, że w lutym projekt dotyczący zasad kształtowania wynagrodzeń będziemy kierować do uzgodnień międzyresortowych" - mówił Grzegorczyk.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/22725- ... a-prezesow

: 30 sty 2016, 13:54
autor: NEVIL
Żadnych pieniędzy podatników dla Michnika, Rydzyka czy innego Lisa! Miała być "dobra zmiana", a nie wspieranie swoich!
Obrazek

PiS postanowił strzelić sobie wizerunkowego samobója. Posłowie tej partii zaproponowali na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, aby odebrać teatrom i instytucjom kultury 20 mln zł i przeznaczyć je na funkcjonowanie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej o. Tadeusza Rydzyka w Toruniu. Sorry, ale nie tak miała wyglądać "dobra zmiana", że teraz przyznajemy sprzyjającym sobie ośrodkom medialnym wielomilionowe dotacje z budżetu państwa.

Z całym szacunkiem dla Telewizji Trwam i tego, co robiły media o. Rydzyka w śledzeniu przekrętów i patologii na łamach "Naszego Dziennika", ale nie ma zgody na to, aby PiS przyznawał 20 mln zł publicznych pieniędzy na funkcjonowanie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. A to wynika z przegłosowanej dzisiaj na posiedzeniu Komisja Finansów Publicznych poprawki do budżetu na 2016 roku. Zgodnie z jej treścią:

"W części 24 - Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego zmniejszyć wydatki o kwotę 20.000 tys. zł, z tego wydatki na pozostałe zadania w zakresie kultury o kwotę 10.000 tys. zł (rozdział 92105, dotacje i subwencje) oraz wydatki na teatry o kwotę 10.000 tys. zł (rozdz. 92106, dotacje na subwencje), z przeznaczeniem na utworzenie nowej pozycji w części 83 - Rezerwy celowe pt. „Środki na realizację zadań Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (wydatki majątkowe w kwocie 10.000 tys. zł, wydatki bieżące w kwocie 10.000 tys. zł)."

Jestem zdania, że władza (ktokolwiek by nie rządził) nie może finansować żadnego Michnika, Rydzyka czy innego Lisa! Nie na tym miała polegać "dobra zmiana", aby teraz przyznawać sprzyjającym sobie ośrodkom medialnym wielomilionowe dotacje z budżetu państwa.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0278 ... o-Lisa.htm