44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 144
Strona 144 z 467

: 06 sty 2016, 22:45
autor: NEVIL
Saleta: "Na początku kwietnia wyprowadzam się do Tajlandii i przyczyniły się do tego działania PiS". Boksera żegna huragan... śmiechu w internecie
Obrazek
Przemysław Saleta, były bokser, poinformował, że przez PiS wyprowadza się do Tajlandii.

Na początku kwietnia wyprowadzam się do Tajlandii i przyczyniły się do tego działania PiS


— powiedział „Newsweekowi” sportowiec.

Wyjaśnił, że atmosfera nad Wisłą przestała mu odpowiadać już mniej więcej ponad rok temu.

Jestem dumny z Polski i tego, że jestem Polakiem, ale wizja kraju, jaką forsuje obecny rząd, dumą już nie napawa. Co więcej, także za granicą Polska ma coraz gorszy wizerunek. Nie tylko media i instytucje międzynarodowe zauważyły, że za sprawą PiS zbliżamy się w Polsce do standardów białoruskich. Boję się, że bez pomocy z zewnątrz nie da się powstrzymać dalszego psucia naszego państwa

— wyjaśnia swoją decyzję bokser.

Mówi też o ksenofobii, podziałach nakręcanych przez polityków i wszechobecnym hejcie „wszystkich i wszystkiego”.

Oczywiście nikt w „Newsweeku” nie powiedział Salecie jednej ważnej rzeczy, aby nie psuć atmosfery „dobrej zabawy”. Otóż Tajlandią rządzi junta wojskowa, a za obrazę głowy państwa grozi nawet 20 lat więzienia. Zatem, powodzenia panie Przemku!

Na odchodne złośliwi internauci przypomnieli sportowcowi jego wsparcie dla byłego prezydenta w jego kampanii wyborczej. Trzeba zobaczyć to „przemówienie”:

źródło + video: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/27731 ... internecie

: 07 sty 2016, 12:23
autor: NEVIL
Obrazek

Sprawdziliśmy, jakie niespodzianki zostawiła poprzednia ekipa Beacie Szydło. Na samych politycznych kryzysach w tym roku się nie skończy - niektóre decyzje (lub ich brak) poprzedników Prawa i Sprawiedliwości mogą oznaczać ogromne, finansowe straty. Ekipa rządząca w kilku przypadkach musi działać bardzo szybko.



Już na początku roku Beata Szydło może spodziewać się kilku politycznych pożarów - problemy pojawią się między innymi w górnictwie, Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i przy wykorzystaniu funduszy unijnych. Tylko w tym ostatnim wypadku w grze jest 9 mld euro, które mogą nam po prostu przepaść.

Poza tym obecny rząd może zostać obciążony finansowo zaległościami poprzedników - w ostatnich dniach grudnia Prawo i Sprawiedliwość tymczasowo uchroniło część gmin przed płaceniem ogromnych kar za niespełnienie unijnych wymogów dotyczących ścieków, jednak źródła problemu nie usunęło. Potrzeba na to, bagatela, 28 miliardów złotych i argumentów, by przekonać Brukselę, że program trwający już 13 lat, trzeba było kolejny raz przedłużyć.

Na kolejnych stronach prezentujemy najpilniejsze problemy, które musi rozwiązać nowa ekipa

Więcej : http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 87790.html

: 07 sty 2016, 14:08
autor: NEVIL
Komentarze:

PAWEŁ 55

BRAWO !!!!!!

wypier.... lisy, kraski, wojewodzkie, kolendy-zalewskie,lisockie, olejniczkę,i SB-ckie dzieci


-----------------------------------------------------

dareczko

Wreszcie :)

===================================

Prezydent podpisał ustawę medialną. Nadchodzą zmiany w mediach publicznych
Obrazek

Prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę medialną. Nowelizacja zmienia zasady powoływania i odwoływania członków rad nadzorczych i zarządów jednostek publicznej radiofonii i telewizji działających w formie jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. Eliminuje ona kompetencje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w zakresie wyboru składów rad nadzorczych i zarządów istniejących spółek publicznej radiofonii i telewizji, przyznając je ministrowi skarbu państwa. - Media publiczne muszą być obiektywne, rzetelne i wiarygodne. Dziś media nie mają takich cech. Media publiczne musząc cechować się bezstronnością - powiedziała Małgorzata Sadurska, szefowa KPRP.


W czwartek, 31 grudnia 2015 roku, zakończyło się siódme posiedzenie Senatu. W jego trakcie senatorowie przyjęli bez poprawek m.in. nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji.

Informację o podpisaniu ustawy medialnej podała na konferencji prasowej szefowa Kancelarii Prezydenta.

Więcej: http://niezalezna.pl/74657-prezydent-po ... ublicznych

: 07 sty 2016, 22:52
autor: NEVIL
Ponad 7 tys. zł zarabia jedynie 2,5 proc. Polaków. W niemieckim Lidlu szeregowy pracownik może zarobić równowartość 7,9 tys. zł
Obrazek
Z danych opublikowanych przez Ministerstwo Finansów wynika, że w 2014 roku tylko 581 tys. Polaków udało się osiągnąć średniomiesięczne dochody wyższe niż 7.084 zł. Wspomniane 581 tys. osób, to jedynie 2,5 proc. populacji uzyskującej w naszym kraju legalne dochody. Co ciekawe - w sąsiednich Niemczech stawka minimalna dla pracowników Lidla wynosi 11,5 euro za godzinę. To oznacza, że pracownik pełnoetatowy (160 godz. w miesiącu) jest w stanie osiągnąć pensję 1840 euro brutto, co stanowi równowartość ok. 7,9 tys. zł.

Z danych Ministerstwa Finansów opublikowanych przez dziennik "Rzeczpospolita" wynika, że w 2014 roku z tytułu uzyskanych dochodów rozliczyć z fiskusem musiało się 24,6 mln osób. Ponad połowa z nich, tj. 12,84 mln osób, uzyskała w ciągu roku dochody nieprzekraczające kwoty 20 tys. zł. To oznacza, że ich średnio-miesięczne dochody - po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne, kosztów uzyskania przychodu i innych odliczeń przewidzianych prawem - wynosiły mniej niż 1.667 zł.

Co ciekawe - tylko 581 tys. Polaków udało się osiągnąć w 2014 roku średniomiesięczne dochody wyższe niż 7.084 zł (próg 85 tys. zł w skali roku). To oznacza, że niespełna 2,5 proc. populacji uzyskującej w naszym kraju legalne dochody miało szansę płacić podatek PIT według skali dla "bogaczy", tj. 32 proc. W tym miejscu warto zauważyć, że w niemieckim Lidlu godzinowa stawka minimalna dla szeregowego pracownika wynosi 11,5 euro brutto (równowartość ok. 49 zł). Tym samym pracujący na pełen etat jest tam w stanie wyciągnąć w skali miesiąca 1840 euro, co stanowi równowartość... ok. 7,9 tys. zł.

Wygląda więc na to, że szeregowy, pełnoetatowy pracownik niemieckiego Lidla mógłby w Polsce być zaliczany do wąskiego grona najbogatszych. To pokazuje jak wielka przepaść dzieli jeszcze polskie zarobki do zarobków europejskich.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0272 ... olakow.htm

: 08 sty 2016, 10:55
autor: NEVIL
W Hiszpanii od 2012 r. kierujących publiczną TV mianuje rząd. Jakoś do dziś nie wzbudziło to żadnych zastrzeżeń u eurokratów, Niemców i PO-Petrusów...
Obrazek
Prezydent Andrzej Duda podpisał wczoraj tzw. małą ustawę medialną, czym wywołał histeryczny ryk okrągłostołowego układu. Z odsieczą ekipie z PO, Nowoczesnej i KOD mają przyjść niemieccy politycy i eurokraci z Brukseli, którzy już zdążyli wyrazić "głębokie zaniepokojenie tym co się dzieje w Polsce". Ci sami niemieccy politycy i eurokraci nie wyrażali jednak żadnego zaniepokojenia, kiedy w 2012 roku w Hiszpanii wprowadzono prawo dające możliwość powoływania kierujących mediami publicznymi przez aktualny rząd.

Przypomnijmy, że podpisana wczoraj przez prezydenta Andrzeja Dudę tzw. mała ustawa medialna przewiduje wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia. Nowelizacja zakłada też zmniejszenie liczebności rad nadzorczych spółek medialnych, a także powoływanie ich nowych organów przez ministra skarbu państwa "do czasu wprowadzenia nowej organizacji mediów narodowych".

Uchwalenie tej nowelizacji wywołało prawdziwy ryk okrągłostołowego układu. PO, Nowoczesna i liderzy KOD-u zarzucali PiS-owi, że tzw. małą ustawą medialną dokonuje "skoku na media publiczne w Polsce". Liderzy dwóch największych ugrupowań opozycyjnych w Sejmie polecieli nawet poskarżyć się w tej sprawie do Brukseli. Reakcja eurokratów była bardzo szybka. Unijny komisarz ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa Guenther Oettinger wyraził "głębokie zaniepokojenie" zmianami proponowanymi przez polski parlament. Zasugerował nawet, że Polska z tego tytułu będzie musiała być objęta specjalnym "nadzorem Komisji Europejskiej".

Co ciekawe i warte podkreślenia - w 2012 roku hiszpański parlament uchwalił prawo, zgodnie z którym wszystkich kierowników publicznej telewizji i radia może powoływać tamtejszy rząd. I co...? I nic! Brukselscy eurokraci nie wyrazili żadnego zainteresowania przyjętą wówczas ustawą medialną. Niemieccy politycy nie twierdzili, że w Hiszpanii zagrożona jest demokracja. O reakcjach naszych lokalnych polityków nie wspominam, bo ich najzwyczajniej w świecie nie było. Jednym słowem wszyscy uznali, że taka konstrukcja ustawy regulującej publiczne media to wewnętrzna sprawa Hiszpanii i nic nikomu do tego.

Powstaje pytanie - dlaczego w przypadku Polski jest inaczej?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0273 ... jmowal.htm

: 08 sty 2016, 11:31
autor: NEVIL
Komentarze:

Śmieszek

Hahahaaaahaaaaaa! No nie mogę ! "NIE" jest idealnym miejscem dla tej histeryczki ze wsi! Po prostu żenada!

--------------------------

jot @jot

Zawsze zostaną jej wsPOmnienia wygłupów na peronach.


-----------------------

Polak

Odgraża się jak opryszczka albo grypa.

==========================

Nędzny koniec zapomnianej Ewy Kopacz. Od lansu w "Vivie" na drugą Merkel do... kozetki w urbanowym "Nie". "Jeszcze wrócę! Sondaże Platformie spadają od czasu, gdy nie ma Ewy Kopacz!"
Obrazek
Nędzny to koniec kariery politycznej Ewy Kopacz. Jeszcze rok temu doktor Ewa pozowała z dumą w „Vivie”, opowiadając o świętach i lansując się niemal na drugą Angelę Merkel. Było prężenie muskułów, zapowiedź ostrej walki o władzę, było wsparcie od Telewizji Polskiej (pamiętny „domowy” program u Agaty Młynarskiej) i kolegów z Platformy.

Minęło dokładnie 13 miesięcy i była pani premier kończy w urbanowym „Nie”, gdzie na kozetce u Andrzeja Rozenka udziela kuriozalnego wywiadu.

Co Ewa Kopacz zrozumiała z ostatnich 12-13 miesięcy, czyli okresu, w którym zdążyła zostać mianowana premierem, wygłosić expose i przegrać Platformie dwie najważniejsze od lat kampanie wyborcze?

Po pierwsze: przyznanie się do skrętu w lewo, czym Kopacz chwali się czytelnikom Urbana.

Zrobiliśmy naprawdę dużo. W tym również trudne światopoglądowo zmiany jak ratyfikacja konwencji antyprzemocowej i program leczenia niepłodności metodą in vitro,

Po drugie: przerzucenie odpowiedzialności na wszystkich dookoła, tylko nie na siebie.

Zanim Donald Tusk zaczął wygrywać, był przez 6 lat szefem partii. Ja nie miałam czasu na rozbieg, swoją misję rozpoczęłam z marszu. (…) Okoliczności nie były sprzyjające - mniej lub bardziej rozdmuchane afery zarówno u koalicjanta, jak i w samej PO, np. ta podsłuchowa, oraz nadzwyczaj populistyczna w swoich deklaracjach opozycja.

Po trzecie: przekonanie o swojej nieomylności.

Obecne sondaże faktycznie nie napawają optymizmem, ale proszę zwrócić uwagę - one spadają od czasu, gdy nie ma Ewy Kopacz.

A na koniec w zasadzie groteskowa wymiana zdań z redaktorem Andrzejem Rozenkiem (tak, tym samym, który brylował jako poseł palikociarni):

Rozenek: Ewa Kopacz jeszcze wróci?

Kopacz: Na pewno.

O tym krótkim wywiadzie warto wspomnieć z jednego - poza złośliwościami - powodu. Kopacz tak naprawdę kończy w gazecie, która była nieformalnym patronem jej rządów. Tak było choćby w momencie, gdy posłużyła się esbecką fałszywką, byle spróbować zdyskredytować Jarosława Kaczyńskiego.

Premier rządu musiała wiedzieć (a jeśli nie wiedziała, to świadczy to o niej jeszcze gorzej), że posługuje się sugestią na podstawie esbeckiej fałszywki, wyciągniętej w latach 90. właśnie przez tygodnik „Nie” kierowany przez Jerzego Urbana i stworzonej na bazie „szafy Lesiaka”. Kaczyński wygrał zresztą proces karny z pismem Urbana za opublikowanie w nim w 1993 r. sfałszowanej „lojalki”.

Niezauważone niemal przez nikogo schyłek i zniknięcie Ewy Kopacz z pierwszej ligi polskiej polityki są również potwierdzeniem na jeszcze jedną tezę - cały autorytet, siła i pozycja byłej szefowej rządu były sztucznie napompowane. Telewizje i główne media stawiały na głowie, by pokazać Kopacz jako lidera, piarowcy Platformy robili, co mogli, by zagrało choćby „współczucie”, a gdy wszystkiego było mało, aranżowano zabiegi w postaci wcześniej wspomnianej „Vivy” czy nawet wizyty u papieża. Wszystko na próżno, bo Kopacz była polityczną wydmuszką.

Jest w tym wszystkim jakaś mała sprawiedliwość. Od gry esbecką fałszywką gazety Urbana do de facto pożegnania (jest ktoś, kto wierzy w to buńczuczne zapewnienie „Jeszcze wrócę!”?) na tych samych łamach. Niech koniec kariery Kopacz będzie smutną przestrogą dla innych.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/277481-ned ... ewy-kopacz

: 08 sty 2016, 20:43
autor: NEVIL
Komentarze:

Dumny

Drogi Panie Petru, Radio komitet pod nazwą Tuskomitet istniał 8 lat. Gdzie był Pan w spiączce?
--------------------

marcin

Hahaha! Dawno się tak nie uśmiałem z wypowiedzi pana Petru. A Jan Dworak zafundowany Polakom w Krajowej Radzie przez Platformę to co? Polityczny kontroler z nadania nieboszczki partii rządzącej wraz z kolegami od lat blokuje zmiany w mediach. Krajowa Rada jak TK, aparatczycy POPSLu i kolesie Bronka i Donka.

=======================================

Petru: Niedługo będziemy mieć Radiokomitet
Obrazek
Niedługo będziemy mieć Radiokomitet - tak lider Nowoczesnej Ryszard Petru skomentował w piątek podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę zmian w ustawie o radiofonii i telewizji oraz powołanie Jacka Kurskiego na prezesa TVP.

Kurski został w piątek powołany na prezesa TVP, prezesem Polskiego Radia została Barbara Stanisławczyk. Wyboru nowych władz publicznego radia i telewizji dokonał - zgodnie z zapisami podpisanej w czwartek przez prezydenta noweli ustawy o radiofonii i telewizji - minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz. Wraz z wejściem nowelizacji w życie wygasły kadencje dotychczasowych zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.

"Cieszę się, że w końcu Jacek Kurski może realizować swoje marzenia. Dziwię się, że został powołany dopiero dzisiaj rano - przecież mógł wczoraj w nocy zostać powołany; to jest taka lepsza pora na powoływanie prezesów" - mówił Petru na piątkowym briefingu w Sejmie.

Dodał, że "we wszystkich krajach, gdzie wprowadzono tego typu zasady, że rządzący przejmują telewizję, oglądalność takiej telewizji bardzo spadała i trzeba mieć to na uwadze".

"Jeżeli to będzie taka propaganda jak za Urbana, to nikt nie będzie oglądał telewizji publicznej i telewizje komercyjne tylko na tym zyskają. (...) Jeżeli telewizja będzie taką, o jakiej mówiła pani minister Kempa czy pani, ulubiona nasza, wszystkich profesor Pawłowicz, czyli będzie tubą rządu, to nikt tego nie będzie w stanie oglądać" - stwierdził lider Nowoczesnej.

Petru odniósł się również do kwestii zmian w służbie cywilnej - w czwartek prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o SC, zgodnie z którą m.in. wyższe stanowiska w służbie cywilnej będą obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu jak dotąd.

"Wielokrotnie mówiłem, że konkursy (w administracji publicznej - PAP) są czysto fikcyjne, ale przynajmniej były kryteria, i media zwracały uwagę na sytuacje, kiedy ktoś zupełnie nie spełniał kryteriów i zostawał urzędnikiem państwowym. Dzisiaj nie będzie nawet możliwości sprawdzenia tego typu przypadków - po prostu będą wprowadzali tych, którzy są znajomymi królika" - ocenił.

źródło: http://www.rp.pl/Polityka/160109504-Pet ... mitet.html

: 08 sty 2016, 21:58
autor: NEVIL
Komentarze:
cartman

a moze Zamek Krolewski by tak...pokazywać no i moze być Zygmunt...

----------------------------------

WK. @WK.

Za dużą wagę przywiązujecie do symbolu jakim jest PKiN. Liczy się działanie - szybkie, sprawne, pożyteczne, celowe, efektywne. TVP to stajnia Augiasza - zmiana szyldu może nastąpić po tym, jak posprzątamy ten gnój w TVP.

-------------------------------------

darek

Oprócz 'pałacu' też straszy Kraśko niczym Karolak . Mam nadzieję,iż już w sobotę,a najdalej w niedzielę zostanę pozbawiony tego widoku.
========================
Nowy prezes już w TVP, ale w czołówce "Wiadomości" wciąż straszy symbol sowieckiego gwałtu na Polsce - Pałac Kultury

Nowy prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski już objął swoje obowiązki.


Zmiana również w Polskim Radio - obowiązki prezesa przejęła Barbara Stanisławczyk.

Dzięki niej, Polskie Radio już nie profanuje hymnu narodowego, którym lekkomyślnie zabawiał się - w obronie stanowiska - odwołany już szef Jedynki Kamil Dąbrowa.

Niestety, w TVP wciąż straszy Pałac Kultury. Ten symbol sowieckiego gwałtu na Polsce nadal stanowi główny element graficzny sztandarowego programu informacyjnego TVP - „Wiadomości”. Tak było i dziś, 8 stycznia, w pierwszym dniu urzędowania nowego prezesa:

Pałac im. Stalina króluje też w tzw. czołówce „Wiadomości”.
Obrazek
Nigdy nie mieliśmy wątpliwości, że tak usilne eksponowanie sowieckiego symbolu w czołówce programu nie było przypadkowe. Było odwołaniem się do korzeni dużej części polskiego świata medialnego.

Nowego szefa „Wiadomości” jeszcze nie powołano. Mamy nadzieję, że nie dopuści, by Pałac Kultury nadal przypominał Polakom, że droga z totalitaryzmu do pełnej suwerenności i wolności była daleka i bolesna.

Będziemy sprawdzali. Codziennie. Lepsza naga plansza z prostym napisem…
Obrazek
źródło: http://wpolityce.pl/media/277569-nowy-p ... ac-kultury

: 09 sty 2016, 13:51
autor: NEVIL

Ile zbierają najbardziej znane polskie organizacje dobroczynne? Sprawdzamy ich przychody.
Obrazek
Najbardziej znane polskie organizacje dobroczynne w ciągu roku mają na swoim koncie pół miliarda złotych. Sprawdziliśmy, które popularne fundacje i akcje cieszyły się największym finansowym wsparciem.

Jak sprawdzaliśmy? Pod lupę wzięliśmy oficjalne sprawozdania z rocznej działalności organizacji charytatywnych. Dane za 2015 rok będą dostępne dopiero za kilka miesięcy, więc tabele i wyliczenia oparliśmy głównie na ostatnich aktualnych informacjach z 2014 roku.

Dlaczego wybraliśmy właśnie te konkretne organizacje? Jak wynika z badania TNS Polska z grudnia 2014 roku - to najbardziej znane organizacje dobroczynne w Polsce. Najwięcej Polaków kojarzy, chociażby z nazwy, Caritas Polska. Na drugim miejscu znalazła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, a na trzecim Polski Czerwony Krzyż. Na dalszych miejscach znalazły się fundacje tworzone przez telewizje TVN i Polsat oraz akcja "Szlachetna Paczka". Co ciekawe, część ankietowanych nie zdaje sobie sprawy, że "Szlachetna Paczka" jest organizowana przez Stowarzyszenie Wiosna - i w odpowiedzi podało obie organizacje.

TNS Polska, oprócz znajomości samych organizacji, sprawdzał ponad rok temu, który lider organizacji jest najbardziej znany. W zestawieniu prowadzi Jerzy Owsiak przed Anną Dymną i Ewą Błaszczyk, założycielką fundacji "Akogo?". Łącznie w Polsce działa 8 tysięcy organizacji pożytku publicznego.

W zestawieniu pokazywaliśmy przychody z całego 2014 roku, ponieważ danych za 2015 jeszcze nie ma. Warto w tym momencie podkreślić, że w przypadku np. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy Stowarzyszenia Wiosna odpowiedzialnego za akcję "Szlachetna Paczka" roczne przychody są wyższe niż same efekty najbardziej znanych zbiórek. Skąd różnica? To proste - fundacje działają nie tylko jeden dzień w roku, ale przez wszystkie 365. W ten sposób w przychodach Fundacji WOŚP znalazły się również wpływy od sponsorów czy pieniądze pozyskane na szkolenia lub organizację Przystanku Woodstock.

Więcej: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... 91575.html

: 09 sty 2016, 20:36
autor: NEVIL

Polski handel umiera, czyli o co chodzi z tym podatkiem sklepowym
Obrazek
W szumie informacyjnym wokół podatku od dyskontów i hipermarketów, potocznie zwanym podatkiem sklepowym, pomijana jest istota sprawy. Od wielu lat w Polsce trwa wojna na wyniszczenie małych sklepikarzy. Ten podatek to dla nich ostatnia szansa na przeżycie.

Według zapowiedzi ministra Henryka Kowalczyka projekt ustawy o tzw. podatku sklepowym będzie gotowy już 18 stycznia. Wciąż trwają bowiem konsultacje społeczne, których celem jest wypracowanie takiego kształtu ustawy, który byłby dopasowany do polskich realiów.

Warto, by w medialnym zgiełku, który powstał wokół tego podatku zarówno posłowie jaki i przedstawiciele rządu nie stracili kontaktu z rzeczywistością i pamiętali, o co tutaj tak naprawdę chodzi...

Na początek posłużę się krótkim lecz dosadnym doniesieniem serwisu money.pl z czerwca ubiegłego roku. Brzmi jak ponury żart, ale to niestety smutna prawda:

„Polski handel praktycznie nie istnieje. Biedronka, Tesco czy Eurocash zdominowały i zabetonowały nasz rynek. Choć mamy kilka polskich sieci handlowych, to są one malutkie.”

Więcej: http://wgospodarce.pl/opinie/22428-pols ... -sklepowym

: 10 sty 2016, 12:55
autor: NEVIL
Komentarze:
Andrzej

Ja dołączam się do bojkotu towarów reklamo. w TVN, a szczególnie podpasek i specyfików na nietrzymanie moczu, zaparcia, wzdęcia, suchość pochwy, nieregularne wypróżnienia i zespół niespokojnych nóg :)


-------------------------------------

Frodo

Ja bojkotuję TV, szczególnie TVN, Polsat już co najmniej 5 lat i dla mnie UB-cka TV i UB-eckie dziennikarstwo już dawno powinno zniknąć! (A, że kwiczą? Bardzo zdrowo...)


---------------------------------------

Opałek

Paulina - córeczka tatusia. Talentów nie odziedziczyła ale dzięki nazwisku kręciła się tu i tam. Gdyby nie seriale, które, wiadomo, nawet z żaby zrobią celebrytę, nikt by nie wiedział, że istnieje.

================================

Gramy w bojkoty? Jeśli dziennikarka z TVN przepchnie swój pomysł bojkotu TVP, to prawica powinna odpowiedzieć bojkotem TVN
Obrazek
Na zdjęciu: media publiczne na dnie. Akcja „Orzel Może”, zorganizowana przez Bronisława Komorowskiego, 2 maja 2013 roku. Od lewej: prezydent Bronisław Komorowski, Magdalena Jethon, dyrektor radiowej Trójki, Jarosław Kurski, zastępca red. naczelnego Gazety Wyborczej. Fot. wPolityce.pl

Teza, że oszołomieni przegraną beneficjenci poprzedniej władzy, utuczeni przez ostatnie osiem lat publicznymi pieniędzmi i rozbestwieni poczuciem bezkarności, kompletnie się pogubili, staje mi się coraz bliższa.

Najpierw szaleńczy zryw tuż po wyborach, choć logika nakazywałaby poczekanie, przegrupowanie i atak dopiero gdy PiS powinie się noga. A tak, wszystkie wypowiedziane w pośpiechu i bez powodu mocne słowa straciły swoją siłę, a wyprowadzony z Berlina i Brukseli atak szybko nie będzie mógł być w tej skali powtórzony. Potem pozwolono na pasowanie na lidera całego środowiska alimenciarza, który powinien pilnie szukać pracy, a nie bawić się w zbawianie ojczyzny. No i wreszcie ostatni pomysł: bojkot mediów publicznych.

Więcej: http://wpolityce.pl/media/277639-gramy- ... jkotem-tvn

: 10 sty 2016, 17:19
autor: NEVIL
Na wiecu KOD dot. wolności mediów przemawiała Renata Kim - ta sama, która chwaliła niemieckie media za cenzurę w/s gwałtów w Kolonii
Obrazek

Himalaje hipokryzji osiągnięte! Dziennikarka Newsweek'a Renata Kim kilka dni temu chwaliła niemieckie media za utrzymywanie cenzury w/s masowego molestowania i ataków na kobiety przez islamskich uchodźców w Niemczech. Dziś przemawiała na demonstracji KOD w/s wolności mediów. Jakby tego było mało - obecny na wiecu Jacek Żakowski stwierdził, że "gdyby media publiczne dobrze spełniły swoją rolę, to PiS nie doszedłby do władzy...". Jednym słowem: Odlot!


Establishmentowi dziennikarze i obrońcy okrągłostołowego ładu doznają zbiorowej histerii, która powoduje poważne zaburzenia w racjonalnym postrzeganiu rzeczywistości. Renata Kim, pisząca artykuły w lisowym Newsweek'u, kilka dni temu chwaliła niemieckie media za utrzymywanie cenzury w/s masowego molestowania i ataków na kobiety przez islamskich uchodźców w Niemczech. Dzisiaj przemawiała "w imieniu dziennikarzy" na wiecu KOD w/s wolności mediów. Potężnie odleciał również Jacek Żakowski - ten publicysta Gazety Wyborczej stwierdził, że "gdyby media publiczne dobrze spełniły swoją rolę, to PiS nie doszedłby do władzy...". Jednym słowem - wielkie LOL!

Pisałem już to, ale nie zaszkodzi powtórzyć: W Polsce, wbrew temu co głoszą niemieckie media do spółki z Gazetą Wyborczą, wcale nie jest zagrożona demokracja. W Polsce zagrożone są za to wpływy ludzi, grup czy całych korporacji, które do tej pory żyły kosztem naszego państwa lub reprezentowały interesy zagranicznych instytucji drenujących kieszenie zwykłych Polaków. Stąd przerażający lament, krzyk i histeria jaką możemy obserwować w polskojęzycznych telewizjach.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0273 ... gniete.htm

: 11 sty 2016, 12:09
autor: NEVIL
Komentarz:

Krata


W sporze o wolność mediów warto przypomnieć wprowadzenie embarga informacyjnego na temat przesłuchania Komorowskiego w sądzie!

W jakimkolwiek normalnym kraju przesłuchanie urzędującego prezydenta przez sąd w sprawie tajnych służb wojskowych umoczonych w nielegalne afery byłoby transmitowane na żywo przez wszystkie stacje informacyjne i radiowe. Niestety III RP za rządów PO-PSL nie była normalnym krajem. Ogólnopolskie telewizje potrafiły prowadzić całodzienne relacje z przejazdu Pendolino lub procesu "matki Madzi", ale sprawę kompromitujących zeznań obrońcy WSI zasiadającego na fotelu prezydenta RP całkowicie wyciszyły. PATOLOGIA!!!


==========================

Słowa, z którymi trudno się nie zgodzić: TVP przypominała Biuro Propagandy KC PO-PSL
Obrazek
Zdaniem Jarosława Gowina, media i demokracja w Polsce „były zagrożone, ale pod rządami poprzedniej koalicji”. – Telewizja Publiczna przypominała Biuro Propagandy KC PO-PSL – stwierdził wicepremier.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego był gościem Bogdana Rymanowskiego w programie „Jeden na jeden” w TVN24. Mówił tam m.in. o sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

– Zamach na praworządność i niezależność Trybunału Konstytucyjnego rzeczywiście się dokonał, ale w czerwcu i, co jest najgorsze, przy milczącej zgodzie prezesa TK i jego zastępcy. To, co my zrobiliśmy, jest wyciągnięciem wniosków z upadku autorytetu Trybunału Konstytucyjnego – podkreślał Gowin.

Dodawał też, że „w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, może przy użyciu nieco innych argumentów i z innych powodów”, w pełni popiera „stanowisko obozu rządzącego”.

Minister Gowin mówił też o manifestantach skupionych wokół Komitetu Obrony Demokracji. Zaznaczył, iż jest osobną sprawą „na ile ta diagnoza, że media czy demokracja w Polsce są zagrożone, jest słuszna”. – Owszem, były zagrożone, ale pod rządami poprzedniej koalicji. Telewizja Publiczna przypominała Biuro Propagandy KC PO-PSL. Natomiast my przywracamy pluralizm w mediach publicznych – tłumaczył wicepremier.

Mówiąc z kolei o Jacku Kurskim, podkreślił, że „jest człowiekiem wybitnie inteligentnym i ma niepowtarzalną szansę na to, by wpisać się – pozytywnie – w historię polskich mediów”. – Pierwsze decyzje personalne już są dla wielu zaskoczeniem, bo pokazują, że Kurski chce poszerzyć pluralizm – powiedział Jarosław Gowin.

źródło: http://niezalezna.pl/74813-slowa-z-ktor ... -kc-po-psl

: 11 sty 2016, 12:41
autor: NEVIL
Komentarze:

Zenon

1,9 miliona? Nie wiem, co się stało, ale przy linkowanym filmiku wyświetleń jest raptem 40 tysięcy, polubień nieco ponad tysiąc. Bardzo ciekawe.

------------------------

Andrzej


Puścić w wiadomościach o 19.30 jako pierwszy materiał bez jakiejkolwiek cenzury!!! Bo tu nie ma ani jednego słowa, które nie byłoby prawdą... ani jednego!


=========================

Demonstracja KOD w Warszawie - 10 tysięcy osób. Wystąpienie Mariana Kowalskiego nt. KOD - 2 mln odsłon! I już wiemy, po czyjej stronie są Polacy
Obrazek
Mocne wystąpienie Mariana Kowalskiego - kandydata narodowców w ostatnich wyborach prezydenckich - bije rekordy popularności w internecie. Obejrzano je już co najmniej 2 miliony razy!

Ponad 1 mln 960 tysięcy osób zobaczyło krótki film z wystąpienia wygłoszonego, a właściwie wykrzyczanego na jednej z kontrmanifestacji KOD, na profilu facebookowym Kowalskiego. Kolejne 40 tys. obejrzało film zamieszczony na You Tube.

Wystąpienie jest rzeczywiście wyraziste. Kowalski nie żałuje mocnych słów.

Krzyczą w obronie wolności, a chcą swojego państwa, swojego koryta!

Pamiętajcie jak wyglądały ich rządy. Nasi koledzy siedzieli po trzy miesiące w aresztach wydobywczych. Leciały cegły, gaz, pały.

„To kwik świń odpędzonych od koryta!**

Warto jednak postawić pytanie: czy popularność przesłania tak krytycznego wobec manifestacji KOD nie jest sygnałem wskazującym na rzeczywiste sympatie społeczeństwa?

Manifestacja KOD - 10 tys. osób.

Kowalski - 2 mln odsłon.

Czyli 1 do 200.

źródło + video: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/27775 ... -sa-polacy

: 11 sty 2016, 14:04
autor: NEVIL
Niemcy wpadli w szał, gdy jedna z ich gazet miała trafić w ręce zagranicznego właściciela. Za to w Polsce kontrolują aż 75% rynku prasy!

Kiedy w 2005 roku zagraniczny kapitał przejmował dziennik "Berliner Zeitung", w Niemczech wybuchła histeria. Protestowali dosłownie wszyscy - dziennikarze, politycy, elity intelektualne, ludzie kultury i sztuki. Wszyscy twierdzili, że nie jest dopuszczalne, aby ktoś zza granicy wpływał na poglądy niemieckiej opinii publicznej. Zagraniczny inwestor w końcu odpuścił i odsprzedał swoje udziały spółce z Kolonii. Tymczasem w Polsce Niemcy kontrolują już łącznie 133 tytuły prasowe mając 75 proc. udziału w rynku. Tak, że tego...

Obrazek
"Berliner Zeitung" to centrolewicowy dziennik założony w Berlinie w 1945 roku. Jest jedyną wschodnioniemiecką gazetą wydawaną w całych Niemczech. Jej średni nakład sięga około 190 tys. egzemplarzy. W 2005 roku, kiedy amerykańsko-brytyjski inwestor próbował przejąć tę gazetę, w Niemczech wybuchła prawdziwa histeria. Przeciwko sprzedaży "Berliner Zeitung" protestowali dziennikarze, politycy, elity intelektualne, ludzie kultury i sztuki. Wszyscy twierdzili, że nie jest dopuszczalne, aby ktoś zza granicy wpływał na poglądy niemieckiej opinii publicznej. Pojawiły się nawet argumenty, że pierwsze w historii przejęcie niemieckiej gazety przez zagraniczny kapitał może zagrozić wolności słowa i suwerenności dziennikarskiej. Ostatecznie amerykańsko-brytyjski inwestor wycofał się odsprzedając swoje udziały niemieckiemu wydawnictwu DuMont Schauberg z siedzibą w Kolonii.

Tymczasem w Polsce, zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Instytut Jagielloński, niemiecki kapitał był w 2014 roku właścicielem aż 133 tytułów prasowych, które miały aż 75 proc. udziału w rynku. W tym kontekście warto odnotować, że żaden z niemieckich wydawców nie pozwoli na to, aby w kontrolowanej przez siebie prasie wydawanej w Polsce pojawiały się teksty niezgodne z polityką Niemiec, czy też istotnie krytykujące aktualne decyzje Berlina. Niemiecka prasa w Polsce prezentuje głównie niemiecki punkt widzenia. Dba przede wszystkim o niemieckie interesy. Próżno w niej szukać tekstów krytycznych wobec Angeli Merkel. Mnóstwo jest za to tekstów nieprzychylnych tym, którzy są nieprzychylni niemieckiej władzy. Stąd w ostatnich tygodniach histeryczny wręcz atak na PiS i rząd Beaty Szydło, który zapowiedział istotne zmiany w relacjach między Warszawą i Berlinem. Wydawcy zza Odry najzwyczajniej w świecie boją się utraty kasy i wpływów na bieżącą politykę w Polsce.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul6/0273 ... Polsce.htm