Początkujący


Nowy(a) na forum


Początkujący


Nowy(a) na forum


Maniak


Nowy(a) na forum


Początkujący


Nowy(a) na forum


Początkujący


Panowie kursik na ładowarki kosztuje 1307zł z tego co pamiętam,a na wozy 819zł.Sytuacja jednak przedstawia się tak że kurs można skończyć,ale egzamin przed urzędem górniczym można zdać posiadając odopwiedni staż pracy pod ziemią.To znaczy na ładowarki pozaprzodkowe trzeba mieć przepracowane pod ziemią 12 miesięcy.Na ładowarki przodkowe i wozy odstawcze 18 miesięcy.Także 18 trzeba mieć na maszyny kotwiąco wiercące.Można też zrobić na Landrovera-treba 12 miesięcy stażu i prawo jazdy.Z landkiem jednak jest trudniej gdyż trzeba sobie załatwić praktyki na zakładzie pracy.Oznacza to że już miesilibyście pracować w kopalni np.w jakiejś firmie.Sam urs na landka jest tani-chyba 308zł,a na kotwiąco wiercące ok.1700zł.To jest najdroższy i najdłuższy kurs.Można jeszcze zrobić na maszyny tranportowe i specjalistyczne.Kurs kosztuje niecałe 500zł,ale trzeba mić staż pracy jako operator maszyn pod ziemią-12 miesięcy.Oznacza to że musisz pracować pod ziemią min 2 lata(rok w odpowiednim angażu mechanik ślusarz itd.,a rok jako operator).Pozostaje jeszcze kurs na spychy tam dokładnie nie wiem jakie są wymagania ale kurs kosztuje około 400zł.Z tym że robią go może 3 razy w roku.Wiele informacji znajdziecie na stronie MCKK.Jeszcze jedno panowie-jeśli dostaniecie się do firm na kopalni to pamiętajcie o angażu.Dziadowskie firmy wpisują murarz a to nie liczy się do ubiegania o stanowisko operatora.Chłopaki robią po rok i dłużej a potem nie chcą ich dopuścić do egzaminu przed urzędem.Dla dziadowskiej firmy to akurat dobrze bo płacą ci grosze a po roku okazuje się że musisz zmienić angaż i znowu robić min rok za lichą kase.ty masz rok zmarnowany a oni zadowoleni bo mają taniego pracownika na kolejny rok.Pozdrawiam wszystkich którzy chcą dostać się do KGHM bez znajomości.POWODZENIA!
Początkujący


Nowy(a) na forum


Martinez a jak twoje podanie do KGHM??zanosiłeś??bo chyba miałeś zamiar.W jakiej firmie pracujesz jak mozna wiedzieć??ostatnio rozwoziłem podania do paru firm,ale bez odezwu,mam technika mechanika i zrobiony kurs na ładowarki i na firme to i tak za mało:/ w wiekszości firm mówią że jak niemam stażu to niemaja zbytnio pracy dlamnie:/
Początkujący


Maxxx teraz jest ciężko załapać się nawet do jakiejś firmy.Ogólnie jest zastój.Nazwy firmy nie chce podawać ale mam zamiar zmienić.Niestety nawet z firmy do firmy jest terz ciężko przejść.Do ZG podanie zawoziłem ponad rok temu,a wczoraj wysłałem ponownie-listownie.Zobaczymy czy będzie odzew.Też mam technik mechanik,a poza tym:prawko kat A,BE,C ,świadectwo kwalifikacji na przewóz rzeczy,uprawnienia na wózek widłowy,przenośne żurawie samochodowe(HDS),przewóz materiałów niebezpiecznych(ADR) i te górnicze:SWT-M(landrover),ładowarki,wozy i transportowe,specjalistyczne(świadectwo ukończenia kursu)Staż pod ziemią 18miesięcy.Zobaczymy czy to wystarczy.Pozdrawiam
Początkujący


Nowy(a) na forum


Bywalec


To zależy od kopalni i stanowiska. Z tego co wiem to najlepiej płacą na Rudnej a najsłabiej na Lubinie.
Znajomy elektryk z ok 2 letnim stażem w ZG "Polkowice-Sieroszowice" wyciąga ok 3tys.(tak się chwalił), ale kilka świątecznych musi zrobić. Bez świątecznych ok 2200.
Inny znajomy jest takim samym elektrykiem tyle, że na ZG "Lubin" i z nieco dłuższym stażem jak wyciśnie 2500-2600 ze świętami to mówi, że jest dobrze. Bez świąt ledwo wyciąga dwójkę.
Nie pamiętam już ile muszą zrobić tych świątecznych i nie wiem czy w miedzy czasie im się nie pozmieniało bo już dawno z nimi nie rozmawiałem.
Z tego co wiem to znacznie więcej mają operatorzy, strzałowi i pracownicy oddziałów górniczych.
Co do tego ile konkretnie i na jakim stanowisku niech najlepiej wypowiadają się Ci co tam pracują.
Podejrzewam, że zarobisz więcej niż na węglu. Tak poza tym nasze kopalnie są jednak bezpieczniejsze od tych na Śląsku.
Znajomy elektryk z ok 2 letnim stażem w ZG "Polkowice-Sieroszowice" wyciąga ok 3tys.(tak się chwalił), ale kilka świątecznych musi zrobić. Bez świątecznych ok 2200.
Inny znajomy jest takim samym elektrykiem tyle, że na ZG "Lubin" i z nieco dłuższym stażem jak wyciśnie 2500-2600 ze świętami to mówi, że jest dobrze. Bez świąt ledwo wyciąga dwójkę.
Nie pamiętam już ile muszą zrobić tych świątecznych i nie wiem czy w miedzy czasie im się nie pozmieniało bo już dawno z nimi nie rozmawiałem.
Z tego co wiem to znacznie więcej mają operatorzy, strzałowi i pracownicy oddziałów górniczych.
Co do tego ile konkretnie i na jakim stanowisku niech najlepiej wypowiadają się Ci co tam pracują.
Podejrzewam, że zarobisz więcej niż na węglu. Tak poza tym nasze kopalnie są jednak bezpieczniejsze od tych na Śląsku.
Informacje
0 użytkowników » 3 gości