44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 121
Strona 121 z 467

: 05 sie 2015, 20:51
autor: NEVIL
Komentarz:

~riccardo :

Panie Tajner- chyba niepotrzebnie Pan jest szefem PZN!!! To kolejna kompromitacja Pana i związku!!!! A sprawa trasy dla narciarek!? - i głos p. Kowalczyk. O innych sprawach nie bedę pisał bo i po co- wszyscy doskonale o tym wiemy. Wstyd, że Pan ma czelność jeszcze cokolwiek mówić i reprezentowac Polskę. Niech Pan zamilczy, zabierze manatki i idzie gdzie pieprz rośnie. Tak będzie honorowo- o ile jeszcze o honorze z Panem można rozmawiać i działać.
===================

Apoloniusz Tajner: Zakopane niepotrzebnie ubiegało się o zawody Letniej Grand Prix
- Zakopane chyba niepotrzebnie wystąpiło o organizację Letniej GP w skokach narciarskich - powiedział na posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. Mówił też o kontekście odwołania zawodów.
Obrazek
Rywalizacja miała odbyć się 2 sierpnia, ale nie doszła do skutku. Prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego Andrzej Kozak jako powód podał zły stan Wielkiej Krokwi. Tajner podkreślił jednak na wtorkowym posiedzeniu, że to nie względy techniczne były problemem.

- Elementem, który spowodował te wszystkie zakłócenia i w efekcie odwołanie imprezy, były treningi kadr A i B oraz pisemne opinie ich trenerów. W tych wysokich temperaturach zawodnicy odczuwali wyraźne wyhamowywanie na rozbiegu. Aby to skorygować, musieli zmienić technikę dojazdową na bardzo nieprawidłową. To ma zły wpływ na ich występy na szybszych obiektach - tłumaczył prezes PZN.

Jego zdaniem, było za mało czasu między konkursem w Wiśle a tym w Zakopanem, dlatego nie było okazji przyzwyczaić się do różnic na skoczniach.

- W piątek i sobotę była letnia GP w Wiśle, a w niedzielę początek na Wielkiej Krokwi. Tylko jeden skok treningowy i dwa konkursowe. Było zatem zagrożenie, że wszystkie ekipy wyczułyby to hamowanie podczas serii próbnej, a opinia trenerów zagranicznych mogłaby doprowadzić do przerwania zawodów. Dlatego pod tym względem rozumiem decyzję Kozaka - zaznaczył.

Mowa była też o inwestycjach na przyszłość. Tajner tłumaczył, że za kilka lat parametry Wielkiej Krokwi nie będą mieścić się już w normach, jeśli obiekt nie zostanie zmodernizowany. Są już jednak plany takiej przebudowy.

- Założenie toru lodowego i inne modernizacje spowodują, że skocznia będzie znów w tych "przednich" parametrach. Na kilkanaście lat będzie z tym obiektem spokój i będzie to jeden z najnowocześniejszych profili na świecie. Porównać będzie go można tylko ze skocznią w Soczi - ostatnim wybudowanym tego typu obiektem - podkreślił prezes PZN.

Więcej + video: http://eurosport.onet.pl/zimowe/skoki-n ... rix/934y86

: 05 sie 2015, 21:23
autor: NEVIL
Komentarz:

~ekonomista do ~icek kugel szwanc:

Jeśli chodzi właśnie o budynki nie mające statusu dyplomatycznego! Tu mamy prawo ich odbioru bez dyskusji o ile nie jest płacony czynsz i to my mamy prawo zatrudnić komornika belgijskiego z Trybunału Europejskiego. Tylko polski rząd to miękkie kręgosłupy, które na Majdanie krzyczą "chwała Ukrainie" a w Moskwie "precz z banderowcami"! Rzygać mi się chce. Jakby mnie nagrali w Sówce z Mokotówka i opublikowali to lepsze by były teksty niż Sikorskiego na temat USA!

===========================
Przez aferę Jukosu komornik może zająć kontrowersyjne nieruchomości Rosji w Warszawie
Komornicy europejscy zajmują kolejne aktywa Rosjan w związku z aferą Jukosu. Czy zajmą kontrowersyjne nieruchomości w Warszawie?
Obrazek
Gazeta RBC wylicza ilość zobowiązań państwa rosyjskiego wobec byłych udziałowców Jukosu znacjonalizowanego bezprawnie w poprzedniej dekadzie.

Według dziennikarzy tego medium wyniosą one w sumie do 5 mld dolarów. Francuscy i belgijscy komornicy rozpoczęli już zajmowanie aktywów rosyjskich w odpowiedzi na wyrok Trybunału Sprawiedliwości w Hadze z 18 lipca. Prawnik reprezentujący grupę byłych udziałowców Jukosu Tim Osborne przekonuje, że będzie się ubiegał o zbadanie aktywów rosyjskich znajdujących się w 150 krajach. Dlatego Rosjanie liczą się z możliwością dalszych zajęć środków za granicą.

Poza Rosją znajduje się około 973 obiektów, które mogą zostać zajęte. Ich wartość jest szacowana na około 4 mld euro. Na zamkniętym posiedzeniu Dumy Federacji Rosyjskiej miała paść kwota zobowiązań na 5 mld dolarów, czyli około 4,5 mld euro. Według Tima Osborna jest to bardzo konserwatywne wyliczenie.

Na celowniku komornika w pierwszej kolejności znajdą się budynki Federacji Rosyjskiej bez statusu dyplomatycznego. To budynki mieszkalne i użytkowe, a także sakralne. Rosjanie posiadają tego rodzaju obiekty także w Warszawie. RBC zaznacza ten fakt na mapie dołączonej do artykułu.

Na mocy umów z lat 70-tych Polacy przekazali szereg budynków na atrakcyjnych działkach w pobliżu Kancelarii Premiera i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Do tej pory nie uregulowano ich statusu, pomimo ostrzeżeń ekspertów. Jak podaje TVN, Federacja Rosyjska nie płaci podatków od tych nieruchomości. Trwają spekulacje na temat wykorzystania ich do realizacji celów politycznych Moskwy, na przykład nasłuchu pracy kluczowych instytucji państwowych RP.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/przez-af ... wie/c6czxk

: 05 sie 2015, 21:40
autor: NEVIL
Komentarze:

trombozuh


Kulczyk pierwszą większą kasę zarobił, bo Wałęsa postanowił od niego kupić auta dla policji. Bez żadnego przetargu, porównywania ofert i tym podobnych bzdur. I bez targowania. Przysługa za przysługę. Jaką przysługę zrobił Kulczyk Bolkowi? Możemy się tylko domyślać, pewnie była to jakaś ładna, elegancka teczka.
Każdą następną setkę milionów Kulczyk zarabiał tak samo. Niczego nie produkował. Nic nie wymyślał, niczego nie unowocześniał. Po co? Do zarabiania setek milionów albo miliardów wystarczała mu najzwyklejsza kartka papieru i długopis. I oczywiście minister, który składał na tej kartce podpis. I tak, jeden minister, obecnie bardzo szanowany ekspert, sprzedał Kulczykowi państwowe akcje TP za 16milionów. Zaraz potem Kulczyk te akcje odsprzedał za 800 milionów....
I dlatego właśnie Wyborcza tak kocha Kulczyka. A ludzie buczą na Powązkach.


----------------------

Gość: jingo

To ile on tam zarobił na TPSA, sprzedaży bez przetargu VW dla policji czy ostatniej "prywatyzacji" Ciechu? Dziękujmy Bogu że nie udało mu się zrobić szwindla i sprzedać ruskim Lotosu. Taki to on był byzmesmen, który kręcił lody z politykami i zarobił krocie na majątku WSZYSTKICH POLAKÓW.

=============================
Pogrzeb Jana Kulczyka. Miliardera pożegnała rodzina, świat biznesu i polityki. Kwaśniewscy, Olejnik, Starak, Adamczyk...
W środę przed południem w klasztorze Karmelitów Bosych na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu odbyły się uroczystości żałobne Jana Kulczyka. Miliardera pożegnali najbliżsi oraz przedstawiciele świata biznesu, polityki i show-biznesu.
Obrazek
Jan Kulczyk zmarł w nocy z wtorku na środę ubiegłego tygodnia w wiedeńskiej klinice w wyniku powikłań po zabiegu, jaki tam przeszedł. Bezpośrednią przyczyną śmierci biznesmena był zator żylno-płucny. Miał 65 lat. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w środę o 11:30 w klasztorze Karmelitów Bosych na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu. Według wcześniejszych szacunków rodziny, miało w nich wziąć udział co najmniej pięć tysięcy osób.

Bliscy współpracownicy Jana Kulczyka przyznali, że do wtorku swoje przybycie potwierdziły delegacje z ok. tysiąca instytucji, fundacji, publicznych spółek, prywatnych firm, banków z Polski i z zagranicy: Niemiec, Francji, Szwajcarii, USA czy Kanady. Udział w pogrzebie zapowiedali m.in. pracownicy Muzeum Żydów Polskich (Kulczyk wsparł 20 mln zł dokończenie budowy muzeum) i Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Na liście gości znaleźli się byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska oraz Leszek Miller, były premier, szef SLD.

źródło: http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,184 ... .html#Prze

: 06 sie 2015, 11:21
autor: NEVIL

: 06 sie 2015, 13:27
autor: NEVIL
Komentarze:

bobik57

Bez żartów, to wcale nie było powiedziane mocno. Od głowy 38 milionowego państwa, upokarzanego przez "grupę trzymającą władzę" w polskim Episkopacie, spodziewałbym się znacznie mocniejszej reakcji.
Oczekiwałem od Pana Prezydenta, że powie, że jest oburzony próbą nacisku wywieranego przez część polskich hierarchów kościoła katolickiego na niezależnych parlamentarzystów i głowę państwa. Tylko taka reakcja prowadziłaby do opamiętania. A jeśli nie, to fora ze dwora, wtedy tylko wypowiedzenie konkordatu pozwoli niektórym oprzytomnieć.


----------------------------------------

dziadekjam

Wszystkie polityczne kreatury wiedzą co trzeba zrobić, ale tylko przed i po okresie urzędowania. W trakcie "rządzenia" wiedzą tylko gdzie jest żłób.

--------------------------------------

plastikpiokio

dopiero teraz cwaniaku jestes taki mądry????

===========================

Komorowski mocno na koniec kadencji: Potrzebny rozdział państwa od Kościoła. Przyjazny, nie wrogi, ale rozdział
- Wszystkie moje obietnice zostały zrealizowane. Andrzej Duda musi potwierdzić to, co pisze i mówi, czynami - powiedział w ostatnim przed końcem kadencji wywiadzie Bronisław Komorowski. I odparł krytykę, jaka spadła na niego ze strony Kościoła katolickiego.
Obrazek
(...) Potrzebny jest rozdział państwa od Kościoła. Przyjazny, nie wrogi

Ustępujący prezydent odniósł się też do wymiany listów z przewodniczącym Episkopatu abp. Stanisławem Gądeckim, który krytykował go za poparcie ustawy o in vitro.

- O ile wiem, jest to list konkretnej osoby, a nie ciała - Episkopatu. O ile wiem, sprawa nigdy nie stała na zebraniu wszystkich biskupów. Tym niemniej brzmi poważnie, bo to pytanie nie tylko o relacje Kościoła i wiernych, ale o relację Kościół - państwo. Moim ideałem jest zawsze przyjazny, ale zdecydowany rozdział Kościoła od państwa - powtórzył Komorowski. (...)

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oxNewsLink

: 06 sie 2015, 18:14
autor: NEVIL
Cezary Pazura z upływem czasu głupieje i nic na to nie można poradzić... :-)
==========================


Komentarze:

noltee

Kolejny kretyn, który nie skorzystał z prawa do milczenia.
W myśl zasady - nie znam się, więc się wypowiem.


--------------------------

Gosc: Gosc

@noltee



Panie Czarku, bardziej obawiam sie sk........ ow, ktorzy usiluja biednym emerytom i rencistom sprzedac garnki po 6-10 tysiecy tym samym odbierajac im ostatnie grosze z emerytury i szanse na wykup lekow. Jakze to przykre, ze pan w tym uczestniczyl, bo dla pana najwieksza wartoscia jest bog... czyli złotówka.

----------------------

oksza

@noltee


Narkotyk zwany alkoholem najwyraźniej pozmieniał coś w jego mózgu. Ten nędzny aktorzyna nie wie widać że truciznami się też leczy.

========================

Cezary Pazura o leczniczej marihuanie: Sztandar walki z tym gów*** będę niósł wysoko. Internauci: Jesteś kretyn, Panie Cezary
Cezary Pazura zabrał głos w dyskusji na temat legalizacji leczniczej marihuany i dopalaczy, które stawia na "jednej półce". W ostrych słowach wyraził swoją opinię. Jednak fani nie zostawili na nim suchej nitki.
Obrazek
Cezary Pazura opublikował na Facebooku wpis, w którym w emocjonalnych słowach sprzeciwia się wprowadzeniu do aptek leczniczych narkotyków. Aktor wychodzi od tego, że Polską wstrząsnął ostatnio szereg historii śmiertelnych przedawkowań dopalaczy, a jednocześnie coraz głośniej mówi się o legalizacji leczniczej marihuany. Dla niego jest to dokładnie to samo.

Wyobraźmy więc sobie, że jest jak Pan Legierski sobie wymarzył. I co się dzieje? Narkotyki są na wyciągnięcie ręki. Może kupić każdy. Ale za co? Czy uzależniony od narkotyków, (bo uzależniają i to na ŚMIERĆ), wypracuje sobie na nie kasę, czy będzie kombinował, żeby szybko i za wszelką cenę zdobyć kolejną działkę? A jeśli nawet pójdzie do roboty, czy będzie wydajny, zainteresowany swoją pracą, czy będzie ona tylko sposobem na dobrnięcie do następnego haju? - pyta Pazura.

To tylko mała część jego wywodu. Aktor roztacza też potworną wizję tego, jak będzie wyglądał nasz kraj, jeżeli faktycznie dojdzie do legalizacji:

Wyobraźcie sobie tabuny naćpanych zombi, którzy zamiast roweru czy fitnessu relaksować się będą w narkotycznym letargu z głupkowatym grymasem na pozbawionym wyrazu bladym obliczu - pisze.

Swój długi wpis kończy deklaracją:

Nie chcę być ofiarą rewolucji narkotycznej. Chcę mieć spokojną i godną emeryturę , a nie harować dodatkowo na nowe miejsca w szpitalach dla ofiar źle pojętej wolności wyboru - zapewnia. - I daję Wam słowo honoru, że sztandar walki z tym gównem będę niósł wysoko, póki zdrowie pozwoli.

Na odpowiedź fanów nie trzeba było długo czekać. Ci niemal jednogłośnie skrytykowali wpis aktora i wytykali mu brak wiedzy:

Więcej + video: http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,185 ... .html#Prze

: 07 sie 2015, 12:08
autor: NEVIL
Kiedy polski ZUS ledwie zipie, jego niemiecki odpowiednik ma się doskonale. Wszystko dzięki napływowi tysięcy imigrantów z Polski
Obrazek
ZUS, a dokładnie obsługujący jego finanse Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS), jest w opłakanym stanie. W tym roku na wypłatę świadczeń zabraknie aż 52,4 mld zł. Dla zobrazowania - to równowartość tysiąca finałów WOŚP. Co gorsze - nieustannie rośnie liczba emerytów, a ubywa osób, które pracują i przekazują składki na ubezpieczenia społeczne. Spora grupa z nich wyemigrowała do Niemiec i tam opłaca składki, dzięki czemu niemiecki ZUS (Rentenversicherung) jest w doskonałej kondycji, a rząd w Berlinie postanowił obniżyć wiek emerytalny do 63 roku życia.

ZUS jest już faktycznym bankrutem. Obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne nie wystarczają na wypłatę bieżących rent i emerytur. Powstający z tego tytułu deficyt sięgnie w tym roku aż 52,4 mld zł. Lata zaniedbań i brak reform powoduje, że z roku na rok sytuacja będzie się pogarszać. ZUS będzie potrzebował coraz większych ilości pieniędzy na wypłatę świadczeń, bowiem coraz więcej ludzi będzie przechodziło na emerytury, a to - bez poważnych zmian systemowych - najprostsza droga do bankructwa całego kraju. Według oficjalnych danych GUS tylko w ciągu ostatniego roku w Polsce ubyło 57 tys. ludzi młodych (0-17 lat). Przybyło za to 227 tys. emerytów.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Niemczech, gdzie problem starzejącego się społeczeństwa miał być podobno nie do przejścia. Okazało się jednak, że na ratunek przyszli imigranci, a w szczególności Polacy, którzy po 2011 roku (kiedy Niemcy otworzyły swój rynek pracy dla nowych państw UE) masowo ruszyli pracować za Odrą. Zgodnie z oficjalnymi danymi w latach 2008-2013 liczba pracujących w Niemczech i odprowadzających składki cudzoziemców wzrosła z 3,7 mln do ponad 4,7 mln, czyli o ok. milion osób. W tym czasie wzrosła także liczba osób z niemieckim obywatelstwem, którzy obowiązkowo lub dobrowolnie odprowadzają składki - z 35,2 mln do 35,3 mln osób. Właśnie dzięki temu - dzięki pracy ok. 500 tys. Polaków, którzy co roku wspierają niemieckie PKB swoją ciężką pracą, za co otrzymują znacznie mniejsze wynagrodzenia aniżeli rodowici Niemcy - w momencie gdy Donald Tusk podwyższył Polakom wiek emerytalny do 67. roku życia, jego przełożona, Angela Merkel, umożliwiła swoim obywatelom przechodzenie na emerytury w wieku 63 lat (oczywiście pod pewnymi warunkami, m. in. po osiągnięciu odpowiedniego stażu pracy, ale jednak). Niestety w Polsce nie możemy na to liczyć. Ujemny przyrost naturalny, wielomilionowa emigracja, a w konsekwencji - szybkie starzenie społeczeństwa prowadzą nieuchronnie do katastrofy demograficznej, jak i finansowej. Czasu na zmianę negatywnych trendów mamy już bardzo niewiele. Szanse na skokowy wzrost przyrostu naturalnego są niemal zerowe. Stąd coraz częściej pojawiają się koncepcje mówiące o Polsce jako "kraju masowej migracji". Czy zostaną one zrealizowane? W perspektywie kilku lat niczego nie można wykluczyć. Wszak jeśli Niemcy podkradają populację Polsce, to Polska mogłaby to robić np. Ukrainie.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0241 ... ietnie.htm

: 07 sie 2015, 12:41
autor: NEVIL
Obrazek

W najbliższy weekend w Polsce może być nawet 37-38 stopni. W taki upał każdy najchętniej ochłodziłby się, wskakując do basenu. Jednak jeśli nie ma żadnego w okolicy, z upałem można sobie radzić też... odpowiednią dietą. Mało soli, mało tłuszczu, sporo lekkich dań i... ciepła herbata - to niektóre z rad dietetyków.


Schładzanie organizmu w trakcie upałów to podstawa. Można siedzieć w cieniu, kąpać się czy zraszać wodą lub ewentualnie nie wychodzić z klimatyzowanego biura przed zachodem słońca. Możemy też pomóc naszemu ciału w zachowaniu odpowiedniej, zdrowej temperatury, zwracając większą uwagę na to, co jemy i pijemy w trakcie upałów. Oto osiem podstawowych zasad, o których radzą pamiętać dietetycy.

Cytrusy są wychładzające. Dobrze działają też polskie owoce sezonowe, szczególnie te fioletowe - jagody czy jeżyny, bo są najzdrowsze. W nagłej zmianie diety na owocowo-warzywną kryje się jednak pułapka - można od tego utyć.

- Osoba, która nie stosowała wcześniej żywienia warzywno-owocowego, schudnie przez te kilka dni, a potem wystąpi efekt jo-jo - mówi dietetyk Hanna Stolińska-Fiedorowicz z Instytutu Żywności i Żywienia.

Mięso, grillowane bez tacki czy folii, to nic innego jak spalone białko, które naprawdę ciężko się trawi. - A w połączeniu z piwem, które napędza nam apetyt... Na pewno będziemy musieli takiego grilla odchorować - mówi Stolińska-Fiedorowicz.

Jednocześnie podkreśla, że wszystko jest dla ludzi - w odpowiednich ilościach. Grilla też można zrobić na zdrowo: kładąc na niego warzywa, ziemniaki i chudsze gatunki mięs - drób i ryby

W krajach arabskich, których mieszkańcy od wieków żyją na pustyniach i wśród spalonych słońcem wzgórz, pije się... gorącą herbatę z cukrem. Miejscowi wiedzą, co robią: herbaty i inne ciepłe płyny zatrzymują wodę w organizmie i gaszą pragnienie - podkreśla dietetyk.

Dodatkowo organizm dostaje sygnał, że powinien zacząć się pocić, by pozbyć się niepotrzebnego ciepła. Należy oczywiście pić też dużo wody, najlepiej mineralnej, a nie źródlanej, która "wypłukuje" organizm.

Latem podświadomie odczuwamy mniejszą ochotę na ciężkie, tłuste jedzenie. Tego należy się trzymać. W trakcie upału mamy zmniejszony metabolizm, spada nam przemiana materii i gorzej się wszystko trawi. Tak samo jest z cukrem - mówi dietetyk.

Napoje energetyczne zawierają dużo kofeiny, która świetnie działa przeciw senności, jednak w nadmiarze jest szkodliwa dla naszego serca, może prowadzić do nadciśnienia i padaczek.

W upale nasze organy i tak są nadwerężone, dlatego energetyki mogą być jeszcze bardziej szkodliwe, a do tego odwadniają organizm.

Jedzenie lodów latem może powodować ból gardła, szczególnie u osób z mniejszą odpornością - jednak mało kto przejmie się takim argumentem, bo każdy kocha lody, szczególnie gdy jest gorąco. Jednak tu też można wybrać zdrowszą opcję.

- Jeżeli sięgamy po lody, to najlepiej sorbety, na bazie owoców. Lody na bazie śmietany są obciążeniem dla naszego organizmu - uważa dietetyk.

Nawet jeśli nie jest się amatorem tradycyjnego chłodnika z botwinki, to warto uśmiechnąć się do zup na zimno. Ciekawych przepisów i propozycji w restauracjach jest coraz więcej, a chłodniki to świetny sposób, by ulżyć sobie w upałach.

- Potrawy na bazie kefiru czy maślanki dobrze wychładzają organizm. Warto stosować różne koktajle, chłodne zupy, bo to dodatek wody, a wiadomo, że tracimy jej w upały bardzo dużo - tłumaczy dietetyk.

Istnieje przekonanie, że latem, gdy dużo się pocimy, powinniśmy pić wodę z solą lub dosalać pożywienie, by uzupełnić braki. Rzeczywiście wraz z potem tracimy ten elektrolit, jednak lepiej uzupełniać jego zapas, wybierając wodę z większą zawartością sodu niż solić potrawy.

Najlepsze napoje na ochłodę? Jakub Kuroń prezentuje kilka orzeźwiających propozycji

źródło + video: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... yk.html#MT

: 07 sie 2015, 13:18
autor: NEVIL
Ciekawy wywiad.

==========================

Fiolka Najdenowicz: Jestem wadliwa
Najbardziej oryginalny głos polskiej sceny muzycznej. Cztery oktawy, mogłaby śpiewać opery. Fryderyk dla najlepszego albumu „Fiolka” w 2001 roku. I co? Nic. Dzisiaj Fiolka Najdenowicz sprząta pokoje w hotelu w Pirenejach. I właśnie wydała przezabawną autobiografię z historią polskich przemian w tle. Żałuje, że nie śpiewa? Nie robi kariery? Nie zarabia milionów? Ależ skąd! Jak ona to robi?
Obrazek
Więcej: http://www.grazia.pl/ludzie/news-fiolka ... Id,1864077

: 08 sie 2015, 13:07
autor: NEVIL
Zobacz jak nas łupią na stacjach! Cena ropy spada, ale Orlen ciągle podbija swoje marże. Ktoś przez rok zbił fortunę na akcjach tej spółki
Obrazek

Kiedy na światowych rynkach cena ropy naftowej nieustannie spada osiągając wieloletnie minima, na polskich stacjach benzynowych prawie w ogóle nie można tego odczuć. Wszystko za sprawą rosnących w szalonym tempie marż polskich rafinerii, które "zjadają" cały efekt obniżek cen ropy. Jakie są tego konsekwencje? - Kurs akcji PKN Orlen w ciągu roku poszybował do góry aż o 119 proc., z poziomu 36 zł do 82 zł za akcję. Ktoś dorobił się fortuny.


Ropa na światowych rynkach jest obecnie najtańsza od 2009 roku. Tylko w ciągu ostatniego roku jej cena spadła z poziomu 105 USD za baryłkę do poziomu ok. 50 USD za baryłkę, tj. obniżyła się o ponad 50 proc. Tymczasem cena paliw, jakie można zatankować na polskich stacjach przestała spadać. Co więcej - począwszy od lutego zaczęła rosnąć, aż do teraz. Powód takiego stanu rzeczy jest prosty - posiadające monopol na produkcję tankowanych w Polsce paliw PNK Orlen oraz LOTOS w ciągu kilku ostatnich miesięcy istotnie podniosły stosowane przez siebie marże - rafineryjną oraz petrochemiczną.

Marże te mają kolosalny wpływ na cenę paliwa kupowanego przez nas na stacjach benzynowych. W przypadku największego polskiego koncernu petrochemicznego, tj. PKN Orlen - po siedmiu miesiącach roku przeciętna marża rafineryjna wyniosła 8,91 dolarów za baryłkę, tj. ponad czterokrotnie więcej niż w analogicznym okresie 2014 roku (2,2 dol./b) i ponad dwuipółkrotnie więcej niż w całym roku 2014. Obecnie marża ta nieustannie rośnie i wynosi już 11,7 dolarów za baryłkę. To samo dotyczy drugiej ze stosowanych marż, tj. petrochemicznej. Ostatnimi czasy wzrosła ona do rekordowego i nigdy wcześnie nie notowanego poziomu 1.175 euro za tonę z 1.035 euro za tonę w drugim kwartale. Warto przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno (w drugiej połowie ubiegłego roku) wynosiła ona ok. 800 euro za tonę.

Rosnące marże w praktyce "zjadły" cały efekt obniżek cen ropy naftowej na światowych rynkach. To, że jest ona obecnie najtańsza od 2009 roku nie ma znaczenia dla cen paliw, jakie kupujemy na stacjach. Poza tym jest jeszcze jedna - bardzo poważna - konsekwencja stosowania coraz większych marż. W przypadku PKN Orlen jest nią pompowanie gigantycznych zysków, dzięki którym kurs akcji tej spółki poszybował w ciągu roku do góry aż o 119 proc., z poziomu 36 zł do 82 zł za akcję. Ktoś, kto wiedział jak będzie wyglądała polityka marżowa największego polskiego koncernu naftowego, mógł się dorobić się fortuny.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0241 ... nowych.htm

: 08 sie 2015, 21:38
autor: NEVIL
Komentarze:

asze2

Znowu obcy wywiad go spił ?Który to już raz ? :):):)

----------------------------------------

valentin1943

W pierwszej chwili myślałem, że to ruscy podrzucili zwłoki Włodzimierza Ilicza z mauzoleum na Placu Czerwonym. Przecież od dawna nie wiedzieli jak sprawę rozwiązać. Nigdy nie uwierzyłbym, że to bogobojny senator Pęk, takie podobieństwo.

-----------------------------------

kot2ka

Tak balują bydlaki za nasze pieniądze !!!! Tacy powinni być zamknięci razem ze świniami w chlewiku, bo w niczym im nie ustępują !!!!

=============================
Senator Bogdan Pęk "zmęczony" zasnął na korytarzu? Rzeczniczka PiS: Nie wystartuje w wyborach z list PiS [ZDJĘCIE]
Senator Bogdan Pęk nie wystartuje w najbliższych wyborach z list PiS - powiedziała rzeczniczka PiS Elżbieta Witek. Jak dodała, powodem jest kompromitujące zdjęcie, które opublikowano w prasie.
Obrazek
- Zdjęcie jest takie, jak każdy widzi. Nie usprawiedliwiamy tego w żaden sposób. Pan Pęk na pewno nie będzie startował z naszych list. Zdjęcie jest kompromitujące. (...) Nie będziemy udawać, że widzimy na zdjęciu coś innego niż wszyscy. Na pewno nie będziemy tego usprawiedliwiać. To jest sytuacja, która nie powinna mieć miejsca - powiedziała Witek.

"Decyzja o ewentualnym wyrzuceniu po wakacjach sejmowych"

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... iczka.html

: 09 sie 2015, 22:58
autor: NEVIL
W Newsweeku: Rzeczpospolita tłusta. Polska tyje na potęgę
Obrazek
To już problem wagi państwowej. Co czwarty Polak jest otyły, ponad połowa ma nadwagę. Polskie dzieci tyją najszybciej na świecie.

- Bo my takie misie jesteśmy - mówi Tomasz, lat 44, 142 kg żywej wagi, który wraz z żoną Marianną (107 kg) prowadzi sklep w centrum Krakowa. Co schodzi? Najlepiej słodkie soczki i słone chrupki. Zresztą to samo uwielbiają dzieci Tomasza I Marianny: syn Łukasz, lat 16 (117 kg) fan pizzy i córka Joanna lat 12, waga 94 kilogramy, która uwielbia frytki. Razem rodzina waży prawie pół tony.

A takich rodzin jest w Polsce więcej i bardzo szybko przybywa.

Nadwagę ma już ponad połowa rodaków, a aż 27 procent jest otyłych – wynika z badań WOBASZ. Jeszcze dziesięć lat temu otyłych ludzi było w Polsce 20 procent. To – jak twierdzą eksperci – ogromna różnica.

Najgorsze, że polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Już dziś co piąte (22 proc.) ma problemy z nadwagą i otyłością, a w Warszawie i okolicach niemal co trzecie (32 proc.). W stolicy w ciągu ostatnich trzech dekad liczba małych grubasów wzrosła dziesięciokrotnie. Co piąta polska mama podaje niemowlęciu dziesięć posiłków dziennie, często dosładzając i tak zbyt słodkie mieszanki mleczne. W sumie nic dziwnego, że aż 8 proc. przedszkolaków jest otyłych.

W grupie 11-latków, jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, polskie dzieci są już najtęższe w Europie. Nie tylko dlatego, że fatalnie się odżywiają. Również dlatego, że coraz mniej się ruszają. W wielu szkołach zrezygnowano z popularnego kiedyś testu Coopera sprawdzającegsprawność i wytrzymałość. Bo dzieci odpadały już w przedbiegach, zdarzały się też przypadki zasłabnięć. A niedawno wyliczono, że już 30 proc. polskich nastolatków nie chodzi na WF.

Artur Mazur, specjalista chorób dzieci z Uniwersytetu Rzeszowskiego, badacz otyłości najmłodszych. Uważa, że w Polsce rośnie pierwsze pokolenie, które może żyć krócej od swoich rodziców.

Dlaczego tyjemy?

źródło + video: http://polska.newsweek.pl/grubi-polacy- ... 324,1.html

: 10 sie 2015, 13:03
autor: NEVIL
Komentarze:

Maciej

Rozwiązać wszystkie te wesołe spółki rządowe. Zapakować cały PSL do wagonów, wysłać na Białoruś do czyszczenia chlewów. Kraj odetchnie.

----------------------------

jon

O to powody dla których PSL powinno być wyrwane z organizmu państwa z korzeniami.

========================

Bezkarne premie w Elewarrze
Obrazek
Śledczy nie chcą ścigać winnych wyrządzenia szkody na kwotę 1,4 mln zł w spółce Elewarr. Odmówili śledztwa, którego chciała NIK.

Chodzi o astronomiczne premie sięgające ponad 1,4 mln zł, jakie – według NIK nienależnie, bo wbrew ustawie kominowej – przed kilku laty pobrał zarząd rolnej spółki Elewarr.

Pieniędzy nie zwrócił. NIK chciała ścigania osób odpowiedzialnych za to zaniedbanie.

Prokuratura jednak nie dopatrzyła się przestępstwa. – Odmówiliśmy wszczęcia śledztwa wobec braku znamion czynu zabronionego. Decyzja nie jest prawomocna, liczymy się z zażaleniem NIK – mówi „Rzeczpospolitej" Jarosław Onyszczuk, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Elewarr przechowuje państwowe rezerwy zbóż i w całości należy do Agencji Rynku Rolnego. NIK dwukrotnie kontrolowała spółkę, za każdym razem wykrywając długą listę nieprawidłowości. Dotyczyły głównie wysokich wynagrodzeń przekraczających limity dozwolone w ustawie kominowej. Pierwsza kontrola (z 2011 r.) wykazała, że Andrzej Śmietanko i inne osoby zarządzające wówczas spółką wypłaciły sobie w ciągu dwóch lat (2008–2010) aż 1,4 mln zł takich premii. Izba nakazała całą sumę zwrócić. Kiedy w 2013 r. NIK przeprowadziła powtórną kontrolę, okazało się, że pieniędzy do kasy Elewarru nie oddano, a co gorsza w czerwcu 2013 r. roszczenia się przedawniły. Wtedy Izba zawiadomiła prokuraturę, domagając się ścigania osób, które zaniedbały egzekucję, czym wyrządziły spółce szkodę wielkich rozmiarów.

Więcej: http://www4.rp.pl/Polityka/308099878-Be ... arrze.html#

: 10 sie 2015, 14:47
autor: NEVIL
Komentarze:
bruna5

Elektrownie niby przestarzałe, mimo że płacimy krocie za prąd? Gdzie są te pieniądze? Wolą pompować m.in. w sport, sponsorując kluby z nadania politycznego? O zarobkach panów prezesów i reszty republiki kolesiów lepiej nie wspominać.

-----------------------------------

Przemysław Nowak

Na kolejnych fakturach za prąd pojawi się 68 pozycja: opłata stała zmodyfikowana w ujęciu kwartalno-upalnym będąca ilorazem temperatury w odniesieniu do poprzedniego okresu rozliczeniowego

---------------------------------------

Joanna Kałuszka

Przyczyną tej zapaści jest głęboka nieudolność tych, którzy "rządzą" naszym krajem od 8 lat. Zamiast wylewać asfalt, aby lepiej im się jeździło, powinni pomyśleć o bezpieczeństwie energetycznym kraju. A oni biorą tylko po 120 tys miesięcznie w spółkach "atomowych" i śmieją się głupkom w nos


========================
Przez upał PSE ograniczają dostawy prądu. Największe zakłady już mają problemy
Stopień zasilania 20. Czyli największe możliwe ograniczenie przesyłu prądu. Polskie Sieci Elektroenergetyczne ograniczyły dziś dopływ energii do odbiorców. Przede wszystkim przez upał. Ale winne są też przestarzałe elektrownie i sieci energetyczne.

Od 10 rano do dużych fabryk i zakładów przemysłowych w Polsce dociera tylko tzw. moc minimalna - co umożliwia wyłącznie utrzymanie najbardziej niezbędnych procesów technologicznych.

W ArcelorMittal Poland (czyli dawnej Hucie Katowice) już nie działają walcownie, a wielki piec pracuje na pół gwizdka. Zakład wstrzymał produkcję na dużej i średniej walcowni, wyłącza to, co może wyłączyć - pisze katowicka "Gazeta Wyborcza".

Wyłączone bloki w Kozienicach, Turowie, Bełchatowie, Opolu...

Dopiero o godz. 22 PSE mają przywrócić stopień zasilania 11, czyli normalny. Nieoficjalnie wiadomo, że w wielu rejonach kraju przywracane są do pracy stare bloki w elektrowniach, które były utrzymywane w rezerwie i na polecenie PSE pracują teraz w tzw. wymuszeniu. Mogą być awaryjne. Wyłączono za to bloki w Kozienicach, Turowie, Bełchatowie, Opolu, Połańcu, Sierszy, Łagiszy, Stalowej Woli i Rybniku.

W takich okolicznościach każda nieprzewidziana awaria w elektrowni może przyczynić się do awarii systemu energetycznego na szeroką skalę.

"Odbiorcy indywidualni na chwilę obecną nie są zagrożeni"

Ograniczenia przesyłu energii mają na celu uniknięcie niekontrolowanych wyłączeń prądu. "Przeciążenie sieci podczas upałów powoduje nadmierne zużycie prądu w związku z pracą klimatyzatorów, pralek i zmywarek" - podkreśla katowicka "GW".

- Mamy bardzo trudną sytuację - stwierdził w TVN24 Janusz Skulich z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. I sytuacja ta może tak szybko nie ustąpić - tak jak upały.

- Odbiorcy indywidualni na chwilę obecną nie są zagrożeni, jeśli chodzi o brak dostaw energii - powiedziała na spotkanie zespołu zarządzania kryzysowego nt. zagrożeń funkcjonowania systemu elektroenergetycznego premier Ewa Kopacz. Jak mówiła, wysokie temperatury wpływają na pracę elektrowni, przede wszystkim konieczność ograniczenia dostaw energii do dużych przedsiębiorstw. Podkreśliła, że sytuacja jest poważna, bo prognozy na nadchodzące dni są "niekorzystne".

Które instytucje dotkną ograniczenia?

Więcej + video: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... Czolka3Img

: 10 sie 2015, 18:58
autor: NEVIL
Polacy będą płacić za imigrantów? Bzdura! Na politykę migracyjną dostaniemy od UE aż 70 mln euro
Obrazek
63,4 mln z unijnego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz niemal 6 mln ze środków przeznaczonych na tzw. działania szczególne – w sumie blisko 70 mln euro dostanie Polska na politykę migracyjną. Decyzję o przekazaniu pierwszej kwoty ogłosiła w poniedziałek Komisja Europejska. KE poinformowała przy tym, że zatwierdziła polski program działań, które w ramach FAMiI mają być finansowane.

Suma ma zostać przeznaczona na, jak określa to KE, tworzenie i poprawę warunków w ośrodkach dla uchodźców, procedury azylowe i szeroko rozumianą integrację 2 tys. imigrantów z Syrii i Erytrei. Ci mają do Polski przyjeżdżać w kilkuset osobowych grupkach w 2016 i 2017 r. Cała kwota zostanie nam natomiast przekazana w transzach do 2020 roku.

Kwestia przyjęcia imigrantów z Bliskiego Wschodu budzi w Polsce wiele kontrowersji. Przeciwnicy takiego rozwiązania przekonują, że państwa na to nie stać a pośród uchodźców z pewnością znajdą się również... terroryści. Jak niedawno policzył „Newsweek” spośród 7 tys. komentarzy, jakie na temat przyjazdu imigrantów umieszczamy w sieci, aż jedna trzecia, to czysty hejt.

Kilka tygodni temu do Polski przyjechało już 158 syryjskich chrześcijan, którzy opuścili ojczyznę z obawy przed prześladowaniami. Część uchodźców od razu zadeklarowała chęć pójścia do pracy. – Oni nie chcą żadnych pieniędzy, od razu chcą iść do pracy – przekonywała Miriam Shaded, prezes Fundacji Estera.

źródło: http://natemat.pl/151139,polska-zaplaci ... 0-mln-euro