: 05 sie 2015, 20:51
Komentarz:
~riccardo :
Panie Tajner- chyba niepotrzebnie Pan jest szefem PZN!!! To kolejna kompromitacja Pana i związku!!!! A sprawa trasy dla narciarek!? - i głos p. Kowalczyk. O innych sprawach nie bedę pisał bo i po co- wszyscy doskonale o tym wiemy. Wstyd, że Pan ma czelność jeszcze cokolwiek mówić i reprezentowac Polskę. Niech Pan zamilczy, zabierze manatki i idzie gdzie pieprz rośnie. Tak będzie honorowo- o ile jeszcze o honorze z Panem można rozmawiać i działać.
===================
Apoloniusz Tajner: Zakopane niepotrzebnie ubiegało się o zawody Letniej Grand Prix
- Zakopane chyba niepotrzebnie wystąpiło o organizację Letniej GP w skokach narciarskich - powiedział na posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. Mówił też o kontekście odwołania zawodów.
Rywalizacja miała odbyć się 2 sierpnia, ale nie doszła do skutku. Prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego Andrzej Kozak jako powód podał zły stan Wielkiej Krokwi. Tajner podkreślił jednak na wtorkowym posiedzeniu, że to nie względy techniczne były problemem.
- Elementem, który spowodował te wszystkie zakłócenia i w efekcie odwołanie imprezy, były treningi kadr A i B oraz pisemne opinie ich trenerów. W tych wysokich temperaturach zawodnicy odczuwali wyraźne wyhamowywanie na rozbiegu. Aby to skorygować, musieli zmienić technikę dojazdową na bardzo nieprawidłową. To ma zły wpływ na ich występy na szybszych obiektach - tłumaczył prezes PZN.
Jego zdaniem, było za mało czasu między konkursem w Wiśle a tym w Zakopanem, dlatego nie było okazji przyzwyczaić się do różnic na skoczniach.
- W piątek i sobotę była letnia GP w Wiśle, a w niedzielę początek na Wielkiej Krokwi. Tylko jeden skok treningowy i dwa konkursowe. Było zatem zagrożenie, że wszystkie ekipy wyczułyby to hamowanie podczas serii próbnej, a opinia trenerów zagranicznych mogłaby doprowadzić do przerwania zawodów. Dlatego pod tym względem rozumiem decyzję Kozaka - zaznaczył.
Mowa była też o inwestycjach na przyszłość. Tajner tłumaczył, że za kilka lat parametry Wielkiej Krokwi nie będą mieścić się już w normach, jeśli obiekt nie zostanie zmodernizowany. Są już jednak plany takiej przebudowy.
- Założenie toru lodowego i inne modernizacje spowodują, że skocznia będzie znów w tych "przednich" parametrach. Na kilkanaście lat będzie z tym obiektem spokój i będzie to jeden z najnowocześniejszych profili na świecie. Porównać będzie go można tylko ze skocznią w Soczi - ostatnim wybudowanym tego typu obiektem - podkreślił prezes PZN.
Więcej + video: http://eurosport.onet.pl/zimowe/skoki-n ... rix/934y86
~riccardo :
Panie Tajner- chyba niepotrzebnie Pan jest szefem PZN!!! To kolejna kompromitacja Pana i związku!!!! A sprawa trasy dla narciarek!? - i głos p. Kowalczyk. O innych sprawach nie bedę pisał bo i po co- wszyscy doskonale o tym wiemy. Wstyd, że Pan ma czelność jeszcze cokolwiek mówić i reprezentowac Polskę. Niech Pan zamilczy, zabierze manatki i idzie gdzie pieprz rośnie. Tak będzie honorowo- o ile jeszcze o honorze z Panem można rozmawiać i działać.
===================
Apoloniusz Tajner: Zakopane niepotrzebnie ubiegało się o zawody Letniej Grand Prix

- Elementem, który spowodował te wszystkie zakłócenia i w efekcie odwołanie imprezy, były treningi kadr A i B oraz pisemne opinie ich trenerów. W tych wysokich temperaturach zawodnicy odczuwali wyraźne wyhamowywanie na rozbiegu. Aby to skorygować, musieli zmienić technikę dojazdową na bardzo nieprawidłową. To ma zły wpływ na ich występy na szybszych obiektach - tłumaczył prezes PZN.
Jego zdaniem, było za mało czasu między konkursem w Wiśle a tym w Zakopanem, dlatego nie było okazji przyzwyczaić się do różnic na skoczniach.
- W piątek i sobotę była letnia GP w Wiśle, a w niedzielę początek na Wielkiej Krokwi. Tylko jeden skok treningowy i dwa konkursowe. Było zatem zagrożenie, że wszystkie ekipy wyczułyby to hamowanie podczas serii próbnej, a opinia trenerów zagranicznych mogłaby doprowadzić do przerwania zawodów. Dlatego pod tym względem rozumiem decyzję Kozaka - zaznaczył.
Mowa była też o inwestycjach na przyszłość. Tajner tłumaczył, że za kilka lat parametry Wielkiej Krokwi nie będą mieścić się już w normach, jeśli obiekt nie zostanie zmodernizowany. Są już jednak plany takiej przebudowy.
- Założenie toru lodowego i inne modernizacje spowodują, że skocznia będzie znów w tych "przednich" parametrach. Na kilkanaście lat będzie z tym obiektem spokój i będzie to jeden z najnowocześniejszych profili na świecie. Porównać będzie go można tylko ze skocznią w Soczi - ostatnim wybudowanym tego typu obiektem - podkreślił prezes PZN.
Więcej + video: http://eurosport.onet.pl/zimowe/skoki-n ... rix/934y86











