Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

marian

Niech piorun trafi w sam środek skupiska tych żmii Dla Polski byłoby wielkim sukcesem gdyby ta banda do Sejmu nie weszła. Niech tę watahę piekło pochłonie.

---------------------

jana

To co w tej chili wyprawia przestępcza szajka z Platformy i kłamca smoleński Ewa K., jeszcze nigdy w historii III RP nie przypominało tak ostatnich godzin życia "Tytanika". Wyborami prezydenckimi rozpoczęli chocholi taniec i nie są już w stanie z niego się wydobyć. Nie słuchają nikogo i nie zważają na nic, a razem z nimi debile z PSL-ZSL-u. Pochłonięci sobą i swoimi mirażami przekraczają kolejne granice żenady. Kłamca smoleński Ewa K. pojechała w Polskę, po raz ostatni zaszaleć na koszt podatnika. Ci nieudacznicy zafundowali sobie ogólnopolskie DNI przestępczej szajki z Platformy O., które mają potrwać do końca ich kadencji. Po ośmiu latach rządów okazuje się jak bardzo król jest nagi. Intelektu nie starczyło nawet na listek figowy. Polska stanęła po raz kolejny w swojej historii w obliczu ogromnych wyzwać, by im sprostać potrzeba pomysłu, wiary, zaplecza intelektualnego, przemyślanych i pomyślanych z rozmachem projektów naprawy państwa. Tu jak widzimy tylko mizeria i infantylna propaganda. Z tych propagandowych relacji wieje po prostu grozą i wstydem. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość, tak jak po rządach czerwonej szarańczy z SLD, nie dokona AUDYTU Polski i nie doprowadzi do surowego ukaranie tych barbarzyńców, to śmiało będziemy mogli powtórzyć za Tadeuszem Kościuszką po bitwie pod Maciejowicami Polonia Finita.

-----------------------------------

house-manager

Ta nieszczęsna kobieta jest zaledwie nadpsuta wisienką na zjełczałym torcie, jaki nam zaserwował Tusk! Już po I kadencji było wiadomo, że państwo jest chore. Jednak - zagłosowano po raz drugi na PO. Ludzie kompletnie nie interesują się polityką, nie biorą udziału w inicjatywach oddolnych, powtarzają jakieś bzdury lejące się z mediów. A potem zgrzytają zębami.

==========================

Dr Jabłoński: Nawet gdyby ekipa Kopacz zażyła dopalacze, to niewiele jej pomoże
Obrazek
Platforma częściowo wywodziła się ze zbankrutowanego środowiska Unii Wolności, która też uważała, że ludzie to bydło, że nie trzeba ich słuchać tylko projektować im życie, bo wtedy zatańczą jak rząd im zagra. Ze sprawnym propagandowo Tuskiem Platforma miałaby szansę aby być na drugim miejscu, a teraz Kopacz ma problem, czy Platforma Obywatelska w ogóle wejdzie do parlamentu – mówi portalowi niezalezna.pl dr. Wojciech Jabłoński, politolog i specjalista od wizerunku politycznego.

Skąd taka bezsilność Ewy Kopacz w sprawie dopalaczy? – Ten rząd dostaje rykoszetem za niespełnione obietnice Tuska. Kopacz gra więc rolę ofiary zostawionej przez Tuska całkowicie na lodzie. Należałoby się cieszyć z punktu widzenia Kopacz, że media mówią o dopalaczach, które i tak nie są najistotniejszym problemem w Polsce. Nastąpi seria rozliczeń rządów PO, ale nie z Tuskiem, a Kopacz, którą zostawił samiuteńką bez zdolności propagandowo-medialnych. I tutaj śmiesznie brzmi hasło: „Słucham. Rozumiem. Pomagam”, gdzie będzie słuchać steku wyzwisk i kpin. Tak wygląda dziedzictwo Tuska. Ona będzie dostawać za to dziedzictwo tylko baty i kije – mówi dr Jabłoński.

Czy Platforma ma jakiś pomysł na jesienną kampanię? – Nie, nie ma żadnego pomysłu. Partia, która prze osiem lat nie słuchała ludzi i projektowała im dowolnie życie, podatki, prawo o ruchu drogowym… teraz udaje, że chce ludzi słuchać. Tylko, że oni nie chcą mówić, ale rozliczać rząd z działań zupełnie nie skonsultowanych społecznie, których ten rząd zrobił. Słuchać trzeba było 8 lat temu – dodaje politolog.

– Platforma częściowo wywodziła się ze zbankrutowanego środowiska Unii Wolności, która też uważała, że ludzie to bydło, że nie trzeba ich słuchać tylko projektować im życie, bo wtedy zatańczą jak rząd im zagra. Ze sprawnym propagandowo Tuskiem Platforma miałaby szansę aby być na drugim miejscu, a teraz Kopacz ma problem, czy Platforma Obywatelska w ogóle wejdzie do parlamentu. To jest polityczna agonia w najgorszym stylu i nawet gdyby ta ekipa polityczna Kopacz zażyła zakazanych dopalaczy, to niewiele jej pomoże – podkreśla Jabłoński.

źródło: http://niezalezna.pl/68980-dr-jablonski ... jej-pomoze
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Informatyzacja ZUS droższa niż wysłanie sondy na Plutona ZOBACZ KWOTY
Publicysta Petros Tovmasyan podliczył koszt wysłania sondy na Plutona i informatyzacji ZUS. Co mu wyszło?

Odpowiedź w grafice.
Obrazek
źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/20533-info ... bacz-kwoty
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Gość

nie zauważyłem pogardy w stosunku do dramatycznej sytuacji Chorego.

================

Ewa Kopacz z pogardą do ciężko chorego: "Będę myślała i odnotuję" ZOBACZ WIDEO
Obrazek
Co Ewa Kopacz powiedziała choremu, który zmuszony jest żyć za mniej niż tysiąc złotych a państwo zabrania mu pracować?

Oto jej słowa:

Chciałem poruszyć taką sprawę. Jestem od 8 lat osobą chorą na schizofrenię paranoidalną. Dostaję 343 złote zasiłku. W tym kraju, za te pieniądze, po opłaceniu opłat - mimo, że dotacja mieszkaniowa mnie obejmuje, odliczają to od kwoty zasiłku - jak opłacę opłaty za mieszkanie, zostaje 83 złote. Jak żyć? Gdzie kupować jedzenie, jak za to przeżyć?
A ile na leki wydajecie?

Na leki wydaję 100 złotych

Jakby była ulga na leki, to wtedy byłoby lepiej.

Ta kwota, dotacja, żeby nie była uznawana jako dochód - to by wyrównało szansę, że można byłoby za to jakieś śniadanie i kolację...

Rozumiem

...sobie kupić i zjeść...

Dobrze

...ja chcę tylko jedzenia prawda?

Dobrze. Będę myślała i odnotuję.

Poniżej wideo:

źródło + video: http://wgospodarce.pl/opinie/20499-ewa- ... bacz-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Rosyjska “wrzutka” jako reakcja na holenderski raport ws. katastrofy MH17. Skąd my to znamy...?
Obrazek
Wystarczyło zaledwie kilka godzin, a już strona rosyjska odpowiedziała na raport holenderskiej komisji śledczej dotyczący zestrzelenia rok temu nad Donbasem malezyjskiego Boeinga 777.

Niderlandzka komisja po rocznym śledztwie ustaliła jednoznacznie, że samolot został strącony rakietą “ziemia-powietrze” z terytorium kontrolowanego przez prorosyjskich terrorystów.

(...) Holendrzy – w odróżnieniu od Polaków po tragedii smoleńskiej – zadbali o to, aby zarówno wrak samolotu, jak i czarne skrzynki znalazły się pod ich kontrolą. Dzięki temu mogli przeprowadzić szczegółową rekonstrukcję ostatnich minut feralnego lotu MH17.
Oczywiście w rosyjskich mediach, kontrolowanych w całości przez władze, można było usłyszeć wczoraj tylko jeden komunikat – że są dowody, iż malezyjski samolot został zestrzelony przez ukraińskie lotnictwo. Każdy zaś kto twierdzi, że strącili go Rosjanie, jest albo oszołomem, albo człowiekiem chorym z nienawiści do Rosji i dążącym do wywołania z nią wojny.

Czy to wszystko nie przypomina scenariusza wydarzeń, który nastąpił po 10 kwietnia 2010 roku? Różnica polega jedynie na tym, że w przypadku malezyjskiego samolotu tylko propaganda rosyjska nazywa ekspertów dążących do ustalenia prawdy oszołomami i podżegaczami wojennymi, zaś w przypadku tragedii smoleńskiej – oprócz propagandy rosyjskiej robią to także największe media III RP. (...)

Więcej: http://wpolityce.pl/swiat/259415-rosyjs ... y-to-znamy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kopacz podróżuje, pozuje do zdjęć i podpowiada by latem nie żreć dopalaczy, tymczasem gazoport w Świnoujściu od 1,5 roku stoi nieukończony
Obrazek

Kiedy Ewa Kopacz pochłonięta jest problemem dopalaczy, który sama sobie wygenerowała (4 lata temu jej partia uchwaliła prawo umożliwiające dzisiejszy rozkwit branży "dopalaczowej"), strategiczne kwestie dotyczące bezpieczeństwa naszego kraju nadal pozostają nierozwiązane. Gazoport w Świnoujściu miał być ukończony na początku 2014 roku. Mimo, że od tego czasu minęło już 1,5 roku rząd nadal nie potrafi określić kiedy ta kosztująca nas 2,5 mld zł inwestycja zostanie oddana do użytku. To tylko jeden z realnych problemów, z którymi ekipa rządowa nie potrafi sobie poradzić, dlatego przesłania je "walką" z dopalaczami, podróżami po Polsce i innymi sprawami zastępczymi.

Osiem ostatnich lat pokazało, że władza lubi walczyć z problemami, które sama sobie uprzednio wygenerowała. W ten sposób uwaga opinii społecznej może być odwracana od rzeczywistych i realnych problemów, które dotyczą całego kraju. Tak też jest w przypadku dopalaczy. Sprawy by nie było, gdyby w 2011 roku ekipa PO uchwaliła prawo, zgodnie z którym każdy "dopalacz", aby nie był z góry traktowany jako nielegalny, musiałby zostać uprzednio wpisany na listę specyfików dopuszczonych do obrotu (tak np. jest w przypadku leków). Tymczasem rządowa ekipa zaproponowała całkowicie odmienne rozwiązanie. Aby dany dopalacz mógł być uznany za nielegalny, musi być wpisany na odpowiednią listę specyfików zabronionych. W ten sposób służby nigdy nie nadążały za pomysłowymi chemikami, którzy co chwila tworzyli nowe substancje, jeszcze nie wpisane na listę specyfików zabronionych. Dzięki temu obrót "dopalaczmi" mógł być formalnie legalny.

Obecny rozkwit branży "dopalaczowej", to najzwyczajniej w świecie pokłosie decyzji władz naszego kraju z 2011 roku. Dzięki temu rząd może rozpocząć nową "wojnę" z dopalaczami, której rzeczywistą rolą jest odciągnięcie uwagi opinii społecznej od kwestii rzeczywiście ważnych i istotnych dla całego kraju. A taką jest na przykład sprawa gazoportu. Przypomnijmy - terminal LNG w Świnoujściu to flagowa porażka Platformy. Jak w soczewce widać tam wszystkie patologie ekipy rządowej. Warta blisko 2,5 miliarda złotych inwestycja miała być ukończona rok temu, tak aby od czerwca 2014 roku przyjmować skroplony gaz z Kataru i być argumentem w negocjacjach z Gazpromem na temat obniżenia ceny sprowadzanego z Rosji gazu (płacimy najwięcej w Europie). Niestety budowa gazoportu się przedłuża i generuje coraz większe koszty, a strona rządowa nie potrafi określić, kiedy w Świnoujściu będziemy mogli odbierać gaz LNG. Kilka miesięcy temu Ewa Kopacz zapowiadała, że gazoport zostanie uruchomiony "latem 2015 roku". Lato mamy w pełni, ale w kwestii oddania terminala do użytku nic się nie zmieniło. Nadal nie wiadomo kiedy zostanie on ukończony. Eksperci wskazują, że prawdopodobny jest rok 2016, a może nawet i 2017.

W tym kontekście warto przypomnieć, że na ujawnionych w czerwcu ub. r. przez tygodnik "Wprost" nagraniach, były wiceminister finansów w rządzie Tuska, a od 2013 roku wiceprezes zarządu ds. korporacyjnych PGNiG - Andrzej Parafianowicz - w rozmowie ze Sławomirem Nowakiem stwierdził, że podpisane przez rząd Tuska umowy na realizację terminalu LNG w Świnoujściu są bardzo niekorzystne, bowiem pozwalają głównemu wykonawcy - powiązanej biznesowo z Rosjanami spółce Saipem - bezkarnie opóźniać budowę wspomnianej infrastruktury. Podczas nagranej rozmowy pada nawet stwierdzenie, że nasz kraj będzie mógł odbierać gaz z Kataru dopiero w... 2017 roku, czyli z około 3 letnim poślizgiem.

Opóźnienia w realizacji tej strategicznej dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju inwestycji mają gigantyczne znaczenie. Wystarczy tylko sobie uświadomić, jak ważne w negocjacjach z rosyjskim gazpromem na temat ceny sprowadzanego gazu jest posiadanie "karty przetargowej" w postaci gazoportu. Oferowany przez Rosjan gaz natychmiast staje się tańszy, kiedy pojawia się argument sprowadzania większej ilości błękitnego paliwa z innego niż wschodni kierunku. Niestety niekompetencja i nieudolność ekipy rządowej doprowadziła do tego, że pomimo 1,5-rocznego opóźnienia nadal nie wiemy kiedy terminal w Świnoujściu zostanie oddany do użytku. Zamiast tego w telewizji widzimy jak pani premier podróżuje po Polsce, pozuje do zdjęć i podpowiada by latem nie żreć dopalaczy.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0236 ... blemow.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

gramin


Tu nie chodzi tylko o nieznajomość lub ignorowanie ustaleń soborowych.
KK w Polsce po prostu zachłysnął się swoją potęgą. Byłem studentem KUL w pierwszej połowie lat 90-tych ubiegłego wieku i mogłem od wewnątrz obserwować ten proces coraz większej ciasnoty umysłowej i obskurantyzmu wynikającej z pychy. Uczelnia, która w latach 70-tych i 80-tych była miejscem ciekawego fermentu intelektualnego w latach 90-tych coraz bardziej zaczynała przypominać szkółkę niedzielną, a nie Uniwersytet. Wszystko przez pychę i poczucie bezkarności.
Po upadku komunizmu KK nagle nabrał wiatru w żagle i jego hierarchom zaczęło się wdawać, że wszystko mogą i nie muszą się liczyć z nikim i niczym. Duchowni otwarci na dialog i rozumiejący specyfikę współczesnego świata zostali zaszczuci przez tzw. “chłopskich synów” stanowiących trzon kościelnej hierarchii. Dzisiaj owa chłopska, powierzchowna, zawistna i zabobonna religijność panuje niepodzielnie.
Najciekawsze jest to, że hierarchowie KK nie zdają sobie sprawę z tego, że pycha zawsze poprzedza upadek. Oczywiście mogą cofać Polskę w rozwoju cywilizacyjnym jeszcze przez lat 10 czy 20, ale nie są w stanie zatrzymać wielkiej machiny zmian na świecie. Z roku na rok coraz więcej państwa przyznaje homoseksualistom te same prawa co osobom heteroseksualnym, coraz bardziej liberalizuje prawo dotyczące aborcji, czy eutanazji. Do Polski te zmiany także w końcu dotrą, po prostu musi wymrzeć obecna generacja reprezentująca opresyjne i nietolerancyjne oblicze Kościoła.
Mój kolega kiedyś zapytał pewnego Anglika o to, czy jest osobą religijną (nie zdając sobie sprawy, że popełnia tym samym nietakt, bo na Zachodzie jest to sprawa prywatna i ludzie nie są przyzwyczajeni do tego typu pytań). W odpowiedzi usłyszał, że jego dziadkowie byli osobami bardzo religijnymi i praktykującymi, jego rodzice ciągle wierzyli w boga, lecz ich religijność nie była zbyt żarliwa, on natomiast jest już osobą areligijną. W Polsce właśnie wchodzi w dorosłość pokolenie, które w przyszłości będzie na etapie rodziców owego Anglika, ich dzieci będą już na etapie współczesnych obywateli UK. Po prostu “dzięki” komunizmowi mamy kilkadziesiąt lat zapóźnienia cywilizacyjnego, ale my także niedługo dogonimy resztę świata.

===============================

Polski biskup za in vitro
Oczywiście, że nie rzymskokatolicki. Ewangelicki – Marcin Hintz. Teolog, etyk, profesor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. W wywiadzie dla „GW” mówi jasno: tak, przyjęta ustawa in vitro to kompromis, a procedura jest godziwa.

Wolałby, by dostępna była tylko dla małżeństw dotkniętych bezpłodnością i w całości finansowana przez państwo, ale Kościół luterański w Polsce nie wyraża sprzeciwu.

Jaka ulga, że są jeszcze chrześcijanie w Polsce, którzy mają odwagę spojrzeć na in vitro inaczej niż nasi katolicy. Kościół rzymskokatolicki reaguje na demokratyczny wynik głosowania w parlamencie jak na zarazę.

Hejt lukrowany dewocyjną nowomową i pseudonaukowymi wywodami sączy się z ambon i łamów katolickich (i prawicowych) mediów. Kampania anty-in vitro jest tak intensywna, jak równoległa do niej kościelna kampania anty-dżenderowa. Głos polskiego katolicyzmu coraz powszechniej jest głosem dr. Terlikowskiego, ks. Oko i o. Rydzyka. Kto nie z nimi, ten łże-katolik.

Więcej: http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/20 ... ?nocheck=1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

podatnik


... to może jeszcze im dać po jednym dużym majątku ziemskim ze służbą. Po Bentleyu i jachcie pełnomorskim. Balonie na ogrzane powietrze i paralotni. Banda lewusów i obiboków - Polska klasa próżniacza.

======================
Posłowie domagają się dożywotnich pensji. Szkoda, że nie troszczą się tak o polskich emerytów!
Obrazek
Parlamentarzyści domagają się dożywotniej pensji wypłacanej przez państwo, czyli czegoś w rodzaju drugiej emerytury - donosi „Super Express”. Nie tak dawno obradowano na ten temat w Sejmie. Zabiega o to również Związek Byłych Parlamentarzystów, któremu przewodniczy były poseł Samoobrony Jan Bestry.

Tabloid przypomina, co na ten temat jakiś czas temu mówił Radosław Sikorski, ówczesny marszałek Sejmu:

Oczywiście, Niemcy są krajem bogatszym od Polski, ale nawet trzymając się odpowiednich proporcji, uważam, że powinniśmy posiadać przynajmniej połowę ich środków czy też uprawnień przysługujących tamtejszym posłom

— miał stwierdzić Sikorski na zamkniętym posiedzeniu sejmowej komisji etyki.

Jako że za naszą zachodnią granicą poseł może iść na emeryturę już w wieku 63 lat i przysługuje mu świadczenie w wysokości do 65 procent ostatniej pensji, to - idąc tą logiką - polscy parlamentarzyści powinni otrzymywać 6 tysięcy złotych emerytury - wylicza „SE”.

O ekstraświadczenie dla byłych posłów walczy Związek Polskich Parlamentarzystów.

W całej Europie to jest. Parlament Europejski też w jakiejś formie to ma. W Polsce nie ma nic (.) Na pewno nad tym tematem się pochylimy

— zapowiada Jan Bestry w rozmowie z „SE”.

Według niego należy pomóc byłym parlamentarzystom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji. Służyć ma temu także budowa domu spokojnej starości dla byłych polityków. Jak tłumaczy Bestry, kilka wytypowanych lokalizacji już jest - są to budynki po byłych szkołach.

To zupełnie zrozumiałe, że każdy chciałby w jak najlepszych warunkach spędzić starość. Tyle tylko, że zwykli Polacy po kilkudziesięciu latach pracy dostają głodowe emerytury. Szkoda, że politycy z taką samą gorliwością nie troszczą się o ich świadczenia!

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/259514-pos ... h-emerytow
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz: Renata Frankowska

Normalnie poryczałam się czytając ten artykuł ! Jestem dumna z nas, że jednak nie zatraciliśmy wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka =======================
6 mln złotych w ciągu sześciu dni! Tak Polacy rzucili się na pomoc ciężko choremu Kajtkowi
Obrazek
Hitami internetu bywają zwykle sprawy kuriozalne i błahe. Tym bardziej fantastycznym jest, iż w ostatnich dniach absolutnym hitem w polskiej sieci jest udział w charytatywnej akcji na rzecz walczącego z ciężką chorobą skóry Kajtka. Na nowatorskie leczenie w USA chłopiec potrzebował aż 6 mln zł. To ogromna suma, ale udało się ją zebrać w ciągu sześciu dni! Chłopiec choruje na pęcherzowe oddzielanie się naskórka, wywołane niewłaściwym wytwarzaniem się kolagenu typu VII, co powoduje, że jego skóra jest delikatna, jak skrzydła motyla. Kilka dni temu nadzieja, że jego męki wreszcie się skoączą, zaczęła przybierać realne kształty. Mama Kajtka zdecydowała się rozpocząć zbiórkę pieniędzy na leczenie chłopca w sieci, w serwisie SiePomaga.pl. Zainteresowanie pomocą dla Kajtka było tak wielkie, iż w czwartek kolejne kwoty rzędu 100 tys. zł przyrastały co kwadrans. Przybliżając tym samym małego mieszkaąca Śremu do wyjazdu na leczenie w USA, gdzie przejdzie przeszczep szpiku i komórek macierzystych. Ostatecznie całą niezbędną sumę – 6 mln zł – udało się zebrać w czwartek kilka minut po godzinie 18.00. Do wsparcia walki Kajtka Lipowicza o zdrowie namawiał m.in. bloger naTemat Stanisław Trzciąski. Kajtek cierpi jak diabli. Boli go bez przerwy, całą dobę, siedem dni w tygodniu. To są jakieś niewyobrażalne cierpienia. Nie ma czasu na dywagacje - wesprzyjmy Kajtka! Kwota do zebrania jest tak wielka, że nie ma wyjścia. Wesprzyjmy tego młodego człowieka. Jego los jest w naszych rękach. Ja nie proszę jednak o złotówkę, ale minimum po 20 zł (bilet do kina?), po 50 zł, po 100 zł. A jeśli ktoś może więcej - świetnie. Jako mieszkaniec Warszawy, aktywny zawodowo i zadowolony z życia (mimo wielu przeciwności losu i ciężko pracujący) i jako klasyczny leming - apeluję do innych lemingów o wsparcie! Czytaj więcej W sumie zbiórkę wsparło 81 440 tys. osób. Więcej: http://natemat.pl/148721,100-tys-zl-w-k ... u-kajtkowi Czytaj też: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zbiorka- ... tow/erp8yy
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy rząd Kopacz uległ neokolonialnemu szantażowi? Dał zwolnienie podatkowe, bo zagraniczny właściciel zagroził likwidacją tysięcy miejsc pracy?
Rząd SLD sprzedał w 2003 roku koncernowi LNM Holdings N.V. (dzisiaj ArcelorMittal) Polskie Huty Stali (PHS) za symboliczną kwotę 6 mln zł (zdaniem NIK wycenę spółki zaniżono ponad 300-krotnie - aż o 1,87 mld zł). W ciągu kilku kolejnych lat PHS wypracowały dla nowego właściciela ponad 5,86 miliardów zł zysku na czysto! W tym roku w należącej do ArcelorMittal Hucie Sendzimira w Krakowie powinien się rozpocząć remont wielkiego pieca. Bez tego remontu spora część krakowskiego zakładu będzie musiała być zamknięta, co oznacza rozwiązanie umów z ok. 7 tys. pracowników. Co zrobił zagraniczny właściciel huty? - Uzależnił rozpoczęcie remontu od tego, czy rząd Kopacz zwolni go z obowiązku płacenia podatku akcyzowego za energię elektryczną...

Przypomnijmy - umowa prywatyzacyjna Polskich Hut Stali (PHS) została podpisana w 2003 roku pomiędzy reprezentującym Skarb Państwa rządem SLD, a brytyjsko-hinduskim konglomeratem LNM Holdings N.V. (dzisiaj ArcelorMittal). Nowy inwestor przejął pakiet kontrolny nad PHS, w skład których wchodziły: Huta Sendzimira w Krakowie, Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej, Huta Cedler w Sosnowcu oraz Huta Florian w Świętochłowicach. W zamian na konta Skarbu Państwa wpłynęła kwota... 6 mln zł. Cenę sprzedaży ustalono na tak niskim poziomie, bowiem nowy inwestor zobowiązał się dodatkowo wykupić ponad 1,6 mld zł długów spółki oraz zagwarantował inwestycje modernizujące PHS na ponad 2 mld zł. Mimo to, przeprowadzona kontrola NIK wykazała, że warunki finansowe prywatyzacji PHS były niekorzystne dla Skarbu Państwa, a wycenę spółki zaniżono aż o 1,87 mld zł! Na marginesie powyższego warto odnotować, że w kolejnych latach należące już do nowego właściciela PHS osiągały gigantyczne zyski. W 2004 roku zysk netto wyniósł 1,7 mld zł, w 2005 roku było to 1,8 mld zł, a w latach 2007 i 2008 kolejne 2,36 mld zł.

6 kwietnia b.r. Arcelor Mittal Poland podjął decyzję o zawieszeniu przygotowań do remontu wielkiego pieca w krakowskiej hucie, jedynego czynnego jeszcze, który wytwarza tzw. surówkę. Bez remontu piec będzie mógł działać najwyżej jeszcze przez rok. Później będzie musiał zostać wyłączony z eksploatacji, co w konsekwencji może się przełożyć na zwolnienie grupowe do 7 tys. pracowników zatrudnionych w krakowskim zakładzie. Jakie były motywy podjęcia przez Arcelor Mittal takiej decyzji? - Szybko okazało się, że był to swego rodzaju szantaż skierowany do władz centralnych. Właściciel PHS oświadczył bowiem, że polski rząd powinien ich zwolnić z obowiązku płacenia podatku akcyzowego za energię elektryczną. Od takiego zwolnienia miałoby zależeć to, czy Arcelor Mittal zdecyduje się wyremontować piec w krakowskiej hucie. Co w takich okolicznościach zrobił rząd Ewy Kopacz? Proszę bardzo:
Obrazek
Janusz Cichoń, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów potwierdził, że rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy, która zwalnia poszczególne firmy z obowiązku płacenia podatku akcyzowego za energię elektryczną. Zdaniem Cichonia "polski przemysł zaoszczędzi ok. 520 mln zł" (jak rozumiem - o tyle mniejsze będą wpływy do budżetu z tytułu akcyzy). Pytanie tylko, czy aby na pewno beneficjentem zmiany będzie "polski przemysł", czy też może zagraniczni właściciele zakładów przemysłowych działających na terytorium Polski? Obawiam się, że właściwa jest ta druga odpowiedź...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0236 ... tazowi.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Dramatyczna sytuacja ZUS: Na wypłatę świadczeń zabraknie w tym roku aż 52,4 mld zł! To równowartość tysiąca finałów WOŚP..
Obrazek
ZUS jest już faktycznym bankrutem. Obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne nie wystarczają na wypłatę bieżących rent i emerytur. Powstający z tego tytułu deficyt sięgnie w tym roku aż 52,4 mld zł. Lata zaniedbań i brak reform powoduje, że z roku na rok sytuacja będzie się pogarszać. ZUS będzie potrzebował coraz większych ilości pieniędzy na wypłatę świadczeń, bowiem coraz więcej ludzi będzie przechodziło na emerytury, a to - bez poważnych zmian systemowych - najprostsza droga do bankructwa całego kraju.

Obecnie na jednego emeryta przypada pięć osób w wieku produkcyjnym (w wieku 15-64 lata), a mimo to ZUS już ma poważne problemy ze ściągnięciem odpowiedniej kwoty pieniędzy ze składek na wypłatę bieżących emerytur. W tym roku zabraknie na ten cel rekordowej kwoty 52,4 mld zł. Deficyt ten pokrywany jest z dotacji i bezzwrotnych pożyczek przekazywanych przez rząd (pieniądze podatników) do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), który jest finansowym zapleczem ZUS-u. Niestety tak wysokie dotacje powodują paraliż wydatków państwa w innych dziedzinach, takich jak służba zdrowia czy obronność. Co gorsze - z roku na rok deficyt ZUS będzie drastycznie wzrastał. Według szacunków samego ZUS-u w ciągu najbliższych 5 lat wszystkie składki pobierane od pracowników i przedsiębiorców będą na tyle niskie, że z budżetu państwa trzeba będzie zabrać na poczet wypłaty bieżących emerytur gigantyczną kwotę 356,5 mld zł.

Gigantyczny deficyt ZUS to najprostsza droga do bankructwa całego kraju. Eksperci z Ośrodka Badań nad Migracjami są zgodni - aby do tego nie doszło wiek emerytalny trzeba będzie nadal stopniowo przesuwać. W 2050 r. powinien on wynosić minimum 73 lata, a w 2060 już 76 lat. Powód? - We wspomnianym 2060 r. na jednego emeryta w naszym kraju będą przypadały mniej niż dwie osoby w wieku produkcyjnym (przypominam, że obecnie na jednego emeryta przypada pięciu pracujących i już są problemy). Niestety podniesienie wieku emerytalnego to tylko jeden z warunków utrzymania całego systemu przy życiu. Kolejnym będzie obniżenie wysokości wypłacanych emerytur do poziomu głodowego (co już się dzieje) oraz zdecydowane poluźnienie polityki imigracyjnej, tak oby obcokrajowcy chętniej osiedlali się w naszym kraju. Zdaniem Pawła Kaczmarczyka z Ośrodka Badań nad Migracjami, aby skutecznie zatrzymać spadającą liczbę ludności Polski, nasz kraj będzie musiał stać się "krajem wielokulturowym, krajem masowej migracji"...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0236 ... mld-zl.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Linka

Kopaczowa jeżdzi po kraju na koszt podatnika zafundowała sobie wycieczki po ogrodach, parkach,
spływach kajakowych itp. Ma darmowe wakacje, a to ci cwany babsztyl udajacy, że pracuje!!!Ohyda!!!


=================
Minęło prawie 300 dni, a o obiecanej trasie cicho. Obywatele rozliczają Ewę Kopacz
Obrazek
290 dni temu premier Ewa Kopacz wygłosiła expose, w którym obiecała budowę odcinka trasy S7 Warszawa- Grójec. Od tego czasu nie ogłoszono nawet przetargu na realizację tego projektu. Obywatele wzięli sprawę w swoje ręce. Powstała strona takdlas7.pl, na której odliczane są dni od złożenia obietnicy przez szefową PO.

Przygotowania do budowy trasy rozpoczęły się już w 2008 r. Zlecono opracowanie materiałów do wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia. Minister Środowiska wydał postanowienie uzgadniające warunki decyzji środowiskowej, a Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał postanowienie uzgadniające. Później przetarg unieważniono...

A dziś? Nikt nie rozpisał nawet nowego przetargu...

Więcej: http://niezalezna.pl/69066-minelo-prawi ... ewe-kopacz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Paweł Osikowski: Telegram o... Szydle
Obrazek
No i stało się… pełne lato! Urlopowicze i cała czereda szkolna – gimnaziści różni i studenci jadą wreszcie na wakacje, pozostawiając nam w mieście ciszę i trochę świętego spokoju. Dla żurnalistów i naszych Czytelników miał więc nastać błogi sezon… ogórkowy. Aliści ten w tym roku… już minął, przynajmniej nad Wisłą, kiedy Madzia Ogórek popłynęła w wyborach prezydenckich, pogrążając nie tylko krajową lewicę, ale i nieukojonych w żalu fanów jej urody. Popłynął zresztą boleśnie i „bul” prezydent Komorowski, tak że na Krakowskim Przedmieściu w Pałacu pojawią się zaraz – 6 sierpnia, w samo Przemienienie Pańskie… Dudy – państwo prezydentostwo z Krakowa, i nadzieja dla państwa polskiego wstąpiła w naród prawie cały. Więc kości zostały rzucone dotychczasowemu porządkowi, a właściwie nieporządkowi. I…

wyszło też przy okazji tytułowe Szydło z worka, jak sama zażartowała kandydatka Prawa i Sprawiedliwości do fotela premiera, jeżeli październikową porą w wyborach parlamentarnych lud wykopie Kopacz i podziękuje Platformistom. Przy okazji okazało się też, że nie taki Kaczyński straszny, jak go w mediach malują, skoro to właśnie niewiasta Szydło ma bronić interesu Polaków i polskiej racji stanu wśród banków, europejskich przyjaciół i putinowskich moskali. Chociaż… sama zainteresowana nie pozostawiła złudzeń, co do swej determinacji i siły charakteru, kiedy przedstawiała się (z humorem) w stylu Bonda: Jestem Szydło, Beata Szydło. I stąd też ten fotomontażyk u góry, żeby jednak postraszyć różnych obcych i rodzimych agentów. Bo poza tym Szydło ma zszywać polską tkankę pokaleczoną przeszłością.

.źródło: http://wirtualnapolonia.com/2015/07/18/ ... -o-szydle/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Anaconda

Buzek, żaden tam Polak; niemiecko czeski mieszaniec, urodzony w Czechach, wychowany w luteranizmie...przeprowadził się wraz z rodziną do Polski z czeskiego Cieszyna po II wojnie św.
Będąc komisarzem w UE nie zgodził się na zainstalowanie w parlamencie europejskim wystawy o Smoleńsku...Podejrzewany o niechęć do Polski, która go wykarmiła i wykształciła, a także o związki z masonerią...

=====================
Europoseł PO, Jerzy Buzek z najwyższym niemieckim odznaczeniem
Obrazek
Eurodeputowany PO, Jerzy Buzek otrzymał najwyższe niemieckie odznaczenie państwowe przyznawane obcokrajowcom. "Budujmy nasze relacje na podstawowych zasadach: solidarności, pojednania, głębokiego systemu wartości oraz sukcesu gospodarczego" - zaapelował do Niemców były premier, znany jako pierwszy "wygaszacz" kopalni na Śląsku. Niecały rok temu Elżbieta Bieńkowska przyznała, że w Unii Europejskiej "nas koszą, jeśli chodzi o węgiel strasznie, a Niemcy brunatny u siebie budują cały czas kopalnie nowe".

"W poniedziałek miałem ogromny zaszczyt odebrać najwyższe niemieckie odznaczenie państwowe przyznawane obcokrajowcom - Wielki Krzyż Zasługi z Gwiazdą i Wstęgą Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. Nie mogłem przy tej okazji nie wspomnieć o polsko-niemieckim pojednaniu. Jako Ślązak urodzony w czasie wojny, bardzo niedaleko miejsca, gdzie właśnie wtedy budowano obóz Auschwitz, wiem jak trudna to była droga" - chwali się na swoim proflu na Facebooku europoseł Platformy Obywatelskiej i były premier, Jerzy Buzek. Do podziękowań dołączył kilka zdjęć.

"To pojednanie jest nadzwyczajne, ale trzeba nad nim dalej pracować. Budujmy nasze relacje na podstawowych zasadach: solidarności, pojednania, głębokiego systemu wartości oraz sukcesu gospodarczego" - zaapelował Buzek.


Tak wysokie odznaczenie dla prekursora likwidowania kopalń na Śląsku, współgra z tym co w rozmowie z Pawłem Wojtunikiem oburzało Elżbietę Bieńkowską. Na ujawnionej przez "Do Rzeczy" nagraniu, tak mówi o polityce energetycznej w kontekście relacji polsko-niemieckich i naszej roli w UE:

"Przez jeden weekend słuchałam energetyków, no i energetycy mówią, że co byśmy nie zrobili w górnictwie, to jeżeli nie będziemy mieli takich naprawdę z jajem służb zagranicznych, które będą jakby rozczytywać po słowie te unijne rzeczy związane z energetyką - to nikt nam nie pomoże, ponieważ komisje absolutnie idą w cięcie węgla. (...) Pokazali mi wyraźnie, taką prezentację zrobił mi jeden z dyrektorów energetyki, nie z zarządu, tylko średni poziom.

Mówi mi, że jak robił tę prezentację, to przyszło mu do głowy, że mógłby jej dać tytuł "teoria spisku". Znaczy wiesz, regularnie, głównie Niemcy. Wychodzenie z węgla, wychodzenie z węgla, wychodzenie z węgla. (...) To jest druga, znacznie bardziej dalekosiężna noga. To też trzeba robić, bo za rok będzie znowu to samo. Nas koszą, jeśli chodzi o węgiel strasznie, a Niemcy brunatny u siebie budują cały czas kopalnie nowe" - mówiła szefowi CBA ówczesna wicepremier rządu PO-PSL, Elżbieta Bieńkowska.

źródło: http://niezalezna.pl/69104-europosel-po ... znaczeniem
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wreszcie! PKP Intercity wprowadzi strefę ciszy – będą wagony z zakazem rozmawiania przez telefon
Obrazek
Kolej zaczyna walczyć z jedną ze swoich największych plag: podróżnymi rozmawiającymi przez telefon. PKP Intercity do końca roku planuje wprowadzić "strefy ciszy". Na razie testowo w Pendolino, ale możliwe, że jeśli podróżnym się spodoba, także pozostałe rodzaje pociągów zostaną uwolnione od głośnych wyznań na tematy wszelakie.

Kiedy podróżujesz pociągiem, nie zawsze masz ochotę na poznawanie historii życia, przebiegu choroby i kłopotów w związku swoich współpasażerów. Niestety właściwie w każdym wagonie, a czasami nawet w każdym przedziale, znajdzie się pasażer, który jest na bakier z zasadami dobrego wychowania i spędza kilka godzin podróży na rozmowach przez telefon.

PKP Intercity chce uwolnić pasażerów od tego utrapienia i planuje wprowadzić "strefy ciszy" – podaje Radio ZET. Do końca roku w pociągach Pendolino jeden z wagonów ma być przeznaczony dla podróżnych, którzy nie rozmawiają przez telefon i tego samego oczekują od innych.

Konduktorzy mają też prosić pasażerów rozmawiających przez komórki o przejście na korytarz. To akurat działanie na ich korzyść, bo w zbudowanych z aluminium Pendolino dobry zasięg jest tylko w łącznikach między wagonami.

Strefy ciszy to pomysł, na który czeka wielu podróżnych (w tym ja), ale ideałem byłoby, gdyby pasażerowie po prostu pamiętali o tym, że nie są w pociągu sami. Bo o ile nie mam problemu z krótką rozmową, gdy ktoś zadzwoni z konkretną sprawą, to nie akceptuję akcji w stylu "Halo?! No właśnie jadę pociągiem i mam wolne trzy godziny, więc opowiem ci co u mnie".

źródło: http://natemat.pl/149077,wreszcie-pkp-i ... ez-telefon
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wielki pośpiech rządu ws. prywatyzacji PKP Energetyki! Jeszcze przed wyborami chcą sprzedać strategiczną spółkę zagranicznemu funduszowi!
Obrazek
PKP Energetyka to strategiczna dla polskiego rynku kolejowego spółka wyceniana na 1,5 mld zł. Ma ona monopol (infrastrukturę) na dostarczanie energii elektrycznej wszystkim działającym w Polsce podmiotom kolejowym, dzięki czemu przynosi co roku spore zyski. Ponadto jest uznawana za spółkę mającą wpływ na bezpieczeństwo energetyczne całego kraju. Do tej pory należała do Skarbu Państwa. Już wkrótce ma to się jednak zmienić. Rząd Platformy chce ją pilnie sprywatyzować. Proces sprzedaży PKP Energetyki ma się zakończyć jeszcze przed jesiennymi wyborami. Nabywcą ma być fundusz private equity z Luksemburga, choć formalnie będzie działał poprzez spółkę z kapitałem zakładowym w wysokości... 5 tys. zł.

Przypomnijmy, że pod koniec grudnia ubiegłego roku rząd Ewy Kopacz podjął decyzję, aby wystawić na sprzedaż 100 proc. akcji PKP Energetyki - strategicznej spółki dla polskiego rynku kolejowego, która dostarcza energię elektryczną wszystkim działającym podmiotom kolejowym w Polsce. Dzięki praktycznemu monopolowi w tej dziedzinie (nikt inny w Polsce nie ma takiej infrastruktury co PKP Energetyka), co roku generowała całkiem pokaźne zyski (raport za 2013 rok mówił o przychodach ze sprzedaży w wysokości 3,69 mld zł oraz zysku netto na poziomie 89,9 mln zł).

Potencjalnie zainteresowani zakupem akcji mieli zgłaszać się do banku inwestycyjnego Rotschild Polska. Eksperci rynku kolejowego przewidywali, że wartą od 1,3 do 1,5 mld zł PKP Energetykę kupi któryś z kontrolowanych przez Skarb Państwa koncernów energetycznych (PGE, Enea lub Energa), tak aby państwo nadal miało kontrolę nad tą strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego kraju spółką. Ku wielkiemu zaskoczeniu ogłoszono, że wyłączność na zakup akcji PKP Energetyki otrzymał fundusz private equity - CVC Capital Partners z siedzibą w Luksemburgu. Co ciekawe - z doniesień medialnych wynika, że faktycznym podmiotem który ma przejąć PKP Enegetykę jest spółka Caryville Investments Sp. z o.o., której kapitał zakładowy wynosi jedynie... 5 tys. zł.

Eksperci nie mają wątpliwości - sprzedaż PKP Energetyki prywatnemu funduszowi "jest pozbawiona sensu gospodarczego, biznesowego i funkcjonalnego". Przekładając tę sytuację na transport drogowy, to tak jakby rząd za pośrednictwem GDDKiA sprzedał na wyłączność jakiejś prywatnej firmie z zagranicy prawa do wszystkich dróg krajowych w Polsce. Janusz Zubrzycki, dyrektor zarządzający w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, w wypowiedzi dla portalu Rynek-Kolejowy.pl stwierdził, że taki właściciel będzie mógł "zrobić ze spółką to co zechce i niekoniecznie będzie się kierował interesem polskiej kolei, w rozumieniu sprawnego funkcjonowania PKP PLK. Nie trudno jest sobie wyobrazić sytuację dwukrotnego wzrostu cen. W końcu będzie to monopolista prywatny".

Nie podlega dyskusji fakt, że spółki kluczowe dla bezpieczeństwa kraju, które zarządzają strategiczną infrastrukturą czy siecią przesyłową, nie powinny być prywatyzowane, a przynajmniej nie powinny być sprzedawane zagranicznym podmiotom. Niestety rząd Ewy Kopacz uważa inaczej. Niewykluczone, że prawdziwym powodem wyprzedaży PKP Energetyki jest finansowy deficyt w budżecie kraju. Przypomnijmy, że w tym roku ZUS-owi na wypłatę emerytur zabraknie rekordowej kwoty 52,4 mld zł (rząd pieniądze te będzie musiał przelać do ZUS w postaci dotacji i pożyczek), a wpływy z tytułu podatku VAT po pierwszych sześciu miesiącach tego roku było o 5 mld zł niższe niż założono w planie budżetowym na 2015 rok. Być może ekipa Ewy Kopacz pokumała się, że w kasie państwa brakuje środków na bieżące funkcjonowanie, stąd decyzja o przyspieszeniu prywatyzacji PKP Energetyki i sprzedaży jej w ręce zagranicznego funduszu (który pewnie zaoferował wyższą kwotę), zamiast pozostawienia w ramach Grupy PKP czy przekazania do któregoś z koncernów energetycznych kontrolowanych przez Skarb Państwa.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0237 ... getyki.htm
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM