44444 forum LUBIN.pl • Co się w tym kraju dzieje ? ! - Strona 112
Strona 112 z 467

: 21 cze 2015, 16:09
autor: NEVIL
Elity popierają sikanie do zniczy
Obrazek
W Kambodży zobaczyłem, jak wygląda postkomunistyczny pokój społeczny, bo przecież tam też był swoisty Okrągły Stół i Magdalenka. Przywieziony na wietnamskim czołgu premier uwłaszczył resztki dowódców Czerwonych Khmerów na polach diamentowych w prowincji Pailin - mówi Jan Krzysztof Kelus

(...) Czego się pan spodziewał?

Nie wiem, odkąd zamknęli się w getcie na Wiejskiej czy na Czerskiej, to nie widzą innego świata. A kiedy tacy ludzie przeprowadzą się jeszcze do zamkniętych osiedli, to już nie mają żadnej okazji powąchać, liznąć, zobaczyć, jak wygląda prawdziwy świat.

Nam się wydaje, że żyjemy tu w dostatku. Tymczasem niektórzy nasi warszawscy znajomi uważają, że to skrajne ubóstwo, i są tak przejęci, że dostajemy potem paczki żywnościowe! A my mamy wyrzuty sumienia wobec sąsiadów, że żyjemy ponad stan. (...)

(...) Stereotyp jest inny.

To nie jest film „Arizona"! Nasz sąsiad, pan Kazimierz, po długim bezrobociu znalazł pracę jako operator koparki w Olsztynie. Tylko że pensja nie starczyłaby mu na codzienne dojazdy do domu, więc całą zimę przemieszkał w volkswagenie golfie, oszczędzając na paliwie. A jak uciułał trochę grosza i okazyjnie kupił przyczepę kempingową, to umarł na nowotwór. Koledzy z pracy przywieźli tę przyczepę i postawili wdowie pod domem. Stoi tu, za lasem, po drodze z Jeleniowa, pomnik ofiar transformacji. (...)

(...) Nie mam pojęcia, ale pan też ma przyjaciół, uczciwie pracujących biznesmenów, którzy się dorobili, prawda?

I to również jest część prawdy o polskiej transformacji. Ja nie twierdzę, że wszystko w Polsce wygląda jak wieś, w której mieszkam. Chciałem tylko pokazać kontrast między wizją „Wyborczej" czy programów telewizyjnych pełnych propagandy sukcesu a tym, co widzę. W obrębie mego wzroku nie powstało żadne nowe przedsiębiorstwo. No dobrze, 50 kilometrów stąd zbudowano IKEA, ale w tym samym momencie upadło ileś tam drobnych tartaków, którym odebrała pracę. (...)

Więcej: http://www4.rp.pl/article/20150619/PLUSMINUS/306199979

: 22 cze 2015, 12:10
autor: NEVIL
Komentarze:
z
Jakoś nikt nie pisze o impertynenckim wezwaniu przez Kopacz Kaczyńskiego, Szydło na debatę albo obu razem. Dla mnie zabrzmiało to skandalicznie i jeszcze ta wstawka o abdykacji dopełniła arogancji.

--------------------------

Gwarek

Pani Kopacz brakuje suflerki Jowity Kacik pod stołem, ten tłusty doradca Misiek Kamiński pisze jej tak niewyraźnie ściągi, nie pomyśli że pani doktor Ewa ma słaby wzrok przez co tak niewyraźnie czyta.

----------------------

Gwarek

Lepiej z mądrym stracić znane to przysłowie, nigdy Kaczyński nie powinien stawać do debaty z Kopaczową bo tym mógłby się poniżyć. Zwłaszcza że Kopaczowa impertynencko wzywa jak kapral rekruta, obraża!

===========================
Kopacz wzywa, a Kaczyński milczy. Jasne, że złowieszczo. A nie lepiej pogadać najpierw z Mirem i Zbychem?
Obrazek


Pani Premier wzywa do debaty, a prezes PiS milczy. Tak, jakby w ogóle nie słyszał tej wspaniałej propozycji. Szefowa organizacji PO powinna do takich niegodziwości już przywyknąć.

Wszak Jarosław Kaczyński od lat o niczym innym nie myśli, tylko jakby tu uniknąć z nią bliskiego kontaktu. Wszak już tyle razy był wzywany do aktywnej współpracy polegającej na nieprzeszkadzaniu w realizacji niepowtarzalnego hasła „Polska w budowie”. Pewnie tak bardzo przyzwyczaił się do tej roli, że nadal nie ma zamiaru przeszkadzać.

Z drugiej jednak strony trzeba podziwiać poświęcenie i wręcz heroiczną postawę Pani Premier. Wszystko się wali, nowi ministrowie poznają gabinety i zakamarki władzy, do wyborów ledwie cztery miesiące, a szefowa organizacji chce za wszelką cenę wysupłać ze swego zapracowanego harmonogramu parę godzin na rozmowę z facetem, który według niej i jej nadzwyczajnego poprzednika, potrafi wyłącznie burzyć i podjudzać.

Toż to bohaterstwo najwyższego stopnia, nie wspominając już o utrapieniach, jakie mogą przewodniczącą organizacji spotkać później. Przecież rozumna większość ją otaczająca, na przykład taki N. Stefan, Pitera Julia, Mucha Joanna, Protasiewicz Jacek i inni wybitni kieszonkowi myśliciele, gotowa wkrótce wytknąć Pani Premier – spotykać się takim kimś? Przecież i tak wszyscy wiedzą, co on naprawdę knuje. Choćby i milcząc, albo wysuwając takiego Dudę na prezydenta… Jeszcze do studia z Olejnik, albo Lisem wyśle w ostatniej chwili Sellina lub Brudzińskiego. Oczywiście w przebraniu. A potem kłótnia do samych wyborów. Czy to był prezes PiS, czy przebierańcy? Służby specjalne w rozsypce, szefowie ABW i CBA po słynnej aferze sprawdzają teraz nawet tasiemki od spodenek swych rozmówców, więc w niczym tu nie pomogą. Mają swoje sprawy, a pewnie wkrótce będą mieli ich jeszcze więcej.

W tak dramatycznym i zapewne wymagającym dalszych dla Ojczyzny poświęceń można tylko Pani Premier współczuć, ale i z zatroskaniem podpowiedzieć. Misiek K. może na to nie wpaść, bo będzie akurat po szklaneczce.

Szanowna Pani Premier – najlepiej spotkać się w najbliższym czasie z Mirem, Zbychem i ich chwilowo odsuniętymi kumplami. Przecież widać, że coś kombinują. Każdy z nich widzi się już w przyszłym Sejmie, bo też chcą ratować Polskę. Ja, na Pani miejscu, najpierw ich bym wysłuchał. Oczywiście, nie gdzieś tam, na cmentarzu lub benzynowej stacji. Ani nawet nie u Sowy i Przyjaciół. Tym bardziej, że lokal zamknięty. Pogadałbym z nimi jak szefowa organizacji z wybitnymi jej przedstawicielami, którzy mają niezbędne doświadczenie w prowadzeniu żywota prawego i mogącego zaimponować każdemu. Na Kaczyńskiego przyjdzie pora.

Może nawet sam zaprosi Panią na rozmowę. Gdy tylko się zorientuje, że ma Pani mniej obowiązków. To może być bardzo interesująca wymiana myśli. Nie wiem jednak, czy chciałaby Pani się czymś tak cennym wymienić.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/256810-kop ... -i-zbychem

Inne komentarze: http://wpolityce.pl/forum/polityka/28-d ... publikacji

: 22 cze 2015, 13:28
autor: NEVIL
Górniku oddaj moje 32 złote. Tyle już dopłacił każdy pracujący Polak do utrzymania bankrutujących kopalni
Obrazek
W cztery miesiące kopalnie straciły 800 mln. złotych. Rekordowymi stratami branży przerażony jest nawet Henryk Paszcza, katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu To dopiero początek. Bo jak będą tak dalej fedrować, to w tym roku czarna węglowa dziura pochłonie jakieś 2,4 mld. To tyle ile wyniesie koszt budowy południowej obwodnicy Warszawy, można za to zbudować 6 specjalistycznych szpitali dla dzieci, takich jak ten w Poznaniu, albo sfinansować matkom nie roczny, ale dwuletni urlop macierzyński.

Nie będę dalej wyliczał , bo nie chcę szczuć na górników reszty Polski. Jednak taka jest cena wiwatów pod kopalniami. Zaledwie w styczniu górnicy i rząd ogłosili, że udało się uratować miejsca pracy u definitywnego bankruta, jakim jest Kompania Węglowa. Rząd darował im do 2016 roku wpłaty składek do ZUS, na co nie może liczyć żadna inna firma w Polsce. Dofinansuje poprzez wykup przez inne spółki najgorszych kopalni. I nic. Straty będą coraz większe.

Na dno idzie notowana na giełdzie Jastrzębska Spółka Węglowa, która po pierwszym kwartale ma 198 mln zł na minusie. Zwały węgla puchną od niesprzedawalnego surowca. Gdyby chcieć go sprzedać z zyskiem cena musiałaby podskoczyć grubo powyżej 350 złotych. Jednak na międzynarodowych giełdach surowcowych np. w Rotterdamie ceny węgla spadły do ok. 220 zł/tonę.

Kupców na polski węgiel trudno znaleźć. Dyrektorzy handlowi trzęsącymi się rękami podpisują więc transakcje sprzedaży poniżej kosztów wydobycia, średnio po 270 zł/ t. Takie działanie nazywane jest w biznesie paleniem pieniędzy. Bo menedżerowie kopalni z pełną świadomością powiększają straty swoich firm. Według prognoz ceny węgla spadną do 50 dolarów za tonę. więc na koniec roku możemy się spodziewać strat przekraczających 2,5 mld złotych. Wówczas każdy z 24 mln podatników PIT dopłaci do ich istnienia 100 zł.

Zakała polskiej gospodarki

Czy to warto? Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych właśnie opracował analizę branży górniczej. Wynika z niej, że nie ma takiej siły, ekonomicznej która pozwoli przetrwać kopalniom w ich obecnym stanie. Nie ma, poza politykami, bo ci w okresie wyborczym gotowi są zrobić wszystko dla głosów tysięcy górników i ich rodzin. Górnicy, związkowcy i węglowa mafia wbijają nam do głowy, że górnictwo to chluba naszej gospodarki. A kopalnie zasilają budżet miliardami złotych podatku VAT, akcyzy ze sprzedaży węgla, podatkiem dochodowym, a ZUS dostaje składki za 100 tys. pracowników. Niestety to wszystko mity i bujda na resorach… ale po kolei.

– Nie jest prawdą, że górnictwo mocno dokłada się do finansów publicznych, gdyż po uwzględnieniu olbrzymich dotacji dla tego sektora, takich jak dopłaty do emerytur górniczych, każdy górnik odkłada do państwowej kasy średnio 14 tys. zł netto rocznie – szacuje dr Maciej Bukowski, prezes Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych. Tymczasem pracownicy innych branż przekazują średnio aż 28 tys. zł. I to pomimo że zarabiają znacznie mniej niż górnicy.

Z raportu wynika też, że wielokrotne powtarzane publicznie tezy o nadmiernym opodatkowaniu górnictwa węgla kamiennego nie znajdują potwierdzenia w danych. Wynika z nich, że opodatkowanie górnictwa kształtuje się na przeciętnym dla całej gospodarki poziomie. Liczne opłaty specyficzne dla sektora nie wpływają w istotny sposób na konkurencyjność tej branży, gdyż są one niewielkie i mają niewielki udział w całkowitym opodatkowaniu kopalni. Jednocześnie jawne oraz ukryte subsydia sprawiają, że górnictwo wnosi do budżetu państwa o połowę mniej środków w przeliczeniu na pracownika niż inne branże przemysłowe i usługowe, podkreślają autorzy.

Za dużo was do kopania węgla

Mitem jest twierdzenie, że górnictwo węgla kamiennego jest sektorem, który ma duży wpływ na polską gospodarkę – twierdzą również autorzy raportu. Co więcej, rola tej branży wciąż maleje, a w ostatnich latach jej wkład we wzrost gospodarczy kraju był w praktyce zerowy. Najwięcej bogactwa przysparzają Polsce branża informatyczna, fabryki samochodów, usługi i handel.

Więcej: http://natemat.pl/146077,gorniku-oddaj- ... ch-kopalni

: 23 cze 2015, 16:44
autor: NEVIL
Polski paradoks: mamy najtańszą żywność w UE, ale musimy na nią przeznaczać znacznie większą część swoich zarobków niż inne nacje
Zasada jest bardzo prosta: im bogatsze i zamożniejsze społeczeństwo, tym procentowy udział dochodów, które są przeznaczane na zakup żywności jest mniejszy (więcej wydaje się wówczas na przedmioty zbytku, dobra trwałe i luksusowe). Im społeczeństwo biedniejsze, tym procentowy udział dochodów, które są przeznaczane na zakup żywności jest większy (a tym samym mniejsze są wydatki przedmioty zbytku, dobra trwałe i luksusowe). Niestety wśród członków UE Polska należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii państw. Pod tym względem nieznacznie wyprzedzamy jedynie Rumunię, Litwę, Łotwę i Estonię...

Eurostat opublikował raport, zgodnie z którym najtańszą żywność w Europie można kupić w Bułgarii, na Węgrzech oraz w... Polsce. Mimo to Polacy należą do jednej z najuboższych nacji w Europie. Po czym można to poznać? - Po tym na co i w jakim udziale wydaje się zarobione pieniądze. Okazuje się, że mimo niemal najtańszej żywności w całej Unii Europejskiej Polacy, aby móc się wyżywić, muszą wydać o wiele większą część zarobionych przez siebie pieniędzy, aniżeli obywatele innych państw europejskich. A to jest bardzo poważny symptom biedy.

Okazuje się, że w 2013 roku udział wydatków na wyżywienie i mieszkanie w dochodach przeciętnego Kowalskiego wyniósł aż 46,3 proc. Dla porównania - udział wydatków na żywność i mieszkanie w dochodach przeciętnego obywatela Unii Europejskiej wynosi zaledwie 31 proc. (tj. ponad 15 proc. różnicy). Najgorzej wypadamy jeśli chodzi o udział wydatków na jedzenie - aż 1/4 dochodów przeciętnego Polaka jest przeznaczana na ten cel. Dla porównania - przeciętny Francuz na jedzenie wydaje 16 proc. swoich dochodów, przeciętny Niemiec - 12,1 proc., a Brytyjczyk jedynie 11,8 proc. Co to oznacza w praktyce? Przeciętny obywatel państw zachodnioeuropejskich znacznie więcej swoich dochodów może przeznaczyć na inne wydatki, takie jak odzież, zdrowie, kultura, dobra trwałe czy dobra luksusowe. Po opłaceniu kosztów mieszkania i żywności zostaje mu bowiem w kieszeni znacznie więcej pieniędzy niż przeciętnemu Polakowi. Z kolei przeciętnemu Kowalskiemu - mimo nominalnie najtańszej żywności w całej Europie - po opłaceniu kosztów związanych z jedzeniem i mieszkaniem, zostaje znacznie mniej na przedmioty zbytku, dobra trwałe i luksusowe w porównaniu z tym co zostaje statystycznemu Niemcowi, Francuzowi czy Holendrowi.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0232 ... -biedy.htm

: 23 cze 2015, 16:53
autor: NEVIL
Ten, kto ukradł 153 mld zł z OFE w celu spłaty zaciągniętych przez siebie długów, nie może wzbudzać zaufania
Obrazek
Platformiane władze z Tuskiem, Rostowskim i Komorowskim na czele dokonały największego w historii Polski skoku na kasę, grabiąc z emerytalnych kont oszczędnościowych należących do Polaków kwotę 153 mld zł. Wielkie wywłaszczenie 16 mln Polaków z ich własnych oszczędności przeszło przez Sejm w ekspresowym tempie. Wszystko po to, aby rząd miał pieniądze na spłatę wygenerowanych przez siebie długów.

Rząd Tuska twierdził, że przyjęta ustawa o grabieży pieniędzy z OFE do ZUS jest zgodna z konstytucją. Ich zdaniem środki odkładane w OFE to własność publiczna, tak więc można ją było swobodnie przesuwać pomiędzy rachunkami OFE a ZUS, bez należnego odszkodowania. Na zupełnie innym stanowisku stali radcowie Prokuratorii Generalnej (ekspertyza z 23 października 2013), Komisja Nadzoru Finansowego oraz spora grupa niezależnych prawników. Ich zdaniem pieniędzy w OFE nie można zaliczyć do środków publicznych, stanowiły one własność niepaństwową, tym samym rząd dokonał "klasycznego" wywłaszczenia bez odszkodowania, za które państwo winno wypłacić należne odszkodowanie.

Jerzy Stępień - były prezes Trybunału Konstytucyjnego - podał swego czasu dwa konkretne argumenty za tym, że środki zgromadzone w OFE były prywatną, a nie państwową, własnością. Pierwszy z nich, to zapisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (KRO). W 2004 roku wprowadzono nowelizacją do KRO zapis stwierdzający, że środki z OFE stanowią majątek wspólny małżonków. - "Co może być bardziej prywatnego od majątku małżonków?" - pytał się retorycznie Stępień. Drugi argument jest następujący - środkami o charakterze publicznym (rząd chce by tak właśnie traktowano oszczędności w OFE) nie można obracać na giełdzie. Tymczasem otwarte fundusze emerytalne oszczędnościami Polaków na giełdzie obracały. Z uwagi na powyższe, zdaniem prof. Stępnia, środki w OFE mają charakter prywatny, a nie publiczny, a ich odebranie należy nazywać wywłaszczeniem, za które rząd winien zapłacić stosowne odszkodowanie.

Niestety, żadnego odszkodowania od rządu nie otrzymaliśmy. Ekipa Platformy Obywatelskiej każdemu z nas skonfiskowała połowę zgromadzonych w OFE emerytalnych oszczędności. W zamian dostaliśmy 153 mld tuskowych "ZUS'coinów", które mogą się okazać nic nie wartą obietnicą bez pokrycia.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0232 ... ulecia.htm

: 23 cze 2015, 17:20
autor: NEVIL
Komentarze:

Zdziwiony?

Większe szczęście dla Polski niż odejście tego małostkowego cynika zdarzy się dopiero jesienią w wyborach, takich jak on poleci więcej. Na dziś to dobra wiadomość.

-------------------------------

mazursky

Miś Kamiński=Radek Sikorski=Bogdan Borusewicz=Paweł Zalewski=Kaziu Marcinkiewicz ...ten sam typ BUCA na tej samej platformie! ...i nie szukałbym subtelnych różnic! Dedykuję słowa Cejrowskiego: 'Won!'


------------------------------

Polak

Skoro menel PO w białym kołnierzyku Nowak zaczyna powoli "wracać na salony" to obawiam się ze taki bufon jak Sikorski jeszcze dlugo pogrzeje różne stanowiska i będzie zatruwał życie zwyklych Polaków.


========================

List do Radka Sikorskiego. Swoje talenty zmarnowałeś na własną prośbę. Życzę Ci opamiętania i dystansu, zanim stoczysz się do końca...
Obrazek

Radku!


Zwracam się do Ciebie w ten sposób, bo przecież kiedyś byliśmy na „ty”. Obecny stan jest trudny do zdeterminowania, bo okazałeś się tak niezdolny do znoszenia krytyki, że można było odnieść wrażenie, iż o dawnej znajomości zapomniałeś. W tych nielicznych okresach, kiedy nie blokowałeś mnie na Twitterze i, bywało, komentowałeś jakieś moje wpisy, zwracałeś się do mnie „panie redaktorze”. No, ale skoro nie jesteś ani sekretarzem generalnym NATO, ani wysokim przedstawicielem UE do spraw zagranicznych, ani nawet ministrem obrony, spraw zagranicznych czy choćby marszałkiem Sejmu, a po prostu szeregowym posłem – uznałem, że mogę przynajmniej chwilowo wrócić do dawnej formy.

Serdecznie Ci gratuluję! Myślę, że spotyka Cię właśnie bardzo dobra życiowa zmiana, a będzie jeszcze lepsza, jeśli w ogóle nie znajdziesz się w polskim parlamencie w kolejnej kadencji. To zmiana dobra i dla Polski, i dla Ciebie, i dla nas wszystkich, którzy musieliśmy Cię z obowiązku słuchać i oglądać. Wiele razy mówiłem i pisałem o tym, dlaczego swoją ocenę Ciebie, zawartą w przedmowie do wywiadu rzeki „Strefa zdekomunizowana” uważam za jeden z największych moich błędów. Nie chcę tutaj powtarzać długich wywodów, więc postaram się być możliwie lakoniczny.

Tak – miałeś niewątpliwie potencjał, sporą wiedzę, przydatne znajomości, prezencję, obycie w świecie i otrzaskanie z najróżniejszymi stanowiskami i instytucjami. Słowem – wiele cech, które czynią dobrego polityka, choćby to nawet był polityk z innej niż nasza bajki, gdy idzie o poglądy. Tym przykrzej patrzeć, jak te zasoby zmarnowałeś z powodu swoich wad, których nie próbowałeś nawet zwalczać. Może dlatego, że nie miałeś świadomości ich istnienia. A może dlatego, że nie uznawałeś ich za wady.

Po pierwsze – okazałeś się całkowicie impregnowany na krytykę. Uznałeś, że nie musisz swoich posunięć specjalnie uzasadniać i tłumaczyć, a kto ich nie rozumie i nie akceptuje, ten debil. Dotyczyło to nie tylko Twoich działań w sferze ściśle politycznej, ale także sposobu zachowania jako człowieka. Wpadłeś w pułapkę paragrafu 22: nie słuchałeś nawet życzliwych Ci krytyków, którzy mogliby Ci powiedzieć, że jedną z Twoich największych wad jest to, że nie umiesz słuchać krytyków.

Ciąg dalszy na następnej stronie.
Obrazek
Więcej: http://wpolityce.pl/polityka/257005-lis ... a?strona=1

: 23 cze 2015, 23:02
autor: NEVIL
Komentarz:

andrej988 /

Sila polskiej armii jest duza ilosc wypasionych generalow (kilku szczuplych tez mamy), co z tego ze budzet jest wysoki skoro wiekszosc idzie na wynagrodzenia i emeryury wojskowe. Polski przemysl obronny prawie nie produkuje zadnej nowoczesnej broni, zadnych znaczacych systemow rakietowych, zadnych samolotow bojowych, nie potrafi wyprodukowac podwozia armaty samojezdnej to wstyd nasi inzynierowie, no ale jakie uczelnie takie wyniki, poprostu dziadowskie panstwo!
=======================
Ponad tysiąc złotych - tyle każdy Polak da w tym roku na armię
Obrazek

Prawie 40 miliardów złotych wydamy w 2015 roku na armię - wynika z raportu opublikowanego przez NATO. To trzy razy więcej niż 15 lat temu, ale do europejskiej czołówki wciąż nam daleko. Cztery razy więcej wydają Niemcy i Francuzi, a prawie 6 razy - Brytyjczycy.


Jeszcze 15 lat temu Polska przeznaczała na zbrojenia niewiele ponad 13 miliardów złotych. Dziś jest to już prawie 39 miliardów. Ta kwota plasuje nas w czołówce krajów członkowskich NATO. Dużo więcej wydają tylko takie potęgi jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja czy Niemcy. Na podobnym poziomie plasują się natomiast militarne wydatki w Hiszpanii, Włoszech, Kanadzie i Turcji.

Więcej:
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... l#A4253699

: 23 cze 2015, 23:29
autor: NEVIL
Cofamy się do roku 1995 ?
================

Komentarze:

Gośćiówa

Tam POwinna być głowa Thuska żeby przyPOminała ludziom kto jest autorem tej hiperinflacji!!!


--------------------------

GośćEwa

Jakoś tak kobieco wygląda Sobieski. To chociaż wąsy trzeba domalować i będzie płeć umowna.


========================

Preludium hiperinflacji? NBP wyemituje banknot 500 złotowy
Obrazek
Narodowy Bank Polski planuje emisję banknotu o nominale 500 zł - poinformował dziś na konferencji prezes banku centralnego Marek Belka. Zastrzegł, że nowy banknot nie wejdzie do emisji przed 2017 rokiem.

Na banknocie o nominale 500 zł znaleźć się ma wizerunek króla Jana III Sobieskiego.

Jak powiedział we wtorek Belka, NBP rozpoczyna prace nad tym banknotem. "Celem wprowadzenia nowego nominału jest obniżenie kosztów emisji i sprawne zarządzanie zapasem strategicznym banknotów przechowywanych przez NBP. Nie planujemy wprowadzenia banknotów 500 zł do obiegu przed rokiem 2017" - zaznaczył szef NBP.

Belka zapowiedział druk kolejnego banknotu z polskim władcą podczas konferencji poświęconej zmodernizowanemu banknotowi o nominale 200 zł, który ma otrzymać nowe zabezpieczenia.

"NBP zlecił Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych produkcję zmodernizowanego banknotu 200 zł. Wprowadzenie do obiegu nowej emisji 200 zł zaplanowane jest na luty 2016 r. Przed tą data żaden zmodernizowany banknot 200 zł nie trafi do obiegu" - mówił szef banku centralnego.

Wyjaśnił, że modernizacja zabezpieczeń banknotów 200 zł ma charakter czysto techniczny. Dotychczasowe banknoty o tym nominale pozostają w obiegu bezterminowo i nadal będą prawnym środkiem płatniczym. "Wizerunki banknotów pozostają bez zmian, natomiast zmieniają się niektóre zabezpieczenia. Nowe banknoty 200 zł zostaną udostępnione profesjonalnym uczestnikom obrotu gotówkowego w czwartym kwartale bieżącego roku w celu dostosowania urządzeń sortujących i samoobsługowych" - poinformował prezes NBP.

Emisja zmodernizowanego nominału 200 zł ma zakończyć proces modernizacji banknotów z serii „Władcy polscy” będącej w obiegu od 1995 r.

Prezes banku centralnego wyjaśnił, że NBP od kilku lat wprowadza zmiany w obszarze zarządzania polską gotówką. W 2014 r. wprowadzono do obiegu zmodernizowane banknoty 10 zł, 20 zł, 50 zł i 100 zł oraz zmieniono stop dla monet o nominałach 1, 2 i 5 gr. "NBP już unowocześnił swój park maszynowy i zarządzanie obszarem kasowo-skarbcowym. Wszystkie te prace mają na celu podniesienie bezpieczeństwa polskiej gotówki oraz optymalizację kosztów związanych z emisją znaków pieniężnych" - dodał Belka.

Zmodernizowany banknot 200 zł będzie nieco jaśniejszy od obecnego, co ułatwi dostrzeżenie znaku wodnego. Nie będzie na nim hologramu, który obecnie znajduje się na lewo od wizerunku króla Zygmunta I Starego.

Na przedniej stronie banknotu na jasnym polu po lewej stronie będzie widać - podczas oglądania pod światło - wizerunek króla i oznaczenie nominału. Niżej znajdzie się trójkąt złożony z drobnych kółek wyczuwalnych w dotyku, co umożliwi rozpoznawanie banknotu przez osoby niewidome. Na przedniej stronie będą też widoczne fragmenty nitki zabezpieczającej, płynnie zmieniające kolor ze złotego na zielony. Wzór szachownicy znajdujący się na nitce będzie się poruszał w obu płaszczyznach.

Ponadto na przedniej stronie znajdzie się ozdobny element graficzny zwieńczony koroną zmieniający płynnie kolor ze złotego na zielony. Podobnie, jak na nitce wzór szachownicy będzie się poruszał w obu płaszczyznach. Na krótszych krawędziach banknotu będzie widoczny i wyczuwalny w dotyku układ linii.

Na odwrotnej stronie wprowadzone zostanie złoty opalizujący ornament. Podczas oglądania pod światło owalu znajdującego się po lewej stronie elementy graficzne banknotu uzupełnią się i stworzą pełny obraz korony w owalu. Cyfrowe oznaczenie nominału i ozdobny wzór pod nim zostaną wydrukowane złotą farbą.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/20273- ... 00-zlotowy

: 24 cze 2015, 13:20
autor: NEVIL

Nasza gra o tron
Obrazek
Kobiety w polityce? U nas? Tak, to stało się możliwe. Czy to wypadek przy pracy? Już wcześniej, gdy działała opozycja, a mężczyźni w stanie wojennym zostali zapuszkowani „pod celą”, to one wydawały tygodnik Mazowsze, zajmowały się organizacją wszystkiego, przygotowywały paczki, roznosiły trefne materiały. Potem zostały dyskretnie wycofane. Pogardliwie nazwane ciotkami rewolucji. A wujków rewolucji nie ma? Nikt nie odważyłby się nazwać Władka Frasyniuka wujkiem rewolucji, podziwiany za odwagę, jest postacią kultową. Pamiętam go z czasów walki o złagodzenie ustawy antyaborcyjnej, którą to akcję organizowała Barbara Labuda.

Mam do niego pretensję za ostatnią wypowiedź na temat starcia w kampanii wyborczej dwóch kobiet. Ewy Kopacz i Beaty Szydło. Będą walczyły o tron, o rządy krajem. „Gra o tron” zdetronizowała „House of cards”, w obu tych serialach mężczyźni i kobiety walczą o władzę. Frankowi w „domku z kart” pomaga żona Claire. Żony, kochanki, podwładne są bardzo ważne i liczą się w grze. O tron.

Władysław Frasyniuk zabrał głos w tej sprawie. Niestety. „Po męsku” i z góry zapodał, że BĘDZIE TO WALKA KOBIET W KISIELU! Ludzie pomyślcie tylko, żadna z tych startujących do tronu pań nie epatuje seksem, nie wykorzystuje wdzięków, nie umizga się, nie kręci tyłkiem i nie potrząsa biustem. A przecież walki w kisielu służą podniecaniu facetów, podnoszeniu ich, powiedzmy delikatnie, organu na wysokość zadania. Gadanie o gołych laskach zmagających się w kisielu w przypadku Ewy Kopacz, która w Smoleńsku zajmowała się ofiarami, gdy Antoni M. uciekł na samą wieść o tym co się stało, czy o Beacie Szydło, zdolnej polityczce, umiejącej wygrywać, jest nieprzyzwoitą i typowo seksistowską wypowiedzią. Wiem że za Beatą Szydło ciągnie się ambicja prezesa Kaczyńskiego, a także welon z mgły smoleńskiej, która pewnie zasłoni nam oczy, jeśli PiS wygra te wybory. Wiem, że prezydent elekt popiera te spiskowe teorie, a do tego pamiętam, że chciał karać lekarzy za In vitro, liczę trochę wpływ jego żony, niekoniecznie taki, jaki ma Claire Underwood na Franka.

Pewnie wyjdą znów spod ziemi zombie księdza Oko, może zaczną się egzorcyzmy posłów i senatorów, będą rozpoczynały obrady w parlamencie. Tak może być, tym niemniej Beata Szydło pokazała umiejętności, jakich mogą pozazdrościć jej polityczni mężczyźni. Kisiel jest w tym przypadku najbardziej nietrafioną metaforą.

Mam nadzieję, że nasza legenda, Władysław Frasyniuk przeprosi obie kandydatki, powoła się na zaćmienie umysłu spowodowane czymkolwiek, może nadmiernym spożyciem kisielu truskawkowego?

źródło: http://krystynakofta.natemat.pl/146511,nasza-gra-o-tron

: 24 cze 2015, 15:55
autor: NEVIL
Komentarze:

jot

Ministra nie widzi problemu,cala PO nie widzi problemu i oby jak najczesciej to powtarzali.Premierka Ewka tez nie widzi problemu,jedyny problem od wiekow to PiS i Jaroslaw.

-----------------------

jol

Ależ ta p. much jest żałosna,odstrasza ludzi mową i gadką.


-----------------------

Stary Jurek

Pani ministra ma kilkanaście słówek w zasobie intelektualnym i je klepie w najprzeróżniejszych konfiguracjach,w zależności od potrzeb tematycznych.Ich liczba nie przekracza stu,wsłuchajcie się

==========================

Złote usta sztabu PO wystartowały ze swoją szopką. Tak trzymać, a Mucha zatopi PO, jak niegdyś Stadion Narodowy.
Obrazek
Szopka z Joanną Muchą w roli głównej zaczęła się szybciej niż można było się spodziewać.

Zaskakująca decyzja kadrowa w PO, by to Joanna Mucha została ustami sztabu Platformy, już przynosi pierwsze efekty. Złote usta sztabu PO ogłosiły swój stosunek do afery taśmowej:

Jestem zwolenniczką tego, że o tym powinni zdecydować wyborcy - powiedziała Joanna Mucha w „Kropce nad i”, pytana o to, czy w parlamencie powinni znaleźć się bohaterowie afery taśmowej.

Okazało się bowiem, że aż 80 procent ankietowanych w sondażu dla „Faktów” TVN i TVN24 uważa, że osoby pojawiające się w podsłuchanych rozmowach nie powinny startować w jesiennych wyborach parlamentarnych.

To jednak żaden problem dla pani Muchy.

Jestem zwolenniczką tego, żeby te osoby znalazły miejsce na liście wyborczej i wyborcy podejmą decyzję - czy nadal akceptują te osoby, czy nadal chcą, żeby uczestniczyły w polityce, czy też mają inne zdanie

— rzekły złote usta PO.

I tu mam pewną zagwozdkę. Zastanawiam się czy pani Mucha zdradziła się w tej chwili ze swoją skrajną niekompetencją i niewiedzą, dotyczącą przebiegu wyborów, czy może raczej z uśmiechem na ustach postanowiła zrobić idiotów z wyborców.

W tym pierwszym wariancie musiała posłanka PO nie doczytać w Internecie, z którego pewnie nadal czerpie wiedzę o życiu, jak w czasach, gdy kierowała resortem sportu, że wyborach parlamentarnych głosujemy na listę i ugrupowanie, nie mając jako wyborcy żadnego wpływu na kolejność na listach. Nie ma więc możliwości, by to głosujący Polacy pokazali czerwoną kartkę konkretnym politykom. No chyba, że genialny plan Joanny Muchy polega na tym, by w ogóle zniechęcić Polaków do głosowania na listę PO. Jeśli taka jest propozycja pani poseł, to wypada powtórnie pogratulować władzom partii wyboru rzecznika sztabu. Jeśli zaś pani poseł postanowiła zakpić z wyborców, to gwarantuję, że oni się połapią, bo są mądrzejsi, niż pani poseł się wydaje.

A władze Platformy trzeba jak najczęściej chwalić za decyzję o zrobieniu Joanny Muchy rzecznikiem sztabu, bo jak się połapią, co zrobili, to jeszcze ją odwołają. A tak będzie kupa śmiechu, a PO zatonie jesienią jak niegdyś Stadion Narodowy.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/257116-zlo ... n-narodowy

: 25 cze 2015, 11:08
autor: NEVIL
Naprawili most, bo zagrażał ich bezpieczeństwu, trafili na policję oskarżeni o samowolkę budowlaną
Obrazek
Społeczeństwo obywatelskie to aktywni obywatele, którzy nie czekają bezczynnie na to, co zrobi dla nich państwo, tylko biorą sprawy w swoje ręce. Niestety czasem za pracę dla innych, pomoc i troskę o bezpieczeństwo można być za ukaranym.

Brak słów, to ręce opadają. Zgłaszają nas na policję za to, że zrobiliśmy robotę za nich? Śmiechu warte i tyle!

—mówi rozgoryczony sołtys wsi Kije w województwie lubuskim.

Co się stało?

Wieś jest podzielona starym drewnianym mostem. Sołtys Roman Wilczyński w czasie oględzin stwierdził, że jest on w katastrofalnym stanie.

Okazało się, że pękła główna belka podtrzymująca całość. Konstrukcja w każdej chwili groziła zawaleniem

—informuje „Gazeta Lubuska”.

Sołtys zwrócił się po pomoc do zarządzającego mostem powiatu zielonogórskiego, a ten natychmiast go zamknął, zamknął też sprawę, nie zważając na to, że część wsi została odcięta od świata.

Starosta poinformował mieszkańców miejscowości, że na remont przeprawy potrzebne jest 30 tysięcy złotych.

Mieszkańcy zaproponowali, że sami wyremontują przeprawę dużo taniej. Poprosili więc o interwencję burmistrza, żeby przejął most od starosty. Na spotkaniu w urzędzie gminy usłyszeli, że mogą działać

—czytamy w gazecie.

Mieszkańcy od razu zabrali się do pracy i most wyremontowali w czasie tygodnia. I wtedy zaczęły się problemy. Powiatowy zarząd dróg zgłosił sprawę policji. Mieszkańców wsi oskarżono o samowolę budowlaną.

Sprawdzimy, czy doszło do popełnienia czynu zabronionego. Wszystkie dokumenty, które zbierzemy, wyślemy celem sprawdzenia do prokuratury

—powiedziała rzecznik zielonogórskiej policji Małgorzata Stanisławska.

Ciekawe tylko czy gdyby na walącym się moście przed remontem komuś coś stało, reakcja władz byłby równie szybka i stanowcza?

źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/25652 ... -budowlana

: 25 cze 2015, 14:14
autor: NEVIL
Fiskus nabywa strzelby w celu skuteczniejszego ściągania należności
Obrazek
Fiskus ma wiele instrumentów do ścigania podatników i ściągania należności rzekomo przez obywatela posiadanych. Teraz otrzyma kolejny instrument - broń palną.

I niestety nie jest to żart, ponieważ przetarg jest oficjalny i jawny. Chodzi o strzelby.

Siły specjalne kontroli skarbowej i celnej mają zostać doposażone w strzelby gładkolufowe. Ministerstwo opublikowało na stronie internetowej ogłoszenie w tej sprawie.

Po co fiskusowi broń? Jak sam twierdzi po to by ścigać przestępców winnych pieniądze Skarbowi Państwa. Rzecz w tym, iż sam rozpisany przetarg nie ma w tym zakresie doprecyzowanego zapisu, tym samym strzelbę będzie można użyć wobec każdego.

Jak informują producenci, strzelby gładkolufowe służą do samoobrony, wymuszania posłuszeństwa, obezwładniania przestępców, tłumienia zamieszek, niszczenia osłon.

Niestety - obywatele strzelb do obrony przed fiskusem nie otrzymają.


źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/20292- ... naleznosci

: 25 cze 2015, 14:34
autor: NEVIL

Wyprzedaż: PO, Tusk i Kopacz sprzedali majątek narodowy o wartości 58,615 mld złotych
Rząd PO prowadził na polskiej gospodarce bardziej rabunkową politykę niż zaborcy ponad sto lat wcześniej. Na ile szacowana jest wartość wyprzedanego w prywatne ręce, przynoszącego zyski państwowego majątku?

Według różnych danych może być to przynajmniej 58 mld złotych.

W 2008-2014 władze naszego kraju dokonały wyprzedaży majątku należącego do Skarbu Państwa (m.in. banki, kopalnie czy zakłady produkcyjne) za łączną kwotę 58,615 mld zł.

Na co poszły pieniądze z tej rabunkowej wyprzedaży? Bynajmniej nie na budowę dróg czy innej infrastruktury - PO spłacało zobowiązania kredytowe, które samo zaciągnęło.

1 - PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.: sprzedaż 17 proc. akcji za 6 mld 543 mln zł

2 - Jastrzębska Spółka Węglowa: sprzedaż 33,1 proc. akcji za 4 mld 830 mln zł

3 - Bank PKO BP S.A.: sprzedaż 9,62 proc. akcji za 3 mld 943 mln zł

4 - Energa S.A.: sprzedaż 34,18 proc. akcji za 2 mld 800 mln zł

5 - KGHM S.A.: sprzedaż 10 proc. akcji za 2 mld zł

6 - PKP Cargo S.A.: sprzedaż 48,29 proc. akcji za 1 mld 420 mln zł

7 - Bank Gospodarki Żywnościowej S.A.: sprzedaż 37,49 proc. akcji za 1 mld 97 mln zł

8 - Zespół Elektrowni "Pątnów-Adamów-Konin" S.A.: sprzedaż 50 proc. akcji za 681,5 mln zł

9 - Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach S.A.: sprzedaż 12,13 proc. akcji za 625,5 mln zł

10 - Ciech S.A.: sprzedaż 37,90 proc. akcji za 619,1 mln zł

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/20291- ... o-wartosci

: 26 cze 2015, 09:20
autor: NEVIL
W okresie rządów Tuska i Kopacz zadłużenie kraju zwiększyło się o 100% osiągając pułap biliona zł (tj. tysiąca miliardów!)

W ubiegłym roku rząd powiększył zadłużenie Polaków o kolejne 74,6 mld zł. Tylko w pierwszym kwartale tego roku zadłużenie naszego kraju wzrosło o następne 26,5 mld zł, przyrastając w rekordowym tempie o 294 mln zł dziennie. Jeśli nie uwzględnić operacji z rządową grabieżą pieniędzy zgromadzonych na rachunkach emerytalnych w OFE, to całkowity dług sektora instytucji rządowych i samorządowych przekroczył już pułap biliona złotych (tj. tysiąca miliardów) i obecnie wynosi 1.033,7 bln zł!


Uderzający w nas paradoks budżetowy polega na tym, że mimo dobrej sytuacji makroekonomicznej i wysokiego (jak na Europę) wzrostu gospodarczego, rząd Platformy nieustannie zaciąga nowe długi, powiększając tym samym całkowite zadłużenie naszego kraju. Eksperci nie mają wątpliwości: szybko rosnący dług w czasie stosunkowo dobrej koniunktury gospodarczej to bomba z opóźnionym zapłonem. Gdy przyjdzie spowolnienie gospodarcze - a zgodnie z cyklem przyjdzie na pewno już za rok, najdalej za dwa - rząd będzie musiał ponownie ciąć wydatki i podnosić obywatelom podatki. Wszystko po to, aby znaleźć pieniądze na spłatę długów zaciągniętych w czasie prosperity.

Niestety rząd Ewy Kopacz nie ma koncepcji jak uzdrowić finansową sytuację naszego kraju wykorzystując dosyć dobrą sytuację makroekonomiczną. Na ten rok przyjął mało ambitny budżet. Zakłada on utrzymanie wysokiego deficytu, wysokich obciążeń podatkowych oraz rosnącego zadłużenia. Na potwierdzenie tego ostatniego warto przytoczyć garść oficjalnych statystyk publikowanych przez Ministerstwo Finansów, zgodnie z którymi zadłużenie Skarbu Państwa w styczniu b.r. wzrosło o 10 mld 869 mln zł, w lutym aż o 12 mld 6 mln zł, natomiast w marcu o kolejne 3 mld 620 mln zł. Łącznie daje to nam astronomiczną kwotę 26 mld 495 mln zł, co oznacza, że zadłużenie we wspomnianym pierwszym kwartale 2015 roku przyrastało dziennie o ponad 294 milionów złotych! Podkreślam - DZIENNIE! Nie ważne czy był to piątek, świątek czy niedziela. Każdego dnia dług rósł w zastraszającym tempie.

By lepiej zobrazować skalę wzrostu zadłużenia w pierwszym kwartale b.r. poniżej prezentuję jeszcze jedno porównanie - Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy podczas tegorocznego finału zebrała łącznie 53,1 mln zł. Aby uzbierać pieniądze, które pokryłyby kwotę o jaką zwiększył się dług naszego kraju od stycznia do marca (26,5 mld zł), ekipa Jerzego Owsiaka musiałaby zorganizować... 499 takich finałów! Nie powinno nas zatem dziwić, że platformiana ekipa dokonała gigantycznego osiągnięcia zwiększając w ciągu 8 lat zadłużenie naszego kraju o 100 proc., przebijając przy tym granicę tysiąca miliardów zł. Jak tak dalej pójdzie podzielimy los Grecji. Niestety...

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0233 ... splaty.htm

: 26 cze 2015, 19:51
autor: NEVIL
Obrazek
Ewa Kopacz przepchnęła przez Sejmu ustawę o in vitro. Złamała nie tylko opór opozycji z PiS i okolic, ale przede wszystkim opór wewnątrz partii. Jak? Właśnie zaczyna się proces układania list wyborczych, nad którym Kopacz ma właściwie pełną kontrolę. – Nacisk był naprawdę mocny – mówi nam członek "frakcji konserwatywnej" w PO o głosowaniu ws. in vitro.

Sejm przegłosował jedną z najtrudniejszych ustaw ostatnich lat. Walka o in vitro toczyła się jeszcze za rządów SLD, ale rozgłosu nabrała w poprzedniej kadencji. Donald Tusk otwarcie opowiadał się za in vitro, a nawet za jego finansowaniem z budżetu, ale przekonywał, że ustawy nie da się uchwalić, bo blokuje ją silne skrzydło konserwatywne.

"Niebywała presja"

Więcej: http://natemat.pl/146773,konserwatywne- ... la-ogromna