Komentarze:
marinaklen
Rosyjscy najeźdźcy powinni wiedzieć, że z obcego państwa agresorzy rosyjscy wracają WYŁĄCZNIE jako ładunek o kryptonimie 200.
--------------------------
moskwasadowa
Daj Boże, wkrótce rosyjskich żołnierzy naprawdę nie będzie w Donbasie. Zostaną po cichu zakopani w ojczyźnie.
=============================
Lotnisko w Doniecku - ukraiński Stalingrad
Donieckie lotnisko staje się dla Ukraińców symbolem heroicznego oporu, a dla Rosjan cmentarzem. Po klęsce poniesionej w poprzednich atakach w piątek Rosjanie przypuścili kolejny szturm
Lotnisko w Doniecku od miesięcy jest bronione przez ukraińskich żołnierzy. O ich odwadze i doświadczeniu w Kijowie krążą już legendy. Nazywani są "Cyborgami", bo mimo nieustannego ostrzału są praktycznie niezniszczalni i potrafią zadawać przeciwnikowi duże straty.
"Dzień dobry. Naprawdę dobry! Nasze Cyborgi bez poważnych strat, trzymają się. Wczoraj urządzili atakującym kolejny Stalingrad" - napisał w piątek rano na Facebooku niejaki Pasza K., który utrzymuje kontakt z obrońcami lotniska.
W środę i czwartek ukraińskie pozycje były wielokrotnie ostrzeliwane i szturmowane przez bojowników i rosyjskich żołnierzy. Wszystkie szturmy odparto. Ekspert wojskowy Dmytro Tymczuk poinformował, że separatystyczny batalion Opłot stracił ok. 40 proc. składu osobowego. Sami separatyści potwierdzają te informacje.
Relacja rebelianta: zmęczyliśmy się, wynosząc zabitych towarzyszy
Ukraińska Agencja Informacyjna UNIAN cytuje wpis, który się pojawił na jednym z rosyjskich forów internetowych. Autor - rebeliant uczestniczący w walkach o lotnisko - dokładnie relacjonuje sytuację z czwartku 2 października. Opisuje dwa szturmy. W pierwszym, porannym, wzięło udział ok. 400 bojowników z różnych batalionów oraz 60 rosyjskich żołnierzy specnazu. Atakujący otrzymali wsparcie artyleryjskie moździerzy oraz haubic rozlokowanych w Makiejewce. Mieli też do dyspozycji 8 czołgów, kilka transporterów opancerzonych, gąsienicowych i kołowych.
Część bojowników przy wsparciu dwóch czołgów poszła dokonać zwiadu walki. Ich czołgi zostały od razu zniszczone, a resztę nakrył celny ogień artyleryjski i z broni automatycznej. Atak drugiej grupy zakończył się podobnie. Przy tym autor wpisu twierdzi, że ze 130 bojowników przeżyło tylko 14. O godz. 13 przybyli rosyjscy żołnierze z 30 czołgami T-72. Lotnisko zostało nakryte ogniem artyleryjskim i szturmującym Rosjanom udało się początkowo zdobyć stary terminal i częściowo zdobyć nowy. "Ale z nowego terminala nikt nie wrócił" - dodaje autor.
Później Rosjanie zostali wyparci przez Ukraińców z wszystkich zajętych budynków. "Trupów pełno, a Ukropy [tak separatyści nazywają Ukraińców] jeszcze żartują przez krótkofalówki Dokładnej liczby strat nie jestem w stanie wskazać, ale na pewno nie mniej niż 200" - kończy wpis bojownik.
Trudno zweryfikować, czy za tą relacją kryje się rzeczywisty uczestnik walk, ale jego informacje potwierdza Aleksandr Niegriebieckij, deputowany rady miasta Złatoust w obwodzie czelabińskim w Rosji, który pojechał do Doniecka "bronić Rosjan przed faszyzmem". Niegriebieckij udzielił wywiadu rosyjskiej agencji informacyjnej URA.ru pierwszego października.
"Już 8 dzień walczymy [o lotnisko]. Przedwczoraj nas rozstrzeliwali, jak chcieli. Bezmyślne dowództwo nas zostawiło. Przez to ponieśliśmy bardzo duże straty i zmęczyliśmy się, wynosząc swoich towarzyszy" - opowiadał deputowany.
Przy tym przybysz z Uralu okazał się bardzo otwarty. Przyznał, że w jego oddziale 90 proc. składu to Rosjanie.
"Sam jestem w szoku: oni jadą do Rosji, a my przyjeżdżamy tutaj! Oni nie chcą bronić swojej ziemi" - dziwi się Niegriebieckij. Sam jednak nadal zamierza bronić "braci Słowian i ruskich ziem przed faszystami".
Tymczasem w piątek dokonano częściowej rotacji ukraińskich żołnierzy broniących lotnisko. Oprócz Cyborgów, czyli żołnierzy sił powietrznodesantowych, lotniska bronią również ochotnicy z batalionu Prawego Sektora, na linii frontu przebywa z nimi ich lider Dmytro Jarosz.
W piątek po południu okazało się, że bojownicy znów zaatakowali. Tym razem ruszyli do szturmu pod osłoną granatów dymnych. Udało się im zająć część starego terminala. Rzecznik prasowy ATO Władysław Sieliezniow poinformował, że ukraińscy żołnierze kontratakują.
Wcześniej rzecznik prasowy Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko powiadomił o rosyjskich posiłkach i czołgach, artylerii i dronach ściągniętych na pozycje wokół lotniska. Również w okolicy Mariupola ukraiński zwiad zaobserwował pojawienie się nowego rosyjskiego ciężkiego sprzętu i oddziałów przerzuconych z obwodu rostowskiego.
Rosja - hojna nowa ojczyzna zdrajców
O swoje bezpieczeństwo nie muszą się za to martwić przedstawiciele ekipy obalonej przez Majdan. W piątek doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Heraszczenko na Facebooku napisał, że były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, były premier Mykoła Azarow i były prokurator generalny Wiktor Pszonka oraz ich rodziny otrzymali obywatelstwo rosyjskie.
Doradca ministra twierdzi, że informacja pochodzi ze źródeł operacyjnych. Prezydent Rosji miał nadać obywatelstwo Janukowyczowi i jego otoczeniu specjalnym dekretem. "Za zdradę interesów Ukrainy"- skomentował Heraszczenko.
Służba prasowa Federalnej Służby Migracyjnej Rosji oraz sekretarz prasowy Kremla odmówili komentowania tej sprawy.
Nieco światła na to, jak się żyje "wysokim" uciekinierom z Ukrainy w Rosji, rzucił dziennikarz "Ukraińskiej Prawdy" Serhij Łeszczenko. W piątek poinformował na blogu o podmoskiewskiej nieruchomości byłego premiera Azarowa. Ukraińskiemu dziennikarzowi udało się dotrzeć do dokumentów, z których wynika, że rodzina Azarowa ma dom na jednym z elitarnych osiedli w obwodzie moskiewskim. Konkretnie na działce nr 35 na zamkniętym osiedlu Monolit we wsi Woronino w rejonie istrinskim. Osiedle jest samowystarczalne, znajdują się tu m.in. przedszkola, szkoła, korty tenisowe i cerkiew (były premier słynął z religijności).
Według dokumentów Azarow stał się właścicielem domu i 40-arowej działki 21 marca 2014 roku. Wartość nieruchomości wynosi 8,5 mln dolarów. Co kolejny raz dowodzi, że trud bycia wysokim urzędnikiem na Ukrainie był opłacany nie tylko z oficjalnych źródeł.
Merkel: Europo, pomóż Ukrainie!
W piątek kanclerz Angela Merkel w przemówieniu z okazji 24. rocznicy zjednoczenia Niemiec wezwała Europejczyków do udzielenia wsparcia Ukrainie i innym krajom Europy Wschodniej. - My, Niemcy, nie możemy innym odmawiać tego, co sami uzyskaliśmy w procesie zjednoczenia kraju, czyli prawa do decydowania o własnej przyszłości - powiedziała podczas Dnia Jedności Niemiec w Hanowerze. Odnosząc się do wydarzeń na Ukrainie, niemiecka kanclerz stwierdziła, że prawo międzynarodowe i terytorialna integralność państwa zostały "jawnie podeptane".
źródło:
http://wyborcza.pl/1,75477,16748268,Lot ... html#CukGW