Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

warto zauważać niuanse

Podkreślmy, że ekonomista stwierdza konieczność "pobudzenia polskiej gospodarki", zaś rządowa szczujnia utrzymuje, że na podstawie wskaźników ekonomicznych gospodarka wrze, kipi i jest cudnie.

-------------------------------

Wuj

Każdy obywatel utożsamia się z państwem,jeśli państwo dba o obywatela,obywatel postrzega państwo jako swojego opiekuna i kreuje w nim ducha patriotyzmu.Takie są mechanizmy socjologii.

===========================

Sadowski: Zmiany, jakie proponuje Andrzej Duda, mają sens. Liczyć powinno się nie dobro budżetu, ale obywateli
Obrazek
Zarówno obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie kwoty wolnej od podatku czy zasiłek w wysokości 500 złotych na każde dziecko to propozycje, które mają sens i mogą pobudzić polską gospodarkę – ocenia ekonomista Andrzej Sadowski. Jednak w ślad za takimi zmianami muszą iść inne reformy.

Zmiany, jakie proponuje Andrzej Duda, mogą mieć sens, ale tylko w sytuacji gdy równolegle do nich przeprowadzone zostaną gruntowne reformy, które umożliwią pobudzenie polskiej gospodarki

— zaznacza na łamach „Super Expressu” ekonomista.

W jego opinii twierdzenie, że propozycje prezydenta elekta stanowią ogromne obciążenie dla budżetu państwa są nieuprawnione.

Nieuprawnione jest twierdzenie, że najważniejsze jest nieobciążanie budżetu państwa. Gdyby tak było, to idealnym okresem byłaby PRL, w której państwowe było praktycznie wszystko i państwo zabierało pieniądze obywatelom. Skoro ten model został odrzucony, oznacza to, że nie ma sensu do niego wracać. Liczyć powinno się nie dobro budżetu, ale obywateli

— podkreśla Sadowski.

Ekonomista wszystkim krytykom pomysłu zasiłku po 500 złotych na każde dziecko przypomina doświadczenie Estonii, która wprowadziła podobne świadczenie

Tego typu rozwiązania przyczyniają się do zwiększenia liczby urodzeń. Jednak problemem naszej gospodarki jest nie tylko to, by dzieci rodziło się jak najwięcej, ale przede wszystkim to, by gdy dzieci te dorosną, miały szanse na znalezienie pracy. Tego typu zmiany, jakie proponuje Andrzej Duda, mogą mieć sens, ale tylko w sytuacji gdy równolegle do nich przeprowadzone zostaną gruntowne reformy, które umożliwią pobudzenie polskiej gospodarki

— dodaje ekonomista.

Jednocześnie wskazał on, że od kilku lat w Ministerstwie Gospodarki leży analiza zawierająca listę kilkunastu tysięcy przepisów hamujących rozwój gospodarczy, a uchylenie tych przepisów „z dnia na dzień przyczyniłoby się do niesamowitego pobudzenia polskiej gospodarki”.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/254517-sad ... -obywateli
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

antychryst

Zapomnieli o abonamencie rtv. Główna obietnica dla głupich Polaków. Dla głupich.

--------------------------

Wexel

Myślę,że chodzi o eliminację części elektoratu studenckiego, który do października będzie na różnych wyjazdach zagranicznych.

--------------------------

wladek

Indyk. Kojarzy mi się indyk, z jego inteligencją. Ten co myślał o niedzieli.

-------------------------

tedd

czego się nie robi aby tylko utrzymać WLADZE!!!!!!!

=======================
Platforma knuje o przyśpieszeniu wyborów! „Projekty Andrzeja Dudy zostaną przyblokowane”
Obrazek
Potwierdzają się informacje portalu wPolityce.pl., że Platforma Obywatelska, po klęsce w wyborach prezydenckich, rozważa przyśpieszenie elekcji parlamentarnej. Zamiast w październiku, nowy Sejm miałby zostać wyłoniony już na początku września.

Jak podaje „Wprost”, scenariuszy rozwiązania Sejmu i przyśpieszonych wyborów parlamentarnych omawiany był w ścisłym gronie liderów Platformy.

Na zarządzie wyszedł z taką koncepcją Bogdan Borusewicz. Uważał, że dzięki skróceniu kadencji Platforma przestanie tracić poparcie w sondażach

— relacjonuje tygodnik.

Wcześniejszy niż we wrześniu termin odrzucono, gdyż - jak tłumaczy „Wprost” - byłby dla Platformy niebezpieczny, bo jej wyborcy odpoczywaliby na wakacjach.

Dlaczego Platforma planuje „ucieczkę do przodu”? Według tygodnika, obóz władzy chce za wszelką cenę zablokować przed wyborami możliwość prezentacji w Sejmie projektów ustaw, które zapowiedział Andrzej Duda.

Tego rząd obawia się najbardziej. Platforma wie, że projektów firmowanych przez prezydenta Andrzeja Dudę nie da się po prostu odrzucić czy zamrozić. PO będzie musiała wdać się w zabójcze dla niej spory, czemu z przyjemnością będzie przyglądało się PiS

— opisuje „Wprost”.

Tygodnik cytuje przerażonego działacza Platformy:

Oni nas po prostu zasypią projektami ustaw. Nie odeprzemy tego – boi się platformers.

Platforma zdaje sobie sprawę, że na samorozwiązanie Sejmu nie zgodzi się PiS, więc rozpatrywany jest wariant „kontrolowanej” dymisji rządu Ewy Kopacz, czego skutkiem miałoby być skrócenie kadencji Sejmu i wcześniejsze wybory.

Plan Kaczyńskiego, żeby kampanię wyborczą prowadzić w Sejmie, spali na panewce. Projekty Andrzeja Dudy zostaną przyblokowane. (…) Wybory we wrześniu uderzyłyby także w przygotowywane nowe projekty polityczne. Mniej czasu na organizację komitetów wyborczych mieliby Paweł Kukiz i Ryszard Petru

— opisuje tygodnik.

Wraz z przyśpieszonymi wyborami miałoby odbyć się referendum dotyczące m.in. jednomandatowych okręgów wyborczych.

Plan napotyka jednak na opór w samej Platformie. Przyśpieszonych wyborów mają bać się Ewa Kopacz i Grzegorz Schetyna. Dlatego równolegle przygotowywany jest inny scenariusz, zakładający rekonstrukcję rządu i „nowe otwarcie” Platformy. Miałoby ono polegać na powrocie do programu z 2007 r., czyli m.in. do postulatów zmiany konstytucji, likwidacji Senatu, zmniejszenia liczby posłów do 230 i ograniczenia immunitetu.

Problem w tym, że chyba już nikt nie da się nabrać na odkurzone przeboje Platformy, która od ośmiu lat obywatelskość ma tylko w nazwie.

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/254535-pla ... yblokowane
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

10 sposobów manipulowania społeczeństwem stosowanych przez platformiane władze i sprzyjające im media
Obrazek

Odwracaj uwagę od rzeczy istotnych i ważnych. Skup się na emocjach i mów do społeczeństwa jak do małego dziecka. Twórz problemy, po czym proponuj sposoby ich rozwiązania. Wszelkie zmiany wprowadzaj stopniowo. Utwierdź społeczeństwo w przekonaniu, że dobrze jest być przeciętnym, a na końcu zamień społeczny bunt w poczucie winy. Powyższe techniki wyjaśniają dlaczego ekipa Platformy Obywatelskiej rządzi krajem już 8 rok z rzędu.


Poniżej prezentuję 10 sposobów oszukiwania społeczeństwa spisanych przez Noama Chomsky'ego. Przez ostatnie kilka lat takimi właśnie technikami raczyła nas ekipa Platformy Obywatelskiej wraz ze współpracującymi z nią mediami.

Sposób nr 1. Odwróć uwagę:
Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki. „Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, bez czasu na myślenie”.

Sposób nr 2. Stwórz problemy, po czym zaproponuj ich rozwiązanie:
Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

Sposób nr 3. Stopniuj zmiany:
Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980 i 1990: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.

Sposób nr 4. Odwlekaj zmiany:

Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, masy, mają zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.

Sposób nr 5. Mów do społeczeństwa jak do małego dziecka:

Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? „Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat”.

Sposób nr 6. Skup się na emocjach, nie na refleksji:
Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.

Sposób nr 7. Utrzymaj społeczeństwo w ignorancji i przeciętności:
Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. „Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała”.

Sposób nr 8. Utwierdź społeczeństwo w przekonaniu, że dobrze jest być przeciętnym:
Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.

Sposób nr 9. Zamień bunt na poczucie winy:

Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!

Sposób nr 10. Poznaj ludzi lepiej niż oni samych siebie:

Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0228 ... skyego.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Dorcia

W Norwegii po przkroczeniu 30 km na godz zabieraja prawo jazdy i dostaja mandat i nikt sie nie burzy. wypadkow prawie wcale nie ma a u nas ludzie jezdza jak szalency i trza ich nauczyc jezdzic, bo kazdy chce byc bezpieczny. mieszkam na wsi i nie chodnikow i nie raz doszlo do tragedii. ci ktorzy sie tak burza to niech moze pomysla ze ich dziecko czasem moze isc ulica i przez nadmierna predkosc moze stracic dziecko.
---------------------

antyz

Jeżdżę samochodem grubo ponad trzydzieści lat. Nigdy nie zostałem zatrzymany przez policję bez powodu. Zapłaciłem kilka mandatów, większość za przekroczenie prędkości,( maksymalne to było 32 km/h) i nie mam o to pretensji do nikogo. Gdy kilka lat temu dostałem zdjęcie z przekroczeniem 12 km/h i symbolicznym mandatem, stwierdziłem, że wystarczy mojej głupoty, są lepsze sposoby wydawania pieniędzy na cmentarz nie ma co się spieszyć a nie chciałbym się przyczynić do tego aby inna osoba "dzięki" mojej głupocie trafiła tam przedwcześnie. Dojechać na czas zawsze zdążę. Jeśli zrozumiemy, że nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo innych ludzi jest w naszych rękach to żadne przepisy, w tym drogowe nie będą nam przeszkadzały".
==========================
Zabieranie prawa jazdy zgodne z konstytucją? Prawnicy mają wątpliwości
Obrazek
Od dwóch tygodni na polskich drogach funkcjonują nowe przepisy. Za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 50 kilometrów na godzinę grozi nie tylko mandat i punkty karne, ale również utrata prawa jazdy na trzy miesiące. Eksperci sygnalizują jednak, że takie przepisy są niezgodne z ustawą zasadniczą.

Nowe przepisy znacznie zaostrzają sankcje dla kierowców za niektóre wykroczenia i przestępstwa. Wydłużono do 15 lat okres, na jaki orzekany jest zakaz prowadzenia pojazdów dla pijanych kierowców, przy czym nie będzie on mógł być krótszy niż 3 lata. Kierujący po alkoholu dostają od dwóch tygodni również po kieszeni. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd może stosować karę w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. złotych, w przypadku osoby, którą złapano po raz pierwszy oraz nie mniejszej niż 10 tys. zł., dla recydywistów.

Od 18 maja dużo więcej ryzykują też kierowcy, którzy prowadzą pojazd bez uprawnień. Będzie za to grozić grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do 2 lat. Do tej pory było to wykroczenie, zagrożone dużo niższą karą.

Prawo jazdy stracą natomiast ci, którzy będą przewozić w samochodzie więcej osób, niż zezwala na to jego pojemność, określona w dowodzie rejestracyjnym. Taka sama kara czeka również piratów drogowych, którzy w terenie zabudowanym przekroczą prędkość o więcej niż 50 kilometrów na godzinę.

Wątpliwości prawników

Więcej: http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiado ... 17652.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Wystąpienie Wojciecha Cichego: pokazaliśmy im żółtą kartkę, tylko po to, by na jesień pokazać im czerwoną
– Czy nie zastanawia was, jaką politykę prowadzą rządzący przed wyborami? Nagłe obietnice zmian, tematy zastępcze, tematy in vitro, związków partnerskich, pomników. Chcemy dumnej i bogatej Polski. Tej siły już nie powstrzymacie. Dziś pokazaliśmy im żółtą kartkę, tylko po to, by na jesień pokazać im czerwoną – powiedział Wojciech Cichy z mównicy sejmowej. Wystąpienie miało miejsce podczas XXI Sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży.
Obrazek
– Prawdziwym problemem naszego pokolenia jest brak perspektyw na przyszłość i wielka emigracja młodych ludzi. (...) większość młodych ludzi nie wiąże przyszłości z tym krajem – powiedział Wojciech Cichy w Sejmie.

– Proszę mi powiedzieć, jak to się stało, że 70 proc. tegorocznych maturzystów chce wyjechać z tego kraju? Ja wam powiem. Nie chcemy upadłej służby zdrowia, kiedy i tak za wszystko płacimy prywatnie. Nie chcemy niedziałającego systemu emerytalnego, który okrada nasze rodziny. Nie chcemy podatku dochodowego, który karze uczciwie zarabiających, a nagradza krętaczy – wyliczał.

– Czy nie zastanawia was, jaką politykę prowadzą rządzący przed wyborami? Nagłe obietnice zmian, tematy zastępcze, tematy in vitro, związków partnerskich, pomników – oceniał rząd.

I dodał: "chcemy dumnej i bogatej Polski". – Tej siły już nie powstrzymacie. Dziś pokazaliśmy im żółtą kartkę, tylko po to, by na jesień pokazać im czerwoną – podkreślił, po czym wyjął czerwoną kartkę. Jego wystąpienie zostało gorąco przyjęte.

Więcej + video: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wystapie ... ien/7m5dy1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Platformersi obsadzili zarząd nieistniejącej elektrowni jądrowej i przyznali sobie atomowe pensje po 100 tys. zł. A ty, szaraku, zdychaj za 1500 zł...
Obrazek
Platformiane władze naszego kraju od 6 lat (!) nie potrafią nawet wybrać lokalizacji dla planowanej elektrowni atomowej, a co dopiero wziąć się na poważnie za jej budowę. Ostatni raport NIK nie pozostawia złudzeń - pierwsza polska siłownia jądrowa prawdopodobnie nie będzie ukończona do 2025 roku i nastąpi kolejne opóźnienie (pierwotnie miała powstać już 2020 roku). Mimo to, ekipa rządowa zdecydowała o utworzeniu specjalnych spółek Skarbu Państwa, które mają zarządzać budową elektrowni. W zarządach tych spółek zasiadali ludzie powiązani z Platformą, którzy co miesiąc pobierali "atomowe" pensje sięgające nawet 100 tys. zł. By żyło się lepiej... swoim!

Dziennikarze "Gazety Wyborczej" ustalili, że płace w zarządzie spółek należących do państwowego koncernu Polska Grupa Energetyczna (PGE), które miały się zajmować budową polskiej elektrowni atomowej, wynosiły prawie 100 tys. zł miesięcznie. Gazeta dotarła do oświadczenia majątkowego Zdzisława Gawlika - byłego wiceprezesa w atomowych spółkach należących do państwowego PGE (tj. PGE Energia Jądrowa i PGE EJ 1). W pierwszej połowie 2013 r. uzyskał dochód w wysokości 599 340 zł, czyli niemal 100 tys. zł miesięcznie. Co ciekawe i warte podkreślenia - Gawlik w latach 2007 - 2012 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, zaś w wyborach parlamentarnych w 2011 roku kandydował z ramienia Platformy Obywatelskiej do Senatu.

Podobnie było z innym człowiekiem Platformy - Aleksandrem Gradem. Najpierw piastował stanowisko ministra skarbu w rządzie Donalda Tuska (to on bezpośrednio odpowiada za likwidację polskiego przemysłu stoczniowego). Po odejściu z polityki w czerwcu 2012 roku - natychmiast trafił na stołek prezesa wspomnianych powyżej spółek PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1. Początkowo nie chciał ujawnić ile zarabia. Zrobił to dopiero pod naciskiem mediów i opinii publicznej. Okazało się, że miesięcznie otrzymywał po 55 tys. zł. Szacuje się, że przez 1,5 roku piastowania funkcji prezesa Grad mógł zarobić blisko milion złotych. Co ciekawe - po odejściu z PGE trafił do zarządu innej spółki Skarbu Państwa - Tauronu. Według doniesień medialnych zarabia tam miesięcznie do 120 tys. złotych.

W kontekście powyższego nie powinny nas dziwić coraz częstsze opinie ekspertów, którzy twierdzą że projekt pt. "pierwsza polska elektrownia atomowa" jest wymysłem czysto politycznym, dającym ciepłe posadki i wymierne korzyści dla wąskiej grupy członków ekipy rządowej, nie mającym jednak z ekonomicznego punktu widzenia najmniejszego sensu. Fakty są takie, że mimo upływu wielu lat (już sześciu) i gigantycznych pieniędzy przelanych na ciepłe posadki, nadal nie widać efektów i nic nie wskazuje na to, aby budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej miała rzeczywiście ruszyć. Z perspektywy czasu można nawet zaryzykować stwierdzenie, że temat "atomu" okazał się być jedynie kolorowym wabikiem dla mediów i platformianego elektoratu, pustą narracją, która miała odwrócić uwagę od nieudolności rządu Platformy i PSL-u w sferze bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Przy okazji zaś pozwolono napchać kieszenie kolesiom poustawianym we władzach i radach nadzorczych spółek zarządzających nieistniejącą elektrownią. By żyło się lepiej!

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0229 ... trowni.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Buta i arogancja funkcjonariuszy rządowych nie zna granic! Podniesienie kwoty wolnej do 8 tys. zł nazywają "populizmem"!
Obrazek
Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik prasowy rządu PO-PSL, w wywiadzie dla TVP Info powiedziała, że postulat zwiększenia kwoty wolnej od podatku dla zwykłych ludzi do wysokości 8 tys. zł jest "populistyczny" i w proponowanym kształcie nie zostanie przyjęty przez platformiane władze. Jestem pewien, że ta jawna arogancja wobec polskiego społeczeństwa, skończy się już niebawem fatalnym wynikiem wyborczym...

Przypomnijmy, że prezydent elekt Andrzej Duda obiecał, że tuż po objęciu urzędu złoży w Sejmie projekt ustawy zwiększającej kwotę wolną od podatku do wysokości 8 tys. zł. Pytana w TVP Info o ten projekt Małgorzata Kidawa-Błońska odpowiedziała, że "PO nie będzie ulegała populizmowi" (sic!). Podniesienie kwoty wolnej od PIT w kształcie proponowanym przez Dudę jest jej zdaniem nie do przyjęcia. – "To są ogromne pieniądze. Nie zmieniając niczego innego, naszego państwa na to nie stać" – stwierdziła.

W tym miejscu należy powiedzieć - "stop!" - i przypomnieć pani rzecznik rządu, że to nie państwo daje obywatelom pieniądze, ale to obywatele oddają swoje ciężko zarobione pieniądze państwu. Rządowa biurokracja zawsze będzie wydawać co najmniej tyle (przeważnie więcej) niż pobiera od obywateli. Władze nigdy nie będą oszczędzały, chyba że zostaną do tego przymuszone. A można to zrobić tylko w jeden sposób - poprzez podjęcie decyzji o obniżce podatków. Dopiero to wymusza realne cięcia w budżecie na administację i biurokrację. Tak więc pani Kidawa-Błońsko - odwagi! Wiem, że dacie radę!

W kontekście powyższego warto przypomnieć, że w Polsce obowiązuje obecnie jedna z najniższych w Europie kwot wolnych od podatku (3091 zł), która na domiar złego nie była aktualizowana od 8 lat, czyli czasu przejęcia władzy przez ekipę Platformy i PSL. Na początku roku grupa posłów chciała to zmienić i wniosła do Sejmu projekt ustawy zwiększającej kwotę wolną do poziomu ok. 6500 zł, czyli równowartości rocznego minimum egzystencji. Niestety chorzy na fiskalizm politycy PO-PSL byli innego zdania i projekt ten uwalili już na pierwszym czytaniu. Czy z projektem prezydenta-elekta będzie podobnie?

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul5/0229 ... lizmem.htm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

brochu

to nie poparcie spada tylko uchodzi powietrze z napompowanych sondazy, ktore mialy wprowadzic PL spoleczenstwo w blad podczas wyborow prezydenckich!!!... jak widac nie zyje sie nie zylo i za PO nie bedzie zylo sie dobrze.. .mlodzi juz to widza i pokazuja to!
--------------------------------
~Wyborca

Paweł Kukiz będzie kandydował w jesiennych wyborach parlamentarnych. Muzyk podkreśla, że startował w kampanii prezydenckiej po to, by wejść z dużą grupą do Sejmu. - Ciężko to sobie wyobrazić, ale trzeba. Nie chcę, ale muszę. Chcę zmienić konstytucję, chcę zmienić ustrój państwa – powiedział Paweł Kukiz na antenie Radia Zet.


===================================
Młodzi są wściekli. PO powinna rozmawiać z ludźmi "bez wyższości"
- Platforma musi postawić na nowe twarze i zmienić polityczny kierunek. Politycy powinni pozbyć się naturalnego dla nich przekonania o wyższości nad innymi i zacząć inaczej rozmawiać z ludźmi - tłumaczy w rozmowie z Interią politolog prof. Roman Bäcker.
Obrazek
Najnowsze sondaże nie pozostawiają złudzeń. Poparcie dla PO wciąż spada. Obecnie partię wyprzedza nie tylko odwieczny rywal - Prawo i Sprawiedliwość, ale nawet nieistniejące jeszcze ugrupowanie Pawła Kukiza.

Według badań przeprowadzonych przez Millward Brown, poważnym zagrożeniem dla PO jest również nowe stowarzyszenie Ryszarda Petru - NowoczesnaPL. To ono może odebrać Platformie najwięcej elektoratu.

W perspektywie tak czarnych scenariuszy, kilku bardziej konserwatywnych posłów PO wypytywało o możliwość przejścia w szeregi PiS. Choć to jedynie nieoficjalne informacje, wyraźnie wskazują na nerwowość w partii.

Zdaniem prof. Romana Bäckera, przyjęcie nowych posłów mogłoby być sposobem PiS na zwiększenie wpływów , ponieważ poparcie dla danej osoby przenosi się na całą partię, do której dany polityk się przenosi. Z podobnych metod w 2007 skorzystała właśnie Platforma.

- Jednak takie działania przynoszą jedynie chwilowy rezultat i na dłuższą metę mogą być dla partii scentralizowanej, podporządkowanej jednej woli dość ryzykowne - wskazuje politolog. - Do tej pory PiS radził sobie szybko i sprawnie z tymi, którzy choć przez chwilę pomyśleli, że mogą być samodzielni i niezależni od prezesa - przypomina ekspert.

Znużenie rządami PO

Więcej: http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/new ... Id,1829704
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

mik

dzisiaj komorowski mówi o 26 leciu wolności...właśnie było widać na tym filmie wolność w wydaniu tajnych współpracowników służb specjalnych PRLu....i ci sami tajniacy dalej są przy korycie.jak długo ?


========================
Dzień Wolności? To przede wszystkim rocznica zamachu na polską wolność. Obalenie rządu Olszewskiego w czasie "nocy teczek" utrzymało układ przy władzy. WIDEO
Obrazek

To była rozstrzygająca noc dla dalszych losów Polski. 4 czerwca 1992 roku, w tzw. noc teczek, upadł rząd Jana Olszewskiego. Bezpośrednią przyczyną oporu większości Sejmu była obawa przed kompromitacją, jakiej musieliby doświadczyć politycy po ujawnieniu przez szefa MSW Antoniego Macierewicza archiwaliów SB - listy polityków figurujących w archiwach MSW jako konfidenci komunistycznych służb specjalnych. Na liście tej znajdował się m.in. Lech Wałęsa, który 4 czerwca wnioskował o odwołanie premiera.


Jak doszło do obalenia rządu, który chciał dekomunizacji Polski? Najdobitniej o kulisach „nocy teczek” opowiada film „Nocna zmiana”.

Więcej + film: http://wpolityce.pl/polityka/254902-dzi ... adzy-wideo
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Czyje są banki w Polsce? Sprawdziliśmy kapitał największych instytucji finansowych
Obrazek
Niewiele jest w Polsce banków, które można nazwać w stu procentach polskimi. Kwestia własności tych instytucji wróciła ze względu na deklarację złożoną przez prezydenta elekta Andrzeja Dudę - banki należy repolonizować. Finanse WP sprawdziły, kto jest właścicielem największych instytucji finansowych w Polsce. O tym, czyje są polskie banki przeczytasz w naszym raporcie.

Polski system bankowy jest zdecydowanie inny niż w większości krajów starej UE. Jak wynika z analizy Komisji Nadzoru Finansowego, w Unii Europejskiej średnia udziału kapitału zagranicznego w aktywach sektora bankowego wynosi około 30 procent.

Z kolei w naszej części Europy jest to znacznie więcej - w przypadku Polski dochodzi do 70 procent, natomiast w przypadku Estonii jest to nawet 90%. KNF wskazuje, że w większości krajów Europy Zachodniej udział kapitału zagranicznego w krajowym systemie bankowym nie przekracza 20 procent. Jednocześnie KNF powołuje się na dane, które dowodzą, że w całym regionie spada liczba banków krajowych. Ich miejsce wypełniają branki zagraniczne.

Jak to przejawia się w kapitale "polskich" banków? Na kolejnych stronach sprawdzisz, kto kontroluje polskie banki

Więcej: http://finanse.wp.pl/gid,17601738,kat,1 ... aid=114fc4
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

marcepan

Na jesieni trzeba wbic PO kolek osikowy w serce
---------------------------

Robokopo

Kopacz powinna odpowiedzieć za wszystkie swoje sprawki. Po pierwsze danie lekką rączką kasy dla reżimu na Ukrainie? Kto jej na to pozwolił? Jej pieniądze? Dlaczego Poroszenko nie zapłaci? Przewrót było tylko po to, żeby dorwać się do władzy.
==========================

Przyducha groźna dla PO
Obrazek
Jaka przyszłość czeka rządzących?
Duszno jest. Smutno. Znikąd nadziei. Wszyscy patrzą na siebie wilkiem i mają do siebie żal. Taka przyducha" – opisuje mi barwnie nastroje panujące w Platformie Obywatelskiej po klęsce wyborczej jeden z jej działaczy. Porównanie atmosfery w partii do wody, w której zaczyna brakować tlenu, jest trafne, ale i złowróżbne, bo przyducha w stawie czy jeziorze prowadzi zazwyczaj – zgodnie z encyklopedyczną definicją – do „masowego wymierania zamieszkujących go organizmów". Sondażowa równia pochyła, na jaką po porażce Bronisława Komorowskiego wkroczyła Platforma, zwiastuje, że w jej przypadku może być podobnie.

Rachunki kampanijnych krzywd w PO są długie, bolesne i wielowektorowe. Partyjni liderzy i otoczenie ustępującego prezydenta mają pretensje do sztabu – że był słaby organizacyjnie, że nie podpowiadał, co trzeba robić, że „męczył Bronka bezsensownymi tourami po kraju", nie chciał prowadzić akcji billboardowej, która doskonale udała się Andrzejowi Dudzie, i miotał się od przesadnej pewności wygranej po rozpaczliwą walkę o głosy.

Sztabowcy mają pretensje do partyjnych baronów, że nie wykazywali się inicjatywą, że bardziej myśleli o kampanii parlamentarnej niż prezydenckiej i nie potrafili nawet zorganizować ludzi na wyborcze wiece. I partia, i sztab mają żal do samego prezydenta i jego kancelaryjnych współpracowników, że byli zanadto rozleniwieni i pewni sukcesu, że zlekceważyli Dudę, że za późno zgodzili się na uruchomienie kampanii negatywnej... W takiej atmosferze trudno poważnie analizować przyczyny porażki, a jeszcze trudniej wyciągać z niej wnioski i tworzyć strategię na najbliższe miesiące.

Pierwsze, dość chaotyczne i nerwowe dociekania źródeł nagłej zmiany społecznych nastrojów i pojawienia się aż tak potężnej fali niechęci dla Komorowskiego i Platformy podpowiadają, że przegrany prezydent nie tylko skupił na sobie rozżalenie i rozczarowanie nijakością i słabościami ośmiu lat rządów jego rodzimej partii, nie tylko zapłacił za niedociągnięcia całej transformacji ustrojowej, ale – przede wszystkim – odpokutował za grzechy jego dawnych partyjnych kolegów.

Z wewnątrzpartyjnych badań wynika, że o ile wyborcy mogą jeszcze jakoś zrozumieć kroki takie jak podwyżka wieku emerytalnego czy „skok na OFE" (tłumacząc sobie, że „może tak było trzeba"), o tyle mają do Platformy gigantyczny żal o miękkie lądowanie skompromitowanych różnymi aferami działaczy, o wyjazd Donalda Tuska do Brukseli („poleniuchował i uciekł") czy pojawianie się i tolerowanie przez partie historii typu „zegarek Nowaka", „samochód Biernata" czy „egzamin Grabarczyka". Na ostatniej kampanijnej prostej doszły do tego jeszcze nagrania rozmowy Bieńkowska–Wojtunik, z których – w powszechnym odbiorze – wynikało, że oto jedna z kluczowych postaci ekipy Tuska uważa, że ktoś, kto pracuje za 6 tysięcy, musi być „albo złodziejem, albo idiotą". Pycha, arogancja, lekceważenie własnych zapowiedzi i oczekiwań wyborców w połączeniu z wywołanym przez Kukiza nastrojem antyestablishmentowego buntu i stymulowanym przez Dudę oczekiwaniem zmiany doprowadziły PO do przegranej w wyborach, które miały być lekkie, łatwe i przyjemne, a przyniosły wypowiadaną z ponurą miną konstatację „w d... dostajemy od tego chłystka".

O ile jednak rozpamiętywanie kampanii i poszukiwanie przyczyn klęski przynosi jeszcze jakieś rezultaty, o tyle z pomysłami, jak wybrnąć z „przyduchy", jest znacznie gorzej. Większość polityków PO uważa, że znalezienie kamienia filozoficznego czy też – jak mawia wicepremier Siemoniak – Świętego Graala, który cudownie odmieniłby oblicze i partii, i jej sondaży, będzie niesłychanie trudne.

Żaden pomysł – powrotu do korzeni programowych, reformy konstytucyjnej czy przetasowań personalnych w rządzie – nie wydaje się na tyle nowatorski i atrakcyjny, by w przywiędłą i zgorzkniałą partię wlać otuchę, a jej dawnym wyborcom przywrócić nadzieję na nowe otwarcie. Już widać, że wymuszona europejskim awansem, acz budząca nadzieje, zamiana Tuska na Kopacz nie przyniosła długotrwałego efektu, a pod nieobecność dzisiejszego prezydenta Rady Europejskiej partia jakoś zatraciła zdolność do wygrywania. Choć wśród liderów PO nie słabnie przekonanie, że to Ewa Kopacz powinna prowadzić partię do wyborów parlamentarnych i dopiero po nich powinno się przystąpić do debaty na temat tego, czy jest najlepszym z możliwych liderów, to jednocześnie wiara w nią i jej zdolności do wygrania starcia z PiS jest dziś zdecydowanie mniejsza niż na jesieni zeszłego roku. Choć politycy Platformy wciąż doceniają „decyzyjność" i umiejętność poruszania się premier w meandrach frakcyjnych tarć, to wiara w jej charyzmę i zdolności do uwodzenia wyborców radykalnie osłabły.

O ile jednak liderka Platformy Obywatelskiej może się troszczyć o partię i jej sondaże bardziej niż swoją najbliższą przyszłość, o tyle już wiele innych postaci, które od lat zasiadają w parlamencie i są powszechnie kojarzone z Platformą, spać spokojnie nie powinno.

Wśród partyjnej wierchuszki i otoczenia Ewy Kopacz dojrzewa pomysł przemeblowania najpierw medialnej aktywności, a potem wizerunku i personalnej polityki PO. Przebiegałoby to pod hasłem „więcej Trzaskowskiego, mniej Niesiołowskiego" i polegało na postawieniu na polityków młodszego pokolenia – takich właśnie jak wiceminister spraw zagranicznych (jest on najczęściej wymieniany w partyjnych gabinetach jako ten, który miałby być medialną, a może i polityczną przeciwwagą dla Andrzeja Dudy i Ryszarda Petru) czy nowy minister sprawiedliwości Borys Budka.

Operacja miałaby pokazać nie tylko to, że Platforma ma na swoim zapleczu działaczy młodych, zdolnych i niezgranych, ale także to, że potrafi odsunąć na bok – albo nawet usunąć – tych, którzy od lat uchodzili za świętych i nieusuwalnych. W PO dojrzewa zresztą przekonanie, że jeśli nie zrobi tego sama partia, to i tak dokonają tego obywatele. Już dziś bowiem widać, że najbliższe wybory, jeśli nawet nie przetrącą Platformie kręgosłupa, to solidnie przerzedzą jej parlamentarne szeregi. Z ponad 250-osobowej sejmowej i senackiej reprezentacji Platformy w listopadzie może pozostać połowa, i to przy założeniu, że partia utrzyma poparcie w okolicach 20 proc. Bo jeśli spadnie poniżej tego progu, to kto wie, czy osłabiana atakami opozycji i politycznych nowalijek nie podzieli losu AWS czy SLD, które po okresie rządzenia albo zniknęły z powierzchni ziemi, albo przetrwały w symbolicznym wymiarze.

źródło: http://www4.rp.pl/article/20150602/KRAJ/306029811
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

otto.zderzak

Na szczęście młodzi już odsunęli od władzy jednego populistę, Bronisława Ciula-Komorowskiego.

-----------------------

cmochall

Proste ,mlodzi do dziela ,starzy Was popra!

------------------------

volongoto41

Szejnfeld, ten z PO, powiedział, ze Komorowski przegrał "przez wynajętych sku...synów"...
Teraz Szejnfeld chodzi w czapce, aby nikt nie mógł odczytać jego myśli....
Panie Szejnfeld! Dziękujemy Wam czyli PO i PSL za system, w którym ci co kradną, pilnują tych co nie kradną, aby im nic nie ukradli ...


==========================
Oszukani, zagubieni, sfrustrowani i bezradni młodzi upomnieli się o odszkodowanie
Zmieniajcie system, ale nie dajcie się oszukać jak dzieci. Jak usuniecie tyrana, to nie czeka nas raj na Ziemi. Przyjdzie następna ekipa, może nieco lepsza, może gorsza, ale na pewno bardziej wygłodniała. System nie zmieni się. Chyba że zaproponujecie, co i jak zmienić. Na razie wymyśliliście JOW-y. I osiągnęliście wspaniały sukces - będzie referendum. Tego się trzymajcie!

Drodzy Młodzi Przyjaciele,

trzy lata temu opublikowałem w "Wyborczej" list do Was: młodych, wykształconych bezrobotnych "Zostaliście oszukani". Główną tezą było stwierdzenie, że wspólnie - rodzice, wychowawcy, nauczyciele akademiccy i politycy - oszukaliśmy Was, wmawiając, że uzyskanie dyplomu ukończenia studiów (a nie zdobycie wiedzy) jest gwarancją sukcesu życiowego. Jednocześnie zarzuciłem części z Was, że w wielu przypadkach zostaliście oszukani, bo chcieliście być oszukani. "Dobro nauki, to nie dobrobyt naukowców" - pisałem.

Ostatnie wydarzenia pokazały, że ci oszukani, zagubieni, sfrustrowani i bezradni upomnieli się o odszkodowanie. Rząd przeznaczył na to 2,5 mld złotych w formie finansowania 100 tys. pracy. Oznacza to średnie obciążenie każdej polskiej 4-osobowej rodziny kwotą ok. 250 zł. I słusznie, bo za błędy wychowawcze i za nieuczciwość należy płacić. Miejmy nadzieję, że pomoże to Wam w zdobyciu umiejętności, na które w przyszłości będzie popyt.

Idzie nowa rewolucja

Wasze żądania idą jednak znacznie dalej, wzywacie do zmiany systemu prawnego. Trudno mi Was nie wspierać, ponieważ kiedyś sam brałem udział w największej przygodzie mojego życia, w zrywie "Solidarności", który po kilku latach walki zmiażdżył realny socjalizm. Pamiętam wątpliwości starszych w 1980 r. Mówili nam: "Co wy robicie, nie pamiętacie, jak było za okupacji niemieckiej, nie doceniacie odbudowy Polski po wojnie, która skończyła się zaledwie 35 lat temu". I oto minęło następne 35 lat i szykuje się nowa rewolucja.

Drodzy młodzi przyjaciele, zmieniajcie system, ale nie dajcie się oszukać jak dzieci. Zmiana ekipy rządzącej może być środkiem, ale nie celem samym w sobie. To jest stare jak świat oszustwo cynicznych rewolucjonistów twierdzących, że jak usuniemy tyrana, to czeka nas raj na Ziemi. To nie tak.

Przyjdzie następna ekipa, może nieco lepsza, może nieco gorsza, ale na pewno bardziej wygłodniała. System nie zmieni się. Chyba że obok wyrażania marzeń, życzeń i oczekiwań zaproponujecie sposoby na to, jak je osiągnąć, to znaczy, co i jak zmienić.

Na razie wymyśliliście JOW-y. Nie wiem, czy to jest to mądry pomysł, ale porównując efektywność działania Senatu i samorządów, wyłonionych w okręgach jednomandatowych, z impotencją Sejmu, nabieram przekonania o sensowności takiego rozwiązania.

Osiągnęliście wspaniały sukces - zostanie przeprowadzone w tej sprawie referendum, co jeszcze miesiąc temu wydawało się całkowicie nierealne. Przekonajcie społeczeństwo, aby się wypowiedziało po Waszej myśli.

W 1980 r. było łatwiej. Zgadzaliśmy się, że trzeba pogonić komunistów, a potem zlikwidować cenzurę, wprowadzić wolność zrzeszania się w związki zawodowe i w partie polityczne, otworzyć granice, wprowadzić liberalną gospodarkę czy wyjść z Układu Warszawskiego. Udało się wspaniale.

Od 1990 r. Polska przeżyła najlepsze ćwierćwiecze w swojej 1000-letniej historii. Ale weterani "Solidarności" osiedli na laurach. Nie dziwcie się. Ja za "komuny" zarabiałem 17 dolarów miesięcznie, plus kartki na mięso, masło, cukier, wyroby czekoladopodobne, wódkę i papierosy. Teraz zarabiam 1700 dolarów, co prawda bez kartek, ale to mi całkowicie wystarcza. Nie wiem, co i jak trzeba przebudować i nie bardzo się palę do rewolucyjnych zmian. To Wasze zadanie - trzymam kciuki.

Spiszcie pomysły, wtedy zobaczycie, że sprawy się komplikują. Na przykład, jest atrakcyjny projekt, aby skrócić wiek emerytalny. Ale jeśli się go wprowadzi w życie, to czy aby go sfinansować należy obniżyć wysokość emerytur czy też podwyższyć Wasze składki? A może zrobić to na kredyt, który kiedyś będziecie musieli spłacić? Zastanówcie się, a może przeliczcie. Wszystkie potrzebne dane są w sieci. Nie dopuście, aby politycy myśleli za Was. Rozkwit Polski, jeżeli ma nastąpić, to musi być oparty na Waszym sukcesie.

Jak wygrać?

Pozwólcie, że teraz zdradzę Wam tajemnicę, jak osiągnąć osobisty sukces zawodowy. Tego nie powie Wam żaden polityk, boby go natychmiast wyrzucili z partii. Nie mówią Wam tego nawet rodzice czy nauczyciel, bo obawiają się, że ich wyśmiejecie. Ja też nie spodziewam się Waszych oklasków. Nie zależy mi na Waszych głosach, zależy mi nas Was. Posłuchajcie.

Podstawą sukcesu życiowego jest wykształcenie, aby je zdobyć, trzeba się rzetelnie uczyć. Programy 5-letnich studiów magisterskich są tak skonstruowane, że aby opanować przewidziany materiał jednego kierunku, przeciętnie zdolny człowiek powinien pracować 40 godzin tygodniowo przez 5 lat. I to nie ma znaczenia, że w wielu przypadkach do otrzymania dyplomu wystarczy wykazanie się kompetencjami społecznymi i umiejętnością pracy w grupie.

Wymagajcie od siebie więcej niż wymagają profesorowie, bo, zrozumcie, że oni są pośrednio płaceni od liczby wydanych dyplomów. Czasami wydaje mi się, że politycy wszystkich opcji z premedytacją dążą do tego, aby w naszym państwie było jak najwięcej inżynierów, którzy nie wiedzą, dlaczego samoloty unoszą się w powietrzu, ekonomistów, którzy mają problemy z procentami, prawników, nieznających zasad logiki, dziennikarzy, którzy uzyskali świadectwa maturalne po wykazaniu się zdolnością do rozumienia tekstów pisanych na poziomie 30 proc. czy też księży nieznających Ewangelii.

Największym ciosem zadanym społeczeństwu było usunięcie na wiele lat matematyki z listy obowiązkowych przedmiotów maturalnych. Skutki tego odczuwamy do tej pory. Podsumowując, zapewniam Was, że głęboko wierzę w to, że ciężki wysiłek studiowania przez 5 lat jest gwarancją, o ile nie przytrafią się jakieś nieszczęścia losowe, otrzymania dobrej pracy.

Następnie, w każdej pracy, na każdym stanowisku, należy pracować uczciwie, na 100 proc. swoich możliwości, stale się uczyć i ciągle szukać nowego, lepiej płatnego i bardziej ambitnego zajęcia. I w końcu, nie można pić, ćpać i łajdaczyć się. Są to warunki wystarczające do osiągnięcia sukcesu na miarę swoich zdolności. Niestety nie są to warunki konieczne, bo zdarza się, że sukces osiągnie również nieuk, leń i degenerat.

Na podstawie własnych doświadczeń życiowych jestem głęboko przekonany, że jest to znana od stuleci najpewniejsza i najprostsza instrukcja obsługi naszego życia. Jestem świadom, że nie jest ona ani szczególnie atrakcyjna, ani bardzo innowacyjna. No cóż, przykro mi, ale taki mamy Świat. Powodzenia.

*Jan Stanek jest profesorem Instytutu Fizyki im. Mariana Smoluchowskiego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie

źródło: http://wyborcza.pl/1,95892,18049424.html#MTstream
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

Jarek_LBN

Odpisze krótko!! Kurczak tak, ale nie ten za średnią cenę 5-6-7zł/kg To jest mięso nafaszerowane karmą GMO , która już na wstępie eliminuje to mięso. To całe GMO trafia do naszego organizmu i stąd czepia się nas tak wiele chorób , a głównie ludzkość zjada Rak pod różną postacią. Karma i woda jest faszerowana też antybiotykami, by kurczaki nie chorowały, ale to też dostaje się potem do naszego organizmu i osłabia nasz układ immunologiczny!! Dodatkowo, stosuje się w karmie podawanie kurczakom sterydów , po to by miały przerośnięty mięsień piersiowy i inne, ogólnie by było dużo mięsa w ciągu 3tyg.
Te sterydy trafiają również do naszego organizmu, i powodują otyłość i przerost niektórych gruczołów. Widział ktoś kiedyś 10-12 latki z piersiami? A dzisiaj takie dzieci wyglądają jak 18 latkowie!! Kurczak hodowlany to trucizna dla człowieka!! Kurczak czy nawet inne mięso jak najbardziej, ale tylko od rodziny ze wsi , gdzie jest kura karmiona na zbożu, chlebie, skorupkach jaj i naturalnie biega po podwórku, dziobnie trawę i robaka. Wieprzowina podobnie , swoja świnia dostaje paszę w postaci śruty ze zboża, ziemniaków powinno się dodawać pokrzywę i ewentualnie parę innych naturalnych składników. A nie paszę z mączką rybną czy innymi mielonymi kościami, antybiotykami, i sterydami!!
Ludzie, patrzcie na to co jecie, bo inaczej w młodym wieku na raka umrzecie!!


========================

Kurczak dobry na wszystko

Czym kierujesz się przy wyborze mięsa, jakie podajesz swojej rodzinie? Ceną, smakiem, właściwościami odżywczymi, a może kalorycznością? Jeśli wszystkie wymienione aspekty mają dla ciebie znaczenie, to znak, że powinieneś wybrać mięso z kurczaka.

Obrazek
Mimo iż w ostatnim roku ceny drobiu wzrosły, to i tak pozostaje on najtańszym z mięs. Średnia cena za kilogram całego kurczaka to tylko 6,83 zł - dla porównania: za kilogram schabu zapłacimy około 18 zł, czyli ponad dwukrotnie więcej! Jednak przystępna cena to niejedyne walory, jakie posiada mięso z kurczaka. Przekonajmy się, dlaczego warto wprowadzić go do naszej diety.

1. Budulec mięśni

Więcej: http://smaker.pl/farmio-kurczak-dobry-n ... l,strona,1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Gość Piątkowy

Pan P. jest mi zupełnie obojętny. Dla mnie prognozowanie w dziedzinie ekonomii ma tę samą właściwość co prognoza pogody: zazwyczaj sprawdza się na najbliższe 72 godziny.

---------------------------

Dyed Fox

Petru to zwykły bankster i lobbysta finansjery, to były asystent Balcerowicza i były główny ekonomista BPHu ,który nie chce opodatkować banków twierdząc fałszywie, że nie miałyby z czego zapłacić tego podatku i odbiłyby to sobie na klientach...nie dajcie się nabrać..

============================

6 CYTATÓW ujawniających rzeczywisty poziom ekonomicznych kompetencji Ryszarda Petru - zobacz kto chce sterować Polską gospodarką
Obrazek
Ryszard Petru kreuje sam siebie na wybitnego ekonomistę, jednak rzeczywistość jest inna. Twórca nowej partii Nowoczesna PL w istocie nie raz dawał przykład kompletnej, ekonomicznej indolencji.

Dowody? Proszę bardzo - oto tylko kilka cytatów obnażających rzeczywisty poziom kompetencji "wybitnego" ekonomisty Ryszarda Petru.

O składce rentowej:

Dzisiejsze problemy budżetowe nie wynikają z reformy emerytalnej, tylko z rozbudowanych wydatków państwa i nieodpowiedzialnej obniżki składki rentowej za rządów PiS.

WYJAŚNIENIE: W istocie obniżka składki rentowej za rządów PiS w latach 2005 - 2007 było jedną z najkorzystniejszych decyzji gospodarczych, zarówno dla pracowników jak i pracodawców.

O grexit:

W przypadku wyjścia Grecji ze strefy euro mielibyśmy wariant argentyński, tylko na większą skalę. Poupadałyby wszystkie firmy, które mają zobowiązania w euro, bo nagle musiałyby oddać o wiele więcej pieniędzy.

WYJAŚNIENIE: W rzeczywistości Grecja jest gotowa na grexit, gdyż obecnie nowy rząd prowadzi politykę "gry na kilku fortepianach" przez co Ateny mają o wiele więcej możliwości i wyjście z eurolandu nie jest dla niego najgorszą alternatywą.

A teraz kilka pereł. Czas na cytaty dotyczące kursu franka szwajcarskiego. Oto co na ten temat mówił Ryszard Petru jeszcze w 2015 roku:

Złoty będzie się wzmacniał. Kredyty we frankach jeszcze długo pozostaną bezpieczne i opłacalne.

Miał rację? Każdy frankowicz sam niech oceni, ale pójdźmy dalej:

Prognozy, że frank będzie niedługo kosztował 4 zł, są oderwane od rzeczywistości.

Bez komentarza. W tym tygodniu frank znowu osiągnął ponad 4 złote. Co w tej sytuacji prorokował Ryszard Petru?

Zbytnie umocnienie franka zabije szwajcarską gospodarkę. Nie może się więc utrzymać w dłuższej perspektywie czasu. To zarżnie eksport. Zarżnie też turystykę, która choćby w zimie ma tam olbrzymie znaczenie. W efekcie Szwajcaria będzie miała problemy, przestanie się więc opłacać inwestować we franka i może być wahnięcie w drugą stronę.

Czy Szwajcaria upadła? Wręcz przeciwnie - cieszy się rosnącym zaufaniem inwestorów. Ale na sam, sam koniec:

Jeżeli nie będzie jakiejś megakatastrofy, typu upadek Ukrainy, to jest duża szansa, że poziomu 3,20 zł za franka już nie zobaczymy. Nie jesteśmy w stabilnej sytuacji, ale jesteśmy w takiej sytuacji, że spać możemy wszyscy spokojnie.

Frankowiczu - śpisz?

Tak więc partia, która deklaruje się jako ruch wybitnych fachowców w istocie jest prowadzona przez ekonomistę, który pomylił się praktycznie we wszystkich kluczowych dla Polaków sprawach. Panie Petru, kończ Waść i wiadomo czego oszczędź.

źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/20129- ... gospodarka
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~Kvyat

: Co tam as w rękawie Skowrońskiej ! Reszta narodu ma ,,jockera" w rękach, a nie w rękawie... :-)

==========================

Krystyna Skowrońska z PO: mamy asa w rękawie
- Koszt obietnic złożonych przez Andrzeja Dudę jak wskazują ekonomiści to 330 mld złotych. To roczny budżet państwa. Nie pokazano jak to zrobić. Komu wziąć albo kogo obciążyć podatkiem – mówiła w programie "Polityka przy kawie" Krystyna Skowrońska z PO na temat zapowiedzi reform proponowanych przez prezydenta elekta. Jacek Sasin z PiS stwierdził, że te propozycje to ruch odważny, może kosztowny, ale który się zwróci.

Skowrońska zapytana o to, czy PO wyszła już z szoku pourazowego po przegranych wyborach prezydenckich, odpowiedziała, że jej partia wyciągnęła wnioski i chce do kampanii parlamentarnej wyjść wzmocniona. – Mamy asa w rękawie, ale to nie pora, by o nim rozmawiać. Spotykamy się w czerwcu na konwencji, która będzie mówiła o przyszłości i strategii. Będziemy mówili, jak trzeba z Polakami rozmawiać – zaznaczyła.

źródło + video: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/krystyna ... wie/h0rd3m
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM