44444 forum LUBIN.pl • jak tak można - Strona 2
Strona 2 z 3

: 05 lip 2005, 21:44
autor: Southman
Veldrin pisze:ja jeszcze niczego nie ocenzurowalem. poki co tylko strasze i twierdze ze wzajemne wyzywanie sie jest niezbyt kulturalnym zachowaniem.

to nie czasy realnego socjalizmu zeby kazda wypowiedz przechodzila przez rece cenzora (nie mylic z moderatorem).
jezeli ktos ma cos do powiedzenia nt moderowania postow zapraszam do utworzenia nowego tematu.

prosze trzymac sie tematu rozpoczetego przez SW.

:kosa:
Przykro mi, ale wciąłeś mi się w mój tekst "Wysłany: Wto Lip 05, 2005 16:12"
(być może przypadkowo w trakcie kiedy go tworzyłem) i usunąłeś cały akapit
- potraktowałem to jak próbę moderowania - jeśli nieumyślną - przepraszam...

Co do kultury wypowiedzi - tu kłania się trudne słowo hipokryzja;
twórca wątku "kulturalnie" insynuuje najpierw radnemu brak wykształcenia
i kompetencji (gdzie dowody?) :
ŚW pisze: Nie wnikam w jego kompetencje, ale wątpię w to aby je posiadał. Są w Lubinie osoby z wykształceniem, na pewno bardziej nadające się na to stanowisko pracy.
Aby tak twierdzić, trzeba by być przełożonym tego pana i mieć konkretne zarzuty względem
wykonywanej przez niego pracy... A tak, to jest za przeproszeniem, zwykła zawiść...
która zresztą cechuje pozostałą część wypowiedzi...
Poza tym, czemu nikt nie zwraca uwagi na to, kiedy polara21 "ch** ma nie strzelić"?
Np. znajoma dziewczyny pracuje na poczcie na pol etatu (!) jako kierowniczka (!!) biorac podobno na reke 2000 zl (!!!). I jak tu ma mnie ch_ _ _ nie strzelic. Teraz juz wiem czemu np. oplaty za przekaz na poczcie sa takie drogie.
A wszystko przez to ze jej ciocia chrzestna jest jakims tam dyrektorem departamentu (czy jakos tak).
Tylko dlatego, że wyraża święte oburzenie na rzeczywistość??? I to znowu poparte jakimś
"czy jakoś tak"....
Rzeczywiście, zareagowałem emocjonalnie - ale mam już dosyć pleniącej się wokoło obłudy,
kiedy wszyscy wokoło zareagowali na jeden przypadek podany przez ŚW jak na widelcu ze szczegółami (stąd wnoszę, że szczególnie tej osobie jest to wybitnie nie na rękę)
zaś gdyby mieli taką możliwość, to skwapliwie by z niej skorzystali, bo niestety czasy są takie, że bez układów i znajomości ciężko o pracę... To, jaki z tej pani jest pracownik, wyjdzie w praniu... tak jak z Szanownych przedmówców wyszłaby hipokryzja, gdyby byli
na jej miejscu... A na marginesie - współczuję tej osobie, bo pewnie na nowym miejscu
pracy, przez takich jak ŚW ma przechlapany start... wiem, bo miałem kiedyś okazję
obserwować coś podobnego w innej spółce, gdzie większość "pań" była przyjęta przez takie
czy inne koligacje, ale każdą "nową" zagryzłyby na amen...
I dla rozluźnienia atmosfery zapraszam na http://www.joemonster.org/article.php?s ... ad&order=0 - to o wiele gorsze "zjawisko" ;)[/quote]

: 05 lip 2005, 22:20
autor: polar21
Southman pisze:
ŚW pisze:polara21 "ch** ma nie strzelić"?

zależy co rozumiesz po pojęciem ch** . Każdy może sobie tutaj wstawić co mu się podoba :lol:
Np. znajoma dziewczyny pracuje na poczcie na pol etatu (!) jako kierowniczka (!!) biorac podobno na reke 2000 zl (!!!). I jak tu ma mnie ch_ _ _ nie strzelic. Teraz juz wiem czemu np. oplaty za przekaz na poczcie sa takie drogie.
A wszystko przez to ze jej ciocia chrzestna jest jakims tam dyrektorem departamentu (czy jakos tak).
Tylko dlatego, że wyraża święte oburzenie na rzeczywistość??? I to znowu poparte jakimś
"czy jakoś tak"....
no chyba nie sądzisz, że pójdę do panienki której powyższy cytat dotyczy z zapytaniem co robi twoja ciocia konkretnie. W każdym bądż razie jest jakąś tam szychą na tej całej poczcie skoro taką fuche załatwiła tej "koleżance". Widzę, że nie skupiasz się na tym co najważniejsze, tylko nieistotnych rzeczy się czepiasz.
Southman pisze:A na marginesie - współczuję tej osobie, bo pewnie na nowym miejscu
pracy, przez takich jak ŚW ma przechlapany start... wiem, bo miałem kiedyś okazję
obserwować coś podobnego w innej spółce, gdzie większość "pań" była przyjęta przez takie
czy inne koligacje, ale każdą "nową" zagryzłyby na amen...
A ja jej nie współczuje, bo pewnie dostała się (jak już wspominałem) z wiadomych względów.
Ojciec mi kiedyś opowiadał, jak to Błądek przyjął do pracy córkę przewodniczącego pewnego związku zawodowego działającego na "Rudnej" w zamian za poparcie tego związku dla jakiegoś tam porozumienia forsowanego przez naczelnego.
Tak więć pracownicy ZG Rudna wołali za nią "łapówka" (jak w tym filmie :)). Dziwisz się? Bo ja nie.

: 05 lip 2005, 23:19
autor: tomi
Southman, myśle że pomyliłeś intencje forumowiczów, tu nie chodzi o tą panią czy tego pana ale o zjawisko które jest godne potempienia[ort!] i chyba sią z tym zgodzisz. tak samo godne potępienia jest zatrudnienie tych państwa (jeżeli naprawdę nie mają kompetencji) w tym zakładzie jak i przekręty w innych. chyba nie spodziewałeś sie że wszyscy będą ich bronić. inna sprawa że ŚW faktycznie nie mówi nic o kwalifikacjach, a jeśli tatuś po zostaniu radnym załatwia sobie prace a potem córci to albo rodzina fachowców (dotychczas nie dostrzeżonych :szok: ) albo się sprzedał , i tyle. i po co te nerwy za rok nowe wybory :) nowi fachowcy :D

: 06 lip 2005, 07:33
autor: Southman
polar21 pisze: zależy co rozumiesz po pojęciem ch** . Każdy może sobie tutaj wstawić co mu się podoba :lol:
No tak - już zaczynasz odwracać kota ogonem - za chwilę powiesz że "ch*** = pi**da" ;p
Disclaimer: oczywiście pod "pi**da" każdy może sobie tutaj wstawić co mu się podoba :P
/Disclaimer
no chyba nie sądzisz, że pójdę do panienki której powyższy cytat dotyczy z zapytaniem co robi twoja ciocia konkretnie. W każdym bądż razie jest jakąś tam szychą na tej całej poczcie skoro taką fuche załatwiła tej "koleżance". Widzę, że nie skupiasz się na tym co najważniejsze, tylko nieistotnych rzeczy się czepiasz.
Nie, nie sądzę - na to trzeba mieć więcej odwagi, niż obsmarowywanie na forum nieznajomych... Ale chciałbym usłyszeć tu Twoją odpowiedź na następujacą kwestię:
załóżmy, że Twój szanowny Ojciec jest dyrektorem któregoś oddziału KGHM
(np. ZG Rudna ;) ) ... i Twoja panna nadal szuka pracy... Czy powiesz jej:
"Sorry, ale mój Ojciec ma żelazne zasady i nie pomaga rodzinie" ?
A może (w przypadku jak wyżej) gdybyś Ty szukał pracy - Twój ojciec, mając możliwości,
by Ci nie pomógł? (i proszę - nie unoś się tutaj ambicją i honorem, że wogóle byś do Niego
nie podszedł z taką prośbą...)

Wydaje mi się (aczkolwiek mogę się mylić) że większość z dyskutantów nie ma (jeszcze ;) )
własnych dzieci, stąd nie mogą jeszcze wiedzieć, że dla własnej rodziny robi się wszystko
- bo od rodziny wszystko się zaczyna i na rodzinie kończy... chyba, że wolicie kiedyś
kończyć w "domu pogodnej starości" ...

Na zakończenie, życzę wszystkim za kilkanaście lat stołków co najmniej prezesowskich we
wszystkich okolicznych firmach... i takich przepisów, które uniemożliwią Wam "pomaganie"
poprzez zatrudnienie Waszych krewnych i znajomych... do samego korzenia Waszego drzewa genealogicznego ;) ... inaczej, przy Waszych zdrowych kręgosłupach moralnych
będziecie musieli przejść intensywny kurs asertywności... :)

A ja jej nie współczuje, bo pewnie dostała się (jak już wspominałem) z wiadomych względów.
Zdolność do współczucia, jak do większości tzw. odczuć wyższych niz hedonistyczne, mają [/tylko osobniki z gatunku homo sapiens...

PS. Jak dla mnie - End of Topic... ale Twoją odpowiedź na pewno przeczytam :)

: 06 lip 2005, 11:52
autor: DeeS
Southman pisze:
DeeS pisze:Dzis. Wiadomosci TKL. Pierwsze o 17.15 i potem co godzina do 22.15.
Szkoda, że w innych sprawach pan "Dees" nie jest tak czujny i szybki :(
Nie ma to, jak polityczna nagonka, prawda? Szkoda, że kiedy chodzi o własne podwórko,
to wszystko jest cacy... ale beton jest nienaruszalny...

BEZ POWAŻANIA dla powyższych sępów...
Kilka pytan.

1. W jakich "sprawach" nie jestem czujny i szybki?. Pytanie o tyle istotne, ze interesuje mnie wszystko co ma wydzwiek spoleczny. Zalozylem nawet osobny watek proszac o to by pisac tutaj o sprawach trudnych, drazliwych ale i radosnych. Zamierzam reagowac na KAZDYsygnal.

2 Czy możesz uścislic o jakie "podworko" chodzi?

3. Co masz na mysli mowiąc o mnie "beton"? Roznie juz o mnie mowiono ale to okreslenie uzyto po raz pierwszy :)

A tak ogolnie. Napisales zjadliwego w twoim mniemaniu posta PRZED zobaczeniem newsa. Jesli go widziales to wiesz, ze... trafiles kula w plot. Nie robilem sensacji - pojechalem, porozmawialem z Prezesem MPO. Puscilem jego wypowiedz. W sumie, jak zauważyl Polar - nic bardzo ciekawego - a na pewno nie sesnacyjnego ani napastliwego.

Dlatego pytam - czym zasluzylem sobie na miano "sępa"? Reakcją na sygnal, że jest jakis problem społeczny? Bede ci wdzieczny jesli sprobujesz to wyjasnic Southmanie :)

: 06 lip 2005, 14:23
autor: DeeS
No coz. Kompetencje okresla i sprawdza pracodawca. Skoro powiedzial, ze nie stac go na placenie za nic nierobienie to...
Każdy sam niech wyciaga wnioski.
Ja nie mam wpływu na to co mowia moi rozmowcy. Nawet nie chce miec na to wplywu.
Nie moge umieszczać komentarzy w wiadomościach - stad tylko informacja.

: 07 lip 2005, 19:51
autor: tomi
andros,
Nie bardzo też chce mi się wierzyć, że dziennikarz, reporter nie ma wpływu na to, co mówią jego rozmówcy
hehehe a co ma ich zmusić żeby mówili to co by chciał??? może tylko zadać kłopotliwe pytanie, ale odpowiedź należy do rozmówcy, a ich interpretacja, androsie to już by była manipulacja.

: 11 lip 2005, 12:49
autor: Piotruś
Ale nie tylko w lubinie jest tak, że zostając radnym można sobie łatwo zaklepać stanowisko. np. po obięciu funkcji radnej p. Grzesiak (ciągnąc familiadę dodam że jest byłą żoną radnego Pankiewicza) dostała stołem w wydziale paszportowym. Czy jest jakiesz czyste miasto?? NIE MA!! Wszędzie jest korupcja i kumoterstwo.

Rozumiem że sprawa może bulwersować ale tak będzie jeszcze pzrez jakiś czas.

: 11 lip 2005, 13:51
autor: ŚW
p. Grzesiak (ciągnąc familiadę dodam że jest byłą żoną radnego Pankiewicza)
jednak coś w tym jest hehehe

: 11 lip 2005, 17:31
autor: Janusz Głowacki
Pracę dostała także córka tych państwa.

: 11 lip 2005, 19:36
autor: NEVIL
Janusz Głowacki - nie mogę zgodzić się z Twoja ostatnią wypowiedzią. Znam córkę p. Grzesiak, ponieważ mieszka w poblizu mnie. Nigdzie nie pracuje , ma dwoje małych dzieci, a rodzinę utrzymuje jej mąż.

: 11 lip 2005, 20:53
autor: Piotruś
Pracę dostała także córka tych państwa


Jeśli chodzi o wątki pierwotne to chodzi zapewne o cówkę radnego z pierwszego małżenstwa (nie z p. Grzesiak)

: 11 lip 2005, 21:57
autor: NEVIL
Pani Grzesiak ma własnie córkę z pierwszego małżeństwa i ta nie pracuje. Z drugiego małżeństwa dzieci nie ma , wiec pan Głowacki niech na tym forum nie wypisuje głupot.

: 13 lip 2005, 06:50
autor: ŚW
Pani Grzesiak ma własnie córkę z pierwszego małżeństwa i ta nie pracuje. Z drugiego małżeństwa dzieci nie ma

To kogo zatrudnili?? Moją córke ?? Kolego telewizja była w MPO i to potwierdziła, a Ty bajki snujesz. Dowiedz się czy pracuje !!!!

: 13 lip 2005, 16:27
autor: tomi
ŚW,
To kogo zatrudnili
ja niewiem czy to ważne kogo, ja bym zapytał raczej za co i po co?

a obrońcy tych osób może by wspomnieli coś o ich kompetencjach, czy niema o czym wspominać?