Euro 2016. Portugalia - Francja 1:0. Portugalia mistrzem Europy! Bohater z trzeciego szeregu
Nie Cristiano Ronaldo i nie Nani, ale Eder, który miał być piątym kołem u wozu, dał Portugalii zwycięstwo w Euro 2016. Francja miała przewagę, ale wspaniale bronił Rui Patricio.
Portugalia została mistrzem Europy, choć nie grała najlepszej piłki, choć w fazie grupowej zajęła dopiero trzecie miejsce. Była jak Grecja przed 12 laty, która w finale pokonała właśnie drużynę Cristiano Ronaldo i posłała cały kraj w rozpacz. Podobnie jak słynna drużyna Otto Rehhagela, Portugalia była lepsza w kluczowych momentach każdego meczu. A zwycięstwo dał jej ten, który przez całe mistrzostwa był człowiekiem z dalszego szeregu.
Ronaldo nie da rady
Najważniejszy francuski stadion miał źle się kojarzyć też kolejnemu gwiazdorowi piłki o nazwisku Ronaldo (18 lat temu słynny Brazylijczyk zagrał w przegranym finale z Francją, choć kilka godzin wcześniej miał napad tajemniczej choroby i trafił do szpitala). Jeden z dwóch najlepszych piłkarzy na świecie, napastnik Realu Madryt po kwadransie upadł na ziemię po starciu z Dimitrim Payetem, chwycił się za kolano. Powtórki pokazały, ze uraz stawu jest raczej poważny, wykluczający Cristiano Ronaldo z meczu. Ale Portugalczyk po interwencji lekarzy wstał i wrócił do gry. Lecz widać było, że choć serce chce, to ciało nie pozwala. Kapitan reprezentacji kuśtykał, trzymał się za nogę, upadał, wracał, ale uznał w końcu, że nie da rady.
Rui Patricio zatrzymał Griezmanna
Więcej + video:
http://www.sport.pl/euro2016/1,136510,2 ... y.html#MT2