Strona 2 z 2
: 22 sty 2016, 14:41
autor: marylou
w dużych ilościach bardzo rzadko... Jak już pić to coś dobrego

Ja ostatnio takiego szampana piłam na sylwka i polecam!

: 29 sty 2016, 13:41
autor: Zloty
Ja rosyjskie wino musujące i tez się dobrze bawiłem

: 06 mar 2016, 19:39
autor: olubin
Ja chyba jeszcze nigdy nie piłam prawdziwego szampana. A jeśli chodzi o alkohol to nie piję go w zbyt dużych ilościach.
: 08 mar 2016, 08:29
autor: szimonetta
Kiedyś piłam trochę więcej, ale jakoś alkohol przestał mi smakować, kiedy zmieniłam styl żywienia i przestałam jeść żywność wysoko przetworzoną, cukier i ograniczyłam gluten, a jednocześnie jem dużo warzyw i owoców. W tym roku jeszcze nie piłam, a jak coś wypiję, to będzie lampka czerwonego wytrawnego wina.
: 10 mar 2016, 15:13
autor: sebastian_swierczews
Ja jak już piję to piję oczywiście w weekend, bo w tygodniu praca. Oczywiście nie jest to każdy weekend i nie zawsze piję jakoś dużo. Często piję sobie jedno-dwa piwa wieczorem. Moim zdaniem to nie jest jakoś dużo. Mogę bez problemu obejść się bez picia alkoholu bardzo długi czas i gdy wiem, że np nie mogę się napić to tego nie robię.
: 18 mar 2016, 14:52
autor: olubin
Ja mam nawet takie miesiące, że w ogóle nie tykam alkoholu. Właściwie piję go tylko w większym gronie.
: 01 maja 2016, 20:08
autor: guzik
Piję okazjonalnie, czasem zdarza mi się 2-3 piwka w tygodniu
: 12 maja 2016, 08:32
autor: tyka
Ja piję bardzo mało, praktycznie wcale. Nie jest mi to do niczego potrzebne, a już zwłaszcza do tego, by się dobrze bawić.
: 04 cze 2016, 08:16
autor: Darria
Ja jestem zdania, że do dobrej zabawy na pewno nie potrzeba alkoholu. Po co potem się zastanawiać, jak wyglądają
objawy zapalenia wątroby . Oczywiście nie widzę nic złego w wypiciu chociażby lampki wina do obiadu, ale oczywiście wszystko z umiarem. Niestety niektórzy mocno się zapominają.
: 08 cze 2016, 21:06
autor: ZiggyM
Do dobrej zabawy nie potrzeba alkoholu - ale jak jest to nie przeszkadza w dobrej zabawie. I nawet jednorazowe "przedawkowanie" nie czyni nic strasznego jeśli sie nikogo nie obrazi itp itd. Bo przy większej ilości to nawet dobrze że są pewne "objawy" typu ból głowy nie mówiąc o gorszych - bo to powoduje ze jednak się troszkę wstrzymuje człowiek z piciem na codzień. Ja jestem zdania że codzienne picie to zdecydowana przesada, ale jak jest impreza - czemu nie... Po prostu - tak trzeba pić aby nie spiepszyć sobie życia i innym - ot cała filozofia.
: 09 cze 2016, 15:41
autor: kociszcze
Bardzo mało. Właściwie tylko jak jest co świętować. No wiecie, wtedy jakieś wino czy szampan - czemu nie. Ale tak przy spotkaniach z kumplami przy piwie to właśnie... no, oni piją to piwo, a ja wolę wziąc co innego, bo dla mnie piwsko jest po prostu niedobre.
: 10 cze 2016, 00:07
autor: NEVIL
kociszcze, jako smakosz piwa, stanowczo protestuję ! Masz kubki smakowe źle ustawione, stąd Twoja pogarda dla piwa...

: 24 cze 2016, 21:01
autor: NEVIL
: 14 maja 2018, 09:00
autor: lobigg
Mój ojciec też nie widział nic złego w tym, że pije sobie wieczorami po kilka piw. Tak się zaczęła jego dość szybka droga do uzależnienia. Z tamtego okresu nie pamiętam czy był kiedykolwiek trzeźwy. Od piwa do wódki, szybko się stoczył. Z mamą zaczęliśmy szukać gdzieś pomocy, o terapii nie było nawet mowy. Znaleźliśmy klinikę, w której przeprowadzana jest implementacja esperalu
http://www.esperal.info.pl/oddzial-wroclaw/. Było to doskonałe rozwiązanie dla ojca. Musiał się zgodzić, bo już sam zauważył jak alkohol go postarzał i zniszczył. Minął rok i póki co, do nałogu nie wrócił. Naprawdę bardzo polecam skorzystać z pomocy tej kliniki, wszycie esperalu to kwestia kilkunastu minut, a po nim można się już tylko cieszyć powrotem do normalnego funkcjonowania.
: 28 cze 2018, 10:19
autor: kociszcze
Heh, gardzić - nie gardzę, po prostu najwyraźniej nie jest to trunek stworzony dla mnie.