Komentarze:
pklimas
Mam 46 lat. 30 -35 lat temu zamykałem sie w pokoju by w spokoju poczytac ksiażki. Bedąc w szkole podstawowej czytalem nawet 8-9 ksiazek miesiecznie, Jak to dobrze, że wtedy nikomu nie przyszło do głowy, że to jest uzaleznienie od czytania ksiazek, nikt nie probował mnie izolowac od ksiazek, nikt nie wysyłał do ośrodków odwykowych od czytania książek. Oczywiscie żadna z tych książek nie była lekturą szkolną.
---------------------------------------
john_yossarian
Jeśli dziecko zamyka się w pokoju, to trzeba sobie zadać pytanie, czy przypadkiem nie staje się nastolatkiem i potrzebuje prywatności, jak każdy nastolatek.
Jeśli natomiast przesiaduje samo każdą chwilę, to jest problem.
Mamy za dużo bezmyślnych rodziców i niedouczonych terapeutów. Pierwsi powinni zacząć myśleć samodzielnie, drudzy się dokształcić.
===========================
Uzależnienie od Internetu? "Jeśli dziecko zamyka się w pokoju, trzeba zadać sobie pytanie, do czego musiało dojść w rodzinie"
Często nadmierna aktywność online jest substytutem tego, czego nie osiąga się w relacjach z rówieśnikami. W momencie, w którym bezradny rodzic wpada na pomysł, że stanie się "władcą prądu" lub odłącza Internet, to zachowanie rodzica można nazwać przemocą - mówi psychiatra, dr n. med. Andrzej Silczuk.
Joanna Biszewska, eDziecko.pl: Boimy się, że w przypadku dzieci życie online zdominuje to offline.
Psychiatra, dr n. med. Andrzej Silczuk: Dzieci kiedyś, przynajmniej w naszych wyobrażeniach, bawiły się ze sobą. Dzisiaj siedzi szóstka obok siebie, każdy ze swoim smarfonem, grają w gry, nie rozmawiają ze sobą, mimo że są w tym samym pokoju. To budzi niepokój.
Niesłusznie?
Pytanie, gdzie jest punkt odcięcia, który będzie mówił o tym, że te zachowania już są psychopatologią, a na ile mieszczą się w katalogu zdrowych, typowych zachowań społecznych. To jest bardzo trudne.
W szkołach nauczyciele ostrzegają, że są już uczniowie uzależnieni od Internetu.
To nadużycie. Do stwierdzenia uzależnienia konieczna jest diagnoza, a diagnozy nie może dostarczyć osoba do tego niewykwalifikowana. Komunikat o tym, że mamy w szkole dzieci uzależnione od Internetu, jest ciekawy, bo równocześnie można powiedzieć, że prawdopodobnie w tej samej szkole mogą być dzieci już uzależnione od nikotyny, które funkcjonują w sposób dysfunkcyjny.
Ale problem istnieje. Skoro są ośrodki odwykowe od Internetu dla młodych ludzi.
Tak, mówimy wówczas o nadmiernym zaangażowaniu w aktywności internetowe. Tempo rozwoju technologicznego jest obecnie niesamowicie szybkie. Każda zmiana związana z postępem wiąże się również z tym, że pojawia się swego rodzaju "podatek" od tego postępu w postaci psychopatologii.
Coś za coś.
Więcej:
http://www.edziecko.pl/Junior/7,160031, ... #s=BoxOpMT