Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Franciszek wyrzuca rozrzutnego niemieckiego biskupa. Ma opuścić swoją diecezję
Obrazek

Franz-Peter Tebartz-van Elst, kontrowersyjny biskup Limburga w Niemczech, ma opuścić swoją diecezję. Hierarcha na budowę swej luksusowej rezydencji wydał nawet 40 mln euro, unikając kontroli Watykanu. Zdaniem Stolicy Apostolskiej w tej sytuacji Tebartz-van Elst "nie może dłużej pełnić posługi biskupiej". Nie jest to jednak oczekiwana przez wiernych dymisja.


Biskup Tebartz-van Elst oskarżany jest o pławienie się w luksusie i postawienie rezydencji za 31 mln euro. Diecezja w Limburgu przez lata miała ukrywać przed Watykanem oraz opinią publiczną informacje o rzeczywistych kosztach budowy nowej siedziby. Oficjalnie miały one wynosić 2,5 mln euro, ostatecznie jednak, wraz z pokryciem kosztów zniszczeń sąsiednich budynków, mogą wzrosnąć do nawet 40 mln euro.

Wierni żądają dymisji


Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... a_.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"Papież może zostać sam. Poparcie dla niego bardziej odczuwa się na trybunach niż wśród kolegów z drużyny"
Obrazek
Papież Franciszek jest "święty, dobry, wspaniały", ale może zostać sam, bo księża i biskupi często nie nadążają za nim i nie wszyscy chcą go naśladować - taką opinię wyraził dziś znany włoski hierarcha, arcybiskup Campobasso Giancarlo Bregantini.

Cieszący się ogromnym autorytetem dostojnik, który wcześniej jako biskup w Kalabrii jawnie występował przeciwko tamtejszej mafii, powiedział na konferencji prasowej w Rzymie: "Wszyscy dostajemy zadyszki, chcąc nadążyć za papieżem".

W czasie spotkania z dziennikarzami metropolita Campobasso (w środkowych Włoszech) użył piłkarskiego porównania, by opisać to, co wydarzyło się w tym roku w Watykanie wraz z ustąpieniem Benedykta XVI: "W pewnym momencie meczu ogłoszono: schodzi gracz Ratzinger, wchodzi na boisko piłkarz Bergoglio. Nikt go nie znał, ale od razu poprzewracał wszystko do góry nogami w zespole, strzela gole, wygrywa, ale grozi mu to, że niewielu będzie z niego brać przykład".

Następnie abp Bregantini przyznał, że poparcie dla prób brania przykładu z papieża "bardziej odczuwa się na trybunach niż wśród kolegów z drużyny", to znaczy w większym stopniu wśród wiernych niż w samej hierarchii.

Włoski dostojnik wyraził przekonanie, że cały Kościół powinien skorzystać z okazji, jaką stworzył obecny pontyfikat, by się zmienić, mimo że - jak przyznał - nie jest to łatwe zadanie w obliczu osoby tak "wspaniałej, szybkiej, o takich zdolnościach innowacyjnych" jak Franciszek. Arcybiskup Bregantini opowiedział, że podczas audiencji generalnej papież więcej czasu poświęcił chorym niż delegacji episkopatu Włoch. "A ja patrzyłem na niego, żeby się uczyć" - dodał.

Ostrzegł: "Jeśli całe duchowieństwo, począwszy od biskupów, nie będzie patrzyło na papieża, nie będzie go naśladowało i nie będzie uczyło się od tego 77-latka o młodzieńczej energii, to mimo że wszyscy mówią, że jest święty, dobry i wspaniały, na koniec pozostanie sam".

źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,1516 ... BoxWiadTxt> http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,1516 ... BoxWiadTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Papież Franciszek zaprosił przyjaciela do papamobile
Podczas środowej audiencji generalnej zdumienie obecnych wywołało to, że w trakcie objazdu placu Świętego Piotra papież Franciszek kazał nagle zatrzymać papamobile i zaprosił do niego jednego z księży. Okazało się, że to jego przyjaciel z Argentyny.

Gdy na początku audiencji papież rozpoznał w tłumie wiernych machającego do niego zaprzyjaźnionego księdza, przywitał się z nim serdecznie i natychmiast zaprosił go do jeepa. Razem objechali fragment placu. Okazało się, że znajomym tym jest proboszcz wielkiej parafii w centrum Buenos Aires ksiądz Fabian Baez.

- To wspaniały spowiednik - powiedział o argentyńskim kapłanie papież, cytowany przez włoskie media.

źródło + video : http://wiadomosci.onet.pl/swiat/papiez- ... bile/7bwp2
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Harley-Davidson papieża Franciszka sprzedany
Motocykl Harley Davidson, który papież otrzymał w podarunku od właściciela fabryki tych kultowych maszyn, Willie'ego G. Davidsona został sprzedany na aukcji w Paryżu za 210 000 euro. Pieniądze te zasilą rzymski Caritas.
Obrazek
Motocykl Dyna Super Glide Custom 2013 z silnikiem 1 585 ccm ma na baku podpis papieża.

Papieskiego Harleya wystawiono na aukcji za cenę wywoławczą 15 000 euro, ale osiągnął w trakcie licytacji cenę czternastokrotnie wyższą.

Wystawioną za 1 500 euro zamszową kurtkę rozmiar XL, którą papież otrzymał w podarunku razem z motocyklem i która również została przez Franciszka podpisana, sprzedano na aukcji za 50 000 euro.

Franciszek dostał oba podarunki w czerwcu ubiegłego roku podczas uroczystości zorganizowanej w Rzymie z okazji 110. rocznicy istnienia marki Harley Davidson.

Zjechały wówczas do Rzymu, na szeroką Via Conciliacion prowadzącą do Placu św. Piotra, tysiące motocyklistów.

Otrzymali błogosławieństwo od papieża, który zauważył jednak przy okazji, że "potęga przyjemności" sprawia niekiedy, iż Boga zastępuje się "złudnymi ludzkimi idolami".

W październiku Franciszek ogłosił, że dochód ze sprzedaży rasowego motocykla Harley Davidson przeznaczy na remont i przebudowę jadalni schroniska dla ubogich znajdującego się na Stazione Termini, głównym dworcu kolejowym Rzymu.

źródło: http://fakty.interia.pl/raport-nowy-pap ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Papież zwykłych ludzi
266 zwierzch­nik Ko­ścio­ła ka­to­lic­kie­go, jak chyba żaden ze swo­ich po­przed­ni­ków, po­zwo­lił lu­dziom na to, by na­praw­dę się do niego zbli­ży­li. Po­rzu­ca­jąc wa­ty­kań­ski ce­re­mo­niał i wie­lo­wie­ko­we tra­dy­cje, po­ka­zał jak bli­ski jest życia zwy­kłych wier­nych. - Jorge, któ­re­go dziś znamy jako pa­pie­ża Fran­cisz­ka, był zwy­kłym czło­wie­kiem, czło­wie­kiem z krwi i kości. W mło­do­ści Ber­go­glio miał czas zwąt­pie­nia i we­wnętrz­nej walki - do mo­men­tu, kiedy od­krył swoje re­li­gij­ne po­wo­ła­nie. Był mło­dzień­cem, który, jak wszy­scy jego ró­wie­śni­cy, lubił po­tań­czyć, spo­ty­kał się z dziew­czy­ną. Ale pew­ne­go dnia po­czuł, że Bóg wzywa go do ka­płań­stwa. Mu­siał wy­brać i, jak sam mówi, "po­zwo­lić, żeby za niego wy­bra­no" – mówi w roz­mo­wie z One­tem au­tor­ka jego naj­now­szej bio­gra­fii.
Obrazek
Evangelina Himitian, argentyńska dziennikarka, napisała biografię papieża Franciszka, na podstawie której w Argentynie właśnie powstaje film o życiu Ojca Świętego. Zanim obraz, przeznaczony na rynek międzynarodowy, trafi do naszego kraju, warto sięgnąć po książkę Himitian: "Franciszek. Papież ludzi". Biografia rzetelnie opisuje życie Jorge Bergoglio i długą drogę, która doprowadziła Argentyńczyka, pochodzącego z rodziny włoskich emigrantów, do Watykanu. W rozmowie z Onetem Evangelina Himitian opowiada o tym, jak pracowała na książką, co chciała w niej przekazać i dlaczego papieża Franciszka śmiało możemy nazywać rewolucjonistą. Książka ukazuje się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/religia/papie ... udzi/31rm2
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Papież Franciszek: mój pontyfikat potrwa jeszcze 2-3 lata
Obrazek

Papież Franciszek ujawnił, że nie zamierza być zwierzchnikiem Kościoła do końca życia. - Mój pontyfikat będzie krótki. Nie potrwa dłużej niż dwa, trzy lata - powiedział Ojciec Święty w samolocie, którym wracał z pielgrzymki do Korei. Słowa papieża cytuje "Gość Niedzielny".


- Nawet jeśli nie spodoba się to teologom, musimy się przyzwyczaić do papieży emerytów - powiedział Franciszek na pokładzie samolotu na trasie Korea-Rzym

Jeszcze przed 70 laty instytucja biskupa emeryta wydawała się nie do przyjęcia. Tak jest i teraz z papieżem. Ale się przyzwyczaimy - dodał Franciszek. - (...) Jeśli nawet człowiekowi dopisuje zdrowie, z wiekiem jednak maleje zdolność do podejmowania właściwych decyzji i dowodzenia Kościołem. Ciało odmawia posłuszeństwa i jest zmęczone. Benedykt XVI otwarł więc drzwi do nowej instytucji i nie widzę w tym nic wyjątkowego - podkreślił papież.

Rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie samolotu Ojciec Święty zwierzył się, że na początku swojego pontyfikatu czuł się zażenowany okrzykami "Francesco! Francesco!", dlatego prosił, by zamienić je na "Chrystus! Chrystus!". Jednak już nie nalega. - Teraz podchodzę do tego z dużo większą swobodą i naturalnie. Na początku mnie to przerażało. (...) Ale dziękuję Bogu za popularność. Widzę to w takich kategoriach: to radość ludu Bożego i nie należy jej tłamsić. To forma wyrażenia przez ludzi radości z obecności Pana. Bo ja jestem grzesznikiem, błądzę i popełniam mnóstwo błędów. Jestem tylko narzędziem Boga. (...) Wiem więc, że moje możliwości skończą się za dwa, trzy lata - mówił Franciszek.

Jak zauważa "Gość Niedzielny", cytując watykanistę Jeana Guenoisa, "słowa Franciszka o abdykacji i to w tak krótkiej perspektywie czasu nie są kokieterią. Skończy on wówczas 80 lat i jak należy przypuszczać planuje by ten właśnie wiek stał się granicą przechodzenia na emeryturę papieży".

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Papież Franciszek: Dyplom z teologii nie czyni człowieka chrześcijaninem
Obrazek
Wielki teolog może wiedzieć mniej o Bogu od niewykształconej staruszki - powiedział papież Franciszek podczas wtorkowej mszy w watykańskim Domu świętej Marty.

Nawiązując do dzisiejszego czytania z Pierwszego Listu do Koryntian, do słów św. Pawła: "Głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha", papież podkreślił, że ich autor nie studiował na Uniwersytecie Laterańskim czy Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Był namaszczony przez Ducha Świętego.

- Możesz mieć pięć dyplomów z teologii - mówił - ale nie mieć Ducha Bożego. - Może i jesteś wielkim teologiem, ale nie jesteś chrześcijaninem, bo nie masz Ducha Bożego. Trzeba być namaszczonym przez niego, by rozumieć sprawy ducha i mówić jego językiem - dodał Franciszek.

- Ileż to razy wśród naszych wiernych spotykamy proste starowinki, które może nie skończyły szkoły podstawowej, ale mówią o tych sprawach lepiej od teologów, bo posiadają ducha Chrystusa - zakończył papież Franciszek.

źródło: http://fakty.interia.pl/raport-nowy-pap ... gn=firefox
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Andrzej Bargiela

Franek powiedz to tym naszym ze ma byc to zadarmo

--------------------------

ellena81

Wiadomo jak się takie rzeczy załatwia. Są nawet tacy, którzy unieważnili sobie dwa śluby kościelne i teraz, z trzecią z kolei sakramentalną małżonką opowiadają o roli Boga w swoim życiu, sławią Radio Maryja, bronią Chazana i są świętsi od samego papieża (vide: Cezary Pazura). Ciekawe, jak to możliwe że przez całe 12 lat związku z Weroniką Marczuk nie zorientował się, że ich małżeństwo jest nieważne? I na co się powołał rozwiązując pierwsze, z żoną z którą miał malutkie dziecko?

-----------------------------

dobrylos

Sąd Biskupi w Krakowie orzekł mi że zdrady ( seks z innymi mężczyznami) jakich dopuszczała sie moja żona nie stanowia wystarczającego powodu do unieważnienia naszego małżeństwa.Pozdrawiam wszystkie katoliczki.

====================
Papież: W Kościele były skandale z orzeczeniem nieważności małżeństwa
Obrazek
Papież Franciszek przyznał, że w Kościele doszło do skandali przy wydawaniu orzeczeń o nieważności małżeństwa. Ujawnił, że sam wyrzucił urzędnika z kościelnego trybunału, który sprzedawał takie zaświadczenia.

- Były także publiczne skandale - powiedział papież Franciszek podczas audiencji dla uczestników watykańskiego kursu postępowania kanonicznego, zorganizowanego przez Trybunał Roty Rzymskiej, do którego trafiają sprawy o unieważnienie małżeństw.

- Musiałem dawno temu zwolnić z trybunału osobę, która mówiła: 10 tysięcy dolarów i załatwię dwa orzeczenia - cywilne i kościelne - podkreślił Franciszek, odnosząc się do czasów swej posługi biskupiej w Argentynie. - Proszę, tak się nie robi - dodał w improwizowanym przemówieniu. To nie może być okazja do "interesów" - przypomniał.

"Orzeczenie powinno być bezpłatne"

Papież położył nacisk na konieczność usprawnienia i przyspieszenia procedur kanonicznych przy zachowaniu zasady sprawiedliwości i podkreślił, że mówiono o tym podczas październikowego synodu biskupów na temat rodziny. - Ileż ludzi latami czeka na orzeczenie - dodał. Na synodzie, poinformował, dyskutowano także o tym, że procedury te powinny być bezpłatne. Wyraził opinię, że należy się nad tym zastanowić.

- Kiedy interes duchowy powiązany jest z ekonomicznym, to nie jest po Bożemu - powiedział Franciszek. - Kościół-matka ma dużo wielkoduszności, by bezpłatnie sądzić - ocenił.

Franciszek zwrócił też uwagę na konieczność miłosierdzia, bo - jak zauważył - "wiele osób potrzebuje słowa Kościoła na temat ich sytuacji małżeńskiej; na tak, na nie, byle było sprawiedliwe".

"Procedury są zbyt długie"

- Niektóre procedury są długie i tak ciężkie, że nie pomagają. Ludzie rezygnują - powiedział papież. Przywołując przykład swego rodzinnego Buenos Aires, stwierdził, że działa tam trybunał międzydiecezjalny, do którego ludzie przyjeżdżają nawet z odległości 240 kilometrów z 15 różnych diecezji.

- Tak nie można, nie do pomyślenia jest, że prości ludzie muszą podróżować do trybunału, tracić dni pracy, także premie - oświadczył Franciszek.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... nosci.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W Castel Gandolfo, letniej rezydencji papieży, krowy dają 600 litrów mleka dziennie, a kury znoszą 200 jaj. Dokąd trafia nabiał z farmy Franciszka?
Obrazek


Papieska rezydencja w Castel Gandolfo jest prawdziwym rajem ekologicznej żywności. Z tamtejszego gospodarstwa rolnego pochodzą najwyższej jakości mleko, warzywa i owoce, które trafiają na stół papieża Franciszka i jego gości w Domu świętej Marty w Watykanie.

Od ponad roku rezydencja większa od Watykanu stoi pusta. Nie odwiedza jej ani papież Franciszek, ani jego emerytowany poprzednik Benedykt XVI. Historyczna letnia posiadłość papieży przestała być miejscem wypoczynku.

Ostatnio w podrzymskiej letniej rezydencji wprowadzono zmiany. Malownicze ogrody zostały otwarte po raz pierwszy w jej historii dla turystów. W ciągu kilku miesięcy zwiedziło je 7 tysięcy osób.

Z kolei na tereny upraw i hodowli zapraszane są szkolne wycieczki z okolicy. Uczniowie poznają w ten sposób pracę rolników i to w prawdziwie wyjątkowym miejscu.

Więcej + foto: http://www.iwoman.pl/naluzie/inews/w-ca ... 61553.html
Obrazek
Bywalec
Bywalec
Posty: 208
Rejestracja: 20 lis 2014, 10:26
Kontakt:
Awatar użytkownika
Bywalec
Bywalec

Post autor: pita »

Ciekawy jestem kiedy papieżem znowu zostanie polak...
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Papież Franciszek zakłada konto na Google Hangouts i powołuje watykański startup. Scholas.Labs wspierają Google, IBM i Microsoft
Papież Franciszek ogłosił powołanie specjalnej platformy, która ma wykorzystać najnowocześniejszą technologię do edukacji dzieci na całym świecie. W projekt Scholas.Labs zaangażowały się Microsoft, IBM i Google.

Katolicka agencja informacyjna CruxNow informuje o kolejnym kroku poczynionym przez papieża Franciszka ku wykorzystaniu nowoczesnej technologii. Tym razem papież powołał do życia projekt, który ma ułatwić dostęp do wiedzy. W Scholas.Labs zaangażowało się wiele firm, między innymi Google, IBM i Microsoft.

Scholas.Labs to platforma edukacyjna. Jej celem jest szukanie innowacyjnych metod przekazywania wiedzy. Platforma ma też być wykorzystana do "krzewienia wartości pokojowych i dialogu". Częścią projektu są też "wirtualne klasy". By udowodnić, że taka metoda może przynosić korzyści Papież Franciszek zamierza za pomocą Google Hangouts (komunikatora wykorzystującego transmisję wideo i chat) odbyć konferencję z pięciorgiem niepełnosprawnych dzieci. W ten sam sposób w przyszłości uczniowie z różnych stron świata będą mogli łączyć się ze swoimi nauczycielami.
Obrazek
Celem projektu jest możliwość łączenia dzieci, młodzieży, nauczycieli, studentów w celach edukacyjnych. Ma to być remedium na światowy kryzys.

źródło: http://technologie.gazeta.pl/internet/1 ... gouts.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

marudna.maruda

Bożek pieniądz jest niezbędny, żeby dzieci nakarmić, leczyć, ubrać. Czasem też dać na tacę. Bo bez bożka pieniądza spracowany ksiądz nie kupi sobie wypasionej bryki, nie wybuduje nowoczesnej, pełnej przepychu plebanii, nie będzie miał na kolorowe sukienki z koronkami.

----------------------------

jaklucz

"To bożek pieniądz powoduje kulturę odrzucenia; odrzuca się dzieci, które nie przychodzą na świat"

No to siup, panie Franku, rozdajcie ubogim te nieprzebrane bogactwa, które wyłudziliście na przestrzeni kilku wieków, znieś pan celibat, którego jedyną funkcją jest obrona waszego hajsu i do roboty! Zamiast gwalcic dzieci zacznijcie je plodzic!


==========================
Papież Franciszek z ostrymi słowami. "Bożek pieniądz powoduje, że dzieci nie przychodzą na świat"
Obrazek
Papież powiedział też, że brak pracy, zwłaszcza wśród ludzi młodych, "odbiera godność i pełnię życia" i wymaga stanowczej reakcji. Podczas spotkania z chrześcijańskimi stowarzyszeniami ludzi pracy apelował o zmianę podejścia do polityki społecznej.

W trakcie audiencji dla reprezentantów federacji włoskich stowarzyszeń papież zwrócił uwagę na szerzenie się zjawiska braku stałej pracy i zatrudniania na czarno. "To, co zmieniło się w zglobalizowanym świecie, to nie tyle problemy, co ich rozmiar i pilna potrzeba ich rozwiązania" - oświadczył papież.

Potrzebne rozwiązania

"Niespotykana wcześniej jest skala i prędkość mnożenia się nierówności. Na to nie możemy pozwolić. Musimy zaproponować sprawiedliwe i solidarne rozwiązania"- podkreślił. Franciszek wyraził przekonanie, że należy prowadzić "batalię", aby zacząć uważać politykę społeczną za "infrastrukturę na rzecz rozwoju", a nie za "koszty".

Zaapelował o mobilizację przeciwko systemowi ekonomicznemu, który - jak mówił - "w centrum nie umieszcza mężczyzny i kobiety, ale bożka - pieniądz". "To on rządzi" - dodał.

Winny bożek pieniądz

"To bożek pieniądz powoduje kulturę odrzucenia; odrzuca się dzieci, które nie przychodzą na świat, które wykorzystuje się albo zabija, zanim się urodzą. Odrzuca się ludzi starszych, którzy nie mają opieki i lekarstw" - powiedział papież. Jego zdaniem ofiarą tej mentalności padają też młodzi ludzie, którym grozi to, że popadną w uzależnienia, zejdą na drogę przestępczości czy zostaną najemnikami na wojnach.

Praca zdaniem papieża musi być wolna, kreatywna i solidarna. Tymczasem - jak zauważył - "zbyt często praca ulega różnemu uciskowi; ze strony drugiej osoby, organizacji, które zniewalają, gnębią biednych".

Młodzieży trzeba pomóc

"Nie można podcinać skrzydeł tym, zwłaszcza młodym ludziom, którzy mają wiele do zaoferowania dzięki swej inteligencji i zdolnościom" - powiedział papież. Jego zdaniem należy uwolnić młodzież od ciężaru, który uniemożliwia wejście do świata pracy. Trzeba też - wskazał - wspierać młodych ludzi, którzy wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu pracy.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l#MTstream
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

Bogdan Idzikowski ·

Polska katolicka. Wigilia w rodzinie katolickiej. Puste miejsce przy stole dla zbłąkanego wędrowca. Pusty gest. Gdyby zbłąkany wędrowiec zbyt natarczywie dobijał się do drzwi, rodzina katolicka wezwie policję.
Dokładnie tak samo będzie z przyjmowaniem uchodźców przez parafie.

-------------------------
Jacek Konochowicz ·

Kościół ma okazję przyjąć pod swoje skrzydła kilka tysięcy innowierców i pokazać im religię miłości w praktyce. To olbrzymi potencjał ewangelizacyjny. Czego tu się bać? To trzeba pokazać tylko miłosierdzie do bliźniego swego, czyli zastosować w praktyce postulaty, które głosi się od 2000 lat. Proboszcz który boi się o reakcje swoich parafian powinien się ze wstydu po ziemię zapaść. To czego on ich uczy? Czy w biblii obok fragmentu "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego" jest gwiazdka i małym drukiem dopisek: "pod warunkiem, że jest chrześcijaninem"?
==============================

„Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić”. Polscy proboszczowie odpowiadają na apel papieża ws. uchodźców
Obrazek
Papież Franciszek zabrał głos w sprawie uchodźców i wyraźnie zaskoczył polskich proboszczów, prosząc ich o przyjęcie po jednej rodzinie migrantów. To zaskakujący i ważny zwrot w sprawie. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co o tych słowach sądzą polscy księża. W końcu w Polsce mamy ponad 10 tys. parafii.

Łatwo nie było, bo w tej sprawie księża rozmowni nie są. Jeśli już udało się rozpocząc rozmowę, ta szybko była urywana, gdy zdradzałem jej temat. Kwestia uchodźców dla wielu moich rozmówców była zbyt drażliwa. Na szczęście nie wszyscy księża wychodzili z takiego założenia. Z ich opinii jasno wynika, że apel papieża może i jest szlachetny oraz piękny, jednak do wdrożenia w życie wcale nie będzie łatwy.

Zdaje się bowiem, że cała sprawa zamyka się w ot, banalnej kwestii przechowania pod dachem jednej rodziny uchodźców. Moi rozmówcy zadają jednak pytanie, co zrobić z nimi dalej? Jak długo udzielać im schronienia? Jak i czy w ogóle zaaklimatyzują się w nowym, niejednokrotnie obcym religijnie, a na pewno odmiennym kulturowo i obyczajowo środowisku? I wreszcie, jak na obecność uchodźców zareagują sami parafianie?
Papież Franciszek
Kieruję apel do parafii, wspólnot zakonnych, do klasztorów i sanktuariów w całej Europie o konkretne wyrażenie Ewangelii i przyjęcie po jednej rodzinie uchodźców.

Przyjmiemy uchodźców i co dalej?


– Łatwo powiedzieć, niestety trudniej zrobić. – mówi mi z lekkim zdziwieniem ksiądz Jacek Smyk, proboszcz parafii Najświętszej Marii Panny Królowej Apostołów w Ołtarzewie. – Oczywiście, ludziom należy pomagać, tak głosi ewangelia, a papież Franciszek nie powiedział nic odkrywczego. Jednak bardzo trudno w tej chwili stwierdzić cokolwiek w tej kwestii. Nie mamy żadnych skonkretyzowanych planów, jak przyjąć uchodźców, ani gdzie ich przechować. Dopiero podczas spotkania z Radą Parafialną będzie można coś ustalić – mówi ksiądz Smyk.

Poza tym, przyznał mi, że czuje się w tej sprawie zagubiony. – Śledzę kolejne medialne doniesienia na temat uchodźców. Ta sprawa jest przecież bardzo złożona. Występuje w niej wiele wątków wiele kontekstów. Dlatego też uważam, że przyjmowanie tych ludzi na żywioł jest bez sensu. Należy się bowiem zastanowić co zrobić z nimi dalej, jak długo im pomagać? Poza tym, warto zauważyć, że uchodźcy często tą pomocą gardzą – mówi ksiądz Smyk.

Ludzie się boją

Na inny problem związany z przyjęciem uchodźców zwraca uwagę ksiądz prałat Czesław Sadłowski – pierwszy proboszcz i założyciel niewielkiej parafii pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Zbroszy Dużej. Jako że przez długie lata nią kierował, zna jej bieżące sprawy, a co istotniejsze, bardzo dobrze zna lokalną społeczność, jej bolączki i obawy. – Okoliczni ludzie po prostu boją się uchodźców. Boją się islamizacji Europy – prałat Sadłowski podkreślił jednak, że mimo wszystko należy z ludźmi rozmawiać. – Trzeba się spotkać i wyjaśniać. Inaczej mogą nie być chętni, by przyjąć i zaakceptować uchodźców.

Preferowani chrześcijanie

Ksiądz doktor Jarosław Wojcieski, proboszcz parafii św. Bartłomieja Apostoła w Pawłowicach, stwierdza, że najlepiej, gdyby uchodźcy, którym miano by udzielić pomocy, byli chrześcijanami. – Jestem jak najbardziej za tym, by przyjąć uchodźców, ludziom trzeba pomagać. Jednak preferowałbym, aby było to rodziny chrześcijańskie – mówi mi proboszcz. Od razu wyjaśnia, że nie chodzi o to, iż wyznawcom innych religii pomoć się nie należy, ale jego zdaniem aklimatyzacja wyznawców islamu byłaby zbyt problematyczna.

Zresztą, jak podkreśla, decyzja o przyjęciu rodzin nie leży wyłącznie w gestii parafii. – Proboszcz jest niejako zarządcą parafii, a nie jej właścicielem. Dlatego też nie może sam decydować o udzieleniu schronienia uchodźcom. Decyzja należy do ordynariusza parafii.

Parafia sama nie decyduje

Słowa ks. dr Jarosława Wojcieskiego potwierdzają niemal wszyscy proboszczowie, z którymi rozmawiałem. Parafia po prostu nie może sama decydować o tym, czy przyjąć uchodźców.
Ksiądz Kazimierz Ambroziak, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Rokitnie
Muszę się skontaktować z Radą Parafialną w sprawie przyjęcia uchodźców. Sam nie mogę decydować. Poza tym władze Kościoła w Polsce będą same ogłaszały decyzje w sprawie przyjmowania rodzin innymi kanałami niż media. Wszystko leży w gestii biskupa, to on będzie wydawał konkretne dyrektywy.

– Wszystko zależy od proboszcza. Dopiero kiedy on uda się na spotkanie w Dekanacie będzie wiadomo jak wygląda sprawa przyjęcia uchodźców – mówi ksiądz Adrian Żądło, wikariusz w parafii Najświętszej Marii Panny Matki Zbawiciela na Wyględowie. – Na razie nie jestem w stanie nic powiedzieć. Dopiero gdy przyjdzie odpowiednia dyrektywa z kurii, będziemy się zastanawiać nad tym co zrobić z rodzinami uchodźców – dodaje ksiądz Aleksander Drożdż, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olszance.

Z wypowiedzi jasno wynika, że z jednej strony przyjęcie uchodźców w parafiach stwarza problemy natury praktycznej, takie jak długość pobytu danej rodziny, jej odmienność kulturowa czy lęk i obawy mieszkańców danej parafii. Z drugiej zaś problemy natury organizacyjno-administracyjnej, których z punktu widzenia polskiego proboszcza, nie wzięto pod uwagę w Watykanie.

źródło: http://natemat.pl/153851,sprawdzilismy- ... iej-zrobic
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Papież Franciszek: "Także w Kościele są tacy, którzy zamiast służyć, myśleć o innych, wysługują się nimi. To karierowicze, przywiązani do pieniędzy"
Obrazek
Papież Franciszek powiedział dziś, że smutny jest widok księży i biskupów przywiązanych do pieniędzy. W homilii podczas mszy w Domu świętej Marty podkreślił, że Kościół nie może zachowywać się "jak aferzysta".

W czasie mszy papież nawiązał pośrednio do tematów szeroko dyskutowanych w związku z publikacją książek i dokumentów o nieprawidłowościach w zarządzaniu finansami Watykanu oraz o przywilejach hierarchii.

Chrześcijanin ma służyć, a nie wysługiwać się innymi - powiedział.

"Także w Kościele są tacy, którzy zamiast służyć, myśleć o innych, wysługują się nimi. To karierowicze, przywiązani do pieniędzy. Iluż widzieliśmy takich księży, biskupów. To smutne, prawda?" - dodał.

Franciszek przypomniał o ewangelicznym wezwaniu do tego, by służąc, zapominać o sobie. Potępił wybór stylu życia zgodnie z mentalnością "osiągnąłem pewien status i żyję wygodnie bez uczciwości".

"Kiedy Kościół jest zamknięty sam w sobie, kiedy czasem zachowuje się jak aferzysta, nie można powiedzieć, że pełni posługę, że jest na służbie, ale że wysługuje się innymi" - zauważył.

Papież przestrzegł przed "pokusami podwójnego życia", które opisał następująco: "Pokazuję się jako kapłan, a więc ten, który służy, ale tak naprawdę wysługuję się innymi".

źródło + film : http://wgospodarce.pl/informacje/21689- ... -pieniedzy

https://www.youtube.com/watch?v=4JWlbgXJ7Oc
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Franciszek zaskoczył. Papież zrobił coś, na co nie było stać jego poprzedników, setek biskupów, nie mówiąc o politykach
Obrazek
Te wyróżnienia odbierali i Benedykt XVI, i Jan Paweł II, i papieże z lat jeszcze dawniejszych. Na owe honory od zawsze łasi są biskupi diecezji większych i mniejszych. Nie mówiąc już o politykach wszelkich możliwych opcji. A papież Franciszek właśnie pokazał, że da się inaczej.

"Odznaczenia i honory nie interesują mnie" – mniej więcej tak należy rozumieć decyzję papieża. Watykan ogłosił, że Franciszek nie przyjmie tytułu doktora honoris causa. Wyróżnienie papieżowi postanowił przyznać uniwersytet we włoskim Salerno – uwaga! – w dziedzinie medycyny. Jak informuje "Gość Niedzielny", uczelnia w uzasadnieniu napisała, że ten doktorat przyznano w uznaniu zasług papieża za jego "powszechnie uznane zdolności jako lekarza dusz".

Franciszek zaś uznał, że o medycynie pojęcia nie ma i przyjmowanie takiej nagrody byłoby niewłaściwe. Generalnie w ogóle "papież nie przyjmuje odznaczeń" – przypomniał włoskim mediom sekretarz stanu kardynał Pietro Parolina. Przyznał, że do tej pory tylko raz Franciszek zrobił wyjątek i zdecydował się przyjąć odznaczenie. Przed rokiem otrzymał Nagrodę Karola Wielkiego (najważniejsza polityczna nagroda w Niemczech, ustanowiona tuż po II wojnie światowej i przyznawana za zasługi na rzecz pokoju i jedności na świecie; wśród laureatów są tu tak ważne postaci, jak Winston Churchill, George Marshall, Robert Schuman, brat Roger z Taizé, a spośród Polaków jedynie trzy osoby: Jan Paweł II, Bronisław Geremek i Donald Tusk).

Innych nagród papież Franciszek w czasie swojego pontyfikatu nie przyjął. Sam uniwersytet w Salerno w ogóle nie zapytał w Watykanie, czy papież zechce ten doktorat przyjąć. Jasne, że było to nietaktem ze strony uczelni. Ale – jak piszą włoskie media – uniwersytet z niedużego Salerno pewnie liczył, że będzie to dla niego chwyt marketingowy. I tak też zapewne działa wiele innych uczelni przyznając tytuł doktora honoris causa. Czasem więcej w tym honoru dla szkoły niż dla obdarowanego. Ale bywa też, że tytuł doktora honoris causa przyznawany jest po to, by się – co tu kryć – obdarowanemu podlizać.

Doktorat dla papieża z uczelni... rolniczej

Więcej: http://natemat.pl/204241,franciszek-zas ... politykach
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Amazon [Bot], Google [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM